Dodaj do ulubionych

Katastrofa...

13.12.10, 08:24
...w Smoleńsku bardzo mną wstrząsnęła. Miałam wtedy już dużo kłopotów z babolem, ale wszystko poszło na emocjonalny bok. Nigdy nie przepadałam za LK, niemniej nie miało to żadnego znaczenia. Współczułam serdecznie wszystkim tragicznie zmarłym i ich rodzinom.

Dziś...No, cóż, dziś myślę, że największą katastrofą dla Polski byli bracia Kaczyńscy. Kiedy słyszę, że Tusk się tak przytulił politycznie i kalkulacyjnie do Putina odbierając kondolencje, to myślę sobie, że i moje, najszczersze uczucia żałoby, są deprecjonowane i pogardzane.

Ten kraj wiele wycierpiał w historii i należy mu się czas normalności i spokoju. Niestety, nie zapowiada się sad
Obserwuj wątek
    • natla Re: Katastrofa... 13.12.10, 09:07
      Niestety masz rację. Oni zrobili groteskę ze śmierci. Prowokują i wyzwalają w ludziach najgorsze instynkty, wystarczy komentarze pod artykułami nt. przeczytać.
      • eurytka Re: Katastrofa... 13.12.10, 10:13
        Po prostu myślenie po traumie jest zaburzone,
        wiem, bo sama kiedyś z wypadku ledwo z życiem uszłam.
        To bardzo mnie zmieniło...
        Jeśli o Smoleńską katastrofę chodzi,
        to są tacy, którzy to nakręcają,
        od początku, pan Antoni Macierewicz no i radyjo...
        Dla nich to teoria spiskowa od samego początku...sad
        • misia007 Re: Katastrofa... 13.12.10, 12:41
          Wrzosku ,natlo myślę tak samo i jestem już tymi dociekaniami po prostu zmęczona.Jak to się stało,że daliśmy się w Kaczyńskich ubrać??? jak mogło do tego dojść.A jeszcze wam powiem,że ci nowi ,ci PJN też działaja na mnie jak płachta na byka.Przecież tam same byłe kaczorowe przydupce siedzą i co mam uwierzyć,że nagle ich olśniło.Jakubiak,Kowal,Migalski, no nie litości.
          • wrzosowapolana Re: Katastrofa... 13.12.10, 12:58
            Na litość to bym raczej nie liczyła wink

            To, co oburza mnie najbardziej, to wartościowanie ofiar i żałoby. Odnoszę wrażenie, że usiłuje mi się wmówić, że tragedia smoleńska jest największa. A niby czemu? Wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi. Tak samo, albo i bardziej, cierpi anonimowy rodzic po stracie dziecka, jak anonimowa staruszka po stracie wieloletniego partnera. Jak Marta Kaczyńska jedzie do Ameryki spytać się tamtejszych (trzech) kongresmenów, czemu jej rodzice musieli zginąć, to szlag mnie trafia i mam bardzo niefajne odpowiedzi dla tej panny.
          • natla Re: Katastrofa... 13.12.10, 13:06
            Zgadza sie Miśka, oni też nie zmojej bajki, ale może bedą choć mniej chamscy. I jednak chciałabym, aby całkowicie zastąpili PIS. Na bezrybiu i rak ryba, a opozycja jakaś musi być.
            Tylko co z nich wylezie? A może musieli wbrew sobie działać jak jego wysokosć kaczor, by być w polityce. Złapali sie pierwszej deski ratunku.
            No nic, zobaczymy.
            • misia007 Re: Katastrofa... 13.12.10, 13:19
              No tak , korzyść jest,że odbiorą PiSowi trochę elektoratu ale na wiele bym nie liczyła."Prawdziwki" murem przy Jarku ostaną.A co do pani M.K ,wrzosku to podwójna mężatka przecie,to niestety ale się ośmiesza i pamięć ojca szarga.
              • wrzosowapolana Re: Katastrofa... 13.12.10, 16:52
                No, wiesz...Panna, nie panna, pisz pan panna smile

                PJN już dziś zaczął polowanie na winnych. Oczywiście już wiadomo, kto to.
                • super222 Re: Katastrofa... 18.12.10, 12:07
                  Po ostatnim głosowaniu w Sejmie nt. zmniejszenia dotacji
                  dla partii politycznej, kiedy to wniosek przeszedł dzięki
                  głosom PJN nie jestem już taka pewna, że ten klub parlamentarny
                  będzie jedynie polował na winnych. Panie K-R i J wykonały
                  dobrą robotę.
                  PS. Panna, nie panna, pisz pan panna big_grin
                  No nie, chodzi o taką maleńką część, która jest warunkiem
                  posiadania tytułu *panna*.
                  • filip505 Re: Katastrofa... 19.12.10, 03:28
                    ....szkoda ze ten rozsadek nie przyszedl im
                    lata temu,ludzie sie zmieniaja,czy tylko
                    szef?????????.
                    • wrzosowapolana Re: Katastrofa... 19.12.10, 06:46
                      filip505 napisał:

                      > ....szkoda ze ten rozsadek nie przyszedl im
                      > lata temu,ludzie sie zmieniaja,czy tylko
                      > szef?????????.

                      Ludzie się nie zmieniają. Czasem tylko zmieniają swoje zachowania.
                  • wrzosowapolana Re: Katastrofa... 19.12.10, 06:44
                    super222 napisała:
                    > PS. Panna, nie panna, pisz pan panna big_grin
                    >
                    No nie, chodzi o taką maleńką część, która jest warunkiem
                    > posiadania tytułu *panna*.

                    Na panią trzeba sobie zasłużyć. I nie chodzi tu o tę "maleńką część".
                    • super222 Re: Katastrofa... 19.12.10, 10:03
                      Postaram się wyrównać temat wątku.
                      my też tutaj przeżywaliśmy - co wklejam specjalnie
                      dla autorki w. pt. *katastrofa*.
                      forum.gazeta.pl/forum/w,23923,109851150,109891573,Re_samolot_prezydencki_rozbil_sie.html
                      • misia007 Re: Katastrofa... 19.12.10, 10:20
                        No tak przeżywaliśmy wszyscy, to było rzeczywiście jak grom z jasnego nieba.Zbratało nas,zjednoczyło, na krótko ale jednak.Co z tego teraz zostało???Podejrzenia, spory,spekulacje, ehhhhh,"miałeś chamie zloty róg"!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka