Zaczynam przedstawieniem moich pupili: bastarda o imieniu Caruso i suni wabiącej się Sara.
Caruso na swojej porannej gimnastyce zaczepia Sarę:
"Złap mnie! Złap mnie!"
...i już z wyższej póki:
"A widzicie, ciamajda nie potrafi!"
Kiedy jest już w klatce, Sara prosi:
"Podnieś mnie, pliiizzz!"
"A teraz zostaw. Jak bum, bum, dobrze popilnuję!"