Dodaj do ulubionych

Klub prusaka

20.08.11, 05:19
Zapewne ten wątek nie za bardzo wam przypadnie do gustu ,ale chciałem w nim uhonorować i te inne mniej lubiane zwierzeta o które żadna ustawa sie nie upomni i choc nie nosza na swoim nieraz pancerzyku hitynowym łańcucha to częst rozdeptujemy je bezmyslnie albo polewamy azotoxopodobnymi cieczami . A jesli sa to zyc chcą często [popijając małe co nieco naszej krwi upuszczonej .Mam nadzieje że o takich od czasu do czasu stworzeniach wspomnicie podróżując po tym ogromnym świecie i opowiecie swa historie z nietypowym zwierzem .
Obserwuj wątek
    • filip505 Re: Klub prusaka 20.08.11, 06:09
      ....nie bardzo wiem co to prusak,to pluskwa?????,
      jak chcemy zyc zgodnie z natura to powinnismy
      wszystko tolerowac do polki nas nie zjedza,jak
      wierzymy w boga nie mozemy go poprawiac,
      skoro je stworzyl??????,ja jednak bede w to
      ingerowal,walczyl o siebie,
      • ania091951 Re: Klub prusaka 20.08.11, 13:31
        Prusak to amerykanski kakroc.
        • misia007 Re: Klub prusaka 20.08.11, 16:39
          Widziałam je kiedyś u znajomej, w której bloku jest zsyp i mimo,że to był jedyny kontakt jestem przeciwna uhonorowaniu.To znaczy jeśli masz taka wolę to je do serca przytul zamiast psa, weż na kolana zamiast kota, może ktoś cię nawet będzie podziwiał.Mnie to nie rusza.
          Obecnie walczę z komarami i tu żadnego zmiłuj nie ma albo my je albo one nas.
          • graga211 Re: Klub prusaka 20.08.11, 17:57
            Też nie mam litości dla komarów, jak i one dla mnie, dlatego wojujemy ze sobą od zawsze.
            Natomiast karaczany (Blattodea) są dość interesujące, wszystkożerne (mogą 2-3 miesiące żyć samą plamą atramentu). U nas najczęściej spotykamy B. orientalis, czyli karaczana wschodniego zwanego też karako, karaluch i B. germanica, czyli persaka, prusaka, francuza, szwaba, moskala.
            Ja hodowałam w insektarium prawdziwego olbrzyma - karaczana amerykańskiego zwanego kakerlak, przybyszka.To gatunek tropikalny, dobrze fruwający, zawleczony do Europy przez statki handlowe i świetnie się czujący w szklarniach, cieplarniach, oranżeriach oraz pieczarkarniach.

            Wszystkie mają niemiły zapach, zanieczyszczają żywność swymi odchodami, w których mogą znajdować się zarazki (wirusy zapalenia wątroby, prątki gruźlicy, gronkowiec złocisty, jaja robaków, cysty pierwotniaków), dlatego budzą powszechną odrazę.

            W medycynie ludowej na Wschodzie były używane do leczenia schorzeń nerek i uszu, a w USA (Filadelfia) zalecane w postaci pigułek i "herbatek". Solone karaczany były znane jako pikantna przyprawa sosów.

            Nio. smile
            Mam nadzieję, że już wszyscy wiemy, co to takiego ten prusak. wink
            Pozdrawiam - gra.
            • filip505 Re: Klub prusaka 20.08.11, 18:16
              ...graga, to przez ciebie tyle tych karaluchow na swiecie,
              nie moglas ryb pochodowac,
              dzieki za wyjasnienia,tylko dalej nie wiem czy ewentualnie
              zwalczac czy wyjadac proponujesz.
              • graga211 Re: Klub prusaka 20.08.11, 19:56
                Filipeńku, ryby także hodowałam.
                Ja wiele różnych bydlątek hodowałam: straszyki, nietoperze, myszy i węże...zawsze w domu u mnie było kilka różnych i musiały żyć ze sobą w zgodzie.

                A propos węży.
                W ub. roku spotkałam na poboczu drogi żmiję. Uniosła łeb do góry i nieruchoma przyglądała się mnie, a ja jej. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że akuratnie tego razu nie miałam przy sobie aparatu fotograficznego. Z tego powodu mało nie popłakałam się się ze złości nie ugryzłam w niewymowną. Bo zawsze dźwigam ze sobą tę zabawkę, a wtedy....wrrrr! Takie ujęcie żmii z wzniesionym łbem nieczęsto się trafia.

                Natomiast przedwczoraj na szosie przed nami zygzakiem czmychał wąż. Mówię do ślubnego, by się zatrzymał lub ominął go, a ten - huzia na gada, bo to żmija! Z daleka było widać jasnożółte lusterka po bokach głowy... Zatrzymał się i wrzucił wsteczny bieg, by sprawdzić. Biedne zwierzę miało już bebechy na wierzchu. "-Teraz dobij go, sadysto!" - warknęłam.
                Ślubny bardzo mi się naraził....
                Kiedyś z jaja wyhodowałam zaskrońca i z daleka potrafię wypatrzyć te jego lusterka.
                Cóż, chłop żywemu nie przepuści - jak mówi piosenka. sad sad
                www.youtube.com/watch?gl=PL&v=V47Df0vjSYs
                • graga211 Re: ten link jest lepszy 20.08.11, 20:02
                  www.youtube.com/watch?v=Q844kmcodh4&feature=related
                  • filip505 Re: ten link jest lepszy 20.08.11, 21:47
                    ...graga,kolega chyba zartobliwie,ale mowil ze nie,
                    twierdzil ze tu u nas zeby rozpoznac jadowita zmije
                    od nie trzeba jej sie przyjzec,jak ma zrenice pionowe
                    to ok,albo odwrotie,raz tylko spotkalem na mojej
                    dzialce,nie patrzylem w oczy,usmiercilem,w lesie jak
                    zobacze,wiele razy,tez w oczy nie zagladam,omijam,
                    ale nie odpowiedzialas na pytanie,no i skruchy nie
                    wyrazilas,ale na zartach sie znasz,napewno.
                    • natla Re: ten link jest lepszy 20.08.11, 21:56
                      Graga milczy, więc ja Ci odpowiem....oczywiście zjadać. Najlepiej jak krewetki.....na wrzątek, potem z chityny wyłuskać (pokrywy można użyć do tworzenia mozaiki),polać odpowiednim sosikiem (świetny jest czosnkowy) i wsuwać. Można też zrobić koktajl na jogurcie z dodatkiem majonezu. Pychota! big_grin
                      • filip505 Re: ten link jest lepszy 21.08.11, 03:31
                        ....natla,czy to ladnie tak wkrecac czlowieka,chyba jedak
                        pozostane przy rybach,jak przygotujesz je z coskowym,
                        bedzie 4 rano,po mocno zakrapianej nocy,to kto wie?????
                        • graga211 Re: ten link jest lepszy 21.08.11, 08:07
                          Sorry, rzadko siedzę po nocach, bo to już nie te czasy.....
                          Zgadza się z tymi żmijowymi źrenicami.
                          Zygzak też nie zawsze jest widoczny, gdyż bestia bywa melaniczna, jednolicie ubarwiona.
                          Ale łeb ma wyraźnie trójkątny i po tym kształcie można z daleka widzieć, z kim się ma randkę. big_grin

                          Witaj, Natla. Krewetki mniam! Ja "na kolanie" przygotowuję najprostszy sos, jaki tylko można wymyślić: majonezowo-keczupowy. Ale ten Twój czosnkowy brzmi smakowicie.
                          Lubiem czosnek.

                          • sagittarius954 Re: ten link jest lepszy 21.08.11, 18:54
                            Świeże te krewetki czy raczej juz "jadą" deczko?
                            Tydzień temu spożyłem na Krakowskim Podobno hiszpańskie , cud to nie był , pocieszyłem sie u siebie na Woli deska z wędlinami , te były naprawdę dopiero co zrobione i w ilości wystarczającej big_grin
                            • graga211 Ani deczko "jechać" nie mogą 21.08.11, 19:24
                              Kupuję w sprawdzonym sklepie, w którym nigdy nie trafiłam na "jadącą" rybę czy inną morską potworę. Jestem na ten zapach deczko uczulona.
                              Lubię krewetki królewskie, ale nie pogardzę też koktajlowymi.
                              Takie zamrożone wrzucam na osolony wrzątek i po ok. 5 min. odcedzam.
                              Koktajlowe wsypuję do miseczki z sosem j.w., a królewskie maczam w sosie trzymając za chitynowy koniec, czyli uropody = nogi ostatniego segmentu odwłokowego big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                              Pychota!
                              [człowiek to taka bestia, która wszystko zeżre, nawet skórzane zelówki własnych butów, czego świnia już by nie zrobiła]
              • misia007 Re: Klub prusaka 22.08.11, 18:28
                wyborcza.pl/1,86706,10138737,Japonska_kawiarnia_dla_milosnikow_kotow.html
                może i mają kota ale wydaje mi się to lepsze od....klubu prusaka.
                • izis52 Re: Klub prusaka 22.08.11, 18:35
                  Pewnie, że lepsze....byle myszy tam nie biegały big_grin
                  • graga211 Re: Klub prusaka 22.08.11, 23:10
                    Dlaczego nie myszy?
                    Niech się nieproszone nie pchają!
                    A poza tym kocikom też się należy godziwa rozrywka, czyż nie? wink
                    • polnaro Re: Klub 23.08.11, 14:45
                      Prusak to ten w hełmie ze stali? Aktualnie go przemianowali i wybiera miejsca gdzie ludzi ma mnogo.
                      Żmije rzadko tu spotkać się udaje, jedną chłop mój przekroczył, niedawno, nie widząc jak się zasadziła beskuryja. Mogło być upiornie, bo on w sandałach, a odludzie to było potworne.
                      Te inne / morskie/ przysmaki jadam chętnie poza domem, sama bezradna jestem przy nich i żadnej chęci do nauki nie poszukuję.
                      Komarów zaś u nas nawet na lekarstwo.
                      I jak zazwyczaj na kocie stanie, bo wprowadzam już oba koty moje na zimowe salony /do piwnicy/ - strasznie Kitka tłuką sąsiada kocury, dziś wody litr wylałam na jednego obwiesia, który myślał, że już nie wrócę do domu i zamieszkał pod tarasem.

                      • filip505 Re: Klub 24.08.11, 23:22
                        ....nie wiem czy lepsze MISIU,chyba to niezbyt zgodne
                        z natura jest,NAPEWNO nie dla przyjemnosci kotow
                        to jest,tylko ludzi,......ktorzy za to placa,wiec koty sa
                        tam.......zabawkami,jak nie .....niewolnikami,dziwie sie
                        ze popierasz,nie protestujesz,
                        ...polnaro,wiecej tego nie rob,bo moze w nowej ustawie
                        jest zakaz dowadniania kotow,w kacu MISIA tylko pobieznie
                        to przedstawila,ponoc psy zjadajace pokrzywy na lancuchach
                        3,5 metra sa bardziej szczesliwe jak na 3,0 m,i policja
                        wczesniej nic do roboty nie miala,teraz lancuchy bedzie
                        mierzyc,i wode sprawdzac,ile lejesz na kota czy dla psa,
                        ....zeby tak te zwierzczki umialy mowic,moze moja koteczka
                        wolala by byc bezdomna,pojadac w smietniku a nie w porcelanie,
                        a moze nie chce tego wiedziec,bo............ .
                        • eurytka Re: Klub 25.08.11, 03:33
                          Może jeszcze klub stonogi?
                          Pancerza nie zazdroszczę ale stu nóg i owszem.
                          https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQUDj1kwXal7iLzZGjx-23jlAnN7-0fx-Ek6BguJkz4JE2wtc6U
                          • misia007 Filipie 25.08.11, 10:17
                            Jeśli to co piszesz miało być dowcipne....to się nie ubawiłam, jeśli rzeczywiście tak myślisz ...to współczuję i proponuje temat zakończyć.Jeśli nawet nie wiesz co czuje twoje własne zwierzę to o czym tu gadać.
                            • eurytka Re: Filipie 25.08.11, 10:51
                              Koty drapią, psy gryzą, rośliny pachną , nie grymaszą, sa wdzięczne i żywią.
                              Zdecydowanie wole klub flory niż faunysmile
                              • eurytka Re:ogólnie to było 25.08.11, 10:59
                                Zmęczona jestem troche psem, ktorego to dziecko sobie zafundowało 8 lat temu.
                                Wiele szkód mi poczynił ostatniosad
                                Dzikus to jednak troche jest.
                                Mogłabym tak jak inne panie,
                                o jaki ładny piesek,
                                popatrzec, pogłaskać , pogadać i wystarczy.
                                P.s.
                                Koty w tej japonskiej kociarence, zabojczesmile
                                • filip505 Re:ogólnie to było 26.08.11, 03:35
                                  ....misiu,nie odpowiedzialas jednak czy popierasz
                                  takie kawiarnie,choc z tego w jaki sposob podalas
                                  link wynika ze troche tak,mam nadzieje ze sie myle,
                                  ....co czuje nasza kocica,to naprawde nie wiem,
                                  nauka tego wyjasnic nie potrafi,ja nie mam syndromu
                                  boga,......wiec staramy sie zyc w przyjazni,to sie daje,
                                  a jak zmierzyc poziom szczescia naszego kota moze
                                  mi podpowiesz,swoje potrafie ocenic,ale odniesieniu
                                  tego do innych zwierzat,w tym ludzi pewnosci nie mam.
                                  ....eurytko,tak bywa ze o "zabawki" swoich dzieci
                                  czasami musza dbac rodzice,o jaszczurki naszej corki
                                  zadbala kiedys nasza ,w zasadzie syna,kotka.
                                  • misia007 Re:ogólnie to było 26.08.11, 13:46
                                    No chyba przynajmniej potrafisz odróżnić wystraszone ,zestresowane zwierzę od ....spokojnego i zadowolonego.To raczej bije w oczy.
                                    • filip505 Re:ogólnie to było 26.08.11, 16:20
                                      ....wedle ludzkich standardow potrafie,ale czy one
                                      sa prawdziwe dla kotow???,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka