Sprawa Magdy z Sosnowca.

03.02.12, 07:36
Większość rodaków od ubiegłego wtorku, w mniejszy lub większy sposób angażowała się w sprawę "uprowadzenia" 6-miesiecznej Magdy z Sosnowca. Telewizja karmiła nas obrazkami matki rozwieszającej ulotki o zaginionej córeczce oraz mądrych głów, sporządzających portrety psychologiczne i snujących dywagacje. Śląska policja całe siły skoncentrowała na poszukiwaniach. Jeszcze Rutkowski i może inni działali. Mimochodem nasłuchiwałam wieści, a jednak intuicyjnie jak wielu innych - czułam, że coś w tej historii jest fałszywe. Po obejrzeniu rewelacji Rutkowskiego, nadal mam "pomieszanie" odczuć. Jak to możliwe, aby matka po wypadku, nie wzywała pomocy i z zimną krwią zaniosła dziecko do lasu ? Na dodatek w toku dochodzenia przeprowadza się badania DNA na okoliczność ojcostwa ? Czując wielki niesmak, złość - zastanawiam się nad pokrętnymi meandrami ludzkich umysłów oraz ciągle emocjonalnym odbiorem takich historii.
    • natla Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 08:04
      Jak tylko zobaczyłam tę dziewczynę, to skomentowałam przy świadkach, że "nie daję za nią głowy", że jest możliwość, iż chciała sie dziecka pozbyć. Zostałam ofuknięta. Wychodzi na to, że nie ma koło siebie osoby, która w tej sytuacji zdolna byłaby jej pomóc, do której mogłaby się zwrócić, allbo to jednak nie był wypadek.
      • natla Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 08:38
        Tłumaczą jej zachowanie szokiem. Jednak w tym szoku myślała o sobie.
        • izis52 Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 09:03
          Natlu, dokładnie o tym myślę. W szoku działa się nieracjonalnie, ale nie egoistycznie, chyba, że poczucie winy przerasta człowieka.
          • sagittarius954 Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 09:12
            taka "mała sprawa" a dla mnie całe to państwo przestaje być wiarygodne . I najgorsze że wniosek mozna wysnuc jeden . Po plecach załatwiamy wszystko ,ale nieodpowiedni ludzie na stanowiskach i to nie tylko tych wysokich , zdecydowanie przeszkadzaja w rozwiązywaniu problemów . A jak to zrobic ? Oto jest pytanie ...
            Nie będe się wyłuszczał bardziej , ide po raz ostatni na reh. może jak wróce to sie wytłumaczę bardziej , ale w rzeczy samej nie wesoło wygląda nasza obywatelska sytuacja .
            • izis52 Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 10:05
              Dalekosiężne wnioski wysuwasz Sagi. Przyjmując jednak, że obecnie - niewiarygodność staje się powszechną normą, to czy tylko należałoby rozdzierać szaty nad upadkiem moralności ? Podobnie swoje czasy widzieli "oświeceni" obrońcy Rzeczypospolitej. Tak wskazuje słowo pisane od czasów Reja, a nawet łacińskich kronikarzy. Wzywając do ratowania obyczajów, wiary i ojczyzny, siebie upatrywali jako jedynych prawdziwych Polaków i obrońców. W konsekwencji dziedzictwa przodków, ja widzę tylko jeden sposób ocalenia wiarygodności......
              • polnaro Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 11:57
                Biedne maleństwo sad

                Znowu wiele osób chcących pomóc zostało wystawionych do wiatru. Czy nie tak rodzi się znieczulica społeczna?
                Nie oceniam kategorycznie dziewczyny, może jednak coś w jej głowie nie działa właściwie? Rzeczywiście, wina może rozkładać się na wiele osób z otoczenia, także na lekarza opiekującego się dzieckiem, a może i rodzinnego, czy położną.
                Tyle tylko, że mamy sytuację, w której nie wiadomo gdzie zwrócić się z problemem.
                Rwetes czynią po tragedii i co z tego wynika?
              • natla Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 11:58
                Puszczają kolejne wywiady, które były przeprowadzone przez ostnatnie dni z rodzicami Magdy. W głowie mi się nie mieści, jak można tak kłamać w żywe oczy, na zimno, ze łzami w oczach. I okazuje się, że tatuś też coś kłamał (wynosił zwłoki córeczki w wózku nieświadomie z domu?), a skoro kłamał, to wie co się stało.
                Wyłączam tv.
                • misia007 Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 12:50
                  Nie rozumiem reakcji matki, dziecko mogło jej upaść ,jak zeznaje ale taka reakcja???To młoda dziewczyna,czemu nie wzywała pomocy,co to za szatański plan z rzekomym porwaniem.???Kto w takiej sytuacji myśli o odpowiedzialności jaką może ponieść.Przecież to było jej dziecko.Coś mi tu nie gra,może ona jest psychiczna, to by wiele tłumaczyło.
                  • filip505 Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 19:45
                    ....jesli jest psychiczna trzeba leczyc,jesli ma
                    jednak poczytalnosc,a na zupelna debilke
                    nie wyglada,najwyzsza kare,ale ciala
                    nie ma,moze nawet sprzedali???,
                    • izis52 Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 03.02.12, 22:40
                      Obyś miał rację Filipie.
                      • sagittarius954 Re: Sprawa Magdy z Sosnowca. 04.02.12, 05:11
                        Bałem sie żeby zwierzaki nie powłóczyły tym maleńkim ciałkiem . Odnalezione. Dobrze, teraz czas na modlitwę .

                        Przypomniałem sobie, jak sam wyszedłem kiedys na spacer z córka maleńką w wózku i choc miała na sobie szelki , to tak jakos niemrawo brałem sie do jej przypięcia . No i oczywiście wychyliła sie ponad normatywnie za krawędź wózka . Wypadła . Fala ciepła , wtedy mnie ogarnęła i uczucie złości na siebie samego . Oczywiście dziecko jak mały akrobata zawsze siada na pupie . Zrobiła cały obrót w powietrzu z tak małej wysokości i usiadła na chodniku płacząc . Tamto doznanie wstydu , zlości , winy i zalu na samego siebie jest mi bliskie do dzisiaj . Choć dziewczyna wyrosła juz na schwał , pamiętam o zdarzeniu . Oglądając niektóre przypadki innych dzieci , ktore nie miały szczęścia wzbiera we mnie znów ta fala ciepła , juz nie tak intensywna choć wiem, że w każdym rodzicu tego dziecka, zapamiętana sytuacja będzie wracac i wracac i nie wiem jak najdalej odrzuci sie ten kamień zapomnienia, to on wróci . Jakby był juz na trwale dopasowany do tego kto go wprawił w ruch . Raz nadbiegnie z szybkościa błyskawicy innym razem przytoczy sie niemrawo ,ale zawsze go zobaczymy . Cały proces wychowawczy dzieci opiera sie na płytszych i głębszych pomyłkach rodzica , albo inaczej na jego przewidywalności . Żeby jednak dotrzeć do tego momentu , trzeba zdawać sobie sprawę ,że miłośc do dziecka, to nie to samo co miłośc zaspakajająca fizyczna i choć wywodzi sie z tego aktu, każdy przejmie z niej tylko namiastkę odczucia do tego złomka kobiety i mężczyzny, dziecka . Nie wszystkim się udaje pogodzić rolę rodzica w świecie , w dodatku tak trudnym świecie jaki jest teraz . Mimo techniki , mimo rozwoju i dostępności nauk , moralnośc i etyka umyka nam ludziom . Jest zawsze nadzieja . Bo może nasi następcy dziś dzieci , malutkie przyjmujące nas i otoczenie z wiarą , będa lepsi i ustrzegą swoje dzieci od takiego losu .
    • pierogi_z_jagodami Re: Sprawa sprawę goni. 04.02.12, 09:29
      A w tzw międzyczasie urzędnicy NIK otrzymali takie uprawnienia, że wywiad, kontrwywiad i ABW razem wzięte się mogą w piętę pocałować. I na dodatek nie będzie nad nimi żadnej kontroli. Nasi wybrańcy narodu kompletnie nie czytają co uchwalają ciesząc się z diet.

      Brawo, a premier niedługo sam założy maskę i będzie skakał oburzony, razem z internautami.

      A my sobie głowy łamiemy nad matką, dzieckiem i detektywem, którego nie lubi policja. Nie mając nawet podstawowych informacji na dany temat.
      • sagittarius954 Re: Sprawa sprawę goni. 04.02.12, 13:46
        A może bysmy tak zawiesili dziłanie czego sie da , do momentu kiedy słupki popularności znów nie wzrosną uncertain
        A może cała nadzieją w tych 20 % najlepiej zarabijających ?Może tylko oni będa głosować ...i stanie sie jasność .suspicious
        • misia007 Re: Sprawa sprawę goni. 04.02.12, 14:31
          Może i sobie łamiemy głowę ale dziwne by było gdyby nie.To sprawa wstrząsająca z wielu względów i miejmy nadzieję jednostkowa.
          • sagittarius954 Re: Sprawa sprawę goni. 04.02.12, 14:45
            Zdaje się ,że matka polka jeszcze nie raz wprowadzi nas w stan zdumienia .
            • izis52 Re: Sprawa sprawę goni. 04.02.12, 18:19
              Święta prawda Sagi. Na zawsze zapamiętałam "mamusię", którą sąd rodzinny miał pozbawić opieki nad 4-letnim synkiem. Dziecko było bardzo zaniedbane, niedożywione. Sypiało (jak mamusia wpuściła do domu) w korytarzu na wiązce słomy. W jedynej izbie urzędowała mamusia w nieciekawym towarzystwie. Zdjęcia kuratora i wywiad - były wstrząsające. Pani miała odebraną opiekę nad 4-ką starszych dzieci. Przyszła na posiedzenie sądu z wydatnym brzuchem, a na pytanie; czy spodziewa się kolejnego dziecka, zadanego z wyraźną dezaprobatą, pojechała chamską wiązanką pod adresem sądu, a na koniec stwierdziła, że ciąża dobrze jej robi na urodę, a sądowi nic do tego.
              • misia007 "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 18:45
                To cytat z Marii Czubaszek w odpowiedzi na gromy ,które na nią spadły gdy oświadczyła w wywiadzie,że dwukrotnie usunęła ciążę i wcale tego nie żałuje.Nie każda kobieta ma powołanie do macierzyństwa, ba są takie,które nie powinny mieć dzieci.
                • sagittarius954 Re: "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 19:16
                  Jej wybór . Ale troszke dziwne mi się to wydaje, skoro w swoim blogu rozmawia z córką sąsiadki .No ale swojej się nie ma przecież, w imię wypracowanej swojej ideologii . Decyzje z przeszłości coraz bardziej chyba uwierają .
                  • amityr Re: "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 19:34
                    Podobnie jest z innymi dwoma znanymi Paniami. Panią Joanną Senyszyn i Panią Olgą Lipińską.
                  • polnaro Re: "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 19:34
                    Rozumiem, że posiadanie dziecka nie musi uszczęśliwiać, ale chwalić się aborcją?
                    A już szok przeżyłam kiedy stwierdziła, że gdyby na usunięcie ciąży było za późno, to skoczyłaby z któregoś tam piętra i popełniła samobójstwo. Jej coś się pokiełbasiło na starość w łepetynie. Nie ukrywam, że lubię jej twórczość, poczucie humoru, a nawet sposób bycia, ale to co nawygadywała jest żenujące crying , nie rozumiem co to było?
                    Operacje poprawiające urodę chyba mózgu nie muszą kaleczyć?
                    • sagittarius954 Re: "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 19:49
                      Przecież to kobieta więcej niż oświecona i inteligentna , mając świadomośc swojego wyboru dlaczego nie zdecydowała sie na przerwanie jajowodów ,aby nie dopuszczać do najgorszego jaką jest aborcja . dla mnie to szok . Rozumiem kobiety niezdecydowane , które z jakimś męzczyzna nie chcą mieć dzieci ot choćby dlatego że rozrzuca skarpetki codziennie po mieszkaniu, ale jeśli twierdzi ,że że od początku byla przeciwna macierzyństwu i doprowadzc do ciązy ... ten świat naprawde potrzebuje jakiegoś wstrząsu. Widocznie musiała przejść jakąś chorobę a może to nadmiar nikotyny .
                      • misia007 Re: "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 20:07
                        No fakt 3 paczki dziennie to sporo ale wracając do tematu to tłumaczyła swe wyznanie tym,ze wtedy gdy dokonywała aborcji ....było to czymś normalnym.Cóż dla mnie to nigdy nie będzie czymś normalnym ale....uważam,ze tylko kobieta może o tym decydować- to jej życie, decyzja i sumienie.
                        • amityr Re: "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 20:14
                          Bez kom.

                          www.voila.pl/434/c4czy/
                • dwa-filary Re: "Wolę być zimną suką niz matką polką" 04.02.12, 22:33
                  misia007 napisała:

                  > To cytat z Marii Czubaszek w odpowiedzi na gromy ,które na nią spadły gdy oświa
                  > dczyła w wywiadzie,że dwukrotnie usunęła ciążę i wcale tego nie żałuje.Nie każ
                  > da kobieta ma powołanie do macierzyństwa, ba są takie,które nie powinny mieć dz
                  > ieci.

                  I całe szczęście, że nie ma tych dzieci, bo co to było by za życie...nie chciane, nie kochane.....
          • pierogi_z_jagodami Re: misiu 04.02.12, 20:47
            Mamy sprawne w wynajdywaniu makabr media. Wszystko dobre byle by wstrząs uzyskać. A komu ani razu dzieciak gdzieś nie zleciał nie tam gdzie trzeba - niech pierwszy rzuci kamieniem. Kto nie zbaraniał kompletnie choć raz przy jakimś wyczynie swojego słituśnego maleństwa i kto nie miał ochoty słodziaka z raz pokroić na kawałki i zakopać w ogródku - niech rzuca dalej. Przecież wiemy że życie pisze scenariusze a dziennikarze są od tego żeby dopisywać puste kawałki miedzy wierszami. Niech spadają, ja sobie układam własne scenariusze, wystarcza mi, chociaż nie są takie okropne.
            • filip505 Re: misiu 05.02.12, 00:29
              ....piszesz sagi ze najgorsza rzecza jest aborcja,mi wydaje sie
              ze gorsza rzecza jest niechciane dziecko,i zabite dlatego po urodzeniu,
              ale to juz sprawa wrazliwosci indywidualnej,temat dla
              filozofow,nie religji,politykow i medjow,
              .....pierogi,ale odruchem w takich sytuacjach raczej jest ratowanie,
              za wszelka cene,a nie ukrycie faktu,
              • sagittarius954 Re: filipie 05.02.12, 05:05
                W zestawie : wysoka świadomość i aborcja , tak najgorsza rzecz jak to ująłeś . Poza tym , w człowieku istnieje potrzeba wyrzucenia z siebie tych najgorszych rzeczy , jakby samoistne oczyszczenie sie . W tym ostatnim przypadku znanej satyryczki cos takiego chyba jest prawdopodobne ,ale wiesz ani ja psycholog, ani żaden inny rozwikłacz i roztrząsacz zapałek na jeszcze mniejsze szczapki. Każdy jest kowalem swego losu , co nieznaczy że nie nalezy mu podac ręki .
                • misia007 Re: filipie 05.02.12, 11:42
                  Akurat niedawno przeczytałam jej książkę (z dużą przyjemnością) i żadnej potrzeby oczyszczenia tam nie znalazłam, dużo za to o uczuciu do kolejnych psów ,którym dała dom i do Karolaka(kolejność właściwa)iCo do wywiadu to po pierwsze dziennikarz był namolny i cały czas tłukł o tych dzieciach jakby koniecznie chciał usłyszeć to co usłyszał.Po drugie podejrzewam ,ze powiedziała to ,żeby raz na zawsze była jasność w temacie co do jej osoby.
                  • filip505 Re: filipie 05.02.12, 23:36
                    ....nie bardzo wiem o czym mowa,jakies odnosnik prosze,
                    jest gdzies w internecie???,dajcie link jak macie.
                    • sagittarius954 Re: filipie 06.02.12, 08:35
                      oj filipie jak byś na głuchej wsi mieszkał big_grin
                      A gazetę pl czytasz ?
                      • kla-ra Re: filipie 06.02.12, 10:51
                        Mam swoje zdanie w temacie.Jednak nie osadzam,nie oskarzam od tego mamy prokurature,policje,sady.
                        Czekam na sekcje zwlok i dla mnie to bedzie FAKT ostateczny!!!!
                        Gdybanie - w jakim celu...??
                        Lincz???? przed wyrokiem ????
                        • misia007 Czubaszek odpowiada... 08.02.12, 12:23

                          "
                          Nie sądziłam, że moja wypowiedź (sprzed niemal roku zresztą, ale niedawno puszczona w telewizji) o aborcji, wywoła taką burzę.
                          - A nie słyszała pani – spytała zaczepnie córka mojej sąsiadki – że kto sieje wiatr…
                          - Słyszałam – przerwałam z irytacją – i mogę tylko powiedzieć, że siała baba wiatr, nie wiedziała jak. To niektórych wzburzy. Teraz już wiem.
                          - I żałuje pani?
                          - Bardzo.
                          - Tego, że usunęła pani dwie ciąże, czy tego, że powiedziała o tym?
                          - Żałuję dzieci, które przychodzą na świat niechciane. Nawet, jeśli w drastycznych przypadkach nie trafiają do reklamówki, albo w najlepszym przypadku, do „okna życia”, to niechciane z reguły nie są szczęśliwe. A dzieci powinny być szczęśliwe. Dlatego jestem za świadomym i odpowiedzialnym macierzyństwem.
                          - Ale instynkt macierzyństwa…
                          - Większość kobiet ma, ale są i takie, które go nie mają. Wiem to po sobie. Pomijając, że człowiek powinien kierować się nie tylko instynktem, ale i rozumem.
                          - Poważnie tak pani myśli?
                          - Jak najbardziej. Bo dziecko to poważna sprawa.
                          A ja, czego już nie powiedziałam, nie traktuję zbyt poważnie nawet siebie'
                          • amityr Re: Czubaszek odpowiada... 08.02.12, 18:17
                            Piszcie co chcecie, a inni niech mówią co chcą.Czubaszek to mądra kobieta i tyle.My wspólnie z żoną też podjęliśmy kiedyś decyzję o aborcji i to trzy razy. Było to dawno temu. Nie było takich środków zabezpieczających przed ciążą. Prezerwatywa powodowała u żony stany zapalne. A kalendarzyk i pomiary temperatury nie są całkowicie bezpieczne.Urodzić ,to nie wszystko. Jak zapewnić odpowiednie środki na wychowanie.Jeszcze jedno aborcji powinno się dokonywać "zaraz " a nie czekać po kilka miesięcy.To tak w wielkim skrócie.
                            • misia007 Re: Czubaszek odpowiada... 08.02.12, 18:33
                              Jasnę,że to mądra kobieta a w dodatku sprawiła ,ze zaczynamy o tych sprawach rozmawiać.
                            • eurytka Re: Czubaszek odpowiada... 09.02.12, 19:04
                              amityr napisał:

                              > Piszcie co chcecie, a inni niech mówią co chcą.Czubaszek to mądra kobieta i tyl
                              > e.My wspólnie z żoną też podjęliśmy kiedyś decyzję o aborcji i to trzy razy. By
                              > ło to dawno temu. Nie było takich środków zabezpieczających przed ciążą. Preze
                              > rwatywa powodowała u żony stany zapalne. A kalendarzyk i pomiary temperatury ni
                              > e są całkowicie bezpieczne.Urodzić ,to nie wszystko. Jak zapewnić odpowiednie
                              > środki na wychowanie.Jeszcze jedno aborcji powinno się dokonywać "zaraz " a nie
                              > czekać po kilka miesięcy.To tak w wielkim skrócie.
                              Po prostu szok!
                              Cóż za szczerość prawdziwa!
                              • eurytka Re: Czubaszek odpowiada... 09.02.12, 19:06
                                No i potem na kobietach można się wyżywaćsad
                                • amityr Re: Czubaszek odpowiada... 09.02.12, 20:42
                                  eurytka napisała:

                                  > No i potem na kobietach można się wyżywaćsad

                                  A co rozumiesz przez słowo wyżywanie i w jakim kontekście?
                                  • eurytka Re: do amityra 12.02.12, 09:31
                                    To dobrze, żeście się tak obydwoje dogadywali,
                                    żeście mogli tak i byli szczęśliwi.
                                    Często tak bywa, że on każe usunąć i potem dalej się wyżywa,
                                    to taka rzeczywistość bardziej dla mnie prawdziwa.
                                    Ale bywa i tak, że on opiekuńczy, dzieci chce a ona zimna suka,
                                    kariery i wygody szuka....
                                    • eurytka Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 09:34
                                      Tak w kontekście tego aniołka i zdarzenia z Sosnowca
                                      takie paskudne myśli miałam jak matkę Bartka widziałam,
                                      że o Tobie myślałam....
                                      • misia007 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 10:17
                                        Mnie się wrzosku z matką Bartka nie kojarzysz a co do kobiet to nie kumam czemu jak która dzieci nie chce to zaraz zimna suka?A co to obowiązek jakiś,przymus???Człowiek żyje przede wszystkim dla siebie a przynajmniej powinien a że się różnimy to i różne cele, pragnienia , marzenia mamy.
                                        • izis52 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 10:58
                                          Gdy się głębiej zastanowić - tkwi w nas właśnie taki stereotyp. Szkoła na 5, ślub, dzieci. Tylko część osób spełnia się w tym scenariuszu. Podejrzliwie patrzy się na "wyzwolonych", co to są z sobą na kocią łapę (tak mówiono), dzieci nie chcą, bo kariera. Zapatrzeni w własne ja i poziom konsumpcji. A może najwięcej krytykujących, to ci, co zazdroszczą ???
                                          • sagittarius954 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 11:13
                                            czego zazdrościć ? Dzieci ,czy pustki w czterech ścianach zwanej odpoczynkiem .
                                            • misia007 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 11:24
                                              Wiesz sagi to zależy co komu w duszy gra.Jedni lubią naszych milusińskich a inni niekoniecznie.,Jest jeszcze sport,podróże ,zwierzaki ,różne zainteresowania jest się w czym realizować.Mam koleżankę bezdzietna nauczycielka ,z kasy za korepetycję zwiedziła już prawie cały świat.To jest je wybór ,jej życie a dzieci no cóż w szkole ma ich na pęczki i widać starczy.
                                              • eurytka Re: zawsze wybór? 12.02.12, 11:34
                                                A jak sie urodzi chciane i potem po jakimś czasie będzie chore?
                                                To co eutanazja, wariatkowo? dla dziecka i rodzica?
                                                Życie jest wyzwaniem, nie da się tak łatwo zaszufladkować, uporządkować.

                                                Nikogo nie staram się oceniać,
                                                gdyż nawet sami nie jesteśmy pewni naszych reakcji i wyborów.
                                                Rozum swoje, serce swoje i czasem warto go posłuchać i żyć z sobą w zgodzie.
                                                Jeśli nie, to po latach to się mści.
                                                Człowiek nie maszyna ani cyborg.
                                              • sagittarius954 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 11:39
                                                A jest jeszcze tak że nie możesz się cieszyć jak to napisałaś : "Jest jeszcze sport,podróże ,zwierzaki ,różne zainteresowania j
                                                > est się w czym realizować.

                                                i pozostaje ci dziecko , a fuj jakie to obrzydliwe w dziecku widzieć szczęście , no bo kilka tygodników wypełniło nisze samolubstwa egoizmu włąsnego . Przykładów bez liku tyle że nie należy oceniac tego zachowania , to jest wybór tak trendy a póxniej narzekamy że nie ma komu pracowac skoro rząd i te wszystkie elity jada na własnym egoiźmie .
                                                • eurytka Re: o czubaszku 12.02.12, 11:44
                                                  jeszcze wczoraj oglądałam w uwadze.
                                                  No nie cierpi dzieci do końca, ma takie prawo,
                                                  woli psy, jej wybór...
                                                • misia007 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 11:48
                                                  Nie przesadzaj jAK MÓWIA OGRODNICY.Większość z nas chce dzieci i je ma ale uszanujmy ,że może nie każdy pragnie tego samego co my.A odrobina egoizmu własnego to nawet konieczne dla higieny psychicznej.
                                                • sagittarius954 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 12:24
                                                  i tutaj mamy dla wrzosowej polankę na rozdrapy : czym ma byc państwo i jakie zaspokajać potrzeby , społeczne grupowe czy indywidualne . Wszystkich sie nie da na raz i kazdemu dołożyć więcej np tym w środku .
                                                  • polnaro Re: Matka to sporo 12.02.12, 13:55
                                                    Jeśli u dorastającej dziewczyny nie następuje przewartościowanie poglądów i zachowań, jeśli zostaje nastolatką/egocentryczką nawet po trzydziestce, to nic lepszego dla wszystkich jak jej sukces poza rodzicielski i jeśli związek, to jak najbardziej wolny.
                                                  • eurytka Re: Matka to sporo 12.02.12, 17:03
                                                    Jak nie napotka przy tym odpowiedniego partnera....który chce tego samego co ona...
                                                    Kiedyś było "świadome macierzyństwo" taki obrazek do tego,
                                                    logo, pewnie z Wyspiańskiego...
                                                    Żadna, kiedy nie chciała nie rodziła, gdyż od tego odciągnięta przez lekarza była.
                                                    A już po 40 to norma była, że się może i płodzi ale nie rodzi, bo to, bo tamto,
                                                    a teraz i po 50 siatce nie szkodzi i sie rodzi...
                                                    Taka była polityka, nikt nie zmuszał, zabieg to jak wyrwanie zęba było...
                                                    ale też USG nie było...
                                                    Teraz świadomość inna, ot się "stworzenie" rusza i żyjesurprised
                                                    i do urodzenia każdą się zmusza.
                                                    Z moim ostatnim dzieckiem na ten "przejściowy" moment natrafiłam
                                                    i jakby ideologicznie do urodzenia się przymusiłam mając prawie 40 lat ....
                                                    Och te marki jurki....
                                                    Kiedyś jeszcze w pracy się dowiedziałam,
                                                    że dziecko przed zwolnieniem mnie uratowało.
                                                    Jakoś to wcale mnie nie zniszczyło a wręcz odmłodziło,
                                                    dziecko mądre i zdrowe i nie żałuję.
                                                    Taki teraz świat, że inne, pierwsze dziecko rodzą w wieku 40 latsurprised
                                                  • misia007 Re: Matka to sporo 13.02.12, 11:03
                                                    W środę pogrzeb a matka Magdy na nim nie będzie.Nie wystąpiła z takim wnioskiem.Szczerze to jest mi jej zal.Pewnie się boi ,złych spojrzeń,zniewag ba może nawet linczu.Tłum w swojej masie może być nieobliczalny a ta sprawa wzbudziła ogromne emocje.Nie mogę przestać myśleć jak ta dziewczyna zmarnowała sobie życie.Bo zmarnowała.W wiezieniu takie osoby są traktowane podobno strasznie a jak już wyjdzie to powrót do dawnego życia wydaje się niemożliwy.
                                                • amityr Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 13:49
                                                  sagittarius954 napisał:

                                                  .... a póxniej narzekamy że nie ma komu pracowac skoro rząd i te wszystkie elity
                                                  > jada na własnym egoiźmie .


                                                  Sagi przecież mamy cały czas bezrobocie i rośnie?????Więc ????
                                                  • sagittarius954 Re: do wrzosowejpolany 12.02.12, 13:54
                                                    a widziałes wakaty w rządzie ? Rząd się wyzywi i da etat , a reszta widocznie jest małozaradna, albo niskie wykształcenie ma i tworzy te słupki bezrobotnych .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja