Dodaj do ulubionych

"Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (...)"

03.06.13, 06:28
Z komentarza pod filmem:
"Indianie tez mieli kiedyś problemy z imigrantami....
teraz żyją w REZERWATACH"

Oglądam Maxa systematycznie, bo ciekawie gada. Zauważcie, że nie napada na przyjezdnych i nie wrzuca ich do jednego wora, ale spostrzega pomijany przez media problem (nasz mainstream głównie siedzi w gaciach homoseksualistów i katolików). Ciekawe kto zasiedli naszą ojczyznę, jak sądzicie? Nie mam pojęcia. Z uwagi na nasza bidę, nasi goście raczej traktują nasz kraj raczej jako bazę przerzutową w drodze na zachód niż miejsce osiedlenia się na stałe. Wreszcie jakiś dobry aspekt biedy, ano zobaczymy, czy dobry, zobaczymy.

Obserwuj wątek
    • natla Re: "Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 08:02
      Też go lubię. Nie histeryzuje, tylko pokazuje problemy, które mogą zaistnieć, choć nie muszą.
      Przesłuchałam tylko 3 min, bo się spieszę, ale wiem jedno, muzułmanie wchodzą klinem i mogą być bardzo groźni. Koń Trojański w Europie. Stare społeczeństwo europejskie jest podatne na wszelkie zmiany.
      To tak po łebkach trochę smile Lecę.
      • izis52 Re: "Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 08:13
        Fajny temacik, ale też frunę, choć trzeba by o łódce pomyśleć.
        • misia007 Re: "Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 11:20
          No cóż mamy szczęście,że po pierwsze jesteśmy jak to ładnie ujęły pierogi"bazą przerzutową" a po drugie od zawsze "przedmurzem chrześcijaństwa" i niewierni nam nie straszni.Islamizacja Polski??? Zęby sobie na nas połamią.
          • polnaro Re: "Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 13:42
            Połamią albo i nie, bo my chłoniemy nowe bezrefleksyjnie, rzucamy się na inność jak ćma w ogień z transparentem: 'wolność, tolerancja' i dopiero jak nas boli, to ogon pod siebie i wrzask, że oni winni.
            • pierogi_z_jagodami Re: "Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 13:45
              My akurat mamy własny "islam", nie potrzebujemy importowanego wink Ta nisza jest szczelnie wypełniona. No... ewentualnie nieco prawosławnych nam tu się zagnieździ.... ewentualnie.. zobaczymy
              • pierogi_z_jagodami Re: "Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 13:56
                I tu właśnie znajduje potwierdzenie słynne "ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi" (Mt 20,1-16), bo to ci najbiedniejsi, najprostsi, niewykształceni są "solą ziemi czarnej", mają w sobie największą siłę, mnożą się jak króliki, zalewają świat i trzymają się prostych jak kołek zasad. Nie muszą mieć armat i złotych sztabek, świat i tak jest ich. Trudno, mówi się trudno. Zresztą Arabskie panowanie w Hiszpanii nawet jej dobrze się przysłużyło, dużo lepiej niż późniejsze chrześcijańskie. Arabowie, jeśli widzą w tym interes, umieją współżyć z innymi kulturami, i to bardzo twórczo i owocnie.
              • polnaro Re: "Indiani też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 14:12
                No coś Ty? U nas 80% ewangelików, 10% różnowiercy/najwięcej jehowi/ i 10% katolików.
                Prym wiodą i wszelkie nisze zapełniają ewangelicy, jak ktoś niezadowolony.....droga wolna.
                • pierogi_z_jagodami Re: "Indianie też mieli kłopoty z emigrantami (... 03.06.13, 17:38
                  Co ty mi tu z ewangelikami, katolicy u nas, 90 kilka procent jest katolików i to jest główna nasza tradyszyn, nasz islam, nasza zamordystyczna wiara, nadzieja, modlitwa, Bóg, Honor i Ojczyzna
                  • natla Re: "Indianie też mieli kłopoty z emigrantami (.. 03.06.13, 19:24
                    Tam gdzie Polnarka mieszka, jest 90 % ewangelików.
                    • polnaro Re: Pierogi 03.06.13, 20:29
                      Twój wątek, więc Twoje 'zamordystyczne' stwierdzenia nie podlegają dyskusji smile.
                      • pierogi_z_jagodami Re: polnaro 03.06.13, 21:08
                        polnaro , ja bardziej o całokształcie pisałam, regionalnie jest różnie, wiadomo
                        "Badanie CBOS z listopada 2011 roku wykazało, że 95% mieszkańców Polski deklaruje się jako katolicy", z tego polowa aktywnie (źródło
                        • polnaro Re: polnaro 03.06.13, 21:23
                          "Całokształt" zawsze podobnie funkcjonuje - większość dąży do zdominowania mniejszości - metody osiągania tego są jednak bardzo różne.
                          Kto pomieszkał sobie wśród islamistów nie postawi znaku równości między nimi a katolikami i nie o wyznaniu tu mówię a o wyznawcach.
                          • izis52 Re: polnaro 03.06.13, 23:07
                            Dobrze prawisz Polnaro. Islamiści są niebezpieczni. W czasie ostatniego pobytu w Tabie, autentycznie poraziła nas agresywna "homilia" z głośnika meczetu słyszalna na plaży. Nim zorientowaliśmy się, co to jest byliśmy zaniepokojeni, że wybuchła wojna z Izraelem, a my 300 m od granicy.... Sympatyczny Francuz (arabskiego pochodzenia) przetłumaczył nam napastliwe przesłanie skierowane przeciw bezbożnym, niemoralnie rozpasanych ludziom z Europy, których trzeba nauczyć prawdziwej wiary. Obsługa hotelu nie wzięła sobie tego do serca, bo dalej byli uprzejmi. Tyle, że hotel szwajcarskiej sieci - daje im pracę.
                            W odwrotną stronę idzie turecka wiosna i protesty przeciw islamizacji Turcji.
                            Zasadnicza różnica między uczestnikami arabskich wiosen a Turkami, którzy od piątku protestują na ulicach miast, polega na tym, że te pierwsze rewolucje wyniosły do władzy islamistów, a demonstracje w Turcji, zwrócone są przeciw islamizacji życia klas średnich, do czego usiłuje doprowadzić coraz bardziej autorytarny rząd Erdogana.

                            Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raport-zamieszki-w-turcji/aktualnosci/news-turcja-frustracja-klas-srednich-czy-poczatek-tureckiej-wiosn,nId,977496?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
                            • pierogi_z_jagodami Re: izis 04.06.13, 06:42
                              islamiści - nowe słowo i należy odróżnić je od islamu smile nie każdy muzułmanin jest islamistą, powiem więcej - jest ich więcej , ale najgłośniej jak zwykle słychać krzykaczy

                              i są niebezpieczni jak wszyscy fanatycy - czyli goopki o wprasowanych mózgach, normalni ludzie chcą mieć święty spokój i żadnych wojen ani umierania, a chrześcijaństwo chwilowo nie morduje bo nie może, stracili siłę na rzecz świeckiej władzy (zapewne ubolewają nad tym, bo realnie tracą swoją władzę), ich całe istnienie to pasmo mordów wszelakich, ludobójstwa i matactw politycznych, amen

                              generalnie mam poczucie, że to co się dzieje na poziomie muzułmańskiej ekspansji jest pokłosiem określonej polityki, jaką prowadziły bogate kraje (sprowadzanie sobie taniej siły roboczej w postaci emigrantów, dojenie paliw najtaniej i wtrynianie się w rynki i cudzą politykę za wszelką cenę, to jakieś skutki musi mieć, to jest mocno skomplikowane, ale powiązane też ze sobą)
                          • pierogi_z_jagodami Re: polnaro 04.06.13, 06:30
                            pierogi mieszkały wśród muzułmanów, znają ich obyczaje od podszewki bo były częstym gościem w ich domach, zaprawdę powiadam ci, wspaniale to były rodziny, kochające się i szczęśliwe smile w kwestii wiary znak równości postawię, wszelakie religie to magiel dla nieskomplikowanych umysłów (prasuje je co by się ładnie w szafce pomieściły i dobrze wyglądały w słusznej sprawie wink ), organizują życie rodzinne, intelektualne i społeczne, rodzaj władzy na ludem, nie ma różnicy żadnej, poza formą
                            • pierogi_z_jagodami prawa boskie ważniejsze niż prawo stanowione 04.06.13, 07:35
                              czy ktoś ma jakieś wątpliwości, że żyjemy w państwie wyznaniowym?
                              • polnaro Re: prawa boskie ważniejsze niż prawo stanowione 04.06.13, 09:17
                                Nie czuję się mocna w temacie. Dla mnie prawo boskie, to dekalog i twierdzę, że należy go bezwzględnie przestrzegać. Prawo stanowione podlega różnym interpretacjom, co jest bardzo niebezpieczne.
                                Państwo wyznaniowe.....?, wielu tak uważa, ale sami wybieraliśmy sobie nasze władze i było nie było, mamy jakąś tam wersję demokracji, a dla ogólnego dobra trzeba się dostosować do większości, bo anarchia to najgorsze co nas może spotkać.
                                Osobiście nie czuję żadnej presji 'państwa wyznaniowego' - żyję wg. własnych zasad, moi chłopcy też, nie zagląda mi 'wyznanie' ani do kuchni, ani do sypialni, ani do portfela.....
                                Zniszczymy naszą tradycję natychmiast wejdzie obca, bo ta sfera /sfera ducha/ próżni nie znosi. W czym lepsze jest cudze? wink
                                Ludzie z zacięciem fanatycznym zawsze znajdą ideę w imię której będą tępić 'innych-obcych'.
                                • polnaro Re: Trochę w inną stronę 04.06.13, 09:36
                                  Presję różnych urzędasów czuję za to coraz silniej - sprawozdania, bilanse, kontrole......, w dodatku do różnych adresatów, jakby ch......, nie mogli sobie przekazać sami elektronicznie, pasożytnictwo, no żyć się nie da za kilka lat, jak to dalej tą drogą pójdzie i coraz tego więcej......
                                  • natla Re: Trochę w inną stronę 04.06.13, 10:21
                                    "Ludzie z zacięciem fanatycznym zawsze znajdą ideę w imię której będą tępić 'innych-obcych'."

                                    I tu jest pies pogrzebany. Wiara w cokolwiek, póki jest osobista, cicha i potrzebna jednostce, jest ok. Jednak jeżeli ktoś wciska swoją wiarę w moją niszę, stara sie coś na mnie wymusić, czy nawet zabić w imię swojej religii, to już jest wrogiem nr 1.
                                    Po co nam Konstytucja, skoro mamy opierać sie jedynie na prawach naszego Boga? Dlaczego nie może Kościół (każdy!) sobie, a Państwo sobie? Przecież to jednostka może decydować. Nie uznaję aborcji, nie zgadzam się na in vitro, to nie usuwam ciąży i nie mam dzieci z probówki. Ale też nie utrudniam życia myślącym inaczej. Zakazy nic nie dają, bo aborcja i inne zawsze będą działały w podziemiu i doprowadzały do nieszczęść.
                                    Miejmy poglądy, wierzmy w wybranych Bogów, nie wierzmy, ale dajmy myślącym inaczej spokój.
                                    Polska jest dla wszystkich, a nie tylko praktykujących katolików.
                                    Znam dziewczynę, która wyszła za mąż za faceta z podhalańskiej wsi. Dziewczyna była i jest niewierząca. Jednak praktykuje wiarę katolicką z determinacją, bo inaczej byłaby we wsi wyklęta. Czy to nie jest chore?
                                    • misia007 Re: Trochę w inną stronę 04.06.13, 11:15
                                      Wszystko co piszesz Natlo wydaje się proste,logiczne i oczywiste a jednak dla wielu .....nie do przyjęcia.Takie życie!
                                      • pierogi_z_jagodami Re: Trochę w inną stronę 04.06.13, 11:41
                                        Sprane mózgi i uwięzione emocje powodują, że ludzie myślą, jakoby bez religii nie ma uczciwości ani wyższych uczuć a przecież zdolność do uczciwego regulowania spraw ludzkich jest starsza niż obecnie panująca czy mniej panująca religia i bardziej uniwersalne, bo dotyczą wszystkich, i przecież państwo musi dbać o wszystkich obywateli, nie tylko o katolików, ewangelików czy buddystów, albo ateistów, jest dla wszystkich, więc niech spada z prawem boskim, niech spada na bambus. Zgodzę się absolutnie z tym, że część ludzi potrzebuje mocnego prowadzenia ale niech to będzie pomoc realna w rozwoju osobistym, a nie tylko napuszczanie jednych na drugich i "nasr*wanie" na głowy ludziom z odmiennymi poglądami.

                                        coś fajnego tu zapodam:

                                        (Skopiowane z FB)

                                        "List otwarty do posła Macieja Giertycha:

                                        Drogi Panie Pośle.

                                        Ostatnio słyszałem w którymś z Pana licznych wywiadów, że dla Pana, praktykującego katolika, homoseksualizm jest odrazą, tak jak jest to napisane w 3 Ks. Mojżeszowej 18:22 i nie można tego ominąć. Dziękuję za wszystko, co Pan robi, by edukować ludzi w zakresie Prawa Boskiego. Dużo się dowiedziałem, słuchając Pana wypowiedzi, i staram się podzielić tą wiedzą z jak największą liczbą ludzi. Gdy ktoś usiłuje bronić homoseksualistów na przykład, przypominam mu po prostu, że 3 Ks. Moj. 18:22 mówi jasno, że jest to obrzydliwość.

                                        Koniec rozmowy.

                                        Mimo tego potrzebuję Pana pomocy odnośnie kilku specyficznych praw, by móc je wdrażać w czyn:

                                        1. Gdy spalam byka na ołtarzu ofiarnym, wiem, że to powoduje woń, która jest Bogu przyjemna (3 Ks. Moj. 19). Problem jest z moimi sąsiadami. Mówią, że dla nich zapach ten nie jest przyjemny. Czy mam ich ignorować?

                                        2. Chciałbym sprzedać swoją córkę jako niewolnicę, za karę, jak to opisuje 2 Ks. Moj. 21:7. W tych czasach, jaka byłaby, według Pana, najlepsza cena?

                                        3. Wiem, że nie powinienem mieć kontaktu z kobietą podczas jej nieczystości miesięcznej (3 Ks. Moj. 15:19-24). Problem jest, jak się tego dowiedzieć? Usiłowałem zapytać, ale one często były obrażone moim pytaniem.

                                        4. Moja żona po wielu latach straciła upodobanie w moich oczach. Znienawidziłem ją, gdyż odkryłem w niej odrażającą cechę, gadulstwo. Wypisałem jej list rozwodowy (5 Ks. Moj. 24) i chcę ją odprawić, tylko nie wiem, jak go jej wręczyć. Osobiście, czy przez policję?

                                        5. Mam jednego sąsiada, który uparcie chce pracować w dzień szabatu. W 2 Ks.Moj. 35:2 jest jasno powiedziane, że ma być skazany na śmierć. Czy moralnie jestem zobowiązany, by go zabić sam?

                                        6. Jeden z moich przyjaciół twierdzi, że nawet jeżeli jedzenie owoców morza jest obrzydliwością (3 Ks. Moj. 11:10), to mimo wszystko jest mniej gorsze od homoseksualizmu. Nie zgadzam się. Czy może Pan osądzić?

                                        7. W 3 Ks. Moj. 21:20 jest powiedziane, że nie mogę się zbliżać do ołtarza Boga, jeżeli mam problem ze wzrokiem. Muszę zdradzić, że noszę okulary do czytania. Czy muszę mieć wzrok 20/20 lub czy można negocjować?

                                        8. Większość moich przyjaciół obcina sobie włosy, również w tzw. kołka, mimo że jest to jasno zabronione 3 Ks. Moj. 19:27. Jak oni maja umrzeć?

                                        9. Wiem, że wg 3 Ks. Moj. 11:6-8, jeżeli dotknę skóry martwego wieprza, staję się nieczysty. Ale czy mogę nadal grać w piłkę nożna, jeżeli będę nosił rękawice?

                                        10. Mój wujek nie respektuje 3 Ks. Moj. 19:19, ponieważ sieje dwie różne rośliny na tym samym polu. Jego żona zresztą również, ponieważ nosi ubrania z dwóch różnych materiałów (mieszaninę bawełny i poliestru). Ma również zwyczaj przeklinania. Czy naprawdę muszę zebrać całe miasto, by ich kamienować (3 Ks. Moj. 24:10-16). Czy nie moglibyśmy ich po prostu spalić żywcem podczas prywatnego zebrania rodzinnego, jak to zrobiliśmy dla tych, którzy sypiają z ich rodziną? (3 Ks. Moj. 20:14).

                                        Wiem, że wnikliwie Pan przestudiował te tematy, i jestem pewien, że mi Pan pomoże. Dziękuję Panu jeszcze raz, za przypominanie nam, że słowa Boże są wieczne niezmienne."

                                    • polnaro Re: Trochę w inną stronę 04.06.13, 12:11
                                      big_grin, Natlu, to pewnie rodzina, do której weszło dziewczę, jest bardzo silna, ale przecież miała wybór....mało to chłopów niedowiarków, prawie wszyscy przecież big_grin. Swoją drogą 'z determinacją' smile to już nie musi. Mało aktualnie jest takich środowisk, o jakim piszesz, bo niby na czym ta presja miałaby polegać? Chłopczysko odrzuca wszystko co ma coś wspólnego z Kościołem i co.....? Zbiję, nie wpuszczę za próg, nazwisko odbiorę.....? Nie ma mocnych, bo naciski odrzucają jeszcze bardziej - właśnie była narzeczona z takiej nietolerancyjnej rodziny jest tego powodem, że odpadł zupełnie.
                                      Ja chyba mam szczęście, bo nikt na mnie nigdy niczego nie wymuszał /poza urzędami wink, czyli państwem/, dlatego bardzo szanuję tych, co szanują innych - wszędzie gdzie żyłam spotykałam się z tymi, którym wszystko jedno jak i gdzie się kto modli, i czy w ogóle - człowiek się liczy - takich ludzi jest mnóstwo, więc trochę wydumane są problemy dyskryminacji niekatolików w Polsce. Jak bym się nastroiła, to opisałabym wiele zasłyszanych przykładów dyskryminacji katolików tu gdzie mieszkam teraz, kto dłubie, ten coś znajdzie zawsze.
                                      Stare dzieje, bo teraz raczej 'na odwyrtkę' się układa sytuacja.
                                      • misia007 Re: Trochę w inną stronę 04.06.13, 12:25
                                        Na moje oko to jednak przynajmniej w dużych miastach ludzie odchodzą od KK.I nie mam tu na myśli takich oficjalnych wystąpień jak apostazja zdaje się tylko ...ciche zaniechania,ze tak to ujmę.W sobotę idziemy na kolejny rodzinny ślub (kuzynka i chrześnica miśka).Ślub oczywiście cywilny pomimo,że chrzest,komunia ,bierzmowanie ...bylo.I coraz więcej takich ślubów i mniej chrztów i czemu ?Czy to kwestia kasy?Mody?A może zmęczenia materiału.?
                                        • filip505 Re: Trochę w inną stronę 04.06.13, 21:59
                                          .....jak mialbym wybierac sobie wiare dzisiaj to
                                          wybralbym buddyzm,czyli zyj i pozwol zyc innym,
                                          jak katolicyzm do tego nie "dorosnie" straci wiernych,
                                          muzuumanie tez,tylko ze 100 lat potem,i napsuja sporo
                                          krwi,"innowiercom",czyli tez wierzacym w boga,
                                          a starczylo by dla wszystkich jedno przykazanie,
                                          "kochaj blizniego swego jak siebie samego",amen,
                                          • polnaro Re: Trochę w inną stronę 05.06.13, 09:11
                                            To są nie tylko tendencje, to już fakty Misiu smile. Starsze pokolenie jeszcze kultywuje inne tradycje i jakoś tam 'wywiera naciski', skutek jest lub nie, zależy, czy wnuk babcię kocha, czy kicha.
                                            Bywam ' u Niemców', starsza pani, katoliczka, bardzo ubolewa, że może być na mszy tylko w niedzielę, w tygodniu nikt do kościoła nie zachodzi więc mszy nie ma, a na tej niedzielnej też pustawo nawet w ławach. U nas taki stan jest kwestią czasu jedynie, dlatego wszelkie narzekania na 'zamordyzm' Kościoła, są dla mnie science fiction.
                                            • natla Re: Trochę w inną stronę 05.06.13, 12:11
                                              Polnarko, ale tu przecież nie chodzi o ilość wiernych, a o instytucję Kościoła i jego hierarchów, o ich wpływ na politykę i działalność świeckiego (póki co) państwa.
                                              • polnaro Re: Trochę w inną stronę 05.06.13, 12:38
                                                Wiem przecież smile, tak mi się wydajewink i nadal nie widzę, nie czuję, tego bezpośredniego wpływu, a że wybrani przez nas, sprawujący władzę ulegają tym wpływom, to się zgadzam, oczywiście. Trzeba zapytać jaki oni mają interes? Naprawdę nie wierzę, że ksiądz nakazał głosować na posła X, senatora Y i ludek ciemny posłuchał. Ludzie zazwyczaj robią odwrotnie, chyba, że inne autorytety zawodzą.
                                                A jeśli wybieramy takich, nie innych, to demokratyczne cięgi zbieramy.
                                                Jedni zmiany nazywają postępem, inni degrengoladą. Tak było i będzie.

                                                • misia007 Re: Trochę w inną stronę 05.06.13, 13:39
                                                  A ja wierzę polnarko bo przed wieloma laty na pogrzebie mojej przyjaciółki a to była straszna tragedia ksiądz w kazaniu mówił o .....aborcji.W ostatnie Boże Ciało o czym mówili biskupi? O in vitro czy raczej cytuję 'tysiącach istnień ludzkich w ciekłym azocie " skazanych na zagładę.O związkach partnerskich czy raczej przeciw nim też się wypowiadali.Tak sobie myślę,że może to właśnie dlatego wiara w narodzie.....stygnie.
                                                • pierogi_z_jagodami Re: polnaro 05.06.13, 21:55
                                                  Ale ja osobiście znam takich ludzi, takich bardzo wierzących i wykonujących wszystkie zalecenia księdza i prezesa, czy to chodzi o głosowanie czy inne sprawy, naprawdę oni istnieją. Ci, których znam osobiście albo z opowiadań (rodzice przyjaciół moich dzieci), to są ludzie z wyższym wykształceniem, często majętni, a przynajmniej nie biedni. Wielu takich jest. To nie jest bezrobotna ściana wschodnia bez perspektyw zawodowych.

                                                  Polnarku, powiedziane jest w Tablicy Szmaragdowej - co na górze, to na dole i nie ma zmiłuj.

                                                  Wracając do tematu - coś czuje, że Polska problemu z Islamistami mieć nie będzie, ale ciekawe z kim, bo to że brakuje siły roboczej i młodych ludzi to słychać widać i czuć .
    • pierogi_z_jagodami Re: nam niepotrzebne importowane ortodoksje 09.06.13, 23:38
      Mamy własne:
      "Metropolita katowicki przypomniał, że nie jesteśmy zobowiązani w sumieniu do przestrzegania zarządzeń władz cywilnych, jeśli są sprzeczne z wymogami porządku moralnego, z podstawowymi prawami osób lub wskazaniami Ewangelii."
      katowice.gosc.pl/doc/1588468.Panstwo-nie-jest-Bogiem
      • natla Re: nam niepotrzebne importowane ortodoksje 10.06.13, 08:03
        "wymogi porządku moralnego" - jakie to wygodne, bo nie jednoznaczne.
        • polnaro Re: nam niepotrzebne 10.06.13, 09:23
          Jednoznaczne?
          Czy prawo cywilne, administracyjne, pracy, a może chociaż karne, jest jednoznaczne?
          Skąd więc te tomy poprawek, aneksów, nowel....., sami prawnicy pogubieni są w tym dokładnie.
          Gdyby klany prawnicze nie musiały ratować własnych zawodowych interesów, to ich przedstawiciele kwestionowaliby każde postanowienie i wyrok, na to przepisów nigdy nie zabraknie big_grin
          Przeciętny obywatel, to naprawdę jednoznacznie odczytuje wszelkie przepisy stanowione przez władze - nie zacytuję przez delikatność jak - a im ich więcej tym bałagan większy.
          Zresztą, czy to nie władza pokazuje, przez swoją arogancję, jak mieć w 'tyle' prawo?
          Nie trzeba daleko szukać, bo np. NIK swoje, a premier z muchą na nosie, swoje.
          • filip505 Re: nam niepotrzebne 11.06.13, 00:00
            .....moim zdaniem powinni go za nawolywanie do nieprzestrzegania
            prawa ukarac,nie jak oni to robili zeby spalic na stosie,ale jakos
            tak,no i dziennikarze powinni takich napietnowac,a nie na kolanach
            informowac,
            • polnaro Re: nam niepotrzebne 11.06.13, 11:14
              Filipie, czyżbyś uważał, że głupie prawo nie istnieje?
              A może kilka przykładów dla zabawy, ze Stanów, bo nasze krajowe prawne nonsensy jakoś mnie nie śmieszą, cholerka.
              - W Arkansas facet może tłuc kobietę raz w tygodniu, byle nie w niedzielę big_grin
              - W los Angeles może tłuc kobietę pasem, do woli, byle pas nie jest szerszy niż 3,6 cm wink
              - W Waszyngtonie zakazany jest seks z dziewicą big_grinbig_grin
              - W Tucson nie wolno kobietom nosić spodni crying
              - W San Francisco karze się za mycie samochodu zużytą bielizną /ciekawe jak to wychodzi na jaw/.
              - W Kaliforni nie wolno ustawiać łapek na myszy bez uprawnień myśliwskich smile
              - Na Florydzie w Sarasota nie wolno śpiewać w slipkach /ciekawe, czy też w łazience?/.
              - W stanie Minesota, kobieta jeśli przebierze się za św. Mikołaja trafi do więzienia big_grin.
              • filip505 Re: nam niepotrzebne 11.06.13, 14:47
                .....ale napewno nikogo dawno nie karano na podstawie tego
                prawa,o ile jeszcze istnieje,kilka moze kilkanascie lat temu
                sporo sie o tym pisalo,tu prawo stanowia gminy,nawet wsie,
                na swoim terenie,zeby polikwidowac niezyciowe,smieszne
                przepisy,wiele gmin jednak uznalo ze chca byc "wyjatkowe"
                i tego nie robia,jednak sa naciskane przy podziale dotacji,
                rzadowych,stanowych,itp,pamietam ze gdzies tam byl
                -zakaz chodzenia kobietom bez majtek w niedziele do
                kosciola na sume,(dobrze ze tylko) ja bym sie chetnie
                zatrudnil do srawdzania,ale to martwe prawo,
                - okazalo sie ze w jakims powiecie nigdy nie wprowadzono
                zakazu jazdy po pijanemu,i musiano zwrocic wszystkie
                zaplacone mandaty wystawione w tym powiecie od zawsze,
                --ale kwiatek nawet ozdoba kozucha moze byc,te prawne
                prawne sa "ozdoba " prawa lokalnego,czyli istoty demokracji,
    • pierogi_z_jagodami Re: taki fajny rysuneczek :) 19.06.13, 11:35
      https://www.andrzejrysuje.pl/wp-content/uploads/2013/06/imigranci-muzulmanie.jpg
      stąd
      • misia007 Re: taki fajny rysuneczek :) 19.06.13, 12:37
        No ale ateizacja grozi bo bieda i rasizm temu akurat nie przeszkadzają.
        • filip505 Re: taki fajny rysuneczek :) 19.06.13, 16:39
          .....w biednym kraju to raczej radykalizacja grozi,
          np;dojscie hitlera czy stalina do wladzy,ateizacja
          to raczej spokojny,myslowy proces,ale rasizm
          ma pole do popisu,przy prezesie,i jemu podobnych,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka