Uprzejmie informuję Szan. Towarzystwo, że zostałam zakwalifikowana do komory nadciśnieniowej w siemianowickiej oparzeniówce. Uffff i hura!

Wprawdzie mogę czekać do 2 miesięcy, ale p. dr. (tym razem normalny, grzeczny i z poczuciem humoru) coś tam zaznaczył i mam nadzieję, że wcześniej się uda. Mam czekać na telefon.
Będzie to harówa, bo przez miesiąc, 5 dni w tygodniu, po 1,5 h. Z dojazdami 2,5 h.
Byleby przed śniegami!