natla 12.03.14, 15:58 W związku z tym jestem cała obolała. Strasznie się tej "zimy" zapuściłam. Pod wieloma względami się po prostu poddałam. Czas powalczyć! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamaryszek44 Re: Zaczynam sezon :) 12.03.14, 18:09 Nie jesteś wyjątkiem, ja też! Jak tylko obrobię ogródek siadam na rower i 5 kilo nabrane przez zimę musi zniknąć. Nie ma mocnych. Niby pogoda już dopisuje na jazdę, ale ogródek najpierw a potem ja. Powodzenia Natlo, tobie i sobie życzę. Odpowiedz Link
filip505 Re: Zaczynam sezon :) 12.03.14, 18:30 .....a moze jak miski by zrobic,zasnac na jakis czas, ponoc budza sie chudziutkie, Odpowiedz Link
tamaryszek44 Re: Zaczynam sezon :) 12.03.14, 18:48 Dwa w jednym bo i schudłabym i nie lubię zimy.Dobry pomysł, ale szkoda że ludzie nie zasypiają. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Zaczynam sezon :) 13.03.14, 13:22 Musiałaś mieć bardzo długą przerwę. Ja po półrocznej przerwie związanej z dyskopatią rozpoczęłam ćwiczenia jakbym je skończyła wczoraj. Chodzę na jogę, pilates, strechig. Najboleśniejsze są zabiegi stosowane przez fizjoterapeutę - ale gdyby nie były skuteczne, nie poddawałabym się im. Natlo, więcej ruchu i ćwiczeń! Na ból mięśni - kolejne ćwiczenia (naprzemiennie spinające i rozciągające). Szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie, miałabym partnerkę Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Zaczynam sezon :) 13.03.14, 15:35 Chodziłam na rehabilitacje w basenie, fitness i długie spacery z kijkami. Od kilku dni przeziębiłam się i chwilowa przerwa, ale dziś już byłam na kijkach. Odpowiedz Link
misia007 Re: Zaczynam sezon :) 13.03.14, 17:11 Ćwiczę codziennie więc co tu gadać....jestem w formie !!!!!!!! Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Zaczynam sezon :) 13.03.14, 23:32 zazdroszczę, chwilowo mam kontuzje lewego barku, bardzo upierdliwa rzecz, bolesna, tfu... i mocno mnie ogranicza, ale coś tam się staram robić, dużo chodzę, zamiast autobusami Odpowiedz Link
natla Re: Zaczynam sezon :) 14.03.14, 08:27 Mój lewy bark doznał kontuzji w 2009, którą poprawiłam dwa lata później Do dziś mam problemy, ale już mnie właściwie nie ogranicza. Po prostu przy niektórych ruchach boli. Jedyny sposób, to ćwiczenia do granicy bólu. Najgorzej działa bezruch. Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Zaczynam sezon :) 14.03.14, 09:24 a wiem rozkoszne są te moje barki, na ten moment napieprzają mnie obydwa, co by jednemu smutno nie było kiedyś sobie załatwiłam pompkami/deskami i jest klapa, potem poprawiłam zręcznym ślizgiem na lodzie i bum mam zestaw fajnych ćwiczeń rehabilitacyjnych polegających na rozciąganiu i parę patentów na znieczulenie i rozluźnienie i mam fajne usg z rozpiską, ile to mikrouszkodzeń i zbliznowaceń na tych stawach siedzi, czytam sobie do poduszki Odpowiedz Link
natla Re: Zaczynam sezon :) 14.03.14, 13:49 Zmień sobie na prawdziwe kryminały do poduszki, to o tych zapomnisz Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Zaczynam sezon :) 14.03.14, 14:27 już jest dobrze, o tyle o ile, w każdym razie pracuje tymi ręcamy nie przepadam za kryminałami do poduszki, lubię spać i nie mam ochoty tego zmieniać Odpowiedz Link
filip505 Re: Zaczynam sezon :) 14.03.14, 18:00 ......teraz widzisz do czego prowadzi nieodpowiednia dieta, brak dobrego budulca dla chrzastek I sciegiel w organizmie, nic tylko po salceson do sklepu leciec,ponoc najlepszy na te sprawy,i tluste morskie ryby, Odpowiedz Link
godzinaosmaminut97poczasie Re: Zaczynam sezon :) 15.03.14, 07:56 I już w kierunku filipa lecą te plastry salcesonu , wyrzucone chorym ramieniem pierogów A swoją droga salceson pyszna rzecz , jakby co pierogu i byłabyś w stanie z końcem rzucania afekt odstawiać na boczne tory rzuć i we mnie jednym plasterkiem , ech nie ma to jak dobry ... Kiedys za młodości i dzieciństwa salceson uważałem za haniebne jadło każdego odstającego od normy człowieka . Ale wtedy można było znaleźć w salcesonie kawałki ...różne nawet jeszcze t5akie przypominające kłaki . Aliści odkąd w Kędzierzynie Koźlu, spróbowałem do piwa z samego rana w latach osiemdziesiątych, stałem się fanem tego przysmaku . I co prawda też sezon otworzyłem pokutą i głodem ale taki jeden lecący złapałbym i zeżarł , słowo daję Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: Zaczynam sezon :) 15.03.14, 12:27 Na filipa szkoda mi nawet ruchu małego palca w bucie o ile pierogi mają place oczywiście. Kwestia smaków/upodobań/gustów jest poza dyskusją, znam takiego co bez amfy nijak nie mógł Odpowiedz Link
natla Re: Zaczynam sezon :) 15.03.14, 14:41 8minutspóźniony, gdyby ktoś mi przepisał dietę opartą o salceson i tylko do niego miałabym dostęp, to by trzeba było na mnie dwa razy spojrzeć, żeby mnie raz zobaczyć. Ja zawsze w tym "delikatesie" widzę wszystko .... nie będę wymieniać, żeby Ci nie obrzydzić ponownie Pewnie w różnych przetwórczych cudach jest o wiele gorszy skład, ale jakoś udaje mi sie wstrzymać wyobraźnię. Odpowiedz Link
filip505 Re: Zaczynam sezon :) 15.03.14, 23:23 .....oj pierogi,pierogi,jak ktos daje "dobre" rady i za darmo to sie mowi dziekuje,i..... robi swoje,w czasach mlodosci jak uprawialem sport na wyzszym poziomie jak podworkowy kontuzje stawow i sciengien(chyba twoj przypadek) byly codziennoscia,lekarz sportowy zachecal wlasnie do jedzenia salcesonu i tlustych ryb najlepiej morskich,jako doskonalego budulca dla stawow i sciegiel,ale pewnie i z trawy to mozna pozyskac,jak krowy czy sarny,tyle ze brzuchy duze trzeba miec, .....natla,gdybys jadla najbardziej lubiana przez siebie "rzecz", tylko ja,to by bylo podobnie, Odpowiedz Link
filip505 Re: Zaczynam sezon :) 15.03.14, 23:26 .....a buty chociaz maja ????????,.......pierogi, Odpowiedz Link
natla Re: Zaczynam sezon :) 16.03.14, 00:18 Filipie z tą najbardziej lubianą rzeczą to masz racje. Warunek - nic poza nią. Na szczęście, to nie jest realne. Moja Mama ubóstwiała kremówki i ciągle o nie nudziła, więc babcia dawała je Mamie przez kilka dni na śniadanie, obiad i kolacje. Potem przestała już nudzić (bo ją znudziło dosłownie) i całe lata ich nie tknęła Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: info salcesonowe 16.03.14, 05:40 Najpierw cytat: "Jest jedynym biegaczem w historii, który wygrywał bieg Western States 7 razy z rzędu, od 1999 do 2005 roku (w 2004 roku ustanowił rekord trasy, którą pokonał w czasie 15:36:27, średnio biegnąc w tempie 9:20 na milę). Inni biegacze szanują go za osiągnięcia, a kochają za to, że jest jedynym mistrzem, który zatrzymuje się na mecie każdego ultramaratonu, by pozdrowić wszystkich uczestników, pogratulować im pokonania trasy i podziękować za udział w biegu. Jest również jedynym Amerykaninem, któremu udało się wygrać grecki Spartathlon, 246-km bieg ze Sparty do Aten (wygrywał go w 2006, 2007 i 2008 roku). Tylko Jurek zwyciężył w tym samym roku (2005) w biegach Western States i Badwater Ultramaraton (217 km). W bestsellerze "Born to Run" Christopher McDougall opisał wydarzenia, które miały miejsce w 2006 roku. Jurek wybrał się wtedy do mitycznego Miedzianego Kanionu w Meksyku, aby zmierzyć się z członkiem indiańskiego plemienia Tarahumara, słynącego z biegaczy o niezwykłej wytrzymałości. Przebiegł 80 km razem z Arnulfo Quimare, najszybszym i najbardziej szanowanym Tarahumarą. Jurek dzięki temu zyskał sławę wśród biegaczy, możnych sponsorów, oferty prowadzenia sponsorowanego bloga, udziału w projektowaniu butów biegowych, a także zamówienia na porady treningowe i wykłady. (...) Zimą 1999 roku przeszedł na wegańską dietę. Zrobił to nie po to, żeby wspomóc trening czy uratować świat (taka motywacja przyjdzie dopiero z czasem), ale dlatego, że widział, jak jego matka choruje. W szpitalach był świadkiem wszystkich możliwych rodzajów cierpienia i podejrzewał, że mogą mieć związek ze sposobem odżywiania. Latem wygrał bieg Western States z czasem 17:34, prowadząc od startu do mety. Od tamtej pory zwyciężał w nim przez 6 lat z rzędu. " jest weganinem od 1999 źródło: www.runners-world.pl/ludzie/Scott-Jurek-krol-bolu,4791,1 generalnie nikogo nie przymuszam/namawiam, żeby biegał i był weganinem, proszę tego tak nie traktować... wyjaśniam tylko na jednym prostym przykładzie, że zdrowie i kondycja nie ma z jedzeniem mięsa i produktów odzwierzęcych nic wspólnego, a jeśli to związek jest odwrotnie proporcjonalny... to tylko nawyk, taki jak papierosy czy alko... niewybaczalny u lekarzy, lekarz który mówi takie rzeczy jest niedoukiem i niech spieprza, bo szkodzi ludziom (większość niestety) Odpowiedziałam i zmykam. (Poza tym moje barki już są fajne i wymachuje łapkami tyle że pompek nie robię ... jeszcze, zdrówka życzę natli) Odpowiedz Link
filip505 Re: info salcesonowe 19.03.14, 16:56 ......wyjatki potwierdzaja reguly,jak nasze organizmy naucza sie kozystac z innych rodzajow energii jak weglowa,nie chodzi o ten czarny,to przestaniemy jesc cokolwiek,a zyc bedziemy,ale to potrwa,chyba ze jakas bardziej rozwinieta cywilizacja nam pomoze, www.gazeta.tv/Wideo/10,133243,14786885,Czy_bezmiesna_dieta_jest_zdrowa_.html Odpowiedz Link
natla Re: info salcesonowe 19.03.14, 22:21 Po tych wszystkich dietetycznych dyskusjach powtórzę się - złoty środek jest najlepszy (jak we wszystkim) i nie przeżeranie się. Poza tym każdemu z nas dobrze służy inna dieta, podobnie jak jedni lepiej odpoczywają w górach, inni nad morzem, w ruchu, bezruchu..... Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: info salcesonowe 19.03.14, 23:30 zdrowy i silny wytrzyma wszystko, nawet złoty środek Odpowiedz Link
pierogi_z_jagodami Re: natla 20.03.14, 11:13 Złoty środek to złoty strzał, warto czasem nieco przebiegunować poglądy, odkurzyć strych... weź na ząb wywiad z Hanna Stolińską: audycje.tokfm.pl/audycja/7 Odpowiedz Link
godzinaosmaminut97poczasie Re: E tam . 20.03.14, 12:58 Nie jedz tego, nie jedz tamtego, nie jedz owego . Ale tak prawdę powiedziawszy to PO CO . Słuszny wiek zaczęliśmy , kto młody niech się z dietetyka zmaga , ale nam ... nam potrzeba parasola plaży słońca młodych jako krajobrazu .... i kanapki z salcesonem Odpowiedz Link
natla Re: E tam . 20.03.14, 13:08 Młodych pozostaw nam, weź se młode ..... wraz z salcesonem Odpowiedz Link
filip505 Re: E tam . 20.03.14, 17:11 .....a ja bardzo lubie salceson choc go nieczesto jadam bo musze po niego jezdzic do polskiej dzielnicy,i nie kazdy jest smaczny,w dodatku nikt wiecej w rodzinie go niejada, pozatym tylko bardzo swiezy jest dobry, ----natla jak masz jakas mloda z salcesonem to podeslij ja do mnie, Odpowiedz Link
natla Re: E tam . 20.03.14, 19:33 Nie ma sprawy, już pakuję, choć salceson się stawia, że ta podróż go postarzy. Odpowiedz Link
filip505 Re: E tam . 22.03.14, 04:05 ......te 8 godzin powinien wytrzymac,nawet w mlodych cieplych lapkach, Odpowiedz Link