malwina52 Re: Humor Miry 10.10.05, 10:41 Przychodzi szkielet do lekarza. Przez dłuższą chwilę on go bada. -Czy to coś poważnego ?-pyta szkielet -Trudno powiedzieć,muszę Pana prześwietlić Odpowiedz Link
malwina52 Re: Humor Miry 10.10.05, 10:49 Rano pielęgniarka przekazuje lekarzowi: -Ten symulant z trzynastki zmarł w nocy! -No teraz to już przesadził!-stwierdza lekarz. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 16.10.05, 19:47 Żona przychodzi do domu i szczebiocze do męża: - Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzylam - mój rozmiar! Mąż: - Taaa... Poszczęściło Ci się. Po paru dniach żona znowu mówi: - Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, czapka z norek wisi. Przymierzyłam - mój rozmiar! Mąż kręci głową z podziwem: - Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wyciągam wczoraj spod poduszki bokserki - i nie mój rozmiar. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 22.10.05, 23:46 Facet pyta strażaka: - Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru!? - Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół... Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 24.10.05, 12:49 Autostopowiczka w średnim wieku usiłuje złapać okazję. Niestety, samochody nie zatrzymują się. Po długim czasie słychać pisk opon, zatrzymuje się auto, kierowca otwiera drzwiczki i mówi: - Niech pani wsiada, ja nie jestem z tych co biorą tylko młode i ładne... Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 25.10.05, 17:09 Idą turyści przez Krupówki i widzą bacę, który sprzedaje pięknego pieska więc podchodzą i pytają: - Za ile sprzedacie tego psa? - Za milion. Turyści odchodzą nidowierzając. Po pewnym czasie turyści wracają i widzą, że psa nie ma, więc podchodzą i pytają: - Sprzedaliści tego psa za milion? Baca odpowiada: - Nie, wymieniłem na dwa koty po pół miliona Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 29.10.05, 10:29 Rozmawiajądwie głuche jedna mówi do drugiej - Słuchaj, ja mam takie ładne pomidory, ja mam takie ładne ogórki w swoim ogrodzie. A druga na to: - A przynajmniej miał dobre serce? Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu? - Podniesienie nogi tak, byś mogła poodkurzać. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 30.10.05, 10:44 Dlaczego woda zamarza? - Żeby ryby miały dach nad głową. Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach. - Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku. - Dlaczego? - Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę. - Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 03.11.05, 16:30 Partyzanci zaskoczeni przez gestapo w wiosce, wskakują do studni. Gestapowiec nachyla się nad studnią i woła: - Może są tu partyzaaanci?! Odpowiada mu echo: - A może są w lesie ??? Odpowiedz Link
malwina52 Re: Humor Miry 04.11.05, 07:55 Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,co o nich mówia jest prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza,Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. Postanowili zapytac o to zwierciadelka.Pierwsza od zwierciadelka wychodzi Sniezka i sie cieszy: - Hurra, jestem najpiekniejsza!Potem kolej na Herkulesa: - Hurra, jestem najsilniejszy!Na koncu wychodzi Quasimodo: - Kurwa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy? Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 07.11.05, 15:24 Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która leży nago w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie? - Źle się czuję. Chyba chora jestem, więc się położyłam. Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, lecz żona krzyczy: - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...! - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw. Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego. - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 08.11.05, 21:51 Magazynier do kolegi: - Wiesz, u nas w magazynie są same skarby! - Jak to? - Trzeba nieźle się nakopać, aby coś znaleźć. Blondynki są jak damy: - temu damy - temu nie damy Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 09.11.05, 22:08 Pułkownik do Majora: -Jutro o 9.00 nastąpi zaćmienie słońca, co nie zdarza się każdego dnia.Niech wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie deszczu, ponieważ i tak nie będzie nic widać, proszę zebrać ludzi w sali gimnastycznej. Major do Kapitana: - Na rozkaz pułkownika, jutro o godzinie 9.00 rano odbędzie się uroczyste zaćmienie słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia. Kapitan do Porucznika: - Na rozkaz pułkownika, jutro o 9.00 nastąpi zaćmienie słońca. W razie deszczu zaćmienie odbędzie się w sali gimnastyczej, co nie zdarza się każdego dnia. Porucznik do sierżanta: -Jutro o 9.00 pułkownik zaćmi słońce na sali gimnastyczej, co nie zdarza się każdego dnia. Sierżant do kaprala: -Jutro o 9.00 nastąpi uroczyste zaćmienie pułkownika z powodu słońca. Jeżeli na sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać wszystkich na plac ćwiczeń. Dwaj szeregowi pomiędzy sobą: -Zdaje się, że jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo, dlaczego nie zdarza się to każdego dnia. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 11.11.05, 19:49 Wychodzi juhas z szałasu trzymając na rękach owieczkę. Przytula ją i mówi : - Oj, co byś ty jeszcze gotować umiała... Do policjanta przybiegają Jasio i Wiesio. - Panie władzo! szybko,szybko,tam za rogiem! - Co się stało?- pyta policjant. - Nasz nauczyciel! - Miał wypadek!? - Nie... źle zaparkował Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 12.11.05, 22:54 Prezydent Wałęsa pojechał odwiedzić dawnych kolegów ze Stoczni Gdańskiej. - Jak się czujecie chłopaki? - zażartował Wałęsa. - Znakomicie - zażartowali stoczniowcy. Czy to prawda, że masz dwóch kochanków? - Tylko jednego, ten drugi to mój narzeczony! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 13.11.05, 16:59 Gaździna budzi swojego męża w środku nocy. - Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ją i zabij. - Zapal światło- doradza zaspany baca.- Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu. Góral przyprowadził swoją żonę będącą w ciąży na badania okresowe. Lekarz zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o zdrowie żony. Lekarz odpowiada: - No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna. Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel. - Nie trzeba gazdo, żona już płaciła. - Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna, bo jeszcze chłopy mnie wyśmieją, żem nie trafił tam, gdzie trzeba. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 17.11.05, 19:02 Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)? - Papier toaletowy - Ale czemu tak śmierdzi? - Bo wiozę go do pralni... Dzwoni Małgosia do Jasia. - Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia. - Tak, słucham. - Jasiu, jestem w ciąży. - Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 18.11.05, 17:58 - Słoneczko... - Tak, kotku? - Zrobisz śniadanie, rybko? - Oczywiście, skarbeñku. - Jajeczniczkę, rybko? - Ze szczypiorkiem, pieseczku. - Ale na masełku, żabciu? - Nie może być inaczej, misiu. - Ku***, myszko... przyznaj się! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 22.11.05, 20:11 Mały Jasio pyta kolegę: - Pobawimy się w ZOO? - A jaka to zabawa? - Bardzo prosta i przyjemna. Ja będę małpą, a ty przyniesiesz mi z domu kilka bananów! Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 24.11.05, 20:22 Kelner, poproszę sardynki! - Oczywiście, szanowny panie. Ale jakie pan sobie życzy: portugalskie, hiszpańskie, francuskie...? - Wszystko mi jedno. I tak nie będę z nimi gadał! Redaktor dzwoni do sołtysa Koziej Wólki: - Panie sołtysie, ponieważ robimy informator o waszej okolicy, to proszę nam powiedzieć, czy macie tam u siebie jakąś atrakcję? Po namyśle sołtys odpowiada: - Ano, panie redaktorze mieli my, ale w ubiegłym tygodniu wyszła za mąż. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 28.11.05, 14:44 Przychodzi facet do lekarza: - Panie doktorze jedno jądro mam sine. Lekarz popatrzył i mówi: - To rak trzeba wyciąć, no i wycięli. - Następnym razem ten sam facet. - Panie doktorze drugie jądro mam sine. - Lekarz na to, wie pan co to są przerzuty trzeba to drugie. Też obciąć. I obcięli. - Za jakiś czas przychodzi znowu przestraszony. - Panie doktorze całe podbrzusze mam sine. - Lekarz obejrzał sobie go dokładnie i z uśmiechem na twarzy powiedział: - Mam dla Pana dobrą nowinę dżinsy Panu farbują. Odpowiedz Link
mira54 Re: Humor Miry 30.11.05, 22:58 Policjant łapie trzech pijaków. W komisariacie na środku stawia krzesło i pyta pierwszego. - Ile widzisz krzeseł ? - Dwa - mówi pierwszy. Pyta drugiego. - Ile widzisz krzeseł? - Cztery - odpowiada drugi. Pyta trzeciego. - Ile widzisz krzeseł? - A w którym rzędzie? Adam do Pana Boga: - Panie Boże, dlaczego stworzyłeś Ewę taką śliczną, taką piękną, taką uroczą? Na to Pan: - No, żebyś mógł ja pokochać, Adamie! A dociekliwy Adam: - Dobrze, ale czemu stworzyłeś ją taką głupią??? - Żeby i ona mogła ciebie pokochać! Odpowiedz Link