Dodaj do ulubionych

Humor Miry

    • mira54 Re: Humor Miry 24.07.05, 17:07
      i w gore
    • mira54 Re: Humor Miry 19.08.05, 19:19
      i w gore
    • mira54 Re: Humor Miry 03.09.05, 14:44
      i w góre
    • mira54 Re: Humor Miry 11.09.05, 09:27
      podrzucam do góry
    • mira54 Re: Humor Miry 07.10.05, 22:54
      do gory
    • malwina52 Re: Humor Miry 10.10.05, 10:41
      Przychodzi szkielet do lekarza.
      Przez dłuższą chwilę on go bada.
      -Czy to coś poważnego ?-pyta szkielet
      -Trudno powiedzieć,muszę Pana prześwietlić
      • malwina52 Re: Humor Miry 10.10.05, 10:49
        Rano pielęgniarka przekazuje lekarzowi:
        -Ten symulant z trzynastki zmarł w nocy!
        -No teraz to już przesadził!-stwierdza lekarz.
        • mira54 Re: Humor Miry 16.10.05, 19:47
          Żona przychodzi do domu i szczebiocze do męża:
          - Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam
          para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzylam - mój rozmiar!
          Mąż:
          - Taaa... Poszczęściło Ci się.
          Po paru dniach żona znowu mówi:
          - Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, czapka z norek
          wisi. Przymierzyłam - mój rozmiar!
          Mąż kręci głową z podziwem:
          - Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam.
          Wyobraź sobie, wyciągam wczoraj spod poduszki bokserki - i nie mój rozmiar.
    • mira54 Re: Humor Miry 22.10.05, 23:46
      Facet pyta strażaka:
      - Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru!?
      - Niech pan z pretensjami zgłasza się do mojego komendanta! Ja chciałem
      pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...
    • mira54 Re: Humor Miry 24.10.05, 12:49
      Autostopowiczka w średnim wieku usiłuje złapać okazję. Niestety, samochody nie
      zatrzymują się. Po długim czasie słychać pisk opon, zatrzymuje się auto,
      kierowca otwiera drzwiczki i mówi:
      - Niech pani wsiada, ja nie jestem z tych co biorą tylko młode i ładne...
    • mira54 Re: Humor Miry 25.10.05, 17:09
      Idą turyści przez Krupówki i widzą bacę, który sprzedaje pięknego pieska więc
      podchodzą i pytają:
      - Za ile sprzedacie tego psa?
      - Za milion.
      Turyści odchodzą nidowierzając. Po pewnym czasie turyści wracają i widzą, że
      psa nie ma, więc podchodzą i pytają:
      - Sprzedaliści tego psa za milion?
      Baca odpowiada:
      - Nie, wymieniłem na dwa koty po pół miliona
    • mira54 Re: Humor Miry 29.10.05, 10:29
      Rozmawiajądwie głuche jedna mówi do drugiej
      - Słuchaj, ja mam takie ładne pomidory, ja mam takie ładne ogórki w swoim
      ogrodzie.
      A druga na to:
      - A przynajmniej miał dobre serce?



      Co dla mężczyzny oznacza robienie porządków w domu?
      - Podniesienie nogi tak, byś mogła poodkurzać.

    • mira54 Re: Humor Miry 30.10.05, 10:44
      Dlaczego woda zamarza?
      - Żeby ryby miały dach nad głową.


      Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje
      usiąść na kolanach.
      - Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku.
      - Dlaczego?
      - Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę.
      - Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieśli.
    • mira54 Re: Humor Miry 03.11.05, 16:30
      Partyzanci zaskoczeni przez gestapo w wiosce, wskakują do studni. Gestapowiec
      nachyla się nad studnią i woła:
      - Może są tu partyzaaanci?!
      Odpowiada mu echo:
      - A może są w lesie ???

    • malwina52 Re: Humor Miry 04.11.05, 07:55
      Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to,co o nich mówia jest
      prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza,Herkules najsilniejszy, a Quasimodo
      najbrzydszy. Postanowili zapytac o to zwierciadelka.Pierwsza od zwierciadelka
      wychodzi Sniezka i sie cieszy:
      - Hurra, jestem najpiekniejsza!Potem kolej na Herkulesa:
      - Hurra, jestem najsilniejszy!Na koncu wychodzi Quasimodo:
      - Kurwa! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?


      • tofika Re: Humor Miry 06.11.05, 15:33
        Malwinkosmile))))))))
    • mira54 Re: Humor Miry 07.11.05, 15:24
      Mąż wcześniej wrócił z pracy do domu i niespodziewanie zastaje żonę, która leży
      nago w wymiętoszonej pościeli. - Co to kochanie?
      - Źle się czuję. Chyba chora jestem, więc się położyłam.
      Małżonek chce powiesić płaszcz do szafy, lecz żona krzyczy:
      - Nie otwieraj szafy, bo tam straszy...!
      - Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw.
      Otwiera szafę i widzi swego sąsiada, zupełnie gołego.
      - No wiesz Władek, tego bym się po tobie nie spodziewał. Żona chora, a ty ją
      jeszcze straszysz.
    • mira54 Re: Humor Miry 08.11.05, 21:51
      Magazynier do kolegi:
      - Wiesz, u nas w magazynie są same skarby!
      - Jak to?
      - Trzeba nieźle się nakopać, aby coś znaleźć.


      Blondynki są jak damy:
      - temu damy
      - temu nie damy
    • mira54 Re: Humor Miry 09.11.05, 22:08
      Pułkownik do Majora:
      -Jutro o 9.00 nastąpi zaćmienie słońca, co nie zdarza się każdego dnia.Niech
      wszyscy żołnierze wyjdą na plac ćwiczeń, będę im udzielał wyjaśnień. W razie
      deszczu, ponieważ i tak nie będzie nic widać, proszę zebrać ludzi w sali
      gimnastycznej.
      Major do Kapitana:
      - Na rozkaz pułkownika, jutro o godzinie 9.00 rano odbędzie się uroczyste
      zaćmienie słońca. Jeśli zajdzie konieczność deszczu, pan pułkownik wyda
      oddzielny rozkaz, co nie zdarza się każdego dnia.
      Kapitan do Porucznika:
      - Na rozkaz pułkownika, jutro o 9.00 nastąpi zaćmienie słońca. W razie deszczu
      zaćmienie odbędzie się w sali gimnastyczej, co nie zdarza się każdego dnia.
      Porucznik do sierżanta:
      -Jutro o 9.00 pułkownik zaćmi słońce na sali gimnastyczej, co nie zdarza się
      każdego dnia.
      Sierżant do kaprala:
      -Jutro o 9.00 nastąpi uroczyste zaćmienie pułkownika z powodu słońca. Jeżeli na
      sali gimnastycznej będzie padał deszcz, co nie zdarza się każdego dnia, zebrać
      wszystkich na plac ćwiczeń.
      Dwaj szeregowi pomiędzy sobą:
      -Zdaje się, że jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika na sali
      gimnastycznej. Nie wiadomo, dlaczego nie zdarza się to każdego dnia.
    • mira54 Re: Humor Miry 11.11.05, 19:49
      Wychodzi juhas z szałasu trzymając na rękach owieczkę. Przytula ją i mówi :
      - Oj, co byś ty jeszcze gotować umiała...


      Do policjanta przybiegają Jasio i Wiesio.
      - Panie władzo!
      szybko,szybko,tam za rogiem!
      - Co się stało?- pyta policjant.
      - Nasz nauczyciel!
      - Miał wypadek!?
      - Nie... źle zaparkował
    • mira54 Re: Humor Miry 12.11.05, 22:54
      Prezydent Wałęsa pojechał odwiedzić dawnych kolegów ze Stoczni Gdańskiej.
      - Jak się czujecie chłopaki? - zażartował Wałęsa.
      - Znakomicie - zażartowali stoczniowcy.



      Czy to prawda, że masz dwóch kochanków?
      - Tylko jednego, ten drugi to mój narzeczony!

    • mira54 Re: Humor Miry 13.11.05, 16:59
      Gaździna budzi swojego męża w środku nocy.
      - Antoś, pchła mi chodzi po plecach, złap ją i zabij.
      - Zapal światło- doradza zaspany baca.- Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze
      strachu.



      Góral przyprowadził swoją żonę będącą w ciąży na badania okresowe. Lekarz
      zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o
      zdrowie żony. Lekarz odpowiada:
      - No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
      Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
      - Nie trzeba gazdo, żona już płaciła.
      - Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna, bo
      jeszcze chłopy mnie wyśmieją, żem nie trafił tam, gdzie trzeba.
    • mira54 Re: Humor Miry 17.11.05, 19:02
      Co pan wiezie w tej torbie (do Szkota)?
      - Papier toaletowy
      - Ale czemu tak śmierdzi?
      - Bo wiozę go do pralni...



      Dzwoni Małgosia do Jasia.
      - Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
      - Tak, słucham.
      - Jasiu, jestem w ciąży.
      - Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru.



    • mira54 Re: Humor Miry 18.11.05, 17:58
      - Słoneczko...
      - Tak, kotku?
      - Zrobisz śniadanie, rybko?
      - Oczywiście, skarbeñku.
      - Jajeczniczkę, rybko?
      - Ze szczypiorkiem, pieseczku.
      - Ale na masełku, żabciu?
      - Nie może być inaczej, misiu.
      - Ku***, myszko... przyznaj się! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię!
    • mira54 Re: Humor Miry 22.11.05, 20:11
      Mały Jasio pyta kolegę:
      - Pobawimy się w ZOO?
      - A jaka to zabawa?
      - Bardzo prosta i przyjemna. Ja będę małpą, a ty przyniesiesz mi z domu kilka
      bananów!

    • mira54 Re: Humor Miry 24.11.05, 20:22
      Kelner, poproszę sardynki!
      - Oczywiście, szanowny panie. Ale jakie pan sobie życzy: portugalskie,
      hiszpańskie, francuskie...?
      - Wszystko mi jedno. I tak nie będę z nimi gadał!



      Redaktor dzwoni do sołtysa Koziej Wólki:
      - Panie sołtysie, ponieważ robimy informator o waszej okolicy, to proszę nam
      powiedzieć, czy macie tam u siebie jakąś atrakcję?
      Po namyśle sołtys odpowiada:
      - Ano, panie redaktorze mieli my, ale w ubiegłym tygodniu wyszła za mąż.
    • mira54 Re: Humor Miry 28.11.05, 14:44
      Przychodzi facet do lekarza:
      - Panie doktorze jedno jądro mam sine.
      Lekarz popatrzył i mówi:
      - To rak trzeba wyciąć, no i wycięli.
      - Następnym razem ten sam facet.
      - Panie doktorze drugie jądro mam sine.
      - Lekarz na to, wie pan co to są przerzuty trzeba to drugie.
      Też obciąć. I obcięli.
      - Za jakiś czas przychodzi znowu przestraszony.
      - Panie doktorze całe podbrzusze mam sine.
      - Lekarz obejrzał sobie go dokładnie i z uśmiechem na twarzy powiedział:
      - Mam dla Pana dobrą nowinę dżinsy Panu farbują.
    • mira54 Re: Humor Miry 30.11.05, 22:58
      Policjant łapie trzech pijaków. W komisariacie na środku stawia krzesło i pyta
      pierwszego.
      - Ile widzisz krzeseł ?
      - Dwa - mówi pierwszy.
      Pyta drugiego.
      - Ile widzisz krzeseł?
      - Cztery - odpowiada drugi.
      Pyta trzeciego.
      - Ile widzisz krzeseł?
      - A w którym rzędzie?



      Adam do Pana Boga:
      - Panie Boże, dlaczego stworzyłeś Ewę taką śliczną, taką piękną, taką uroczą?
      Na to Pan:
      - No, żebyś mógł ja pokochać, Adamie!
      A dociekliwy Adam:
      - Dobrze, ale czemu stworzyłeś ją taką głupią???
      - Żeby i ona mogła ciebie pokochać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka