malwina52
27.01.05, 12:40
Nieraz slysze jak wcinam zupe
w restauracji o patrz "mankutka".
Określenie "lewus" jest nacechowane
negatywnie i kojarzone z ułomnością.
Nie czuje sie ulomna tylko niektore
czynnosci sparwiaja mi troche klopotu.
Powiedzenia "wstać lewą nogą" czy "mieć dwie lewe ręce",
juz mnie nie denerwuja.
Teraz inaczej na to patrzy nauka i medycyna
i coraz wiecej dzieci jest leworecznych.
Nie przerabia ich sie na sile, mnie za pisanie lewa reka
w szkole nauczycielka bila po lapsku,
a mama przekladala usilnie lyzke w prawa reke.
Teraz jestem wlasciwie to obureczna,
lewo z natury prawo z wyrobienia.