chminka 01.03.05, 21:17 to watek dla mady, okazuje sie ze mamy tutaj eksperta od win, mada napisz jakie wina pic ....biale rozowe, czerwone? polslodkie , slodkie wytrawne, ktore najzdrowsze i.t.d....i.t.d.. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
toskania8 Re: WINA.. i inne alkohole 02.03.05, 23:08 wątek jest dla mady, jak powiedziała chminka, więc grzecznie odczekałam, że zgłosi się wywołana, ale jeśli nie, to nie można dać szczeznąć marnie tak zacnemu wątkowi. A tam gdzie mowa i kotach, podróżach i winach nie może mnie zabraknąć, więc niniejszym się wtrącam. Nie masz trunku zacniejszego nad wina, a jak mawiali nasi przodkowie nie masz wina nad węgrzyna. Z uporem maniaka będę więc po raz już kolejny na tym forum zachwalać winka wszelakie, z węgierskimi na czele. Choć dziś właśnie wieczór spędziłyśmy z buteleczką Grand Vin de bordeaux. Ale popijajac onoż, siedziałyśmy nad rozłożoną mapą Węgier , planując trasę kolejnego wypadu do węgierskich winnic, tym razem będzie to samo południe Węgier, za Pecsem, gdzie ponoć najzacniejsze węgrzyny powstają. Po drodze wszakże zahaczymy o winiarskie wioski okolic Bratysławy, potem o takież w rejonie Sopron no i wreszcie rzeczony Pecs. Mamy już zarezerowany nocleg przed granicą w dworku z 1864 roku, gdzie gospodarz częstuje własnymi nalewkami a potem dalej w drogę. Ale do wywoływania mady się przyłączam chętnie się czegoś dowiem. Odpowiedz Link
chminka Re: WINA.. i inne alkohole 04.03.05, 20:09 toskania, mam nadzieje ze sie nie obrazilas, oczywiscie ze to watek dla nas wszystkich, a szczegolnie dla tych, ktorzy winka lubia..)))) Odpowiedz Link
mada50 Re: WINA.. i inne alkohole 03.03.05, 11:23 zgłaszam się i napewno coś napiszę,ale na razie brak czasu-wywaliłam coś o winach w wątku"co czytacie w te jesienne dni"i zdałam relację z koncertu duet Makowicz-Możdzer w "ech muzyka.." Odpowiedz Link
natla Re: WINA.. i inne alkohole 03.03.05, 19:03 U nas w domu zawsze królowały wina, rodzice się na nich bdb znali, ja niestety nie przywiązywałam do tej wiedzy zbytniej uwagi. Mamy teraz dostawcę,głównie czerwonych win węgierskich, ale też francuskich RPA, kalifornijskich i innych. Nie wiem, czy już Wam pisałam, że ostatnio na przyjęciu gospodyni się pomyliła i dała do mięsiwa wspaniałe wino słodkie. Wydawałoby się, że to skaranie boskie. A połączenie smaków wyszło wspaniałe. Więc burzę kanony, )) Odpowiedz Link
tesunia Re: WINA.. i inne alkohole 03.03.05, 19:43 przez pomylki , mozna dojsc do nowych odkryc smakowych) ja tez sie nieznam na winach zabardzo, ale najlepiej smakuja mi pol wytrawne. Odpowiedz Link
mira54 Re: WINA.. i inne alkohole 03.03.05, 21:38 Mnie rowniez najbardziej smakuja winka polwytrawne. Kolor nie jest dla mnie wazny lecz smak. Odpowiedz Link
chminka Re: WINA.. i inne alkohole 03.03.05, 21:54 musialam z watku o ksiazkach przeniesc w pisy o winie, bo to bardzo wazne, az nasz august sie upil..poczytajcie.)))))) Odpowiedz Link
mada50 Re: WINA.. i inne alkohole 04.03.05, 11:43 na naszym forum najważniejsze jest to: "wino jest jak kobieta im dojrzalsze tym lepsze" i trzymajmy się tego,choć prawda jest taka,że wino musi osiągnąć swoją szczytową formę i często tak się dzieje już w pierwszym lub drugim roku, dla wielkich win bordoskich i najlepszych z NŚ starzenie to ok.20 lat i więcej. Ostatnio jesteśmy zachęcani do picia wina gdyż zostało udowodnione jego dobroczynne działanie oczywiście w tzw. umiarkowanych ilościach po 1991 roku,kiedy odkryto "francuski paradoks". Nawet niektórzy rozpowrzechniają opinię,że picie wina jest zdrowsze niż abstynencja (całkowicie się z tym zgadzam,szczególnie dla kobiet 50+!!!!). Jednak zalecane 200 ml dla kobiet,a 300ml dla mężczyzn dotyczy zdrowych osób, u niektórych może wywoływać podrażnienie żołądka albo bóle głowy. Uważa się,że wina czerwone są zdrowsze,w skórce ciemnych winogron jest 10 razy więcej substancji mających działanie antyutleniające i im wino jest bardziej garbnikowe tym więcej zawiera taniny,która rozkłada cholesterol. Moim ulubionym winem na codzień jest czerwony Zinfandel (do lekkich dań biały,który jest zresztą w różowym kolorze).Najczęściej go kupujemy dla siebie i zabieramy do znajomych.Zapewniam Europejki,że robi wrażenie jego aromat, czarna porzeczka,przydymiona śliwka jak ktoś lepiej rozróżnia to jeszcze banan i pieprz.Złoszczę sie jak słyszę,że Zinfandel nie pasuje do jedzenia.Pasuje absolutnie do każdego jedzenia i można go popijać samego,byle tylko nie za bardzo schłodzić.Należy liczyć się z wydatkiem w Polsce od 60 zł wzwyż za butelkę. Zabawna sytuacja z tym winem była w zeszłym roku,gdy odwiedził na znajomy Francuz.Postanowiliśmy uraczyć do Zinfandelkiem,a co tam, swoje bordosy pije na codzień,a my nie będziemy się silić na wielkie wina francuskie. Do obiadu podaliśmy to wino,gość był mile zaskoczony smakiem jakże odmiennym od tego co zwykł pijać,padło słowo Zinfand-el z charakterystycznym akcentem na -el i rozległo się niebywałe mlaskanie na zmianę z powtarzaniem nazwy wina i wzrokiem jakby lekko rozmarzonym. Auguście,chętnie pomarzę o Paso Robles.Widzę,że Paderewski połączył nie tylko muzykę z polityką. Odpowiedz Link
krista57 Re: WINA.. i inne alkohole 04.03.05, 16:10 Mam zerowe znajomosci na temat wina. My nauczylismy sie pic czerwone Bongeronde /tanie francuskie wino,jest tez rózowe i białe/.Czerwone B.smakuje nam bo jest polwytrawne. Jutro mam podwieczorek urodzinowy z tortem....potem pijemy czerwone,chociaz wiem.ze niezbyt pasuje. Coz,siła przyzwyczajenia. Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINO.. czerwone zdrowsze! 05.03.05, 20:26 Ma korzystny wplyw na trawienie, pite podczas posilku zwieksza wydzielanie sliny i produkcje enzymow trawiennych, poprawia ukrwienie narzadow ukladu pokarmowego. Jest dobre na serce, zawiera zwiazki przeciwdzialajace utlenianiu zlego choresterolu LDL, dzieki czemu zmniejsza jego zdolnosc do wywolywania miazdzycy. Odpowiedz Link
wiktoria53 Likier -pycha! Wg. przepisu Ojca Grande. 04.05.05, 11:34 Ciemne bezalkoholowe piwo karmelowe zagotować z garścią rodzynek i laską wanilii. Ostudzić, wymieszać z ćwiartką spirytusu. Odstawić na 2-3 dni. Likier taki, że -Panie Boże ,odpuść!...( mówi Ojciec Grande) Likier robiłam i rzeczywiście super smakuje. Odpowiedz Link
natla Re: Likier -pycha! Wg. przepisu Ojca Grande. 05.07.05, 11:47 No to trzeba wypróbować Napiszę...... Odpowiedz Link
goskaa.l Ostatnie ustalenia 07.04.06, 10:53 Alkohol nie na zdrowie 06.04.2006 Picie wina nie służy zdrowiu Naukowcy z Uniwersytety Kalifornii oraz Ośrodka Badań Zatruć Alkoholowych Uniwersytetu Victoria w Kanadzie stwierdzili, że umiarkowane picie alkoholu wcale nie wpływa korzystnie na układ krążenia. W ciągu trzydziestu lat przeprowadzono wiele badań, które mocno ugruntowały przekonanie o korzystnym wpływie niewielkich dawek alkoholu - na przykład do czterech kieliszków wina dziennie - na serce i układ krążenia. Naukowcy amerykańscy i kanadyjscy przeanalizowali wyniki 54 badań, które kończyły się właśnie takim wnioskiem. Stwierdzili, że prawie wszystkie są obarczone są fundamentalnym błędem, który wypacza rezultaty. Błąd polega na tym, że do grupy abstynentów włącza się ludzi, którzy niegdyś pili, ale całkowicie zrezygnowali z alkoholu - z powodu ciężkiej choroby, ciągłego zażywania leków, zaawansowanego wieku. Są to osoby szczególnie narażone na przedwczesny zgon. Dlatego włączenie ich do grupy niepijących w sposób sztuczny zawyża śmiertelność w tej grupie. Spośród 54 badań analizowanych przez Amerykanów i Kanadyjczyków, tylko w siedmiu przypadkach naukowcy uniknęli takiego postępowania. W związku z tymi uchybieniami wszystkie badania trzeba przeprowadzić od nowa. (Rzeczpospolita) Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 10:53 wczoraj ududlalam sie czerwonym szampanem, wroc winkiem musujacyn)))) schlodzony, smakowl bardzo, jeszcze dzisiaj go wspominam, a watek podupadl bo Made wcielo na dluzej(((( Odpowiedz Link
tesunia Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 11:16 a z jakiej okazji chleptalas to czerwone bombelkowe ?? milam tez toto,ale nie sprobowalam, dzieciaki na studenta wychleptali wszystko) PS;..tez dlugo mady nie widzialam( Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 11:33 przyjaciolka mnie zaprosila na ogrodeczek przed balkonem, zmrozila babelki i sie raczylysmy, ja z niepokojem patrzylam czy aby mi z gornych pieter cos na leb nie spadnie, ale jakos sie uchowalam, tylko ciekawscy sasiedzi nas podsluchiwali, w miare jak ubywalo z butelki robilo mi sie wsio rawno )))))) moze Natla wie co z Mada sie dzieje? Odpowiedz Link
tesunia Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 11:43 o wiem... w miare przybywania babelkow,tez zawsze mam wesolo) PS;.. kierowniczka powinan sprawdzic liste obecnosci i usprawiedliwien) ale to przeciez gdzies polecialo jakies wykopki pod brzoza robic)))))) Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 11:52 przez dziure w papierach moze sie dokopac ziemskich skarbow, ale czy sie przyzna ze cos znalazla???? Odpowiedz Link
fleur1 Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 22:39 A ja polecam wina izraelskie, byłam w tym ciekawym kraju przez ostatnie 3 miesiące i mi bardzo smakowały wina wytrawne białe i czerwone. Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 22:48 witaj, ale czy mozna je u nas kupic? kraj napewno ciekawy, moze opowiesz cos wiecej tym co nie beda mieli okazji nigdy tam byc, z przyjemnoscia poczytam )))) Odpowiedz Link
fleur1 Re: WINA.. i inne alkohole 05.07.05, 23:15 Nigdy w Polsce nie widzialam, nazwy win to Carmel, Yarden, takie najbardziej popularne. Możecie pytać, przez 3 miesiące poznałam kraj dość dobrze, przemieszczałam się dużo z południa na północ i z zachodu na wschód wiele razy, od Golanu po Morze Martwe, Pustynię Negev i Eilat. Pięknie ... trafiłam na cudowną wiosnę, a potem zrobiło się gorąco i uciekłam 3 tygodnie temu do Polski. Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA.. i inne alkohole 06.07.05, 12:20 jak juz jestesmy przy napitkach to jak sie tam pija wina, same czy jako dodatki, do czego sa podawane, czy roznia sie nasze pitne zwyczaje od izraelskich Odpowiedz Link
fleur1 Re: WINA.. i inne alkohole 06.07.05, 14:08 W Izraelu pije się mało, w każdym domu, w którym byłam są dobrze zaopatrzone barki i zawsze jest wino ale wina i alkohole są na życzenie. Serwowane są białe i czerwone do obiadu i do kolacji, zalezy do jakich potraw, a na kolacji potraw zawsze jest wiele. Bywałam na przyjęciach o róznych porach dnia i nawet na nocnych, które zaczynały się po 21.00. Alkoholi mnóstwo ale na ogól wypijali goście po kieliszku i rozmawialiśmy. Myślę, że to wszystko zależy od środowiska ale zwyczaje dotyczące picia win są na całym świecie podobne. Bardzo lubię wina i z przyjemnościa jak jestem w nowym kraju to chcę poznać jakie tam produkują. Najwięcej winogron uprawia się na Golanie ale widziałam je w różnych częściach kraju. W małym miasteczku Zichron Yakoow, które wspierał baron Rotszyld można degustować wina i zjeżdzają się tam turyści ze świata, teraz juz coraz więcej. W czasie mojej wizyty tam, małe uliczki o charakterze europejskim były pełne. Duże winnice są koło Latrun w drodze do Jerozolimy, tam produkcją win o d dawna zajmują się zakonnicy. Jeżdziłam po całym kraju i prawie wszędzie rosną winogrona, znikaja za Beer Szewa , dalej jest pustynia. Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA.. i inne alkohole 04.08.05, 12:09 fakty.interia.pl/news?inf=652945 Każdy kraj świata ma alkohole, z których jest dumny. W Belgii dominuje rządzi piwo, a najlepsze jest produkowane przez... zakonników. W Polsce słynna, choć nielegalna, jest łącka śliwowica. W Izraelu dominują zaś trunki koszerne? Belgia to piwna kraina obfitości, jest tam produkowanych kilkaset gatunków tego napoju. Wiele z nich nosi przedziwne nazwy: zakazany owoc, diabeł czy bycza stopa. W dawnych czasach, w obawie przed skażeniem wody, pito piwo, więc prawie w każdej wsi był browar. Najbardziej znane są piwa produkowane do dziś w 6 opactwach ojców trapistów. Łącka śliwowica to jeden z bardziej znanych za granicą polskich alkoholi. Wielokrotnie nagradzana, m.in. za najlepszą atrakcję turystyczną regionu, wciąż jest u nas jednak produktem nielegalnym. Jej producenci muszą się ukrywać ze swoim zajęciem i nie chcieli nawet ujawnić nazwisk reporterowi RMF, Maciejowi Pałahickiemu. Tymczasem wójt gminy Łącko Franciszek Młynarczyk postawił sobie za punkt honoru wprowadzić śliwowicę na europejskie stoły, a nawet mierzy dalej - jedzie z nią do Minnesoty w USA. W Izraelu króluje koszerność - koszerne jest jedzenie, koszerne są alkohole. Koszerne, czyli nadające się do użytku zgodnie z żydowskimi zasadami religijnymi. W ostatnim czasie pojawiło się jednak wiele małych wytwórni win, produkujących trunki ze zbiorów z własnych winnic. Większość z tych nich nie ma certyfikatu koszerności, a mimo to ma licznych zwolenników, zarówno w samym Izraelu, jak i poza granicami kraju. Korespondent RMF, Eli Barbur, odwiedził jedną z takich wytwórni w górach otaczających Jerozolimę. Odpowiedz Link
toskania8 Re: WINA.. i inne alkohole -śliwowica łącka i inne 05.08.05, 19:53 no właśnie, zahaczyłam w zeszłym roku o Łąck i myślę sobie - świetnie, kupię śliwowicę. Naiwna ! wszędzie gdzie pytałam, robili dziwne miny, jakby w ogóle o czymś takim nie słyszeli no i guzik, oczywiście nie znalazłam. Ale jak mowa o tym, z czego kto jest dumny, to myślę, że przede wszystkim nie wolno zapominać o naszych miodach sławetnych a poza tym o nalewkach rozmaitych. Ja robię na przykład krupniczek pyszny (chyba już opowiadałam) , ratafie na wszystkich owocach, w zeszłym roku zrobiłam morelówkę a teraz stoi aroniówko - truskawkówko - malinówko - morelówka i zobaczymy co z tego wyniknie . Stoi też sam maliniaczek. I niech się wszystkie francuskie likiery schowają. Odpowiedz Link
danurn Re: Nalewka wiśniowa.........też pychotka 08.08.05, 00:05 Wydaje mi się,że wiem dlaczego nie spotkałaś nigdzie miejscowej śliwowicy. Ona produkowana jest /pędzona/ nielegalnie tj bez wymaganych koncesji na alkohol. Gdzieś spotkałam się ze zdaniem , że miejscowi myślą o nadaniu śliwowicy łąckiej miana napitku regionalnego, jak oscypek. Odpowiedz Link
toskania8 Re: Nalewka wiśniowa.........też pychotka 08.08.05, 20:42 na pewno tak, ale ja to wiem teraz, przedtem wiedziałam, że jest taka sliwowica i naiwnie myślałam, że kupię ją w sklepie Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Nalewka wiśniowa.........też pychotka 28.12.05, 22:25 lubię winko wytrawne-pólwytrawne a z wódek Gin z tonikiem,żadnych słodkich nalewek,wódek czy win nie pijam,poprostu nie smakuja mi....) Odpowiedz Link
natla Re: Nalewka wiśniowa.........też pychotka 28.12.05, 22:39 A swoją drogą w sklepach tyle teraz jest różności, że staję przed "półką" i głupieję. Czasem kupuje wino w ciemno, ale kieruje się ceną. Na ogół udaje sie. Mam dostawcę bdb win do domu, ale to głupota, bo drogo, a teraz naprawde można znaleźć dobre wina i inne alkohole. Nie mogę sie od niego odczepić, dosłownie się przyssał i to mnie utwierdziło, że musimy sobie powiedzieć pa, pa. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: WINA.. i inne alkohole 29.12.05, 07:47 Nie wiem, czy wiecie, że jednymi z najlepszych na świecie win są wina z Chile. A z kolei reńskie mają niepowtarzalne smaki, delikatne i wielopłaszczyznowe zarazem. Odpowiedz Link
malwina52 Re: szampany?????? 29.12.05, 07:53 jakim powitamy Nowy Rok? ide dzisiaj kupic zobacze co to za napoje musujace sa w ofercie tegorocznej Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: szampany?????? 29.12.05, 11:50 Dla mnie najlepsze francuskie (nie pienią sie tak mocno)tak mi sie wydaje?? i takim to powitamy Nowy Rok)) Odpowiedz Link
malwina52 Re: szampany?????? 31.12.05, 15:32 Redakcja anglojęzycznej edycji tygodnika „Forbes” przygotowała ranking najdroższych szampanów dostępnych obecnie na rynku. Wielu zaskoczy, że pierwsze miejsce na liście nie przypadło wcale szampanowi Dom Pérignon, powszechnie uznawanemu za najbardziej ekskluzywny. Butelka Dom Pérignon Rosé 1995 kosztująca „tylko” 350 dolarów znajduje się na trzecim miejscu rankingu. Pozycja wyżej przypadła szampanowi Bollinger Blanc de Noirs Vieilles Vignes Francaises rocznik 1997, za którego zapłacimy 400 dolarów. Najdroższym szampanem 2005 roku według „Forbesa” jest Krug Clos du Mesnil, rocznik 1995. Jedna butelka szampana marki Krug kosztuje 750 dolarów. Szczęśliwego Nowego Roku, albo jak to mówią w Szampanii: Bonne Année! Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA 17.03.06, 07:48 wybieram sie dzisiaj po zaopatrzenie barku w wina, nie jestem znawca wiec zajrzalam w net moze i wam sie przyda ta wiedza: - Na co zwrócić uwagę przy kupnie? - Na banderolę. Niebieska oznacza wina importowane i butelkowane. Zielona, przywiezione w cysternie i rozlewane. Najlepsze są te, butelkowane w miejscu pochodzenia. Warto też zwrócić uwagę na miejsce pochodzenia. Przy winach z Francji, Hiszpanii i Włoch ważny jest rocznik. Im dłużej leżakowane tym lepsze. Przy kalifornijskich lub australijskich rocznik nie gra roli i można je pić od razu po zakończeniu produkcji. - Czy korek też ma związek z jakością alkoholu? - Wina zamykane korkami syntetycznymi są tańsze, a po sporządzeniu są gotowe do spożycia. Wino nie nabiera powietrza i zapachu korka. Tradycyjne korki są wykonywane z kory dębu i najczęściej są przeznaczone dla win do długiego leżakowania. Na rynku są już butelki zakręcane. To jaki rodzaj korka jest w butelce nie wpływa na walory smakowe wina. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: WINA 17.03.06, 09:37 Właśnie wczoraj kupiłam chilijsckie Cabinett Savignion (chyba tak się pisze) i zaskoczył mnie koerk z tworzywa, bardzo trudny do wyjęcia. Odpowiedz Link
regine Re: WINA 18.03.06, 10:38 Jeśli kupuję, to zawsze zwracam uwagę na banderolę. Już dawno, ktoś mi podpowiedział, że tylko niebieska...Na datę i ... na korki. Lubę gdy jest ten prawdziwy korek. Korki z tworzywa, jakoś źle mi się kojarzą z jakością. Choć to może i mija się z prawdą...Wytrawnym znawcą win nie jestem. Odpowiedz Link
malwina52 Re: WINA.. i inne alkohole 05.03.07, 08:06 Można pić najpierw wino białe, jako aperitif, a potem czerwone. Wtedy głowa nie boli. Ale broń Boże w drugim kierunku... Wino białe plus czerwone jest w porządku; wino czerwone plus białe - nie w porządku - mówi pisarz Krzysztof Rutkowski w rozmowie o francuskich winach. a tu cdndla zinteresowanych fakty.interia.pl/ciekawostki/news/twor-czterech-zywiolow,877909,18 Odpowiedz Link