august2
31.05.05, 18:10
Wiem ze duzo czytacie wiec moze wymienimi
sie tutaj swymi doswiadczeniami.
Wczoraj zakonczylem niezwykle interesujaca ksiazke Virginii Woolf "Mrs
Dalloway". Wspominalem o niej juz na innym watku.
Jest to "portret jednego dnia w zyciu kobiety".
Akcja dzieje sie w Londynie po pierwszej wojnie swiatowej.
Poznajemy Clarisse jej bogate wnetrze, jej marzenia i troski. Rownolegle
ale jakze sie uzupelniajace sa watki innych osob wystepujacych
w ksiazce. Jest to P. Walsh jej dawny adorator, Miss Kilman - guwernantka
oraz niezwykla postac Septimusa W. Smitha i jego zon Rezii.
Wlasnie ta tragiczna postac Septimusa bardzo mnna wstrzasnela.
Sama autorka w przedmowie do swej ksiazki pisala ze jest on takim
jej alter ego. Autorka cierpiala przez caly czas na chorobe psychiczna
i przedstawila te swe wewnetrzne cierpienia w postaci Septimusa.
Niezwykla ksiazka. Ksiazka ta byla inspiracja do scenariusza "Godziny"
i niezwyklego filmu po tym sam tytulem.
Przeczytalem te ksiazke w orginale po angielsku.
Staram sie czytac na przemian raz po polsku raz po angielsku.
Teraz korzystajac z dzisiejszego dnia wolnego od pracy (pomiedzy domowymi
zajeciami) zaczalem czytac ksiazke
D. Kaca "Wilno Jerozolima bylo. Rzecz o Abrahamie Sutzkeverze".
Jest ona poswiecona poecie zydowskiemu piszacego w jezyku jidisz.
Wydana zostala przez ciekawe wydawnictwo Pogranicze. Jest ona czescia
Fundacji Pogranicze
www.pogranicze.sejny.pl/?a=fundacja
ktorej motto to "budowaniu mostów pomiędzy ludźmi różnych religii,
narodowości i kultur"
Mam na swej polce inna ksiazke z tego wydawnicta. Jest nia Jerzego Ficowskiego
"Regiony wielkiej herezji i okolice". Niezwykla ksiazka o niezwyklym
pisarzu jakim byl Bruno Schulz.
To na razie tyle. Moze pozniej poczytam dalej ta ma ksiazke
o poecie w mym "magicznym ogrodku", gdzie kolibry nad glowa furkocza,
gdzie pelargonie kapia sie w kalifornijskim sloncu, gdzie roze
snuja aromaty, gdzie zielen koi mysli...