kryzar Re: Nasze zwierzaki i sylwester 29.12.05, 23:10 Niestety ja nie mogę iść na bal, bo moje zwierzaki nie zdzierżyłyby takich tortur. Moje to mają charakter, ale może któraś z was ma rasowca to polecam www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70088,3087868.html Odpowiedz Link
dankarol Re: Nasze zwierzaki i sylwester 29.12.05, 23:44 Dobrze, że mój futrzak już śpi i tego nie przeczytał.)) Mimo sylwestra nie będę strzygła futrzaka, bo przecież było by mu zimno. No dobrze skrócę mu grzywkę, bo na wszystko wpada ))) Jak bardzo będzie się domagał, to mogę go wyczesać na puchato, Odpowiedz Link
natla Re: Nasze zwierzaki i sylwester 30.12.05, 00:32 Czy to rzeczywiscie miłośniczki zwierząt, czy zapatrzone w siebie lale, które chcą imponować. Zwierzaki chyba tego nie cierpią. Odpowiedz Link
dankarol Re: Nasze zwierzaki i sylwester 30.12.05, 10:59 Niekiedy jest to znęcanie się nad biednymi zwierzaczkami. Kiedyś oglądałam taki program, w którym wet. opowiadał o jednej takiej "miłośniczce ", która za każdym razem, gdy zmieniała kolor włosów, tą samą farbą traktowała swego pieska. Dla psa kończyło się to ciężkim uczuleniem . Pani obiecywała poprawę, a za jakiś czas robiła to samo. Odpowiedz Link
tesunia Re: Nasze zwierzaki i sylwester 30.12.05, 11:07 biedne beda zwiarzaczki gdy rakiety beda cieszyc ludzi(((((((( kocie podrzutek nie chcialo zaasymilowac sie w pralni,zostanie wiec pod lawka na altanie,moze nie bedzie sie bal strzalow, a psiunek na szczescie odporny na chuki.... ptaszyny tez beda wystraszone( Odpowiedz Link
maladanka Re: Do Misi Bond 10.01.06, 00:51 Misiu,czy mogłabys napisać tu więcej o swoich kotach?A może nawet zdjęcia dać? Czy bawią sie naraz? czy są 2 przyjaciele, a trzeci tak z boczku? czy się biją? a jedzenie? jedna micha? No po prostu wszystko napisz! Jedn kot to sama radość,a trzy to już szczęście bez granic Odpowiedz Link
misia007 Re: Do Misi Bond 10.01.06, 16:43 Z przyjemnościa opiszę Ci moje zwierzaki ale zdjęcia zamieszczę póżniej, bo mąż mi musi w tym pomóc a obecnie go nie ma.A więc tak aktualnie mam trzy koty.Najstarszy jest Wacek znaleziony ponad 3 lata temu przez moją córkę w stanie agonalnym.Wyglądał jak wyliniały szczur z łysymi tylnymi łapkami i ogonem.Cud, ze się z tego wylizał.Teraz jest dużym burym kocurem,rozrabiaką, złodziejaszkiem, chuliganem.Wszystko mu się wybacza, bo ma spojrzenie Rudolfa Valentino.Koksik czarny z żółtymi ślepiami wygląda diabelsko ale jest prawdziwym kocim aniołkiem.Znalazł go syn ponad rok temu, cierpiał na koci katar.Koksik jest cudowny, słodziutki, milutki, grzeczniutki, najchetniej z kolan by nie schodził.Latwo się domyślić , ze Wacek uważa go za lizusa i często leje a raczej lał,bo teraz moi chłopcy mają co innego do roboty.Gdzieś w połowie listopada tego roku los (a raczej ja) im zesłął prezent o jakin nawet nie marzyli.Przygarnęliśmy podwórkową 4 miesięczną koteczkę z chorym oczkiem.Chłopaki oszalały ze szczęścia.Na przemian tulili, myli a nawet piersia własna karmili kocia panienkę.Konaliśmy ze śmiechu obserwując te kocie umizgi aż stało się to co się stac musiało, a mianowicie Janinka dostała rui.Miała wtedy 5 miesięcy a oba koty kastrowane ale wszystkie wiedziały o co chodzi i rozpoczęły sie erotyczne igraszki.Nie było rady małą trzeba było wysterylizować w tempie ekspresowym 4 stycznia.Bardzo prędko doszła do siebie i dalej czaruje chłopców.Zdjęcia zamieszczę niebawem. Pozdrawiam Odpowiedz Link
tesunia Re: Do Misi Bond 10.01.06, 19:16 ale masz fanja kocia rodzinke misio) mowia,ze posiadac jednego kota to niezabardzo,najlepiej miec pare a o jednego wiecej to juz "kino" glaski dla kociaczkow) Odpowiedz Link
misia007 Re: Do Misi Bond 10.01.06, 20:00 Tesuniu, koty dziekuja za głaski.Rzeczywiście dzięki nim mamy w domu istne kino,co jest szczególnie cenne po odejściu dzieci z domu. Odpowiedz Link
regine Re: Do Misi Bond 10.01.06, 19:52 Piękne, widzę te igraszki Twoich kotków, które znalazły dom, ciepło, jedzenie, są leczone i pielęgnowane. Cieszę się, że przybyła nam miłośniczka zwierzątek na forum )) Opiszę mój, nie mój, "zwierzyniec". Mam kotkę córki-6 letnią półpersicę. Dzieci zabrały ją od właściciela domu, gdzie było kłębowisko kotów, nie miał pieniędzy na sterylizację i koty mnożyły mu się strasznie. Kotka była ostanią z "6-osobowego" miotu, długo nam chorowała, zanim doszła do siebie, ale nadal ma coś nie tak z odpornością. Jak tylko przemarznie, ma taką dziwną wydzielinę z uszu i nosa, jest pod stałą opieką lekarza. Druga kotka, mojej 2-giej córki przyjeżdza co jakiś czas na "przechowanie", jeśli córka ma dłuższe wyjazdy, ma 4 lata. Była kupiona na jakieś wyprzedaży niechcianych kotów - dachowiec, o pięknej pręgowanej sierści, ale dzikus niesamowity. Od jutra będę miała je obie, do 22 stycznia. Przez 2 dni jest względny spokój, moja chodzi i prycha urażona, że "obcy" zajmuje jej teren, potem dochodzi do zabaw, gonitw i spania razem, czyli totalny spokój. Po wyjeździe "gościa", kotka chodzi jak "głupia", miauczy, zagląda we wszystkie kąty szukając towarzyszki zabaw...Czasami mi aż żal, że się rozstają. Mamy jeszcze psa, ale jest z córką, przyjeżdża razem z nią, lub ja do nich z kotką. Kotka "ustawiła" sobie psa, dając wszystkim, wyrażnie do zrozumienia, że ona tu rządzi. Psinie tak się ostatnio "dostało", za to że wyjeżdża, ale skąd kotka o tym wiedziała ??? Psy doskonale rozumieją zmianę nastrojów w domu, ale po raz pierwszy spotkałam się, że kot też. Dzień przed wyjazdem dzieci, strasznie biła psa łapami, wszędzie gdzie go tylko dorwała, pod stołem, pod fotelem, nawet jak wracał ze spaceru, czyhała pod drzwiami aby zaatakować zza szafki na buty, prychała, skakała nawet mu na plecy ( A piesek chodził za nią jak "ogupiały", z pytającą miną na mordce: "dlaczego i za co ???" Więc tak jak i Ty wesoło mam w domu, a zwierzaki jakby nie powiedzieć, pokochały się na swój sposób )Szkoda, że tak rzadko są razem.... Odpowiedz Link
regine Re: Do Misi Bond 10.01.06, 19:56 Masz rację Tesuniu, jeden kot, to nie to samo co kilka. Jeden niestety czuje się samotnie, koty potrzebują towarzystwa...Ale wtedy w domu się dzieje, tego nie da się opisać, to trzeba widzieć )) Opisałam troszkę poniżej, o "swoim" niby zwierzyńcu....) Odpowiedz Link
misia007 Re: Do Misi Bond 10.01.06, 20:07 Szkoda Regine, ze Twoje przyszywane zwierzaki nie moga byc razem.To nie sa moje pierwsze koty i celowo mamy ich wiecej tzn dwa albo trzy , zeby miały towarzystwo na poziomie.Jak wesolo jest z taką gromadka to sam wiesz.Mało napisałam o Janince a to prześliczna szara koteczka ,bardzo pręgowana, malutka i chyba po sterylce juz duzo nie urosnie,Na jedno oczko niedowidzi ale to jej wcale nie odbiera uroku. Odpowiedz Link
maladanka Re: Do Misi Bond 11.01.06, 09:43 Misiu - dzięki za opowiadanie,może jeszcze coś sobie przypomnisz to bardzo proszę. Ja miałam kicię 2 x w życiu,raz w dzieciństwie i kilka lat temu.Burasia była /niestety czas przeszły/ uratowaną "dachówką" wyciągnietą przez moją córke dosłownie spod kół samochodów na jezdni.Była z nami 6 lat i na wszystkich robiły wrażenie jej ogromne oczy.Była wielką indywidualnością,nawet Ci,którzy na koty mówią "bee" po jakimś czasie zabiegali o jej względy. Teraz nie mogę mieć kota,często i na długo wyjeżdżamy,a wiem jak kot tęskni.Mojego wyjazdu do sanatorium Burasia o mało nie przepłaciła smiercią głodową. Na razie poluję na koty z aparatem fotograficznym i nawet w stadninie KONI znajduję zamiast koni - koty Tu dowód z jednego z takich polowań,już chyba te koty pokazywałam? img294.imageshack.us/my.php?image=kowboj00214yv.jpg img299.imageshack.us/my.php?image=kowboj00513ok.jpg img300.imageshack.us/my.php?image=kowboj00417ss.jpg Głaski pod bródkami dla Waszej "kociotrojki" Odpowiedz Link
natla Re: Do Misi Bond 11.01.06, 09:57 Śliczne zdjecia, Maleństwo. Opowiadanie o kociotrójce i psie z kotem już jest w naszej książce. Odpowiedz Link
misia007 Re: Do Maladanki 11.01.06, 11:44 Piękne zdjecia, bywałam w stadninach i wiem, że koty bardzo lubią towarzystwo koni.Nie napisałam Ci jesze o prozie życia z trójka futrzaków.Najzabawniejsze są ranki o godzinie 6 cała trójka ustawia sie do kuwet i full zestaw czyli 3 koty 6 zmian kuwet.Stoją one na balkonie i koty wychodza tam specjalą klapką zamontowana w drzwiach.Musimy natych miast zmieniać żwirek (mąż) bo potwornie głosno zakopują,szczególnie Wacek, który robi obułapnego młynka.Oczywiście przez lata nasze mieszkanie zostało dostosowane do potrzeb kotów a właściwie tak, żebyśmy my za dużo roboty nie mieli.Znikly dywany,rolety zastąpiły żaluzje,pochowaliśmy wazony i różne drobiazgi, pozbylismy się kwiatów a raczej tego co z nich zostało no i teraz bez przeszkód możemy się cieszyć naszymi futrzakami.Wszystkie czynnosci wukonujemy w ich towarzystwie.U męża na biurku zawsze, któryś leży, jak gotuję z okapu nad kuchnia zwisa Wacuś, który sie w ten sposób dogrzewa.Oczywiscie śpia z nami Wacus w nogach ,reszta w głowach.troche ciasno ale za to jak cieplo.pozdrawiam. Odpowiedz Link
misia007 Moje kotki 11.01.06, 12:17 Duży buras to Wacuś, czarny Koksik a maleństwo w budce to Janinka. bi.gazeta.pl/o/a/forum/265/3/265369.jpg bi.gazeta.pl/o/a/forum/265/3/265370.jpg bi.gazeta.pl/o/a/forum/245/3/245326.jpg bi.gazeta.pl/o/a/forum/245/3/245327.jpg bi.gazeta.pl/o/a/forum/245/3/245328.jpg Odpowiedz Link
regine Re: Moje kotki 11.01.06, 21:52 Janinka to wypisz, wymaluj jak kotka córki, podona trochę do kota nubijskiego. Też jak są oba to szaleja strasznie, same są spokojne, choć za Karaluszka nie ręczę tak do końca ) Też śpią ze mną, moja Freda na nogach a Karaluszek ogrzewa, tuląc się moje plecy...) Włażą wszędzie, cóż albo się ma koty, albo sterylność... Wolę koty, pomimo wszędobylskiej białej sierści. Mieliśmy jeszcze kota Maćka, ale odszedł, po kastracji, była przeprowadzka do drugiego domu, biegł, pośliznął się na parkiecie, uderzył głową w bok fotela. Dostał strasznego wstrząsu i po 5 godzinach już nie było go, nie pomogli lekarze, choć bardzo starali się. Dowiedzieliśmy się właśnie, po tym wypadku, że koty bardzo wewnętrznie przeżywają takie rzeczy, narkoza, nowy dom i jeszcze to uderzenie, choć fotel był miękki, ale kota doprowadziło to do takiego wstrząsu nerwowego. Nie mógł oddychać, zblokowane nerwy oddechowe...Córka bardzo to przeżyła... Dlatego bardzo dbamy o koty. Nie mogę odnależć zdjęć, ale Freda jest z pieskiem Fuksikiem na zdjęciu w naszej Gawiarence, zajrzyj, Dankarol umieściła tam wszystkie forumowe zwierzaki. Odpowiedz Link
regine Re: Do Misi Bond 11.01.06, 10:42 Urośnie Misia, zobaczysz, zwłaszcza po sterelizacji. Nas uprzedził zaraz po zdjęciu szwów lekarz, że przytyją. Mało jedzą: 2 razy dziennie Wiskasa, po pół saszetki, a reszta to sucha karma, która jest zawsze w miseczce, tak jak i woda. Kotki obu córek po sterylizacj bardzo przytyły, przez to, że są spokojniejsze. Mało jedzą , dużo śpią, no i tej młodszej kotce, po zabiegu, gdy miała ogolony brzuszek, już taki jej został, bidula a taka śliczna i rozrabiaka. Nazywamy ją Karaluszek, bo wszędzie jej pełno, starsza dostojna nazywa się Freda. Też mi szkoda ,że oba koty nie mają towarzystwa, wiem jak jest wesoło jak są dwa razem ) Pozdrawiam )) Odpowiedz Link
margo.pf Re: Do Misi Bond 11.01.06, 11:19 No i przez was jakos zle widze ekran. Mgla czy cos... Ktos mnie niedawno zapytal czego najbardziej mi brak - Polski czy Francji? Przemyslalam odpowiedz i wyszlo mi, ze najbardziej mi brak zwierzat w domu i mojej biblioteki. Kota czy psa. Nasza kicia Filomena zmarla po 16 latach przezytych z nami a kocurek Cookie zostal u szwagierki i wzyl sie w kocia sfore, rodzine i wielki ogrod. A my jak te zebrzace dziady "podczepiamy" sie do czego sie da. Oto fotki dwoch podrzutkow Kici i Kocia. Podrzucila nam je ich rodzona matka, bura kocica. Odchowalismy i oddalismy w bardzo dobre rece. Dzikie byly bardzo. Na pierwszej fotce nie bylo mowy o wziecu na rece czy poglaskaniu. Za to na drugiej mielismy prawo tylko do jednego fotela bo drugi byl zajety przez gang rudzielcow ) img214.imageshack.us/my.php?image=kiciaikocio1506051cw.jpg img214.imageshack.us/my.php?image=kiciaikocio2906050020fs.jpg Oprocz kaciat odchowalismy takze caly leg dzikich kurczat i kilka szpaczych rodzin. Nie spuszczalismy oka z tych zwierzat, bo tutejsi mieszkancy obchodza sie bardzo okrutnie ze zwierzetami. Nigdzie nie widzialam takiej ilosci wychudzonych, chorych, pokrytych parchem i ranami psow i kotow. Nie ma nic zabawniejszego od szczucia. Walki kogutow sam quasi oficjalne. Zreszta, co tu mowic, do niedawna jeszcze je jedli a i dzis sie to zdarza. Tak , ze nie dziwcie sie, ze mimo wspanialej przyrody czuje sie tu nieswojo i nie na miejscu. Odpowiedz Link
misia007 Re: Do Margo 11.01.06, 12:33 Przykro mo, ze mimowolnie przywołalam smutne wspomnienia.Ja tez mam wilgotne oczy jak mysle, o zwierzakach, które już odeszły, ale chyba lepiej miec wspomnienia niz ich nie mieć a poza tym wierzę, ze one tam gdzies na mnie czekają i juz się martwie jak je wszystkie naraz przytulic. Odpowiedz Link
tesunia Re: zycie kociakow 11.01.06, 20:11 *margo, gdyby nie odleglosc dzielaca nas pomyslalabym,ze podrzucilas mi te kociaki,bo identyczne sa, caly "rudzielec,"jemu domek znalazlam a ten "w bialych skarpetach" mieszka jeszcze u mnie na altanie,zaczyna nareszcie sie przyzwyczajac ,zaczyna wchodzic sam do pokoju,jak nie zanjda mu domu to moze i by zamieszkal z nami pod warunkiem,ze psiun go zaakceptuje. Odpowiedz Link
tesunia Re: zycie kociakow 11.01.06, 20:12 *misia, sliczne kociaki....widac,ze rowniez czuja sie swietnie,po lezeniu leniwie w fotelach) Odpowiedz Link
margo.pf Re: zycie kociakow 12.01.06, 06:21 Alez tesuniu! Biale skarpetki nosi Kica Kokosanka ) Oto dowod ) img77.imageshack.us/my.php?image=kicia1406058tx.jpg Odpowiedz Link
tesunia Re: zycie kociakow 12.01.06, 20:12 margo.pf napisała: > Alez tesuniu! Biale skarpetki nosi Kica Kokosanka ) Oto dowod ) > img77.imageshack.us/my.php?image=kicia1406058tx.jpg ale fajnie sobie siedzi....moje kocie tez uwielbia po drzewach lazic, od tych podrzutkow zaczynam kochac kociaki ,uprzednio je tylko lubilam) pozdrawiam z cieplej skandynawi Odpowiedz Link
kryzar BYĆ KOTEM- 12.01.06, 20:39 nie jest łatwo, jak się zdaje. A jeśli już jesteś, to jesteś, cóż ci innego pozostaje. Być kotem... A są podobno takie kraje, gdzie kotom jakoś się udaje, gdzie kot się bardzo dobrze czuje, gdzie kota zawsze się szanuje, gdzie kot nie boi się człowieka, gdzie kot przed ludźmi nie ucieka, gdzie kocie dzieci nie są głodne, a domy ciepłe i wygodne. Są takie kraje, gdzie ludzie kotom są przyjaxni. Są takie kraje? Czy mi się zdaje? Może są tylko w kociej wyobraźni? Franciszek Klimek Odpowiedz Link
maladanka Re: BYĆ KOTEM- 12.01.06, 22:45 oj,bardzo to ładne są takie kraje,dwa znam - Anglia i Szwajcaria to są nie tylko kocie ale i psie raje Ja i koty i psy lubię każde za coś innego.Nawet z żółwiami się dogadywałam - było ich 3 - jeden wodny,a dwa "suche" jak je nazywałam. Toskania pięknie pisała o swoich rudych kotach,gdzieś tu w zwierzęcym wątku to jest. Odpowiedz Link
natla Re: BYĆ KOTEM- 12.01.06, 23:22 Zapominasz i Ty Maleństwo i inni, ze po to powstała "Nasza książka", aby ciekawsze opowieści zebrać w całość, tylko nikt jej nie uzupełnia. Odpowiedz Link
natla Odkocę na moment wątek i....... 12.01.06, 23:35 ....i ponudzę Was znów psimi zdjęciami ) Wczoraj odbyliśmy sympatyczny spacer. W pewnym momencie mój pies zaproponował opalanko w tak pieknym słońcu img64.imageshack.us/img64/5601/topnaaw3dc.png Może jakąs dziewczynkę poderwę..... img470.imageshack.us/img470/5149/topnaawce2ms.png eeee, żaden towar nie spaceruje.....nudno sie robi.... img64.imageshack.us/img64/2459/nudno5bm.png nie, to bez sensu, idę.. img64.imageshack.us/img64/4616/eidstd7ua.png o, tu będzie mi wygodniej zejść i lecę do chłupki, tam obiadek czeka img64.imageshack.us/img64/9036/tdyatwiej6qm.png Odpowiedz Link
maladanka Re: Odkocę na moment wątek i....... 12.01.06, 23:45 AAAAA,pan Top! On jest znowu przystojnieszy! Natlo,u Was jest więcej śniegu niż u nas! Ja jeszcze nie zaczęłam sezonu narciarskiego,nie lubie tego sztucznego betonu,a świeżego nie ma Odpowiedz Link
natla Re: Odkocę na moment wątek i....... 12.01.06, 23:56 Ten nasz śnieg, to tylko taki fotogeniczny, bo naprawde to też beton, a i na ulepienie bałwana sie nie nadaje. _____________________________________________________ Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!! forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923 Odpowiedz Link
tesunia Re: Odkocę na moment wątek i....... 13.01.06, 11:03 natlus, przeslodziasty Twoj psiun) glaski i drapi dla niego a dla panci usciski) Odpowiedz Link
dankarol Re: Odkocę na moment wątek i....... 13.01.06, 11:10 No proszę Top zachowuje się jak model na sesji zdjęciowej. Przystojniak. Ty to masz dobrze, ja żeby zrobić zdjęcie mojemu futrzakowi, to muszę za nim ganiać i robić podchody, bardzo nie lubi się fotografować. Głaski dla przystojniaka. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Odkocę na moment wątek i....... 16.01.06, 07:40 Śliczny Topek. Natlo, a czy pogryziona smych to od prowadzenia pańci do domu? Moja Fizia tak właśnie robi; kiedy ma dość spaceru, a nie trafi się jakiś patyk, łapie smych w zęby i prowadzi. I wykłóca się o każdy centymetr smyczy! Jedna smych tylko jej nie pasowała - miałam kiedyś taką, która nie miała tego kawałak paska, a wyłącznie cienki sznurek. Niestety, mieła też bardzo słabą sprężynę. Odpowiedz Link
regine Re: Do Margo.pf 11.01.06, 22:06 Ale to jeszcze mały gang. Przecudowne rudaski i mają piękne, bursztynowe oczy...Szkoda, że nie mogłaś sobie zostawić tej parki kociąt. Fajne kociaki, odchowane już Widać na dobre zadomowiły się w Waszym domu, gdy już zaczęły okupować fotel ) U nas też jeszcze kilkanaście lat wstecz nikt nie myślał, że koty będą nam się panoszyć na fotelach, psy na kanapach. Na moim osiedlu, to już chyba standard, że w każdym domu jest kot i 2 psy. Widzę jak sąsiedzi wyjeżdzają lub wracają z wakacji. Z koszykami, klatkami. Osiedle 4 blokowe więc nietrudno wiedzieć. Na pewno czujesz się nie tak, obcy kraj, obyczaje, zwyczaje, nawet w stosunku do zwierząt. No i ten brak książek, chyba najbardziej odczuwacie.... Odpowiedz Link
misia007 Re: Do Regine 11.01.06, 12:26 Chyba jednak nie urośnie, bo ona jest wyjątkowo malutka.Jej brat , który jest u mojego syna jest dwa razy większy.Przytyc to jej nie pozwola chłopaki, bo cała trójka biega i rozrabia.Jedzą tez niezbyt dużo, no chyba, ze jest to surowa wolowina a suche dostaja niskobiałkowe. Odpowiedz Link
dankarol Re:ktoś mi podmienił psa 13.01.06, 11:23 Co popatrzę na Lolka to mi się zdaje, że to jakiś obcy pies. Na zimę postanowiłam przestać za nim latać z nożyczkami i zostawić mu trochę futerka, żeby mu nie było zimno. Po wyczesaniu wygląda teraz jak mały niedźwiadek. Ponieważ całkie nie było mu już widać oczków podcięłam mu trochę nad i między oczkami futerko... i nagle szok to nie mój pies. Patrzą na mnie dwa duże blisko osadzone oczka z dużego kosmatego łepka. Ma wąską czaszkę, więc oczy są blisko, ale jak futerko jest krótkie to tego nie widać. Już kilka dni, a ja dalej nie mogę się przyzwyczaić. Chyba zacznę mu zaczesywać futro na oczy. Odpowiedz Link
dankarol Re:no i znowu Lolek 15.01.06, 23:39 Dawno Was nie maltretowałam zdjęciami mojego futrzaka. Lolek ze sznurkiem img61.imageshack.us/img61/9239/miniloleksznur5nu.jpg na dywanie img359.imageshack.us/img359/4672/minilodywan9wy.jpg Zawsze przecież możecie zwrócić się do władzy o usunięcie. Odpowiedz Link
goskaa.l Re:no i znowu Lolek 16.01.06, 07:42 Przekaż serdeczne drapki dla Lolka. To przemiły piesek, taka przylepka. Odpowiedz Link
emma50 Re:no i znowu Lolek 16.01.06, 09:25 Tak maltretowana to moge być. Siadam na dywanie obok Lolka i bawimy się. Odpowiedz Link
emma50 Re:Ciapek 16.01.06, 09:50 To jest Ciapek: images1.fotosik.pl/13/iaixl093nfydoiz6.jpg A jego historia jest przykra. Odwiedzając stadninę koni moja bratanica zapoznała Ciapka - szczeniaczka. Każde wakacje przyjeżdzając do nas ciągnęła w odwiedziny do koni i "swojego psa". I w tym roku okazało się, że Ciapek ma amputowaną tylną nóżkę, bo koń go przydepnął. Ale nadal jest żywym, wesołym psem. Chętnie przybiega pobawić się z odwiedzającymi, a za końmi biega na tych trzech nóżkach po całej łące tak szybko jak dawniej. Przykro nam się zrobiło, bo i Ciapek taki jakiś smutny, ale widać, że bieganie z końmi po łące sprawia mu radość. Odpowiedz Link
maladanka Re:Ciapek 16.01.06, 09:53 Ciapek cuuuuuuuuuuuuuuuudo! Jeśli wie,ze go kochają to i jako "trójkołowiec" będzie szczęśliwy. Odpowiedz Link
takanietaka jakie ma spojrzenie , 16.01.06, 10:36 ten Ciapek!Wzruszyłam sie .Pieski ,moje cudze jakiekolwiek moge ogladac zawsze i nigdy mnie to nie nudzi.Lolek to kokiet ,Ciapek niby sprytny a poczciwota jakać z oczu mu bije.no a Top-ten to ma bogate zycie wewnętrzne!Całuje psy w nos. _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
tesunia Re: jakie ma spojrzenie , 16.01.06, 10:50 przecudne psiunki.... *Lolek na drugim zdjeciu minka mowi....no dobra,rob szybko to zdjecie i daj mi spokuj)sliczny psiunus.... *ciapa...ech....swietnie ze sobie radzi na trzech,jest slodziasty. Odpowiedz Link
dankarol Re: jakie ma spojrzenie , 16.01.06, 10:52 Ciapek jest prześliczny, ma coś takiego w spojrzeniu. Pieski na czterech czy na trzech łapkach biegaja tak samo, to ludziom przeszkadza, a pieskom nie. A Lolek to jest kolankowiec pospolity, każde zainteresowanie prowokuje go do włażenia na kolanka. Odpowiedz Link
natla Re: jakie ma spojrzenie , 16.01.06, 11:34 Piękny ten Ciapek.......po osiedlu biega "trójkołowiec" z jednym czwartym, prawdziwym kółkiem....jest świetny Odpowiedz Link
natla Re: jakie ma spojrzenie , 16.01.06, 11:44 Muszę Wam to zdjecie pokazać...., choć niestety niezbyt udane. Chciałam go obrobić, ale program "pbrabiajacy" mi coś szaleje. To kolejny kumpel Topa img42.imageshack.us/img42/6608/10009005yd.jpg Odpowiedz Link
goskaa.l Re: jakie ma spojrzenie , 16.01.06, 11:47 A co on z tym ozorem zrobił: trąbkę, slimaczka czy co? Przefajny ten kumpel. Odpowiedz Link
natla Re: jakie ma spojrzenie , 16.01.06, 11:50 Właśnie muszę popracować nad tym jęzorem )) Odpowiedz Link
maladanka ozorek 16.01.06, 12:12 Hi hi, a ja myslałam,że to pies ze smoczkiem! Troszke sie zdziwiłam,ale...bo ja wiem,czemu nie? Zaczyna mnie nosić - pewno obcykam kiedys osiedlowe pieski Odpowiedz Link
dankarol Re: przyjaciel Lolka 17.01.06, 12:04 ale strasznie zaspany img43.imageshack.us/img43/6180/minirino21ic.jpg zostawcie mnie chcę spać Odpowiedz Link
natla Re: przyjaciel Lolka 17.01.06, 13:12 Co za piękna mordka, a fotograf powinien być zgłoszony gdzie należy za maltretowanie zwierząt Odpowiedz Link
dankarol Re: przyjaciel Lolka 20.01.06, 15:25 img29.imageshack.us/img29/2867/kuc16tr.jpg wprawdzie się jeszcze nie spotkali, ale jak trochę zima zelżeje to się spotkają. Bardzo jestem ciekawa jak Lolek zareaguje na kucyka. Odpowiedz Link
natla Re: przyjaciel Lolka 20.01.06, 15:35 Mój Drab reagował na konie oczywiście bez wyobraźni, to znaczy podbiegał i szczekając jazgotliwie chciał je przeganiać, a właściwie chyba zapraszał do zabawy. Jak się go nie odciągnęło, to mogło to trwać cały dzień. Odpowiedz Link
dankarol Re: przyjaciel Lolka 20.01.06, 22:16 Lolek prawie nie szczeka, wiec jestem ciekawa jak zareaguje na kuce mojej koleżanki. Ale dzisiaj oglądałam program o schronisku dla zwierzaczków i jak pieski zaczęły szczekać, Lolek podbiegł do drzwi, a potem do telewizora zatrzymał się i zaczął warczeć. On jak się cieszy to też warczy. Podrzucę jeszcze kilka zdjęć kucyków w zimowej scenerii. img484.imageshack.us/img484/5956/kuce26lr.jpg img389.imageshack.us/img389/4735/kuce38vb.jpg img486.imageshack.us/img486/447/kuce46zl.jpg Odpowiedz Link
maladanka Re:kucyki 22.01.06, 09:09 Danus - ale futrzane te koniki,całkiem jak nasze hucułki! Weżmiesz mnie do koleżanki,co? Odpowiedz Link
dankarol Re:kucyki 22.01.06, 12:14 Danusiu nie ma sprawy, kucyki, pieski kotki, co kto chce Odpowiedz Link
dankarol Re:kucyki 22.01.06, 13:18 a nawet po drodze można spotkać takią sympatyczną gromadkę img32.imageshack.us/img32/6554/dziki12eh.jpg i to bardzo niedaleko Krakowa Odpowiedz Link
takanietaka MOJA PSINA . 22.01.06, 19:41 Moje pierwsze zdjecia !!Oczywscie ćwiczyłam na mojej piesiulce. img466.imageshack.us/my.php?image=sziszanadywanie1bg.jpg img371.imageshack.us/my.php?image=sziszanakanapie7ux.jpg widzę ze to nie takie trudne! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
tesunia Re: MOJA PSINA . 22.01.06, 20:16 takanietaka...ales mas przeslodziste psie) tak sie nieraz zastanawiam czy one widza cos przez ta dlugasna grzyweczke?? a robisz takiego kucyczka z grzywusi??musialoby psie cudnie wygladac i lepiej by swiat pewnie widzial co? drapki dla psiunki. Odpowiedz Link
regine Re: Zwierzaki moich córek, prawie moje :)). 22.01.06, 22:00 Kotka Freda : img519.imageshack.us/img519/926/fretulka10ig.jpg img519.imageshack.us/img519/2558/fretulka28ty.jpg I piesek Fuksik : img519.imageshack.us/img519/6559/fuksik8tp.jpg A tutaj wiadomo, kto rządzi w domu )) img26.imageshack.us/img26/4776/2141439img2rd.jpg Kotka, zwana Karaluszkiem, bo wszędzie jej pełno : img460.imageshack.us/img460/5853/2121211img1th.jpg img398.imageshack.us/img398/5107/2121213img4cp.jpg Gość świąteczny zajmujący 3/4 pokoju :pies Dżeki, pupil rodziny zięcia, img358.imageshack.us/img358/2833/1808078img1ld.jpg Mój kotek w torbie po prezentach, tak też można się ukryć przed wszystkimi. img358.imageshack.us/img358/1914/1808056img6ge.jpg A teraz pora na drzemkę, plecy może ogrzać Karaluch, starsza jestem przecież )) img463.imageshack.us/img463/3812/2121219img6bu.jpg No i śpimy, już po świętach : img463.imageshack.us/img463/8541/2121220img2ja.jpg. Tyle o moich zwierzątkach, nie do końca moich, tylko moich córek, ja tak tylko z doskoku choć z Fretulką jestem prawie na stałe, razem latamy samolotem i razem grzejemy się w łóżku, tz. ona grzeje mi nogi )) Odpowiedz Link
natla Re: Zwierzaki moich córek, prawie moje :)). 22.01.06, 23:42 Te oczyska Fredy.....kapitalne, a Fuksik przefajny. Odpowiedz Link
maladanka Re: Zwierzaki prawie moje :)). 23.01.06, 08:44 Ha,no to teraz czekamy na Sziszę na spacerze,utytłaną w sniegu! A zwierzaki Reginy długo mi sie wpychały do monitora,ale sie zmieściły Ja wczoraj o mało nie przyprowadziłam pieknego kudłacza do domu - ale po chwilowej rozmowie ze mna jednak poszedł w inną stronę - widac było,że się zgubił albo panstwo w biedronce długo kupowali?Wracałam chrzęszcząca z zimna z pogrzebu i chciałam psiaka zabrać do domu -jednak wąchał słupy i pewno trafił na slad Odpowiedz Link
dankarol Re: Zwierzaki moich córek, prawie moje :)). 23.01.06, 10:49 Reniu zwierzyniec jest przepiękny, a najbardziej podobają mi się zdjęcia tych dwóch przytulonych koteczków. Musi być wesoło w domu jak się wszystkie zwierzaki bawią. Odpowiedz Link
regine Re: Cudowny "kłębek "- Szisza:)). 23.01.06, 12:16 Takanietaka, udało się "rozgryzłaś" sprzęt no i mamy zdjęcia pupila. Wspaniały psiesek, taka kuleczka ) Zdjęcia są super, prosimy o więcej )) Pytanie do psich panów i pań : Czy wszystki psy uwielbiają kanapy i fotele ???? Bo gdzie nie popatrzeć, wszędzie zajmują to "strategiczne" miejsce w domach... Mój też nie jest wyjątkiem, choć ma swoje wielkie i przytulne łóżko... Z kanapy i fotela ma się lepszy widok, czy po prostu, to jest ulubione miejsce właściciela i psiana je zajmuje, jakby chciał przez to powiedzieć "Teraz rządzę tu ja " !!! Odpowiedz Link
takanietaka ale ja mam jedno,a ty duzo! 23.01.06, 12:43 Regino,a ja ci zazdroszczę ze masz duzo zwierząt.Ja wciąz marzę o tym ,ale kocham tez podrózowac ,wiec moja decyzję musieliby poprzec ci którzy zostana ze zwierzętami.....A oni mówia że jedna psina to dosyć.A co do tych foteli i kanap- pies wybiera to miejsce gdzie jest ukochany zapach pani lub pana,(czyli tam gdzie oni siaduja )....i potem lezy tam godzinami cały skąpany w miłosnej woni!_______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
natla Re: ale ja mam jedno,a ty duzo! 23.01.06, 12:51 .......skąpany w miłosnej woni!..... Ślicznie to określiłaś . Drab był całkowicie skapanym psem ), ale Topa od razu oduczyłam, a że jest posłuszny, to nie włazi na kanapy. Zreszta mielibyśmy problem ze zmieszczeniem się. Czasem próbuje jeszcze podstępnie wleźć przy TV i przytulić się, ale tu jestem nieprzebłagana, również w stos. do siebie ) _____________________________________________________ Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!! forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923 Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Zwierzaki moich córek, prawie moje :)). 23.01.06, 13:44 Bardzo mi się Fuksik podoba, jaki milutki! Niestety, nie jestem kocią fanką - lubie na kie popatrzeć, ale dla mnie pies to jest to! Odpowiedz Link
regine Re: Zwierzaki moich córek, prawie moje :)). 23.01.06, 14:42 Fuksik jest fajny, taki przymilas, prawie nie szczeka. A wyraz mordki mówi wszystko : siedem nieszczęść, taki potulny kochany psiak, patrzy ze zdziwieniem okrutnym na wszystko i wszystkiego się bidula boi, nawet własnego cienia. W stosunku do domowników jest tak przymilny, nic tylko na kolanach by siedział....)) Może zotał nu uraz po schronisku ??? Dzieci go wzięły ze schroniska jak miał pół roku, miał jeszcze siostrę, ale niestety nie mogliśmy zabrać dwóch psów, choć córka toby i pół schronisaka do domu przytaszczyła, z kotami i psami włącznie. Kochany jest bardzo, a wnusię uwielbia niesamowicie. Jest bardzo posłuszny, ale zmianę klimatu przeżył najgorzej, trząsł się z zimna już przy -2 stopniach a teraz wychodzi tylko 3 razy na dwór,(oczywiście w wełnianym golfie) i biegiem powrót do domku. No cóż musi się przyzwyczajać do zim w naszym klimacie, Polska a teraz Ukraina to nie Izrael, bo stamtąd pochodzi ) Odpowiedz Link
kryzar coś dla "zwierzolubów" 26.01.06, 18:05 wiadomosci.onet.pl/1308786,2679,1,1,kioskart.html Odpowiedz Link
kryzar kochamy zwierzęta, kochamy mięso 26.01.06, 18:10 wiadomosci.onet.pl/1147429,242,kioskart.html warto zastanowić się czasem przy schabowym Odpowiedz Link
dankarol Re: MOJA PSINA . 23.01.06, 10:46 Szisza jest przepiękną psinką, chciałabym zobaczyć ją jak wraca ze spaceru ), bo mój futrzak nie ma tyle futerka, a wraca jak bałwanek. Proszę o jeszcze parę portretów pięknotki. Odpowiedz Link
lili50 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 05.02.06, 19:36 Natla- masz wspaniałego psa, cieszę się, że po tak ciężkich przejściach doszedł do siebie. Mój ratlerek to suczka, wabi się "kropka", jest okropna, musi chodzić w kagańcu, ponieważ wszystkich gryzie. Do mieszkania nikomu nie da wejść ani wyść, zaraz łapie za nogi. Na podwórku zaczepi, każdego psa i każdego człowieka. Sąsiedzi się śmieją że to pies obronny. Moje panie pogłaszczcie swoje zwierzaczki odemnie. Odpowiedz Link
natla Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 06.02.06, 00:17 Jest świetny, ale ciągle okrutnie cykorzy. Przeraża go inny cień na ścianie w klatce schodowej, zauważa wszelkie nawet mini zmiany w otoczeniu i obchodzi duuuużym łukiem z podtulonym ogonem. Wczoraj ciągle zaglądał do łazienki, ale widać , że ze strachem, pod wieczór zączął szczekać i okazało sie, że to świąteczna kula ozdobna susząca sie na wiadrze)....no jak ona śmiała zakłócić porządek rzeczy w domu...... Odpowiedz Link
tesunia Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 06.02.06, 10:36 hej lili.... no to psiunka bojowa,ale to przeciez mieszanka roznych obronnych psow . podrap ja za uszkiem) Odpowiedz Link
natla Koty kumpla.... 07.02.06, 00:01 img413.imageshack.us/img413/9894/kotp6pd.png img413.imageshack.us/img413/1795/kotp17ff.png img132.imageshack.us/img132/9069/kotp28fl.png img461.imageshack.us/img461/3001/kotp38hs.png img461.imageshack.us/img461/5954/kotyp2ak.png img151.imageshack.us/img151/337/kotyp16bf.png img461.imageshack.us/img461/8651/kotyp24ki.png Odpowiedz Link
dankarol Re: Koty kumpla.... 07.02.06, 11:19 piękniaste te koty, będą jeszcze jakieś zdjęcia? Odpowiedz Link
natla Re: Koty kumpla.... 07.02.06, 11:34 ma ich setki, ale aż się boję powiedzisć, bo przesyłanie to kwestia czasu, którego jak wiesz ciągle mi brak ))) Odpowiedz Link
maladanka Re:"złe" psy 07.02.06, 12:05 ponieważ koty w zimie grzeją się w ciepełku domowym,tym razem nie udało mi się żadnego dopaść, ale w zamian portreciki "złych" psów,tak przynajmniej o nich pisało na pŁotkach,siatkach itp... Oczywiście wszystkie psiaki jadły z ręki i tuliły się,miały porządne budy. img54.imageshack.us/my.php?image=211dzambo4zz.jpg img51.imageshack.us/my.php?image=112mis9nj.jpg img229.imageshack.us/my.php?image=098kumpel7ic.jpg img83.imageshack.us/my.php?image=189zypiesport5lp.jpg ten na ostatnim zdjęciu miał łancuszek jak od zegarka,ale największy napis! Natluś - dopieściłas moje kocie zakamarki w sercu tymi zdjęciami kotów kumpla! Odpowiedz Link
dankarol Re:"złe" psy 07.02.06, 12:18 przepiękne te psiaczki. Patrząc na twoje zdjęcia, to widać, że co jeden to bardziej zły. Odpowiedz Link
natla Re:"złe" psy 07.02.06, 12:25 Maleństwo, ja Cię proszę, nie strasz nas na forum tkimi złymi psami... Piękne są i fotografka utalentowana Odpowiedz Link
emma50 Re:śliczne zdjęcia 07.02.06, 15:10 Dziękuję Natla i Danusia za śliczne zdjęcia kotów i psów. Faktycznie te psy wyglądają na "bardzo groźnych" - bo spragnionych pieszczot. Odpowiedz Link
lili50 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.02.06, 08:29 Zdjęcia są wspaniałe, niestety ja nie mogę się pochwalić, ponieważ nie mam aporatu cyfrowego. Ale może kiedyś mi się uda kupić, więc też wyślę. Odpowiedz Link
halina501 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.02.06, 10:23 Fajne zwierzaki,aż się do nich gęba śmieje ) Śliczne zdjęcia Odpowiedz Link
toskania8 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 11.02.06, 23:06 Czas najwyższy podciągnąć wątek by nie przepadł w odmętach. Więc taka opowiastka. Mój brat właśnie urządza się w nowym mieszkaniu, po niełatwych zawirowaniach życiowych. W ramach zadomawaiania i oswajania nowego miejsca zapragnął kota. Ja oczywiście przyklasnęłam. On chciał jednego, ale ja swoje wiedziałam. Więc pojechaliśmy dziś do schroniska. Smutne to jest miejsce, chciałby się zabrać wszystkie zwierzaki, ale się nie da. Z jednej z klatek wydobywały się szczególnie rozpaczliwe piski. Przez kratę spojrzały na mnie takie proszące małe oczki, z oczek wysuwały się łapinki i było to jedno wielkie, rozpaczliwe wołanie "weź mnie!" Siedziały w tej klatce trzy maluchy. Maćkowi spodobał się "chłopak" siedzacy trochę z tyłu, ta najgłośniej wołająca o miłość okazała się "dziewczynką". Wzięłam ją na ręce i wiedziałam, że nie puszczę. No i wymusiłam na Maćku, że wziął oba. W końcu powiedziałam - to ona będzie moja tylko, będzie u ciebie w kąciku mieszkać. A chciałam, żeby miał dwa, bo z mojego doświadczenia wiem, że to zawsze lepiej. Jego też dużo w domu nie ma. Przywieźliśmy więc te dwie piszczące bidy do domu. No i już są zadomowione - jedzą już z apetytem i zwiedzają wszystkie kąty. Nigdy w swoim małym kocim życiu nie myślały, że świat jest aż tak wielki i ciekawy. Była tylko klatka a tu nagle szafy, półki, kanapy, zakamarki. Pełnia szczęścia. Tego trzeciego z rodzenstwa już się nie dało zabrac, ale chyba zaraz po nas wziął go ktoś. Odpowiedz Link
natla Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 11.02.06, 23:18 .....żal trzecigo, ale cóż. No to dobrze, ze dziś sobota, bo bracisko sie pewnie nie wyśpi )) Odpowiedz Link
lili50 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 12.02.06, 06:10 Przyjaciele - www.gifyzosi.friko.pl/baby/0140.gif Odpowiedz Link
maladanka Re: Nasze zwierzaki........ kotki ze schr. 12.02.06, 10:27 Toskanio - oczywicie będziesz zdawała relację z pobytu kotków? I wspaniale,że wzieliście ze schroniska Odpowiedz Link
lili50 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 12.02.06, 12:46 Tańczące koty - www.superlaugh.com/1/indwoman.htm Odpowiedz Link
toskania8 kotków dzień pierwszy 12.02.06, 17:22 właśnie przeczytałam, co napisałam wczoraj i znalazłam tam takie coś "z oczek wysuwały się łapinki" - one się oczywiście wysuwały z oczek klatki a nie z oczek kotka. No więc jest tak. Dziewczynka nazywa się Koleżanka (w domyśle moja koleżanka) zdrobniale Kola. A chłopak jest Karol. Miałam dziś podjechać rano po brata ale zaraz zakrzyknął - wejdź na góre, musisz zobaczyć koty. I pokazał mi zdjęcie dwóch kotków śpiących wtulonych w siebie. Boskie. Jak je wydostanę od niego, to pokażę Wam. Już dzisiaj są odważniejsze, nie piszczą przestraszone. Ale próbują różnych nowych doznań. Na przykład wspinania się na dracenę. Ma jakieś półtora metra wysokości, więc dla nch to już kawałek Puszczy Białowieskiej. Wczoraj Karol z rozpędu wyrżnął głową w lustrzane drzwi szafy, aż się odbił i strasznie się zdziwił. cdn No a co najważniejsze - Maciek juz jestzachwycony, że są dwa. Odpowiedz Link
wloba07 A ja też chciałabym przedstawić kogoś.... 13.02.06, 20:53 Te jest moja sunia, na imię ma Baksia, takie trochę dziwne imię, bo jak ją dostałam od mojego szefa, to miał być na 100% piesek i dostał "męskie" imię Baks. I w książeczce też jest jako pies o imieniu Baks. No cóż, ale czas mijał, wszyscy z utęsknienim czekaliśmy kiedy to nasz Baks zacznie podnosić łapę, jak prawdziwy, dorosły pies, a tu masz, nic z tego!!! Okazało się, że nasz pies wolał zostać "dziewczynką". Co było robić!? Przyzwyczaił się już do imienia, więc po małym przeobrażeniu została Baksia. i47.photobucket.com/albums/f200/wloba07/KIF_2090.jpg a oto i ona, no może nie w całej krasie, ale i tak dobrze, że udało się jej zrobić zdjęcie, bo bardzo nie lubi aparatu i warczy jak się do niej z aparatem podchodzi. Pozdrawiam wszystkie Wasze zwierzątka! Odpowiedz Link
regine Re: A ja też chciałabym przedstawić kogoś.... 13.02.06, 21:25 Witamy Baksia wśród naszych zwierzaków !!! Ale mamy ich tu zatrzęsienie, cudowny piesek, czyli sunia Odpowiedz Link
maladanka Re: A ja też chciałabym przedstawić kogoś.... 13.02.06, 21:31 hej - Baksia! witaj ! Odpowiedz Link
regine Re: A ja też chciałabym przedstawić kogoś.... 13.02.06, 21:33 Miałaś racje Toskanio, też wiem ,że jeden kot, to nie nie to co dwa. Jeden nudzi się, nic tylko miska i spanie. Dwa koty, a jeszcze takie malusie, to śmiechu pełna chata. Są cudowne, jak niesamowicie ich wszystko interesuje. Biją się, biegają, stroszą, śmieszne jak małe dzieciaki. Wnosza tele radośći. Niech wam się chowają jak najlepiej. A na dracenę będą próbowały za jakiś czas wskoczyć, uważają ją za drzewo, masz rację. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: A ja też chciałabym przedstawić kogoś.... 14.02.06, 07:39 Bardzo mądry pyszczek... Odpowiedz Link
natla Re: A ja też chciałabym przedstawić kogoś.... 14.02.06, 09:28 Śliczna Baksia wdała się w ciocię Natle )), ja też nie lubię obiektywu skierowanego na mnie. Odpowiedz Link
dankarol Re: A ja też chciałabym przedstawić kogoś.... 14.02.06, 13:05 Piękna jest Baksia i przepiękne ma te kropki. Pozdrowienia od Lolka, który po kąpieli, albo strzyżeniu prezentuje swoją skórę w kropki. Odpowiedz Link
dankarol Re: kotków dzień pierwszy 14.02.06, 13:08 Toskanio,bardzo się cieszę, że koteczki znalazły wreszcie szczęście i proszę o dalsze relacje z kocich wybryków. Odpowiedz Link
toskania8 kotki mają się dobrze 14.02.06, 22:28 nocną porą urządzają Maćkowi gonitwy, potem zwijają się w nogach i śpią, eksplorują wszystkie kąty , są wesolutkie i fajne. Jak odzyskam swój aparat to je pokażę, za parę dni. Odpowiedz Link
maladanka Re: kotki mają się dobrze 14.02.06, 22:35 a jak z oknami? czy brat mieszka wysoko czy nisko? zacznie się otwieranie okien, a kotki ciekawskie - Odpowiedz Link
toskania8 Re: kotki mają się dobrze 15.02.06, 22:22 drugie piętro i w dodatku jest balkonn na szczęście są bardzo szerokie parapety, ale najlepiej byłoby nie otwierać. Ja zaczęłam otwierac drzwi balkonowe dopiero jak załozyłam siatkę. A okna tylko uchylam. Odpowiedz Link
regine Re: Czeg możemy nauczć się od psa.... 22.02.06, 12:42 Czego mozna nauczyc sie od psow? - badz lojalnym - utnij sobie drzemke i sie dobrze przeciagnij zanim wstaniesz - jesli ukochani ludzie przyjda do domu, popedz do nich, by ich serdecznie przywitac - biegaj, baw sie i szalej radosnie - staraj sie nie gryzc, jesli wystarczy warczenie - staraj sie wykorzystac kazda mozliwosc, by sie czmys ucieszyc - nie baw sie w cos, kim nie jestes - obojetnie jak czesto na ciebie krzycza, nie obrazaj sie, podbiegnij z powrotem i zawrzyj pokoj - w goracych dniach pij duzo wody i poloz sie w cieniu drzewa - jesli zagrzebales cos, co szukasz, grab tak dlugo, az to znajdziesz - jesli jestes szczesliwy, tancz dookola i ciesz sie calym cialem - jesli ktos ma zly dzien, badz cichutko, siadz obok niego i przytul sie calym sercem do niego Odpowiedz Link
lili50 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 28.02.06, 08:51 Wysyłam swojego nietoperza, ale nie wiem czy mi się uda: Odpowiedz Link
tesunia Re: Nasze zwierzaki.......lilli 28.02.06, 11:13 wspaniala psiuna))))))))))) faktycznie nietoperek))) a to jamnior??,bo tak z wysoka to ciezko okreslic pozdrawiam cieplutko i drapki za uszkiem dla nietoperka Odpowiedz Link
natla Re: Nasze zwierzaki.......lilli 28.02.06, 11:50 Nietoperek kapitalny ))) Nie jest juz młody, bo troszke szpakowaty, ot, w bardzo interesującym wieku Odpowiedz Link
wloba07 Re: Nasze zwierzaki.......lilli 28.02.06, 16:43 No ten Nietoperek jest przecudny! Pozdrowionka! Odpowiedz Link
lili50 Re: Nasze zwierzaki.......lilli 01.03.06, 20:15 wrzucę wam kilka zdjęć mojego pinczerka i myszkę: img103.imageshack.us/img103/8629/kropa7vn.jpg - img347.imageshack.us/img347/2720/kropkazmyszk5vm.jpg - img107.imageshack.us/img107/384/kropka2pb.jpg - a to u córki robione, jej jork "filip" i moja "kropka" - img413.imageshack.us/img413/7011/kropkaifili1qx.jpg Odpowiedz Link
natla Re: Nasze zwierzaki.......lilli 01.03.06, 20:28 No nie.....ucha ma przepiękne i oczyska też ) _____________________________________________________ Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!! Odpowiedz Link
regine Re: Nasze zwierzaki.......lilli 01.03.06, 20:37 Jakie piękne psinki, a oczy prześliczne ) Jak mądrze patrzą. Gratuluję psiaczków, ale myszy, chomików i szczurków ,boję się, choć córki trzymały te zwierzątka, ale ja spałam w pokoju szczelnie zamkniętym...) Odpowiedz Link
dankarol Re: znowu o moim futrzaku 15.02.06, 00:59 Wiem, że zanudzam, Was moim futrzakiem, ale jeszcze to muszę Wam opowiedzieć. Lolek jest już u mnie prawie 1,5 roku, a co jakiś czas mnie czymś zaskakuje. Kilka dni temu, będąc w sklepie zoologicznym połączonym z salonem piękności dla zwierzaczków, uzgodniłam , że jak tylko zrobi się cieplej, przyjdę ostrzyc pieszczocha. W tamtym roku eksperymentowałam na futrzaku, ciachając nożyczkami, ale sprzątanie po tych ekscesach, było straszne, więc postanowiłam, że tym razem będę zbierać do świnki skarbonki i strzyżenie i sprzątanie pozostawię w rękach fachowców. Pani zapytała, jak piesek reaguje na maszynkę elektryczną, na co ja wyjaśniłam, że co do maszynki to nie mam pojęcia, ale zaraz na początku usiłowałam wysuszyć go suszarką na co zareagował ucieczką. Uzgodniłyśmy, że będę go przyzwyczajała do różnych odgłosów. Po wieczornym spacerze jak zwykle umyliśmy ze soli łapki i postanowiłam przyzwyczajać go do buczenia. Położyłam go na kanapie, jak do smarowania łapek wzięłam buczącą, ale nie bardzo dmuchającą suszarkę i zaczęłam go suszyć. Pies zamknął oczy i śpi, wzięłam więc suszarkę dobrze dmuchającą, a on śpi dalej. Po wysuszeniu podwozia, postawiłam go na kanapie na łapy , w jedną rękę suszarkę w drugą grzebień, a on stoi, więc wysuszyłam go łącznie z pyszczkiem, szarpiąc trochę futro grzebieniem. To ja przez całe półtora roku po kąpieli zawijałam go w ręcznik, a starczyło go postawić wyżej,(pierwszy raz usiłowałam go suszyć na podłodze), bo był przyzwyczajony do różnych zabiegów kosmetycznych. Bardzo jestem ciekawa czym znowu mnie zaskoczy Odpowiedz Link
tesunia Re: znowu o moim futrzaku 22.02.06, 13:42 ha...ale fajnie....,czyli upaja sie zabiegami pieknosci) moj ma krotka siersc,ale uwielbia suszarke, gdy susze sobie czasami swe piorka,podchodzi i nadstawia lepek by tez go "podsuszyc", lubi rowniez odkurzacz,i obowiazkowo za kazdym razem odkurzania chatki,stoi przy rurze i czaka,kiedy go musne szczota) zakladam ta malenka i wrecz sie upaja tym zabiegiem) pozdrawiam cieplitko, zyczac udanych zabiegow w salonie pieknosci) Odpowiedz Link
kryzar wiadomość dla psiarzy !!! ważna 02.03.06, 07:00 a co będzie, gdy złodziej będzie chciał wejść na teren pilnowany przez psa? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3189605.html pogłaskania dla przyjaciela lub przyjaciół futrzaków Odpowiedz Link
tesunia Re: wiadomość dla psiarzy !!! ważna 02.03.06, 10:07 sprawa bedzie ciezka z cisza dla psiunow, przeciez niemal od zarania pies w kraju na lancuchu przy budzie uwiazany, a niektore nawet spuszczane na noc sa. Normale zachowanie psa noca,ciekawe czy wlasciciel bedzie uciszal czworonoga gdy zacznie szczekac,jedyne wyjscie ,jest wziasc psiune na noc do domu,co dla niektorych bedzie dylematem( Odpowiedz Link
maladanka Re: wiadomość dla psiarzy !!! ważna 02.03.06, 10:51 hehehehe - gumki od weka im na kusy założą Odpowiedz Link
dankarol Re: przyjaciółka Lolka 20.03.06, 21:03 Dawno nie było o zwierzakach więc wklejam nowe zdjęcie przyjaciółki mojego futrzaka Lolka to Puma. Niestety zdjęcie z telefonu,nie mogę się doprosić lepszego img56.imageshack.us/img56/6955/att000049jb.jpg Odpowiedz Link
tesunia Re: przyjaciółka Lolka 20.03.06, 21:35 o rany jakie przeslodziaste kocie))))))))))))))) oj zeby moja psiuna zaakceptowala Rudiego znajducha tez bym sie cieszyla,by dokazywali sobie w domciu,a tak ,jak kocie uslyszy,ze psiun sie zbliza do dzwi ucieka od razu z pokoju na altane( Odpowiedz Link
goskaa.l Re: przyjaciółka Lolka 21.03.06, 16:30 Przesłodka kotka - przypomina mi moją kajakową koleżankę, którą z racji jej podobieństwa w ruchach do kotów zwiemy kotką. Jak widać, Stasia ma w sobie naprawdę coś z kotki (hi, hi, hi...)... Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa 14.04.06, 23:45 Błyskawiczny z Ciebie człowiek. Uwijam sie jak mogę - ale tak ganiam po tych watkach, że zadyszki dostałam i nie nadążam. Musze popracowac na formą. Moment odpoczywki i juz piszę w temacie kociarskim. Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa 14.04.06, 23:51 Twoja kotka - to typowa kobieta, jak widać z Twojego opisu. Choc, prawdę mówiąc, to każdy kot jest inny. A charakterów jest tak duzo, jak i kotów. Nasz kot tak róźni się od poprzedniego jak ogień i woda. A płec przeciez ta sama. Tamten - indywidualista i samotnik. Ten - towarzyski, bardziej niz trzeba, aż do zamęczenia. I gadatliwy okrutnie. A czy Twoja kotkę teżtak wszystko interesuje, cokolwiek sie postanowi nowego w domu, ckololwiek się przyniesie, czy cokolwiek się przestawi? Bo nasz - im większe zmiany - tym lepiej, A sprzatania i remonty - w to mu graj. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: koty e-baby i sagittariusa 14.04.06, 23:55 Moja ma już siedem lat albo nawet osiem , zrobiła się stateczna i ciągle spi trzymając łapy w kaloryferze. Będąc młodą kotką strasznie interesowała się malutką wnuczka , do tego stopnia że gdy dzieciak zakwilił ona skakała do łóżka i miauczała pomagając dziecku ściągnąć do pokoju kogoś. Teraz jest inna , odżywa na działce gdzie może do woli spać polować i ganiać się z psem. Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:01 Czasem marze, aby nasz kot tez zrobił się stateczny, ale nie zanosi sie na to. I jest bardzo obowiązkowy, jak to mężczyzna - czuje sie odpowiedzialny za dom. Śpi w kuchni przy zamknietych drzwiach, bo w nocy może grac po domu piłką w hokeja (pasjami lubi), im glosniej tym lepiej. Jak rano wchodze do kuchni - bardzo się wita - gadając dużo. I natychmiast leci do łóżka córki, gdzie dosypia. Jak ona wstaje i idzie na śniadanie do kuchni - kota za nia i tez je śniadania. Córka wraca na 16 minut do łóżka - kot idzie spać z nią. Gdy córka wstaje na dobre - kot też wstaje. Śmieszny jest. Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:06 A czy ten pies na działce - to tez Twój? Że Kicia tak z nim biega? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:11 Pies jest kuzyna , nasze działki sąsiadują , ponieważ pies od małego bawił się z kotami swoje toleruje i ma chęć z nimi się bawic, niestety wielkolud może bezwiednie zrobić krzywdę co już sie stało , ale na szczęście nie mojemu kotu. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:09 Moja natomiast lubi spać na szafie , tam ma swoje miejsce i nieraz jak mi zajdzie za skórę i gonię ja po domu wskakuje na to swoje miejsce i śmieje mi sie w twarz bo wie że tu jej nic nie zrobie . Rzadko te gonitwy się zdarzają , ostatnio chyba w lutym jak zjadła dwie sikorki i narobiła na stary pamiętnik mojej mamy z lat wojny . Wie jak mnie później przepraszać wpada na kolana i co mogę tylko ja pogłaskać. Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:11 To jaka z niej stateczna kotka - naprawdę zjadła sikorki? I je upolowała? Nasz to prostu by się sikorek bał, bo on sie wszystkiego boi. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:15 Mieszkam na parterze i zimą wystawiałem sikorkom słoninkę , ale odkąd kotką dorosła już na mój balkon nie przylatuja, zaputaj się czego nie upolowała , był gołąb , szczur i ...kotlet schabowy, wszystkim sie chwali jak to kot , żona robi się zielona ze słabości, a mnie pozostaje zwykle posprzątać. Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:18 Ja mieszkam na I pietrze, więc kot nie niega luzem. On po prostu spada z balustrady balkonu i prawie że umiera (dosłownie). To temat na cała opowieść. Sagittarius,niestety, choć bardzo miło mi sie gada i mogłabym jeszcze trochę Cie poczytać, bo ciekawa jestem kocich zachowań - ale musze juz kończyć. Jeżeli siedzisz jescze przy tych nóżkach - napisz jeszcze troche o Kici, bo to ciekawa osobowość (szczególnie w kwestii pamiętnika - dorosłym i zadomowionym kotom, a wszczegolnośći kocim damom takie rzeczy nie powiny sie zdarzać). Poczytam z przyjemnością,i napisze cos na temat gotowej karmy - z doświadczeń z poprzednim kotem i jego chorób oraz z wypowiedzi weterynarza na okoliczność jego chorób. Więc na dziś - pożegnam się, bo muszę już. Dobrej nocy Ci życzę. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: koty e-baby i sagittariusa 15.04.06, 00:32 Niestety zdarza się, od momentu jak przez kilka dni nie wracała do domu. Wybrałem się na poszukiwania wołałem i znalazłem ją pod balkonem nie mogła wskoczyć . Przyniosłem ja do domu i od tamtej pory tylko zimą , mam od czasu do czasu kłopot, nic nie pomaga , jedynie ruga . Na balkonie ciagle czysty piasek , a ta robi mi psikusy. Jeszcze toleruję choć jest to uciążliwe . Latem problemu nie ma, ciepło i pod blokiem jej ulubiona jarzębina na której lubi sie wylegiwać . Dodam ,że gdy była kotna żadnemu psu pod balkonem nie darowała. Był nawet taki moment jak musiałem z właścicielem wilczura ratować psa. Po sterylizacji troszkę się uspokoiła , polowania jednak pozostały, wyjeżdża ze mną teraz na urlop na działkę , nie lubi klatki, choć sam samochód raczej tak, umieszczam ja wysoko żeby mogła oglądać trasę . Acha , przez pewien okres lubiła telewizję , śmiesznie to wyglądało. Odpowiedz Link
maladanka Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 15.04.06, 18:19 miałam kicie 6 lat tyle samo jej prawie nie ma, a ja mam wrażenie,codziennie,że wskakuje na łożko i cichutko się pyta mmmmrrrr? piszcie ile możecie o kotach,psach,chomikach itp.. był czas,że naraz w domu była kicia, para myszoskoczków z małymi na okrągło,żółw wodny,2 zółwie stepowe, Odpowiedz Link
vogino55 Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 15.04.06, 18:39 maladanka napisała: > był czas,że naraz w domu była kicia, para myszoskoczków z małymi na > okrągło,żółw wodny, 2 zółwie stepowe, ,,,,no nie mów to te 'żłówiki'stepowały ())))) Z dziś,,,koszyczek na świenconke przygotowany haftowana serweta ukrochmalona i wyprasowana na 'blachę' a w środku smacznie śpi Janulka i za Chiny nie chciała wyjść,,,,,,,,,tylko rozpylacz do wody mógł ją przegonić i to z prychaniem prrhhhhhh mrrrrraaaaaaauuuuuuuuuuuu.Przy układaniu wiktuałów w koszyczku historia się powtarzała ())))))))) Pozdrawiam kocio-pisankowo Wojciech Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 15.04.06, 22:08 A co powiecie na taka wygodnicka bestyjke? img108.imageshack.us/my.php?image=anakanapie8pw.jpg Odpowiedz Link
natla Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 15.04.06, 23:14 No i nie próbuj jej nawet raszać To w końcu jej kanapa, co pokazuje całym swoim jestestwem. Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 16.04.06, 09:16 Tutaj wszystko jest jej, my mieszkamy u niej i od pietnastu lat (!!!!!!!!!!!!!!) naginamy sie do jej wszelkich kaprysow, a juz zwlaszcza od dwoch miesiecy, od kiedy mianowicie po raz pierwszy w zyciu zachorowala (mea culpa, nazarlszy sie toksycznej rosliny) i myslelismy, ze to koniec. Sprawdzilo sie, ze kot ma 9 "zyc", odchuchalam, odtuczylam i mam, a wlasciwie ...nie mam - miejsca na kanapie, chyba, ze jako materac ;-D Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 16.04.06, 09:28 a tu wersja wielkanocna: img88.imageshack.us/my.php?image=10023810iz.jpg Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 16.04.06, 09:30 albo jeszcze lepiej: img87.imageshack.us/my.php?image=10023843bp.jpg Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 16.04.06, 12:53 Twój kot, felinecaline, jest super. Cóż za uroda, wdzięk i gracja. Podziwiam. Zresztą ja uwielbiam wszystkie koty. O kotach czytam wszystko na co natrafię i zamierzam też od czasu do czasu coś tu napisać, a po świetach wyślę zdjęcie naszego rodzinnego "małego brata" (bardzo podoba mi sie ta nazwa w stosunku do naszych zwierząt. Koty intrygują mnie - ze wszystkich udomowionych zwierząt są najbardziej dumne i niezależne. Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 16.04.06, 13:03 A ponieważ tylu nas, kociarzy tu się zebrało (juz sie cieszę na poświateczne, w wolnym czasie, opowieści o zwyczajach naszych kotów - z pewnością będa one bardzo różnorodne) - na chwilę obecną do poczytania i pooglądania dla tych którzy lubią koty, poniższe linki do stron o kotach: wiersze o kotach: www.cats.alpha.pl/poezja.htm śmieszne kocie zdjęcia: www.cats.alpha.pl/smieszne.htm Po świętach kontynuuję wątek, do którego mnie wciągnął Sagittarius, cieszę się, że jest na więcej Odpowiedz Link
fleur1 Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 16.04.06, 13:08 Kot na stole?????????? Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 16.04.06, 16:29 No to co ze na stole? Odpowiedz Link
kryzar pokłony dla e-baby 16.04.06, 16:55 za wspaniałe kocie strony. Też jestem wielbicielką kotów. Początkowo z musu a teraz z przyzwyczajenia. To znaczy już się przyzwyczaiłam do 3 kotów w małym mieszkaniu. Do ich bójek, do niszczenia mebli i do różnych kocich humorów. Koty są niezwykłe, każdy ma inny charakter czasami są nieznośne a potrafią też zrobić z siebie maskotkę-przytulankę. Z przyjemnością obejrzałam kocie fotografie, choć wiele z nich już widziałam. Jeszcze raz podziękowania za stronkę o kotach. Buźka duża Odpowiedz Link
natla Ale sobie pooglądałam i ........ 16.04.06, 18:49 .......pocztałam. Żałuję, że kot to dla mnie owoc zakazany Fler, właśnie, to co, że kot na stole. Nasz chomik jadał z nami z jednego talerza i to było fantastyczne. Natomiast zwierzaki w łóżku odpadają, a szkoda, bo tak miło sie przytulić.....z braku laku )), ale ktoś mi kiedyś uzmysłowił, że w czasie snu mięśnie (wszystkie) się rozluźniają i pasożyty mają drogę wolną. Bardzo to działa na moją wyobraźnię ) Odpowiedz Link
felinecaline Re: Ale sobie pooglądałam i ........ 16.04.06, 20:08 Bzdura. Te, ktore sie rozluzniac moga to sie rozluzniaja, te, ktore powinny zachowywac szczelniosc to ja zachowuja tak w stanie czuwania jak i snu - jesli nie to jest to patologia i tez najczesciej niezalezna od rytmu snu/czuwania. A z naszymi bakteriami zyjemy w symbiozie, grozne potencjalnie sa te, ktore "przychodza z zewnatrz". Pitka (tzn moja kocica) spi, gdzie jej akurat fantazja podpowie, czasem ze mna, czasem na fotelu lub kanapie w salonie, czasem na krzesle w mojej sypialni, tylko NIGDY nie u Kicura ani z nim (tzn u mojego malzona). Nawet na kolana do niego wskakuje tylko w okresach "chcicy". Odpowiedz Link
natla Re: Ale sobie pooglądałam i ........ 16.04.06, 20:40 To powiadasz, że wierzyłam w bzdurę tylke lat? Mało, przekazywałam ją dzieciom, bo wydawało mi sie to prawdopodobne.......a co z owsikami? te dranie przecież wyłażą i nawet mi nie mów , ze to nie jest prawdą, bo wyjdzie, ze uczyłam dzieci bzdur. )) Fakt, że taka bzdura im nie zaszkodzi, ale fakt zostaje faktem. A zreszta kto może wiedzieć na mur, że jego zwierzak nie jest patologiczmy? ) Kurcze, człowiek sie caałe życie uczy. Co do bakterii, to uważam, że są wszędzie i ucieczka od nich to bzdura. W końcu "dzieci ulicy" są najodporniejsze na choroby. Odpowiedz Link
e-baba Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 00:05 Te oczy, toż cała wielowiekowa mądrość kocia. A że na stole? Koty przecież tak muszą, one są przecież zwierzeta "wysokościowe" - im wyżej tym lepiej. Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 00:18 Jeszcze miesiac temu na miejscu stolu byla kanapka z dosc wysokim oparciem. Namietnie siadywala na nim Pitka i wygladaaaaaaaaaaaaaaala sobie daleko - daleko w swiat przez okno balkonowe. Kanapke dostalismy od sasiadki i niedawno wymienilismy, przestawiajac meble. pitka wybrala sobie nowy punkt obserwacyjno - "opalacyjny" wlasnie na stole i tam wyleguje sie rano na sloneczku, ale nigdy nie opalula sie na jednolity braz, wciaz jest taka jakby wlasnie wylazla z popielnika. kiedy mi ja "przedstawiono" jako trojkolorowa kotke 15 lat temu a zobaczylam cherlawego ryzego kociaka pomyslalam sobie: "co za paskudztwo".... A teraz kocham to paskudztwo jak wlasne dziecko. Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 13:50 img86.imageshack.us/my.php?image=posniadanku7wu.jpg Odpowiedz Link
dankarol Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 14:51 Przepiękna ta kicia, bardzo lubię kolorowe koty. Proszę o jeszcze jakiś portret koteczki Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 15:59 Alez prosze bardzo. Pitka ma niezliczona ilosc zdjec. Tu data jest przeklamana, to fotka zrobiona tuz po jej tygodniowym strajku glodowym a wlasciwie instynktownie zaaplikowanej glodowce leczniczej po zatruciu toksyczna roslina. img86.imageshack.us/my.php?image=posniadanku7wu.jpg Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 16:02 przepraszam za zdublowanie. Rekonwalescentka jest tuimg86.imageshack.us/my.php?image=posniadanku7wu.jpg Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 16:03 To juz tryplet, prosze, adminko usun te powtorki. Odpowiedz Link
felinecaline Re: koty e-baby i sagittariusa-dokociliście mnie! 17.04.06, 16:05 img211.imageshack.us/my.php?image=rekonwalescentka27uq.jpg Odpowiedz Link
maladanka Re: Molly uratowana 18.04.06, 09:02 serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3288140.html a Pitka śliczna Odpowiedz Link
dankarol Re:pies myśliwski 18.04.06, 10:14 Ostatnio mój futrzak odkrywa swoje nowe oblicze. Budzi się w nim instynkt myśliwski. Gdy idziemy na spacer biegnie (a ja za nim) w miejsce, gdzie bobry wychodzą z wody i ścinają gałęzie, a następnie z nosem przy ziemi krąży po terenie. Chyba kiedyś wybiorę się wcześnie rano, albo późno wieczorem i zobaczę jak zareaguje na widok bobra. A swoją drogą co będzie jak bobry zrobią tamę w poprzek Wisły? )) Odpowiedz Link
dankarol Re:ktoś mi podmienił futrzaka 18.04.06, 23:27 Poszłam do salonu piękności z niedźwiadkiem, a wyszłam z małym pieskiem w kropki. Co się na niego popatrzę, to mi się wydaje, że to cudzy pies. Odpowiedz Link
natla Re:ktoś mi podmienił futrzaka 18.04.06, 23:43 No to dawaj fotke, bo w razie czego bedziemy go wszyscy szukać )) Odpowiedz Link
felinecaline Re:ktoś mi podmienił futrzaka 19.04.06, 00:15 img54.imageshack.us/my.php?image=hercule14qm.jpg to daleki kuzyn Pitki, Herkules. Odpowiedz Link
dankarol Re:ktoś mi podmienił futrzaka 19.04.06, 11:14 Tak wyglądał mój futrzak, gdy Maładanuśka robiła mu zdjęcie (m-c temu) img147.imageshack.us/img147/8234/lolllll6bi.jpg a tak wygląda teraz. Strasznie marne zdjęcie ,ale z komórki mojej koleżanki, nie mam innej możliwości w tej chwili. img91.imageshack.us/img91/5798/att000018qp.jpg img147.imageshack.us/img147/3773/att00001a1oi.jpg img128.imageshack.us/img128/8480/att000046yw.jpg Odpowiedz Link
kryzar a tu znaleziony w net-cie 19.04.06, 20:19 kociak mały dla sympatyków kociarni poczta.gazeta.pl/poczta/getMailPart/image11.jpg?ID=1145469424.10715_398632.imail2&Seq=10&name=image11.jpg&t=1145469558470 Odpowiedz Link
kryzar Re: a tu znaleziony w net-cie 19.04.06, 20:22 poczta.gazeta.pl/poczta/getMailPart/image11.jpg?ID=1145469424.10715_398632.imail2&Seq=10&name=image11.jpg&t=1145470830364 może teraz wyjdzie lepiej Odpowiedz Link
regine Re: a tu znaleziony w net-cie 19.04.06, 20:25 Występuje nadal ten sam błąd, nie można zobaczyć tego kociaka Odpowiedz Link
goskaa.l Re:ktoś mi podmienił futrzaka 20.04.06, 07:13 Chyba jednak bardziej mi się podoba Lolek z loczkami. Odpowiedz Link
felinecaline Re:ktoś mi podmienił futrzaka 20.04.06, 19:17 A u mnie zaczynaja sie "gzic" turkawki i przylatuja na przeszpiegi z zamiarem "budowania gniazda" (leniuchy, ukladaja 3 patyczki na krzyz na jakiejs donicy i gdyby nie rosnace w niej rosliny zamiast pisklat bylby omlet. A przez ostanie klata bylo tak: img453.imageshack.us/my.php?image=gniazdko20a20040041id.jpg Odpowiedz Link
dankarol Re:ktoś mi podmienił futrzaka 20.04.06, 21:49 śwsietna dekoracja balkonu, a jak podłoga pod doniczką? Odpowiedz Link
krista57 Re: dumny Bartolomeo 20.04.06, 22:23 Z pewną dozą niesmiałosci dopisuje sie do tego wątku. Wszyscy pokazują swoje ulubione kotki i pieski. U nas panuje od 15 lat kogut Bartolomeo,kur już dawno nie ma,zostal biedak sam Kurnik dzieli z 6 podworzowymi kotami. Prawie nie pieje i musi sie z nas nasmiewac jak"podajemy"mu głos.Jeden przez drugiego piejemy we wszystkich tonacjach...czasami się doczekamy..)) img454.imageshack.us/my.php?image=img01922mr.jpg Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: dumny Bartolomeo 20.04.06, 22:39 Krysiu to sie nie godzi zostawiać faceta bez kokoszek)) Wiosna , nowy lęg pewnie już tuż tuz więc?????????))))) Odpowiedz Link
krista57 Re: dumny Bartolomeo 20.04.06, 23:13 Sagi ,kogut mial juz dawno iść pod topór.Z względu na jego niewątpliwy urok ostał się.Jest b.stareńki,nieprzydatny,ostatni z domowego ptactwa. Danusia,Ty mnie nie zagaduj...powiedz lepiej dlaczego oszpecilas Lolka??? Odpowiedz Link
dankarol Re: dumny Bartolomeo 20.04.06, 23:23 A i tak powiem, że kogut jest piękny, lubię koguty. A Lolek się strasznie filcował. Nie martw się za miesiąc zarośnie. Acha i nie ja a profesjonalistka. Mówię teraz do niego mój kropkowany szczurek. Odpowiedz Link
dankarol Re: dumny Bartolomeo 20.04.06, 22:41 Krista jakiż dostojny ten kogut. Czy będzie jeszcze jakiś portret? Odpowiedz Link
e-baba Re: Turkawki felinecaline 20.04.06, 23:30 Felinecaline napisała: > A przez ostanie klata bylo tak: Takie cudo, że aż dech zapiera Odpowiedz Link
natla No dobra....odwalę juz tą robotę..... 14.04.06, 23:53 .....macie szczęście, że ni chce mi sie iść do łazienki ________________________________________________________________________________ Autor: e-baba Data: 14.04.06, 21:14 Niestety, rzeczywistość skrzeczała, i to bardzo głośno, a więc zmuszona do aktywności świątecznej:- dom ogarniałam,- w kuchni sie uwijałam,- rodziną, w tym również kotem, dyrygowałam.Ale, uff, chyba już jest jak nalezy. A jak nawet nie - to cóż z tego. Najwazniejsze, że przed nami troche czasu wolnego, bo tego mi najbardziej brakuje...No, a teraz sobie Was poczytam, a może i napiszę. Zobaczy się. Autor: sagittarius954 Data: 14.04.06, 22:11 A jak się wabi? Autor: e-baba Data: 14.04.06, 22:25 Nie jest to żadne wymyślne imię - po prostu "Pipek", z uwagi na jego niewielką posturę, jak wszedł do naszej rodziny. Ot, taka "bieda" mała była. Dzieci natomiast czasem wołają go "Bandzior" i też reaguje. Jest bardzo zmyslny i mimo naszego rozpuszczania go - wcale nie rozpuszczony. Autor: e-baba Data: 14.04.06, 22:39 A czy, Ty, Sagi, też masz kota? Lubię kociarzy...A my mamy jeszcze chomika. Więc kontakt kota z chomikiem jest śmieszny.Przeżyłam też żółwie wodne i rybki. sagittarius954 14.04.06, 22:55 Dachowiec , ale ze sklepu. Lubi pożerać wszystko co mniejsze od niej , niedobrze się stało że przywykła do kitekatu, nic więcej nie wchodzi jej do pyska . e-baba 14.04.06, 23:03 Z rasą naszego kota to było nader dziwnie. Wybralismy sie całą rodzina do schroniska, żeby wybrać jakiegs nieboraka. Chcielismy zapewnic jakiemus kotu dom na Gwiazdke (2 lata temu). Niestety, z młodych (takiego chcielismy) był tylko do wzięcia jeden, podobno przynióśł go jakiś hodowca, bo nie był "pełnorasowy". Podobno miał miec coś z persa. Weterynarz podczas odrobaczywiania powiedział, że to raczej syberyjski. Kocina była mała to i trudno bylo od razu poznać bliżej co on zacz. Teraz jednak, po kolejnym weterynarzu już wiemy, że trafił nam sie kot jescze innej rasy - main coon. Wszystko sie zgadza, ale papierów na to nie ma i dobrze. Szlachciców nam nie trza i takich nie szukaliśmy. To po prostu czysty przypadek. Poprzedni nasz kot był dachowcem ze wsi, uratowanym przed łopata gospodarza. e-baba 14.04.06, 23:06 Kot jest kochany, aczkolwiek niezgraba i pechowiec. Może dlatego jest taki świetny. A odnosnie karmy - trzeba uważać na gotową karmę - wszelaką. Ostrzegał nas weterynarz. Dobrze, aby jadł też inne rzeczy, a ta gotowa powinna stanowić dodatek. sagittarius954 14.04.06, 23:27 No nic nie poradzę, że moja lubi polować , jest złośnicą zazdrosną złosnicą , wnuczka musi się mieć na baczności jak i każda kobieta , mnie toleruje bo wie że dostanie cos pysznego, nocą nie daje spać, lata po mnie i po żonie jak po autostradzie , niedługo jedzie ze mną na działkę , tam będzie szczęśliwa i ma tam przyjaciela rodwaillera . Odpowiedz Link
e-baba Re: No dobra....odwalę juz tą robotę..... 14.04.06, 23:56 Natla, bój się Boga, przeciez my Cię wykończymy. Nie daj sie nam. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: No dobra....odwalę juz tą robotę..... 14.04.06, 23:57 A jak się to robi??? kopiuje tyle wątków na raz? Odpowiedz Link
vogino55 Re: No dobra....odwalę juz tą robotę..... 15.04.06, 00:12 sagittarius954 napisał: > A jak się to robi??? kopiuje tyle wątków na raz? Łomatko Sagi no się kopiuje i wkleja, tak jak byś kilka linków podawał()) Pozdrawiam sierściuchozależnych())))) PS Janulka śpi na monitorze a Rudy na mych kolanach i jak tu pisać? Wojciech Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: No dobra....odwalę juz tą robotę..... 15.04.06, 00:17 Rany ty też masz kota!!! Matuniu , forum kotolubnych))) Odpowiedz Link
e-baba Re: No dobra....odwalę juz tą robotę..... 15.04.06, 00:20 Świetnie, że nas tak dużo. Juz sie ciese na te opowieści o kocich zwyczajach, bo niech mówi kto co chce - ale koty to zróżnicoane bardzo osobniki. Odpowiedz Link
e-baba Re: No dobra....odwalę juz tą robotę..... 15.04.06, 00:23 Ja naprawdę już muszę iść. Padam na twarz - widac to po błędach w moim klikaniu. Pożegnam się więc już i nie klikam. Ale W pogadajcie o kotach - jutro poczytam wszystko. Prosze - niech mam jutro coś do czytania w tym wątku. Dobranocka Odpowiedz Link
vogino55 Re: No dobra....odwalę juz tą robotę..... 15.04.06, 00:28 sagittarius954 napisał: > Rany ty też masz kota!!! Matuniu , forum kotolubnych))) Tak napisałem Janulka mała szara koteczka 5 lat i Rudy 1 1/2 roku W pewnym momencie w domu żyły pies Dyzio 18 lat polski Owczarek nizinny, Kot Kacper 11 lat,Janulka miała wtedy 2 latai miedzy nimi przemykała swinka morska Tymon 6 lat Pozdrawiam idę lulu Dobranoc Odpowiedz Link
natla gołębie 07.05.06, 09:51 Dokonałam trzeciej aborcji. Jest mi bardzo przykro, bo ta para jest przekochana choć i trochę bezczelno-upierdliwa ) Wszystko w imie poprawnych stosunków sąsiedzkich......boją się ptasiej grypy i żadne argumenty nie docierają, bo mają dzieci. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 16.04.06, 20:53 No coz, owsik to juz taki sprytny wedrowniczek jest, ze sopbioe lazi od jelita cienkiego przez caly ten labirunt az do konca by zniesc jajeczka na zewnatrz. Nigdy zadnego nie pytalam czy ciezko mu sie przez ten zwieracz przepychac. Faktem jest, ze sobie spaceruje, ale przeciez mamy metody odrobaczania tak ludzi jak i zwierzakow. A przeciwko bakteriom zwykle mydlo wystarczy. No a mlodsze pokolenia czasem trzeba troche postraszyc, jak dzieciska dojda do "wieku rozsadku" to odloza Twoje opowiesci ...na uzytek mlodszych. Odpowiedz Link
dankarol Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 16.04.06, 23:45 Uprzejmie donaszam, że zaraz po świętach mój futrzak ma zamówioną wizytę u fryzjera, bardzo jestem ciekawa, co z niego zrobi fryzjer. Odpowiedz Link
dankarol Re: Znowu o Lolku 21.04.06, 20:23 Muszę Wam to opowiedzieć, bo to było bardzo śmieszne. Szkoda, że nie można było tego nakręcić, bo zdjęcie tego nie odda. Poszłam na spacer z Lolkiem i w parku spotkaliśmy kumpla Rino. Labradorem mimo, że nie ma roku, wygląda jak dorosły pies. Po zaczepkach labka Lolek jak zwykle, przyglebował go i zaczął warczeć. Wtedy Rino z radości zaczął machać łapami, a mój mały warczący szczurek znalazł się kilkanaście centymetrów nad ziemią i przy każdym machnięciu łap podskakiwał jak piłeczka. Odpowiedz Link
regine Re: :(((( 21.04.06, 20:28 Córka zabrała mi kotkę, pusto w domu...Aż dziwnie... Ale jest nadzieja, że przylecę z nią w sierpniu, kot na zimę, to złoto nie kot. Będzie grzała mi stopy, jak każdej zimy ) A Lolek musiał faktycznie śmiesznie wyglądać ) Odpowiedz Link
dankarol Re: Reniu :))) 21.04.06, 20:36 Reniu dla ciebie kotki www.pupile.com/pup/pupil_gal.asp?pup_login=bandzior wszystkie dla Ciebie i już się nie smuć Odpowiedz Link
maladanka Re ale zoo 21.04.06, 21:33 odrabiam zaległości,bo tu całe zoo! Kogut bez kury to jak ryba bez roweru,no jak to tak,choc do pogdakania by sie przydała kokoszka,Lolek - hm,na wierzchu sie zmienił ale na pewno jest cudny z charakteru nadal,Reni bez kota to sobie nie wyobrażam,a turkawka - nie do uwierzenia,że tak sobie pięknie mieszkała.W poniedziałek świąteczny wyszłam bez aparatu ,a potem kota Wasyla spotkałam w tak malowniczym przegięciu,że do dziś żałuję,że nie uwieczniłam tej pozy. Odpowiedz Link
e-baba Kot w sztuce ... - ciekawa strona o kotach 22.04.06, 10:13 Polecam ciekawą dla kociarzy stronkę: www.koty.civ.pl Mnie szczególnie jednak zainteresował niespotykany temat-"Kot w sztuce": www.koty.civ.pl/sztuka/sztuka.php Odpowiedz Link
tesunia Re: Kot w sztuce ... - ciekawa strona o kotach 22.04.06, 11:06 e-babo dzieki za linka o histori kotow. pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
krise1 Re: Moje stworki 22.04.06, 12:12 img160.imageshack.us/img160/6485/disney28mp.jpg img160.imageshack.us/img160/9473/filip17yf.jpg img200.imageshack.us/img200/305/filip6ee.jpg img163.imageshack.us/img163/1565/dscn62626mm.jpg Odpowiedz Link
tesunia Re: Moje stworki 07.05.06, 12:09 krise, fajne stworki Twoje, sasiedzi maja psiune jak filip w brazowym kolorze,teraz byl u fryzjera i wyglada jak swinka na stole Bozonarodzeniowy,zapasiony i juz) no krpka wspaniala a ta myszka nie gryzie niczego w domu?? pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link
natla Re: Moje stworki 07.05.06, 12:59 Dopiero teraz zobaczyłam Krysiu Twoja sforę. Filip to po prostu zabawka pluszowa, kropka .....to słodka kropka , a myszki wbrew pozorom są świetne. Miałam kiedyś taką wariatkę mysz.....rany ile ja sie jej naszukałam po domu. Odpowiedz Link
maladanka Re: Moje stworki 07.05.06, 14:09 i ja odrobiłam zaległości - i śmieję się do zwierzaczków.Bardzo mnie rozbawiła myszka z napisem Police - całkiem jak mysz policyjna hihi... Ale przy okazji zapytuję gdzie jest Hania i jej Figa? A Misia Bond i koty? Odpowiedz Link
hania48 Figa 09.05.06, 02:21 Maladanka wywołała mnie do tablicy, więc jestem! Figa jest, żyje! Wyrosła z niej straszna zołza! W stosunku do ludzi, może nie!, ale do innych psów... Dla ludzi – bez względu na wiek, płeć czy wzrost – jest serdeczna i przyjacielska. Po dawnemu radośnie wita się z każdym, przewraca na grzbiet wymachując łapami, skacze, próbuje polizać po twarzy, chyba.. że jest inny pies w zasięgu wzroku, lub nadzieja, że nie zapomniałam przed wyjściem włożyć do kieszeni piłeczkę. Piłeczka jest ważniejsza od wszystkich i wszystkiego!!!!!!!! Piłeczkę, przed innymi psami, nawet najbardziej zaprzyjaźnionymi, gotowa jest bronić jej do ostatniej kropli krwi! Najmniejsze podejrzenie, że ten, czy ta druga odczuwa zainteresowanie piłeczką kończy się wściekłą awanturą. Chyba..., że kolega lub koleżanka ma swoją piłeczkę, lub zabawkę. Wtedy, własna piłeczka natychmiast traci na wartości, a atrakcyjny staje się przedmiot cudzy. Od tego momentu, ta ruda małpa, krąży wokół czyhając na okazję ukradzenia, gdy kumpel duży, lub odebrania, gdy mały. Wystarczy moment nieuwagi ze strony tamtego psa i Figa jest posiadaczką nowej piłeczki lub zabawki! Tamten może zadowolić się jej dotychczasową! Szczęśliwie, jej więksi przyjaciele, nie mają nic przeciw temu i nie protestują. Czasami tylko rozglądają się zdezorientowani, że zabawka zniknęła! A niektórzy są dużo więksi np.: malamut, goldenka, dalmatyńczyk, bokser. Piłeczka jest atrakcyjna, i bieganie za nią też. Na ogół odnosi ją pod nogi, ale nie zawsze. Gdy w pobliżu są inni, szczególnie dzieci, a szczególnie chłopcy w wieku szkoły podstawowej, biegnie z piłeczką do nich i wybranego uszczęśliwia nią, domagając się rzucenia. Jeżeli taki wybraniec nie zauważy od razu, robi, co może, aby zwrócić jego uwagę. Najczęściej odbywa się to na boisku, gdzie chłopcy grają w piłkę kopiąc ją lub wrzucając do kosza. Dużych piłek już nie próbuje im odbierać. Już się przekonała, że takiej w zęby wziąć nie da rady! Zaślinioną piłeczką potrafi uszczęśliwić też przypadkowych przechodniów. Chciałam wstawić tu linki do zdjęć Figi i jej kumpli, ale chyba zapomniałam jak się to robi!, albo moja przeglądarka Opera, nie współpracuje z tą stroną. Chyba będę musiała zainteresowanym przesłać na ich skrzynki! Odpowiedz Link
natla Re: Figa 09.05.06, 08:12 Z wielka przyjemnością pocztałam o Fidze. Uśmiałam się na dobry początek dnia. Daj koniecznie zdjęcia. No i nie zapominaj o nas. Odpowiedz Link
maladanka Re: Figa 09.05.06, 09:31 Haniu - wspaniały opis! A fotke wyslij do Natli albo do mnie i wstawimy ją w Twoim imieniu. Ja często jestem wyrózniania patyczkami,kamyczkami i piłeczkami przez znajome pieski i bardzo to lubię. Odpowiedz Link
dankarol Re: Figa 09.05.06, 12:43 Figa jest świetna, naprawdę zabawny opis, prosimy o jakieś zdjęcie. Odpowiedz Link
dankarol Lolek się zakochał 09.05.06, 14:58 Wczoraj wieczorem spotkaliśmy na spacerze białą pudelkę miniaturkę i Lolek sie zakochał. Nie mogłam go odciągnąć, nawet gdy pudelka była już daleko stał i patrzył za nią. Dzisiaj od rana ciągnie na spacerek do parku gdzie ją spotkał, albo pod jej dom. Dzisiaj nawet nie chciał sie bawić z koleżanką, z którą zawsze biega. Odpowiedz Link
natla Re: Lolek się zakochał 09.05.06, 15:26 A mój zakompeksiały cykor dostał kosza ((...i chyba to przeżywa, bo 2 inne dziewczyny lecą na niego widocznie, a on nic....moze zbyt zaborcze są, bo ucieka z podkulonym ogonem. ) Odpowiedz Link
dankarol Re: Lolek się zakochał 09.05.06, 19:00 Biedny Top-cykor, może jednak te dwie dziewczyny za agresywne, niech szuka dalej Odpowiedz Link
hania48 Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 20:01 Zgodnie z obietnicą, garść zdjęć Figi i jej przyjaciół. Cała ta gromadka z wyjątkiem Sary)jest w zbliżonym wieku. Na pierwszym zdjęciu, 7-mio miesięczna Figa przy jednym ze swoich ulubionych zajęć – gryzieniu krzaczka: 1. img131.imageshack.us/my.php?image=14ig1.jpg Moja siostrzenica wkrótce wychodzi za mąż. Gdy ustalili termin ślubu, w euforii zadzwoniła do mnie i domagała się udziału Figi w uroczystości w stosownym makijażu. Oto on: 2. img386.imageshack.us/my.php?image=2wstrojunalubmojejsiostrzenicy.jpg Figa na swoim posłaniu – „akwarela” 3. img131.imageshack.us/my.php?image=3naswoimposaniu6ck.jpg 4. img386.imageshack.us/my.php?image=41cr.jpg Neli, goldenka, 3 miesiące młodsza i Figa. 2 mies. wcześniej wyglądały jak siostry. 5. img386.imageshack.us/my.php?image=5neliifiga7hq.jpg Jak już pisałam, Figa, to zołza, która usiłuje podporządkować sobie wszystkie okoliczne psy. Wyjątkiem jest Kensza, jej rówieśnica, która ma podobny charakter, lecz jest większa. Kensza znalazła sobie kij, którego bardzo pożąda Figa, ale nie ma odwagi go odebrać. Idzie więc z boku i kombinuje, jakby go ukraść. 6. img112.imageshack.us/my.php?image=6figabardzochcekijaleboisiwick.jpg Kensza na moment wypuściła kij z pyska i w tym momencie Figa go dopadła, ale zbytnio się pośpieszyła: 7. img112.imageshack.us/my.php?image=7kenszapuciawicfigagodopadaale.jpg Kensza powiedziała jej co o niej myśli, 8. img386.imageshack.us/my.php?image=8ipowiedziaafidzecooniejmyli1v.jpg lecz usatysfakcjonowana pokorną postawą Figi odchodzi w spokoju. (Wcześniej w podobnych sytuacjach, gdy Figa nie popuszczała, lecz pokazywała zęby, musiałam je rozdzielać) 9. img386.imageshack.us/my.php?image=9usatysfakcjonowanapokorfigiod.jpg i pozwala Fidze na chwilę zająć się drugim końcem kija! 10. img112.imageshack.us/my.php?image=10ipozwoliaprzezchwilzajsidrug.jpg Flip i Figa. To tylko wygląda groźnie. Tak naprawdę są dobrymi przyjaciółmi. Flip jest starszy od niej o 2 mies. Poznali się gdy Figa miała 1,5 miesiąca. Flip mieszka na 1 piętrze, całymi dniami tkwi w oknie i widząc nas na spacerze robi wściekłą awanturę domagając się wyjścia. 11. img399.imageshack.us/my.php?image=11flipifiga6jw.jpg Flip i Figa poznają nowego kumpla. 12. img399.imageshack.us/my.php?image=12figazflipenpoznajanowegokump.jpg Figa i Sara tarmoszą najmniejszą z gromadki Milę, która to zresztą lubi. 13. img457.imageshack.us/my.php?image=13figamilaisara5pd.jpg Tym razem tarmoszona jest Neli – przez Dianę i Figę. 14. img457.imageshack.us/my.php?image=14saraneliifiga8dm.jpg Neli i Figa 15. img399.imageshack.us/my.php?image=15nelizfigjpg3jg.jpg Figa niestety wszystko co znalazła zjadała, a znajdowała dużo. Dostała więc kaganiec. Baaaardzo jej się to nie podobało. 16. img457.imageshack.us/my.php?image=16poniewazjadaawszystkocoznala.jpg Koza zwana Figą. Gdy trawa podrosła, Figa zaczęła zjadać ją w ilościach ogromnych! Z boku leży jej ulubiona piłeczka. 17. img399.imageshack.us/my.php?image=17kozazwanafig3gq.jpg 18. img457.imageshack.us/my.php?image=185gg.jpg Odpowiedz Link
regine Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 20:40 Haniu, dzięki za wesołą Figę i jej towarzyszy zabaw. Przepiękne psiaki Zabawy na śniegu również. Co do Figi, zwanej Kozą, to u psów i kotów naturalny podobno odruch, zjadanie trawy. Mój nieżyjący pies też zjadał całe fury, aż wstyd było wychodzić. Przepiękne zdjęcia ulubienicy i przyjaciół. Dziękuję Odpowiedz Link
maladanka Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 21:27 Ha! To od zimy takie zdjęcia trzymałaś? No nie...ale juz pobulgotałam, a teraz się rozanielam po same uszy)) Psiny wspaniałe, takie same zdjęcia.Pełne życia, pokazujące zwierzaki w akcjii,a jest to bardzo trudne,żeby nie zrobic poruszonej fotki.Brawa dla zwierzaków, a jeszcze większe dla fotografów. Odpowiedz Link
takanietaka Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 23:00 jedza trawe jak maja niestrawnośc!Te długie źdżbła ponoc przeczyszczja jelita.Zdjęcia urocze,Figa sliczna!Umiałaś je pieknie uchwycic ,wiem ze to trudne ,bo próbowałam . _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
natla Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 23:40 Oj tak....robienie zdjęć tym żywywym srebrom jest bardzo trudne. Opowieść Hani się bardzo udała. A ostrą trawę koszą chyba wszystkie psy, niezależne od strawnośći też. Potem - pardon - wymiotują na zółto ze źdźbłami traw. Może to rodzaj wewnętrzenego mycia? )) Odpowiedz Link
hania48 Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 23:52 O ile mi wiadomo, to psy trawę jedzą, aby oczyścić żołądek. Gdy coś zalega, lub, aby pozbyć się pasożytów. I faktycznie robią to wszystkie psy. Figa, być może dlatego, że młoda, potrafi trawy zjeść dużo i wręcz ją pochłania, ale niekoniecznie wymiotuje. Raz zrobiła "piękną" zieloną kupkę. Ona lubi, chyba jeszcze bardziej, podgryzać korzonki traw i mchu! A dlaczego to robi nie wie nawet weterynarz - pytałam! Więcej - ona nauczyła tego swoich kumpli i teraz wszystkie to robią! Odpowiedz Link
natla Re: Figa i jej przyjaciele 14.05.06, 00:11 Aby mieć spokojna noc, odczytałam Twój list Topowi, dyplomatycznie opuszczając zdanie o platonicznej miłości. Teraz śpi spokojnie. Odpowiedz Link
hania48 Re: Figa i jej przyjaciele 14.05.06, 00:44 Na jutro proponuję - odśpiewaj mu w imieniu Figi kołysankę. Może być o kotkach. Figa, gdy jej raz zaśpiewałam, spojrzała na mnie dziwnie i poszła do przedpokoju! Odpowiedz Link
natla Kibic..... 14.05.06, 13:33 .....mój papug mnie dzieś okropnie zestresował. Leżał rano bez sił na dnie klatki z głową zatopioną w karku i okropnie się trząsł. Poleciałam po samochód, zapakowałam dobrą ciocię sąsiadkie z papugiem w dłoniach i pojechałyśmy do weterynarza. Już ppo drodze zaczął lekko świrgolić, coraz mniej się trząść. Na miejscu - po odstaniu kolejki, jak to w niedzielę - okazało się, że ma ostrą biegumnkę, dostał lekarstwo. Jest bardzo słaby, ale jakby lepszy. Mam go faszerować tym lekarstwem przez kilka dni.....zobaczymy. Szuka ciepełka. Chore, bezbronne zwierzę zawsze mnie okropnie stresuje. Odpowiedz Link
dankarol Re: Kibic..... 14.05.06, 19:56 no właśnie Natlo, może już skończyłaś ten obiad, to powiedz, co z papugiem, czy już mu lepiej Odpowiedz Link
natla Re: Kibic..... 14.05.06, 22:50 No, obied skończył się kolacją Papug 2 razy podszedł do jedzonka i nawet sporo połknął. Nie chce tylko pić, a to chyba niedobrze. Teraz śpi. Haniu, zestresowałaś znowu zestresowanego cykora Topa. Załamał się Apaczem, ale wytłumaczyłam mu, że Apacz to tylko kumpel. Zaprowadziłam go przed lustro i zapytałam.....czy to mozliwe, zeby Figa wybrała takiego młokosa wielkości siedzącego małego psa, a nie przystojnego dorodnego bruneta? Zmerdał ogonem i chyba uwierzył w swój urok osobisty. Śliczne te Twóje zdjęcia.....psiaków. Odpowiedz Link
hania48 Re: Kibic..... 14.05.06, 23:40 Bardzo się cieszę, że papug wraca do zdrowia! Topowi powiedz, że Apacz jest wielkości królika miniaturowego. To z pewnością na trwałe poprawi mu humor! Odpowiedz Link
natla Re: Kibic..... 23.05.06, 18:22 Haniu, poprawiło. ) Kibic jest po kolejnej wizycie u weta, podejrzenie o salmonelle, ale pewności nie ma. Słania się, ma lekki paraliż, zwłaszcza jednej nóżki. Jutro konrola. Może przeżyje..... Odpowiedz Link
natla Boki mnie boleli........ 23.05.06, 18:39 .....jak to moja babcia zawsze żartobliwie mówiła. A dlaczego? Ze śmiechu. W parku Top spotkał prześliczną goldenkę, która "rozpostarła" swoje wdzięki, zachęcając go do podrywu. Top jak każdy chłop załapał natychmiast, ale ona po chwili warczeniem go odgoniła. On jeszcze próbował kilka razy, ona niby chętna na amory, ale znów po chwili go przeganiała. Postanowiliśmy tą wredną psicę zostawić....niech gnije w staropanieństwie).....i poszliśmy na przeciwlegly koniec dużej łąki. Top oczywiście na 20-metrowej lince biegł te 20 m przede mną. Nagle goldedenka mnie przegoniła, podbiegła do Topa i w odległości mniej więcej 2 m od obroży złapała linkę w zęby i zaczęła go ciągnąć w kierunku swojej pani. Było tak: na przodzie zapracowana ciągnięciem goldenka, 2 m dalej na wyprężonej lince Top lekko zdziwiony i oporny, a 18 m za nimi ja, wyjąca ze śmiechu. To prowadzanie trwało z kwadrans. Ona go dosłownie zaanektowała. Top starał się wykorzystać sytuację, ale ta jędza nie dopuszczała go bliżej niż na 1,5 metra. W ten sposób ciągała nas po łące. Jej pani nie mogła jej dogonić i pewnie jeszcze teraz byłabym w parku, gdyby nie właściciel ślicznej dobermanicy, który jakoś ich upolował. Strasznie żałowałam, że nie miałam przy sobie aparatu. Widok był tak przekomiczny, że mały tłumek się zebrał. Moze w najbliższych dniach uda mi się ich skamerować. A swoja drogą z tego mojego psa to jeszcze ciągle straszne 4 litery....żeby takiej kokietki nie "upolowac".... )) Odpowiedz Link
dankarol Re: Boki mnie boleli........ 23.05.06, 18:52 Świetne, szkoda, że tego nie uwieczniłaś. Ale widzę postępy, bo poprzednio pisałaś, że uciekał przed dziewczyną. Ja mam za to problem, bo Lolek odkrył, gdzie mieszka jego dziewczyna i każdy spacer musi wypadać koło jej domu. Odpowiedz Link
natla Re: Boki mnie boleli........ 23.05.06, 19:09 To podstaw mu jakąś sąsiadkę....będzie w oknie wysiadywał i do domu się spieszył. Odpowiedz Link
dankarol Re: Boki mnie boleli........ 24.05.06, 01:19 Natla dobry pomysł pomyślimy nad tym. Dzisiaj na wieczornym spacerze mieliśmy miłe spotkanie z jeżem. My szliśmy chodnikiem, a jeż równo z nami po trawniku wzdłuż ogrodzenia. Jakoś nas sie nie bał. Zwolniłam, bo nie chciałam, żeby wyszedł na ulicę i nie zakończył żywota pod kołami samochodów. W pewnym momencie jeż doszedł do niższej części murka, wdrapał się na niego i zaczął wciskać ryjek międzi pręty ogrodzenia (co 5 cm). Po kolei sprawdził pięć, aż za szóstym razem przeszło pół jeża. Zastanawiałam się czy czasem nie utknie tam, a on zakręcił tyłeczkiem i myk już jest po drugiej stronie. Jeży ci u nas dostatek, ale i tak każdego szkoda. Odpowiedz Link
natla Re: Boki mnie boleli........ 24.05.06, 09:59 Lubię jeże, to całkiem inteligentne bestie. Odpowiedz Link
natla Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 09:24 Raniutko zaglądnęłam do niego, spał. Teraz znalazłam go w tej samej pozycji. Przykro mi bardzo, niby tylko papug, ale jaki kochany był.... Odpowiedz Link
regine Re: Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 09:31 Bardzo mi Natluś przykro (( Tak walczyłaś o niego, robiłaś wszystko, aby mu pomóc. Szkoda Kibica, przykro mi, szkoda papuga ((( Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 10:16 Szkoda ptaszka, ale dobrze, że nie męczył sie długo. Niestety, nasi podopieczni nie przeżywaja nas (z wyjątkiem żółwi) Odpowiedz Link
natla Re: Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 10:18 No właśnie. Chyba sobie kupię żółwia.....i będę miała co w spadku zostawić.... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 12:12 Bardzo mi szkoda Twego papuga Natluś cóż,widocznie tak musiało być,teraz już sie nie męczy i nic go nie boli. Odpowiedz Link
dankarol Re: Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 19:29 O jaka smutna wiadomość. Biedny papug i biedna Natla (((( Odpowiedz Link
krise1 Re: Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 21:53 Natla współczuję Ci, bo my ja chodowaliśmy kanarki, to też przeżywaliśmy jak któryś z kanarków zdechł. Odpowiedz Link
e-baba Re: Kibic nie żyje......:(( 25.05.06, 22:00 Natluś, choć taka kolej rzeczy to jednak wielki żal, kiedy któryś z naszych "braci młodszych" odchodzi. A żółwia nie miej. Przecież nie chcesz go osierocić? Odpowiedz Link
dankarol Re: Figa i jej przyjaciele 14.05.06, 14:07 Figa jest przepiękna, a zdjęcia z przyjaciólmi rewelacyjne. Dzięki za tak piękne zdjęcia. Moja sunia też kosiła krawę jak kosiarka, a Lolek jakoś trawy nie konsumuje, woli marchewki, jabłka, ogórki i takie tam. Odpowiedz Link
natla Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 22:58 No więc tak, Haniu, stało się. Jak Top zobaczył Figę w makijażu dostał szału.....tylko ta, oznamił. Zauważyłam z desaprobatą, że Figa ma chłopaka o imieniu Flip i pokazałam mu zdjęcie. Top prychnął.......i stwierdził, że to niemożliwe, zeby miała takiego małego pieska (wyraził sie mocniej.....ku.....pla), który powinien sie do polityki wziąć, a nie podrywać śliczne blondynki. Jej potrzebny przystojny, wysoki brumet, taki jak ja, powiedział, i nie odpuszczę. Skomli mi tu cały liścik i pewnie się uspokoi po wysłaniu. Aż dzie, że się nie bał wyrazić swojego zdania i stoi na stanowisku bohatersko.....Figa dodała mu skrzyyyyyydełłłłłłłłłłłł ) Może babciami zostaniemy? ) Odpowiedz Link
hania48 Re: Figa i jej przyjaciele 13.05.06, 23:38 Natlo, pociesz Topa, że Flip, to tylko przyjaciel! Jest dwóch o wiele bardziej zaborczych, awanturniczych, aż się w nich gotuje, gdy atakują konkurentów i siebie też. Jeden to półkrwi jamnik, drugi - biały, miniaturowy, bojowy pudel!!!!!!!!Dwie furie - biała i czarna! Każdemu z nich udało się wyprowadzić z równowagi flegmatycznego mocno malamuta, któremu sięgają ledwie do kolan! Chyba rzeczywiście należałoby ich do polityki odesłać! Ale teraz to nie tylko miniatury w polityce. Powiedziałabym raczej, że skrajności wielkościowe! Figa na nich też specjalnej uwagi nie zwraca! Jak z tego wynika Top szanse ma, ale widzę przeszkody - odległość! Na miłość platoniczną wyrażam zgodę! Odpowiedz Link
hania48 Re: Figa i Apacz 14.05.06, 19:05 Ponieważ w poprzednim zestawie Mila, przyjaciółka Figi widoczna była tylko w postaci kłębka futra ledwo widocznego spod tarmoszących ją koleżanek, teraz porządne zdjęcie: img479.imageshack.us/my.php?image=figa0142dt.jpg No i Apacz. Apacz jest młodszy od Figi o dwa dni. To jej najmniejszy i najpiękniejszy przyjaciel! Zobaczcie sami: img479.imageshack.us/my.php?image=figa052a1bf.jpg img479.imageshack.us/my.php?image=figa0554lj.jpg img479.imageshack.us/my.php?image=figa0564os.jpg img47.imageshack.us/my.php?image=figa0604jc.jpg img47.imageshack.us/my.php?image=figa0655tf.jpg Odpowiedz Link
takanietaka W ZACHWYCIE 14.05.06, 19:35 trwam!!Zdjęcia fantastyczne a psy.....nie mam słów!!! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
e-baba Re: W ZACHWYCIE 14.05.06, 19:52 Haniu, Figa jest fantastyczna, a i jej przyjaciele też świetni. Natla, co z papugiem? Lepiej mu? Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.06.06, 22:27 Moja Busia, dziś o 20.00, po miesięcznej wrednej chorobie, odeszła do kotkowego raju. Jestem pewna, że spotka tam Rudaska, swą miłość. Jezu, jak mi smutno... Odpowiedz Link
dankarol Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.06.06, 22:32 Biedna kicia ((( To takie smutne jak nasze zwierzaczki odchodzą. Biedna Kesaira ((( Trzym sie jakoś, choć wiem jakie to trudne. Odpowiedz Link
tofika Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.06.06, 22:34 Kesairo, naprawde wiem,jak CI smutno, ale jak miala meczyc chorowac to lepiej...ze juz nie cierpi,minąć musi czasu.. wczoraj przypadkiem znalazlam sobowtora gdzies na forum mojej juz 2l jak nie ma pesuni ,wrocily jeszcze bardziej wszystkie wspomnienia,ale coz... Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.06.06, 22:51 Dzieki dziewczyny. Smutno mi bardzo... Płaczę cały czas. Kochałam to moje kociątko... To ona mnie wybrała, gdy okociła sie pod moimi drzwiami...przygarnełam, pokochałam. Kocięta oddałam do adopcji... Ostatnio wyrwali jej 3 zeby, ale na oczodołach pojawiła się narośl,,,może rak? męczyła się około 2 tygodni...dzisiaj choroba posunęła się i zaatakowane zostały chrząstki policzków..., jak u takiego kotka, gdzie pyszczek mały jeszcze próbować wycięcia kostek...tydzień temu miała już operację... nie przyniosła ulgi... kołysałam ją jak kołysze sie niemowle... ech...smutno mi... Odpowiedz Link
dankarol Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.06.06, 22:57 Wiesz, 23 będzie równo 2 lata jak to samo przeżywałam. Targałam moją 20 kg sunie na rękach i robiłam wszystko co można, żeby ja uratować. Niestety nerki przestały pracować i musiałam podjąć tą najtrudniejszą decyzję. Przez tydzień ryczałam bez przerwy. Odpowiedz Link
kryzar Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 11.06.06, 19:23 znam ten ból po stracie ulubieńca. Też 4 lata temu odszedł nasz domowy pupil i całe szczęście, że to nie ja musiałam podjąć decyzję o uśpieniu. Najlepsze lekarstwo po stracie kota lub psa/ lub innego zyjątka/ to wziąc jakąś znajdę ze schroniska albo podwórka. Pomaga, przećwiczyłam to już. kesario rozejrzyj się po okolicy i na pewno jakiś pluszak czeka na miłość. Odpowiedz Link
kryzar mój kocur ma wagę znacznie większą 11.06.06, 19:59 ale jak coś się dzieje to chowa się za mnie. Bardziej bojowa jest mała, młoda koteczka. A tu jak klikniesz to poczytasz o kocich wyczynach wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3410109.html Odpowiedz Link
kendo Re: mój kocur ma wagę znacznie większą 11.06.06, 22:37 kryzar napisała: > ale jak coś się dzieje to chowa się za mnie. Bardziej bojowa jest mała, młoda > koteczka. A tu jak klikniesz to poczytasz o kocich wyczynach > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3410109.html czytalam o tyn juz rano w naszym Kurierze,zamiescili rowniez zdjecie ,niedziwiadka i kota ) img145.imageshack.us/my.php?image=biorn012gr.jpg img145.imageshack.us/my.php?image=biorn025xm.jpg Odpowiedz Link
natla Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.06.06, 22:41 Wiem jak sie czujesz.....to niby tylko kot, ale aż Twój kotek. Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 08.06.06, 22:55 no, moja koteczka... Odpowiedz Link
goskaa.l Kesairo 09.06.06, 07:02 serdecznie Ci współczuję. Strasznie Ci będzie brakować zwierzaczka... Odpowiedz Link
maladanka Re: Kesairo 09.06.06, 22:39 oj, ale sie tu smutno zrobiło,kicia będzie teraz w naszej wirtualnej gawiarence, tam juz moje żółwie są i moja kicia i Kibic Natli... A kto miał zwierzaka z potrzeby serca to wie,że się tęskni za nim strasznie Odpowiedz Link
maladanka Re: Foto-koto 11.06.06, 15:20 Podaję niżej link do zdjęć pana,którego jestem cichą wielbicielką/on o tym nie wie/.Pan robi piekne zdjęcia kotom i do tego opiekuje się całą kocią gromadką .Zdjęcia po kliknięciu na miniaturke sie powieksza. Kiedys już wspominałam o w/w panu ale doszły nowe foto-koto plfoto.com/uzytkownik.php?authorid=17406 Odpowiedz Link
natla Re: Foto-koto 11.06.06, 15:46 Prześliczny album. Jestem pod wrażeniem. Chyba pojęłam na czym polega rózżnica między fotkami cyfrowymi a normalnymi. A te pozy kotów, a ta wiewiórka, to oko, no wsztstko....coś kapitalnego. Muszę się wziąć do porządnej roboty )) Odpowiedz Link
dankarol Re: Foto-koto 11.06.06, 16:40 Podobają mi się te kocie portrety. Te zdjęcia można oglądać i oglądać. Odpowiedz Link
maladanka Re: Foto-koto 11.06.06, 17:01 pomiędzy miniaturkami kotów jest i autoportret fotografa - mmm,przystojny pan.. Odpowiedz Link
natla Re: Foto-koto 11.06.06, 19:00 Widziałam Danutko, widziałam, ale nieśmiałam nic pisać, bo "Twójż on jest" )) Odpowiedz Link
takanietaka Re: Foto-koto 11.06.06, 19:21 uhm,tez bym go powielbiła troszku!Wart tego w całokształcie.Rozkoszowałam sie tymi zdjeciami kotów.i jednym psem,ale zato różnookim! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
tesunia Re: kasiero 11.06.06, 22:25 wspolczuje straty, rozumie jak sie czujesz, przechodzilismy to ,kiedy nam psiun na rekach umarl( za trzy niemal miesiace slubny niemogl wytrzymac i zakupilismy ponownie nowego szczeniaczka.... trzymaj sie...bol przeminie,pozostana mile wspomnienia ,ktore w serduszku umiescisz na zawsze. sciskam serdecznie. Odpowiedz Link
kesaira Re: kasiero 15.06.06, 23:22 Dziękuję WAM, Kochane, za słowa otuchy !! Wieczorami brak mi mojej kotki... wieczorami lubila siadać na moich kolanach i przytulać się. Ilekroć ktoś przychodził, nie z rodziny, Buska siadała obok mnie i łebek przechylała tak, by znac było, że przytula się i razem ze mną wita gości... Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:19 Mineło juz troche czasu, ale, zwłaszcza wieczorami wydaje mi się, że ściera pazurki o drapak, 'widzę' ją wygrzewającą się na balkonie, na sofie... Nie, już nie płaczę``` ale brakuje mi kotuni... Moje dzieci radzą psa albo kota bym wzięła. Odmawiam stanowczo. Między człowiekiem a zwierzęciem-----musi zaiskrzyć----jak w miłości, bo relacje te muszą być oparte na miłości, a nie chęci posiadania. Odpowiedz Link
tesunia Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:32 i slusznie podchodzis do sprawy, a moze tak wybierz sie do schroniska dal futrzakow i tam sie ktores do Ciebie usmiechnie?????????????..zycze trafnego wyboru z milosci. Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:40 ...tak, jak już to właśnie zdobędę w ten sposób. Albo jakiś znowu usiądzie na mojej wycieraczce...??? Odpowiedz Link
tesunia Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:46 kesaira napisała: > ...tak, jak już to właśnie zdobędę w ten sposób. > Albo jakiś znowu usiądzie na mojej wycieraczce...??? > my tak zakupilismy naszego nastepnego psiunia, przyczlapal do mnie niewiadomo skad gdy bylismy wybierac szczeniaczka u chodowcy, i moze dobrze,ze trafil do nas,bo inaczej byloby z nim chyba "marnie", diabel byl od poczatku) Odpowiedz Link
maladanka Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:53 mojej Kici już prawie 6 lat nie ma, a nieraz mam wrażenie,że wsuwa się pod koc do mnie. Nie mam nikogo,kto by na czas naszych wyjazdów często długich zajął się zwierzakiem i dlatego tylko rybki zostały z całego domowego zoo. I znowu idą wakacje i znowu będą się w drodze do granicy pozbywali zwierzaków - to takie proste dla niektórych uchylić drzwi,wystawić zwierzątko i gazu... Odpowiedz Link
e-baba Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:42 Kesairo, byłam, zreszta z cała moja rodziną, w podobnej jak Ty sytuacji. I bylo schronisko dla zwierzat - tydzień przed Świetami Bożego Narodzenia. I było tej kociej biedy tam tak wiele, że serce pękało wzdłuż i w poprzek. Chcieliśmy JĄ - kotkę dachowca. I był tam ON. I jego oczki. I zaiskrzyło. I to bardzo. I jest z nami. Nasz mały brat. Pomyśl, może i na Ciebie czeka tam ktos, dla kogo możesz zostać całym światem? Odpowiedz Link
e-baba Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:53 Może poczytaj, jak sobie inni radzili w podobnej jak Twoja sytuacji: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=20420470&v=2&s=0 ale sama musisz być pewna swojej decyzji. Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 22:53 Moja też była dachowcem, piękną tygrysicą bez żadnej domieszki... Oczy miała przepiękne. Mordkę miała piekną. Nie mów mi o tych biednych kotkach, bo sie rozpłaczę... Jeśli żadna sie nie pojawi, wezmę ze schroniska. Na razie czekam na swoją przeprowadzkę... Odpowiedz Link
mania1119 Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 20.06.06, 23:25 Zawsze moim zmarlym zwierzakom zapalam 2 listopada na cala noc znicz na balkonie,zeby mogly do mnie trafic.Troche mi wtedy razniej-wyobrazam sobie,ze sa tuz-tuz. Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 21.06.06, 02:38 Maniu, chyba tez tak zrobię. Zapalę swieczke na balkonie, w mieszkaniu, do którego sie przeprowadzę, żeby kotunia mnie znalazła... Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 21.06.06, 02:47 Zapomnialam dopisać. dziekuję serdecznie za pocieszenie i rady! Kochane jestescie.) Odpowiedz Link
maladanka Re: Mama blondynka,dzieci bruneci... 21.06.06, 10:51 Siedzę sobie na ławeczce,a tu czuję mokry nos na łydce i widzę sliczne oczy - delikatnie i serdecznie zaczęły się dotykania i podkarmiania.Następnego dnia okazało się,że i maluchy są - ale nasza sympatia już była taka,że mogłam do psiaków podejść i teraz mogę je Wam pokazać.Żal mi było rozstać się z nową znajomą i jej przychówkiem,na szczęście ma dobrą opiekę tutaj albumik www.voila.pl/auari/ Odpowiedz Link
krise1 Re: Mama blondynka,dzieci bruneci... 21.06.06, 11:06 img143.imageshack.us/img143/5094/papavril42nv.jpg Odpowiedz Link
natla Re: Mama blondynka,dzieci bruneci... 21.06.06, 12:17 Kesairo, tylko azyl dla zwierzaków. Fakt serce się kraje we wszystkich kierunkach, bo wiesz, że tylko jedno mozesz wziąć, a masz ochotę wybawić wszystkie... Danuśka, ale Cie piękna rodzinka odnalazła..... Odpowiedz Link
dankarol Re: Mama blondynka,dzieci bruneci... 21.06.06, 14:04 piękna rodzina, a maluchy to już sam miód będą jeszcze jakieś zdjęcia z dorastania? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Mama blondynka,dzieci bruneci... 21.06.06, 16:17 Piękna ta Twoja rodzinka Malutka,jakie słodkie te psiurki))) Odpowiedz Link
maladanka Re: kotek też sie trafił i ptaszek :) 21.06.06, 17:02 Na spacerze wieczornym spotkalismy burasię nad którą sie rozanieliłam,bo taką miałam kiedyś,ale kicia była w stanie wskazującym na chęć amorów z jakimś przystojniakiem i zdecydowanie wolała mojego męża img232.imageshack.us/my.php?image=oravice00916ue.jpg natomiast ptaszek przyleciał z Łobzowa czy jak to było? img478.imageshack.us/my.php?image=oravice06411it.jpg Odpowiedz Link
kesaira Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 24.06.06, 03:11 ...brakuje mi mojej Busi. Wisława Szymborska pisała: Umrzeć - tego sie sie robi kotu... Nie zrobiłam. Ale za kotką tęsknię... Odpowiedz Link
dankarol Re: Nasze zwierzaki........ 2 ..........379 + 24.06.06, 09:44 Kesairo, nasze ukochane zwierzaczki dają nam tyle radości, a gdy odchodzą w naszych sercach pozostaje tyle samo smutku. Na moim biurku stoi zdjęcie mojej suni Karolci, która odeszła dokładnie 2 lata temu. I mimo, że to dwa lata i jest Lolek, ale ona ma zawsze to samo miejsce w moich myślach. Odpowiedz Link