mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 06.06.06, 17:17 Przechodzi turysta i widzi jak baca piłuje gałąź od strony pnia i mówi: - Baco nie piłujcie tej gałęzi bo spadniecie !!! - Nie spodne - powiedział baca z uśmiechem Po 15 minutach turysta wraca i widzi jak baca otrzepuje się z mchu: - A widzicie baco mówiłem, że spadniecie!! - Eeee, i tak miołem schodzić Baca został zaproszony na zebranie Samoobrony. Siedzi tak, slucha, rozgląda się, ziewa i nic nie pojmuje. Po dwóch godzinach ogłoszono koniec zebrania i do bacy podchodzi Lepper z pytaniem: - No i cóż baco wynosicie z tego zebrania? - Jo?? nic - Nic?? Niemożliwe!! Przecież byliście tu od początku do końca...coś powinniście wynieść - Matko jedyna, jezusie nazareński...Przysięgam bogu, że nic - Doprawdy nic?? - ...A mocie te popielnicke i dajcie mi spokój. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 07.06.06, 20:36 Jaś przychodzi ze szkoły i chwali się rodzicom: - Nauczyłem się dzisiaj w szkole liczyć do dziesięciu !!! Rodzice: - To policz do dziesięciu. Jaś: - 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10. Rodzice: - Gdzie jedynka ? Jaś: - W dzienniku. Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane! W drodze powrotnej obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo wypiły. Nie wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej: - Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo nie będzie. Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki, sika, wyciera się tymi majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga od razu sobie przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda by ją tak wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni, sika i zrywa kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć. Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej: - Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! To koniec mojego małżeństwa! - Dlaczego? - Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek! Od razu wywaliłem ją z domu. Na to drugi: - Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z napisem: "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI" Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 08.06.06, 14:07 Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie: - Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy? - Motocyklista - odpowiada pytany. - Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista? - A kto ich wie skąd oni się biorą... Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia. Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają. Tłumaczenie poniżej: T: Mam flaszkę! Ź: To mamy dwie! T: Żmija w domu? Ź: Są obie T: To co, pijemy na klatce? Ź: Nie, na śmietniku! U Kowalskich dochodzi do sceny małżeńskiej. Żona, wyczerpawszy zasób uwłaczających godności męża, epitetów i gróźb, wykrzykuje: - Jak tylko umrzesz, wyjdę za mąż za innego! Masztalski spokojnie: - Moja droga! Cóż mnie może obchodzić nieszczęście człowieka, którego nie znam... Odpowiedz Link
tofika Re: Może troche humoru ? cz.III 08.06.06, 14:44 Mireczko,dobre.. obudzilam jakby z drzemki,smiech to jednak lek super! biegne na kawe do kawiarenki Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 09.06.06, 19:05 - Dlaczego jest tak mało dowcipów o facetach? - Bo to nieładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych inaczej". - Płaci pani mandat - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością. - A czy nie mogłabym zapłacić w naturze? - Co to znaczy: "w naturze"? - No wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać... Policjant odwraca się do kolegi i pyta: - Potrzebne ci są majtki? - Nie... - Mnie też nie... Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza. - Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz. - Ta gdzie tam, panie, my zza Buga... Pewien człowiek miał papugę, a konkretnie samca i tak myśli sobie: - Biedak jest samotny. Więc postanowił poszukać w gazecie ogłoszeń odnośnie zwierząt. Szuka, szuka i szuka... Znalazł! Zadzwonił, umówił się z właścicielem papugi (samicy). Właściciel papugi przyjechał. Uzgodnili cenę - 100$, wpuścili obydwie papugi do pokoju i zamknęli drzwi. Słuchają..., a tam skrzeczenie, piszczenie, krzyczenie. Więc postanowili sprawdzić co się dzieje. Wchodzą do pokoju, a tam samiec wyrywa papudze pióra i mówi: - Jak za 100-we, to na golasa!! Pewna wrona siedziała na drzewie i przez cały dzień nic nie robiła. Mały zajączek zobaczył wronę i spytał: - Czy mogę również sobie tak usiąść i cały dzień nic nie robić? Wrona odpowiedziała: - Ależ oczywiście, że możesz. Więc zajączek usiadł sobie na ziemi pod wroną i odpoczywał. Nagle nadbiegł lis, skoczył na małego zajączka i go pożarł. Wniosek: Żeby sobie siedzieć i nic nie robić, musisz siedzieć bardzo, bardzo wysoko. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Może troche humoru ? cz.III 09.06.06, 19:46 Mireczko,jesteś niezastąpiona,skąd Ty to bierzesz? Ubawiłaś mnie do łez))))) Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 10.06.06, 20:47 Przychodzi mąż do domu i jest bardzo zadowolony. Od progu krzyczy do swojej żony: - Kochanie ciesz się! Ale jego żona płacze, więc mówi: - Jestem milionerem wygrałem w Lotto! Ciesz się! Ona nadal płacze, więc ją pyta: - Czemu kochana płaczesz? - Mamusia umarła. A on zadowolony odpowiada: - Jak fart to fart! Baca siedzi nad rzeką z lusterkiem. Podchodzi do niego turysta i pyta: - Baco, a jak wy na to lusterko te ryby łowicie? - Powiem, ale flaszka się należy. Turysta pobiegł po flaszkę. Po chwili wraca i pyta się bacy: - Dobra baco, tu macie flaszkę. No a teraz mówcie, jak wy te ryby łowicie? - To proste. Biere se lusterko. Wkładam se je do wody, a jak jakaś ryba podpłynie to się poogląda w tym lusterku, a wtedy ja ją chyc... Zdziwiony turysta pyta bacę: - Baco, a ile dziennie takim sposobem ryb złapiecie? Na to baca: - Ryb to może i zero, ale flaszek to się z pięć uzbiera... Wchodzi do marynarskiej knajpy 90-letnia babcia z papugą na ramieniu i mówi: - Kto zgadnie co to za zwierzę... - i wskazuje na papugę - ... będzie mógł kochać się ze mną całą noc. Cisza. Nagle z końca sali odzywa się zapijaczony głos: - Aligator. Na to babcia: - Skłonna jestem uznać. Odpowiedz Link
mania1119 Re: stringi po góralsku... 11.06.06, 13:35 a co smieszniejsze,sa juz na biezaco w sprzedazy na rowni z oscypkami i pantoflami goralskimi-w nowootwartym pawilonie regionalnym na Krupowkach! Odpowiedz Link
mira54 Re: 11.06.06, 23:04 - Co robi Japończyk, gdy chce otrzymać podwyżkę? - Pracuje jeszcze lepiej niż dotychczas. - A co robi Polak, gdy chce dostać podwyżkę? - Strajkuje. - Dlaczego mężczyzn podniecają kobiety ubrane w skórę, lśniącą gumę i lateks? - Bo wyglądają i pachną wtedy jak nowiutkie samochodziki. Przychodzi facet do księdza i prosi aby ten ochrzcił jego kota. Wielebny jednak się nie zgadza tłumacząc, że zwierzęta nie mogą zostać ochrzczone. Mężczyzna jednak nie daje za wygrana i nalega. - Nie synu, przykro mi ale nie mogę - tłumaczy duszpasterz - A jeżeli zapłacę 100.000 euro?? Po namyśle ksiądz odpowiada: - Dawaj pan tego kota. Księdza gryzło jednak sumienie, więc poszedł się wyspowiadać biskupowi. Biskup był niezwykle oburzony: - Czy ksiądz oszalał??? Ochrzcić kota??? - Ale księże biskupie, ten człowiek zapłacił 100.000 euro... Na co biskup: - Proszę przygotować kota do bierzmowania... Budowlaniec mówi do kumpla: - Chciałbym mieszkać i pracować na Biegunie Północnym. - Dlaczego? - Bo tam noc trwa przez pół roku, więc nic bym nie robił, tylko wylegiwałbym się w łóżku. - Ale przecież po takiej nocy musiałbyś potem przez pół roku pracować bez przerwy! - Coś ty! Tam też obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy! Idzie sobie lasem czerwony kapturek i nagle zza krzaków wyskakuje wilk - stary zbereźnik i krzyczy: - No to teraz kapturek pocałuję cię wreszcie. Ale pocałuję cię w takie mjejsce, gdzie jeszcze cię nikt nie pocałował!! - No to chyba k*** w koszyk! - odpowiada kapturek. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 12.06.06, 21:51 Przychodzi Jasio do mamy i mówi: - Mamo, dlaczego tak ostatnio utyłaś? - Bo widzisz synku, spodziewam się wkrótce twojego braciszka. - A, to ja już wiem, dlaczego przytył nasz ksiądz proboszcz. - Dlaczego? - Bo mówił, że spodziewa się wikarego... Facet chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej. Gdy wrócił do domu, kot już tam był. Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu. Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo, w lewo i tak, aż na drugi koniec miasta. Dzwoni do domu i pyta się żony: - Jest kot? - Jest - odpowiada żona. - Daj go do telefonu, bo nie mogę trafić do domu! Przychodzi mąż do domu na lekkim rauszu, wali pięścią w stół i mówi do żony: - Kto tu rządzi: ja, czy ty?? W odpowiedzi żona sięga po wałek Na co mąż ze skruchą: - No co, zapytać nie wolno? Facet u kochanki (mąż na delegacji), a tu nagle klucz w zamku grzebie... kobieta, niewiele myśląc, mówi mu: - Stań na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem staremu, że taką statuę kupiłam. Maż wchodzi, rozgląda się, zauważa: - A to co?! - No... kupiłam taką statuę, znajomi też maja... Teraz taka moda... Maż machnął ręka i poszedł spać. Żona też. W środku nocy mąż wstaje, idzie do kuchni, wyciąga chleb, smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka... , podchodzi do statui i wręcza ze słowami: - Masz, ja tak trzy dni stałem, żeby choć cholera nakarmiła... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 13.06.06, 22:48 Przychodzi blondynka do sklepu i przez pół godziny męczy się z otwarciem drzwi. Gdy już weszła sklepowa mówi: - Co pani tak długo otwierała te drzwi, przecież jest napis: ciągnąć. Na to blondynka: - Tak, ale nie jest napisane w którą stronę! Przychodzi dyrektor do pracy i pyta sekretarkę: - Jaki dzień dzisiaj mamy? - Niepłodny - odpowiada sekretarka Wbiega zdenerwowany ojciec do kuchni i krzyczy do matki: - Patrz co znalazłem pod łóżkiem naszej córki - gazeta sado-maso, pejcze, skóra, bicze. - I co my z tym teraz zrobimy? - pyta matka - Nie wiem - odpowiada ojciec - ale klaps chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Może troche humoru ? cz.III 14.06.06, 19:51 Punkt G u kobiety znajduje sie na koncu wyrazu shoppinG (znalazlam wlasnie w internecie ). Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 14.06.06, 22:19 Grają w karty zając, wilk, niedźwiedź i lis. Lis cały czas oszukuje. W końcu niedźwiedź nie wytrzymuje i mówi: - Ja nie będę mówił kto oszukuje, ale jak zaraz pacne w ten rudy łeb... Na wyspę, gdzie mieszkają sami Murzyni, przyjeżdża biały misjonarz. Po 2 latach w wiosce rodzi się białe dziecko. A że u nich cudzołóstwo było karane śmiercią, wódz poszedł do misjonarza na poważną rozmowę: - No, jesteś tu jedynym białym człowiekiem, więc wszyscy podejrzewają Ciebie. Misjonarz na to: - Spójrz, w przyrodzie zdarzają sie takie przypadki, że czarne+czarne=białe. I na odwrót, jak np. jedyna czarna owca w Twoim stadzie. Wszystkie są białe oprócz niej. Na to zmieszany wódz odpowiada: - Dobra, zapomne o tej sprawie z dzieckiem, a Ty nikomu nie mów o owcy. Rozmawiają dwie sąsiadki: - Wie pani, że ten sąsiad z parteru to bardzo dobry człowiek, bo cały swój dorobek przekazał na sierociniec. - A dużo tego było? - Ośmioro dzieci! Jaś z tatą są w operze. Jaś pyta: - Tato, czemu ten pan grozi tej pani kijem? - On jej nie grozi, tylko dyryguje. - To dlaczego ta pani krzyczy? Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 15.06.06, 21:44 Zakonnica stoi na poboczu i łapie okazję. Nagle podjeżdża czerwone sportowe ferrari. Drzwi się otwierają, a w środku siedzi extrta blondi. - Proszę wsiadać. Podwiozę siostrę. Zakonnica wsiadła i pojechały. Jadą, jadą i zakonnica pyta: - A czy mogę zapytać, skąd pani ma takie ładne auto? - A to od kochanka. Dał mi w prezencie. - Aha. A ta piękna kolia na pani szyi to skąd? - A to też od kochanka. - Aha. A to piękne futro z norek? - A to też kochanek dał mi w prezencie. - Aha. Po pewnym czasie dojechały do klasztoru, siostra podziękowała i wysiadła. Wieczorem kładzie się spać, a tu nagle słychać pukanie do drzwi. - Kto tam? - pyta zakonnica. - To ja, ksiądz Marcin - słychać szeptanie za drzwiami. - A wypchaj się tymi swoimi czekoladkami! - Uj! Salci, ty jesteś jak kaloryfer! - Ze względu na gorąc? - Nie, ze względu na wystające żeberka. Pyta nauczycielka Jasia : - Jasiu , a czy ty wierzysz w życie pozagrobowe ? - Nie, a czemu pani pyta ? - Pytam, ponieważ dziadek, na którego pogrzebie byłeś miesiąc temu właśnie stoi przed szkołą. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Może troche humoru ? cz.III 15.06.06, 22:43 Brzuch mnie boli ze śmiechu))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 16.06.06, 19:25 Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta: - Barman, co polecacie? Barman na to: - Ano, panocku, może drink "Góra cy"! Turysta: - Jak to "Góra cy"?! Barman: - Widzicie, bierzemy sklanecke wina, no dwie, góra cy i wlewamy do garnka. Później bierzemy sklanecke piwa, no dwie, góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki, dwie, no góra cy i wlewamy do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku, no dwie, góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke, dwie, no góra cy. Po wypiciu wstajemy, robimy krocek, dwa, no góra cy! Dziadek woła wnuczka do siebie i powiada: - Wnusiu, tam w pokoju taty, w szafce, są takie niebieskie, podłużne pastylki. Przynieś jedną to dostaniesz 10 złotych. Na drugi dzień dziadek woła wnuczka i powiada: - Masz tu 10 złotych, które ci obiecałem i 100 złotych od babci. Drogi biały kolego, powinieneś zrozumieć kilka rzeczy: kiedy się rodzę, jestem czarny, kiedy dorosnę jestem czarny, kiedy praży mnie słońce jestem czarny, kiedy jest mi zimno jestem czarny, kiedy jestem przerażony jestem czarny, kiedy jestem chory jestem czarny, kiedy umieram jestem czarny! Ty, biały kolego: kiedy się rodzisz jesteś różowy, kiedy dorośniesz jestes biały, kiedy praży cię słońce jesteś czerwony, kiedy jest ci zimnio jesteś fioletowy, kiedy jesteś przerażony jesteś zielony, kiedy jesteś chory jesteś żółty, kiedy umierasz jesteś szary... I ty, do cholery, masz czelność nazywać mnie kolorowym? Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 03.07.06, 22:44 Jedzie teściowa na rowerze. Zięć pyta: - Gdzie mama jedzie? - Na cmentarz. - Ojej, a kto później rower przyprowadzi? Żona mówi do męża: - Kochanie, jutro nasza rocznica ślubu! Jak ją uczcimy? - Może minutą ciszy? Budzi się facet, kac gigant, obok leży baba. - Kto ty jesteś? - Nie pamiętasz, jestem Jola, poznaliśmy się wczoraj w barze. - A ile masz lat? - No wiesz! Kobiety się nie pyta o wiek, kobieta ma tyle lat na ile wygląda. - Kłamiesz, ludzie tak długo nie żyją. "Młode" małżeństwo przyjeżdża do motelu na noc poślubną: ona 30 lat, on 75. Obsługa stawia zakłady, kiedy trzeba będzie jego reanimować. O dziwo, harce trwają długo i głośno. Nad ranem ona wybiega z pokoju. Wyraźnie wyczerpana szepcze: - Mówił, że oszczędzał całe życie, a ja głupia, myślałam, że pieniądze...! - Podobno szukasz żony. I to przez biuro matrymonialne. Ile ofert już dostałeś? - Setki!!! - I co piszą? - Weź Pan moją... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 05.07.06, 21:42 Rozmawiają dwie koleżanki: - Kiedy zaczął mnie całować, powiedziałam, że nie chcę go widzieć. - No i co? - Zgasiliśmy światło... Spotykają się trzy bociany: stary, średni i bardzo młody, i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień. - Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary. - Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni. A najmłodszy: - A ja straszyłem studentów w Poznaniu. Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej. Policjant: "Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?". Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!". Cala sprawa dzieje sie na Podhalu. Turysta przychodzi do baru, siada przy barze i pyta: - Barman, co polecisz do picia? Barman: - Ano, panocku drink "Góra cy". Turysta: - Jak to "góra cy"?! Barman: - Widzicie panocku, bierzemy sklanecke wina... abo dwie... no góra cy i wlewamy do garnka, hej. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy, wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to tegoż samego garnecka, hej. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku ... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesajac sycko gzejemy cas jakiz, hej. Pózniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy...robimy krocek... dwa... no góra cy. Jakie są trzy największe kłamstwa studenta? - Od jutra nie piję; - Od jutra się uczę; - Dziękuję, nie jestem głodny... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 08.07.06, 22:23 - Co się stało, że masz siniaka na karku? - Lekarz zalecił mi nacierać włosy wodą toaletową. Nacierałem, nacierałem, aż mi deska sedesowa spadła na kark... Kelner do klienta: - Pan wywrócił szklankę z kawą! - Skądże, ta kawa była tak słaba, że sama się wywróciła!!! 12-letni synek pyta się ojca (w mieście otworzono właśnie agencję towarzyską): - Tato, a co właściwie robią w takiej agencji? Ojciec mocno zakłopotany odpowiada: - Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robią tam człowiekowi dobrze. Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani: - A co ty chłopczyku chciałeś? - No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze! Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy świeżego chlebka, posmarowała masłem i miodem i podała chłopcu. Chłopiec wpada do domu: - Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej! Ojciec mało nie spadł z krzesła, mamie prawie oczy na wierzch wyszły. - I co?! - Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem. Jedna jaskółka mówi do drugiej: - Dzisiaj będzie padał deszcz. - Dlaczego tak sądzisz? - Bo ludzie na nas patrzą. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 13.07.06, 20:42 Zajączek idzie przez las wykrzykując: - Pomylone misie, pomylone misie! Nagle na ścieżce staje groźny niedźwiedź i łypie na zajączka ślepiami. A zajączek: - Pomyliło mi się, pomyliło mi się... U lekarza leczy się pacjent nadużywający alkoholu. Tym razem też przyszedł podchmielony. - Jeśli będzie pan tyle pił, to nigdy pan nie wyleczy swoich dolegliwości - mówi lekarz - pozwalam panu wypić najwyżej kieliszek dziennie. - Dobrze - zgadza się pacjent. Na kolejną wizytę przychodzi znów pod wpływem alkoholu. - Prosiłem pana, żeby pan tyle nie pił! - denerwuje się lekarz. - A pan myśli panie doktorze, że ja tylko u pana się leczę? PGR zatrudnił młodego weterynarza. Dyrektor postanowił sprawdzić jego umiejętności i pyta: - Czy zna pan język zwierząt? Bo poprzedni lekarz znał. - Ależ oczywiście, że znam. Ale dyrektor nie uwierzył i postanowił to sprawdzić. Poszli więc do obory i stanęli obok krowy a krowa: - Muuuuu, muuuuu! Dyrektor chytrze podpytuje: - No i co, panie kolego, powiedziała nam krasula? Weterynarz tłumaczy, że w zeszłym roku dała 2000 litrów mleka, 1000 poszło do mleczarni a 1000 gdzieś wcięło. Na twarzy dyrektora pojawiło się zakłopotanie, ale cóż idą dalej. Zatrzymali się obok maciory a maciora: - Kwiiiiii, kwiiiii. - A ta co powiedziała? - pyta dyrektor. - Mówi, że w tamtym roku miała 15 prosiąt, 7 poszło na skup a resztę gdzieś wcięło. Dyrektor mocno już wkurzony, mówi, że koniec testu i że weterynarz ma posadę. Wracają do gabinetu a przez podwórko biegnie koza i się drze: - Meeeeeeee, Meeeeeeeee... Dyrektor jednym susem znalazł się przy niej, zacisnął ręce na jej pysku i cicho szepcze: - Zamknij się idiotko! To było tylko raz i na dodatek po pijaku...!!! Odpowiedz Link
mania1119 Re: Może troche humoru ? cz.III 13.07.06, 21:06 Przepisalam z wywiadu z Holoubkiem: Niedawno Wislawa Szymborska opowiadala,jak stala w kolejce w aptece.Rozpoznal ja tam jakis erotoman.Gdy byli blisko okienka,krzyknal"dla nas prosze 10 prezerwatyw".Zrobila sie cisza.I w tej ciszy Szymborska cichutko powiedziala:"poprosimy o najmniejszy rozmiar". I druga (dotyczaca przechwalanek meskoscia): "Kolega ile moze w ciagu nocy?","no,dwa,trzy razy"."Co pan powie,liczy pan wte i z powrotem?". Odpowiedz Link
dankarol Re: Może troche humoru ? cz.III 14.07.06, 10:15 Przychodzi pani do sklepu i prosi miskę na wodę sprzedawca pyta - napisać na niej "dla psa"? Nie ma takiej potrzeby, mąż nie pije wody, a pies nie umie czytać Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 14.07.06, 22:18 W czytelni piękna dziewczyna czyta książkę. - Co pani czyta?- pyta zachwycony nią młodzieniec. - "Geografię seksu". Tu jest napisane, że najlepszymi kochankami są Żydzi i Indianie.- odpwiada dziewczyna. - Pani pozwoli, że się przedstawię: Aaron Winnetou, do usług. Kobieta z zakupami wraca do domu. Wtem przed nią wyskakuje ekshibicjonista i rozchyla płaszcz. Kobieta patrząc w wiadomy punkt: - O masz! Jajek nie kupiłam! Mąż mówi do żony: - Kochanie, gdy cię widzę, zapiera mi dech w piersiach, nie mogę mówić, a łzy same cisną się do oczu... - To miło kochanie... Co chciałeś przez to powiedzieć? - Żebyś nie używała tych perfum, bo mam na nie alergię!! Urolog do pacjenta: - I to żona pana tak urządziła widelcem? A jak pan oddaje mocz? - A wie pan, panie doktorze, znam parę chwytów na flet. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Może troche humoru ? cz.III 14.07.06, 22:44 Jesteś niezastąpiona Mireczko,boki zrywam))))))))))))))))))))))))))) Dzięki. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 15.07.06, 08:42 Trzech przestępców było w drodze do więzienia. Każdy z nich mógł wziąć jedną rzecz, żeby mieć zajęcie w więzieniu. Podczas drogi do więzienia jeden obrócił się do drugiego i pyta: - Ty, co wziąłeś ze sobą? Ten wyciąga farbki i mówi: - Będę malować, czas mi szybko przeleci - i pyta się drugiego: - A ty? On na to: - Karty, mogę grać i zabijać czas. Trzeci przestępca siedział sam cicho w kącie i uśmiechał się. Oni na to: - Czemu się tak podśmiewujesz? Trzeci wyciągnął pudełko tamponów i mówi: - A ja to przyniosłem! - A co ty będziesz z tym robił? On się tylko uśmiechnął i zaczął czytać z pudełka: - Mogę jeździć na koniach, pływać i jeździć na rolkach... Dwóch policjantów z psem poszło na polowanie na kaczki. Minęło dużo czasu a oni nic nie upolowali. Jeden mówi do drugiego: - Albo te kaczki za wysoko latają, albo my tego psa za nisko rzucamy! Policjant zatrzymuje kierowcę i mówi: - Proszę dmuchać w balonik. - Nie. - Proszę pana, któryś z nas musi dmuchnąć, ale jak ja dmuchnę to na pewno pana aresztują. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 30.07.06, 22:21 Spotykają się dwie przyjaciółki. Jedna mówi do drugiej cała zapłakana: - Wiesz, odeszłam od Staśka. - Straszne! Dlaczego? - Bił mnie tak, że aż schudłam 2 kg. - To powinnaś się cieszyć, że już nie będziesz bita przez drania. - No tak, ale ja mam jeszcze 7 kg nadwagi!!! Młodzi małżonkowie umówili się, że seks będą uprawiać tylko w tych dniach tygodnia, które w swojej nazwie mają literę "r". Budzą się rano.... - Jaki dziś mamy dzień, kochanie? - pyta on. - Niedzierla... Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... i kładzie na stół. - Oszalał pan?! Z tym to do urologa! - Chwilunia... Otóż, co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki... - To nie do mnie, do weneorologa paszoł won! - Chwilunia... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół. Kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić... - Do psychiatry, a nie do laryngologa! - Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że ja nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa". Siedzi blondynka w kawiarni i strasznie płacze. Podchodzi do niej kelner i pyta: - Blondynko, dlaczego płaczesz? - Bo wszystkie blondynki to są takie nieszczęśliwe... Każdy opowiada o nich głupie kawały i źle się z tym czuję, bo ja też jestem blondynką. - Boże i o to płaczesz? Zobacz tylko, jaka brunetka jest głupia. Brunetko! Idź szybko do domu, zobacz, czy cię tam nie ma! Po chwili blondynka zaczęła się śmiać. - No widzisz? - mówi kelner, a blondynka na to: - Nooo... Ja to bym zadzwoniła! Mąż wybrał się z żoną do dentysty. W gabinecie pyta: - A ile pan doktor bierze za usunięcie zęba? - Ze znieczuleniem, czy bez? - Bez! - 20 zł. I co pan na to? - Bez znieczulenia poproszę! - Gratuluję, jest pan bardzo dzielny! A mężczyzna zwraca się do żony: - No kochanie, siadaj na fotelu! Żona wraca do domu od lekarza i mówi: - Wiesz, lekarz na to zmęczenie poradził mi wyjechać w jakieś ciepłe miejsce np. do Egiptu albo do Grecji... To jak, gdzie jedziemy? - Do innego lekarza - odpowiada mąż. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 30.07.06, 23:27 Jadą wilk i zając tramwajem, zajączek cały czas śpiewa: - Szedł wilk przez las no i w g*** wlazł. Na to wilk się strasznie zdenerwował i powiedział, że jesli jeszcze raz to powie zaprowadzi go do kondutkora. Zajączek nic sobie z tego nie robił i mówi: - Szedł wilk przez las no i w g*** wlazł. Wkurzony wilk zanosi go do konduktora a zajączek na to: - Ale z wilka ch***, konduktor to mój wuj. Wrócił na swoje mniejsce i znowu zaczął śpiewac: - Szedł wilk przez las na i w g*** wlazł. Zdenerwowany wilk powtarza mu, że teraz wyrzuci jego bagaż. Upierdlliwy zając śpiewa: - Szedł wilk przez las, na i w g*** wlazł. Wilk wyrzucił bagaż a zając na to: - Ale z wilka ch***, bagaż nie był mój. Sytuacja po raz kolejny się powtarza, zajac znowu zaczął śpiewać. Wilk już nie wytrzymał i powiedział, że jak to zaśpiewa, to wyrzuci go przez okno. Zając jak to zając śpiewał: - Szedł wilk przez las, no i w g*** wlazł. Wilk wyrzuca go przez okno a zając na to: - Ale z wilka ch***, przestanek to był mój Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 01.08.06, 20:34 Dzieci piszą wypracowanie na temat: Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem? Nie pisze tylko Jaś. - Dlaczego nie piszesz? - pyta polonistka. - Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu. W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika. Przychodzi i mówi: - Panie kierowniku, jakiś palant chce kupić pół główki sałaty. W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje: - A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki! Kierownik się zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi: - Chłopcze, mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie. Skąd pochodzisz, chłopcze? - Z Nowego Targu, proszę pana - A dlaczego stamtąd wyjechałeś? - Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści. - Hmmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu! - Taaaak? A na jakiej gra pozycji? Stoi pijak na ulicy i kurczowo trzyma się latarni. Zauważył go policjant i woła do niego: - Dokumenciki proszę!! - Nie mam - odpowiada pijak. - To skąd pan jest? - Jak to skąd - Z Atlantydy! - Ale Atlantyda jest od dawna zalana! - A ja to nie?!? Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 03.08.06, 22:18 Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale nie przygotował się jak należy. Profesor zdruzgotany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin: - Przynieście siano dla osła. - A dla mnie herbaty - dodał egzaminowany. I zdał. W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz. Martin mówi: - Wiecie co? Miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na ,,101 dalmatyńczyków'', a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów i wygrałem. Na to Jussilainen: - A ja kiedyś czytałem książkę ,,150 sposobów na stres''. Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem! W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia i krzyczy: - Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na ,,mamucie'', a ja wczoraj przeczytałem ,,20 000 mil podmorskiej żeglugi''! Syn pyta ojca: - Tato, co to jest POLITYKA? Ojciec odpowiada: - Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku??? Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go: - Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA?? - TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! TO JEST POLITYKA!!! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 04.08.06, 22:55 Baca wchodzi do sklepu i nie zamykając drzwi, podchodzi do lodówki z piwem. - Baco, a co to drzwi w domu nie macie? - krzyczy na niego wściekła sprzedawczyni. - A mom - odpowiada baca - i taką cholerę jak wy też mom. Szkot w trakcie naprawiania dachu spada z czwartego piętra. Lecąc mija okno swojego mieszkania i widzi żonę przygotowującą obiad. Krzyczy więc do niej : - Dla mnie nie obieraj ziemniaków! Zjem w szpitalu! Góral złowił w Dunajcu młodą złotą rybkę. Rybka prosi: - Wypuśćcie mnie, baco, a spełnię wasze życzenie! Góral myśli, myśli i mówi: - Spraw, żeby był pokój w Iraku. - To za trudne, ja jestem jeszcze małą rybką.Nawet nie wiem gdzie ten Irak. - Pokażę ci na mapie! - Nie, wymyślcie coś innego. - To spraw, żeby moja stara była ładna! - No to ją przyprowadźcie! Góral przyszedł z żoną, rybka skrobie się po głowie... - Baco, to wy pokażcie tą mapę.... Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 14.08.06, 19:51 Turysta podchodzi do bacy: - Baco, ile te owce dziennie trawy zjadają? - A biołe cy corne? - A biołe. - Tsy kilo. - A corne? -Tys tsy kilo. - Baco, a ile te owce dziennie mleka dają? - A biołe cy corne? - A biołe. - Tsy litry. - A corne? - Tys tsy litry. - Baco, a cymu jedne som corne a drugie biołe? - Bo biołe som moje. - A corne? - Tys moje! Młody lekarz pyta ordynatora, co oznaczają takie skróty jak: ZS, WD, DW. - Postanowiliśmy nie denerwować naszych pacjentówi dlatego zaszyfrowaliśmy poszczególne dolegliwości. I tak:ZS oznacza zawał serca, WD wrzód na dwunastnicy... - A DW? - Diabli wiedzą. Para nowożeńców wynajmuje pokój u gazdy. Pierwszego wieczoru gazda pyta ich przez zamknięte drzwi, czy zejdą na kolację. Pada odpowiedź: - Dziekujemy, ale będziemy karmić się owocami miłości. Następnego ranka znowu nie wychodzą na posiłki.I tak do wieczora. W końcu gazda nie wytrzymuje i wali w drzwi: - Wy się tam żywcie tymi owocami miłości, ino mi nie wyrzucajcie skórek z nich za okno, bo mi się kury dławią!! Na hali siedzi baca i pasie owce. Podchodzi do niego turysta i pyta: - Baco, co robicie? - Ano se owce pase panocku. - A jak wam powiem, ile ich macie, to dacie mi jedną? Baca zastanowił się chwilę i zgodził się. Turysta stanął i liczy. - 274- odpowiada po chwili. - Zgadza się.- odpowiedział baca a turysta wziął owcę i poszedł. Za chwilę dogania go baca i pyta: - Panocku! A jok jo wom powiem, kim wyśta są, to mi oddocie mojo owce? - Oddam. Baca wyprostował się i powiedział: - Wyśta są Junijny Ekspert do sprow Rolnictwa. - Zgadza się. A skąd baco wiedzieliście? - Boście mi zabrali psa a nie owcę. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 07.09.06, 21:41 Żona odwiedza męża odsiadującego wyrok w więzieniu i oznajmia: - Mam kłopot. Nasze dzieci są już w wieku, w którym zadaje się kłopotliwe pytania. Chciałyby na przykład wiedzieć, gdzie schowałeś zrabowane pieniądze. Wsiada pijak do taksówki i mówi: - Jedziemy do domu! - A tak konkretniej? - pyta taksówkarz. - Tak konkretniej, to do dużego pokoju! Wieczór w parku. Chłopak czule szepcze dziewczynie do ucha: - Kochana, wypowiedz te słowa, które połączą nas na wieki. - Jestem w ciąży! Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi: - Panowie, rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej, jak umiemy, bo budujemy dla siebie. - A co to będzie ? - pyta jeden z robotników. - Miejska Izba Wytrzeźwień. Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek? Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki. Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek? Bo panna wraca do domu, patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 02.10.06, 22:54 Córeczka budzi sie o trzeciej w nocy i mówi: - Mamo, opowiedz mi bajkę. - Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu... Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta: - Barman, co polecisz dziś do picia w ten deszczowy dzień? - Ano, panocku, drink "Góracy"! Odpowiada barman. - Jak to "Góracy", co to jest?! Barman na to: - Widzicie, biezemy sklanecke wina...no moze być dwie...góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa...no może być dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki...moze dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnecka. Na koniec biezemy sklanecke koniacku...no moze dwie...góra cy i wlewamy do garnecka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając, gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke... moze dwie...no góra cy. Po wypiciu wstajemy...robimy krocek...moze dwa...no, góra cy! Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 02.10.06, 23:11 Brygada robotników ma przerwę śniadaniową. Siadają, rozpakowują jedzenie, jedzą. Jeden rozwinął papier śniadaniowy, zagląda do kanapki i mówi: - Znowu z żółtym serem ! - i trach, wyrzucił do śmietnika. Następnego dnia siadają rozpakowują, jedzą. Ten nawet nie rozpakowuje tylko trach - do śmieci. Koledzy pytają: - Skąd wiesz, że z żółtym serem ? - Sam robiłem... W pewnym dużym zakładzie produkcyjnym dyrekcja postanowiła sprowadzić japońskiego robotnika-tokarza, aby pokazać naszym tokarzom jak się pracuje w Japonii. Pierwszego dnia Japończyk już o 6:30 był w robocie, przebrał się i stanął przy miejscu pracy. Punktualnie gdy wybiła 7:00 włączył tokarkę i wziął się do roboty. Już w pierwszym miesiącu wyrobił 500% normy. Polacy patrzyli na niego, kiwali głowami, ale robili po swojemu. Po jakimś czasie kierownictwo zauważyło, że po skończonej robocie Japończyk wchodził na tokarkę, kłaniał się i coś wykrzykiwał po swojemu. Zaciekawieni sprowadzili tłumacza: - On przeprasza swoich polski kolegów, że nie przyłącza się do ich strajku, ale należy do innego związku zawodowego. Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi: -Panowie, budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy jak najlepiej bo budujemy dla siebie! -A co to będzie? - pyta robotnik -IZBA WYTRZEŹWIEŃ Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 04.10.06, 20:50 Wojsko. Do uszu generała doszło, że żołnierze robią sobie nocne wypady do wsi na dziewczynki. Postanowił sprawdzić to. Nocą poszedł do baraków, a tam faktycznie ani jednego wojaka nie ma. Postanowił czekać. Po jakimś czasie pojawia się jeden żołnierz, zziajany i widząc generała zaczyna się tłumaczyć: - Bardzo przepraszam, ale wszystko wyjaśnię. Miałem randkę z dziewczyną i tak jakoś czas zleciał. Pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł. Poszedłem na taxi, ale taxi zepsuło się. Znalazłem farmę, kupiłem konia, ale ten mi padł po drodze. Tak więc biegłem ile sił w nogach no i jestem. Generał nie wierzył w jego wyjaśnienia, ale że rozumie młodych facetów i ich potrzeby w stosunku do kobiet, pozwolił mu odejść bez żadnej kary. Po kilku minutach ośmiu innych żołnierzy przybiegło zziajanych. Widząc generała, każdy z nich zaczyna się identycznie tłumaczyć: - Bardzo przepraszam, ale wszystko wyjaśnię. Miałem randkę z dziewczyną i tak jakoś czas zleciał. Pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł. Poszedłem na taxi, ale taxi zepsuło się. Znalazłem farmę, kupiłem konia, ale ten mi padł po drodze. Tak więc biegłem ile sił w nogach no i jestem. Generał popatrzył na nich groźnym okiem, ale że dopiero co puścił pierwszego bez kary, to i im pozwolił odejść. Po chwili przybiega kolejny zziajany żołnierz i widząc generała zaczyna się tłumaczyć: - Bardzo przepraszam, ale wszystko wyjaśnię. Miałem randkę z dziewczyną i tak jakoś czas zleciał. Pobiegłem na autobus, ale ten mi uciekł. Poszedłem na taxi, ale... - Zepsuło się, tak? - Nie. Na drodze leżało tyle koni, że nie sposób było to wszystko objechać! Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz zapalić. Wywiązuje się rozmowa: - O, zdrastwuj, Kuda jediesz? - Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk. - O, charaszo. A ja jedu iz Nowosybirska w Maskwu... ... i spokojnie palą dalej, patrząc w zamyśleniu przez okno. Po dłuższej chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie: - Wot, tiechnika! Przychodzi chłopak do spowiedzi: - Proszę księdza, uprawiałem sex oralny. - O! Ciężki grzech. A z kim? - Nie mogę księdzu powiedzieć . - Może z Kryśką od Zarębów? - Nie. - A może z Kaśką od Kowali? - Nie. - Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz! - No naprawdę nie mogę, proszę księdza. - To może z Zośką od Graboszy? - Nie. - Idź, nie dam ci rozgrzeszenia. Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple. - I co? Dostałeś rozgrzeszenie? - pytają. - Nie, ale namiarów parę mam. Odpowiedz Link
mira54 Re: Może troche humoru ? cz.III 09.10.06, 21:34 Trzech kolegów sprzecza się, która z ich żon jest bardziej wysportowana: - Moja ma trzydzieści lat, a jeszcze, jak za młodu , skoczy wzwyż metr czterdzieści. - Moja jest o pięć lat starsza, a jak się weźmie w garść, to pięć metrów w dal potrafi skoczyć! - To jeszcze nic! Moja skończyła pięćdziesiątkę, ale jak przed Bożym Narodzeniem zrobiła skok w bok, to jej przez trzy miesiące w chałupie nie było! Kobieta i mężczyzna baraszkują w łóżku... Nagle słychać pukanie do drzwi... - Och, to na pewno mój mąż! Na co on w panice wskakuje pod łóżko. Po chwili jednak wyłazi spod niego i otrzepując kurz mówi: - No, żono..., oboje mamy zszargane nerwy... Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, że na poboczu stoi Syrenka z podniesioną maską. Facet myśli sobie "wezmę gościa no hol". Zjechał na pobocze, i mówi do faceta: - Jak zapali to niech pan zamruga światłami. Nagle obok nich przejechało ze świstem BMW. Kierowca Mercedesa krzyczy: - Jak to BMW ma być szybsze od Mercedesa?! Nigdy! Wskoczył do samochodu i ruszył z piskiem opon. Gdy tak ścigali się ze sobą nie zauważyli stojącego na poboczu policjanta. Policjant nadaje przez radio: - Niesamowite! Na trasie E456, jadą Mercedes i BMW z prędkością 200 km/h!!! - No i co w tym niesamowitego?! - odpowiada głos z radia. - No to, że za nimi jedzie Syrenka i mruga światłami, żeby ustąpili jej z drogi! Odpowiedz Link