Dodaj do ulubionych

Ortoreksja

15.06.06, 16:06
Jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie słyszał o tej chorobie. Coraz więcej
wiedzieliśmy o anoreksji (jadłowstręcie) i jej zgubnych skutkach, ale
ortoreksja? Nazwę tę (chorobliwa, wręcz obsesyjna dbałość o dietę) pochodzącą
od dwóch łacińskich słów: orto – prawidłowy, oreksis – apetyt, wymyślił
amerykański lekarz Steven Bratman. Gdy był mały, rodzice, sądząc że syn jest
alergikiem, pozwalali mu jeść tylko niektóre produkty. Wyrastał więc w
przekonaniu, że jedzenie może zaszkodzić. Z roku na rok kwestia zdrowej diety
stawała się coraz ważniejsza i wreszcie zdominowała jego życie.

Bratman pracował nawet nad stworzeniem diety cud, dzięki której człowiek
uniknie chorób i dłużej zachowa młodość. Popadł w prawdziwą obsesję – stał
się samotnikiem, myślał tylko o diecie, już od rana ustalając najdrobniejsze
szczegóły swojego superzdrowego menu. Uświadomił sobie, że coś jest nie tak,
dopiero wówczas, gdy schudł, osłabł i zaczął chorować. Zrozumiał, że jego
cudowna dieta po prostu mu szkodzi. By przestrzec ludzi przed skutkami
żywieniowej przesady, napisał w 1997 r. książkę o ortoreksji. Jej tytuł mówił
sam za siebie: „W szponach zdrowej żywności”.


Czy grozi ci ortoreksja? Odpowiedz na pytania:

1. Czy planowanie posiłków i zakupy zajmują ci więcej niż 3 godziny dziennie?
2. Czy już dziś rozmyślasz, co będziesz jadła jutro?
3. Czy kupiłaś w tym roku co najmniej kilka książek o dietach?
4. Czy codziennie analizujesz, ile zwykle pochłonęłaś kalorii?
5. Czy zwykle robisz zakupy w sklepach ekologicznych?
6. Czy zdarza ci się unikać jakiejś imprezy z powodu niezdrowego menu?
7. Czy czujesz się winna, gdy zjesz coś niezdrowego?
8. Czy lubisz jeść samotnie?

Jeśli odpowiedziałaś „tak" więcej niż pięć razy, skonsultuj się z
psychologiem.


zdrowie.onet.pl/1340860,2039,0,1,,ortoreksja_czyli_obsesja,profilaktyka.html

Na 10 % nie grozi mi ortoreksja smile)))))))))))))))))))
Obserwuj wątek
    • wiktoria53 Re: Ortoreksja 15.06.06, 16:07
      Miało być oczywiście: na 100 % ! smile)))))))))))
      • del.wa.57 Re: Ortoreksja 15.06.06, 16:17
        Na wszystkie pytania odpowiedziałam NIE,nie grozi mi ta choroba ani
        psychiatrasmile))))
        • mania1119 Re: Ortoreksja 15.06.06, 19:39
          No,mnie tez na pewno nie.Jedyne,co wiaze sie u mnie z planowaniem jedzenia,to
          zeby przypadkiem mi go nie zabraklo!
          Ale serio mowiac,u nas ostatnio rozpowszechniala sie dieta na odtruwanie
          organizmu poprzez oczyszczanie jelit.Na przyklad robienie lewatyw przez iles
          tam dni .Ostatnio nawet ktos otwarl gabinet i oglasza sie,ze wykonuje takie
          zabiegi.
          Albo jedzenie gotowanej pszenicy przez 12 dni i popijanie wywarem z
          pietruszki.Podobno super oczyszcza organizm z toksyn. Nawet sprobowalam,zeby
          troche wagi zrzucic,ale na trzeci dzien na sam widok pszenicy poczulam,ze wole
          skonac z glodu niz ja jesc.Faktycznie leci sie z wagi blyskawicznie,nawet bez
          tego wywaru -tylko o herbacie,ale juz zostawie pszenice dla mojego szczura.A
          czy sie odtrulam to nie wiem.Zloty srodek to by bylo to!
          • del.wa.57 Re: Ortoreksja 15.06.06, 19:54
            Też pisze się na ''złoty środek''cha..cha..
            • ellam Re: Ortoreksja 15.06.06, 20:02
              To mi nie grozi. Nie interesuje mnie żadna dietasmile.
              • kesaira Re: Ortoreksja 16.06.06, 14:42
                Przeczytałam artykuł. Musze powiedzieć, że dwie dziątki lat wczesniej też
                szukałam różnych 'zdrowych' diet. Moja babcia powiedziała mi: trzeba jeść
                wszystko. Potem wyczytywałam, ze owszem jeśc wszystko, ale nie w tym samym
                czasie. Ale, bedąc na MOP-ie w Budapeszcie sniadanie nasze składało sie
                naprzemiennie z 2 tylko zeestawów: coca cola z lodówki i jajecznica na bekonie
                albo zimne mleko i kiełbasa na gorąco (!!) Co ciekawe, nikt nie miał rozstroju
                żołądka.smile)
                Ale tak ogolnie mówiąc,starałam sie jeść żywność ronącą w odległości około
                500km od miejsca pobytu. A teraz? No..., śliwek kalifornijskich nie jadam
                codziennie. Także samo ostrygsmile Ale będąc nad morzem--wylącznie ryby. A z ryb
                najulubieńsze to smażone halibuty i wędzone węgorze, a także smażone i wędzone
                łososie. Zjem solidną porcję i mam spokój z jedzeniem na cały dzień - takie są
                syte.
                • natla Re: Ortoreksja 18.06.06, 13:05
                  ....nie grozi mi na mur!, ale troszkę bym pochorowała....wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka