regine 13.10.06, 16:45 Zapchany poprzedni do granic możliwości. Proszę oto nowy Link do częćci I-szej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=18651254 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
p.a.d.a.l.c.o.w.a padalec o sobie samym -do potomności :-)) 13.10.06, 17:18 padalec - jak był młody był znany z swej urody ) gdy wpełznął w średnie lata to przypominał grata doczołgał się starości i teraz grzeje kości siedząc przy komputerze paskudne, wredne zwierze! Fraszek pisać nie umie... wciąż puszy się w swej dumie udając, że coś umie udaje, że potrafi... kiedy go wreszcie szlag trafi? popełzł by se do lasu i zaszył sie pod liście a tak tu smędzi, bredzi i straszy, - oczywiście! Zamiast obrazy malować, grosze tezauryzować.... padalec czas mitręży przykładem innych węży niebawem w sen zapadnie nie wieczny, lecz w zimowy przestanie internautom sieczką napychać głowy czy ktoś za nim zatęskni? czy ktoś choć łzę uroni? niech wątpi, kto rozsądny! Idę! - dzwon DLA MNIE dzwoni. Odpowiedz Link
natla Re: padalec o sobie samym -do potomności :-)) 13.10.06, 18:46 Och,Padalcu kochany, czas jest nieubłagany,, lecz nie przesadzaj proszę, bo ja tego nie znoszę! Ty w kimono chcesz uderzyć? i na forum dłużej nie żyć? Wybij sobie z ślicznej główki, (bo chyba nie masz makówki ) by w sen zimowy z forum ucic i nas znów brzydko porzucić. Kleć wierszydła, bo Ci idą, płyną jakby woda Nidą. Mam pomysła, o! przedniego byś pełzała dnia każdego w gączczu wielu wątków naszych, wprowadzała w treść ich haszysz, źdźiebko jadu, troszkę trutki (no, to trud nie jest malutki), rzucisz do nas usmiech czasem lub zaśpiewasz cienkim basem. ) Odpowiedz Link
yoanna Re: padalec o sobie samym -do potomności :-)) 13.10.06, 18:51 Padalcowa...zaszalała świetny wierszyk napisała) Jeszcze trochę potrenuje Sztaudyngera zdetronuje. Bardzo chętnie odczytałam wszystkie zwrotki wszystkie rymy. Teraz idę w inne strony żeby TU nie spotkać zimy Odpowiedz Link
e-baba Re: O padalcu - do potomności :-)) 14.10.06, 14:18 Wszyscy przecież wiemy jak wygląda padalec jego ciało przypomina piękny smukły walec. Poza tym niewielka, słabo wyodrębniona głowa - dodaje mu uroku, a już żadne słowa nie oddadzą piękna, jakie mają piękne uszne otwory, takie małe, że Urban z zazdrości jest chory. Można mieć zastrzeżenia jedynie co do wzrostu bo pół metra w porywach, mówiąc po prostu to raczej niewiele, lecz inne padalca zalety budzą zazdrość niektórych, no bo przecież diety nie musi on stosować, bowiem w gramach wyrażana waga żadnego odchudzania przecież nie wymaga. Padalec ma także inne ciekawe bardzo cechy, Choćby ogon, co odrasta – tak, i nie pora na śmiechy. Na grzbiecie zaś ma łuski - gładkie, okrągłe, drobne jednym słowem – padalce są wprost nadobne. I choć uroda padalców bardzo nas urzeka to przyznam, że ich natura zabija nam ćwieka. No bo tryb ich życia – w mchu lub ściółce ukrywanie mogą martwić, więc martwią mnie niesłychanie. A ponadto – to chyba przez te brązowe na grzbiecie łuski, padalce są takie trochę liski-chytruski, co to się żalą z powodu wieku i braku talentu, choć podstaw nie mają żadnych do tego lamentu. Wiek ich przecież w porządku, także i uroda, co to niby minęła jak ta w rzece woda, bo przecież kiedy rozejrzycie się trochę po świecie to wiele paskudniejszych istot dostrzeżecie. A co do pisania, to przecież świetne są ich fraszki jak również pozostałe słowem igraszki. I chyba z racji kształtu - język ich jest cięty, i każdy w nim dostrzeże literackie talenty. Natomiast co do obrazów - padalce czują kolor należycie i spokojnie mogą pędzlem zarabiać na życie. Tylko, że chyba i w tym tkwi rzeczy sedno, że padalcom tak jakby jest ciągle wszystko jedno. I, co chyba wynika z padalczej natury, - lubią się często chować do dziury, i udając, że czas nadszedł na ich sen zimowy, po prostu leżą na laurach i oto gotowy jest prawdziwy portret naszego padalca. Który choć się nadaje do tańca i różańca, to jakoś tak nie ma serca wziąć się do roboty Tylko mu w głowie chandra i jakieś głupoty. I niech sobie odpuści jakiś sen zimowy, - szkoda na niego czasu, niech wyjdzie z alkowy. Bo ten dzwon, który w głowie padalcowi dzwoni ma mu przypomnieć, że gdzieś czekają oni, - ci którzy tutaj na forum i ci, którzy listy wysłali więc niech nie marudzi i się nie mazgai niech zagląda na forum, gdzie lud jest życzliwy i odpisze na listy, gdy adresaci wciąż żywi. Lecz gdy padalec, na rady głuchy, uda się do gawry, legnie na poduchy, to sam sobie będzie winien, że się nie zachował tak jak powinien. Bo na łatwiznę iść to nie sztuka, sztuka jest wtedy, gdy się wciąż szuka. W sobie - nowych talentów, wokół – przyjaznych ludzi, a nie leży i czeka, aż się wiosna zbudzi. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: O padalcu - do potomności :-)) 14.10.06, 16:30 Widzisz Padalcu,co Ci Baba pisze,radzi.Kurcze,Ona ma to w jednym palcu nikt lepiej nie poradzi) Hej!! Padalcu ukochany. Co Ty jakieś brednie piszesz? Nic nie smędzisz,nic nie bredzisz tylko czasem cicho siedzisz. Jak padalec.. Choć padalec nie maskotka ślizgie to..to,pełza,syczy to nie psinka,ani kotka, kto go ujrzy-zaraz krzyczy)) Ani mniem sie waż!!!Padalcu! W sen zapadać czy w zadume. Grożę Ci (tu jest mój palec) i zrobiłam wsciekłą mine!!!! )))))))))) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a O padalcu - Baba napisała 14.10.06, 19:14 e-baba napisała: > Wszyscy przecież wiemy jak wygląda padalec >......... No to się wzruszyłam, Babo najmilejsza ) Dzięki za ten wiersz! NIEZASŁUŻYŁAM!!!! Odpowiedz Link
e-baba W podzięce dla Wielkiego Statystyka 05.11.06, 17:12 WIELKI STATYSTYK FORUM "50" Gdy noc ciemna i zegar dwunastą wybija i sen do tych, co już w łóżkach, powoli przychodzi - przed monitorem, gdzieś w dużym mieście, zasiada Sagi i forumową statystykę płodzi. Bardzo uważnie patrzy w literek proste rzędy, które się dzisiaj na forum pojawiły, i w świetle małej lampki, z długopisem w ręku Do kolejnej pracy zbiera wszystkie siły. Zadanie przed nim bowiem bardzo trudne, któremu większość nie dałaby rady, bo jak w zwykłych cyferkach można przedstawić rozmowy, dyskusje, a czasem wręcz tyrady? A on otwiera zeszyt, w którym tabel wiele, a każda dla niego coŚ tam oznacza i stawia w nich znaczki, kropki i krzyżyki, - taka to jego zwykła conocna praca. Kiedy już te znaczki, zgodnie z ich znaczeniem powstawia w przeznaczone dla nich rubryki, przeciera oczy zmęczone komputerem i znaczki przemienia w cyfry statystyki. I mrucząc coś pod nosem, przekształca posty w punkty, które na innej kartce dodaje, mnoży. A może potęguje? aż w końcu efekt ostateczny – lokaty wątków i postów Z każdego dnia sumiennie odnotuje. Czasem tylko westchnie, patrząc na te cyfry bo jakoś mu dziwnie smutno, gdy postów jest mało, ale w dni, kiedy liczenia ma na całe godziny, - cieszy mu się dusza, a nawet całe ciało. A gdy księżyc zmęczony do snu powoli się układa, a za oknem słychać głos pierwszego skowronka, umieszcza Sagi na Forum wynik swej pracy i dodaje życzenia przyjemnego dzionka. A my otwieramy wątek statystyczny, i podziwiamy ogrom zawartej tam pracy i choć nie jest ważne, kto dziś jest w czołówce, to Tobie, Sagi, składamy dzięki – my Forumowiacy. Dla nas bowiem jesteś Wielkim Statystykiem, a choć większość z nas w cyfrach się gubi, to uwielbiamy Twoje wyliczenia - my wszyscy, jak tu jesteśmy - i chudzi, i grubi. I ci, co codziennie piszą ogrom postów, i ci, co bywają tu zaledwie sporadycznie, bo Twoja statystyka taka jest ludzka, a komentarze - takie sympatyczne. Na koniec tego hymnu do Statystyka, muszę się przyznać, że dręczy mnie pytanie: Jak przy takiej pracy przy liczbach wszelakich znajdujesz czas i siłę na wierszy pisanie? Wierszy, które zazwyczaj o zmierzchu się jawią, a czasem znów z jakiejś szuflady pochodzą, po których lekturze myśli mamy piękne i marzenia niezwykłe do snów naszych wchodzą. Więc serdeczne dzięki, Wielki Statystyku za to liczenie nocne i za wiersze Twoje, Niech więc przynajmniej te babskie rymy nagrodą Ci będą za Twoje wszelkie znoje. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: W podzięce dla Wielkiego Statystyka 05.11.06, 22:01 Jestes WIELKA Babeczko,takie cudne podziękowanie tylko Ty mozesz''spłodzic'' Myślę,ze statysta nasz bedzie zachwycony)) Ja jestem) Odpowiedz Link
natla Re: W podzięce dla Wielkiego Statystyka 06.11.06, 00:40 Babsko, przeszłaś siebie ) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: W podzięce dla Wielkiego Statystyka 06.11.06, 06:45 E-babo miła , dziś mnie wywyższyłaś Prawiąc w wierszu o mnie zbyt dużo komplementów ja wiem Twoja wena spać Ci wcale nie daje Nie pozwalając opuścić powiek z długimi rzęsami a wargi jeszcze szepczą strofy nie napisane paluszki na kołderce klikaja delikatnie przeżywając bajcików uderzenia Twoje serce jest wielkie ten się o tym przekonał kto w nim zamieszkał na stałe ŻyczęCi foremko Miła by siódemka nigdy Cię nie opuszczała proszę więc nie odpychaj jej od siebie zamiast czterech złociszy wydaj tak od czasu do czasu zwykłe siedem złotych . A gdy byt materialny sprawi że ustaną troski dnia powszedniego proszę zacznij przelewać swoje mysli na papier wirtualnych stron. Bo nieprzeciętną jesteś kobietą (jak wszystkie tutaj Panie ) a mój zwykły wiersz pisany w podzięce nie odda tego co czuje Sagittariusa serce. Dziękuję .) Odpowiedz Link
e-baba Święteczna wizyta u Cioci Jadzi 26.12.06, 18:36 Nie lubię świąt z uwagi na świąteczne stoły, od samego patrzenia człowiek jest chory. Odmawiam więc wizyty u cioci Jadzi, bo ona przecież ze świata mnie zgładzi A w jaki sposób? To prosta sprawa - zabije mnie cioci kolejna potrawa. Bo ile to może znieść mój żołądek. kiedy „Stop! Stop!” woła rozsądek? Lecz dla cioci nic nie znaczą moje błagania, ciocia bowiem dla chudych nie ma zmiłowania. Po prostu uważa, że kobieta winna być szeroka, Z przodu, z tyłu, a także z każdego boka. Więc stara się, aby takie były w jej rodzie kobiety, i nie przyjmuje w tym względzie tłumaczeń, niestety. A na jej czole widzę wielką niezrozumienia chmurę, gdy próbuję jej tłumaczyć, że dbam o figurę. Więc już się nie sprzeciwiam, wszystkiego próbuję, choć widzę, że miejsca na krześle coraz więcej zajmuję. Najpierw z makaronem rosół, a później schabowy, Lecz nie myślcie, że wreszcie będę miała ciocię z głowy. Następnie bowiem czas nadchodzi na zimne dania, które ciocia wnosi, ze wzrokiem jak pirania. Na stół wjeżdżają szynki oraz pieczone i w galarecie mięsa, ciocia siedzi obok, a ja nie mogę przełknąć już ani kęsa. Sałatki, surówki, i inne najrozmaitsze warzywa, ciocia nakłada mi na talerz, wielce szczęśliwa. Następnie szybko biegnie do kuchni, aby podać ciasta, A ja czuję, jak masa ciała szybko mi przyrasta. Już ledwo siedzę, już ledwo żyję i tylko głośno sapię, a wprost umieram, kiedy Ciocia z kolejnym tortem człapie. I w końcu jednak mówię: - Dziękuję już pięknie Cioci, niech ciocia więcej nic na stół nie wnosi. I dodaję stanowczo: - Nie chcę już, ciociu, żadnego ogórka, a jeśli musisz coś przynieść - proszę o kawałek sznurka. Tylko żeby był mocny, nie musi być długi, wystarczy, aby tylko sięgnął do drzwi górnej framugi. Bowiem nie chcę zajmować dwóch naraz krzesełek i chcę jeść tylko tyle ile zechcę, niechby jak wróbelek. A jeżeli ciocia na talerz mi coś włoży na tym zgromadzeniu - całe życie będzie mnie miała na swoim sumieniu. A dodatkowo, ręczę cioci, odnośnie w daniach przesytu, ze widok zwłok w pokoju nie dodaje apetytu. Więc bardzo Cię proszę, kochana moja ciociu, Nie nakładaj mi na talerz, pozwól mi w dożywociu zachować dobre zdrowie oraz moje witalne siły, które liczne Twoje dania bardzo osłabiły. Bo ja chętnie Cię odwiedzę, pod jednym warunkiem, że stół nie będzie tylko poczęstunkiem. Lecz będziemy przy nim prowadzić rodzinne rozmowy, do których przy świątecznych daniach nikt nie ma głowy. Bo bardzo Cię, Ciociu, cenię i naprawdę bardzo Cię lubię, lecz w dni zwykłe, kiedy wizytą u Ciebie się nie pogrubię. I lubiłabym te Święta, gdyby nie u cioci Jadzi wizyta, trudno, niech będzie, że jestem nierodzinna i że skarżypyta. Ale komuś przecież musiałam o niej opowiedzieć, bo sądzę, że nie tylko ja - na jednym krześle chcę siedzieć. I na pewno Wy również macie takie Ciocie, Które w Was bez opamietania pakują kolejne łakocie. Więc proponuję założyć stowarzyszenie, albo jakieś grupy, które stanowczo nie chcą mieć grubej pupy. W gromadzie będzie łatwiej odmawiać takim Ciociom u których wizyty masę ciała nam podnoszą. Bo przecież człowiek mądry ma zawsze na względzie by nie wierzyć, że ze schudnięciem jakoś tam będzie. Bo przytyć bardzo łatwo, szczególnie w święta, lecz wagę zgubić – ciężka praca i niech każdy pamięta, zanim przyjmie zaproszenie od swojej cioci Jadzi, której wspaniały stół nieszczęście na nas sprowadzi. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Święteczna wizyta u Cioci Jadzi 26.12.06, 20:08 E-babo, pięknie naskarżyłaś na ciocię Jadzię. Zgadzam się, ze w kazdej rodzinie taka ciocia sie znajduje.A może niektóra z nas to taka ciocia Jadzia? Odpowiedz Link
e-baba Babskie noworoczne postanowienia 06.01.07, 19:14 Nowy Rok to dla niektórych nader przełomowa data, którą traktują, jakby koniec dotychczasowego świata miał nastąpić akurat w dniu 1 stycznia. Owszem, nie neguję – data to prześliczna dla różnych postanowień celem różnych zmian, lecz ja takie przyrzeczenia głęboko w nosie mam. Bo co powinnam, zgodnie ze zwyczajem zmienić, by życie stało mi wreszcie rajem? Na pewno mniej palenia, więcej odpoczynku, a także z pewnością minimum frasunku. Przydałoby się także wreszcie zadbać nieco o siebie, aby w przypadku zejścia wyglądać ładnie w niebie. Dużo dobrych lektur i kontaktu z kulturą, aby mózg nie był jakąś zwykłą czarną dziurą. Nie słuchać i nie oglądać smutnych wiadomości, i wreszcie u lekarza zbadać swe wnętrzności. Dla Rodziny mieć cierpliwość, dla wszystkich – dobre słowo, no posiadać pogodę ducha – i to bezwarunkowo. Piękne przyrzeczenia i naprawdę wspaniałe plany, lecz ich realizacja to proces bardzo skomplikowany. Bo choć miło pomarzyć, że nastąpią powyższe zmiany, to o w ich realizację może wierzyć tylko młodociany, a nie baba, co bagaż doświadczeń życiowych posiada i wie, że takie przyrzeczenia to wielka przesada. Bowiem mimo zaistnienia w kalendarzu zmiany, z racji wieku wie ona, że niewielki wpływ mamy choćby na zmianę wobec życia własnej postawy, Z uwagi na fakt, iż smak życia jest często cierpkawy. Człowiek bowiem nie żyje w próżni i różne kłopoty nie zawsze wynikają wyłącznie z jego głupoty. Jak się bowiem nie frasować i mieć uśmiech na gębie, I w sobie pogody ducha posiadać zagłębie, kiedy kolejne wiadomości z kraju i różnych innych światów utwierdzają w przekonaniu, że żyjemy w domu wariatów? I gdyby to był tylko film z gatunku sajens fikszyn taki, to przynajmniej nie wywracały by się nam flaki, kiedy, zamiast mądrze rządzić - wybrańcy narodu urządzają igrzyska, wołając: „- Alleluja i do przodu!” A człowiek chciałby spokoju i pewności, jakie będzie jutro, i chociażby nadzieję, że będzie mu mniej smutno. A jak będzie mu dobrze – to i uśmiech będzie miał na twarzy, nawet wtedy, gdy frasunek się jakiś drobny zdarzy. Ponieważ nie mogę mieć co do jutra pewności, - plany noworoczne zrealizuję w wielkiej oszczędności. Mianowicie - być może rzucę palenie, ale tylko dlatego, że w zbyt wysokiej jest cenie. Następnie poczytam Harleqiny – jedyne pogodne lektury, i od czasu do czasu udam się do kolektury. I kiedy już niej wyjdę z workiem pełnym kasy, - kupię wyspę bezludną, wezmę marakasy, oraz swoją rodzinę i tam osiądziemy. Bez telewizji, prasy – świetnie się poczujemy. I w takt marakasowych rytmicznych uderzeń Będę realizować resztę swych noworocznych zamierzeń . Bo wielka będzie we mnie cierpliwość dla mojej rodziny, - z uwagi na brak pokus – nie będzie przyczyny By zaskakiwała mnie wciąż nowymi pomysłami. I będę dobra dla ludzi – bo żadnych tam nie poznamy. I nie będzie potrzeby badać wnętrzności, bowiem życie w spokoju i dobrej jakości wrzodami nie zaskoczy , nie ma obawy. Więc tylko czekam na kasę i nie będzie sprawy, że patriotyzm i ojczyzny kochanej umiłowanie - pozwól mi tylko być stąd daleko, dobry Panie. Odpowiedz Link
e-baba Pokusa ... i co dalej? 11.02.07, 17:14 Pokusa? Kusząco brzmi już samo słowo. A chodzi o to, by przeżyć na nowo tamto bicie serca, te słowa szeptane, tak przecież w życiu ważne, a dziś zapomniane. Zapomniane w biegu, zgubione przez lata, choć kiedyś przecież brzmiały jak sonata, bez której dzień nie istniał, noc była za długa, Gdzie się one podziały? A serce nie sługa. Dokąd tylko bije – czeka na te słowa i może ich słuchać ciągle, i od nowa. Więc każdy i każda akceptacji szuka Lecz znaleźć prawdziwą - to jest właśnie sztuka. Bo jak się nie nabrać na gładkie słowa, i za kamień szlachetny nie wziąć błyskotki? Niestety, nikt dobrej metody w tej materii nie ma, ni starzy - po doświadczeniach, ni bez nich - podlotki. Więc trzeba korzystać z własnego przeczucia, że może to wreszcie nasza druga połówka, albo wręcz przeciwnie – być bardzo ostrożnym i nie dać się złapać na gładkie słówka. Czasem jednak warto, gdy samotność skrzeczy i nie ma nikogo, z kim pogadać można, spróbować znaleźć kogoś naprawdę do rzeczy, nawet jeśli pokusa wydaje się zdrożna. Ale czy korzystać z takiej pokusy, gdy życie jakoś już ułożone? A kto powiedział, że człowiek musi mieć tylko jednego męża i tylko jedną żonę? Tylko przedtem należy trochę jak w aptece wszystkie za i przeciw przeważyć dokładnie, by się nie okazało, że ten nasz wybór w świetle dnia zwykłego już nie wygląda ładnie. Nie ma więc jednej rady na różne pokusy, bo każdy z nas jest inny, innych uczuć szuka, więc wychodzi z tego, że każdy wybór jak by nie patrzeć – po prostu dziełem będzie samouka. Odpowiedz Link
e-baba Maturzysta 2007 04.05.07, 15:06 Dzisiaj matura, o blade kurczę, Chyba mam jednak ze strachu skurcze. I to z polskiego – mój Panie Boże, - chyba egzamin dzisiaj położę. Bo przecież skąd mam niby wiedzieć, tyle szczegółów, by odpowiedzieć na jakieś bzdurne w teście pytania, - to wszak zadanie nie do wykonania. Podobno wstawić trzeba krzyżyki. Więc w czym jest problem? O co te krzyki? I tylko - jakie czary odprawić, by w odpowiednie miejsca je wstawić? Mickiewicz, prawda, był wielkim wieszczem, Lecz myśl o „Dziadach” napawa mnie dreszczem, A co chciał przekazać potomności Słowacki Julek, Nie wiem, lecz na [ewno Jedno co pewno – dobry był z niego synulek. No, a Reymont, i jego w „Chłopach” Boryna, - imię wskazuje, że to jakaś dziewczyna, Miałem nawet zamiar zabrać się do tej książki, lecz była za gruba – dostałem gorączki. I dalej by tak można snuć te rozważania, lecz już się zaczęła maturalna kampania. Wskazują miejsca, rozdają arkusze Mefisto! – oddałbym Ci duszę, gdybyś mógł mi dziś pomóc, bo jakoś wiem mało, bo chyba więcej wiedzy by mi się przydało. Miałem w planach naukę w tamtą niedzielę, ale mi wypadło w rodzinie wesele. A co oni chcą ode mnie? Jakieś dziwne słowa. Mam problemy z żołądkiem i boli mnie głowa. Tylko spokojnie – tak mówiła matka - wytężam więc mózg spokojnie do ostatka. Jakaś „Granica” – na Nysie czy Odrze? Oj, chyba raczej będzie niedobrze. „Przedwiośnie” – to chyba coś o pogodzie? Napiszę o kwiatkach, przyroda zawsze w modzie. I jeszcze jakieś kreacje matki... Co kogo obchodzą mojej mamy szmatki? Głupie te pytania, oj, bardzo głupie, ale odpowiem na nie, tylko się skupię. I skupiam się, skupiam, już , już, mam myśl przednią, i nagle – koniec czasu? Czy aby na pewno? Przecież dopiero się rozkręciłem, Proszę jeszcze o minutę, bo prawie skończyłem. Kiedy będą wyniki? Co, pod koniec miesiąca? Mój Boże, matka zwariuje, ona cała drżąca. Tylko nie wiem, czemu ona tak bardzo nerwowa, Skoro to nie ją, a mnie od wiedzy boli głowa? Jej to dobrze, ona przecież nie zdaje matury, I odpoczywa w pracy, czekając emerytury. A człowiek, tylko z tego powodu, że młoda jego postać - tylu egzaminom musi w życiu sprostać. Odpowiedz Link
natla Re: Maturzysta 2007 04.05.07, 15:47 Dzisiaj matura? no nie ma rady! Podobno "Przedwiośnie " było, "Dziady".... a ja pewna jestem niesłychanie, że Twoje dzieci zrobiły zadanie. Stawiały krzyżyki tam, gdzie trzeba, cały czas pilnowały je niaba. Nie płacz więc Babsko nasze kochane, bo zdanie polskiego jest im dzisiaj dane. ) Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Maj ?...stracony dla maturzystów :-( 04.05.07, 22:17 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=61792904&wv.x=1&a=61815163 Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Maj ?...stracony dla maturzystów :-( 05.05.07, 13:01 Brawo,brawo dziewczyny E-babo i Padalcu,świetnie sie uzupełniacie,chyba skopiuje Wasze rymowane refleksje) Odpowiedz Link
natlaa Podrzucam wątek.......... 22.06.08, 23:25 ..........bo może nasi "Nowi" zechcą się pobawić? Odpowiedz Link
natlaa Re: Podrzucam wątek.......... 24.06.08, 01:09 Coś Wam idzie bardzo niskoro a materiałów przecież sporo...... Noooo......choćby IPN nasz miły..... podcina piedestał.....jak 2 piły; a może upałów już macie dość, wciąż klnąc w ciąu dnia "psia kość"? lub wakacje Wam tylko w głowie.... No kto wie? No kto wie? No kto wie? Więc rymujcie, chociaż próbójcie i niczego(nikogo) się nie bójcie)) Odpowiedz Link
del.wa.57 LUBIE;)))) 28.06.08, 19:46 Lubie. Lubie jak ptaki poranny koncert grają i lubie ludzi,którzy się uśmiechają) Poranną kawę do papierosa.. ..w rozczochranych włosach. A potem,potem na moim balkonie, oskubać zeschłe liście z kwiatów pelargonii... ..i chłonąć zapach lawendy kwitnącej i patrzeć lubie na krowy pasące się na łące. Lubie to moje życie i mieszkanie i krzątaninie w nim lubie a nawet sprzątanie!! Lubie moje marzenia te skryte i te do..spełnienia, i w lustrze lubie,moje odbicie i to moje zagmatwane życie Lubie... ---------------------------------- Odpowiedz Link
milata2 Re: LUBIE;)))) 29.06.08, 03:32 Moje wyobrażenie o Tobie jest właśnie takie, tylko te rozczochrane włosy mi do Ciebie nie pasują)) Bardzo pięknie napisałaś)) Odpowiedz Link
natlaa Re: LUBIE;)))) 29.06.08, 08:51 Helenko, Tyś to napisała sama? Śliczne! Coś mi dziś od rana Wasza twórczość do gustu przypada, bo to malowanie i pisanie Wasze to naprwdę sztuka nie lada. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: LUBIE;)))) 29.06.08, 15:52 Dzieki,sama,sama napisałam,tak czasem bywa,że''samo''sie pisze a czasem nic a nic wykrzesać z siebie nie można) Odpowiedz Link
natla Na Korynos-kę 23.11.08, 22:17 Znacie już Korynoskę jedną? Wszyscy z Polski "A" przy niej bledną. Odpowiedz Link
natla Na Izis52 23.11.08, 22:22 Izis pięćdziesiąt dwa to wielkie szczęście ma, że żyje w Kraka grodzie..... nie każdy tego godzien. Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Na 150.000 23.11.08, 22:26 150.000 łakomy kąseczek lecz nie dla takich jak ja gąseczek. Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Na 150.000 23.11.08, 22:32 Natla spryciula wkłada kij w mrowisko, piszcie chłopaki, piszcie dziewczyny- 150.000 już blisko,blisko... Odpowiedz Link
izis52 Re: Na Dzie 23.11.08, 22:21 Piszcie, piszcie chłopaki, dziewczyny, wszak nie znacie dnia, ani godziny.... (podkradzione, przerobione z...ha,ha) Odpowiedz Link
natla Re: Na Dzie 23.11.08, 22:26 Dzień i godzinę juz znamy. Do poniedziałku wieczora czekamy. Wtedy dokonamy ablucji i doczekamy rewolucji Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Na Dzie 23.11.08, 22:36 Na nic to wasze czekanie Na nic to puste gadanie Gdzie lico z oczami jak iskry Z iskierką tęsknoty moje forumowe Pięknoty I tylko mi wzdychać wypada I serce otwierać żeś rada Przyjmować tą grafomanię Pisaną po nocach przesadnie Ach wybacz mi piekna istoto Bo wiem że patrzysz z tęsknotą W ten ekran srebrzysty Za którym jestem ukryty. Odpowiedz Link
natla Hi, hi, hi......Hi, hi, hi...... 23.11.08, 22:44 Sagi strofki pichci o ekranie i tęsknocie wprost napada biedne ciocie! Odpowiedz Link
izis52 Do Natli 23.11.08, 23:02 Pióro cięte, jezyk giętki, a wyczucie wręcz wspaniałe, czasem daje lekko w piętki, aby zdusić spory małe. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Na Dzie 23.11.08, 22:56 Korynoska dzis sie przykłada. Natla nie złe rymy składa Izis coś przerabia,kradnie, muszę przyznać,bardzo składnie! Wiga niby ta gąseczka też chce skubnąć coś z kąseczka Delwa w tyle nie zostanie ''tyż''coś skrobnie tuz przed spaniem Sagi wzdycha i oczami wodzi zamiast myśleć o nagrodzie! Odpowiedz Link
izis52 Re: Na Sagi 23.11.08, 23:07 Bielizna Sagi schnie na płocie, A ON p..isze o tęsknocie ? Którą rzekomo do niego pałamy. Jeśli nawet,to się nie przyznamy.... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Na Sagi 23.11.08, 23:10 No p[roszę jak chcecie to umiecie A teraz dla ochłody weźcie łyk zimnej wody I do łóżek się chowajcie I kołderką przykrywajcie Lecz jutro zaraz tu stawajcie Toczyć forumowe boje Odpowiedz Link
izis52 Re: Na Sagi 23.11.08, 23:21 Jesli kogoś obraziłam, przepraszam. Winko w Gawiarence, koniaczek w domu... A i jeszcze Pana Prezydenta też przepraszam i ze wspolczucia chyba zagłosuję. Tego zrymowac nie sposób. Odpowiedz Link
natla Izis 23.11.08, 23:27 Rany boskie, co Ty pleciesz! Jakieś brednie, bzdury przecież! Zagłosujesz? (ponownie?) na duzego małego Kurcze pieczone, dlaczego? Dlaczego? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Izis 23.11.08, 23:32 Ty nie przepraszaj tylko pieprzu dorzucaj Mieszaj dobrze i mocno A wnet cie ozłocą Przejmiesz po mnie pałeczkę Więc zadzieraj kieckę I wdrapuj się na wyżyny I bierz przykład z góry Co taka malutka Ze strzały rozpoznaje i na cały głos daje . Odpowiedz Link
izis52 Re: Izis 23.11.08, 23:57 Kaprysy babskie bywają dziwne, Raz są wspaniałe, a raz naiwne. Mniemam, ze jutro emocje zbledną, Poglądy mam stałe, a duszę wredną. Odpowiedz Link
marii51 Re: hmmmmm.. 24.11.08, 01:26 tu dopiero co zaglądam.. a tu takie klikanie wielkie pisanie.. poczytałam pomyślałam .. przypomniałam..że raniutko jutro- wstaje na dentyste będę zerkać by mi szlifty wwwiercił sprawnie perełkowy kolor rzuci.. i usmiechem zacznę "razić)))))) nic mi składnie nic mi mądrze tu nie wyszło- to klikanie- ślad zostawiam na pamiątkę .. bo nic nie wiadomo co i jak dalej--??? a co mi tam... niech choć tak zostanie... Odpowiedz Link
sweetangel019 zycie 20.04.09, 08:54 Pływa sobie w rzece złota rybka jest ona taka zwinna taka szybka tak samo życie ono jest takie szare szybkie takie brzydkie jedni ludzie się rodzą drudzy umierają i oni wszyscy do marzeń się zbiegają lecz te marzenia nie są realne one są nie normalne gdy się wejdzie w las tam stoi od bezdomnego szałas zastanawiam się co nam przyszłośc przyniesie może my wszyscy jak ten bezdomny będziemy mieszkac w lesie? Odpowiedz Link
natla Re: zycie 20.04.09, 09:12 O rany, smutny, miły Słodki Aniołku, Moze Ci melancholia przejdzie do wtorku? Świat przecież nie jest taki zły, choć czasem pokazuje kły Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: zycie 20.04.09, 10:36 Niech i lew będzie zadowolony Kiedy chrupie kości onych A dopóki w lesie szałas stoi Tedy lwa my się nie boim Odpowiedz Link
polnaro Re: zycie 20.04.09, 11:56 Długi spacer po tym lesie Sto pomysłów ci przyniesie W tym szałasie nasz aniołku Postaw bufet już od wtorku /Natlu wybacz plagiat/ Gdy wysłuchasz bezdomnego Opisz szybko życie jego Wkrótce obaj nim mrugniecie Z dywidendy żyć będziecie Odpowiedz Link
natla Re: zycie 20.04.09, 22:44 Ach Polnaro, żaden plagiat, Tak pomyśleć mógłby wariat, lepiej myślmy o Aniłoku, żeby wrócił tu do wtorku i z humorem lepszym, lżejszym stał się wręcz wesołkiem pierwszym. Odpowiedz Link
polnaro Re: zycie 21.04.09, 13:35 Mamy wtorek,... gdzie Aniołek? Pewnie humor ma już lepszy. Nie chce mu się składać wierszy. Do nas zajrzy znów, niedobry, kiedy chmurne ujrzy niebo. Cóż czekajmy tu na niego. Odpowiedz Link
natla Re: zycie 21.04.09, 14:05 Coć Ty, mam czekać, a on będzie zwlekać? Obrażam się i idę sobie miłego czekania życząc Tobie Odpowiedz Link
izis52 Re: Częstochowskie rymy 25.04.09, 10:48 Coś dla aktualnych i przyszłych emerytów z życzeniami miłego dnia. Dzień dziś jak codzień, choć "łykendowy" Spacer, ogródek, wszak ruch taki zdrowy. Pokus masz wiele, tylko czy napewno ? Nuda w mieszkaniu, chwasty w ogrodzie, gril, przyjaciele, czy będzie słodziej ? Media wmawiają: człowieku bądź szczęśliwy żyj godnie, pogodnie, zasługujesz na to i owo. Władza cię wspiera w każdy sposób możliwy. Chciałbym polecieć do Amazonii lub na Antyle, Listonosz przyniósł jednak nie tyle... Wzrok mnie zawodzi, wspierania nie widzę, słowo. Usiądę na na ławeczce, do słońca twarz, sąsiadka do mnie woła: ty to dobrze masz... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 25.04.09, 20:25 W ogrodzie już stoi rozpostarta altana W stawie żaby rechoczą wąż sunie wśród trawy Konik polny prostuje zesztywniałe stawy Płatki bielą się cudnie na konarach drzew Nawet dudek przyleciał z odległej krainy Och chciałoby się zawołać :jak kocham dziewczyny Takie wiosenne bardziej zielone w miłości Z tęsknotą wpatrzone w moje stare kości Ach jak dobrze pomarzyć skoro jeszcze nie dziś Usiąść mi nie jest dane na dobre w altanie I słuchać skowronka co wieczorem kwili Jak ja niegdyś składałem słowa dla was mili Dziś przyjdzie mi się zadowolić zwrotką Kończącą się tęsknotą za chwilą tą słodką . Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 03.07.09, 22:32 Tak nas dziś wspomagała Częstochowa, że może jutro tu na piśmie mowa? Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 04.07.09, 11:26 Z Częstochowy mój praprapra pochodził to historia niezmiernie ciekawa graf tamtejszy z guwernantka go spłodził Janem nazwał i ziemie mu nadał. Jan ów synów miał ponoć siedmioro ziemie dzielił, rodzina biedniała i tak dziadek za chlebem wyruszył jego domem Warszawa się stała. Odpowiedz Link
super222 Re: Częstochowskie rymy 04.07.09, 16:34 Poproszę panie o definicję pojęcia: Częstochowskie rymy Mam watpliwości: -dlaczego przymiotnik *z dużej litery*? -jakaś specjalna składnia rymu? Co ma piernik do wiatraka? Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 04.07.09, 17:16 pl.wikipedia.org/wiki/Rym_cz%C4%99stochowski Nie wierzę Super, że nie wiesz o tym A dużą literą przymiotnik "częstochowskie" jest napisany w tytule, jako pierwsze słowo zdania. Mogłam napisać "Rymy częstochowskie", ale chciałam dać nacisk na rodzaj rymów przez nas uskutecznianych _____________________________________________________________ Myślisz, że możesz wszystko? Trzaśnij obrotowymi drzwiami!! Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 04.07.09, 18:26 "świadczy o niskim kunszcie autora" też coś ale jest lekki, łatwy i przyjemny, rym znaczy a o to raczej chodzi , przynajmniej mnie .Cóż jedni wola Rubika inni Pendereckiego mimo,ze ten ostatni strawniejszy ponoć sie zrobił. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 04.07.09, 18:34 Ja też kocham te rymy, ale tylko w zabawie. Nie mam pretensji do kunsztu Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 05.07.09, 09:33 Ach, witajcie moi drodzy..... trzymajcie nerwy na wodzy bo pogoda znów burzowa, doszła nawet do Chorzowa. Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Częstochowskie rymy 05.07.09, 23:18 Rymy częstochowskie czasem śmieszne, czasem gorzkie mnie się podobają do zabawy pretekst dają. Niech mi ten wybaczy, kto myśli inaczej. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 05.07.09, 23:31 A którzby nie chciał wybaczyć, nie chciał cudami się raczyć? Ponoć na bezrybiu i rak ryba, więc myślę, ze tak trzymać.....chyba A teraz dobranoc głośne, sny mnie napadły nieznośne. Tak więc buźka i papatki i koniec na dzisiaj gadki. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 11.07.09, 22:32 Na dzisiaj czy na dni wiele a może tak na niedzielę rymy uśpione obudzić i do roboty pobudzić. pogoda ciągle burzowa czyli inaczej trunkowa wiadomo o wierszyk prosi aby toaścik wznosić może bys Natlo miła jednak się obudziła i....działalność wznowiła!!! Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 11.07.09, 22:50 Ależ ja ciągle ją wznawiam i do pisania namawiam. A spać już dziesiaj muszę, bo jutro się ruszę. Więc bywaj miła Misiu; niech Ci sie przyślni pysiu kogoś bardzo kochanego....i do zobaczenia miłego. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 21:11 Dzisiaj same ważne sprawy , poruszane były wiec na wieczór dla odmiany , może o czymś innym. O Mazurach, które przecież są już dziś w finale cudów świata, no i oby poszły jeszcze dalej. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 21:23 Myślisz że piramidę przebiją I się wysoko wybiją? Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 21:36 Alez owszem , czemu nie Każdy wodniak o tym wie!!! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 21:51 Ciężkim butem zniszczą wszystko Zakupkają , zasiusiają no i będzie bardzo ślisko Wiosło slizgać też się będzie Co nas czeka ślisko wszędzie Zaraz pingwin tutaj zleci z czego się będą cieszyć dzieci Kiedy boćka nie zobaczą Jakże one się popłaczą Odpowiedz Link
izis52 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 21:56 Nie zadepczą mazurską ziemię naszą, skutecznie komary ich wystraszą. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 22:21 Obok rogów jelenia Lesniczy krzyknie koniec palenia Panie niech krew swą szykują Bo komary zapanują Już krwiopijce przybywają I krew całą wysysają Z tychże słodkich połowic Lecz już rymu ja nie łapię Bo mnie stado owinęło I ssa równo od paluszków Od koniuszków Przec że musze rymu szukac aby skończyć to pisanie zaraz zacznę ja chrapanie Żegnam miłe towarzystwo Czuj duch woła wam sagiątko Obzykane przez rój straszny Idę kłaść się w pokój własny Odpowiedz Link
anoagata Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 21:58 Szefie powiało chłodem ja tam jestem z Mazur ale nie jestem waleczna,oj bedzie co bedzie jestem za górami niż za wodą Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 22:08 Na Mazurach górek wiele Są jak dobre polskie ziele Ania szusa z takiej zrobi Niczym Obi Wan Kenobi Już na dole się pozbiera Ruszy w stronę swej rabatki Podlać piekne swoje kwiatki O pietruszce nie zapomni Bo sołtysa ukryć zda się Kiedy ona na tarasie Przygotuje małe ptasie Kwa kwa mówić będą dziś buraczki kiedy kaczka wyjdzie z paczki Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 22:15 Senność jakoś mnie nachodzi jutro o tym pomówimy i o kaczkach i o górkach rymami się pobawimy. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 22:24 Mądre słowa ma acanko Tedy szykuj Ty ubranko By pod kołdrą sen zagarniać Od rzeczywistości powolutku się uwalniać Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 23:08 Ostatkiem woli przybiegłam, bo dzień miałam rodem z piekła. Cóż ja widze? Wątek miły bratnie dusze podnosiły, walcząc słowem, robiąc czary wspomagane przez komary, rozmarzone latem miłym gniazko tu sobie uwiły Więc dla Miśki fraszkę skrobne, bo mieszkanko robi modne, wszystko dla swej kociej zgrai. Nawet na noc wdziewa sari, aby Miki, Czarek, Nina nie poleżli do komina. Ach i został jeszcze Wacek.... No i masz Ty Babo placek! Na Miśkę Na miejscu pierwszym zawsze, wszędzie koty a pewnie potem mężowskie podloty. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 09:48 Coś ty sobie Natlo miła po nocy wyobraziła Ja, przykładna , zgodna zona w męża na wieki wpatrzona Koty mamy do kochania, do miziania, podziwiania oboje je tak kochamy, że dlatego 4 mamy. Wszystkie są odratowane przez małżonka odchuchane odkarmione, wypieszczone w kocie miski zamienione. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 11:49 Dobrze, że sprostowałaś, napisałaś jak chciałaś prawdę zapewne obiektywną. A grupę kocią masz aktywną. 2 pary. Będą młode? Idę gotować wode, Na ryż dla biednego Topa, bo z brzuszka leci mu "ropa". Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 12:41 Młode ale o seksie nie myślą, tak jakoś u weta wyszło uciech tych pozbawione w nas są zapatrzone. Topowi życzymy smacznego przy konsumpcji ryżu tego. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 14:44 Top dziś linii nabiera, nic jeść nie chce, cholera! Ja za to noc odsypiam. A co robisz dziś? Ty! tam!. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 16:32 Dalej składamy regały bo książek tysiące mamy oszklone będą witryny kurzu ani drobiny na telewizor czekamy i mocno narzekamy bo już zapłacony a nie dostarczony Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 16:48 Acha, to dalej szalejesz po domu mam nadzieję, nie wadząc nikomu. Zazdroszczę tych witryn odkurzonych bo też tysiące mam w domu "onych". Zalegają w regałach pokryte pyłem więc na ogół przechodzę koło nich tyłem. Niech se kurz leży, niech ma wakacje. Jak myslisz? Czy ja aby mam rację? Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 17:05 Dwie szkoły znamy w tym względzie odkurzamy albo jakoś to będzie gdzie racja???pytanie trudne i wcale nie jest nudne bo można snuć wywody na temat roztoczy "urody" Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 17:13 No coś Ty, jakie roztocza! Bierzesz mikroskop i patrzysz na kartek pionowych zbocza? No dobra, sumienie mnie gryzie! Powinnam sprzątać ile tylko wlizie, lecz nie mam ochoty na takie roboty. Wszystko przede mną i pozdrów koty. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 17:27 Sprzątanie nudna robota przyjemniej pogłaskać kota poleżeć, książkę poczytać o dobrą pomoc popytać. Kawki się napić, herbatki na plotki pójść do sąsiadki i wrócić już na gotowe lśniące i prawie jak nowe. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 18:08 Na Rancho patrzę właśnie, NIECH ROBOTĘ PIORUN TRZAŚNIE Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 18:30 Niech trzaśnie proszę niech trzaśnie bo duszno zrobiło się właśnie i parno,deszczu potrzeba niech trzaśnie piorun z nieba. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 18:39 I tak przez całe lato bedziemy niebo prosić, bo jakoś te upały musimy przecież znosić. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 18:47 Co do Rancha zgoda problem to....pogoda modlić się dobra rada tylko czy wypada a może każdy jak stoi do Radyja zadzwoni oni tam bliżej nieba do nich zwrócić się trzeba. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 18:56 Rany Julek, zwariowałaś? Na manowce zwieść mnie chciałaś? Już upałów wolę znój niż ....................... (skończyć już nie moge, bo z bliska poznam togę). Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 19:52 Do pana Boga najlepsza przez Rydzyka droga przynajmniej tak uważa część narodu nam wraża czy za to też grozi toga???/ boję się olaboga Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 22:56 Tą drogą iść nie będem, lepiej pod płotem zasiędem! Z tej strony mi toga nie grozi, lecz pewna mysl mi mózg mrozi..... Co będzie ze mną niebogą, gdy berety bedą szły drogą? Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 23.07.09, 17:11 Dróg w życiu mamy wiele te trudne i na niedzielę którędy chodzą mohery nie wiem do jasnej...., wiec dróg raczej lepiej unikać leżaczek nad rzeczką postawić łyk piwka, dobra książeczka pozwólmy im samym się bawić. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 23.07.09, 23:19 Zmienie już temat, bo nudny. Świat dookoła tak cudny, żal sobie zawracać głowę Imperium. Palne więc mowę: Do tyłu okrutnie jestem. Kliknełam dziś jednym gestem sprawdzając dokąd to jadą rodzime *gwiazdy*.Czy kładą się może na plaży w Łebie, czy szczęścia szukają w niebie. Cóż wyszło? Problem malutki, (musiałam napić się wódki), *gwiazd* naszych nie znam zupełnie i wstyd mi jest niepomiernie. Rozpoznałam jedną, może dwie, reszta "Gwiazd" (przez duże "g"?) nieznana mi w większości jest. Nie wyszedł dzisiaj mi ten test. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 24.07.09, 12:17 "Gwiazdy "to umowna sprawa w sumie niezła z tym zabawa dzisiaj świeci, jutro zleci wiedzą o tym nawet dzieci. Zapamiętać ich nazwisko lub przynajmniej poznać z "pyska" to jest trudno niesłychanie starczy chyba patrzeć na nie. Odpowiedz Link
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 18:35 Na Rancho patrzę właśnie, > NIECH ROBOTĘ PIORUN TRZAŚNIE [/b] Ranczo to serial wspaniały Reszta - to same chały !!! Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 22.07.09, 18:43 Bardzo mi ten serial chwalono, więc wlazłam na projekcji łono. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 21.07.09, 22:02 Piękna, mazurska przyroda przetrwa wszystko,straszyć szkoda ktoś już tak raz, rzekł do mas nie będzie was, będzie las. I bociek jak zawsze nadleci nie bójta się dzieci!!! Odpowiedz Link
izis52 Re: Częstochowskie rymy 24.07.09, 18:05 Jeszcze minutkę i chwileczkę, też zaczaiłam się troszeczkę. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 24.07.09, 18:22 Czy zza krzaczka brwi wyściubiasz pilnie Słuchając jak młodzież łupucupuje przymilnie? Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 24.07.09, 18:28 Łubudubu, łubudubu, tak sie bawi młodzież ludu Izis biedna w miaso gna, tylko czy jej coś to da? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 24.07.09, 18:48 Oczywista, oczywista Tam na łonie tańczy twista Młodzież co swe tony ma W mieście spokój jest acha Odpowiedz Link
izis52 Re: Częstochowskie rymy 24.07.09, 19:52 Chwilę temu przyjechała znienacka - dyskoteka, Powiadomiona chyba przez bliższego im człowieka. Chłopcy z odznaką coś pisali, coś deliberowali, A młodzi przynajmniej na chwilę dudnić przestali. Grlują już tylko z patriotyczno-ludowymi śpiewami, Da się to u mnie jakoś zdzierżyć, bo za drzewami. Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 03.08.09, 21:07 W cichy wieczór sierpniowy, po kielich sięgam wina pytacie jaka przyczyna??? Ot z prostej radości życia, mam dziś potrzebę wypicia i podzielenia się z Wami pewnymi przemyśleniami. Że wieczór jeszcze młody, ze wino dodaje urody. Że bawmy się póki możemy zanim strudzeni zaśniemy. Pierwsza więc toast wznoszę i o następne proszę!!! "Za Putina w ...głębinach nieżle tam sobie poczynał" Odpowiedz Link
izis52 Re: Częstochowskie rymy 04.08.09, 18:12 Żarcik pikantny lub coś głupiego zrobić ot tak, człowiek sobie życzy. Czy wiecznie ma robić coś mądrego ? Po co, tak wiele w mądrości goryczy. Odpowiedz Link
natla Re: Częstochowskie rymy 05.08.09, 08:26 Wątek ten najlepszym dowodem, ze my zupełnie mimochodem, robimy też różne głupotki, uskuteczniając wesołe "godki". ps. po śląsku godka = rozmowa Odpowiedz Link
misia007 Re: Częstochowskie rymy 08.08.09, 16:55 Wracaj drogi nasz adminie Mickiewiczem Cię wołamy na frasunek dobry trunek wszystkie się po upijamy. Z żalu,złości, ciekawości dokąd wiatry cię zagnały my tu wszystkie jak sieroty opuszczone wciąż czekamy. . Odpowiedz Link
izis52 Re: Wołanie dziewczyn 08.08.09, 20:16 Słuchaj nasz Adminie; nie, on nie słucha ? Czyż zaniemogła ta...osoba głucha ? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Częstochowskie rymy 10.08.09, 16:10 anoagata napisała: > Otwiera babka chlebak a tam bułki!! He?? co to ma być? bardzo smieszne Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Częstochowskie rymy 10.08.09, 16:21 Tak pędziłem tak leciałem Aż kabelek ja przerwałem Teraz łączę go powoli By tu z wami poswawolić Odpowiedz Link
izis52 Re: Na wczorajszą 11.08.09, 21:44 Swawoli było u nas do woli; Raptem ktoś się wkrochmolił. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Na wczorajszą 11.08.09, 22:02 Jak się wypłucze To się wykrochmali I na sznurku wisząc Krochmal się utrwali Odpowiedz Link
regine Re: Na dzisiejszą nutę 11.08.09, 22:19 Towarzystwo na Forum, Choć sztywne od krochmali, Nie używa słow brzydkich No i to się chwali. ____________________________________________________ ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~ Vittorio Alferi Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Na dzisiejszą nutę 11.08.09, 22:27 Ależ tak oczywiście Dzis suszymy słowa nasze Jutro je skruszymy w pył Po to by na forum żył Elegancki estetyczny wprost bajeczny i liryczny nastrój nasz Odpowiedz Link