Rozmowy Iskające ,to termin z "Nagiej Małpy" Desmonda Morrisa.Analizował
zachowania człowieka (nagiej małpy)i porównywał nasze obyczaje z "małpimi",
i znajdował interesujace przzełozenia z małpiego na ludzkie .Wzajemne iskanie
sie małp (nie musza miec do tego pcheł!) jest
oznaka ,akceptacji,przyjażni ,wzajemnego lubienia sie ..iskaja sie na zmiane
jedna druga i bardzo sa wtedy zadowolone i czuja sie bezpieczne .Morris
uważał ,ze taka funkcje spełniaja niektóre ludzkie zachowania ,a konkretnie
niektóre rozmowy ,które nie służa wcale żadnej informacji ale wzajemnemu
pokazaniu ,ze sie nie jest wrogiem ,ze sie kogos lubi ,że moze sie w naszej
obecności czuc bezpiecznie.....Przykładem takich rozmów sa rozmowy o
pogodzie ...nie mamy nic do powiedzenia ,ale chcemy okazac osobie czasem
obcej ,w windzie że może sie czuc przy nas miło ,i oczekujemy ,ze i ona nas o
tym upewni......I zaczynamy-"Ale ochłodziło sie dzisiaj! Aha ..rano na
termometrze...itd. itp.......usmiechamy sie i rozchodzimy na dwie strony
zadowoleni z "rozmowy" Takie zachowania nazwał on "rozmowy iskające" i
twierdził ,ze sa nam potrzebne aby rozrózniac przyjaciół i wrogów. Piszę to a
propos' "spamerskiego " pisania i dyskusji wokół tego .Otóz i ja uwazam ,ze
nasze rozmowy na forum wcale nie tylko służa informacji -co,kto,kiedy ..ale
sa też takimi miłymi dotknieciami słowem ,i wiekszośc z nas jakos to czuje i
rozumie ,ze nawet zwykłe " OOOO! " dorzucone do wątku to takie miłe
podrapanie za uszkami internautki .Więc ,bez kompleksów zabierjmy sie do
gadania o niczym bo to NIC jest dla nas miłe i ważne! Howg! PS i podrapuję
forumianki po brzuszkach
* nigdy nic nie wiadomo

**