Dodaj do ulubionych

4 czerwca 18 lat temu

04.06.07, 08:11
były wybory i nastąpiła wielka zmiana. Solidarność zmieniła na stanowiskach PZPR-owców
Czy zmieniło się dużo? I tak i nie.
Czy jesteśmy zadowoleni? I tak i nie.
Nadal istnieje podział na my i oni.
A tak wygląda Polska po 18 latach wolności
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4199387.html
Czy to nam coś przypomina? Pewnie tak
Ja myślałam, że władzę będziemy mieli mądrzejsza, a jednak karuzela stanowisk trwa nadal i czuję się zawiedziona
Obserwuj wątek
    • natla Re: 4 czerwca 18 lat temu 04.06.07, 20:11
      Właściwie w tym "i tak i nie" jest wszystko....ze wskazaniem na NIE. Ja tylko
      mam nadzieję, ze kiedyś zapanuje ta prawdziwa demokracja, z ludzkim
      kapitalizmem.....ale....czy on w ogóle może być ludzki?
      • czarny.humor Re: 4 czerwca 18 lat temu 04.06.07, 20:33
        Była wtedy radość, ale były tez obawy.

        Ale chyba nikt jednak nie obawiał się tylu idiotyzmów po tej właśnie stronie!


        smile))
        • natla Re: 4 czerwca 18 lat temu 04.06.07, 21:32
          Nawet nie potrafiłabym sobie tego wyobrazić. Wtedy nie było "wzorców" głupoty,
          niekompetencji władzy, co nie znaczy, że nie mieli też za uszami.....
          • regine Re: 4 czerwca 18 lat temu 04.06.07, 22:02
            A ja nigdy, tak jak i w prywatnym życiu, pełna niepewności, nie miałam złudzeń,
            że cokolwiek się zmieni. Nie, nie jestem prorokiem, tylko takim cichym
            obserwatorem, wszystkiego co dzieje się wokół mnie. Niezbyt często zabieram
            głos, trawię wszystko w sobie.
            Pamiętam swoją koleżankę z pracy. Nigdy jej nie zapomnę. Należałała do PZPR (ja
            tylko do ZZ Pracowników Służby Zdrowia), skończyła Uniwerytet Marksistowsko-
            Leninowski, działaczka partyjna całą gębą była. Nastały czasy "Solidarności",
            strajki, protesty. Więcej wiedziałam o tym z TV jak z życia codziennego. No i
            pewnego dnia, wchodzę do pracy, ubieram biały fartuch, a moja Stasia, biegnie
            do mnie z biało-czerwoną kokardką i odznaką z napisem "SOLIDARNOŚĆ", bo
            bierzemy udział w strajku...??? Stałam osłupiała, zdziwienie wielkie było
            wypisane na mojej twarzy wówczas.
            Moja koleżananka z działaczki, czynnej, aktywnej w PZPR, działa od tygodnia
            w "Solidarności", jest przewodniczącą w naszym zakładzie (18 osobowym) ????
            ONIEMIAŁAM. Gdzie ja byłam do tej pory, z kim ja pracuję ????
            Nigdy nie chodziła do kościoła, potem zawsze już była tuż przed ołtarzem i tuż
            za księdzem. Ironia...Ilu takich faryzeuszy było...Ilu do dziś jest jeszcze na
            stanowiskach ?
            Od tamtego czasu, gdy widziałam na własne oczy co i kto robił, jak potrafił w
            przeciągu kilku dni, przenicować swoje poglądy, w nic już nie wierzyłam. Nigdy
            nie wierzyłam w PZPR, nie wierzyłam też w szumne hasła solidarnościowe. Nie
            wierzę w naszą demokrację i nie wierzę już w nic. Wiary w Boga tylko
            nikt nie jest mi w stanie odebrać i zachwiać.
            No i taki miałam "wzorzec" i jak tu teraz w cokolwiek wierzyć i komukolwiek ?
            Przepraszam, może nie na temat, może z błędami, może chaotycznie to opisałam.
            Ale boli bardzo dobro mego kraju....sad((
            -----------------------------------------------------
            ~~Gdy nie masz nic do ofiarowania, ofiaruj uśmiech ~~

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka