Dodaj do ulubionych

"Zakład..."

02.11.07, 17:39

Drogie Panie,
Ponieważ Tofice szkoda czasu na dyskusję ze mną, co i bardzo dobrze, albowiem
szkoda też zdrowia Tofiki, zatem ja sobie pozwolę na monolog, a jeśli któraś z
Pań zechce się włączyć, wówczas będzie mi bardzo miło i monolog przemieni się
w dialog - daj Boże - konstruktywny, z pożytkiem zarówno dla nas jak i dla Tofiki.
Tofika mi ani swat, ani brat, ani w ogóle cokolwiek innego.

Zdumiewa mnie jednak stanowisko ogółu wobec jej napastliwych postów pod
adresem coraz szerszego kręgu Forumowiczow. Nie wiem, czy obchodząc ją dużym
łukiem lub ignorując jej posty, boicie się jej, czy też popieracie taki sposób
zachowania?
Do pewnego momentu sama byłam przekonana, że ignorowanie jest najlepszym
sposobem na uspokojenie, tymczasem okazuje się, że licho nie śpi, a Tofika
nadal fika i ciągle czuwa, i jako "lucjona" czy jakaś inna, w każdej chwili
gotowa jest, niczym tygrysica, zaatakować wyimaginowanego napastnika, rzucając
na oślep oskarżeniami i wrzeszcząc na każdego, kto się jej pod rękę podwinie.
Walczy w obronie własnej z demonami, hakami, urojonymi przykrościami,
powieszonymi psami,..
Jasne, że wszyscy uciekają gdzie pieprz rośnie, ale niektórzy podpowiadają:
"trzymaj się toficzko", czym utwierdzają biedną Tofikę w słuszności jej walki
z nieistniejącymi napastnikami.

Wg mnie to jest nie fair, doprawdy.

Czy Wy naprawdę dobrze życzycie Tofice?

Dlaczego nikt nie ma odwagi powiedzieć głośno, że ona rzuca się jak
przysłowiowa wesz na ogonie, wymyślając przy okazji jakieś niestworzone bzdury
i wszystkich obrażając?
Tofika utrzymuje, że jest osobą chorą, bardzo chorą, o ile dobrze zrozumiałam
- stojącą nad grobem. Jest mi ogromnie przykro i mocno żal, i właśnie w trosce
o jej zdrowie uważam, że utwierdzanie jej w tym jej dziwnym szaleństwie jest
nie fair, że ci, którzy ją wspierają słodkimi słówkami, czynią największą krzywdę.

Uzależnienie od kompa, lekarstw i in., razem czy osobno, nie sprzyjają
zdrowieniu delikatnej subtelności, a ona potrzebuje spokoju zarówno
wewnętrznego jak i zewnętrznego.

I przyznajcie w końcu, że rzeczywiście wszyscy wyrządzamy Tofice krzywdę
obchodząc się z nią jak z...no...obchodząc ją dużym łukiem. Wszyscy, tzn.
także ci, którzy mówią jej "trzymaj się ", "jestem z tobą" i takie tam.

Przecież nie jesteśmy w Indiach, a ona nie jest świętą krową.

Wszyscy swoją postawą traktują Tofikę jakby była infantylną, rozhisteryzowaną
furiatką o wybujałym egocentryzmie z urojoną manią prześladowczą.

Pomóżmy jej zrozumieć, ze kochać życie, to znaczy widzieć w ludziach dobro, a
nie dopatrywać się nieprzychylności oraz zła.
Nie pozwólmy i nie przyzwalajmy, by w poczynaniach bliźniego doszukiwała się
wyłącznie złej woli i podejrzewała go o najgorsze. Im gorsze - tym w jej
mniemaniu większa z niej realistka. A przecież nikomu źle nie życzymy, a
już na pewno nie schorowanej osobie.

Ja osobiście wierzę w dobroć człowieka.

A to, że sobie szczerze pogadamy i zwrócimy uwagę na to, czy na tamto, nie
jest przecież jeszcze zbrodnią tylko właśnie dowodem szczerej życzliwości!

Polecam pod rozwagę "zakład Kołakowskiego ".
Obserwuj wątek
    • natla Re: "Zakład..." 02.11.07, 18:53
      Filomeno, przesadzasz. Tofice nie mozna pomóc na forum, Tofika nie
      przyjmuje pomocy, choc wprost miedzy wierszami krzyczy o nią. Łuk
      jest jedynym wyjsciem, bo ona nie przyjmuje żadnych argumentów.
      Dyskusja też jest niemozliwa, bo przeradza sie w "pyskówke". Po
      prostu Tofika nie widzi, jak wiele osób chce jej pomóc i robi
      wszystko, żeby sie do niej zniechecić. Szkoda, bo to nasza Tofika.
      • filomena1 Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:09
        Natlo. uważam, że banowanie tofiki marinki lucjony nie ma sensu, w każdej
        chwili może sie zalogować jako np OO7.
        • natla Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:30
          Wiem, ale wierzę, że jednak tego nie zrobi.....nikt nie chce, żeby
          jej nie było, tylko żeby wróciła, jak będzie Tofiką sprzed 2 lat.
          Może naiwna jestem, ale tak myśle i ciągle nie banuję do końca.
        • lucjona Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:34
          mylicie sie i to bardzo,
          juz ani fil....ktora ze mnie drrwila!!!!!!!!!!!!!!!!
          gdy mnie zabanowala adminka,,, !!!!!
          a teraz!!!!
          wezcie zajmijcie sie soba...ok?
          NATLUS KOCHANA<<< nie oczerniaj mnie kolejny raz! bardzo CIEBIE
          prosze!
          gdybys jako adminka chciala mi pomoc..... to ..pomoglabys,ale ty pod
          wplywem kolezanwk..zrobilas ze mnie smiecia-----wymiotlas i blo wam
          fajnie.... pod ..przyrzeczeniem moge przyznac!!!!!!!!!!!!
          gdyby ze mnie nie drwila FIL!!!!!!!!!!a zaraz nizej delwa pod jej
          wpisem... nie pojawilabym sie wcale.... ja was czy mnie wy
          zabanowanej czepnelyscie sie?!dajcie mi juz spoko... fil.... niech
          szczsliwie filuje, NAtlus TOBIEBBBBBBBB dziekuje... nie martwcie sie
          ze do WAS na forum wroce!!!!!!!!jedni odchodza cichutko...jak
          August!-cuitke ..powalczyl i powiedzial WAM................
          eksperymentujcie!~ale nie na mnie!!!!!!!!!!!!!
          a Ania-------dobra dziewczyna z Chicago?
          gdzie? komu zawdzieczamy?
          badzcie soba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          badzcie... dajcie mi swiety spokoj.......... nie bedziecie o mnie
          ani martwic ani tesknic!WIEM!!!!!!!!!!!!! meilu to dostalam... wiem!
          wasza sprawa//// mozsz fil????????????????
          nie rozmyslac o mnie? i zajac swoimi osobistymi sprawami?
          koniec...kobieto ty nie masz osobistych wazniejszych spraw?
          pomoz ... na forum..tym ..ale nie mi!!ja wcale o nic cie nie
          prosze.tylko zostaw!!!! mnie i juz... nie wejde NATLUS NA
          FORUM!!!!!!!!!!!nie boj sie o nic! mam
          WLASNIE MAM HONOR! MOJ HARCERSKI!
          smieciem nie jestem!ze........
          no wroci... tak! po zabanowaniu wroci....
          i niby kim mialabym byc?kim???????????????????????????????
          FIL CI opowie...ja nie!
      • del.wa.57 Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:27
        Myślę,ze wyrzadzamy Jej wielka krzywdę,godząc się
        na ''łapanie''ciosów czy robienie uników i tu zgadzam się
        Fil,próbowaliśmy pomóc,potem milczeć,omijać i co?
        Wszystko obraca się przeciwko nam cokolwiek powiesz,napiszesz....
        Nasza adminka to dobry,wyrozumiały i tolerancyjny
        człowiek,zabanowanie Tofiki napewno nie przyszło Jej łatwo,Tofika
        jest tu od początku(chyba)ale będzie musiała zrobic to
        ponownie,przepraszam,ale ja nie mogę już słuchać,czytać''gorzkich
        żali'' Tofiki,osoby podobno bardzo chorej,dlaczego podobno? gdybym
        była tak bardzo chora ceniłabym sobie nade wszystko spokój,
        ciszę,rodzine,przyjacół,znajomych itd.My nie jesteśmy w stanie pomóc
        Tofice,próbowaliśmy to jak mówienie do przysłowiowego obrazu.
        Wchodząc na forum mam ochote popisać z ludzmi,poogladać ciekawe
        fotki czy posiedzieć w gawiarence przy kominku,ostatnio wchodze na
        forum i co? oczywiście Tofika z żalami i wiecznymi pretensjami nie
        wiadomo o co,pytam ile można? jak długo jeszcze?...wychodze z forum
        i nie mam ochoty tam wracać.
        A tak lubię to nasze forum,ale ostatnio coraz mniej.
        • natla Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:34
          I mysle, a właściwie wiem Filomeno, że tym co napisała Delwa,
          podpisałoby się wiele osób. Każdy kij ma 2 końce.
          • ovaka Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:46
            no cóz, ja unikam "sprawy Tofiki" bo wyraznie widze że jest to
            jakas choroba, jakas bardzo trudna sytuacja psychiczna , zupełnie
            rozpaczliwy chwilowy (?) brak kontroli.Ja siedze spokojna i zdrowa
            (chwilowo?) przy kompie , i uwazam że naprawde stac mnie na
            wyrozumiałośc w takiej sytuacji, prawda ze przykrej dla wszystkich,
            ale przeciez i tak nam jest łatwiej niz jej tam gdzieś gdzie
            przezywa to wszystko w realu.Wiec zdrowy powinien zrozumiec
            chorego, silniejszy słabsego..itd.Ale moze mnie łatwiej być
            wyrozumiała , bo mnie osobiscie Tofika nie zaczepia, a was moze
            dodatkowo nęka w poczcie ..czy jakos inaczej.Nic tu niemozna
            zrobic , a nawet w realu , gdy widze kogos w rozpaczliwym
            psychicznym w chaosie staram sie nie za bardzo oceniac , bo nie
            znam wszystkich ukrytych przedemna spraw..może ja w czyjejs
            sytuacji byłabym jeszcze gorsza..tak sobie mówie i staram sie
            zachowac zyczliwość.|Staram sie ...nie mówie ze mi sie to zawsze
            udaje.Tez mnie meczy ta sytuacja i przykro na forum
            wchodzic ..czytac ...miejmy nadzieje że tofika jakos oprzytomnieje
            i ujrzy ze nie ma tutaj wrogów i nigdy ich nie miała..no moze poza
            ta złośliwa i małostkowa "orzechową" która mnie zniesmaczyła -
            kimkolwiek była -wstyd!
            • lucjona Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:57
              ovaka,,,,,,,,,
              BBBBB CO PRZEPRASZAM! CO TY MOWISZ, PRZYSLALAS MI ty ZYCZONKA ...A
              TERZ NIE MOGE UWIERZYC CO PISZESZ O MNIE TU?
              boze NAJDROZSZY...DO NIKOGO NIE ODEZWALAM NA POCZTE, OPROCZ SAGI,,BO
              MNIE O COS ZAPYTAL_______dajcie mi juz SPOKOJ!!!!!!!!!!!!!!!!
              ZAJMIJCIE SIE SOBA! OK? BADZCIE WSPANIALI I WYROZUMIALI,,BO TO forum
              mnie chce zniszczyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              calkowiecie.... O CO wam chodzi>>>>PA CALUSKI WIRTUALNYM
              PRZYJACIOLOM... MAM TAKICH ...MAMsmile
        • lucjona Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:35
          HELENKO>>>>
          zajmij sie soba ok? dobrze juz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • lucjona Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:41
            HELENKO KOCHANA!
            • lucjona Re: "Zakład..." 02.11.07, 20:48
              helenko, JA CITAK ZAUFALAM BEZGRAICZNIE!
              JACI TAK POWIEDZIALAM JAK SIOSTRZE WIELE SPRAW... a TY MI W NOC dnia
              NAUCZYCIELA ... NIE POWIEM---WSTYDZE ZA CIEBIE JAK MNIE NAZWALAS....
              USOKUJCIE SIE JUZ!!!!!!!!!!A FIL..........
              BBBBBBBBBBBBBBBBBB DZIEKUJE,ZE SPECJALNY WATEK MI ZALOZYLA!
              SKRZYWDZILYSVIE MNIE POTWORNIE.. I JESZCZE?
              USPRAWIEDLIWIACIE? NAFORUM,ZE TO JA ///
              HELENKO..BBBB CI DZIEKUJE ZE NAZWALAS MNIE PSYCHICZNA!
              TAK DOROSLI LUDZIE NIE POSTEPUJA....
              RENI WOLNO NA MNIE W DNIU NAUCZYCIELA KRZYCZEC? MI TEZ OSATATNI RAZ!
              JA NAPRAWDE PORADZE BEZ WASZYCH WYZWISK I KRZYWD.... I NIE MOWIE JUZ
              NIC.... banuj licjone natlus???ok>>>> i nigdy nie bede
              trolllem!!!!!!!!!!!!
    • filomena1 Re: "Zakład..."> Polecam "zakład Kołakowskiego" 03.11.07, 09:52
      Dla wyjaśnienia.
      Zakład Pascala . to zakład z Bogiem, a zakład kołakowskiego to zakład z człowiem,
      ale ja zawsze "a priori" zakładam dobroć i życzliwość . Dawniej nazywano to
      naiwnościa młodzieńczą. Potem nadmierną ufnościa wobec każdej spotkanej osoby. A
      teraz zakładem Kołakowskiego.
      Rzepa i Tygodnik powszechny opublikowały wywiad z okazji 80 urodzin
      Kołakowskiego. Ktory teraz uchodzi za filozofa katolickiego.
      • filomena1 Re: "Zakład..."> Polecam "zakład Kołakowskie 03.11.07, 09:55
        ... z człowiekiem,,,, ach ten chochlik psotnik, połyka moje literki.
        nie rozumiem . hihihihi wink))
        • natla Re: "Zakład..."> Polecam "zakład Kołakowskie 03.11.07, 09:57
          No, Zezłolik, to złośliwe bydlątko. smile
          A Kołakowskiego poszukam , bo chyba mam w bibliotece.
          • ovaka Re: "Zakład..."> Polecam "zakład Kołakowskie 03.11.07, 10:22
            nnooo, uchodzi za "katolickiego" mniej wiecej w tym sensie ze
            docenia znaczenie i role religii, szczególnie zas chcrzescijańskiej
            z tymi elementami humanistycznymi ,natomiast nie, co do dyskusji
            o "istnieniu Boga"
            • ovaka przykazania Szczęsliwego człowieka- Kołakowskiego 03.11.07, 10:27
              Przykazania Leszka Kołakowskiego.

              PO PIERWSZE PRZYJACIELE.
              A POZA TYM:
              CHCIEĆ NIEZBYT WIELE.
              WYZWOLIĆ SIĘ Z KULTU MŁODOŚCI.
              CIESZYĆ SIĘ PIĘKNEM.
              NIE DBAĆ O SŁAWĘ.
              WYZBYĆ SIĘ POŻĄDLIWOŚCI.
              NIE MIEĆ PRETENSJI DO SWIATA.
              MIERZYĆ SIEBIE SWOJĄ WŁASNĄ MIARĄ.
              ZROZUMIEĆ SWÓJ ŚWIAT.
              NIE POUCZAĆ.
              IŚĆ NA KOMPROMISY ZE SOBA I ZE ŚWIATEM.
              GODZIĆ SIĘ NA MIERNOTĘ ŻYCIA.
              NIE SZUKAĆ SZCZĘŚCIA.
              NIE WIERZYĆ W SPRAWIEDLIWOŚĆ ŚWIATA.
              Z ZASADY UFAĆ LUDZIOM.
              NIE SKARŻYĆ SIĘ NA ŻYCIE.
              UNIKAĆ RYGORYZMU I FUNDAMENTALIZMU.
              • ovaka a tak nawiasem mówiąc, 03.11.07, 10:44
                te przykazania pewnie powinny byc na samej górze naszego forum, i
                przymusowe byłoby codzienne czytanie.Troszke by pomogło i nam i
                innym wokół nas.Trudne to, ale ćwiczenie czyni mistrza! Może wtedy
                umrzemy lepsi i szczęsliwsi??Haha! Spróbowac mozna!Ja sie staram i
                co 30,50 raz mi sie udaje!
              • natla Re: przykazania Szczęsliwego człowieka- Kołakowsk 03.11.07, 11:27
                To mój folozof, no może nie jedyny, ale jego przykazania mi
                odpowiadają w 100%, choć z realizacją kilku punkttów mam pewne
                trudności
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: "Zakład przemienienia" 03.11.07, 14:18
      9 września obchodziliśmy VI Ogólnopolski Dzień Solidarności z
      osobami chorującymi psychicznie.
      Program Schizofrenia - Otwórzcie Drzwi ma na celu głównie
      przełamanie funkcjonujących wciąż stereotypów i pomoc rodzinom
      chorujących.
      Psychiczna choroba to wciąż temat drażliwy, wstydliwy, o którym
      lepiej nie mówić. Chorzy ukrywają chorobę przed bliskimi, przed
      znajomymi i pracodawcami. Przełamanie tych stereotypów jest bardzo
      ważne, bo bez tego funkcjonowanie chorych w środowisku będzie bardzo
      trudne.
      Strach przed chorymi wynika głównie z niewiedzy. Choroba psychiczna
      to rodzaj piętna.
      Często jeszcze spotykane słowo wariat niesie ze sobą negatywny
      ładunek emocji. Człowiek tak określany to ktoś nieprzewidywalny,
      niebezpieczny, ktoś kogo lepiej unikać..
      varius (z łaciny) oznacza inny, różny.
      A przecież każdy z nas jest inny, wręcz staramy się być
      indywidualnościami. A choroba psychiczna jest takim samych
      schorzeniem jak nadciśnienie, wrzody żołądka czy cukrzyca. Nie boimy
      się jakoś diabetyków czy ludzi po zawałach. Czas obalić dawne mity i
      w bardziej cywilizowany sposób podejść do tematu.
      W Europie Zachodniej i USA jest pod tym względem o wiele lepiej.
      Panuje tam wręcz moda na posiadanie swojego psychoanalityka czy
      psychoterapeuty. O zdrowie psychiczne dba się w taki sam sposób jak
      o poziom cholesterolu. I to jest to do czego w Polsce dążymy.
      Warto też informować, że choroby psychiczne stanowią coraz większy
      problem. Obecnie stanowią one 14 procent chorób dotykających ludzi
      na świecie. Jeśli wyłączy się jeszcze z ogółu chorób choroby zakaźne
      to odsetek ten jest jeszcze wyższy.
      To, że ktoś się izoluje, jest mało towarzyski, nie interesuje się
      życiem rodzinnym brane jest za cechy charakteru. Z czasem pojawiają
      się problemy z koncentracją, apatia, niezrozumiałe lęki, uczucie
      zagrożenia, niespokojność, problemy ze snem .
      W tym momencie trzeba już wkraczać z pomocą, bo najgorsze w tej
      chorobie jest to, że chory nie zdaje sobie sprawy ze swego stanu. A
      im wcześniej jest rozpoczęte leczenie tym większa szansa na uporanie
      się z chorobą.
      W przebiegu chorob psychicznych występują urojenia i omamy i one
      najbardziej utrudniają życie chorego. Ale stosowanie leczenia,
      głównie farmakologii pozwala na łagodzenie tych wszystkich objawów.
      Najważniejsze jest regularne zażywanie leków i stałe przebywanie pod
      kontrolą lekarza specjalisty. Ważne jest by społeczeństwo było
      dobrze wyedukowane i jeśli już nie pomagało to chociaż tolerowało
      wśród siebie innych.
      Oni są tylko chorzy i potrzebują wsparcia na każdym kroku.
      A psychiatra to lekarz, którego nie trzeba się bać.



      • p.a.d.a.l.c.o.w.a bez tytułu 03.11.07, 14:32
        Szacunek dla Fil. za jej mądry, analityczny post w temacie naszej ex-
        koleżanki forumowej.
        Szacunek dla forumowiczek za tyle cierpliwościi wytrwałości.
        Mnie na to nie stać, bo za wiele razy od tej osoby niesłusznie
        oberwałam; ja mam też skołatane zdrowie i fizyczne i psychiczne -
        przez wydażenia ostanich 5 lat.
        Jednak tym nie epatuję - a na naszym forum szukam ukojenia i
        życzliwych, mądrych osób w moim wieku.
        Cenię to forum własnie za to, że takie osoby mogłam tu znaleźć.
        Te osoby zostały już na zawsze " wpisane" w mój zyciorys i nigdy ich
        nie zapomnę. Spotkałam na tym forum tyle ciepła, życzliwości...tyle
        realnej pomocy w konkretnych sprawach...i to zmieniło diametralnie
        moje podejście do virtuala. Sama, dzięki temu forum, stałam się
        bardziej otwarta na innych i na ich problemy. Łatwiej mi było dzięki
        naszemu forum przejść przez te cholernie trudne dla mnie lata. I za
        to Wam dziękuję !!!!
    • natla Bardzo wszystkich proszę......... 03.11.07, 15:26
      .......zajmijmy się już tylko Kołakowskim i problemami związanymi z
      życiem, bez aluzji do konkretnych osób. Piszę to tylko dla porządku
      i na wszelki wypadek i.....no dla nas.
    • skrzydlate Re: "Zakład..." 03.11.07, 15:37
      przeczytałam kilka pierwszych zdań a reszte sobie odpuscilam, bo ja kochanie
      czytam i komentuje tylko to co mi sie chce i mam w nosie czyjeś lamenty jeśli i
      tak wiem ze nie znam osoby albo nie moge pomoc bo nie umiem, nie wiem i tak dalej,

      Tofika dla mnie to problem rozdmuchany a w tej chwili to co Ty robisz ja nazywam
      karmieniem trolla.. nie chodzi o to ze ona jest trollem, chodzi o pewną
      trolliczną toksyczność która sie w jej postach pojawia, im wiecej sie o tym
      trąbi i im wiecej dyskutuje tym bardziej podgrzewa sie temat. Teraz robisz to
      Ty. Moje przebogate netowe doświadczenie mowi mi ze na takie rzeczy najlepsze
      jest milczenie, kazdy troll sie udlawi samym swoim gadaniem i skonczy bez
      interlokutorów.

      szczesliwie jestem w takiej sytuacji ze netowo zjeść sie mnie nie da bo mam
      ogromny dystans do tego co tu pisze i nie identyfikuje sie z tym tu pisaniem, co
      polecam każdej zdrowej osobie, tobie tez... Tofice tez zdaje sie coś pisałam

      wart traktowac swoja tfurczość jako swoisty poligon doswiadczalny i nie brac
      sobie do serca wszystkiego za bardzo,
      z siostrzanym pozdrowieniem

      skrzydełko
      • filomena1 odp Skrzydlate 03.11.07, 16:24
        Skoro po pierwszych zdaniach odpuscilas, to szkoda., ze nie zaczelas od konca,
        od ostatnich zdan.
        Moze rzeczywiscie nalezalo zaczac od Kolakowskiego,
        szkoda "odpuszczac" to sedno , kwintesencje, po prostu szkoda. Wg jednak
        tracisz rezygnucjac z szerszego pola horyzontu, bo przeciez do niczego nie
        namawiam, ani o niczym nie przekonywuje, po prostu tylko pokazje jakies tam
        spojrzenie przez jakis pryzmat.
        pozdrawiam rowniez siostrzanie i dzieki za Twoj punkt widzenia.
        Fil
        • skrzydlate Re: odp Skrzydlate 04.11.07, 14:23
          .... zaczełam pisac natomiast po przeczytaniu pierwszych kilku zdań, zakończyłam
          również będąc na tym etapie.... jasne ze w koncu przeczytalam.. ale nie wiem po
          co, ani moja wiedza sie nie powiekszyla ani nikomu nie pomoge.... bo nie znam
          sytuacji, nie wiem kto komu zrobil kuku i dlaczego.... nawet nie pojmuje kwestii
          Kołakowskiego, nie siedze w temacie. Chyba jest tak, ze jesli omijamy łukiem
          jakis temat znaczy to, ze nie chcemy go znać
    • mania1119 Re: "Zakład..." 05.11.07, 22:20
      Pozwole sobie napisac ogolnie,teoretycznie,bo nie mam danych,zeby
      odnosic sie do konkretnej sytuacji.
      Nalezy odróznic chorobe psychiczna (np.schizofrenia,cyklofrenia)od
      zaburzeń natury organicznej.Inaczej sie objawiaja i inaczej są
      leczone.
      W przebiegu psychozy leczenie moze dac nawet i spektakularna poprawe
      oraz poczatkowo długie okresy remisji,czyli stanu dobrego.
      W przebiegu procesów organicznych nie zawsze widac chorobe poprzez
      np.ogolne upośledzenie czynności psychicznych czy
      motorycznych.Często jest to wybiórcze i dotyczy ,na
      przykład,pojedynczych funkcji-np.rozumienia mowy czy możliwości
      wyrazania myśli słownie (afazja),zaburzenia rysowania,pisania,ot
      nawet kreslenia linii.
      I na tym może sie zatrzymac ale i pozostac w danym stanie.Jednak
      cechuje je uporczywość i powtarzalność,niezależne od woli chorego.
      Na pewno tłumaczeniem nic sie w takich przypadkach nie zdziała,no bo
      z natury rzeczy taki stan na tłumaczenia podatny nie jest.Zapalenia
      płuc nie leczy sie węglem leczniczym.
      I zdumiewa mnie fakt,że część osób podejmuje dyskusje merytoryczna z-
      chyba tylko po to,zeby cwiczyc sie w sztuce oratorskiej.
      Chyba na wszystkich komunikatorach jest mozliwość zablokowania
      dostepu dla wybranych przez siebie osób.I to jest najprostsze
      wyjscie,jeśli niezbędne -zarówno w szczegole jak i w ogóle (choc
      niełatwo-znów "kłania się" zasada stopniowalnosci).




      _______________________________________________________
      Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu
      łamać krzesła?
      • graga211 Maniu, jesteś Wielka! n/t 06.11.07, 08:34
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a no, bo ja wiem :-)) 06.11.07, 18:28
        mania1119 napisała:

        > > I zdumiewa mnie fakt,że część osób podejmuje dyskusje
        merytoryczna z-
        > chyba tylko po to,zeby cwiczyc sie w sztuce oratorskiej.
        > Chyba na wszystkich komunikatorach jest mozliwość zablokowania
        > dostepu dla wybranych przez siebie osób.I to jest najprostsze
        > wyjscie,jeśli niezbędne -zarówno w szczegole jak i w ogóle (choc
        > niełatwo-znów "kłania się" zasada stopniowalnosci).
        Wszystko fajnie....tylko nie do końca się zgodzę, że forum wyklucza
        cytuję: >>podejmowanie dyskusji merytorycznych << koniec cyt.
        Nie koniecznie robi się to w celu >> ćwiczeń w sztuce oratorskiej <<
        lecz po to, by wymienić poglądy z osobami, których zdanie i opinie
        się ceni.
        Czytam nasze forumi i czasem na nim piszę ponieważ jest to dla mnie
        ciekawym środkiem poznawczym i w jakiejś mierze " gimnastyką
        intelektu " ( nawet tego szczątkowego, jaki mi jeszcze pozostał).
        Nie blokuję i nie mam zamiaru blokować żadnych osób - bo opinie
        wszystkich osób stąd są dla mnie interesujące i jestem ich ciekawa.
        Blokowanie osób, np. przez wpisywanie ich do katalogu
        niewidocznych - czy jak się to tam nazywa- uważam za zbyt proste.
        Powtażam : jestem ciekawa poglądów wszystkich uczestników forum.



        • mania1119 Re: no, bo ja wiem :-)) 06.11.07, 18:34
          Czy zauważyłaś literke "z" przy zdaniu o podejmowaniu dyskusji
          merytorycznej?Nie napisałam jej przez nieuwagę.
        • mania1119 Re: no, bo ja wiem :-)) 06.11.07, 18:36
          A dopisalam sie do wątku,bo chciałam podjać dyskusje.Przeciez to
          jasne.
    • graga211 Zasady Kołakowskiego 06.11.07, 17:59
      ...już sobie wydrukowałam, przycięłam w zgrabny prostokącik i
      przykleiłam przylepcem do monitora.
      Nr 10 jest podkreślony, jako zasada specjalnie dla mnie.
      Tak więc zanim wezmę klawiaturę w obroty, to najpierw czytam te
      cenne przykazania i...biore poprawkę na wszystko oraz wszystkich.
      Najgorzej z poprawką na siebie samą...
      big_grinD
      • ovaka DZIESIĄTKA!! 06.11.07, 18:47
        Hihihihihi ja tez mam problem z dziesiątka !Cwicze
        niepouczanie ,ale trudno mi idzie!!!smile
        • mania1119 Re: DZIESIĄTKA!! 06.11.07, 18:49

          Ja pouczam namietnie.Powiedzialabym,ze to wręcz moja pasja! wink))
          _______________________________________________________
          Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu
          łamać krzesła?
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: DZIESIĄTKA!! 06.11.07, 19:46
            mania1119 napisała:

            >
            > Ja pouczam namietnie.Powiedzialabym,ze to wręcz moja pasja! wink))

            A ja lubię i cieszę sie, jak mnie sie poucza. Słowo Honoru - bo może
            nie uwierzycie...ale tak jest. I nie rusza mnie ta subtelna smile)
            różnica - między "uczyć" i "pouczać".
            PS . a to " z" zauważyłam - a jakże. I zrozumiałam sens tego "z".
            Odpowiedziałam jednak tak trochę obok i nieco a'propos.
    • filomena1 Re: "Zakład..." 06.11.07, 20:25
      "Na koniec, używaj swojego ciała, życia w swoim ciele, by kochać. Miłość to
      jedyna ścieżka do nieśmiertelności. Żyje ona o wiele dłużej niż ciało fizyczne.
      Jeśli spędzisz większość życia nienawidząc, to spędzisz jego większość
      umierając. Jeśli spędzisz je kochając, pozostawiasz dziedzictwo pokoju i rozwoju
      dla wszystkich tych, których dotykasz swoją miłością. Miłość w spadku - jakiż to
      wspaniały podarunek dla przyszłych pokoleń! Spędź większość życia kochając, a
      spędzisz tylko kilka krótkich chwil umierając."
    • graga211 Uściślenie 06.11.07, 20:26
      Napisałam, że Mania jest wielka, bowiem w sposób jasny i bardzo
      prosty wyjasniła istotę zaburzeń niejasnych i całkowicie
      zagmatwanych. A co do ćwiczeń w sztuce oratorskiej – dlaczego nie
      ćwiczyć? Każda okazja jest dobra i nie wiedzę w tym niczego
      niewłaściwego.
      Maninesuspicious Ja pouczam namietnie.Powiedzialabym,ze to wręcz moja
      pasja! wink)) też mi się podoba przeogromnie, cha, cha, cha!
      A teraz lece oglądać thrillera, gdyż uwielbiam thrillery.
      smile)
      • ovaka Re: Uściślenie 06.11.07, 20:49
        a ja myśle ze nie kazda okazja jest dobra.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka