wiktoria53 20.07.08, 20:07 Ostra sprzeczka małżeńska - po chwili oburzony mąż bierze walizkę i wychodzi. Staje w dzwiach i mówi z przekąsem: - A na koniec chciałem ci powiedzieć, że wszyskie orgazmy udawałem." Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiktoria53 Re: Dowcipy 20.07.08, 20:10 Żona zwraca się do męża: - Wychodzę na minutkę do sąsiadki. Nie zapomnij zamieszać bigosu co pół godziny. Mąż wchodzi do sypialni i widzi żonę z obcym mężczyzną. Zdziwiony pyta: - Co wy robicie? Żona patrząc na kochanka mówi: - A nie mówiłam, że to idiota?! Niedziela. Czas wypłaty kieszonkowego. Ojciec wyciąga portfel i mówi do syna: - Możesz jak zwykle dostać stówkę albo tym razem 1000 zł ode mnie i lanie od matki, jeśli jej powiesz, że te czarne figi, które znalazła w naszym samochodzie, należą do twojej dziewczyny. Dwaj koledzy przy piwie. - Nie ożeniłbym się nigdy z mądrą kobietą. - I słusznie, małżeństwa powinny być dobrane... Odpowiedz Link
wiktoria53 Dowcipy o Jasiu 20.07.08, 20:16 Jasiu płacze w nocy. Mama przychodzi i pyta: - Co się stało? a Jasiu na to - Śniło mi się, że szkoła się spaliła Mama uspokaja: - Nie płacz Jasiu, to był tylko sen a Jasiu - Właśnie dlatego płaczę... Jasiu mówi do ojca: - Tato, znalazłem babcię. - Mówiłem ci smarkaczu, żebyś nie kopał w ogródku Mam pyta Jasia: -Czemu nie kolegujesz się już z Kaziem? -Mamo, a ty chciałabyś się kolegować z kimś kto pali, pije, przeklina i bierze narkotyki? -No, nie -odpowiada mama. -No widzisz, Kazik też nie chce. Katechetka do dzieci: - Co to jest: rude, ma puszysty ogon, i skacze po drzewach? Na to Jasiu: - Ja bym powiedział, że wiewiórka ale jak znam panią katechetkę, to będzie Jezus. - Dlaczego, Jasiu zjadłeś ciastko przeznaczone dla Wacka? - Bo ja mamusiu nie wierze w przeznaczenie. Mama przychodzi po Jasia do przedszkola. Maluch biegnie do niej z wrzaskiem: - Mamo, pani powiedziała, że kto nie zrobi kupki do nocniczka to nie pójdzie na spacer do parku. - I co, nie zrobiłeś? - Zrobiłem, ale Marek mi ją ukradł. Pani każe Jasiowi napisać wypracowanie na temat katastrofy. Jasio przychodzi do domu pyta się taty: - Tato, pomożesz mi napisać wypracowanie na temat katastrofy? - Tak, pisz. W domu niema ani grama wódki. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy o Jasiu 20.07.08, 20:28 Żona mówi do męża : Wiesz, ja w swoim życiu miałam dwóch prawdziwych mężczyzn. A kim był ten drugi? – pyta mąż. Co ci będę mówić, nawet pierwszego nie znasz... W kawiarni rozmawiają dwie przyjaciółki: Wiesz, że ja jeszcze nigdy nie zdradziłam swojego męża? Czekaj...Ale ty się chwalisz, czy uskarżasz? Teściowa na łożu śmierci chce pogodzić z zięciem. Zięć przyszedł z kieliszkami i butelką wódki: - to co , mamuśka, strzemiennego? Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy o Jasiu 20.07.08, 20:32 Mama woła Jasia przez okno: - Jasiu chodź do domu! - A co, głodny jestem? - Nie, spać ci się chce... Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 20.07.08, 20:35 Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe. - Wody! - odkrzykują słuchacze. - Tak! A dlaczego?! - Bo baran! Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 20.07.08, 20:49 Jasiu pyta babcię: - Jak Ty się poznałaś z dziadkiem , skoro nie było internetu, ani gadu-gadu? - No wiesz na początku, dziadek na mnie czatował przed kościołem, a potem było gadu, gadu. Łazi dziadek po chałupie i wstaje babcia . Babcia mówi : - Co robisz ? Dziadek mówi: - Sexu mi się chce ! Bacia mówi: - No to chodź . Na to dziadek odpowiada : - Przecież chodzę. Odpowiedz Link
ls48 Re: Dowcipy 20.07.08, 20:54 kawiarni co tydzień spotykaja sie trzy emerytki. Dwie z nich sa zaniedbane, bez fryzury, makijażu i modnych ciuchow, za to ta trzecia zawsze modnie ubrana, uczesana i z pieknym makijazem. W końcu nie wytrzymaly i pytaja ta zadbaną skad ma pieniądze na to wszystko, przeciez emerytury maja takie same jak ona, a jak one wygladają. Ta zadbana mówi im, że jeszcze dorabia do emerytury. One pytają jak to mozliwe, przecież ma 87 lat, to gdzie może w tym wieku pracowac. Ona odpowiada, że w klubie nocnym. One bardzo zdziwione na nia patrzą i z niedowierzaniem pytają co ona tam robi. Na to ona odpowiada, że jak jest północ to wchodzi do klubu nocnego, przysiada sie do jakichś panów i mowi" albo dajecie stówe, albo sie rozbieram". Jeszcze nie bylo przypadku, zeby tej stówy nie dali. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 20.07.08, 21:28 Przychodzi babcia do apteki i mówi: -Poproszę jakiś środek antykoncepcyjny . -Babciu, ale po co babci środki antykoncepcyjne? -Na ból głowy. -Ale przecież to nie jest na ból głowy ! -Jak to nie? Dam wnuczce przed wyjściem na imprezę i już mnie o nią głowa nie boli. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 20.07.08, 21:33 Siedzą dwie babcie na ławce. Nagle jedna mówi: - Czyżbyś przed chwilą puściła bąka? - Oczywiście, że przed chwilą puściłam bąka! Nie myślisz chyba, że ja cały czas tak śmierdzę?! Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 21.07.08, 12:40 Szkot zwraca się do syna, któremu kupił nowe buty: - Oszczędzaj je! Rób większe kroki! W domu handlowym do stoiska podchodzi kobieta i zwraca się do sprzedawcy: - Czy mógłby mi pan pomóc w wyborze prezentu dla początkującego literata? - Owszem – odparł sprzedawca. Uważam, że nie ma to jak ładny kosz na śmieci... Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 21.07.08, 15:56 Dorastająca córka pyta matkę : - Mamusiu, co się dzieje z miodem z miodowego miesiąca ? - Wsiąka w męża i tak powstaje stary piernik. Lekarz mówi do pacjenta : - Alkohol nie rozwiąże pana problemów. Z drugiej strony, mleko też Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Dowcipy 21.07.08, 21:11 Elegancko ubrany gość pyta hotelowego portiera: - Dlaczego wpuścił pan do restauracji tę bandę pijaczków? - Pssst! To był jedyny sposób, aby pozbyć się bigosu, który kucharz zrobił tydzień temu. Dzwoni facet rano do swojego szefa do pracy i mówi: - Szefie, nie mogę dziś przyjść do pracy. - Ale dlaczego, co się stało, jesteś chory? - Sprawa jest bardziej skomplikowana, mam problem ze wzrokiem. - Jak to? Co ci dokładnie dolega? Masz zapalenie spojówek? - Nie, po prostu nie widze się dzisiaj w pracy! Sekretarka odbiera telefon: -Niestety szef jest na naradzie, ale jeśli ma pan bardzo pilną sprawę, to go obudzę. - Jak nazywa się kogoś w budynku Sejmu, kto jest uczciwy, etyczny i inteligentny? - Uczestnik wycieczki szkolnej... - Czym się różni warszawiak od Paryżanina? - Paryżanin, jak tylko gdzie usiądzie, zaraz opowiada kawały antyrządowe, natomiast warszawiak, jak zacznie opowiadać dowcipy polityczne, to zaraz siedzi. Generał do szeregowców: -Z prośbami walcie do mnie, jak do własnego ojca! Na to ktoś woła: -Tato, pożycz mi 200 zł i kluczyki do wozu. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 22.07.08, 13:47 W celi rozmawiają dwaj więźniowie skazani na dożywocie: - Czy jesteś żonaty? - Oszalałeś!? Małżeństwo to koniec z wolnością! Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 22.07.08, 14:00 Rozmawiają dwie kobiety, które niedawno zrobiły prawo jazdy : - Wie pani, zapłaciłam pierwszy mandat. - Za co? - Przekroczyłam pięćdziesiątkę. - To teraz i za wiek wystawiaja mandaty? Chodzi Szkot po mieście i już zgłodniał, patrzy, a tu pizzeria i napis : ,,Dziś promocja - druga pizza gratis". Wszedł więc i mówi : - Poproszę drugą pizzę. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 22.07.08, 21:25 - Dzień dobry. Nazywam się Jan Nowak. Poproszę pół litra czystej. - Proszę pana – mówi ekspedientka – nie musi się pan przedstawiać. - Ale ja nie chcę być anonimowym alkoholikiem! – odpowiada mężczyzna. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 23.07.08, 17:31 Jak nazywa się japoński drwal? - Piłajajamuharata. Na egzaminie znudzony profesor mówi do niezbyt dobrze przygotowanego studenta: - Zadam tylko jedno pytanie wyciągające. Jak pan odpowie to pan zdał, jeśli nie - to dwója. Ile liści jest na tym drzewie za oknem? - 3487 - odpowiada bez zająknięcia student. - Jak pan to policzył? - pyta zdumiony profesor. - A to już, panie profesorze, jest drugie pytanie. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 25.07.08, 08:05 Policjant zatrzymuje dwóch podejrzanych osobników i prosi o ich dokumenty. Gdy otrzymał dowód pierwszego, czyta: - Do...wód o...so...bi...sty. Dobrze. A teraz proszę o pana dowód. Po chwili znów czyta: - Do...wód o...so...bi...sty. O, panowie są braćmi! Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 25.07.08, 08:20 Rachityczny stuk do drzwi lekarza dyżurnego. Doktor otwiera – na progu stoi szkielet. - Kur.., tak zawsze jest! Czekają do ostatniej chwili, a potem ich lecz... Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 25.07.08, 10:19 Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział. - Wiesz Zocha, idę k..., patrzę k...a, a tu wielki plac, k...a! Patrzę na lewo k...... och.jeć można k...a! Patrzę przed siebie k...a... O żesz k...a mać! Patrzę na prawo k...a... O ja cię pier...ę. Zocha zaczyna szlochać. Dresiarz pyta: - Zocha, co Ci się, k...a, stało? - Boże, jak tam musi być pięknie...! Odpowiedz Link
gazela755 Re: Dowcipy 26.07.08, 00:08 Kontrola drogowa! Tutaj jest ograniczenie predkosci do 40km/h, a wy jechaliscie 80km/h , gdzie sie tak spieszycie?! 100zl panu przywiezc. 30 rocznica slubu,zona pyta meza: jak uczcimy ta rocznice? Minuta ciszy-odpowiada maz Dwaj wariaci uciekali noca ze szpitala..Przy dyzurce mieli udawac koty, gdyby w razie czego stroz sie obudzil. Idzie pierwszy wariat, skrada sie pod okienkiem stroza, gdy wtem spadla miotla Stroz pyta:kto tam? miau,miau...odpowiedzial pierwszy wariat i poszedl Czolga sie drugi wariat i znowu miotla spadla Stroz pyta:kto tam? drugi kot..odpowiedzial wariat Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 26.07.08, 08:31 Rozmawiają dwie znajome: - Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że spałaś z moim mężem. - Nie... - Nie spałaś? - Nie chcę powiedzieć. Żona do męża: - Dlaczego nie nocowałeś w domu? - Boże, od dziesięciu lat słyszę jedno i to samo pytanie! Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 26.07.08, 20:57 Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta: - Barman, co mi pan poleci do picia? Barman na to: - Ano, panocku drink "Góra cy"! Turysta: - Jak to "Góra cy"?! Barman: - Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Poźniej bierzemy sklanecke piwa... no, dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no, góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku... no, dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźniej nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no, góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy! Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 27.07.08, 23:43 Małżeństwo kanibali podczas obiadu. Ona: - Wiesz, mamy dobre dzieci.... W pewnej rodzinie urodziły się trojaczki. Do domu przyszło wielu znajomych, aby zobaczyć ten cud natury. Wszyscy oglądali, uśmiechali się, podziwiali. Tylko jeden z gości, kynolog, oglądał noworodki szczególnie dokładnie, przyglądał się im z wielką uwagą. Po dobrej chwili skończył oglądać, zdjął okulary i pewnym głosem, pokazując jedno z dzieci, rzekł do szczęśliwego ojca: - Ja bym zostawił tego. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 28.07.08, 00:07 Dwie aktorki wbito na pal. Pierwsza dogorywa spokojnie, a druga wierci się i wierci, zakłócając ciszę. W końcu pierwsza nie wytrzymuje i pyta: - Co, koleżanka znowu źle obsadzona...? Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 29.07.08, 15:10 Mamusia sprząta, czy odlatuje? - pyta zięć, widząc teściową z miotłą w ręce... Zięć, widząc teściową jadącą na rowerze, pyta: Dokąd mama jedzie? Pada odpowiedź: Na cmentarz. Zięć na to: A kto rower odprowadzi do domu? Co byś zrobił, gdyby tygrys napadł na twoją teściową? Nic, niech sama się broni! Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 02.08.08, 21:03 Humor z zeszytów: Szlachta w "Panu Tadeuszu" była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana. Królik jest tak oddany swym małym, ze wyrywa sobie klaki sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na to?... Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo jako monter. Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża. Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie. Makbet miał wyrzuty po mordzie. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Dowcipy 03.08.08, 21:49 Dzięki wszystkim za wpisywanie dowcipów. Czytam je i się uśmiecham, a nawet śmieję głośno. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 04.08.08, 10:42 Na gałęzi siedzi wróbel. Po chwili przylatuje wrona i siada obok. Patrzy na niego uważnie i pyta: - A coś ty za jeden? Wróbel na to: - Orzeł jestem, tylko ostatnio trochę chorowałem. Odpowiedz Link
edytka-1 Re: Dowcipy 04.08.08, 17:14 Syn Zyd mowi do swojego ojca: Tato daj mi 5 zl Ojciec na to: 4 zl? na co ci 3zl? to masz 2zl i nie zgub tej zlotowki. Ladne buty prosze ksiedza, to zamszowe? Nie..za swoje Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 04.08.08, 21:34 Nasze stosunki seksualne były tak aktywne, że po wszystkim nawet sąsiedzi wychodzili zapalić. Japonki to mają fajnie : - wstają rano i... znowu w kimono Głos z radia:- Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra-dół, góra-dół... A teraz druga powieka!!! Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów? Odpowiedź: D..a na boku Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 05.08.08, 17:19 Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi: - Ty wiesz, jaka moja żona jest naiwna? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że jej dam samochód. Na to drugi: - To jeszcze nic. A moja jaka naiwna! Jutro jedzie do sanatorium, zaglądam do torby, a tam 10 prezerwatyw. I ona myśli, że ja przyjadę... - Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę? - Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki. - I z tego powodu jesteś taki ponury? - Muszę, bo inaczej nie wyjedzie Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Dowcipy 07.08.08, 12:24 Przychodzi pół baby do lekarza a lekarz na to - Ba . Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 18.08.08, 10:47 Wraca wnuczek ze szkoły, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w bujanym fotelu. - Dziadku, czemu nie masz spodni? Ale dziadek milczy... - Dziadku, pytałem czemu nie masz spodni?! Dziadek się trochę zmieszał i cichutko powiedział: - Wczoraj siedziałem bez koszuli i mi cały kark zesztywniał. A dziś to był babci pomysł... Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 19.08.08, 17:54 Twardziel Słychać krzyki emeryta: „Kurczę, co się dzieje?!". Zażył wiagrę, patrzy, nagle wszystko mu sztywnieje. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 19.08.08, 19:17 Przychodzi baba do spowiedzi i mówi księdzu: - Proszę księdza, rozbiłam na głowie mojego chłopa gliniany garnek. - I żałujesz teraz tego? - Jasne! Gdzie ja teraz taki porządny garnek kupię? W sklepie odzieżowym Fąfara pyta sprzedawcę: - Czy cały garnitur jest z wełny? - Nie będę pana oszukiwał, guziki nie są z wełny. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 20.08.08, 19:47 Policja poszukuje dwóch uciekinierów z więzienia i jednego uciekiniera z zakładu dla psychicznie chorych. W parku jeden z policjantów podchodzi do podejrzanie szeleszczącego drzewa, patrzy w górę i pyta: - Jest tam kto? - Ćwir, ćwir! To ja, wróbelek! Policjant kiwa głową ze zrozumieniem i podchodzi do drugiego drzewa. - Jest tam kto? - Kra, kra! To ja, wrona. - Acha - mówi policjant i podchodzi do trzeciego drzewa. - Jest tam kto? - Muuuu! Idzie policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta: - Co ty robisz z tym pingwinem? - A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić. Kolega na to: - Zaprowadź go do ZOO. Po paru godzinach spotykają się ponownie, a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta: - No i co? - Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina. Odpowiedz Link
milata2 Re: humor z zeszytów szkolnych 24.08.08, 22:06 ·Pitagoras twierdzi, że matematyka śmierdzi a inny twierdzi, że to nic nie szkodzi ·Staś strzelił do lwa - a ten ryknął jak zabity. ·Węgiel występuje na całej kuli ziemskiej, na przykład w mojej komórce. ·W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tym ostrzega okręty. ·Europa to kontynent ziemski. ·Na ukształtowanie powierzchni Ziemi maja wpływ jej trzęsienia oraz wulkanizacja. ·Baca bardzo długo gadał turystom, że milczenie jest złotem. ·Wietrzenie skał jest pojęciem czysto teoretycznym, bo wszystkie dawno wywietrzały. ·Węgiel powstał z paproci, skrzypków i widłaków. ·Marynarzy o jednym oku nazywamy piratami. ·Przez uderzenia pędzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki. * Odpowiedz Link
milata2 Re: humor z zeszytów szkolnych 24.08.08, 22:13 Cesarz Klaudiusz był nieśmiały, wiec nie odważył się zabić swojej żony. ·August II był elektronem Saksonii. ·Dedal potrafił rożne rzeczy, więc żona Minosa urodziła dziecko. · Azja jest największym kontynentem na Ziemi, a nawet na świecie. · Kopernik ruszył Ziemię i dlatego zobaczył, ze jest okrągła. · Kolumb myślał ze odkrył Indie, a to były Stany Zjednoczone. · W czasie totalnej mobilizacji wcielono do wojska nawet dzieci w podeszłym wieku. · Indianie zabijali i skalpowali, co popadnie. · Jagiełło miął z Sonką tylko czterech synów ponieważ możnowładcy odmówili mu poparcia. · Niewolnicy rzymscy byli używani do najcięższych prac, niektórzy jako nauczyciele. · Skrzydła husarskie ważyły pól metra. · Pod broń powołano całą młodzież od 16 do 60 lat. · Król nosi na głowie czapkę, zwaną przez niektórych koroną. · Żołnierze noszą zielone mundury, żeby udawać trawę. · Matejko przedstawia Kopernika siedzącego na obrazie. · Chełmoński namalował "Babskie lato". · Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę. · Kurczęta są produktem jaj sadzonych. · W XVI wieku uprawiano wiele roślin, których jeszcze nie znano. · Mumie służyły jako wkłady do grobów i były robione przez Egipcjan. Odpowiedz Link
milata2 Re: humor z zeszytów szkolnych 25.08.08, 22:01 Przychodzi facet do seksuologa. Lekarz go pyta: - Kiedy miał pan ostatnio stosunek? - Oj, panie doktorze, to było tak dawno, że nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona pamięta. Facet wyciąga komórkę, wkręca numer i pyta: - Zosia, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks? - A kto mówi? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Dowcipy 12.11.08, 13:08 Co mamy siostro dzisiaj do roboty - pyta sie lekarz, dyzurującej z nim pielęgniarki . Kobieta wychyla głowę na korytarz , do sali dobiegają dźwieki rozmowy, wreszcie pielęgniarka odwraca się do lekarza i mowi. - Dwa lekkie przypadki z katastrofy kolejowej i jeden ciężki - męża , który odmówił żonie zmywania naczyń . Odpowiedz Link
milata2 Re: Adminie usuń poprzedni post, bo się dubluje 16.09.08, 19:31 Koleżanka mówi do koleżanki: - Wiesz, mój mąż nie dopija, nie dojada, nie dopala... A druga na to: - No, to już wiem dlaczego nie macie dzieci. Żona do spóźnionego męża, wracającego do domu po kieliszku: - Gdzie byłeś tyle czasu? - U Janka na brydżu. Żona dzwoni do Janka i pyta: - Był u ciebie mój mąż? - Jak to był?! Siedzi i właśnie rozdaje Odpowiedz Link
wiktoria53 humor 30.09.08, 08:55 Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzi obok chłopak i jej mówi: - Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta. - No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny... Odpowiedz Link
wiktoria53 Dowcipy 30.09.08, 08:57 Na ulicy żona mówi do męża: - Kochanie, strasznie mnie głowa boli! Już , już! - mówi mąż i całuje ją w głowę. - O! I jeszcze mnie boli czoło! - Już, już - całuje ją w czoło. Przysłuchujący sie rozmowie pijak pyta: - A wrzody na dupie też pan leczy? Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Dowcipy 30.09.08, 08:58 Rozmawia dwóch kolegów: - Jak wczoraj wróciłeś? - Jak błyskawica. - Tak szybko? - Nie, szedłem zygzakiem. Odpowiedz Link
milata2 Re: Dowcipy 01.10.08, 13:11 Kangurzyca do kangurzycy: - Chciałabyś mieć dwójkę dzieci? - Bardzo, ale to nie na moją kieszeń. - Mamooo! Czemu tatuś chce skoczyć z balkonu? - Nie mam pojęcia, synku. Przecież doprawiłam mu rogi, a nie skrzydła. Odpowiedz Link
milata2 Re:streszczenia najważniejszych lektur 01.10.08, 13:38 Bułhakow - Mistrz i Małgorzata: Facet pisze książkę o Bogu, którą pomaga mu sprzedać diabeł. Na końcu rozpierducha w wykonaniu kota z miotaczem ognia. Camus - Dżuma. Niezła rozpierducha w mieście. Wielu ginie. Coelho - Alchemik. Znudzony życiem facet ma sen o skarbie. Jedzie szukać go do Egiptu, ale nie znajduje (albo znajduje, zależy jak patrzeć). Czechow - Trzy siostry. Trzy siostry chcą pojechać do Moskwy. Debatują przez trzy akty. Nie pojechały. Dostojewski - Zbrodnia i kara. Było mu smutno, wziął siekerę, zabił i było mu jeszcze bardziej smutno. Fiedler - Dywizjon 303. Nasi spuszczają wpie**ol Niemcom. Fowles - Mag. Znudzony życiem nauczyciel angielskiego wyjeżdża na grecką wyspę, gdzie przeżywa tyle niesamowitych wydarzeń, że żałuje, iż nie został w nudnej Anglii. Gogol - Ożenek. On chce, ale nie chce. Ona chce, ale nie chce. W końcu ona chce, on chce, nie chce, chce, nie chce, chce, nie chce, chce, w końcu nie chce. Rozpierduchy nie ma, ale skacze przez okno. Hemingway - Stary człowiek i morze. Stary człowiek wypływa w morze, łowi rybę, ale inne ryby mu ją zjadają, a on wraca. Niestety, tu rozpierduchy nie ma. Odpowiedz Link
milata2 Re:streszczenia najważniejszych lektur 01.10.08, 13:55 Homer - Odyseja. Facet 10 lat wraca do domu, po czym na miejscu zabija kolesi, którzy chcieli mu przelecieć żonę. Homer - Troja. Ksiąze Troi porywa flamę, w której się zakochał, mąż porwanej zbiera armię, przypływa do Troi, robi klasyczną (ale naprawdę z dużym impetem) rozpierduchę i odpływa. Kafka - Proces. Józef K. jest o coś oskarżony, z tym, że nie wie o co. Idzie więc do sądu, ale zamiast robić rozpierduchę, stara się grzecznie wszystko wyjaśnić. I szkoda, bo ginie. Kochanowski - Odprawa posłów greckich. Bulwersująca opowieść o posłach, którzy dostają 14 pensji jako odprawę. Mickiewicz - Dziady. Wszyscy piją i mają zwidy, ale, niestety, nie ma rozpierduchy. Mickiewicz - Grażyna. Baba przebiera się w strój męża, robi rozpierduchę i ginie. Prus - Kamizelka. On sobie zacieśnia kamizelkę, ona mu zacieśnia kamizelkę, on umiera. Koniec. (Dopisek: W ogóle z nowelami pozytywistycznymi jest prosta sprawa: wszyscy na końcu umierają na suchoty - poza dziewczynką z Katarynki, która zaczyna widzieć, jak źle tańczy). Prus - Lalka. Wokulski poznaje niezłą lalę, ale ona z niego robi pajaca i wtedy Wokulskiemu odbija. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Dowcipy 06.11.08, 22:15 Trzy staruszki jedza obiad i rozmawiaja o różnych rzeczach. Jedna mówi: - Wiecie, naprawdę coraz gorzej z moja pamięcia . Dzis rano, stałam na schodach i nie mogłam sobie przypomnieć, czy własnie wchodzę, czy schodzę. Druga na to: - Myslisz, że nie ma nic gorszego? Któregos dnia siedziałam na brzegu łóżka i nie wiedziałam, czy wstaję, czy kładę się spać. Trzecia usmiecha się zadowolona z siebie: - Cóż, moja pamięć jest tak dobra, jak zawsze była, odpukać - tu puka w stół. Nagle z zaskoczeniem na twarzy pyta: - Kto tam? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Dowcipy 06.11.08, 22:24 - Jaka jest istotna zmiana w ostatniej nowelizacji ustawy emerytalnej? - Emeryci od teraz będą mogli przechodzić przez jezdnię na czerwonym swietle. Odpowiedz Link
natla Ech te dzieci.....:))))))))))) 11.11.08, 21:56 Jola 11:27:32 1. A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem. 2. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt. 3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, że jest jego ojcem 4. Rycerze urządzali teleturnieje. 5. Było ich tysiące, a nawet setki. 6. Pan Dulski był sterylizowany przez żonę. 7. Tatarzy jeździli konno i pieszo. 8. Boryna był teściem żony syna Antka Hanki. 9. Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja. 10. W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki maja nakrapiane jaja. 11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach. 12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej stronie ratusz, a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne. 13. Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy. 14. Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy. 15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami. 16. Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon. 17. Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem. 18. Straszne były te krzyżackie mordy. 19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę. 20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie, wziął się za Pana Tadeusza. 21. Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry. 22. Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał. 23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz. 24. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble. 25. Królik posiada głowę, uszy i linienie. 26. Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe 27. Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w kieszeni. 28. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago. 29. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne. 30. Szlachta w 'Panu Tadeuszu' była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana. 31. Królik jest tak oddany swym małym, że wyrywa sobie kłaki sierści z brzucha, żeby wyścielić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na to? 32. Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo jako monter. 33. Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża. 34. Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie. 35. Makbet miał wyrzuty po mordzie. Odpowiedz Link
marii51 Rozmówki w sądzie:) 13.11.08, 07:57 Zasłyszane w sądzie : Pytanie: Kiedy są Pana urodziny? Odpowiedz: 15 lipca. P: Którego roku? O: Każdego roku. P: Ta amnezja ogranicza całkowicie Pana zdolność do zapamiętywania? O: Tak. P: W jaki sposób się ona objawia? O: Ja zapominam. P: Pan zapomina. Może nam Pan podać jakiś przykład czegoś, co Pan zapomniał? P: Ile lat ma Pani syn, ten, który z Panią mieszka? O: 38 albo 35, stale mi się myli. P: Jak długo on już z Panią mieszka O: Jakieś 45 lat... P: Jak zakończyło się Pani pierwsze małżeństwo? O: Śmiercią. P: Czyją śmiercią? P: Może Pani opisać ta osobę? O: On był średniego wzrostu i miał brodę. P: Czy to była kobieta, czy mężczyzna? P: Panie Doktorze, ilu autopsji dokonał Pan na zwłokach? O: Wszystkie moje autopsje dokonuje na zwłokach. P: Na wszystkie pytania musisz odpowiedzieć słownie, OK? Do której szkoły chodziłeś? O: Słownie. P: Przypomina sobie Pan, o której zaczął Pan autopsję? O: Autopsję zacząłem o godzinie 8:30.? P: Czy Pan "X" był wtedy martwy? O: Nie, siedział na stole i dziwił się, dlaczego dokonuję na nim autopsji. P: Panie Doktorze, zanim rozpoczął Pan autopsję Iksińskiego zbadał Pan puls? O: Nie. P: Zmierzył Pan ciśnienie? O: Nie. P: sprawdził Pan oddech? O: Nie. P: A więc jest możliwe, ze pacjent jeszcze żył, kiedy dokonywał Pan autopsji? O: Nie. P: Jak może być Pan tak pewny, Panie Doktorze? O: Ponieważ jego mózg stal w słoju na moim stole. P: Ale czy pomimo to, mogło być możliwe, ze pacjent był jeszcze przy życiu? O: Tak, było możliwe, że jeszcze żył i praktykował gdzieś jako adwokat. P: I co się stało potem? O: Powiedzał: musze cię zabić, bo mógłbyś mnie rozpoznać. P: I zabił Pana? P: Jestem pewien, ze jest pan uczciwym i inteligentnym człowiekiem... O: Dziękuję. Gdyby nie obowiązywała mnie przysięga, odwzajemniłbym komplement. Odpowiedz Link
ichmordy Tusk na mównicy :) 21.11.08, 16:09 Wychodzi Tusk na mównicę ... * I co ? Pinokio ! * przed zadaniem pytania należy skonsultować z lekarzem czy pytana osoba jest w stanie psychicznie znieść odpowiedź Odpowiedz Link
wiktoria53 Dżdżownice 23.11.08, 23:01 Spotykają się dwie dżdżownice, pierwsza się pyta drugiej. - Co tak głośno było wczoraj u Ciebie? - No wiesz, odpowiada druga, chcieli wczoraj Starego wyciągnąć na ryby. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Dżdżownice 23.11.08, 23:09 Rozmawiają dwa ślepe konie: - Będziesz startować jutro w Wielkiej Pardubickiej? - Nie widzę żadnych przeszkód... Odpowiedz Link
wiktoria53 Dowcipy 23.11.08, 23:30 Turysta do bacy: - Ile kosztuje ten pies? - Sto milionów.. - Przecież nikt go nie kupi.. Po pewnym czasie turysta do bacy: - Sprzedaliście psa? - Tak. Za dwa koty po 50 milionów. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Dowcipy 23.11.08, 23:37 Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, ze w końcu zabłądził. Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tylu w ramie. Odwraca głowe, patrzy, a tu stoi wielki niedzwiedz, rozespany, wkurwiony, piana z pyska mu leci i mówi : - Co tu robisz? - Zgubiłem sie - odpowiada facet - Ale czego sie kurwa tak drzesz? - pyta znowu wsciekły niedzwiedz - Bo moze ktos usłyszy i mi pomoze. - mówi gość - No to kurwa ja usłyszałem. Pomogło ci? Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Dowcipy 24.11.08, 19:27 Trzech chłopców przechwala się który z ich wujków jest ważniejszy: - Do mojego wujka mówią "proszę pana", bo jest dyrektorem szkoły! - mówi pierwszy. - Mój jest biskupem i mówią do niego "ekscelencjo"! - mówi drugi. - A mój waży 200 kilo i wszyscy mówią do niego "o Boże"! Odpowiedz Link
wiktoria53 O teściowej 24.11.08, 19:31 Dzwoni telefon... Facet podnosi słuchawkę i słyszy: - Mamy twoją teściową. Okup wynosi 100 tys. dolarów. - A jak nie zapłacę? - To ją... sklonujemy! Odpowiedz Link
wiktoria53 Matka! Jest jedna! 24.11.08, 20:00 Pani poleciła dzieciom napisać wypracowanie na temat "Matka jest tylko jedna". Następnego dnia pani pyta dzieci: - Aniu co napisałaś? - Najbardziej kochamy nasza mamę, bo Matka jest tylko jedna.. - Bardzo ładnie.. W końcu przyszła kolej na Jasia, więc czyta: "Wieczorem, gdy ojciec z matką do stołu zasiedli, krzyknęli na Małgosię by z lodówki przyniosła trzy flaszki wyborowej. Małgosia poszła do lodówki i krzyknęła: 'Matka! Jest tylko jedna!'" Odpowiedz Link
del.wa.57 Stres... 30.11.08, 14:44 Mąż z żoną,śpią głębokim snem. Nagle dzwonek do drzwi. Żona zrywa się i woła: - O rany mąż wraca! W tym momencie zbudzony mąż wskakuje pod łóżko. Po chwili otrzeźwiał i mówi do żony: - Oj, oboje mamy zszarpane nerwy. Odpowiedz Link
wiktoria53 "Sylwester studencki" 01.01.09, 14:11 "Sylwester studencki" 3 stycznia 2006 r. w akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów. - Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy - A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, coś wspaniałego. A co ty robiłeś ? - pytają trzeciego - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego ścierwa. Odpowiedz Link
wiktoria53 Spózniony Sylwester 01.01.09, 14:11 "Spózniony Sylwester" Do baru wpada odrobinę podchmielony facet, zamawia buteleczkę szampana i wrzeszczy na całe gardło: - Szczęśliwego Nowego Roku! - Zwariował pan? - ucisza go barman. - Teraz, w połowie lutego składa Pan wszystkim życzenia noworoczne? - O rany! - mówi w zadumie facet. - A to się moja żona wścieknie. Jeszcze nigdy nie wracałem tak pózno z przyjęcia sylwestrowego.... Odpowiedz Link
wiktoria53 Sylwester w piątek 01.01.09, 14:12 "Sylwester w piątek" Dwie blondynki rozmawiają w kawiarni: -Wiesz w tym roku Sylwester jest w piątek. Druga na to: -O kurde mam nadzieje, że nie trzynastego. Odpowiedz Link
wiktoria53 Zajączek 10.01.09, 16:11 Przychodzi zajaczek do sklepu i pyta sie -macie 10metrowy chleb? sprzedawca odpowiada -nie nie mamy Na nastepny dzien zajaczek znowu przychodzi i pyta sie -macie 10 metrowy chleb? -nie nie mamy na nastepny dzie to samo i na nastepny i tak przez kilka tygodni. Sprzedawca mial juz dosc i mowi -to upieczcie mu ten 10 metrowy chleb bo mi spokoju nie da na nastepny dzien przychodzi zajaczek i pyta sie -macie 10 metrowy chleb? -tak mamy -to poprosze pietke Odpowiedz Link
wiktoria53 Na komisji 10.01.09, 16:13 Zajączek i niedźwiedź jechali pociągiem na komisję wojskową. Zajączek wypadł z pociągu i wybił sobie wszystkie zęby. Pobiegł jednak na skróty i dotarł na miejsce szybciej niż miś. Kiedy miś wchodził do budynku, zając już wychodził z komisji. - No i co? - spytał miś. - Ffposątku! - odpowiedział zając. - Sffolniony, bffak usębienia! Miś pomyślał chwile, odszedł na bok, wziął kamień i też wybił sobie zęby. Wychodzącego z komisji misia, oczekiwał już zając. - No i csfo? - pyta zając. - Ffposądku! - odpowiada miś. - Sfolniony! Plasfkoftopie! Odpowiedz Link
wiktoria53 Sklep 10.01.09, 16:16 Przychodzi do niedźwiedzia zając i mówi: - Niedźwiedź, mogę założyć sklep? Niedźwiedź odpowiada: - No ale zając, na co nam kolejny sklep w lesie, przecież lis ma sklep, borsuk ma sklep, ja mam sklep, na co jeszcze jeden? - No ale niedźwiedź, obiecuję że jak mi założysz sklep, to będzie tam wszystko co chcesz, a jak nie, to go zamkniesz. No i niedźwiedź założył sklep zającowi, następnego dnia przychodzi i myśli co by tu wziąć aby zamknąć mu ten sklep: - Wiem! Zając, chcę kilo drewnianych gwoździ. Zając bierze siatkę, pakuje, waży i daje niedźwiedziowi, ten zły wychodzi ze sklepu rzuca o ziemie gwoździe. Następnego dnia przychodzi pod sklep no i to samo - co tu wziąć aby zamknąć mu ten sklep: - Wiem! Zając, chcę kamienne buty. - Nie ma sprawy, jaki rozmiar? Niedźwiedz zły wychodzi ze sklepu rzuca butami o ziemię. Następnego dnia przychodzi i ma ten sam problem - co tu wziąć aby mu zamknąć ten sklep - Zając, chcę wodę w proszku! Zając pakuje, daje niedźwiedziowi, ten wychodzi ze sklepu, rzuca tę wodę, zły maksymalnie, przychodzi następnego dnia wściekły, staje przed sklepem i zastanawia się co wziąć: - Wiem! Zając, chcę 2 kilo nihu*a! - Ooo... po taki towar musimy iść na skład. No i idą. Niedźwiedź wchodzi do składu, zając zamyka drzwi, gasi światło i pyta niedźwiedzia: - Widzisz coś!? - Ni hu*a! - To bierz 2 kilo i SPIER*ALAJ! Odpowiedz Link
del.wa.57 Dziękuje Wiktorio:) 12.01.09, 22:13 Popłakałam się ze śmiechu,razem z moim delwiaczkiem Odpowiedz Link
del.wa.57 Szatan;) 12.01.09, 22:34 Pewnego dnia, podczas mszy, pojawia się znienacka Szatan, patrzy wielkimi ślepiami po ludziach, uśmiecha się szyderczo i siada na ołtarzu. Ludzie uciekają z kościoła i tylko jeden staruszek się nie rusza i patrzy na Bestię. Wreszcie Szatan podchodzi do niego i pyta: - Czy nie wiesz kim jestem? - Oczywiście, że wiem. - I nie boisz się mnie? - Ani trochę. Szatan lekko się zdziwił. - Mnie się wszyscy boją, a ty nie? Dlaczego się nie boisz? - Jestem żonaty z twoją siostrą od 48 lat Odpowiedz Link
sagittarius954 Re:Wiktorio i Del , super 13.01.09, 16:33 mnie się podobało szczególnie te dwa kilo a siostra też niczego sobie Odpowiedz Link
polnaro Re: Aktualne 16.01.10, 22:51 Położna przychodzi do oczekującego ojca z trzema noworodkami, ten lekko zaskoczony uśmiecha się, ona pyta: nie jest pan przerażony? Nie, mówi facet. To super, niech pan trzyma, lecę po resztę. Odpowiedz Link
super222 Re:stare - z brodą 17.01.10, 07:52 Polnaro1 a co to, nie mogłaś spać tej nocy? Szukałaś, szukałaś, aż...znalazłaś. A ja se spałam Odpowiedz Link
malwina52 Dowcipy sejmowe 21.11.08, 11:54 "Jarosław Kaczyński umiera i idzie do nieba. Tam spotyka św. Piotra, który mówi mu tak: Jarosławie, wielkim jesteś człowiekiem, premierem byłeś, bo to sobie wybierz: niebo czy piekło. Na to Kaczyński: ale ja jestem katolikiem, ja chcę do nieba. Na to święty Piotr: to wiesz co? Pobądź sobie i tu, i tam a potem wybierzesz. Kaczyński idzie więc do nieba: a tam Kuroń, Geremek, wino, filozofia, nuda. Idzie do piekła - a tam Giertych, Wierzejski, pięć piw ciągle zamawiają, muzyka, zabawa. Wraca więc Kaczyński do św. Piotra i mówi: święty Piotrze, ja to całe życie z mamą mieszkałem, nie bawiłem się, no to teraz bym pożył. Chcę jednak do piekła. Dobra, mówi Piotr, i Kaczyński trafia do piekła. A tam Giertych łańcuchem do ściany przykuty, diabli go widłami kłują. Wierzejski w kotle się gotuje. Co się dzieje? - krzyczy Kaczyński. - Wczoraj było tak fajnie. Na to Giertych: wczoraj to była kampania wyborcza." www.pardon.pl/artykul/6905/dowcipy_sejmowe_sprawdz_z_czego_sie_smieja_poslowie Sprawdź, z czego się śmieją posłowie Odpowiedz Link
izis52 Re: Dowcipy sejmowe 13.01.09, 18:47 Rodak w przyleciał do Jerozolimy. W przewodniku przeczytał, co wypada zwiedzić. Z trudem wytłumaczył taksówkarzowi, że chce zobaczyć miejsce w którym płaczą Żydzi. Taksówkarz przywozi go pod niepozorny wyłożony granitem budynek. To tu. Turysta nie kryje zdumienia, no ale gdzie ci Żydzi, te karteczki ? Ależ to jest urząd skarbowy i tutaj najbardziej i szczerze płaczą. Odpowiedz Link
wiktoria53 Dowcipy 18.01.09, 09:59 Laryngolog pyta pacjenta: – Czy ma pan jakieś kłopoty z nosem albo z uszami? – Bardzo często, panie doktorze! – A kiedy? – Wtedy kiedy wkładam albo zdejmuję golf... Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Dowcipy 18.01.09, 10:01 Przychodzi uniżony petent do zapracowanej urzędniczki w ZUSie: - Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa? - Ciężko. Jakoś mi się nie układa - żali się urzędniczka klikając po raz kolejny "rozdaj" w pasjansie. Odpowiedz Link
wiktoria53 Interes 18.01.09, 10:02 Pan opisuje szereg prowadzonych przez siebie, różnego rodzaju działalności gospodarczych. Po czym list motywacyjny kończy zdaniem: Jak Państwo widzicie mam duże doświadczenie w kręceniu własnym interesem. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Interes 20.01.10, 18:32 Właśnie, właśnie , to dlaczego Wiktorio znikłaś ? Zakręciłaś i znikłaś Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: prośba dziecka 29.01.10, 10:55 Już dano nie słyszałem tak fajnego dowcipu Maladanusiu to było baaaardzo dobre Odpowiedz Link
maladanka Re: prośba dziecka 29.01.10, 11:11 Ja myślę,że czasem w komputerze dziadziusia też panie bez sukienek są Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: prośba dziecka 29.01.10, 14:38 Panie bez sukienek - są jak meteory na niebie , wzbudzają obłoki i giną w mroku pamięci , stają się niezwykle efektownymi meteorami Ja myślę ,że te panie są z krainy gdzie jest bardzo gorąco i żadna sukienka tam nie jest potrzebna Odpowiedz Link
misia007 Re: prośba dziecka 31.01.10, 17:47 Dwóch kumpli ginie w wypadku samochodowym, jeden z nich idzie do nieba drugi do piekła, spotykają się po paru miesiącach i wymieniają doświadczenia.> No jak ci tam w piekle kochany kolego! Słuchaj mam już dość! Codziennie balangi, kobiety, orgie, alkohol. Nie mam już sił!! A tobie jak tam kochany w niebie? Praca, praca, praca i jeszcze raz praca. Stary, a co wy tak pracujecie i pracujecie? No po prostu mało ludzi kochany, mało ludzi!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
cortyzol Re: Dowcipy 01.02.10, 20:41 Mężczyzna nie ma orgazmu szanowna W. Więc dalej nie czytałem bo tory rozkręcone. Odpowiedz Link
cortyzol Re: Dowcipy 02.02.10, 19:33 isabel28.blog.onet.pl/dzis-smiejmy-sie-tez-z-siebie,2,ID399677844,n Odpowiedz Link