Dodaj do ulubionych

Sposób na życie na emeryturze

20.09.08, 10:55
Jestem już po 50-tce i powoli zbliża się czas emeryturki. Czy macie jakieś
sposoby na zajęcie czasu na emeryturze? Może jakieś plany, które chcielibyście
zrealizować w tym czasie?
Myślę, że na tym forum jego uczestnicy mają wiele pomysłów i planów a ich
wymiana dla wielu może być ciekawa.
Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 11:01
      Podróż dookoła świata, moje marzenie, tyle,że odprawę już diabli wzięli.
      • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 13:33
        Taka podróż to szansa na zobaczenie takiego świata, jakiego za jakiś czas już
        nigdy może nie być. Też bym chciał....Jak uda mi się wyjechać w podróż dookoła
        świata to obiecuję podzielić się wrażeniami po powrocie.
    • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 12:40
      Do tej pory nie myślę o emeryturze jak o o czymś co może sprawiać radość ,
      dziwne ale prawdziwe . Zycie prowadzi mnie swoimi drogami i wiedzie za rękę jak
      małe dziecko . I jakoś nie mogę się wyzwolić z tego . Choć mam marzenia np,
      jedno z nich jest tęsknotą za wyspą , bezludną ale z na tyle przyjazną ,że
      chciałbym tam osiąść bez żadnych wygód i poczuć , prawdziwą radość życia bez
      wszystkich ekskluzywnych dodatków i pomysłów innych ludzi.
      • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 13:35
        To marzenie o tej wyspie mogłoby być i moim z jedną zmianą, gdyby ona nie była
        tak całkiem bezludna. Wystarczy jedna urodziwa mieszkanka i marzenie kupuję.
        Komercyjnych dodatków może nie być zgoda.
        • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 13:42
          Globerr, a jesteś tzw. 'złota rączka'? Na takiej wyspie, z taaaką
          współmieszkanką byłoby to konieczne, bowiem panie miewają życzenia,
          które dżentelmen spieszy spełnić, a nie zawsze jemu sprawia
          przyjemność...
          • ovaka Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 15:47
            Emerytura jest super!Ale dla tych którzy maja przyjaciół, przerózne
            zainteresowania i oczywiście siły witalne aby im sie chciało.Dla
            kogos kto w zyciu zajmował sie tylko praca, domem, mężem (ty żoną!)
            dziećmi i niczym wiecej , emerytura chyba jest straszna - pustka i
            nuda.Nie wierzę ,ze ktos mało aktywny "życiowo" nagle na emeryturze
            sie zmieni.Ci inni rozkwitna , rozpasaja sie i będa szczęśliwi
            dopóki zdrowie pozwoli , a jak nie pozwoli , to będa znali
            sposoby ,by o chorobie zapomnieć!
            • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 15:55
              Ovaka, miej litość. Jeśli ktoś zajmował się jak należy pracą, domem, dziećmi,
              to jak jeszcze mógł wtedy zajmować się czymś więcej?
              Właśnie emerytura daje szansę na robienie czegoś dla siebie, rozwijanie pasji,
              talentu, ew. podróże /ale to EMERYTURA, nie zasiłek/.
              • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 16:02
                Masz rację Basiu ........ myślę dokładnie tak jak Ty.
                • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 16:19
                  Zawsze można jeszcze marzyć, a nawet zaplanować i.....poskładać koniec z końcem,
                  potem fruuuuu w tę podróż.
            • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 16:00
              Mądre słowa, choć dla mnie nie zawsze się spełniające. Znam ludzi, którzy
              dopiero na emeryturze zobaczyli, że świat nie jest biało-czarny, ale pełen
              kolorów. Ich życie zawodowe nie pozwalało na tak oczywiste "widzenie barw". I
              wyobraź sobie nabrali tempa życia i znowu nie mają czasu na nic, tylko z drobną
              różnicą, że robią to co chcą.
              Oczywiście zgadzam się z Tobą są tacy, którzy nie potrafią się odnaleźć w nowej
              rzeczywistości. Chociaż nawet nie mając rzeszy przyjaciół, a mając obok siebie
              niesamowitą kobietę, też można czuć puls tej lepszej strony życia. To wszystko
              nie jest szablonem, stąd właśnie mój wątek.
          • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 15:54
            Myślę, że rola "złotej rączki" nie byłaby tak trudna. Weź pod uwagę, że i tak
            byłbym najlepszy ze wszystkich nie mając żadnej konkurencji.
            • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 19:33
              No, no...taka pewność siebie to 50% sukcesu.
              A może nawet i więcej zważywszy, że nieszczęsna musiałaby się
              pogodzić ze wszystkim, gdyż na bezrybiu i rak ryba!
              Ja już podróżuję palcem po mapie i stwierdzam, że nie ma to jak u
              siebie, na własnych śmieciach.
              Jednak tak czy śmak, marzenia są cudne, gdyż pozwalają zapomnieć o
              tym, co nas boli i nie zauważyć, że gdzieś nas dźga.
              Gdy nie mogę zasnąć, marzę o możliwościach telereportacji i w
              zalezności od kaprysu, wybywam w różne, różniste strony świata, a
              najwięcej frajdy sprawia wyobrażenie sobie zdziwienia osoby, którą
              zechciałam odwiedzić. O, np. mojej siostry na mój nagły widok na
              śrosku jej saloonu, hehehe. A jej psy? Te dobiero by zdurniały!
              No naprawdę...
              • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 20:43
                Pewność siebie to połowa sukcesu - OK zgoda.Co do wyspy i jej mieszkanki to nie
                tylko ona musiałaby się pogodzić ze wszystkim, pozostali tubylcy również.
                Ale, że najlepiej na własnych śmieciach można w pełni stwierdzić po realnej
                podróży i powrocie, a nie tylko palcem po mapie.
                Teleportacja i dla mnie byłaby czasem wybawieniem, bo nie lubię latać samolotami.
                • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 22:17
                  Wtedy szczeniaczka sobie fundujesz, czy tak? Mam takiego sąsiada,
                  który z powodu samolotu przedłożył nasz Bałtyk nad Morze Czerwone i
                  inne takie, do którch drogą lądową nie da rady. big_grin
                  • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 20.09.08, 23:45
                    Kiedyś faktycznie latając musiałem sie nieco znieczulić czymś procentowym. Teraz
                    po latach doświadczeń uważam, że wystarczy coś na uspokojenie z apteki. Nigdy
                    bym nie zamienił ciepłych mórz na nasz Bałtyk. Warto się postresować, by potem
                    spełniać swoje marzenia.
                    mam nadzieję, że emeryt ma jeszcze jeden atut. Dla niego wycieczki last minute
                    są w zasięgu ręki.
    • izis52 Re: cieszmy się zyciem.. 20.09.08, 22:14
      ....póki ono trwa (żydowska pieśn weselna), a sposobów jest wiele,
      co kto lubi. Z kimś bliskim celebrować warzywno-jarzynowe
      kolacyjki z winkiem, co wydatnie poprawia krążenie. Pisać dla
      potomnych, malować,rzeźbić, ale głównie podróżować, jesli nie
      lubisz latać to pozostaje samochód, rower choć mniejsza odskocznia
      od codzienności. Greccy emeryci np. nie lubią podróżować w
      nieznane; siedzą więc w kawiarnianych ogródkach w wyłącznie męskim
      towarzystwie przekładaja paciorki,grają w karty lub gry planszowe i
      z poważna miną kontempluja przechodniow. Włosi i Francuzi
      odmładzaja się na rózne sposoby i flirtują, albo uprawiaja hazard.
      O innych nacjach przy okazji. Nasi emeryci marzą...choc to się
      zmienia. Iza
      • globerr Re: cieszmy się zyciem.. 20.09.08, 23:50
        My nareszcie jesteśmy otwarci na świat i dotyczy to tak jak piszesz na szczęście
        zresztą również coraz bardziej emerytów. Czasem myślę, też zupełnie śmiesznie:
        "może napiszę jakąś książkę?". Wiem, że to bardzo trywialne, ale tak to już
        chyba jest.
        Kolacyjki z winem i mixem warzyw to dobry pomysł oczywiście tak jak piszesz z
        kimś bliskim.
        • polnaro Re: cieszmy się zyciem.. 21.09.08, 00:06
          A ja właśnie coś twórczo się uaktywniłam i przegapiłam Wasze dyskusje, ale
          obrazek całkiem sobie, jak na emerytkę.
          • globerr Re: cieszmy się zyciem.. 21.09.08, 00:46
            To ja mam nadzieję, że twórczo idę spać. Może jakiś proroczy sen podpowie coś
            fajnego. Dobranoc i mam nadzieję na jutrzejsze pogaduchy.
            • xy.5 Re: cieszmy się zyciem.. 21.09.08, 03:01
              Na emeryturze jestem krótko,ale ciągle biegam wokół róznych spraw,że na razie ipo staremu nie mam czasu na myśli ponure.Klikam sobie teraz w ciszy i spokoju,bo przy nieustannym deszczu wyspałam się za wszystkie czasy.
              • globerr Re: cieszmy się zyciem.. 21.09.08, 08:46
                Myślę, że nie koniecznie trzeba mieć myśli ponure na emeryturce. Przecież to
                kawałek zasłużonego odpoczynku i czas ten może być dobrym czasem. Emeryci z
                bardziej zasobnych krajów już to od dawna wiedzą.
                A że emerytura w jakiś stereotypowy sposób kojarzy się nam z nieuchronną metą
                życia to błąd logiczny. Przecież wielu ludzi w wieku tzw. produkcyjnym również
                ma swoje problemy związane ze wspomnianą "metą życia". Jak to mówią "Alleluja i
                do przodu.....".
                • graga211 Re: cieszmy się zyciem.. 21.09.08, 10:52
                  Witam w nowym dniu równie deszczowym jak poprzedni.smile
                  Z przyjemnością przeczytałam dalsze wasze dyskusje, w ktorych mnie
                  juz zabrakło, gdyż o północy musiałam na dworcu odebrać mamę
                  marnotrawną. Wybrała się do Wiednia na 2 tygodnie i straciła rachubę
                  czasu oraz poczucie doby big_grin
                  O, właśnie tak nalezy podchodzić do 'wiekowej przypadłości', jak
                  ona - zawsze sobie to powtarzam. Ona jest w ciągłym ruchu, zawsze
                  ciekawa ludzi. Astma dusi ja niemiłosiernie i ostatnio jest to
                  jedyny powód jej niezadowolenia oraz samobójczych mysli, ktore na
                  szczęście szybko przemijają.
                  A wracając do meritum, popieram zdanie globerra i za nim potarzam:
                  >"Alleluja i
                  > do przodu.....".
                  • globerr Re: cieszmy się zyciem.. 21.09.08, 13:23
                    Zawsze podziwiam takie osoby, jak Twoja mama.
                    Mogą być one jakimś wzorem do naśladowania biorąc pod uwagę, że przeżyły o wiele
                    trudniejszą historię niż my dotąd.
            • graga211 Re: cieszmy się zyciem.. 29.09.08, 10:50
              A ja jestem taka już upierdliwa baba, że kurczowo trzymam się
              pewnych wypróbowanych sposobów, np. takie prezentowanie zdjęć jest
              dobre i wygodne, jeśli ma się tylko 1,2 fotki, ale kiedy więcej, to
              wolałabym je wrzucic do albumu np. picasa i oglądać też z albumu.
              O, np:
              picasaweb.google.pl/graga211/Kair?authkey=ihtxc2xV2cQ
              Klikanie w każde osobno i czekanie aż się otworzy jest bardzo
              irytujące. W albumie widzisz wszystkie i możesz dokładniej oglądać
              tylko wybrane.
    • izis52 Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 11:02
      Za oknem deszcz, ponuro, a w sercu oby maj ! Osobiście popieram
      napisanie ksiażki lub choćby opowiadań, jeśli ma się coś do
      powiedzenia innym, a zapiski można gromadzić od już i do szuflady.
      Jeśli braknie determinacji i motywacji (kogo to zainteresuje ?), to
      może ktoś odkryje zapiski ? Póki, co pisanie samo w sobie jest
      ciekawe. Miał być maj, a tu nutka pesymizmu. Od czwartku ma być
      słonecznie, więc lepsze nastroje ożywią wątek przedemerytalny.
      Kilka dni temu wróciłam z wakacji w słonecznym, kameralnym miejscu
      z cudnymi krajobrazami i klimatycznymi miasteczkami. Ciągle mam
      przed oczami pary często bardzo wiekowych Anglików, uśmiechniętych
      i uprzejmie pozdrawiających chwilowych współtowarzyszy. Emanuje od
      nich pogoda ducha i wewnętrzny spokój, co bardzo kontrastuje
      (niestety) z obrazem rodzimych podrózników (gburowatych ważniaków
      lub aktorów). Myślę, że to nie tylko predyspozycje narodowe lecz
      kwestie kulturowe i ekonomiczne. Łyżka dziegciu..., a tu właśnie
      słoneczko przebija się przez chmury i ociera się o przebarwiajace
      się liście dzikiego wina. Szkoda,że nie można wypić kawy na tarasie
      10 C brr..... Pozdrawiam Iza.
      • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 11:23
        Izis, muszę Cię powiadomić, że właśnie uratowałaś kilka zeszytów moich zapisków
        i stos luźnych kartek, które przygotowałam do kominka. Zabrało się , bo pisane
        od 13 r.ż.
        Pomyślałam, że śmieszno będzie jak kiedyś wnuki "toto" czytać będą i wady babci
        odkryją. Poczekam jeszcze, a może to w całość jakimś tytułem zamknąć? Ta pogoda
        takim pomysłom sprzyja. U nas słonka na lekarstwo. Tylko, czy wystarczy
        umiejętności i determinacji.
        • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 11:55
          Polnaro, też takie zapiski miałam i w trakcie jednej z przeprowadzek
          wrzuciłam do ognia. Teraz żałuję, gdyż przydałyby się.
          A więc nie wyrzucaj!
          Może kiedyś, gdy juz będą wszystko po Tobie wyrzucać (niestety, taka
          jest prawda naszego końca) zachowają właśnie te zapiski???
          [Ja bym zachowała, jednak nie będę miała czego, gdyż moja mama woli
          czytać.]
          Ale z wczorajszego wpisu wnioskuję, że raczej coś namalowałaś.
          Martwą naturę? A może jeszcze coś innego?
          • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 12:15
            Kwiaty, olej, schną i polecą zaraz jako prezent do Teresy.
          • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 13:30
            Graga mój tata spisał to wszystko w wersji komputerowej. Dodał do tego wiele
            zdjęć (czasem zapomnianych, czasem nieznanych). Wyszła z tego niesamowita
            pamiątka o naszej rodzinie. Niesamowita bo zawiera często fakty i spojrzenie na
            pewne sprawy, którego mając mniej lat nigdy nie znałem.
            • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 13:56
              Tak, motywację wytworzyliście, jeszcze poproszę o korepetycje, no....otóż
              właśnie, czego się douczyć trzeba, żeby czytelnik nie wołał o pomstę do nieba?
          • izis52 Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 14:30
            Żałuję, że malować nie potrafię, bo warto byłoby oddać choćby
            akwarelą ulotne fascynacje. Uczę się fotografować,ale to nie to
            samo i na razie moje zdjęcia są jakieś takie bez duszy. A propos
            zapisków warto je porządkować zapisem elektronicznym z bieżącymi
            uwagami, ale dobrze radzić, choć sama ciągle mam lepsze zajęcia, a
            komputera mam chwilami dosyć w pracy, choć z drugiej strony po dniu
            przerwy brakuje jak porannej kawy.
            Wracajac do pomysłów na emeryturę; niektóre matki-Polki za punkt
            honoru stawiają sobie wychowanie wnuków: dowożenie do przedszkola,
            szkoły, na zajęcia dodatkowe itp. Myślę, ze owszem raz w miesiacu
            można pogadać, wyjść na "dydaktyczny" spacer, ale trochę zdrowego
            egoizmu i zrobienie coś dla siebie powinno być ważniejsze.Własne
            lekcje zostały odrobione. Pewien znajomy wykonuje miniaturki
            słynnych budowli (wczeŚniej je oglada w naturze) i ma całkiem
            pokaźną kolekcję, tyle, że nie każdy ma cierpliwość i zdolności
            manualne. Osobiście wolę przegadać wolny wieczór, potańczyć
            (rzadko) lub poczytać. Może na emeryturze zmienię proporcje i będę
            tylko jeździć po różnych kurortach, spa itp. Iza
            • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 14:58
              Bardzo podoba mi się określenie "odrobina zdrowego egoizmu". Zapamiętam na 100%.
              Malować niestety też nie umiem. Ale za to umiem robić pokazy slajdów z
              rozmaitych wakacyjnych wypraw. Z dodaniem dobrych efektów i trafionym podkładem
              muzycznym wywołują nie tylko u uczestników tych wypraw bardzo ciekawy klimat.
              • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 15:37
                Tak , lekcje odrobione i popieram zdrowy egoizm.
                Widzę jednak rodziny, gdzie pomoc dziadków jest konieczna ze względów
                materialnych, bywa różnie, mnie to nie dotyczy, na szczęście, ale los lubi
                płatać figle /tu odpukałam 3X/.
                Pomysłów mamy tu kilka, teraz uszlachetnić "talenty" i do dzieła.
                Emerytury bać się nie należy, kojarzy się z pewnym wiekiem, to fakt, ale
                pracując, a nawet zapracowując się czasu nie zatrzymamy, możemy sobie nawet
                szkodzić, wiem coś o tym /mam obok takiego, co w pracy umrze nawet jak dożyje
                setki/.
      • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 13:27
        Też myślę, że to kwestie kulturowe i ekonomiczne. Zdarzyło mi się mieszkać kilka
        lat w N. Jorku. A będąc tam z pieskiem codziennie spacerowaliśmy po Central
        Parku. Tylu uśmiechniętych i wspaniale wyglądających emerytów w jednym miejscu
        nigdzie więcej nie widziałem.
        Zawsze uśmiech, pozdrowienia i często rozmowa bez narzekactwa. Tylko
        pozazdrościć............
        • izis52 Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 16:34
          Globerr podziwiam zdolności techniczne: filmy, podkłady, efekty to
          nie dla mnie. Mam niestety awersję do wszelkich instrukcji, które
          są napisane dla facetów i jeśli nie muszę... Ogladam jak panowie
          po pięćdziesiątce na motocyklach, quadach, motolotniach podnoszą
          sobie poziom adrenaliny. Takiemu współczesnemu cykliście, czy
          Ikarowi przestrzeni - przygotowanie (przegląd sprzętu, ubiór,
          wyruszenie w trasę, a potem na odwrót) skutecznie pochłania mnóstwo
          czasu i chyba o to chodzi. Szczęście,że przy samochodzie z
          automatyczną skrzynia nie trzeba nic kombinować oprócz tankowania.
          Wracając do wątku pisarskiego mialam na myśli raczej dziennik do
          opisywania poruszajacych spraw, wydarzeń z odniesieniami do
          przeszłości, przyszłości. Nie wiem czy ktoś to przeczyta, może ja
          sama stareńka lub zamyśli się wnuk; jak była ta babcia... Podobno
          są warsztaty literackie na uniwersytetach trzeciego wieku. Ktoś
          chwalił taką formę aktywności dla rencistów i emerytów ?
          • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 16:45
            Fanatycy motocykli moim zdaniem nie robią tego dla zabicia czasu. Wierzę w to,
            że jest to namiastka pędu, dźwięku silnika które dają pewne poczucie wolności.
            To mój męski punkt widzenia, trochę inny niż Twój.
            Co do Uniwersytetu Trzeciego Wieku przyznam, że pomysł super, choć nigdy nie
            interesowałem się o co w tym chodzi. Ale skoro taki Uniwersytet ciągle działa to
            chyba znaczy, że ma sens. Inaczej byłby formą przejściową.
            Jeśli chodzi o Twój dziennik to pisz.... jestem przekonany, że ktoś kiedyś go
            nie tylko przeczyta, ale być może nauczy się z niego postrzegając wspólne geny i
            łapiąc sie na podobieństwach.
            • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 17:27
              Także jestem za robieniem notatek. Życie tak szybko ucieka i tak
              szybko zmienia swe barwy! Istnieją tacy, których fascynuje
              przeszłość raz relacje z pierwszej ręki. Sama chętnie czytam cudze
              wspomnienia, autobiografie i pamiętniki. A jeszcze jeśli wzbogacone
              o zdjęcia, to ho, ho!
              Wiesz, Globerr, ze też zrobiłam kilka prezentacji dla moich wnuków?
              M.in. historię rodu od roku 1505 ze starymi fotkami z XIXw i
              fotografiami jeszcze wcześniejszych obrazów. Byli/są zachwyceni.
              • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 17:51
                No no...... historia od 1505 roku to robi wrażenie. Myślę, że wnuki będą często
                wracać do Twoich prezentacji. W końcu taka historia może się nawet stać źródłem
                wiedzy dla kolejnych pokoleń w Twojej rodzinie.
                Ja mam jeszcze drzewo genealogiczne mojej rodziny wykonane także przez mojego
                tatę. Często spoglądam na zdjęcia i robię to zawsze z duża dozą satysfakcji. To
                duża frajda powiedzieć sobie rano cześć dziadku itp. patrząc na fotografie
                rodzinne naszego drzewa umieszczone w stylizowanej ramie i wiszące sobie na ścianie.
                • del.wa.57 Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 18:13
                  Zycie zaczyna się po 50-tcewink)
                  Ja nauczyłam się obsługi komputera cztery lata temu,nie miałam przed tym kompa i
                  nie wiedziałam jak sie do tego zabrać,dzisiaj bawię się swietnie,nauczyłam sie
                  robić prezentacje,które lubię robić,mam czas na wszystko a nawet na lenistwo,na
                  które kiedyś pozwolic sobie nie mogłam.Jest mnóstwo możliwości,zależy kto co
                  lubi,podziwiam ludzi,którzy malują,sama nie mam takich zdolności.
                • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 18:23
                  Grago! Jak mogłaś zataić Tak udokumentowany rodowód?
                  U nas dokumentacja skromna, raczej przekazy słowne, a te różnią się bardzo. Syn
                  zebrał, szukając po świecie, różnymi sposobami, dane członków rodziny /szkoda,
                  że głównie po mieczu/. Zobaczymy co z tego wyniknie.Jeszcze sporo luk i
                  niewiadomych. Trudne to bardzo, wiele osób nie jest zainteresowanych, a może to
                  nieufność.
                  • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 21.09.08, 20:08
                    Najłatwiej po mieczu - łapiesz trop i trzymasz się tylko jego.
                    Po kądzieli wpadasz w historię tak przeróżnych rodów, że łatwo można
                    dostać prawdziwego zawrotu głowy, choć szlak ten jest często
                    ciekawszy niż po mieczu. Czy wiecie, że całkowicie zwykłym było, że
                    jeden mężczyzna miał w swoim życiu kilka żon? [Oczywiście nie naraz,
                    tylko po kolei.] W jednym przypadku spotkałam takiego,
                    który "wykończył" 5 sióstr! Widocznie wychodził z założenia, że tak
                    czy śmak, wszystko zostanie w jednej rodzinie [co zazwyczaj
                    oznaczało ogromny majątek, mnóstwo ziemi, kilka wiosek...] suspicious
    • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 22.09.08, 21:18
      Chyba przy dużej ilości czasu wolnego dobrym pomysłem są sezonowe pasje np.
      teraz grzybobranie, latem wypad gdzieś nad wodę, zimą wspaniałe spacery po
      zaśnieżonym lesie lub jeśli ktos umie to narty itp. itd.
      Na pewno wolontariat. Jestem psiarzem, więc jakaś forma pomocy ukochanym
      pieskom. U nas jeszcze dużo brakuje do normalności także i w tej dziedzinie.
      Zawsze źle się czułem jako człowiek patrząc jak traktujemy np. konie wywożone
      na hamburgey. Myślę, że można podarować także i im kilka chwil dobrego życia.
      Wiele osób ucieka od miasta żyjąc bliżej natury w cieplutko urządzonych przez
      siebie "siedliskach". Nigdy tak nie mieszkałem, ale wydaje mi się, że takie
      życie w rytmie natury jest lepsze.
      Można również nadrobić teatralno-muzealne zaległości. Jesli ktoś czuje taka
      potrzebę to najlepszy na to czas bo sztukę trzeba smakować powoli, wtedy jeszcze
      bardziej zachwyca.
      Jeśli coś mi jeszcze wpadnie do głowy........ napiszę.

      • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 22.09.08, 21:32
        Właśnie o to chodzi , byś w wieczory jesienno zimowe , myślał i pisał smile Również
        u nas , ja zapraszam cię serdecznie do częstego odwiedzania tego forum , a jeśli
        pytałeś o to co można robić na emeryturze to znaczy ,że masz ochotę do życia
        intensywnego . Tak trzymaj i daj znać jak wpadnie ci jakiś geńkowy pomysł do
        głowy smile
        • xy.5 Re: Sposób na życie na emeryturze 22.09.08, 23:44
          Odwiedzam dawne miejsca,piszę do koleżanek i kolegów,ze szkolnych lat,spotykam się ze znajomymi,czytam ulubione ksiązki,robię to co chcę ,a nie tylko to co muszę.
          • natla Re: Sposób na życie na emeryturze 23.09.08, 09:39
            I to jest piękne, ze mozna robić to, co się chce. Jednak coraz
            bardziej dochodzę do wniosku, że należy sobie narzucić choć małą
            dyscyplinę i trochę się zorganizować. Życie "na żywioł" oddaje pole
            lenistwu i czyni człowieka rozlazłą kupką nieciekawej materii.
            Oglądam właśnie tutaj teraz takie rozlazłosci, które nic ze sobą nie
            potrafią zrobić, choć mają wszystko zorganizowane. Wystarczy tylko
            przełamać lenistwo, dostosować się i życie staje się piękne.
            • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 23.09.08, 11:50
              No bo to już tak dziwnie jest, że kiedy człowiek naprawdę nie ma
              żadnych obowiązków, a do tego mnóóóstwo czasu, to...zaczyna
              zwyczajnie narzekać. Na wszystko. I nic mu nie pasuję. Nic się nie
              podoba. Zaczyna też szwankować zdrówko i staje się hipochondrykiem.
              A Ty, Natla, musiałaś tam poznać całkiem nietuzinkowe "rozlazłości",
              skoro twoje peany są coraz częstsze i głośniejsze. Hę? wink

            • xy.5 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 07:57
              Organizacja i stałe obowiązki się przydadzą,tym bardziej,że samo życie mi je przyniosło.A to wyjazdy do mamy,a to działeczka,a to przetwory.Na każdy dzień jest zaplanowany "żelazny" przydział.
    • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 08:26
      Mój znajomy już na emce, zresztą bardzo fajny człowiek, zamienił się w
      spółdzielnię przetwórczą, winiarnię itp. Sam robi wspaniałe grzybki marynowane
      (swojego zbioru), niesamowity chrzan na Wielkanoc, ogórki kiszone takie jak
      nikt, całorocznie winko o wybornym smaku itp. Potrafi oklejać słoiki wymyślnymi
      etykietami i obdarowuje swoimi "cudami" tych, których lubi. Zawsze jego
      "podarunki" znikają w ciagu jednego, góra dwóch dni. Każdy mysli i pamięta o nim
      pozytywnie.
      Przez żołądek do serca...............
      • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 08:55
        Hi, hi, też mam takiego, zresztą kolega z klasy, robi fantastyczne
        nalewki. Właśnie podarował mi 3 różne, ktore już liczą sobie 9 lat.
        Pychota! Przepisy ma własne, zdobywa uznanie na corocznych
        konkursach przetworów gospodarstw ekologicznych. Tak smaczne nalewki
        jak jego ma jeszce tylko pewna pani docent z gdańskiego uniwerku,
        która też specjalizuje się w przetworach z koziego mleka.
        Ludzie mają wcale pozytywne hobby!
        • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 10:05
          Globerr wspomniał o znajomym z przetworami , graga z różami i nalewkami a ja
          chcę zadać wam pytanie . Dlaczego nie udaje się utrzymać jakości produktu w
          wypadku ,gdy dany osobnik próbuje wejśc na rynek i zaczyna go wytwarzać masowo?
          Jestem odbiorcą wędlin z pod Radzymina . Co wtorek jeżdżę tam po jakieś produkty
          . A ponieważ od dwóch lat smakuje wyroby ,stwierdzam ,że ulegają obniżeniu
          jakościowemu . I choć mury w tej masarni pną się do góry to wyroby odwrotnie .
          Pewnie że jeszcze przebijają te w sklepach , ale pamiętam doskonale smaki i
          zachwyt jaki we mnie wystąpił wobec ich zaznania . Dlaczego .Dlaczego nie
          potrafimy właśnie w przedsiębiorstwach rodzinnych utrzymać jakości i metod
          wyrobów . Dręczy mnie to pytanie , bardzo .
          A już żeby było na temat , to nawet na emeryturze zdarza się ten proceder
          prowadzić statecznym emerytom smile
          • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 10:55
            To jest taka zasada jak jedzenie w sieci McDonalds w porównaniu z jakąś małą,
            fajną knajpką. Poza tym bierzemy zły przykład od tych, którzy w sferze wolnego
            rynku przez to przeszli. Najpierw reklama, wyrobienie sobie marki, potem
            jechanie na opinii i dzięki temu stali odbiorcy.
            W Polsce niewiele firm myśli długofalowo. Najważniejszy jest zysk w szybkim
            czasie. Z drugiej strony wielkie sieci handlowe dążą do jak najmniejszej ceny
            jednostkowej zakupu od producenta. Wynika to z tego, że klientami tych sieci są
            ludzie, którym nie przelewa się w portfelu. I tak kółeczko się zamyka. Też tak
            jak Ty Sagittarius nie jestem z tego happy.
            • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 12:47
              Globerr, masz rację, ale myślę, że tylko częściową. Także się tym
              interesowałam i co usłyszałam? Jeśli interes rusza i zaczyna
              rozkręcać się coraz lepiej, to unijne przepisy taką śrubę
              przykręcają, że diabli wszystko biorą.
              Np. u nas został otworzony maleńki sklepik z własnymi wyrobami
              masarskimi. Mniam, tam mozba było nabyć takie pyszności, jakie
              jadałam za dzieckowych czasów.
              Była, bo niestety już tylko boczek wędzony pozostał ekstra, gdyż
              okazuje się, że MUSZĄ dodawać chemię, która owszem konserwuje, lecz
              psuje smak, inaczej przepisy unijne nie zezwolą na sprzedaż
              produktów.
              Wyobrażacie to sobie?!
              No i mamy masło twarde, lepkie jak olej, nawet śmietaną nie pachnie,
              mleko z posmakiem chemicznych środkow, dżemy, na których żadna pleśń
              nie siądzie choćby słoik stał otwarty przez długie dni.
              Spróbowałabym tak moje dżemy zostawić.
              Hehehe!
            • izis52 Re: brawo Natla, Graga i inni... 24.09.08, 13:06
              Natla wrzuciła ważny kamyczek do dyskusji: "emerytalne
              rozmemłanie", czyli przeciętny polski styl na emeryturze: fotel,
              telewizja, szlafroczek i smakowitości jako główna przyjemność. To
              niby na pierwszy okres wakacji, a potem przyzwyczajenie.
              Predyspozycje ma się w stylu życia przed emeryturą, genach i
              bioligii. Obserwuję przypadki niereformowalne, wyszukujące
              usprawiedliwienia dla swojej postawy. Warto chyba jeszcze przed
              emeryturą pomyśleć jak uniknąć "stetryczenia".
              Wpadłam na chwilę w ramach relaksu.Od poniedziałku analizuję
              wyjątkowo trudne zadanie, a moja samodyscyplina oscyluje wokół 10
              godzin gimnastyki umysłu dziennie (nikt mnie nie zmusza, ja to
              lubię!!!) Chętnie jednak pochodziłabym w tym Mielnie lub popływała
              w miłym towarzystwie. Szkoda,że tak daleko. Wątek się rozwarstwił
              w stronę etyki biznesu i psycho-socjologii.. Może książka powstanie?
              Pozdrawiam Iza
              • globerr Re: brawo Natla, Graga i inni... 24.09.08, 13:39
                To "stetryczenie" o którym piszesz często dopada emerytów, ale hm... znam wielu
                całkiem młodych ludzi, którzy pod to określenie już podpadają. Wydaje mi się,
                zaznaczam nie jestem pewien, że to wszystko kwestia charakteru, zainteresowań. W
                czasie emki napewno samodyscyplina jest bardzo ważna, bo to okres w którym
                lenistwo może nas całkowicie pochłonąć. Jednak nie dajmy się zwariować,
                poleniuchować czasem też trzeba........Generalizowanie tych kwestii chyba jednak
                nie jest najlepszym pomysłem. Wątek dalej szuka pomysłów na fajne spędzenie
                czasu w czasie "emki". Proponuję podnieść go nieco wyżej do sfery marzeń.
                Co robiłabym/robiłbym na emeryturze, gdybym miał nieograniczoną ilość środków
                finansowych?.
                • wiga2008 Życie emeryta 24.09.08, 14:24
                  www.tvn24.pl/26086,1565793,0,1,rock-n-roll-nie-ma-wieku,wiadomosc.html
                  Prawda, że może być piękne?
                  • globerr Re: Życie emeryta 24.09.08, 14:40
                    Dobre......tylko czemu oni wyglądają jak z horroru he he
                • graga211 Re: brawo Natla, Graga i inni... 24.09.08, 14:25
                  Oj nie, to już w wyobraźni przerabiałam i nie nadaję się na
                  milionerkę, a już nie daj Boże - miliarderkę uncertain
                  Nie lubię luksusowych hoteli, nie imponują mi wielkie rezydencje,
                  nawet takie filmy dokumentalne, jakie obecnie serwije TVP2 a
                  serii "Wyspy do wynajęcia" nie są w stanie mnie porwać. Ja muszę
                  mieć coś do pokonania, jakieś ograniczenia, po prostu coś, co
                  pozwoli mi być dumną z siebie, że mimo wszystko TO zdobyłam, TO
                  zobaczyłam, To spróbowałam.
                  A jeśli ma się kupę forsy, to co jest do zdobycia? Chyba Czomolugma!
                  Lecz ten sport nie frapuje mnie, jest mi dalszy niźli Mars czy Venus.

                  Gdybym miała nieograniczone środki finansowe, to prawdopodobnie
                  poróżowałabym non stop, z hotelu do hotelu, z lotniska na lotnisko,
                  z portu do portu i w końcu siadłabym tu u siebie i z ulgą głęboko
                  odetchnęła, bo człowiek to już taka bestia, że tęskni i marzy za
                  tym, czego nie ma. A kiedy zdobędzie - nudzi go to.
                  W Szwajcarii poznałam grono bardzo bogatych pań (wszystkie pod 90-
                  kę), które ciągle są w podróży i 2x w roku spotykają się, by
                  opowiedzieć, gdzie były i co widziały. No więc buzia otwierała mi
                  się coraz szerzej, a na pytanie, czy już ich to nie nudzi, odparły,
                  że bardziej nudno, wręcz beznadziejnie jest w domu, gdzie każdy kąt,
                  kazdy mebel przypomina o latach oraz dokuczających przypadłościach
                  późnego wieku, o czym zapominają będąc w ciągłej drodze.
                  No więc chyba podróże.
                  Ale tylko CHYBA. wink
    • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 14:45
      Może jednak nie tak hi hihi

      pl.youtube.com/watch?v=iM1QqQWtdhE
      • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 15:18
        Taak! Wybieram się do kumpelki, na wszelki wypadek wezmę kocyk, pod jednym nie
        lubię.
        Mnie do tego miliarda to już tylko kapkę brak, potem będę już mogła, jak Oni
        obaj, trwonić kasę na herbatkę i ciasteczka. Ale się rozmarzyłam...
    • graga211 Ludzie...:^) 24.09.08, 15:26
      Czy ja coś źle piszę? uncertain
      Jakaś takaś dziwnaś cisza zapada po moich postach sad
      Oświet'ta mię!
      • graga211 Idę się wypłąkać do kącika :'( n/t 24.09.08, 15:29
        • graga211 Re: Idę się wypłąkać do kącika :'( n/t 24.09.08, 15:31
          Chyba raczej się uturlam ze śmiechu, co ta moja klawiatura wstawia
          poza moim zezwoleniem! big_grin big_grin
          Co to znaczy "wypłąkać"?
          Ciekawostka...
          • polnaro Re: Idę się wypłąkać do kącika :'( n/t 24.09.08, 15:41
            Grago, na emeryturce płakanie zabronione, no chyba , że ze śmiechu.
            A może jakieś komedyje zaczniemy pisać zbiorowo, każdy z chętnych po jednym
            rozdzialiku np,.
          • milata2 Re: Idę się wypłąkać do kącika :'( n/t 24.09.08, 15:41
            Nie płacz Graguś, piszesz zawsze mądrze i na temat, buziaczkismile))
            • milata2 Re: cmok , cmok :*) 24.09.08, 15:43
              kiss)
          • sagittarius954 Re: Idę się wypłąkać do kącika :'( n/t 24.09.08, 16:47
            A dlaczego cisza , już dwa razy chciałem odpowiedzieć , ale siedzę ciągle na 5
            stronie naszego fotum i liczę statystyke , cholera ,że tak powiem , trzęsie mnie
            moje lenistwo z początku roku ,ale siedzę i liczę , i mam cyfry przed oczyma ,
            daty godziny , i twoich 17 postów policzonych w maju smilebig_grin
    • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 16:58
      Można też się świetnie bawić. To też super sposób na emkę.

      pl.youtube.com/watch?v=Yqq34GkEfiw
      • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 17:05
        Wycieczki samochodowe poza miasto zawsze mają ten urok, a przy tym mogą nieźle
        bawić...

        pl.youtube.com/watch?v=zlUggkmU4Dg
      • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 17:08
        Toż to ułuda takie klepanie po udach big_grin
        Ale , z poza planu słychać głosy dam - tamtaradam , wystąpiło lepsze krążenie w
        górnym odcinku tętnicy brzusznejbig_grinbig_grin
        • graga211 OK, OK 24.09.08, 17:46
          Już w porządku. To chyba z głodu coś mi się tak 'bąboliło' i świat
          przyjmował coraz ciemniejsze barwy, jak za oknem ...bleee...
          Ale już nakarmiłam wszystkie domowe Głody, swojego też i jest
          lepiej, a nawet całkiem dobrze biorąc pod uwagę Wasze miłe odzewy.
          Teraz grzecznie książeczkę poczytam, a Wam życzę miłego wieczoru.
          kiss
    • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 24.09.08, 20:17
      Gdybym ja był multimilionerem na emeryturce to kupiłbym sobie kilka domów i
      mieszkań w różnych miejscach świata. Jeden dom na pewno gdzieś nad ciepłym
      morzem (może w słonecznej Grecji na Santorini, obowiązkowo mieszkanie na
      Manhattanie na bożonarodzeniowe spacery zakupowe (nie znam miejsca, które dla
      mnie ma w tym czasie tyle barw i takiego klimatu), w grę wchodzi dom w
      kanadyjskim lesie po to by wybrać się na łososia oraz zimowa chata gdzieś w
      austriackich Alpach. To tak na gorąco... Jeździłbym sobie owszem po hotelach
      także, a gdybym się juz znudził to mieszkał u siebie w zależności od pory roku i
      nastroju.
      Część kasy wydałbym na wykupienie od śmierci biednych koni i na zapewnienie im
      pięknej starości.Zawsze, kiedy patrzę jak ludzie nieludzko z nimi postępują do
      mnie wraca ta myśl.
      Acha i jeszcze takie drobne marzenie ....... wyprawa z nurkowaniem by dotknąć
      humbaka, usłyszeć jak śpiewają, poczuć ich dotyk.
      • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 08:44
        Tak, to wszystko byłoby w Twoim zasięgu.
        Ale domy to moim zdaniem nie jest najlepszy pomysł. Same kłopoty.
        Ogrzewanie, sprzątanie, koszenie trawy, wywożenie stert opadłych
        liści. Jasne, że robiłby to ktoś przez Ciebie wynajęty. Ale
        musiałbyś o nim pamiętać! No i jesteś "przywiązany" do tego miejsca,
        o które ciągle musisz dbać i co roku płacić podatki.
        Wynajmując apartament nie myślisz o nim i przebywasz tylko tak
        długo, jak ci się podoba.
        Aby napić się piwa nie trzeba kupować całego browaru.
        A konie?
        Na wyeliminowanie krzywd wyrządzanych zwierzętom nie starczyłoby Ci
        miliardów. Takie jest życie...
        • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 09:51
          No i jak tu gadać jak wszystko wcięło sad co do choroby z tym logowaniem , niech
          se wsadzą to swoje forum ...
          • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 10:40
            Dobra odbraziłem się big_grin
            Dawno temu usłyszałem od bratowej zdanie o kupnie krowy i napiciu się mleka , i
            pomyślałem sobie ,że ona dla kilku chwil seksu nabyła męża , i nie ma odwagi .
            Jednak , nie chciałem wywoływać kłótni i nie odpowiedziałem jej . Ubodło mnie to
            stwierdzenie jednak do żywego . Od tamtego czasu wiele lat upłynęło i
            rzeczywistość zmieniała się na tyle szybko ,że nie zawsze przyzwyczajałem się
            do zmieniających warunków . Globerr podał przykład marzeń kilku miejsc w
            których by mieszkał. I w przeciwieństwie do gragi uważam, że samo mieszkanie
            nie daje satysfakcji takiej jak , wybudowanie domu swoimi rękoma i chodzenie
            przy nim, dbanie o niego. Nowy świat uczy nas zdobywać pracę i konsumować
            zarobione pieniądze . Jednak nie potrafi nas nauczyć rzeczy praktycznych . Ot
            tych nalewek , przygotowania mięsa na święta , sprawdzenia czy jest napięcie w
            kontakcie i wielu innych .
            Przy inwestycji jaką jest pobudowanie domu uczymy się intensywnie nie tylko
            budownictwa . Cierpliwości a także zapuszczamy korzenie . Wraz z nimi, dusza
            domu tworzy się, wzrasta . Może dlatego jest w ludziach potrzeba zostawiania
            jako muzealnych zabytków starych budowli . Ja wczoraj wysmarowałem opis mojego
            marzenia , skasowałem jednak szybko . Pomyślałem sobie, że widocznie nie mam
            oparcia w rodzinie i ludziach ,że otaczam się marzeniami . Moje marzenia
            opisywały miasto pięćdziesięciolatków . Tak naprawdę to zejdę na ziemię .Warto
            jednak i mieć tą krowę i wybudować browar po to , by przy chłodnym piwku
            pomyśleć o takich, których marzenia nie wybiegają poza talerz i ciepły kąt.
            Zbudowałbym hospicjum dla ludzi którym już niewiele czasu zostało na tym łez
            padole . Ale leżąc w łóżku mają chęć znaleźć się miedzy ludźmi , w galerii
            handlowej , pragną poczuć zapach restauracji , usłyszeć szum morza i zobaczyć
            wędrujących po jego brzegu ludzi. I zdaje się ,że nawet we mnie jest takie małe
            ziarenko , nie ma jeszcze podglebia odpowiedniego , choć czuję że ten czas się
            zbliża , Może zdążę zrealizować swój plan. Kiedyś też myślałem o zwierzętach .
            Jednak w mojej hierarchii ważności ,ludzie stoją na najwyższym poziomie , za
            nimi dopiero są zwierzęta i rośliny . To już jednak inny temat .
            Za wasze marzenia wypiję czemu nie smilepiwo
          • izis52 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 10:40
            Pieniądze szczęścia nie dają, ale co po szczęściu bez pieniędzy ?
            Dość marny dowcip lecz, aby emeryt mógł czuć się wolny - jakiś
            dobry grosz potrzebny. Te domy tu i tam, nie są najlepszym
            pomysłem, bo to jednak kłopot zarządzać na odległość, a z pamięcią
            może coś zaszwankować (czasem ten Niemiec A). Wynajem
            praktyczniejszy i ciągle coś nowego, a do tego jeden lub dwa porty,
            ciepłe, oczekujące. Większość wybiera PODRÓŻE - małe i duże dla
            siebie na deser. Taki egocentryzm jest dopuszczalny na
            emeryturze....
            • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 11:59
              O gustach się nie dyskutuje, więc nie krytykuję hm..... negowania pomysłu o
              kilku domach. Powiem tylko tak... każdy dom to nie tylko miejsce, gdzie
              chciałbym być. To także rzeczy bardziej prozaiczne np. moje ulubione ciuchy w
              szafie, fajna szklanka w której sączę sobie whiskacza wyjętego z mojego barku.
              Poza tym apartament jest jaki jest a mieszkanie, czy dom mogę w dużym stopniu
              tworzyć, urządzać, meblować itd. tak jak ja tego chcę. Tutaj zgadzam się z
              sagittariusem, to przywiązuje nas do miejsc. Dla mnie frajdą byłoby ubieranie
              choinki w moim mieszkaniu na Manhattanie w wybrane przez mnie ozdoby świąteczne,
              nakrywanie stołu tak jak lubię. Inaczej wyglądałoby to gdzieś nad ciepłym
              morzem, inny styl, inna kultura a więc monotonia precz. Pozostaje jeszcze sprawa
              równie ważna jak pzostałe. Mieszkając nawet 2 czy 3 miesiące w roku w jednym z
              tych miejsc w jakiś sposób żyjesz jego klimatem. Poznasz okolicznych
              mieszkańców, nie jesteś anonimowym turystom i traktują cie zupełnie inaczej.
              Krócej mówiąc smakujesz w jakiś sposób tempo i sposób życia swoich ulubionych
              miejsc.
              Zreszta spędziłem na emigracji ok. 8 lat w różnych miejscach i porównując takie
              życie do czysto turystycznych wypraw wolałbym całkiem zanurzyć się w miejscowe
              klimaty, a nie tylko "zanurzyć nogi do łydek". Dla mnie to zupełnie inna jakość.
              A jeszcze do sagittariusa: masz rację jest wielu potrzebujących ludzi i chwała
              Ci za to, że o nich myslisz. Są obok ludzi inne stworzenia potrzebujące pomocy i
              myślę, że ktoś im musi pomóc.
              • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 12:15
                Idealizm nauczył mnie praktyczności, a już szczególnie w odniesieniu
                do własnych domów. W swoim życiu miałam 12 albo nawet 13 mieszkań,
                które przerabiałam, modernizowałam, adoptowałam, w tym 4
                domy "własnoręcznie" projektowane, co faktycznie dawało wielką
                satysfakcję i było wyątkowym wyzwaniem. Jenak dobrze wiem dzisiaj,
                ile to kosztuje wysiłku (w tej chwili nie o pieniążkach piszę) ile
                zachodu w utrzymaniu, by chałupy nie zapuścić, dlatego moje zdanie
                jest takie, a nie inne.
                Ale jeśli nie spróbujesz, to się nie dowiesz...
                A w Tobie, Globerr, dużo jeszcze dziecka, skoro "frajdą byłoby
                ubieranie choinki". I dobrze! wink
                • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 12:21
                  Graga wiesz, jeśli chodzi o takie rzeczy jak właśnie ubieranie choinki, pierwsza
                  kąpiel po rocznym urlopie w ciepłym morzu, niesamowity zachód słońca w świątyni
                  Posejdona w greckim Sunion itd. itp. pozostanę dzieckiem zawsze.
                  • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 12:25
                    W takich chwilach wszyscy jesteśmy dziećmi: smile big_grin tongue_out kiss piwo
    • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 14:20
      W poszukiwaniu rozwinięcia wątku trafiłem moim zdaniem bardzo ciekawą wypowiedź
      uczestniczki innego forum o podobnym temacie:
      "Pewnikiem ,pewnikiem .ja tam nie bardzo mam chęć na emeryturę, prawde mówiąc,
      bo nie wyobrazam sobie siedzenia w domu -kwiatków nie hoduję ,robótek nie
      cierpięAle nie moge sie Sunshine z toba zgodzic ,że aktywnośc i gieriatryczne
      podejscie do życia zależy od statusu materialnego.Te osławione podróże
      zachodnich emerytów to czesto po prostu zapełnianie pustki.A w Polsce jest jakaś
      taka głupia ,dołujaca moda ,ze po osiągnięciu jakiegos wieku to juz tylko
      wnuczki, dreptanko do lekarza i totalne zaniedbanie oraz czekanie na śmierć.To
      wszystko jest w głowie a nie w portfelu.Można o siebie zadbac niekoniecznie przy
      pomocy kosmetyków firmy Dior,nawet z malej emerytury mozna sobie od czasu do
      czasu sprawic jakąś przyjemność.Przyjechałam z tych Stanow i pierwsze co mnie
      uderzylo, to narzekactwo bez powodu własnie w wykonaniu starszych pań.Stałam
      sobie w kolejeczce niedużej w miłym urzedzie ,gdzie sprawnie i szybko wszystko
      szło -przyszła babka w moim wieku mw.i jeszcze dobrze sie nie rozpatrzyła -a juz
      zaczęła tak ogólnie marudzic.Poszlam do przychodni -własnie pieknie
      remontowanej- po wyniki badań mojej 80-cio letniej niezwykle wesołej
      przyjaciółki,ktora troszke zaniemogła -przychodzi babsko staje w kolejce i z
      punktu zaczyna jeczec ,ze remont...to jej mówię ,że chyba dobrze ,bedzie się
      przyjemniej leczyć, a ta ...ALE TO ZA N A S Z E pieniądze!!!! No i tu
      odpadłam...Moja przyjaciólka -57 jak ja ,niby szczęsliwa w malżeństwie,tłumaczy
      sobie w domu ,ma niezłą sytuację materialną dzieci dobrze sobie radzące 2-kę
      uroczych wnuczków -a minę jakby jej ptaszek na głowe narobił....i co to ma
      wspólnego z sytuacja materialną polskich emerytów -nic.Z mentalną ma natomiast
      b.duuuużo"

      Moim zdaniem bardzo dużo prawdy jest w tym co pisze....
      • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 14:32
        No wiesz, Globerrerku, że masz rację?
        Tylko widzisz... w Polsce nie należy obnosić się z uśmiechem, bo od
        razu jesteś podejrzany. Nie wiem o co, ale podejrzany. Jeśli mówisz,
        że nic cię nie boli i dzięki Bogu jesteś zdrowy, to też jesteś
        podejrzany. Dla Polaka keep smiling to coś wstrętnego, a na pewno
        wysoce podejrzanego.
        No i efekt taki, że gdy wejdziesz między wrony, to kracz jak i one"
        inaczej one Cię zakraczą, o ile nie zadziobią.
        Co krak to obyczaj! uncertain
        • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 14:45
          To zupełnie jak w tym kawale:

          "Wyszły dwa owsiki z doopy, ojciec i syn. Idą, ida, w końcu syn pyta:
          - Tato, a co to jest to zielone po czym idziemy?
          - Trawa, synu
          - Acha, a to mokre tam dalej?
          - Rzeka, synu
          - Acha, a to żółte co tak świeci?
          - Słońce, synu
          - Acha. Tato, ładnie tutaj, dlaczego my musimy w tej doopie mieszkać?
          - Bo to jest, synu, nasza Ojczyzna."
      • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 14:46
        Zdecydowanie ma rację . Ja miałem okazję oglądac właśnie polkę która pracowała w
        Stanach do tej pory , jest od dwóch czy trzech lat na emeryturze i teraz spędza
        wiosnę i lato w Polsce a jesień i zimę w Stanach . Pani ta ma 75 lat . Widziałem
        ją koszącą trawę Dzielnie stawała o godzinie 8.00 do koszenia i z dwoma
        przystankami kończyła około 17 . Wiecie czym kosiła nożycami do ścinania
        żywopłotów smile Pomyślałem, że to dzielna ,wytrwała i znakomita kobieta .
        Potrafiła zadbać nie tylko o siebie , znajdowała czas i na pracę ( potrafiła ją
        sobie znaleźć w obejściu domu ) i na odpoczynek ( robiła świetne placki
        ziemniaczane i młodą kapustę) . Jestem pełen uznania dla niej . Brawo Pani Mario smile
        Czy takich pań nie ma w Polsce ? Są i to na pęczki . Pracowite , jednak
        poświęcające się za bardzo innym członkom rodziny , stąd czasami zaniedbane ,
        ale serca mają wielkie i piękne . I dużo się zmienia w tym względzie właśnie w
        naszym kraju . Spędzając kilka miesięcy na polskiej wsi stanowczo mówię ,że
        kobiety są różami swoich obejść . Zaciera się różnica ubierania między niedzielą
        a dniem powszednim już jej prawie nie widac . Jeszcze wygląd , naprawdę nie
        każdą panią stać na co tygodniwy pobyt u fryzjera. Trend zostawiania pracy na
        amen jest jeszcze silny , bo praca u nas wyczerpywała . Ale to się zmieni .
        • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 15:56
          Wracając do podróżowania, lepiej w pojedynkę, czy jednak w towarzystwie?
          • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:03
            Wiesz to jest temat bardzo poważny. To jest chyba indywidualny wybór tak jak to,
            czy ktoś lubi np. flaki.

            Zwierzył mi się zaprzyjaźniony emeryt, który posłużył mi za wzorzec-
            „Wszystko byłoby dobrze, tylko żeby Anka miała dwadzieścia lat mniej.”
            • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:06
              A tak jeśli już jestem w dobrym klimacie, to może jeszcze nie znacie:
              "Blaski i cienie życia emeryta
              Dla emerytów piosenka biesiadna.
              Minęły już lata młodości,
              dzieci frunęły nam w świat.
              Dyrektor nas w pracy nie złości,
              emerytura to fart.

              Więc żyjmy, więc żyjmy, więc żyjmy,
              życie swój urok wciąż ma,
              flirtujmy, radujmy się, pijmy
              i bierzmy, co los nam da.

              Życie w spokoju nam płynie,
              rybki, działeczka i grill,
              obiadek o jednej godzinie
              nabiera się nowych sił.

              Lecz...
              pieniądze, pieniądze, pieniądze,
              pieniędzy tak bardzo brak.
              Żonusia wciąż kasą zarządza,
              facet bez chałtur to wrak.

              Nie dla nas już teraz libacje,
              dystans do życia się ma,
              do domu wróć na kolację,
              wiścik, komputer i sza...

              Popatrzysz chłoptasiu dziś sobie
              na jakiś pornosik czy film,
              cycuszki i nóżki w tej dobie
              żar ci znów wtoczą do żył.

              A za to w niedzielę, w niedzielę
              wnuczek, kościółek, rowerek,
              z żonusią milutki spacerek
              w niedzielę, oj w niedzielę...

              Na promenadzie dziewczyn wiele,
              wesoło się bawi brać.
              Żona pod nosem się śmieje-
              „Potkniesz się, pod nogi patrz.”

              Emerycie, wciąż cieszy cię życie
              choć blaski i cienie ma,
              Włóż kapcie, siorb ziółka o świcie,
              bierz z życia, co się da"
              • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:29
                mleczko.interia.pl/galerie/o-politykach/zdjecie,585984,1
                Kocham Mleczko.............
                • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:36
                  W jago galerii w Krakowie można sobie pooglądać i poczytać, i kupić, i pewnie
                  gdzieś go też dopaść, ale tego już nie wiem.
                  • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:39
                    No, koniec z zabawą, sąsiad przywalił mnie jabłkami.
              • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:36
                Wolę wierszyk Wiesławy Szymborskiej.
                Ale na marginesie - coś mi zazgrzytało...
                Obecnie na forum mamy tylko 2 udzielających się panów: Ciebie i
                Sagiego. Sagi jest bardzo delikatny i uważnie obdziela słowami,
                żadnej pani na odcisk nie nadeptuje, dzięki czemu wszystkim jest ze
                sobą dobrze. Czy Tobie też się tak uda?
                Oczywiście, tego życzę Tobie (i sobie) z całego serca smile
                • graga211 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:46
                  Zjechałam z tematu na tor boczny. Sorry.
                  Chciałam bowiem napisać, że my oboje, tzn. mój mąż i ja lubimy
                  podróżować razem, jak również razem oglądać ładne sikoreczki i
                  roztrząsać istotę ich urody. Jesli on chce do którejś zagadać, nie
                  przeszkadzam, a nawet się dołączam. Nie widzę w tym nic
                  niewłaściwego ani zdrożnego.
                • globerr Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 16:51
                  Hej graga211 teraz to już nic nie rozumiem. Czy chcesz mnie wsadzić w buty
                  Sagiego? Przez chwilę zabrzmiało to jak groźba: "jeśli dalej będziesz taki nie
                  delikatny (tego nie rozumiem, skąd i dlaczego) to będziesz musiał przymusowo
                  opuścić takie fajne forum."
                  Mam nadzieję, że to pomyłka (moja).
                  • sagittarius954 Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 17:01
                    Globerr , już nie raz wałkowaliśmy temat i możliwośći słowa pisanego i jego
                    różnic od mówionego , graga absolutnie nie chciała ci tego powiedzieć , ona
                    chętnie podyskutuje z tobą nawet ostrzej i dyskusja może przybrać zupełnie
                    nieoczekiwaną drogę . Bardzo często na forum dochodzi do małych utarczek tylko i
                    wyłącznie dlatego że nie znamy właściciela postu i jego mimiki twarzy tonacji
                    głosu , w ferworze dyskusji zdajemy się na wyobrażenie nie na merytoryczną treść
                    postu
                    I teraz w twojej wypowiedzi coś takiego zabrzmiało . smile Dlatego emotikonki gify
                    ppomagają odebrać intonację postu
                    • polnaro Re: Sposób na życie na emeryturze 25.09.08, 17:20
                      Grago, wiesz, Globerr dał nam dobrą radę. Planowana podróż, jeśli w
                      towarzystwie, to pan maksymalnie 45. Nam też nie bardzo rola pielęgniarek i
                      parzyziółek się widzi, szczególnie, że nasze emeryturki...bardzo wczesne są.
                      • graga211 Polnaro, 25.09.08, 17:39
                        w podróży chcę mieć mężczyznę, który otoczy mnie silnym ramieniem w
                        razie czego. Jeśli będę miała ochotę pomatkować, to wezmę sobie
                        wnuka. Przynajmniej mi nie podskoczy....wink
                        • polnaro Re: Polnaro, 25.09.08, 17:52
                          Taaaaa, Ty się nie migaj, pewnie mąż przez ramię zagląda.
                          Ale jakby co , to mężami się zamienić można. Mówią, że cudzy zawsze lepszysmile
                          Rany ale teraz, to już naprawdę głupoty wypisuję, to przez te jabłka, a może
                          zabawa w "podaj dalej " tu pomoże i uszczęśliwię następnąsmile sąsiadkę?
                          • graga211 Re: Polnaro, 25.09.08, 17:56
                            A może te jabłka już ci fermentują i opary działają sympatycznie?
                            Mówią, że cudzy zawsze lepszy?
                            Moja praktyka tego nie wykazała tongue_out
    • graga211 No co Ty, Globerr! 25.09.08, 17:15
      To nie moje zdanie: "jeśli dalej będziesz taki nie delikatny (tego
      nie rozumiem, skąd i dlaczego) to będziesz musiał przymusowo
      opuścić takie fajne forum."
      W życiu nikogo nie chcę wyrzucać, a już na pewno nie Ciebie,
      zaledwie drugiego naszego rodzynka! Ja tylko zasygnalizowałam, że
      coś mi zazgrzytało, bo tak jakoś dziwnie napisałeś w stylu męskiego
      szowinisty z nutką pogardy dla pań wiekowych, na dokładkę jakby
      niechętnie wobec przymusu towarzyszenia połowicy.
      Jesli połowica do tego przymusza, to współczuję jej życiowemu
      towarzyszowi.
      No i jak, będziemy sie bić, czy piwo
      • globerr Re: No co Ty, Globerr! 25.09.08, 18:20
        Hej.... moja żona jest starsza ode mnie i kocham ją jak nikogo na świecie.
        Kocham ją nie tylko za to, że zna mnie doskonale, ale za to, że jest kobietą,
        która mnie ciągle zachwyca, jest dla mnie kimś najważniejszym na tym świecie. A
        zapędy męskiego szowinizmu....... cóż
        kobiety też mają swoje zakupy, feminizm itp.
        Więc wybacz graga ale nie kumam........
        • polnaro Re: Adwersarze 25.09.08, 18:31
          Na emeryturze , tak naprawdę, najfajniejsza jest możliwość flirtowania bez
          żadnych planów na przyszłość, kapitalna sprawa. Polecam, a jeszcze takie
          przekomarzania, szczególnie kiedy "kto się czubi, ten się lubi".
          • globerr Re: Adwersarze 25.09.08, 18:56
            Flirt bez zobowiązań.........o tak to czysta kwintesencja flirtowania.
          • izis52 Re: Adwersarze 26.09.08, 08:21
            Wchodzę nieproszona na paluszkach pół żartem i cóz widzę ? Mgiełka
            lekko opada w przyrodzie i na forum. Błękitne dachy białych domków
            wtopiły się w lazur nieba, które na horyzoncie łączy się z głębią
            caldery. Z klifu widać żaglówki i stateczki,jak papierowe zabawki.
            Tkwią białe, niewinne, a na nich ktoś marzy o zgłębieniu tajemnicy
            głębi. Wybuch wulkanu zniszczył bezpieczne, rajskie życie Kalisty
            (Atlantydy), a ocalały pierścień długo oczekiwał na pojawienie się
            nowych marzeń, poczucia bezpieczeństwa, a nawet fortyfikacji.
            Słonecznie wszystkich pozdrawiam. Iza
            • sagittarius954 Re: Adwersarze 26.09.08, 09:07
              smile
              Powinnaś izis założyć wątek np. ???
              ...kliknięciem izis ?
              smile
              • izis52 Re: Adwersarze 26.09.08, 09:29
                Sagi własnie to zrobiłam na weekend....
    • graga211 Eee tam, flirtowanie... 25.09.08, 19:28
      Za stara lub za leniwa jestem na taką ciuciubabkę. Ale miłe to
      wyznanie n/t uczucia do żony, prawda?
      I rozgrzesza całkowicie kiss <- to jest przyjacielskie a nie
      flirciarskie, zapamiętaj Polnaro! wink
      Zresztą dla ciebie też, a co! kiss
      Jak tam jabłka sąsiada? A może jabłka do sokownika, soczek po
      ostudzeniu do dymionku z drożdżami winnymi typu Riesling, hę?
      Chcesz przepis? Podam, nie pożałuję.
      Teraz idę kształcić się intelektualnie z Tomaszem Mannem, tzn. z
      jego książką "Czarodziejska Góra".
      Miłego wieczoru!
      • globerr Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 10:58
        Jeśli oczywiście macie ochotę. Na pewno macie za sobą jakieś dłuższe, czy
        krótsze wypady turystyczne. Już od kilku lat szukam zawsze miejsc z dużą dozą
        spokoju. Bez pijanych Anglików i innych. Jednocześnie mających w sobie coś co
        sprawia, że chętnie byście tam wrócili.
        Już przebieram nogami jak dziecko, czekając na Wasze wspomnienia.
        • izis52 Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 11:18
          Globerr, jeśli wywołanie wspomnień z podróży dotyczy mojego postu,
          to prostuję. Ja tylko swoje odczucia z wytworzonego klimatu w tym
          wątku wmalowałam w widok z Santorini, chyba jednak zbyt głęboko i
          mgliście ?
          • globerr Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 11:22
            Ok... jeśli Cię uraziłem to sorry. Jednak zawsze marzyłem o Santorini. To
            przecież perła Hellady. Więc jesli coś możesz o Santorini opowiedzieć to dziekuję...
            • izis52 Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 14:36
              Odniosłam wrażenie, że byłeś na Santorini stąd takie odniesienie.
              Jeśli nie to zgłębianie głębi nic nie mówi. Wysepka wyjątkowo
              urokliwa poprzez kontrast bielutkich domków z błękitnymi dachami na
              tle ciemnych wulkanicznych skał. W stolicy Firze w starej części
              labirynt wąziutkich uliczek,co miało chronić przed zmasowanym
              atakiem piratów. Prawie co krok kapliczka,cerkiewka (taki biały
              kopczyk z błekitnym dachem i krzyżem). Nowa część niewysoka i nie
              zakłóca krajobrazu. Kilka lat temu mieszkałam wakacyjnie w Firze
              w takim dwuapartamentowym hoteliku-pieczarze wydrążonej w skalnym
              zboczu. Środek dość komfortowy ze świetlikiem w suficie. Wszędzie
              blisko i zwłaszcza późną jesienią, gdy mniej turystów bardzo
              romantycznie. Fira leży na wysokim klifie, gdzie wjeżdża się
              kolejką linową lub na osiołku (nota bene widzialam jak facet chyba
              150 kg dosiadał biedaka). My raczej zwiedzaliśmy wysepkę, która
              odkrywała coraz to inne oblicze. Czarne plaże Perissy, czerwone w
              Akriotiri, wykopaliska z okresu minojskiego, rejs na pobliskie
              wysepki Cyklad: Ios, Paros, Syros. Poranki i wieczory w widokowych,
              wysmakowanych w swojej prostocie tawernach, gdzie godzinami można
              patrząc na calderę, (czyli rów o głębokości podobno 8500 m
              pozostały po wybuchu wulkanu 1500 lat p.n.e zalany wodą o
              granatowej barwie) kontemplować losy wyspy nazywanej wtedy
              Kalliste - najpiekniejsza, a niektórzy twierdzą, że to mityczna
              Atlantyda. Został księżycowaty wierzchołek czynnego wulkanu,który
              czasem mruczy, dudni, dymi. Pozostałość po latach nazwano imieniem
              patronki wyspy Santa Irini. A ilość kościółków większa niż liczba
              mieszkańców - ma przebłagać Boga ,aby ocalił ten kawałek raju.
              Mieszkańcy Kallisty podobno próbowali ratować się ucieczką na
              łodziach, statkach lecz wybuch, podniósł poziom morza o kilkaset
              metrów, a fala zatopiła kilkanaście wysepek i aż część Krety.
              Większość greckich pocztówek to widoczki z Santorini lub z Lindos
              na wyspie Rodos, w narodowych greckich barwach biel i błękit.
              Równie klimatyczne i urokliwe są też dzikie, bezludne plaże na
              południu Krety, zielone wzgórza na Chalkidiki lub mało greckie
              pejzaże na Korfu, Paxos i Antipaxos. Ciagle wyszukuję nowe, mało
              ludne miejsca i mimo chwilowego zauroczenia Toskanią i Hiszpanią z
              przyjemnością wracam do Hellady.
              • globerr Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 15:07
                Piękny opis....... jestem pod wrażeniem. Tak sugestywnie opisałaś Santa Irini,
                że przez chwilę poczułem jakbym tam był.
                Czy byłaś tam z biurem podróży, czy sama organizowałaś wyjazd?
                • izis52 Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 16:40
                  Byłam indywidualnie. Można samolotem bezpośrednio na Santorini, ale
                  loty z Warszawy.Byliśmy kilka dni na Krecie i promem na Santorini.
                  Locum można zamówić przez internet. Mogę podać namiary:
                  www.esperas.com (takie tradycyjne domy w Firze - Thirze po grecku)
                  można wirtualnie wejść do środka.Pokoje do wynajęcia
                  www.santorinivilla.com, bądź poszukać namiarów w angielskich i
                  niemieckich portalach. Kończę, bo za chwilę przyjadą moje kochane
                  urwisy i napewno wywłaszczą mnie z kompa.
                  • sagittarius954 Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 17:12
                    Izis ? mogłabyś opisać swoje wyprawy ? Mamy taki wątek
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=27948770
                    Jak mogłabyś się podzielić swoimi podróżami to ja zachęcam cię do wklejenia tam
                    swoich wojaży . Podoba mi sie to jak piszesz i zapraszam Cię do pracy twórczej smile
                    • graga211 Izis, ja też jestem ciekawa i też zapraszam! n/t 26.09.08, 17:58
        • globerr Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 19:06
          Nie nauczyłem sie wklejać fotek, ale trudno może jeszcze Sagittarius zdoła mnie
          oświecić. Z rzeczy ciekawych, które widziałem kilka linków do "Parady
          kapeluszy". Rzecz się dzieje na Manhattanie zawsze w Wielką Niedzielę obok
          katedry św. Patryka.
          img294.imageshack.us/img294/4026/obraz070fw4.jpg
          img515.imageshack.us/img515/7558/obraz077tr6.jpg
          img515.imageshack.us/img515/3757/obraz087hy0.jpg
          img218.imageshack.us/img218/2777/obraz083yb1.jpg
          mam nadzieję, że cokolwiek z tego wyjdzie........
          • graga211 Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 26.09.08, 21:02
            Jasne, że wyszło. Świetne! A psiak? No nie...to tylko na Manhattanie.
            Choć nie, przepraszam, kiedyś byłam na gonitwach koni wyścigowych w
            Kapsztadzie i tam miałam okazję podziwiać kapelusze dam miejscowej
            śmietanki towarzyskiej. I oj, też było na co popatrzyć, oj, było!
            A przy okazji zdjęć podpowiem, że jest tam opcja pozwalająca
            optymalnie zmniejszyć fotkę przed kliknięciem 'host it!'. Najlepsza
            jest opcja 1024x768, gdyż ładowanie jest krótsze, a potem też
            oglądanie łatwiejsze szczególnie dla osób, które nie mają szybkiego
            internetu.
            Ale to jest Twój wybór, rzecz jasna.
            W każdym bądź razie fotki świetne i prosimy o jeszcze.
        • globerr Re: Dzisiaj trochę praktycznych wspomnień 27.09.08, 07:57
          Kilka wspomnień z październikowej wyprawy nad Niagarę. Wcale nie było zimno, a
          za to bez tłoku.
          img510.imageshack.us/img510/4406/obraz004zj9.jpg
          img81.imageshack.us/img81/2738/obraz067cu2.jpg
          img150.imageshack.us/img150/43/obraz100hh9.jpg
          img529.imageshack.us/img529/9100/obraz027xz8.jpg
          img525.imageshack.us/img525/8094/obraz090vv0.jpg
          • graga211 Wow! 27.09.08, 08:42
            Takich ujęć Niagary jeszcze nie widziałam. Skoro zdjęcie robi
            wrażenie, to jakie przeżycia muszą być tam na miejscu!
            Mamy Kącik fotograficzny, do którego zagląda więcej ludzi. Dobrze
            byłoby takie zdjęcia tam umieszczać. A jeśli zechciałbyś jeszcze coś
            opowiedzieć, to równiez mamy odpowiednie wątki i do nich zaglądają
            zainteresowani relacjami z podróży lub z spacerów bliższych i
            dalszych.
            Sagi, czy byłbyś władny przenieść te zdjęcia do działu foto, gdyby
            Globerr zgodził się?
            • izis52 Re: Wow! 28.09.08, 20:43
              No,no ciekawe zdjęcia, a niebo takie jesienno-ołowiane. Nie byłam
              nad Niagarą, ani w Stanach wmawiając sobie, że skoro nie gustuję w
              filmach, książkach i importowanymi ze Stanów pop-produktami - to
              nie jest to moja bajka. Znajoma katowała mnie dwugodzinna projekcją
              amatorskiego filmu z Florydy; jakieś weesternowe i wesołe
              miasteczka plus efekty specjalne. Co innego Meksyk, Argentyna,
              Peru, Karaiby, gdzie oprócz przyrody, zagadkowych budowli,ludzie
              naturalni i spontaniczni. Wklejanie zdjęć całkiem udane, chyba
              poproszę naszego informatyka o instruktaż.
            • sagittarius954 Re: Wow! 29.09.08, 00:59
              Oczywiście przeniosę te zdjęcia, o ile właściciel ich zleci mi tą operację a
              może sam będzie chciał je tam zamieśćić w ramach ćwiczeń z kompem smile
              • xy.5 Re: Wow! 29.09.08, 07:57
                Zdjęcia są przepiękne i bardzo dobrze sie stało,że można je było tutaj podziwiać.
                • globerr Re: Wow! 29.09.08, 09:46
                  Dzięki xy.5. Jeśli są głosy, że dobrze się stało, iż zdjęcia są tutaj to
                  kontynujemy. Jeszcze ja potem może ktoś inny. Pewnie wielu z Was zna Chorwację,
                  jeśli nie to kilka fotek z tego niedocenianego, a urokliwego zakątka
                  cieplutkiego świata.
                  1. Wycieczka nad Plitwickie Jeziora
                  img404.imageshack.us/img404/5739/p1000173pw0.jpg
                  img262.imageshack.us/img262/8072/p1000136lg0.jpg
                  img402.imageshack.us/img402/9983/p1000126tn4.jpg
                  img223.imageshack.us/img223/805/p1000133gl9.jpg
                  2.Adriatyk
                  img401.imageshack.us/img401/2945/p1000326mf2.jpg
                  img101.imageshack.us/img101/8957/p1000385sp3.jpg
                  img508.imageshack.us/img508/3729/p1000431dp2.jpg
                  img150.imageshack.us/img150/8153/p1000824aa2.jpg
                  3.Inne takie
                  img510.imageshack.us/img510/5430/p1000101kl8.jpg
                  img220.imageshack.us/img220/4899/p1000644pt0.jpg
                  img100.imageshack.us/img100/3493/p1000637gc7.jpg
                  img523.imageshack.us/img523/2087/p1000579lr4.jpg



                  • xy.5 Re: Wow! 29.09.08, 13:59
                    Jak tam wszędzie jest pięknie!
                    • graga211 Re: Wow! 29.09.08, 15:24
                      Przyjmuję, że piszesz o Adriatyku, bo do Kairu już by mnie wołami
                      nie zaciągnęli. uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka