Dodaj do ulubionych

Marcinkiewiczowy pocałunek

30.01.09, 08:31
Przypominacie sobie scenę z pierwszego premierowania Marcinkiewicza , kiedy to
starannie uchylał się od faceta chcącego go pocałować w policzki . No i
podobno teraz znowu ma zostać następcą Tuska . Ile w tym prawdy lub zwykłych
rozważań tabloidów , tego nikt nie jest w stanie określić . Ale teraz
zastanawia mnie ten ruch po jego decyzjach prywatnych . Niby to sprawa samego
zainteresowanego , ale czy taki człowiek może byc premierem , i wcale nie
chodzi mi tu o rozstanie z żoną , a to uchylenie sie od czułości
przedstawiciela tej samej płci .big_grin
Obserwuj wątek
    • natla Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 30.01.09, 09:21
      Sagi, coś Ty taki czuły na nieczułość swojej płci się zrobił?
      Czyżby........? big_grin wink
      No cóż, wolałabym pajaca nie mieć za premiera, bo ostatnio takie
      wrażenie odnoszę.
      • sagittarius954 Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 30.01.09, 09:43
        Czyżby , czyżby ....czyzby czyżby , czyżby czyżby .O!big_grin
        Banialuki?big_grin
        • natla Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 30.01.09, 09:47
          Jasne!
          • wilczyca1953 Re: Marcinkiewicz nowy władca 30.01.09, 16:34
            http://i40.tinypic.com/4ha7wi.jpg
            • izis52 Re: Marcinkiewicz nowy władca 30.01.09, 18:08
              Fajne dymki , a ta mina Kazia. Zdecydowanie lepsza zabawa od
              innych.
              • easy.mamajka Re: Marcinkiewicz nowy władca 31.01.09, 15:52
                Załosny facet.
                • p.a.d.a.l.c.o.w.a Marcinkiewicz 31.01.09, 19:06
                  easy.mamajka napisała:

                  > Załosny facet.

                  A do tego brzydal odrażający. Co ta młódka w nim widzi - wiecie może?
                  Nagle w nocy przy takim sie obudzić to ze strachu przez okno można
                  wyskoczyć, gdy blask księżyca padnie na jego lica.
                  • danske Re: Marcinkiewicz 02.02.09, 22:48
                    pajac to cbhyba bardzo łagodnie powiedzianesad
                    • sagittarius954 Re: Marcinkiewicz 02.02.09, 23:13
                      Tak , dzisiejszy program T.Lisa na 2tv pokazał całą jego hipokryzje , oczywiście
                      rozstania bywają , tylko dlaczego wmawia jak to miłosne piosenki żonie śpiewa a
                      za moment bo za nie caly rok rozwodzi sie. Wydaje mi sie że taki proces nie
                      ujawnia sie w rok , on trwa kilka lat , więzi słabna do tego stopnia że facet
                      znajduje sobie inna kobietę i wpożo niech sobie znajduje jego sprawa, tylko
                      niech nie wciska ludziom swego wizerunku, jako super premiera , bo takim nie
                      jest a mało tego , ma zalążki na jedynie na nauczyciela w szkole i tam niech
                      zostanie .
                      • natla Re: Marcinkiewicz 02.02.09, 23:45
                        Był żałosny. Widziałeś jak przez połowę wywiadu telewidzowie
                        głosowali pół na pół czyli 50% na tak, 50 na nie? I jak potem nagle
                        spadła chęć ludnosci do oglądania go w roli polityka?
                        Po prostu wyszło, że jest za małym hipokrytą na to, aby być
                        politykiem. smile
                        • izis52 Re: Marcinkiewicz 03.02.09, 13:32
                          Oglądając odczytane przez Lisa deklaracje M o deklarowanych
                          wcześniej jako najważniejsze wartościach: rodzina, kościół, 25-lecie
                          ślubu, podróż z żoną do Turcji ten widzi z kim ma do czynienia.
                          Jeszcze trywialne stwierdzenie o miłości do zmian. Naprawdę żałosne.
                          • polnaro Re: Marcinkiewicz 03.02.09, 14:29
                            Dla mnie kukiełka. Niby polityk, a wzorce zachowań marnych postaci
                            schow-biznesu. Tylko rodziny żal!
                            • wilczyca1953 Re: Marcinkiewicz 03.02.09, 16:03
                              Przesada i już. Lis też jest numer i co? A Pazura,Kora/Jackowska/
                              Jackowski,Gąsowski ten głupszy, Niemen swego czasu,Rodowicz/trzech m/,Gosiecki
                              itd. W tym światku to już nie wiadomo kto z kim nie jest rodzina.Nie tylko
                              faceci głupieją na widok młodych dziewcząt. Przysłowie mówi ,że w starym piecu
                              diabeł pali. Więc po równo. Media puszczą i poszłoooooooooo!Tylko koni żal-Maryla.
                              • bona0601 Re: Marcinkiewicz 04.02.09, 13:20
                                Masz rację ,że świat medialny jest wielką rodziną, a faceci głupieją na widok
                                młodych dziewczyn. Z tym ,że szczególnie ten przypadek jest żałosny , bo
                                najpierw- och, rodzina i obnoszenie się z tym , a potem wprost przeciwnie - nowa
                                babka. I to jeszcze nie jest najgorsze - w tej sytuacji , moim zdaniem facet
                                powinien z klasą wycofać się i zapaść gdzieś daleko ,żeby nowy związek
                                konsumować. Ale gdzie u polityka szukać klasy ? Nie on pierwszy i nie ostatni.
                                • cortyzol Re: Do bona0601 04.02.09, 13:37
                                  Piszesz ,że faceci głupieją na widok młodych dziewczyn.Ale wilczyca pisała też
                                  ,że i w starym piecu/kobieta/ diabli/młodzieńcy/ palą i podała przykłady.Kij ma
                                  dwa końce!
                                  • bona0601 Re: Do bona0601 04.02.09, 19:03
                                    I tu mnie masz! To żywa prawda. Może być i tak , a może bywa nawet częściej.
                                    Panie znają swoją wartość, są wyemancypowane i stąd równouprawnienie na tym
                                    odcinku. Osobiście tego nie wiem , bo młodzież jakoś w oko mi nie wpada. Męska
                                    młodzież. Ale cóż - tak naprawdę , to osobiście nie ganię aż tak bardzo związków
                                    różnowiekowych , bo jeżeli to się im podoba i układa, to proszę bardzo. Chodzi
                                    mi głównie o to,żeby w zależności od sytuacji nie zmieniać swoich poglądów. Ja
                                    jestem bardzo tolerancyjna, pod warunkiem ,że nie głosi się medialnie pewnych
                                    zasad , a potem nagle je łamie. Reszta - trudno. W życiu codziennym też wolę
                                    jakieś zdecydowanie , co nie znaczy ,że ośli upór. Pozdrawiam
                                    • izis52 Re: Do bona0601 04.02.09, 19:15
                                      Polityk - cyniczny hipokryta powinien zniknąć ze sceny, a prywatnie
                                      proszę bardzo.

                                      http://i44.tinypic.com/6ru26d.jpg
                                      • bona0601 Re: Do bona0601 05.02.09, 08:22
                                        W życiu też hipokryzja nie jest wskazana. To nie tak,że jestem za....
                                        Nie znoszę zdrad, zmian na młodsze modele itp. Niestety w tej dyskusji jestem
                                        ostrożna , bo mimo poparcia dla wartości rodzinnych ,sama niestety nie mam czym
                                        się chwalić. Nie zmieniłam ani na młodszy ani w ogóle inny model, ale zmieniłam
                                        i koniec. Dlatego ostrożnie podchodzę do sytuacji , gdzie małżeństwo się
                                        rozpada. Ta sytuacja nie podoba mi się , bo tu wyrażnie widać zdradę. Ale
                                        generalnie jestem za tym, by nie trwać w związkach , które nie mają racji bytu.
                                        I dobrze jeszcze byłoby ,gdyby żadna ze stron nie cierpiała. Ale jest to rzadkością.
                                        • graga211 Re: Do bona0601 05.02.09, 10:16
                                          Oj, to nie jest takie proste i łatwe, jak sie nam wydaje i trzeba
                                          znaleźć się w takiej sytuacji, by móc cokolwiek powiedzieć...
                                          Logika uczuć jest bardzo zawiła, tak bardzo, że ciągle zdumiewa,
                                          fascynuje i budzi emocje. Ale też tworzy literaturę, do której
                                          chetnie siegamy.
                                          A kazia zawsze nazywam Upiorem i chyba sie to nie zmieni.
                                          Ewentualnie: Belfegorek. smile
                                          • sagittarius954 Re: Do bona0601 06.02.09, 15:47
                                            Ale dlaczego upiorem ? , i dlaczego my ludzie nie możemy przywyknąć do tej
                                            sytuacji ? Nie wiem czy adam nie zdradził ewy , pewnie nie bo niby z kim ,
                                            mógłby np z lamą ale to mało estetyczne . smile Natomiast ich potomkowie juz
                                            borykali się z tymi problemami a jeśli tak to tylko oznacza, że te emocje
                                            nagromadzone przez wieki w nas wcale nie giną i dalej są żywotne . Czyli jeden
                                            plus jedna równa się constans , a wszelkie odstępstwa są tylko wypaczeniami . I
                                            można na to spojrzec się albo tolerancyjnie ( no i co chłopu żałować , jeszcze
                                            sie nadzieje ) albo konserwatywnie ( poczekaj zginiesz marnie ) big_grin
    • wilczyca1953 Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 05.02.09, 15:43
      www.plotek.pl/plotek/1,78649,6235911,Mloda_Ona__stary_On___nowy_trend_wsrod_gwiazd_.html
      • anoagata Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 06.02.09, 15:05
        Nasi Polacy to chętni są oceniać innych, ale gdyby sami byli w takiej
        sytuacji,to by to inaczej interpretowali, z tego co widze i słyszę to jestem
        bardziej za niz przeciw, takie jest życie.
        • sagittarius954 Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 06.02.09, 15:49
          Ale wydaje mi się że ta sytuacja jest deczko inna , to nie Polacy zaczęli
          zaglądać mu do alkowy, tylko on pokazał ją widząc tą sprawę jednostronniesmile
          • graga211 Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 06.02.09, 20:05
            Ja na problem patrzę ogólnie, bo dotyczy ogółu. A z kim śpi
            Marcinkiewicz, Kowalski czy Malinowski - i czy w ogóle śpią - to
            mnie psinco obchodzi. W ogóle plotki mnie mało interesują.
            Może nawet wcale nie interesują.
            Za to sprawy męsko-damskie, czemu nie? Są stare jak świat, sam
            piszesz, że już w Raju mialy swój początek.
            Powiadasz, że Adamowi lama wydawała się mało elegancka?
            Hi, hi, bo miał Ewę.
            A potomkowie mieli nie jedną, a wiele Ew. I te już się im nudziły,
            więc nie gardzili nawet i lamami, hehehe.
            Ale widocznie nie mieli sprawnych drzwi....
            Dlaczego?
            Bo najfajniej jest między drzwi i kapciem!
            Albo na stół i młotkiem!
            Najfajniej jest, gdy nie trafisz.
            • sagittarius954 Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 06.02.09, 20:35
              Sprawy damsko-meskie zawsze mają swój początek jak i koniec . W naszym kraju
              zapewne za wiele Marcinkiewiczowi jako facetowi jego wybryk medialny nie za
              wiele utrudni życie , natomiast jako politykowi może mu się to odbić czkawką . Z
              drugiej zas strony co możemy wziąć na tapetę z spraw damsko - męskie. Trzeba
              zadać sobie pytanie czy małżeństwa mogą przejść związek bez uniesień do innych
              osób ? Zapewne tak . Ale tak mi się zdaje że większości związków nie da rady
              spokojnie przebrnąć przez życie . A jesli tak ... to musi w nas tkwić coś co
              utrzyma ten związek . I nie myslę tu w cale o miłości . Ale o odpowiedzialności
              , nie tylko za siebie a i za tą drugą połówkę .
              • anoagata Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 06.02.09, 21:40
                Jeżeli mu wieżyc że zaczęlo sie od sklepu jubilerskiego, to moze facet był za
                szczery i powiedzal prawde ,a media wiadomo jaka sensacje robią, a ksieżna
                Diana??,moze Marcinkiewicz teraz żałuje ,ale jestem po jego stronie.
                • danske Re: Marcinkiewiczowy pocałunek 06.02.09, 23:36
                  nie trzeba było pchać się na afisz, a kazio bardzo lubi być w świetle
                  reflektorówsad......jesli juz musiał wymienic na nowszy model, to nie powinien
                  sie tak z tym lansować a teraz udake dziweicę orleańską
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka