Dodaj do ulubionych

Smutno mi.

27.03.09, 21:40
Mąż do tej pory od rana nie wrócił z pracy. Tak jest często.
Syn, albo go nie ma, albo tak jak teraz siedzą z dziewczyną u niego w pokoju. Kota dostanę, jak już go nie mam. Czasem mnie to tak wkurwia, że mam pchotę wykrzyczeć się dowoli. Wiem, że mąż ma taką a nie inną pracę, nienormowane godziny, budowlaniec i teraz jak robi się cieplej, wszyscy budują na całego. Obecnie dzwonił, że zakopali się na placu i ich wyciągają, jak długo nie wie.
Jest mi smutno....
Obserwuj wątek
    • bogatka1 Re: Smutno mi. 27.03.09, 22:22
      Towarzyszko, Tobie smutno?!! wink To ja Ciebie jeszcze opierniczę. big_grin Ty się ciesz, że to nie Ty jesteś z tymi problemami budowlanymi i to nie Ciebie wyciągają na żywca. A jak już biedactwo wróci do domu, to mu powiedz, że ma całusy od userki, ża to, że taki pracowity.
      Masz teraz czas dla siebie, kąpiel, kolacja przy świecach, ach... big_grin
    • sagittarius954 Re: Smutno mi. 28.03.09, 04:57
      Fakt , takie czasy ,że wszyscy na emigracji zarobkowej nawet bez wyjeżdżania z
      miejsca zamieszkania .
      I tak masz dobrze że syn nie zajmuje ci kompa .
      Z drugiej zas strony to masz dużo czasu dla siebie . Rewelka .
      Wykorzystaj to . Lepiej mieć go dla siebie, idzie wiosna , wiosną trawka się
      zieleni , słoneczko grzeje , możesz opuścić pielesze domowe, i robić co tylko
      dusza zapragnie smile
    • bona0601 Re: Smutno mi. 28.03.09, 07:03
      Nie smuć się Tamaryszek. Mąż pracowity , syn czasami w domu jednak bywa,zdrowa
      jesteś , bo o chorobie nic nie piszesz, no i wiosna przecież lada moment
      nadejdzie. To żadne powody do smutku. Ot naszedł Cię taki maleńki ,
      przedwiosenny smuteczek .... Jak minie , będziesz się dziwić skąd on się wziął.
      Każdy tak czasami ma.Pozdrawiam i życzę ,żeby Cię jak najszybciej opuścił.
      • natla Dołek minął? 28.03.09, 08:41
        Wyspana, z kawą przy kompie.......ciesz sie, ze masz dostęp do
        kompa, jak to Sagi chyba napisał, słoneczko może za oknem, ciepło
        się robi, ptaszki świergolą i czy warto się tymi dwoma chłopami
        przejmować? Oni się zachowuję całkiem w normie.....stary zarabia na
        chlebek z masełkiem (tak to dziś niestety w tym wyścigu szczurów
        wygląda), a młody dąży do ustabilizowania sobie życia.
        A Ty? A Ty możesz robić co chcesz big_grin
        • tamaryszek44 Re: Dołek minął? 28.03.09, 16:42
          Kompa to ja mam swojego, dostałam na urodziny od chłopaków. I juz mi lepiej, dzięki za słowa otuchy. Dzisiaj do tej pory od rana robiliśmy na ogrodzie. Trawa. Matko ile przy niej roboty. Najpierw wertykulatorem, potem areatorem, potem jeszcze grabkami i na kolanach, zakątki mało dostepne dla maszyn, trzeba wydrapać. Konam ze zmęczenia, ale do kina idę, tam odpocznę.
          • polnaro Re: Dołek minął 28.03.09, 17:54
            No i poszła sobie;
            małe smuteczki.
            A może pozazdrościć?
            • sagittarius954 Re: Dołek minął 28.03.09, 18:58
              Ja tam Jej zazdroszczę smile Normalnie po takiej robocie na kolanach to bym spał w
              tym kinie aż miło big_grin A po sali roznosiło by się chrapanie sagiego big_grin
    • wilczyca1953 Re: Smutno mi. 28.03.09, 19:09
      Taki znajomy nick a to Ty dziecinko ,świeża ogrodniczka.Od razu Cię
      polubiłam.Może Ty się zakochałaś.Na pomidory najlepsze opryski z mleka.
      • sagittarius954 Re: Smutno mi. 28.03.09, 19:13
        A tobie co sie zachciewa ? Pomidorów na początku wiosny ? To chyba tylko z
        auchuanu smile
        Na zakochanie pomidory .
        Na pomidory mleko .
        Na mleko zakochanie .
        A boćki lecąąąąąąąą....big_grin
    • skrzydlate Re: Smutno mi. 29.03.09, 17:05
      nie jest to moze pocieszeniem, ale moj nie wroci w ogole nigdy, bo go nie mam,
      to ja musze wyjsc z domu, zaprosic kogos, umowic sie z kims i cos sobie
      zorganizowac jesli nie chce siedziec sama w czterech scianach, z kompem na
      kolanach itd (moja mlodziez tez w swoich towarzyskich ukladach funkcjonuje)
    • ls48 Re: Smutno mi. 30.03.09, 15:28
      Tamaryszku, zazdroszczę Tobie.A wiesz czego? Tego że masz męża. Mój
      mąż zmarł 9 miesiecy temu i .....przestałam czekać.Kochanie, pomyśl
      o tym gdy znów dopadnie Cie handra. pozdrawiam cieplutko
      • wiktoria53 Re: Smutno mi. 30.03.09, 17:35
        Tamaryszku, takie smuteczki dopadają czasem każdego z nas z różnych
        powodów. Wszystko mija z czasem i już jest dobrze. Weź sobie do
        serca rady moich poprzedniczek. Pozdrawiam.
      • tamaryszek44 Re: Smutno mi. 30.03.09, 20:35
        Tak strasznie mi przykro, aż mi się łezka zakreciła. Ja tu marudzę, a co ty masz powiedzieć? Naprawde jest mi bardzo przykro, że zostałaś sama. Juz nie będę się tak skarżyć, bo to grzech. Nie pomyślałam, że komuś może byc smutniej.
        • sagittarius954 Re: Smutno mi. 30.03.09, 21:13
          Oto życie . Dlatego żyjemy ,że widzimy cień nadziei . A jeśli nawet nie
          pragniemy go zobaczyć to on i tak jest . Ból musi ustąpić, tyle tylko byśmy
          chcieli go się pozbyć .
          Po nocy następuje dzień, po deszczu słońce świeci, wichurę zastępuje
          cień , żal w sercu mija , okruchy szczęścia ,drobiny marne zmiecione bólem
          znów błyskiem małym zaświecą .

          • izis52 Re: Smutno mi. 30.03.09, 22:56
            Ładnie wyrażona filozofia życia i sekret naszej siły.
    • ls48 Re: Smutno mi. 30.03.09, 17:48
      oczywiście chandra a nie handra. przepraszam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka