Ulubione drzewa

27.05.09, 19:16
Jest takie porzekadło arabskie, mówiące o wybudowaniu domu , spłodzeniu
dziecka i zasadzeniu drzewa. Lubię drzewa , szczególnie brzozy , ponieważ mam
działkę już niejedno zasadziłem , miło jest być jesienią przy nich , jak
żółkną im liście i uroczyście szumią w porywach wiatru a jakie wy lubicie,
macie takie naj, naj ... czy raczej, drzewo to drzewo i idziecie dalej przez
życie .
A latem cenię wierzby , mimo iż podobno lubi pioruny , siedzę sobie pod nimi i
jest mi tak chłodno . smile
    • muraszka1 Re: Ulubione drzewa 27.05.09, 19:52
      jakie lubie drzewa ?
      najbardziej kwitnace jablonie,lipy,kasztany,ale tez
      brzozy,sosny,swierki,modrzewie,chyba lubie wszystkie drzewa tak
      samo smile
      • sagittarius954 Re: Ulubione drzewa 27.05.09, 20:21
        A może jakieś nazwałaś ?
        Wszystkich odwiedzających uprasza się o pokazywanie zdjęć ulubionych drzew, tych
        osobiście ulubionych z którymi się witacie , żegnacie lub o nim myślicie.
        • piekna_nie Re: Ulubione drzewa 27.05.09, 20:30
          kasztan-posadzony 22lata temubig_grinmoj ulubiony
          • wiga2008 Re: Ulubione drzewa 27.05.09, 23:36
            Mam drzewko do którego mam szczególny sentyment.
            To świerk w donicy zakupiony na Boże Narodzenie
            i wysadzony później na działce. Nie był zbyt piękny,
            ale przetrwał. Rośnie, w przeciwieństwie do innych
            iglaczków, które nie przetrwały lub swoją urodą
            skusiły złodziei. A ten nadal nie poraża wdziękiem,
            ale dzielnie i wiernie rośnie i trwa.
            • natla Re: Ulubione drzewa 27.05.09, 23:57
              Absolutnie brzozy i brzeziny. Mam swoje trzy ulubione
              i zawsze im mówie na przywitanie..."witajcie moje śliczne"
              http://i42.tinypic.com/fp59no.jpg
              Ale w ogóle lubie wiele gatunków.....wreszcie je zauważam i
              doceniam wink
    • goskaa.l Re: Ulubione drzewa 28.05.09, 07:19
      Trudno powiedzieć, które drzewo najbardziej mi się podoba. Są tak różnorodne!
      Jak można porównać potężne , wyniosłe buki czy masywne dęby z delikatnymi, choć
      mocnymi jarzębinami? Mroczne cisy - ile lat musiały rosnąć na tym świecie, żeby
      stworzyć cień w którym mogą się schronić większe zwierzęta? Jak wiele jest
      gatunków klonów, jak różnorodnie wyglądają - porównania nie ma między paklonem,
      jaworem czy klonem jesionolistnym. Pachnące lipy, pełne brzęku pracowitych
      pszczół, tworzące piękne parasole zwisłych gałęzi. Jesiony i olchy, ocieniające
      brzegi rzek i rzeczułek.
      A sosny? Piękne kiedy rosną samodzielnie, posągowe, kolumnowe - rosnące w leśnym
      ścisku. Świerki, jak smukłe panny odziane w wysmukłe suknie.
      Pokręcone, mocarne graby.
      Kwitnące drzewa owocowe - nie ma dla mnie piękniejszego widoku niż kwitnący sad
      jabłoni.
      • wiktoria53 Re: Ulubione drzewa 28.05.09, 08:56
        Moim ulubionym jest brzoza. Od kiedy pamiętam zawsze rosła w
        niedalekiej odległości od domu mojego dzieciństwa.Było to drzewo
        bardzo wysokie o grubym pniu. Lubiłam słuchać szumu jej listków na
        wietrze, kiedy latem w słoneczne dni korzystałam z jej cienia i
        kładłam się pod nią na kocu. Kiedy byłam już dorosła, ktoś
        wyciął "moją" brzozę i zawsze kiedy zaglądałam w moje rodzinne
        strony, brakowało mi tego drzewa.Dawno tam nie byłam....
        • polnaro Re: Ulubione drzewa 28.05.09, 12:43
          Też kocham brzozy, sieją się w ogródku a ja przesadzam je do doniczek, bo chcę hodować na tarasie kilka obok siebie dla cienia, jednak jak tylko trochę podrosną zawsze znajdują się chętni i zaczynam od początku.
          Lipa kwitnąca to także cud natury, a dęby, buki, wierzby, sosny....wszystkie są niesamowite.
          • izis52 Re: Ulubione drzewa 28.05.09, 18:27
            Wszystkie są piękne. Mam w ogrodzie dużo,a najpiękniejsze to
            lipa, brzozy, platany, jodły kalifornijskie, sosny. W dzieciństwie
            lubiłam akację - rozkwitającą akurat na wakacje. Teraz nie ma już
            tamtego domu, akcji, morwy, a może niedługo trzeba będzie polubić
            smukłe cyprysy ?
Pełna wersja