15.08.09, 19:33
Kiedyś ostentacyjna prezentacja bogactwa , złote karety , kolie na szyjach dam
i.t.p. dziś ludzie nazywani V.I.P-ami mówią, że szukają czegoś lepszego .
Co w dzisiejszych czasach można uznać za luksus , jak go określić i co można
zaliczyć do rzeczy materialnych , usług , artykułów spożywczych a może jeszcze
innych tych właśnie luksusowych .
Obserwuj wątek
    • tamaryszek44 Re: Luksus 16.08.09, 14:13
      Złota kareta i kolia.....to raczej bogactwo nie luksus.
      Z tym luksusem, to tak jak z definicją szczęścia, zależy co komu do luksusu potrzebne.
      • sagittarius954 Re: Luksus 16.08.09, 15:11
        Właśnie zależy co Ty uważasz za luksus , widać że nie lubiłabyś nosić kolii jak
        mówisz że to tylko bogactwo smile
        Dla mnie luksusem jest święty spokój smile
        • tamaryszek44 Re: Luksus 16.08.09, 15:41
          To ty tak jak mój mąż. Ja natomiast......hmmmmm ...pomyślę i napiszę.
          • tamaryszek44 Re: Luksus 16.08.09, 15:49
            A ten luksusowy "święty spokój" jakoś sprecyzujesz? może mnie trochę oświecisz, bo mąż nie bardzo -lub nie potrafi- chce mi to wytłumaczyć. Swoją drogą i ja czasem łaknę świętego spokoju, ale dokładnie potrafię określić, czego oczekuję, a co mnie wtedy irytuje.
            Przede wszystkim zerwać na jakiś czas wszelki kontakt ze światem. Możemy o tym pogadać.
            • sagittarius954 Re: Luksus 16.08.09, 16:02
              O nie wiem czy mogę kaganek oświaty nieść przed sobą dla Ciebie smile To żartem smile
              A tak naprędce najlepiej oddaje i tłumaczy święty spokój Piosenka M. Rodowicz

              Maryla Rodowicz
              Święty spokój
              Kiedy będę mieć forsy jak lodu
              Kiedy poznam rozkosze zamęścia
              Czy przybędzie mi trochę rozumu
              Trochę szczęścia...

              Gdy się wdrapię na szczyt tego świata
              Poznam jego i czary i mary
              Czy przybędzie mi trochę nadziei
              Trochę wiary...

              A tymczasem leżę pod gruszą
              Na dowolnie wybranym boku
              I mam to, co na świecie najświętsze
              Święty spokój...

              A tymczasem leżę pod gruszą
              A świat obok płynie leniwie
              I niczego więcej nie pragnę
              Wręcz przeciwnie...

              Gdy zasłużę na zbrodnię i karę
              Kiedy wygram, co jest do wygrania
              Czy się będą mi starzy znajomi
              Jeszcze kłaniać...

              Gdy wybiorę się w podróż do nieba
              Gdy mnie złożą w ostatnie pudełko
              Gdy przypomni się kamyk zielony
              Stare szkiełko...

              A tymczasem leżę pod gruszą.


              Też bym się położył...
              A jesli ci to nie starcza to polecę po księgę Kopalińskiego smile
          • misia007 Re: Luksus 16.08.09, 15:54
            prywatny samolot, jacht pełnomorski coś w tym guście.
            • sagittarius954 Re: Luksus 16.08.09, 16:07
              Misiu dobrze smile Ciepłosmile A jeszcze co bys chciała na tym samolocie albo jachcie
              , wiesz bo zwykłe są mało luksusowe . Teraz podobno "wypas" się liczysmile
              • misia007 Re: Luksus 16.08.09, 17:16
                sam prywatny samolot uważam za luksus, chodzi mi o szybkość i wygodę
                przemieszczania się.Co do jachtów , my som żeglarze i zapewniam cię każdy
                pełnomorski jest luksusowy tzn.wygodny, przystosowany do długiego pobytu.
                • del.wa.57 Re: Luksus 16.08.09, 17:53
                  Czy chciałabym opływać w luksusie? czy ja wiem? nie mam takich marzeń.
                  Powtórzę za słowami starej przed wojennej piosenki..

                  Że srebro i złoto,
                  To nic, chodzi o to,
                  By młodym być, więcej nic.
                  Nie rozgłos, nie sława,
                  Nie stroje, zabawa,
                  Lecz młodym być, więcej nic!
                  I nie koniecznie młodym a zdrowym,przede wszystkim zdrowym,reszta jest do zrobieniasmile
                  • misia007 Re: Luksus 16.08.09, 18:32
                    Oczywiście del.wa ma rację.1 września minie rok od mojej operacji.Chodzę ,bez
                    kul, normalnie , jaki to luksus, nie ma wiekszego!!!!!Szampana stawiam wszystkim
                    w rocznicę!!!!
                    • del.wa.57 Re: Luksus 16.08.09, 18:46
                      A z szampanem to do Gawiareki zasuwaj Miśka,ino biegusiem w gardle mi zaschło
                      big_grin big_grin
                      • misia007 Re: Luksus 16.08.09, 18:50
                        Jeszcze go nie mam i jeszcze nie pora,dziś winko czerwone mogę zaproponować.
                        • izis52 Re: Luksus 16.08.09, 19:43
                          Ależ nam temat zadał Sagi i poleciał czegoś szukać, gdzieś po
                          stolycy. Dla każdego, co innego jest luksusem i chodzi zawsze o to,
                          czego się akurat nie ma. Jak już się nabawi, to przestaje bawić.
                          • tamaryszek44 Re: Luksus 16.08.09, 20:18
                            No właśnie....
                            - jak to cudownie mieć dom z ogrodem, jaka to frajda kawe na tarasie wypić- myślałam i chciałam
                            Teraz to mam i co? spowszedniało i mimo iż doceniam to co mam już tak nie cieszy. Zwyczajna rzecz- motyle i zapachy ogrodu- dla mnie, ale nie dla kogoś z bloku.
                            • regine Re: Luksus 16.08.09, 20:36
                              Luksusem, przynajmniej dla mnie, od pewnego czasu, tak pisali
                              poprzednicy, jest ZDROWIE.
                              Jeśli mamy już to, to jesteśmy najszczęśliwszymi ludzmi pod Słońcem.
                              Nic się nie liczy gdy brakuje mam tego. Bo żadne bogactwo braku
                              zdrowia nie zrekonpensuje.
                              ____________________________________________________
                              ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                              Vittorio Alferi
                            • misia007 Re: Luksus 16.08.09, 20:37
                              Ja nie mam i chyba bym nie chciała.Lubię miasto, tym bardziej że mieszkam jak w
                              ogrodzie a nie muszę go pielić,kosić , podlewać ,zamiatać, palić liście i
                              odśnieżać.To luksus prawdziwy.
                              • tamaryszek44 Re: Luksus 17.08.09, 13:40
                                A ja lubię te wszystkie czynności, ruszać się i zmęczyć. Po prostu lubię.
                            • bona0601 Re: Luksus 17.08.09, 15:18
                              Oj tak Tamaryszku! Te motyle dla mnie byłyby luksusem , oczywiście w sąsiedztwie
                              choć niewielkiego domku na wsi.
        • cieplanata Re: Luksus 17.08.09, 15:10
          a ja nie potrafiłabym zdefiniowac luksusu. To co mi jest potrzebne i czego
          pragnę mam, albo postaram sie i mam. Zdrowie, które każdemu jest potrzebne też mam.
          Hmmmmmmmmmmmmmmmm ja nie chcę luksusów chcę spokoju i względnego dobrobytu
          • sagittarius954 Re: Luksus 17.08.09, 15:23
            A dlaczego masz takie zdanie ?
            Czy przypadkiem poprostu nie możesz mieć niczego więcej niż masz i starasz się
            zadowolić tym co masz , bez zbytniego dążenia do zabezpieczenia dóbr
            materialnych z zabezpieczeniem swej psychicznej strony . Święty spokój - choć
            wiadomo nie ma takiego .
            Jednak czy obracając się wokół minimalnego nastawienia do życia nie oddajemy
            pola powodując zbytnie zawężenie , z którego w pewnym momencie nie sposób się
            wydostać . I trzeba wiele wysiłku aby znów zdobyć ten święty spokój . Ja
            przynajmniej tak mam .
            • cieplanata Re: Luksus 17.08.09, 18:43
              ależ ja stale dążę do czegoś nowegosmile walczę, ale nie uważam tego za luksus. Nie
              wiem co to jest luksus.
              Pamiętam gdy w 1989 roku na jesieni kupiłam sobie odtwarzacz video, taki
              toporny, po pierwsze zapłaciłam podatek od luksusu chyba, nie pamietam ale byłam
              wzywana do US i coś płaciłam, po drugie mój zastępca powiedział: Pani Natalio
              teraz o już będzie pani żyła w luksusie.
              I co wart był ten "luksus" już w 1991 roku? gdy prawie każdy miał magnetowid?
              • sagittarius954 Re: Luksus 17.08.09, 19:01
                Z rzeczami tak jest , szybko odchodzą do lamusa , tak jest z odtwarzaczem,
                samochodem , nawet jachtem luksusowym.
                Obracając się jednak wokół świętego spokoju , zauważyłem ,że nie idzie sie
                uwolnić od zewnętrznego świata rezygnując z jego najbłyskotliwszych a nawet i
                potrzebnych rzeczy , usług i.t.p.
                Tenże i tak cię atakuje , a przecież nie możemy żyć jak pustelnicy , żywiąc się
                korzonkami i chodząc w lnach własnoręcznie wytwarzanych . Będziemy wtedy
                śmieszni dla otoczenia. Uniezależnić się więc nie możemy od tego świata
                zewnętrznego . Ja wprowadzam sobie jednak próg, którego sam nie chcę przekroczyć .
                Dobra materialne są błyskotkami , sprawiają troszkę zadowolenia ,ale prawdziwe
                uczucie luksusu jest własnie uniezależnienie się od napływającego świata .
                • misia007 Re: Luksus 17.08.09, 20:00
                  Co do jachtu to niekoniecznie.Ile to już lat pływa Pogoria po morzach i
                  oceanach,no>????Maszty jej skorodowały ale wymienili i jest jak nówka.
    • czarny.humor Luksus, to przepych. 17.08.09, 20:24
      Przepych to zbytek.
      Zbytek, to rzecz, bez której można się obyć.

      Dziękuję - nie potrzebuję luksusu.

      : )))
      • izis52 Re: Luksus, to przepych. 17.08.09, 20:39
        I tu bym się nie zgodziła. Dla Kowalskiego luksusem będzie nowy
        mercedes, ale czy to przepych ? To poprostu komfortowy, bezpieczny
        samochód. Dla Nowaka mieszkającego w starej kamienicy z wychodkiem
        na korytarzu - łazienka. A czy łazienka to przepych ? Wg. mnie
        przepychem byłyby przysłowiowe złote klamki, czy złoty sedes, bo są
        zbędne i służą wyłącznie do demonstracji zamożności.
        • czarny.humor Re: Luksus, to przepych. 17.08.09, 20:55
          No tak, ale przecież każdy swój luksus i swój przepych określ według własnych kryteriów i aktualnego położenia.

          Taki luksus, jak to określił Sagi - święty spokój. Tak taki luksus mi wystarczy. Już kiedyś, całkiem niedawno, go określiłem tu na forum:

          forum.gazeta.pl/forum/w,23923,89120550,89120550,Na_Nowy_Rok_i_na_cala_reszte_.html

          To jest to!

          : )))
          • tamaryszek44 Re: Luksus, to przepych. 17.08.09, 21:03
            Ale jak można mieć taki spokój jak w piosence? nie można. No chyba że wyłączysz się ze wszystkiego i od wszystkich. Nigdy, mając dom i rodzinę piosenkowego spokoju nie zaznasz, a jeśli, to na krótko i z kosekwencjami.
            • super222 Re: Luksus, to przepych. 21.06.10, 08:14

              Odkryłam(za podszeptem Sagiego big_grin) sporą radość w czytaniu
              niektórych wątków z ubiegłego roku. Niniejszy *wyciągam*
              w związku z obejrzanym ślubem w rodzinie królewskiej i koncertem,
              na którym pojawiła się prawie cała śmietanka towarzyska Europy
              (napisałam prawie bo nie widziałam księcia Karola).
              Otóż, oni żyją w luksusie, to nie ulega wątpliwości. Myślę,
              że nic co ludzkie nie jest dla nich niedostępne i gdyby zapytać
              co dla NICH jest luksusem, to odpowiedzi pewnie by się skończyły
              na *zdrowiu*. Widziałam przedstawicieli najstarszych rodów - na
              tym koncercie - już lekko znudzonych swoją odrębnością i szukających
              odnowy w związkach, które jeszcze w latach 60-tych były nie do
              pomyślenia (ksieżniczka Małgorzata brytyjska), a dzisiaj młody
              trener fittnes otrzymuje dwa tytuły książęce, zapewne z myślą
              o przyszłym potomstwie z następczynią tronu. Specjalnie dla niego
              wyremontowano zamek i zabrano kawał parku, co nie spodobało się
              mieszkańcom stolicy, ale decyzję podjęto bez oglądania się na
              takie protesty. Bo jak się ma władzę, to można sobie pozwolić na
              każdy luksus. A więc ,ja bym do tego tematu dodała, że luksus
              to *władzę mieć*, a reszta w postaci domku z ogródkiem, jachtu,
              wycieczek...sama przyjdzie. Jedynie *zdrowie*, ...tak Sagi
              ma rację...często...bardzo... jest luksusem. Ciekawa jestem jak
              po upływie prawie roku zmieniło się coś w postrzeganiu luksusu
              w waszym życiu?
              • sagittarius954 Re: Luksus, to przepych. 21.06.10, 14:35
                Ileż łatwiej by się żyło gdybyśmy nie otaczali się rzeczami , domami , działkami
                , i tym wszystkim co gromadzimy tam w nich. Ale to utopia , przecież nie
                będziemy wracać do koczownictwa .
              • bret.2 Re: Luksus, to przepych. 21.06.10, 21:04
                Ja luksus najchętniej wyraził bym słowami tej piosenki:

                Bo srebro i złoto to nic.
                Chodzi o to by młodym być i więcej nic
                I jeszcze do tego mięć kogoś miłego,
                I kochać go i więcej nic.
                I zakochanym być i kochanym być,
                I mieć wciąż dwadzieścia lat.
                • tamaryszek44 Re: Luksus, to przepych. 22.06.10, 21:54
                  Otóż mając to o czym jest piosenka i mając 20 lat, luksus jest zbędny. Ja wtedy o luksusie nie myślałam i nie chciałam go, ale teraz? ...w tym wieku jaki mam.....owszem! Luksusem jest dla mnie zimny napój w upalny dzień pity w cieniu altany, obserwując motyle nad omżynami. Spokój w chwila samotności.
                  • eurytka Re: Luksus, to przepych. 24.06.10, 20:44
                    Jak nic nie boli i daje się radę chodzićbig_grin
                    • jestktos Re: Luksus 12.07.10, 21:18
                      Moim skromnym zdaniem, to teraz tylko święty spokój i brak bólu.
                      Z resztą jakoś sobie poradzimy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka