jumar1
24.10.04, 13:18
Przychodzi króliczek do misia i mówi:
- Misiu.. mam do ciebie sprawe.
- No słucham Cię , mów ..
- No bo wiesz... mam fortepian .. i musze go wnieść na 10 piętro w
wiezowcu... i sam sobie chyba nie dam rady..
- Pomogę Ci wnieść ten fortepian, jeżeli na każdym piętrze opowiesz
mi zarąbisty kawał, taki żebym się posrał ze śmiechu..
Króliczek pomyślał chwile... i zgodził się... Misiu wciąga
fortepian...1 piętro, i misiu mówi: - No teraz opowiedz mi ten kawał...
- No dobra...opowiedział misiowi kawał... i misiu posrał się , ze śmiechu...
i tak sam było na 2,3,4,5,6,7,8,9 piętrze... Na 10 piętrze misiu bardzo
zmęczony i zsapany powiedział: -
No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze
wszystkich...
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko się zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz
ze śmiechu...
- Ok, wal...
- To nie ta klatka...
Pzdr.