anula001 01.11.04, 12:35 ...czy mezczyzni umieja isc na kompromis???? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
anula36 Re: Kompromis.... 01.11.04, 12:37 pod tym wzgledem wazniejszy jest charakter niz plec. Kazdy dojrzaly czlowiek czy facet czy baba wiec ze bez kompromisu nei ma zycia z innymi przedtstawicielami naszego gatunku Odpowiedz Link
madrider1 Re: Kompromis.... 01.11.04, 17:52 Zgadza się. Nie idąc na kompromis nie da się z kobitkami wytrzymać. Zakładam, że macie to samo z nami... Odpowiedz Link
jumar1 Re: Kompromis.... 01.11.04, 12:41 Zdarzają się przypadki które znaja zasady wspólnego współzycia.Poza łózkiem także. Odpowiedz Link
anula001 Re: Kompromis.... 01.11.04, 12:52 oj tak, przypadki. Moze by tak te przypadki sklonowac? Odpowiedz Link
anula36 Re: Kompromis.... 01.11.04, 12:58 a najpierw odpowiedziec sobei na pytanie " na ile ja sam/sama jestem sklonny/a do kompromisu?" Odpowiedz Link
anula001 Re: Kompromis.... 01.11.04, 13:02 oh, powiem Ci ze az za sklonna jestem. Mam swoje zdanie, potrafie byc uparta, ale dla dobra zwiazku ( nie tylko mesko-damskiego) potrafie zrobic wiele...I tego wymagam tez od ludzi, choc nie wiem czy to nie za duzo czasem... Odpowiedz Link
anula36 Re: Kompromis.... 01.11.04, 13:06 nie za duzo ktos juz tu to napisal- wrony siedza w stadzie - orly lataja samotnie. Ciezko byc nieprzecietnym,ale grunt zeby trafic na "swego" Odpowiedz Link
anula001 Re: Kompromis.... 01.11.04, 13:07 szukam 'swego' i szukac nie przestane)) teraz sie pozegnam ,jade na groby. do zobaczenia, mam nadzieje, pozniej. Kuruj sie i zdrowiej Odpowiedz Link