The Gibraltar Technique

01.12.04, 23:22
Cześć !!

Tytułowa "The Gibraltar Technique" to technika... podrywania (no, może
lepszym określeniem będzie zdobycia) kobiety.
Oto opis - cytat z onet.pl:
"Jest to metoda dla cierpliwych, stosowana przez osoby o wysokich
wymaganiach, które nie mogą pogodzić się z tym, że nie dostaną tego, czego
pragną. Odrzuceni, zamiast poszukać sobie innego obiektu uczuć, konsekwentnie
trzymają się tego jednego. Człowiek taki przeczeka wszystkich twoich
kochanków, zostanie twoim najlepszym przyjacielem, wysłucha i pocieszy, kiedy
jesteś załamana. Niczego nie oczekuje, wszystko znosi, wszystkiemu wierzy –
jak chodzący List Św. Pawła do Koryntian – licząc na to, że w końcu, zmęczona
niepowodzeniami na innych polach, poszukasz ukojenia w ramionach
najwytrwalszego z wielbicieli.".
Jakieś przemyślenia, doświadczenia w tym temacie?
    • anula001 Re: The Gibraltar Technique 01.12.04, 23:28
      Tak, mam takiego jednego kolege, ale moglabym na niego chyba do poznej starosci
      czekac, hehe
      • md0512 Re: The Gibraltar Technique 01.12.04, 23:30
        Cześć !!

        Osobiście znam historię kiedy jedna dziewczyna znalazła właśnie głebokie
        uczucie u swojego przyjaciela - pocieszyciela, który cierpliwie czekał. Metoda
        okazała się wyjątkowo skuteczna wink
      • anisua Re: The Gibraltar Technique 01.12.04, 23:32
        i wtedy was dwoje w domu starcówwink)))))))))
        na duuuuuuuuuuużym łóżku;

        cos monotematyczna zaczynam sie robic....
        • rybitwa_konrad Re: The Gibraltar Technique 01.12.04, 23:33
          a na mnie ze tylko o duuuzym lozku wink
        • anula001 Re: The Gibraltar Technique 01.12.04, 23:33
          nosmile To pewnie ten konrad Ci tak w glowie zawrocilsmile
          • anisua Re: The Gibraltar Technique 01.12.04, 23:35
            i łazi za mną po watkachwink)))))))
        • md0512 Re: The Gibraltar Technique 01.12.04, 23:38
          Cześć !!

          Technika ta wymaga cierpliwości - to fakt, jednakże gdy nie zakończy się
          wejściem w związek w realnym czasie (powiedzmy max. 2 - 3 lata) to należy
          uznać, że tym razem spotkało nas niepowodzenie i jednak poszukać innego obiektu.
Pełna wersja