Dodaj do ulubionych

SINGLE +/- 50

27.02.05, 13:53
Sama młodzież na tym forum, a gdzie my? Wielu z nas to też single.
Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: SINGLE +/- 50 27.02.05, 14:11
      nikt nie mowi ze nie
      po prostu nie wiedziec czemu, nie przychodza do nas
      • ismailija Re: SINGLE +/- 50 27.02.05, 22:55
        konrado80 napisał:

        > nikt nie mowi ze nie
        > po prostu nie wiedziec czemu, nie przychodza do nas
        Konrado:
        Należy mierzyć ponad cel, aby do niego trafić!
    • zoskaanka Re: SINGLE +/- 50 27.02.05, 16:09
      miło widzieć przeciwwagę dla obecnej "młodzieży" smile)))))
      • ismailija Re: SINGLE +/- 50 27.02.05, 22:53
        Dzięki za "miło widzieć" - czuję się przyjęta do Grupy.
        Mam nadzieję, że dołączą do nas Single w wieku +/- 50.

        • ismailija Re: SINGLE +/- 50 28.02.05, 13:55
          No i proszę, nie ma samotnych singli +/-50?
          Nie wierzę!
          • konrado80 Re: SINGLE +/- 50 28.02.05, 13:58
            moze sa zapracowani?
            a moze sie po prostu wstydza
            tylko nie wiem czego
            • ismailija Re: SINGLE +/- 50 28.02.05, 17:19
              Chyba masz rację Konrado.
              Ja muszę przyznać,że bardzo polubiłam bycie singlem, choć nie ukrywam, że
              czasami doskwiera brak drugiej połówki i jeśli się taka znajdzie, po prostu
              przestanę nim być (singlem).
              Nie wyjeżdżałam na urlopy za granicę właśnie z tego powodu.
              Jednak po pierwszym wyjeździe złapałam bakcyla i uwielbiam samotne wypady.
              Jestem bardzo kontaktowa, wesoła i trochę zwariowana, otwarta na pomysły innych
              i chyba dlatego przyciągam fajnych ludzi.
              Nie lubię tylko samotnych wyjazdów w kraju.
              Nigdy nie byłam w Bieszczadach, ale samotna tam wyprawa nie ma sensu.
              • ismailija Re: SINGLE +/- 50 28.02.05, 17:20
                "Kto przesypia okazje, ten się niczego nie dochrapie" (A.Nikolski)
              • coobad bieszczady :D 28.02.05, 18:08
                ja chyba 2 lata temu jechałem w delegację do przemyśla.

                dałem prezesowi garnitur, buty, itp graty bo on jechał samochodem, spakowałem
                plecak, wsiadłem w pociąg, i spędziłem 4 dni w bieszczadach! było super!
                poznałem tam grupkę ludzi z warszawy, i potem chodziliśmy razem big_grinDD

                polecam koniecznie rakiety śnieżne i kijki big_grin

                a potem spotkaliśmy się w siakimś mieście z prezesem i dalej pojechaliśmy autem
                big_grin do dziś mi wypomina, że jemu rakami teczkę porysowałem.. hi hi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka