Dodaj do ulubionych

inny = gorszy?

14.03.05, 21:32
wiecie, od pewnego czasu zastanawiam się nad tolerancją naszego
społeczeństwa. i chciałabym Was zapytać, do jakiego stopnia
tolerujecie/akceptujecie inność ludzi? co możecie raczej zaakceptować, a
czego z pewnością nie?

btw, zauważyłam, że nietolerancja ujawnia się w takich oto polach:
1. wygląd - w tym sposób ubierania
2. preferencje seksualne (wiadomo o co chodzi)
3. stosunek do kościoła (Radio Maryja lub szataniści ;DDDDDDD)
4. stosunek do roli mężczyzny/kobiety w życiu społecznym i rodzinnym (no
comments)
5. gust (!) - czyli np. słuchanie "obciachowych" kapel

jak jest z Waszą tolerancją w tych, i innych, polach? pozdro. kiss
Obserwuj wątek
    • zoskaanka Re: inny = gorszy? 14.03.05, 21:36
      dzika_zdzicha napisała:

      > wiecie, od pewnego czasu zastanawiam się nad tolerancją naszego
      > społeczeństwa. i chciałabym Was zapytać, do jakiego stopnia
      > tolerujecie/akceptujecie inność ludzi? co możecie raczej zaakceptować, a
      > czego z pewnością nie?
      >
      > btw, zauważyłam, że nietolerancja ujawnia się w takich oto polach:
      > 1. wygląd - w tym sposób ubierania
      > 2. preferencje seksualne (wiadomo o co chodzi)
      > 3. stosunek do kościoła (Radio Maryja lub szataniści ;DDDDDDD)
      > 4. stosunek do roli mężczyzny/kobiety w życiu społecznym i rodzinnym (no
      > comments)
      > 5. gust (!) - czyli np. słuchanie "obciachowych" kapel
      >
      > jak jest z Waszą tolerancją w tych, i innych, polach? pozdro. kiss


      unikam tego, co mi nie odpowiada, ale nie oceniam, nie krytykuję, nie
      wyśmiewam - zwyczajnie nie zgadzam sie i idę swoją drogą

      ja zauważyłam jeszcze jedno kryterium "gorszych" - ludzie się wręcz boją
      chorych, upośledzonych, kalek... przykresad
    • ancia_m Re: inny = gorszy? 14.03.05, 21:37
      wydaję mi się, że jestem tolerancyjna. Mam odmiennie ubierających sie znajomych
      (przecież chodzi o schludne i czyste ubranie, a nie o krój czy kolor), mam
      dwóch dobrych kolegów, ktorzy są gejami, no może nie umiem zrozumiec tej
      miłości co niektórych do Radia Maryja...

      A czego nie znoszę?
      Błachostka i nie wiem czy to podchodzi pod nietolerancję, ale jak ktos mi
      dziamgoli gumą do żucia z otwartymi ustami albo namiętnie i głośno obgryza
      panokcie tak, że prawie z palcami cąłymi to wymięka wszystko co dobre u mnie...
      • eevvaa Re: inny = gorszy? 14.03.05, 21:43

        Każdy ma prawo żyć jak uważa , a mnie nic do tego. Tak samo nie dopuszczam, żeby
        inni mówili mi jak ja mam żyć. smile
        ewa
        Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
    • zapalniczka Re: inny = gorszy? 14.03.05, 21:43
      1. wyglad: jest mi to zupelnie obojetne, stawiam na oryginalnosc, niestety w
      Polsce ciezko znalezc cos naprawde fajnego, przyciagajacego wzrok...
      2. tutaj juz mozna by bylo dluzej... dla mnie dwoch facetow i dwie babeczki to
      zboczenie, jesli para nie moze splodzic razem potomka to chyba cos jest z tym
      nie tak, to jest nienaturalny stan rzeczy...
      3. jestem katoliczka, popieram ekumenizm, jestem zawsze za czlowiekiem niewazne
      jakiego wyznania byleby byl to czlowiek dobry i rozumny, Radio Maryja dobrze ze
      istnieje pod wzgledem takim ze modla sie na antenie itp. ale za duzo zametu
      wprowadza Ojciec Rydzyk...
      4. to juz bylo chyba...
      5. a kto tu nie zna "serca dwa..." "jej piekne czarne oczy..." tongue_out
      • maraiss Re: inny = gorszy? 15.03.05, 10:12
        zapalniczka napisała:
        > 3. jestem katoliczka, popieram ekumenizm, jestem zawsze za czlowiekiem
        niewazne
        >
        > jakiego wyznania byleby byl to czlowiek dobry i rozumny, Radio Maryja dobrze
        ze
        >
        > istnieje pod wzgledem takim ze modla sie na antenie itp. ale za duzo zametu
        > wprowadza Ojciec Rydzyk
        >

        nie zgadzam sie z tobą odnośnie radia Maryja...
        dla mnie bardziej liczy sie w jaki sposób to robią tzn. modla sie...
        a robią to źle...więc wolą zeby wogole tej modlitwy nie było na antenie niż
        taka jak jest obecnie i to co autorzy tego radia starają sie przenieść w niej
        między wierszami....
        uważam, że ktoś powinien zamknąć rozgłośnie rydzyka...
        jest wiele innych katolickich rozgłośni nie ona jedna...
        • zapalniczka Re: inny = gorszy? 16.03.05, 21:21
          ja tego radia nie slucham ale modlitwa to nic szkodliwego i na pewno przyniesie
          pozytek i to jest dobre, natomiast z opinii wielu i zaslyszanych wiadomosci
          wiem ze Ojciec Rydzyk jest osoba podburzajaca i tylko tyle...
    • mr_maks Re: inny = gorszy? 14.03.05, 21:50
      Jeśli ktoś jest "inny", ale nie krzywdzi przy okazji moich bliskich lub mnie to
      mi nie przeszkadza. Niech sobie robi co chce, zachowuje się inaczej smile
      Mam wielu znajomych, w każdej z wymienionych przez Ciebie grup i jest ok smile))

      ps. nie toleruję zakłamanie i dwulicowości smile
      • anisua Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:01
        jesli nie wchodzą w moje życie buciorami
        nie krzywdzą innych
        i rozumieją co to znaczy byc czlowiekiem, byc ludzkim...
        nie mam nic przeciw
        zycie jest ciekawszewink)
        w ogole chyba tolerancyjna jestem.....
        • anula001 Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:06
          mysle, ze jestem tolerancyjna. i na pewno kiedys, cale lata swietlne temu bylam
          mniej tolerancyjna. jak wiele rzeczy tak i to przychodzi z wiekiem i doswiadczeniem.
          smieszy mnie jak mozna kogos przestac lubic tylko dlatego ze slucha innej muzyki.
          mam 2 kolezanki w zwiazku homo, nie mam z tym zadnego problemu, sa one swietnymi
          dziewczynami.
          sa 3 rzeczy, ktore mi dzialaja na nerwy i ktorych absolutnie nie toleruje -
          chamstwo, glupota i zaklamanie..
    • konrado80 Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:05
      moze troche nie do konca bedzie ta odpowiedz, ale chodzi o to co w temacie
      pracuje w obsludze technicznej biurowca, a wiec mozna by powiedziec ze jestem robolem, a ci co pracuja w firmach ktore wynajmuja tutaj biura sa pracownikami biurowymi. Co za tym idzie to to ze spotykam sie z tym ze jestem postrzegany wlasnie jako ten inny jako ten robol, z ktorego mozna sie nasmiewac. Tylko nasowa sie pytanie dlaczego tak sie dzieje? Mam mature, studiuje, tez jestem czlowiekiem, wiec dlaczego, w czym jestem gorszy od tego za biurkiem?
      • zapalniczka Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:11
        nie jestes gorszy a ci ktorzy daja Ci to odczuc sa pewnie niedowartosciowani i
        chca sobie odbic...
      • ancia_m Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:12
        Prawdę mowiąc to nie jesteś gorszy, a wręcz po tym co napisałeś, to oni są.

        ale własnie w takim społeczeństwie zyjemy - zero tolerancji!!!
        Błąkałam sie po różnych krajach, gdzieniegdzie mieszkałam spory kawał czasu i
        widzę różnicę. Tam odwalając naprawdę brudną robotę czułam się super i nikt
        mnie źle nie traktował, a z tego co piszesz u nas jest okropnie...

        zresztą o czym my tu mówimy: ile to juz razy stawał w obronie jakiejś biednej
        kobieciny w supermarkecie, bo wszyscy się na nią darli za rzeczy, na które nie
        miała wpływu... a jakby ktoś znał od podszewki ich pracę, to po prostu wypada
        tylko w nisko sie kłaniać, bo to co przezywają kązdego dnia...
      • anula001 Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:13
        bufonada, snobizm, kompleksy sobie lecza w ten sposob. Olej to, najlepsza metodasmile
      • ladyamber Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:13
        Ja pracuję w biurze i szanuję wszystkich pracowników. Przejawia się to w
        drobiazgach np. zawsze pierwsza mówię sprzątaczce dzień dobry. Zauważam ją.
        Wynika to może z tego, że teraz mam fajną pracę ale jakieś 10 lat temu b.
        ciężko pracowałam fizycznie. Co prawda było to tylko przez jakieś pół roku, ale
        pozostał mi szacunek dla ciężko pracujących ludzi. Wogóle dla pracowników
        fizycznych. Praca jak każda inna.
        • anula001 Re: inny = gorszy? 14.03.05, 22:16
          pracuje w szkole i zauwazam niestety tendencje ze wielu nauczycieli, szczegolnie
          tych ze stazem, nie zauwaza obslugi szkoly.
          Zawsze mowie pierwsza dzien dobry sprzataczkom, woznemu, zagadam chwilke jak
          mija dzien..To tez ludzie, latwo nie maja, nie cierpie kategoryzowania ludzi, a
          szacunek nalezy sie kazdemu niewazne co sie wykonuje...
    • aimless Re: inny = gorszy? 15.03.05, 00:59
      a ja jestem nietolerancyjny i niemam zamiaru tego zmienić. Słowo "tolerancja"
      jest dla mnie obrazą. Ktoś kto się tak definiuje stawia się w relacji wyzszości
      do innych. Jest mnustwo rzeczy które mnie irytuja a słowo "tolerancja" kojarzy
      mi się z biernością.
      -----------------------------------------------------
      ...obojętność jest zemstą świata wobec miernot...
    • md0512 Re: inny = gorszy? 15.03.05, 06:56
      Cześć !!

      dzika_zdzicha napisała:
      > wiecie, od pewnego czasu zastanawiam się nad tolerancją naszego
      > społeczeństwa.
      Tolerancja w naszym społeczeństwie... Chyba należy zadać pytanie, w której to
      bajce było.

      > btw, zauważyłam, że nietolerancja ujawnia się w takich oto polach:
      > 1. wygląd - w tym sposób ubierania
      Dla mnie może mieć nawet tatuaże i kółko w nosie. Oby Czysto i z zachowaniem
      tzw. dobrego smaku.

      > 2. preferencje seksualne (wiadomo o co chodzi)
      Niestety nie. Oczywiście nie zwalczam homo i nie neguję ich prawa do życia.
      Jednakże takie osoby budzą we mnie pewną odrazę jeżeli celowo obnoszą się ze
      swoją odmiennością (a jest to niestety spotykane zjawisko). Poza tym wyobraźcie
      sobie taką sytuację. Zostaję na zmianie z taką osobą homo. Musimy razem
      pracować przez 8 godzin lub dłużej i taka osoba zaczyna się mną interesować,
      ignoruje moje stanowcze protesty. Co wtedy? Przełożonych nie ma (bo to np. II
      lub III zmiana)... uncertain

      > 3. stosunek do kościoła (Radio Maryja lub szataniści ;DDDDDDD)
      Bez znaczenia dopóki te osoby nie obnoszą się ze swoimi poglądami szukając
      zaczepki lub nie czynią szkody innym.

      > 4. stosunek do roli mężczyzny/kobiety w życiu społecznym i rodzinnym (no
      > comments)
      Do pewnych granic powinna być zagwarantowana równość kobiet i mężczyzn ale
      istnieją zawody czy zajęcia typowo męskie (np. górnictwo). Nie cierpię gdy
      kobieta jest przymuszana do roli kury domowej.

      > 5. gust (!) - czyli np. słuchanie "obciachowych" kapel
      Oby nie zakłócali porządku (np. zbyt głośna muzyka). Poza tym jak mi się nie
      podoba to czego słucha np. kolega - mogę nie przebywać w jego obecności tongue_out

      > jak jest z Waszą tolerancją w tych, i innych, polach? pozdro. kiss
      Nie toleruję osób palących papierosy w mojej obecności. To palacz ma obowiązek
      wyjść/przestać palić gdy ktoś inny sobie jego obecności nie życzy.

      kiss
    • herezja Re: inny = gorszy? 15.03.05, 08:53
      "Tolerancja jest inną forma obojętności" - nie pamiętam niestety kto to
      powiedział, ale chyba do pewnego stopnia miał rację. W dążeniu do tego, żeby
      być uznawanym za tolerancyjnych, możemy się czasem pogubić i zacząć zgadzać
      się, akceptować zbyt wiele.
      Pytanie tylko - gdzie zaczyna się to, czego akceptować sie nie powinno?
      • vera_76 Re: inny = gorszy? 15.03.05, 09:12
        Dla mnie najważniejsze jest to, żeby KAŻDY BYŁ POPROSTU SOBĄ.
        Jeżeli komuś coś sie nie podoba -to jest to jego problem!
        Inny nie znaczy gorszy.
        Czasem właśnie CI INNI, mają to coś czego brakuje pozostałym,
        którzy uważają sie za NORMALNYCH.
    • cafe_justysia Re: inny = gorszy? 15.03.05, 17:42
      Kurczę,w sumie mogę powiedzieć czego nie toleruję...
      -małżeństw homosexualnych i prawa do adopcji w takich związkach ale przeciw
      samym związkom nie mam nic przeciw,tylko jak widzę całujących się facetów czy
      kobiety to sory...takie rzeczy mi już nie pasują...
      -niechlujstwa w ubiorze
      -Radio Maryja(zacofanie totalne!!!!),sataniści i inne sekty(no nie mówcie,że Wy
      tolerujecie???!!!)
      a tak poza tym dziwię Ci się,że klasyfikujesz R.M. i satanistów w jednym
      punkcie...to nie ma ze sobą nic wspólnego...sataniści to psychole a w R.M.
      mimo,że są zacofani ludzie to nie gloryfikuje się tam zła...
      • cafe_justysia Re: inny = gorszy? 15.03.05, 17:49
        Aha,też nie toleruję jak ktoś pali w moim towarzystwie...od razu zwracam uwagę
        lub idę w inne miejsce
        Nie mam też tolerancji dla pijaków,alkoholików i narkomanów...na moim osiedlu
        jest wiele takich,niektórzy są moimi sąsiadami i ich ignoruję,nie mówię dzień
        dobry,nie czekam z drzwiami gdy widzę że oni nadchodzą...
    • ballbreaker Re: inny = gorszy? 15.03.05, 17:59
      hmm, kurde oaza tolerancji na singlach big_grin to gdzie ta miazdzaca wiekszosc
      nietolerancyjnego spoleczenstwa w polsce?
      • concertina Re: inny = gorszy? 15.03.05, 19:02
        no, nie taka znowu oaza, skoro większość tutaj (niestety) nie znosi
        homoseksualizmu sad Dla mnie to homofobia i tyle. Nie zaglądam nikomu do
        sypialni i nie chcę, żeby ktoś zaglądał do mojej. Jestem hetero, ale uważam, że
        geje i lesbijki mają takie same prawa, jak ja. Mnie nikt nie określa przez
        pryzmat mojej płciowości - nie oczekuje się ode mnie, że powiem "cześć, nazywam
        się tak i tak, pracuję tu i tu, jestem hetero". Gej natomiast nie jest, hm,
        człowiekiem, jest gejem uncertain Nie mówi sie "jest facetam", "nazywa się...", mówi
        się "jest gejem". A szkoda sad Znam kilku gejów, parę lesbijek i to są
        normalni, dowcipni, przyjaźni ludzie (co, oczywiście, nie oznacza, że WSZYSCY
        tacy są. tak samo, jak nie wszyscy hetero są OK). Bardzo ich lubię, lubię
        przebywać w ich towarzystwie.
        Pzyjemnego wieczoru smile
        • khadroma Re: inny = gorszy? 15.03.05, 19:13
          ja jestem w stanie dużo ludziom wybaczyć pod warunkiem,że nie krzywdzą swym
          zachowaniem innych.Ale kogo wybieram na przyjaciół...to już zupełnie inna
          sprawa.A propos niechęci do robotników,to myślę,że krecią robotę tym porządnym
          zrobiły te robotnicze cwaniaczki,które tylko myślą jakby tu wyrolować klienta i
          chrzanią robotę.
    • monikson Re: inny = gorszy? 16.03.05, 21:38
      Wydaje mi się że z tolerancją jest podobnie jak z obiektywizmem - po prostu nie
      istnieje...
      Szczerze przyznaję, że w pewnych kwestiach nie jestem tolerancyjna. Wali mi czy
      człowiek jest biały czy zielony, jest homo czy hetero, czy modli się do Jezusa
      czy o. Rydzyka (choć tych drugich się raczej boję..wink) ale głupoty nie jestem w
      stanie tolerować...
      Głupoty i bezinteresownej zawiści.

      Z resztą moich nietolerancji czasem jakoś walczęwink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka