mariolka99
26.03.05, 22:14
i leżał w łóżeczku
i przyszedł pan doktor:
-jak się masz koteczku?
-żle bardzo-i łapkę wyciągnął do niego.
Pan doktor uważnie wziął za puls chorego...
Dale nie panietam, a to tytułem wstępu: chorutka jestem, gardło boli, a tu
świętować trza;D