pulsarkowy 31.05.05, 23:39 ...sobie powolutku chyba. zaraz ide spac - klade sie do lozeczka i przytulam do misia czy to jest objaw zdziecinnienia 28 letniego faceta czy moze tesknoty za tym Kims, kogo nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
herezja Re: dziecinnieje... 31.05.05, 23:41 A miś jest taki z czasów dzieciństwa? Nawet misia nie mam... buu... przytulę się do Jaśka Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: dziecinnieje... 31.05.05, 23:42 a moze po prostu kochasz swojego misia Odpowiedz Link Zgłoś
oleyu Re: dziecinnieje... 31.05.05, 23:42 Ejjjjjjjjjjj chłopie, źle z Tobą !!!! Do misia ???? Odpowiedz Link Zgłoś
pulsarkowy Re: dziecinnieje... 31.05.05, 23:44 Herezja - niestety mis nie jest z dziecinstwa, ale i tak mam do niego wielki sentyment. moze dlatego ze to w zasadzie moj jedyny mis Konrado - a i owszem kocham go Oleyu - no a do kogo jak nikogo nie ma "pod reka"? Odpowiedz Link Zgłoś
konrado80 Re: dziecinnieje... 31.05.05, 23:46 to nie wiem o co Tobie chodzi ) PS. kiedy slub i weselicho Odpowiedz Link Zgłoś
pulsarkowy Re: dziecinnieje... 31.05.05, 23:48 konrado80 napisał: > to nie wiem o co Tobie chodzi ) > PS. kiedy slub i weselicho hihi - no AZ tak to go nie kocham a chodzi mi o to ze sam nie moge zrozumiec czy to "zdziecinnienie" jakies mi sie pojawia, czy moze to przytulenie do misia to substytut, taki srodek zastepczy na brak Kochanej Kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
herezja Re: dziecinnieje... 01.06.05, 00:01 > hihi - no AZ tak to go nie kocham Ale żyjecie sobie spokojnie na misią łapę Przynajmniej do czasu, kiedy porzucisz go dla Kochanej Kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
suza Re: dziecinnieje... 01.06.05, 08:41 pulsarkowy napisał: > czy moze to przytulenie do misia to substytut, taki srodek zastepczy na brak Kochanej Kobiety Misiu substytutem Kobiety ? (A ciekawe co na to Zygmuś Freud) To duży ten Miś, takich naturalnych rozmiarów ? Niektórzy będąc w parze mówią do siebie per "Misiu" (nie przeszłoby mi przez gardło, takie to rozlazłe jakieś ) Odpowiedz Link Zgłoś
suza Re: dziecinnieje... 01.06.05, 08:35 pulsarkowy napisał: > zaraz ide spac - klade sie do lozeczka i przytulam do misia A jakiego masz misia ? Takiego old schoolowego jak Uszatek ? > czy to jest objaw zdziecinnienia 28 letniego faceta czy moze tesknoty za tym > Kims, kogo nie ma? Może jedno i drugie ? Ale nie widzę w tym nic złego, naprawdę. I lecę do sklepu po lizaka... Wszystkiego Dobrego w Dniu Dziecka pozdrawia suza - emocjonalnie niedojrzała, zbuntowana 27-letnia dziewczynka liżąca lizaki... Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t Re: dziecinnieje... 01.06.05, 08:41 Ja się nie przyznam do przytulania poduszki, ale moja teoria jest taka, ze to substytut - a nie efekt zdziecinnienia. Jak się człowiek przyzwyczai, ze ZAWSZE jest ciepłe ciałko obok, to potem najwęższe nawet łóżko wydaje się jakieś takie duże i puste. Po 2 latach mieszkania z mężczyzną stwierdzam z pełną odpowiedzialnością, że NIE CIERPIĘ spać sama. Od roku śpię męcząc się przy tym okrutnie... Jedno szczęście, że mój kot lubi się walnąć koło mnie i przytulanka z niego straszna ;P Inaczej - czarno to widzę ;P Odpowiedz Link Zgłoś
wenecka masz tak samo jak ja 01.06.05, 09:46 ja jakieś 2-3 lata temu tuliłam się do misia. ale nie z powodu zdzicinnienia. z powodu zimna. mieszkałam w zimnym mieszkanku i zimą wariowałam od chłodu. zaczęłam spać z misiem, bo grzał mnie tym ciepłem, które przejmował ode mnie. zimą częściej też zapraszałam do siebie mojego ulubionego sąsiada Odpowiedz Link Zgłoś
candycandy Re: dziecinnieje... 01.06.05, 13:15 ja już nie śpię z misiem, ale przyznaję się do swojego misia, czego wyraz dałam w swoim wątku Odpowiedz Link Zgłoś