gad_forumowy
21.08.05, 20:43
Nie uśmiechała mi się perspektywa samotnej niedzieli, to sobie myślę - pojadę
z rodzicami na wycieczkę. Ojciec zadowolony bo będzie mógł wypić piwo.
Wychodzimy i mówi mi - siadaj za kierownicę. No to siadam, choć miejsce było
mi obojętne. No i zaraz się zaczęło. Jedź wolniej! Co?! 140 km/h! Ja chcę
żyć! Na szczęście droga była kręta i podgonić się nie dało tak bardzo.
Później dalsze oglądanie mnie i komentowanie każdego mojego ruchu, każdej
kropki na skórze...
Jeździcie czasem z rodzicami?