wczoraj kupowalam wino i pani poprosila mnie o dowod... myslalam ze zartuje

wiec zaczelam tez sie troche zgrywac ale ona serio poprosila jeszcz raz i czekala az go wyciagne... nie umiala uwierzyc ze mam 24 na karku... coz moze wygladalam mlodo ale na pewno nie na mniej niz 18... hmmmm... i co o tym myslec z jednej strony fajnie a z drugiej nie za bardzo...