Dodaj do ulubionych

"miłość" z netu - ???

11.10.05, 19:58
przerabiał to ktoś z Was? ja osobiście nie, ale ciekawam Waszych
doświadczeń. smile))))
pozdro.
Obserwuj wątek
    • bei witajcie w tej bajce:) 12.10.05, 08:29
      ..hejka....nie jestem singielką- ale w przez jakiś duży kawałek doby- posiaduję
      prawie samotnie- no w towarzystwie 10 miesięcznego facetasmile

      Poznałam moje szczęście w neciesmilesmile...to już 5 lat- jak sie "sprawdzamy w życiu"

      Zbierałam kieeedys materiał do dokumentu o chacie...musiałam wówczas
      poobserwowac świat jako chatowniczka....konwersowałam wówczas z facetem- który
      obudził cos w głowie...ciągnął intelektualnie.....smilesmile

      Po pół roku rozmów w necie i p.telefon i "mailami", i wymianach ton listów
      pisanych odręcznie- spotkaliśmy się.....wówczas mój sloneczny zaczął w weekend
      pokonywać 1300 km w obie strony by przyjechac na randkęsmile..po trzech latach
      Jego podróży zamieszkałam z nimsmile..i tęsknię za nim jak diabli- gdy wychodzi do
      pracysmile
      • junkoh Re: witajcie w tej bajce:) 12.10.05, 15:25
        bei napisała:

        > ..hejka....nie jestem singielką- ale w przez jakiś duży kawałek doby-
        posiaduję
        >
        > prawie samotnie- no w towarzystwie 10 miesięcznego facetasmile
        >
        > Poznałam moje szczęście w neciesmilesmile...to już 5 lat- jak sie "sprawdzamy w
        życiu
        > "
        >
        > Zbierałam kieeedys materiał do dokumentu o chacie...musiałam wówczas
        > poobserwowac świat jako chatowniczka....konwersowałam wówczas z facetem-
        który
        > obudził cos w głowie...ciągnął intelektualnie.....smilesmile
        >
        > Po pół roku rozmów w necie i p.telefon i "mailami", i wymianach ton listów
        > pisanych odręcznie- spotkaliśmy się.....wówczas mój sloneczny zaczął w
        weekend
        > pokonywać 1300 km w obie strony by przyjechac na randkęsmile..po trzech latach
        > Jego podróży zamieszkałam z nimsmile..i tęsknię za nim jak diabli- gdy wychodzi
        do
        >
        > pracysmile


        az tak pikne, ze jeszcze bardziej niemozliwe
        • madziulec Re: witajcie w tej bajce:) 12.10.05, 15:30
          A ja Bei znam i wiem, ze to prawda wink))
          I znam jej bajke... Tez nie wierzylam....
          • junkoh Re: witajcie w tej bajce:) 12.10.05, 15:32
            madziulec napisała:

            > A ja Bei znam i wiem, ze to prawda wink))
            > I znam jej bajke... Tez nie wierzylam....


            ja nie dlatego, ze nie wierze... od reguly sa wyjatki tongue_out
            • madziulec Re: witajcie w tej bajce:) 12.10.05, 15:38
              Wiem. Powiem Ci, ze akurat ktos kto przeszedl tyle ile Bei zasluguje na wlasnie
              taka bajke wink)))
              • junkoh Re: witajcie w tej bajce:) 12.10.05, 15:47
                madziulec napisała:

                > Wiem. Powiem Ci, ze akurat ktos kto przeszedl tyle ile Bei zasluguje na
                wlasnie
                > taka bajke wink)))


                aaa, to tym bardziej bije brawo
    • herezja Re: "miłość" z netu - ??? 12.10.05, 15:59
      A co z "milością" z tramwaju, knajpy, biblioteki, cmentarza, pracy i innych
      miejsc, gdzie ludzie sie poznają?
      Czy to gdzie ktoś się poznał ma w ogóle jakieś znaczenie?
      • junkoh Re: "miłość" z netu - ??? 12.10.05, 16:02
        herezja napisała:

        > A co z "milością" z tramwaju, knajpy, biblioteki, cmentarza, pracy i innych
        > miejsc, gdzie ludzie sie poznają?
        > Czy to gdzie ktoś się poznał ma w ogóle jakieś znaczenie?


        hmmm, ja to mam szczescie do wszystkich innych typow miejsc i typow ludzkich z
        wylaczeniem netu i netowcow, byla knajpa, rower, disco, lekcje niemieckiego,
        bycie czescia publicznosci przy nagraniu programu tv, ale net??? cholewka nie

        juz predzej cmentarz herezjo brzmi "po mojemu" smile
        • herezja Re: "miłość" z netu - ??? 12.10.05, 16:07
          hi hi, ale unikaj raczej panów z nożami, którzy mamroczą coś niewyraźnie i
          rysują na nagrobkach dziwne znaki tongue_out
          • junkoh Re: "miłość" z netu - ??? 12.10.05, 16:09
            herezja napisała:

            > hi hi, ale unikaj raczej panów z nożami, którzy mamroczą coś niewyraźnie i
            > rysują na nagrobkach dziwne znaki tongue_out


            serce nie sluga... smile
            • herezja Re: "miłość" z netu - ??? 12.10.05, 16:13
              smile) a już myślałam, że nic mnie dziś nie rozśmieszy... smile dzieki
              • junkoh Re: "miłość" z netu - ??? 12.10.05, 16:14
                herezja napisała:

                > smile) a już myślałam, że nic mnie dziś nie rozśmieszy... smile dzieki



                smile))
    • skrzydlate Re: "miłość" z netu - ??? 12.10.05, 19:30
      ja muszę zobaczyc czlowieka, przy netowych gadkach sie nie jestem w stanie
      uczuciowo rozwinąć...
      zdarzyła mi się silna gascynacja, trwała całą zeszłą zime, telefon, tlenofon,
      skype, GG, ale poznalismy sie na jakims spotkaniu realnym, net byl tylko
      dodatkiem, powiedzmy srodkiem komunikacji, bo odleglosc .. i oczywiscie padlo,
      bo odleglosc ... to bylo tylko małe miłe zadurzenie, nie miłość smile
    • emzecik Re: "miłość" z netu - ??? 13.10.05, 15:58
      przerabiam, na bieżąco smile
    • gad_forumowy Re: "miłość" z netu - ??? 14.10.05, 07:06
      Sama słodycz. Można poznawać kilka panien na tydzień, umawiać się co raz to z
      inną. No żyć nie umierać.
    • tony82 Tak, ja:) 16.10.05, 10:24
      We wtorek leci na stałe do Angliismile W sumie spox byłosmile)
      • anula001 Re: Tak, ja:) 16.10.05, 10:28
        ale wiesz, ze w zyciu piekne sa chwile, wiec warto bylo mam nadziejesmile
        • tony82 Re: Tak, ja:) 16.10.05, 10:29
          Pewnie, że warto. Cud dziewczyna.
          • anula001 Re: Tak, ja:) 16.10.05, 10:37
            no i fajnie. Szkoda, ze sie cos konczy, ale dobrze ze choc mialo szanse sie zaczac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka