altu
24.09.06, 12:53
boszsz.. myślenia dzień drugi. myślenie ze stresem i pobytem u rodziców nie
jest zbyt dobre, ani wskazane.
oto co mi wyszło:
że to, że jestem wybredna, a tym samym - sama, jest uwarunkowane tym, jakie
są zwiazki w mojej rodzinie. i stwierdziłam, że od kilku pokoleń jest tak
samo.
jako że ja jestem jednostką taką, co to nie chce robić tego samego co inni,
nie chce byc taka jak inni, stwierdziłam, że złamę pewne schematy.
i wiem już że jest cholernie ciężko.
o ile dorabiając do tego swoją filozofię można jakoś wytlumaczyć i przekonać
paru ludzi co do swoich poglądów, to stwierdzenie, że chcę czegoś bo nie chcę
tak jak inni, już budzi pewne kontrowersje i wywołuje dyskusje.
a wy? jesteście schematyczni? żyjecie według schematów, które kiedyś gdzieś
tam w historii ktoś ustanowił i żyjecie zgodnie z nimi??