Wczoraj od niechcenia słowko rzucone, a mnie dręczy

I zastanawiam sie - wiec od Ciebie sie zaczeło, ale bez personalnych odniesien
oczywiście

)
Natchnęłaś mnie, Kobieto, po prostu
Czy można nie wiedzieć, że sie kogoś kocha??? Czy można mieć wątpliwości???
Och, nie mowie oczywiscie o ekstremach typu: kryzys w rodzinie, mąż zdradził,
żona nie wie, co dalej, jakie uczucia nią miotają itp. Mówię o normalnej,
zdrowej sytuacji, kiedy dwoje ludzi jest/zaczyna być ze sobą.
Pytanie ogólne - do wszystkich. Bo ja sobie nie wyobrażam tego po prostu. Jak
nie czuję tego...takiego szczególnego "czegoś", to po prostu wiem, ze to nie
to, nawet nie chce mi sie wchodzić w taka znajomośc... (stąd singielka od
czasu pewnego

).
Przeciez to się WIE. Prawda? Wie się. Nie może być inaczej....??