Dodaj do ulubionych

Tak czasem w życiu bywa...

23.07.07, 15:45
...że zostaje się samej, po czym stwierdza się, że ma się dość wszystkich
facetów i byłoby najlepiej, żeby trzymali się z daleka i... faktycznie tak
się dzieje! A może to ja ich jakoś podświadomie odstraszam?...
Czuję się trochę uboga emocjonalnie, nie potrafię się cieszyć niektórymi
rzeczami tak jak kiedyś, nie pamiętam kiedy śmiałam się do łez ze znajomymi...
I niby dobrze mi samej, ale jednak czegoś brak. Niby nie chcę nikogo, bo
zburzy mi mój w miarę poukładany światek, ale miło byłoby mieć kogoś koło
siebie, kto by przytulił, powiedział miłe słowo, albo po protu pobył...
Ogólnie mam się nieźle. Żadnej deprechy; realizm i optymizm owszem smile
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • glos_z_offu Re: Tak czasem w życiu bywa... 23.07.07, 23:05
      Witaj na forum.
    • color Re: Tak czasem w życiu bywa... 23.07.07, 23:09
      skad my to znamy ? wink))
      • skandynawska.zorza.polarna Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 09:53
        Dzięki za przyjęcie.
        Najbardziej mnie wkurza to właściwie, że jestem jeszcze młoda! Chociaż w
        dawnych czasach uchodziłabym już za starą pannę...;P A fajni faceci są zajęci,
        nie czuję nic do nich, albo są gejami... No cush...
        Miłego dnia wszystkim! smile
        • dobrotka06 Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 11:11
          Witaj, a to już od dość dawna wiadomo, że najlepszym przyjacielem kobiety
          jest... gej. Bo to facet, który nie poddaje jej ocenie. Piękne, nie? Szkoda, że
          nie do końca.
          Ach, nie jesteś jedyna z takimi odczuciami. Brakuje mi kogoś bliskiego, ale
          brakuje mi MĘŻCZYZNY, takiego stworzenia które posiada uczucia ale także tak
          zwane "jaja". No i mam problem. Bo spotkałam w życiu jeden taki egzemplarz.
          Niestety przebywa on na stałe na drugim końcu świata, więc jakby troszkę za
          daleko. A to, co spotykam poza tym to.. trudno zaliczyć do jakiejkolwiek
          kategorii. Na dodatek nie nadaje się do użytku. I faktycznie zaczynam nabywać
          uczulenia na to coś, co z dumą nazywa siebie facetem.
          O rany, właśnie na przystanku za oknem mam taką piękną różową parę...Cudo
          ubrane w żarówiaste różowe ubranko, w jeszcze bardziej żarówiasto różowej
          czapce i obok kobitka w sukience kroju fartucha sklepowego i kolorze spranej
          pościeli.... Zaraz się pobiją chyba! Będzie pięknie bo oboje dawno skończyli
          osiemnaście lat...wink To ten przykład, kiedy nie powinno się nosić takich
          ubranek. Trzeba naprawdę być facetem zeby w czymś takim nadal nie wyglądać
          jakby się odsiadywało kolejny rok w przekszkolu....
          • skandynawska.zorza.polarna Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 11:58
            dobrotka06 napisała
            a to już od dość dawna wiadomo, że najlepszym przyjacielem kobiety
            > jest... gej. Bo to facet, który nie poddaje jej ocenie.

            Niby tak, ale i tak nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. A może kiedyś w końcu
            uwierzę?...
            To jest właśnie najgorsze-świadomość, że tego odpowiedniego się już znalazło,
            gdzieś tam sobie żyje, ale nie można z nim być... A ta reszta "wybraków", które
            się Tobą interesują, CIEBIE nie interesują i w kółko Macieja... A jak się już
            znajdzie fajny facet, którego można spokojnie, z czystym sumieniem nazwać
            FACETEM, to okazuje się na przykład żonaty... I qpa.
            • sudione "ideał" 24.07.07, 12:33
              dobrotka06 nsapiał(a):
              "A to, co spotykam poza tym to.. trudno zaliczyć do jakiejkolwiek
              kategorii. Na dodatek nie nadaje się do użytku."
              A Ty jesteś idealna, sexowna i oczywiście bez wad. Zapomniałem dodać, że na 100% 99% mężczyzn wokół Ciebie to popaprańcy. Żenujące.indifferent
              • skandynawska.zorza.polarna Re: "ideał" 24.07.07, 13:44
                No błagam...jak chcesz sobie ponajeżdżać na kogoś, to gdzieś indziej, proszę...
                • raknor Re: "ideał" 24.07.07, 14:41
                  Dokładnie, wyżywać się na innych to proszę gdzie indziej.
                  Admin możesz go zbanować? wink
                  • fleshless iii 24.07.07, 15:33
                    Ja tam bym Sudiona nie banował, trochę przez wzgląd na staż na forum i trochę
                    przez wzgląd na specyficzną rolę, jaką czasami odgrywa ;-]

                    może za to personalne wejście faulem jakieś "nunu" mu się należy, ale żeby zara
                    ban... iiii...

                    ;P
                    • menk.a Re: iii 24.07.07, 15:42
                      Ban??? Za co? wink
                      • miszpat Re: iii 24.07.07, 16:24
                        bandankę proponuję opadającą na oko, na wstępie wink
        • miszpat Ja sobie najadę 24.07.07, 15:24
          skandynawska.zorza.polarna napisała:

          > Dzięki za przyjęcie.
          > Najbardziej mnie wkurza to właściwie, że jestem jeszcze młoda! Chociaż w
          > dawnych czasach uchodziłabym już za starą pannę...;P A fajni faceci są zajęci,
          > nie czuję nic do nich, albo są gejami... No cush...
          > Miłego dnia wszystkim! smile

          taczką pełniejszą o parę cegieł na stopę wink...
          Jeśli prawdą jest to co w Twojej wizytówce, to czasy gdy uchodziłaś za starą
          pannę są chyba poważniejszą przeszłością. A z tych trzech "płakliwych" wywodów
          na temat facetów to widzę, że na jeden masz bezpośredni wpływ.
          Witam i miłego dnia. smile
          • skandynawska.zorza.polarna Re: Ja sobie najadę 24.07.07, 15:34
            Nie wiem kiedy przestało się uważać "20-stki" za stare panny, ale pamiętam, że
            Łęcka z "Lalki" jeszcze za taką uważana była ;P Przecież napisałam, że w
            dawnych czasach...
            3 płakliwe wnioski tzn "fajni faceci są zajęci, nic do nich nie czuję, albo są
            gejami" tak? I na który mam bezp. wpływ? Bo nie mam całkowitej jasności... Nowa
            jestem, trochę wyrozumiałości... ;P
            • miszpat Re: Ja sobie najadę 24.07.07, 16:21
              Napisałaś że w dawnych czasach ale to już kilka pokoleń temu było pragnę zauważyć.
              Nie masz całkowitej, znaczy jakąś masz - jasność. Żeby poczuć zapach musisz
              wąchać, żeby poczuć smak kosztować. Naprawdę sądzisz że inaczej jest z uczuciem
              do kogoś?
              • skandynawska.zorza.polarna Re: Ja sobie najadę 25.07.07, 08:45
                Trochę już posmakowałam i parę razy poparzyłam sobie język. Teraz już też wiem,
                że to musi potrwać. Więc czekam. I piszę.
                • miszpat Re: Ja sobie najadę 25.07.07, 08:48
                  Czekasz aż wystygnie? A co jak zamarznie?
                  • skandynawska.zorza.polarna Re: Ja sobie najadę 25.07.07, 09:38
                    Są lodołamacze wink
                    • miszpat Re: Ja sobie najadę 25.07.07, 09:51
                      Są, są... big_grin
                      No i żaden porządny drink się nie obędzie bez lodu.
                      (wstrząśnięty nie zmieszany wink)
                      • skandynawska.zorza.polarna Re: Ja sobie najadę 25.07.07, 09:56
                        He, he wink Z parasolką ;D Albo nawet dwiema!
                        • miszpat Re: Ja sobie najadę 25.07.07, 10:16
                          I wykrakałaś, zbiera się na deszcz... wink
                          • skandynawska.zorza.polarna Re: Ja sobie najadę 25.07.07, 11:26
                            I bardzo dobrze! Niech się trochę atmosfera odświeży wink Nie lubię upałów...
    • menk.a Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 14:41
      ..i najlepiej się z tym pogodzić, i każdy kolejny dzień przyjmować z.. nadzieją
      (ależ zabrzmiało patetycznie)wink))
      • skandynawska.zorza.polarna Tak sobie myślę... 24.07.07, 15:10
        ...że nie można czekać. Jeszcze do niedawna wychodziłam z takiego założenia,
        że "samo przyjdzie". A w zasadzie, że sam przyjdzie... Ale qrde nie warto
        siedzieć z założonymi rękami i czekać, aż ta strzała Amora Cię ukłuje w
        pupcię! ;P Trzeba działać. I tu pojawia się zonk-działam, nie zamykam się na
        ludzi, wychodzę dosyć często w różne, różniste miejsca, staram się udzielać na
        necie... I chyba coś faktycznie jest ze mną nie tak, że jak jestem gdzieś z
        koleżankami, to do nich ktoś zagaduje, (najczęściej do tych zajętych) a obok
        siedzę ja-wolna i mająca wrażenie, że musiałabym sobie to na czole napisać,
        żeby ktoś to zauważył... uncertain
        • menk.a Re: Tak sobie myślę... 24.07.07, 15:25
          Pretensje, żale i inne takie wylewam przy winie, więc tutaj oszczędzę wszystkim
          czytającym, ale rozumiem i znam ten stan.wink
          • menk.a Re: Tak sobie myślę... 24.07.07, 15:27
            Nie czytałam wszystkiego. Nie spojrzałam w wizytówkę.
            Ty masz dopiero 20 lat!! Do czego Ci tak spieszno? Skąd ta niecierpliwość?wink
            • skandynawska.zorza.polarna Re: Tak sobie myślę... 24.07.07, 16:06
              No właśnie wiem, że młoda jestem wink
              Niektórzy po prostu nie lubią być sami-ja do tych osób należę. A wiek
              ogólnie... to pojęcie względne wink
              • menk.a Re: Tak sobie myślę... 24.07.07, 16:10
                Liczba lat jt wielkością bezwzględnąwink
      • sudione Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 15:11
        skandynawska.zorza.polarna napisał(a):
        "No błagam...jak chcesz sobie ponajeżdżać na kogoś, to gdzieś indziej, proszę..."
        Jestem chyba ślepy, ale nie widzę i absolutnie nie czuję, że na kogoś "najechałem" w jakikolwiek sposób.
        • skandynawska.zorza.polarna Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 15:16
          Kwestia interpretacji.
          • sudione Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 16:04
            skandynawska.zorza.polarna napisał(a):
            "I chyba coś faktycznie jest ze mną nie tak, że jak jestem gdzieś z
            koleżankami, to do nich ktoś zagaduje, (najczęściej do tych zajętych) a obok
            siedzę ja-wolna i mająca wrażenie, że musiałabym sobie to na czole napisać,
            żeby ktoś to zauważył... uncertain"
            Prawda jest taka, że jak ktoś zostaje sam jak palec to któryś z poniższych wariantów MUSI być prawdziwy:
            1. Miłośc nie jest Ci po prostu pisana
            2. Masz OOOOGROMNEGO NIEPRAWDOPODOBNEGO pecha.
            2. Jesteś popaprana.
            3. Po prostu jesteś brzydka i nieatrakcyjna.
            • menk.a Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 16:13
              big_grinDDD niezły wachlarz możliwościwink)
              • miszpat Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 16:23
                poproszę, 2 z masłem i 4 z keczupem smile
            • fleshless Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 18:23
              no daj spokój Suione, jeszcze dziweucha uwierzy, że tylko pomiędzy takimi
              możliwościami się kula.... ;-]
            • sorrento_8 Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 21:14
              sudione napisał:

              > Prawda jest taka, że jak ktoś zostaje sam jak palec to któryś z poniższych
              wari
              > antów MUSI być prawdziwy:
              > 1. Miłośc nie jest Ci po prostu pisana
              > 2. Masz OOOOGROMNEGO NIEPRAWDOPODOBNEGO pecha.
              > 2. Jesteś popaprana.
              > 3. Po prostu jesteś brzydka i nieatrakcyjna.

              przy dzisiejszym nastroju stwierdzam, że łapię się na wszystkie 4 punkty smile,
              można tak? wink
    • mumuja Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 18:51
      przede wszystkim fajny nicku napisałaś: niby dobrze mi samej. No więc jak to
      jest? Jest czy nie jest? Słowo "niby" bardzo osłabiło Twoją wypowiedź.

      Ciśnie Cię na bycie z kimś? Tego kogoś nie spotyka się na życzenie. Myślę, że
      trzeba mieć cholerne szczęście, żeby spotkać kogoś odpowiedniego i żeby oboje
      chcieli naraz.

      Jest to też kwestia pewnej śmiałości i odwagi, by działać w swoim życiu i nie
      tracić okazji zawiązywania nowych znajomości, a jednocześnie mieć siłę, by żyć
      fajnie samemu, by te znajomości nie były podwieszaniem się pod czyjeś życie...

      Żyć bez ciśnienia na to, że życie będzie takie, jak sobie wyobrażamy
      • pomysl.po.wypiciu Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 19:25
        hehehe nie dosc ze fajny nick to jeszcze te parasolki.. cudo big_grin
        • skandynawska.zorza.polarna Re: Tak czasem w życiu bywa... 25.07.07, 09:10
          teraz się naśmiewsz czy serio? bo czasem nie łapię ironii wink
          • fleshless Re: Tak czasem w życiu bywa... 25.07.07, 09:14
            ja bym Ci proponował potraktować to jak komplement,

            ale jak chcesz ;]
            • pomysl.po.wypiciu Re: Tak czasem w życiu bywa... 25.07.07, 10:36
              ja tez bym tak proponowal
              ale coz nie w zawsze wychodza mi komplementy :]
      • skandynawska.zorza.polarna Re: Tak czasem w życiu bywa... 25.07.07, 09:24
        Budzę się, idę do pracy, wracam z niej, żyję normalnie, jestem sama, jest ok.
        Przychodzi wieczór, wspomnienia, czasem jest smutno.
        Uwierz-nie jestem nieśmiała w nawiązywaniu nowych kontaktów.

        Piszę na forum po to właśnie, żeby wyrobić sobie myśli i zdania na niektóe
        tematy, bo zdaję sobie sprawę, że mam 10 tysięcy myśli na minutę i czasem je
        podświadomie zmieniam, przez co wychodzę na niepoukładaną i głupią po prostu.
        Ale cush, bywa.
    • pink.freud Re: Tak czasem w życiu bywa... 24.07.07, 20:55
      Już tak jest. Poprostu obie płcie nie interesują się wybrakami. Atrakcyjni faceci interesują się Twoimi atrakcyjnymi, zajętymi koleżankami a dla Ciebie zostają tylko wybraki. Bierz póki w ogóle są zainteresowani jeszczewink
      • skandynawska.zorza.polarna Re: Tak czasem w życiu bywa... 25.07.07, 09:07
        Sorki, nie znasz mnie i widziałeś zarówno mnie jak, i moich koleżanek. Potrafię
        spojrzeć na siebie krytycznie i stwierdzam, że jestem trochę "popaprana" i to
        by faktycznie mogło odstraszać ode mnie facetów, ale do tego trzeba by było
        mnie troszku poznać... A co do wyglądu... Chyba nie jestem aż
        takim "wybrakiem"?wink Poza tym uważam, że każdy ma swój urok...
        To nie są czasy, kiedy, jeśli byli zainteresowani, to od razu trzeba się
        hajtać, bo następny taki głupi może się już nie trafić tongue_out
        • fleshless Re: Tak czasem w życiu bywa... 25.07.07, 09:26
          wyluzuj, Kobito...

          jako, że jezdem deko starszy od Ciebie (nie tak bardzo stary, ale trochę stary
          wink podzielę się nieodpłatnie następującą życiową mądrością:

          pijące gacie zniekształcają percepcję rzeczywistości ;]
        • pink.freud Re: Tak czasem w życiu bywa... 25.07.07, 13:30
          Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że to funkcjonuje tylko w jedną stronę? Nie interesujesz się wybrakami ale uważasz, że faceci powinni? I do tego jeszcze powinni szukać w nich uroku? Czemu Ty nie poszukasz w typach, którzy Cię nie interesują?
          Z tymi czasami to żartujesz????????
          Dziś jest 10x mniej chętnych facetów do hajtania. Łap póki im sperma z mózgu nie odpłyniewink
      • zielonookirudzielec Pink, kiedy ty 25.07.07, 12:30
        przestaniesz udawać pseudozłośliwego przygłupa?smile Bo to jest po prostu nudneeee
        • pink.freud Re: Pink, kiedy ty 25.07.07, 13:32
          Czemu się mnie czepiasz? Mogę chyba mieć zdanie odmienne od Twojego?
          • sudione od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 14:01
            zielonookirudzielec napisał(a):
            "Pink, kiedy ty przestaniesz udawać pseudozłośliwego przygłupa?smile Bo to jest po prostu nudneeee"
            Proszę mi się od Pinky'ego łaskawie odpindolić!!!wink To jest jedyny gość na forum, który mówi prosto z mostu co myśli, co prawda jest to mocna sarkastyczne, ale ma przynajmniej sporo racji i nie wprowadza klimatu lizania się po tyłkach i bardzo często odświeża atmosferę.wink Prawda jest taka, że jeżeli pisałby głupio nikogo by to nie ruszało, a reakcje widzę zawsze są żywe. Jeżeli komuś coś nie pasuje czytać tego nie musi i spokojnie może to ignorować, no chyba, że wybierze drogę podpindolenia do Admina myśląć, że to coś pomoże.smile
            • pomysl.po.wypiciu Re: od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 14:13
              co to znaczy "podpindolenie"
              jakis dziny ten krakowski jezyk
            • pomysl.po.wypiciu Re: od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 14:21
              hmm z drugiej strony jak widzisz niektorzy forumowicze uwazaja pinkiego za
              pseudozlosliwego glupola. a Ty tak bezposrednio ze on nie udaje.. nieladnie
              takich swin podkladac, oj nieladnie wink
            • fleshless Re: od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 14:36
              oj zaraz wont, zaraz wont

              wyluzuj Sudione,
              skoro Pinki może być złośliwy wobec innych, to niech inni też mogą być złośliwi
              wobec Pinkiego... ;]
              dlaczegóż miałoby być inaczej

              poza tym też mi się wydaje, że On trochę ściemnia ;]
              • sudione Re: od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 15:13
                fleshless napisał(a):
                "skoro Pinki może być złośliwy wobec innych, to niech inni też mogą być złośliwi wobec Pinkiego... ;] dlaczegóż miałoby być inaczej"
                Ależ oczywiście!!! Mi nie o to chodzi, ja jestem "ZA". Niech wszystkie kobiety, które mają jakiś żal do Pinky'ego będą złośliwe jak najbardziej się da, przynajmniej będzie się coś działo na forum.wink Problem polega na odpowiedziach (przeważnie kobiet), które są ciągle takie same i "na jedno kopyto". Żadnej inwencji twórczejtongue_out, choć z 2-giej strony Pinky "gra na jedną nutę", co muszę przyznać ma swój urok.smile

                "poza tym też mi się wydaje, że On trochę ściemnia ;]"
                To wszyscy wiemy!wink
                • skandynawska.zorza.polarna Re: od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 15:29
                  Szczerze? Nie wiem o czym toczy sie dyskusja, bo niektóych postów mi nie
                  wyświetla tongue_out
                  • pink.freud Re: od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 23:38
                    Mi wyświetla ale też nie wiem, chociaż Sudione ma z pewnością racjęwink))
                    Proszę mi nie wycinać postówsmile
                    • glos_z_offu Re: od Pinky'ego WON!!!;) 25.07.07, 23:39
                      Może masz ekran zamazany wink
                      • skandynawska.zorza.polarna Re: od Pinky'ego WON!!!;) 26.07.07, 10:37
                        Mhm... i oczu do końca jeszcze nie otwarłam, co? wink
            • zielonookirudzielec To nie jest sarkastyczne 26.07.07, 11:20
              To jest DURNE. A czemu napisałam poniżej.
          • zielonookirudzielec Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 11:18
            Tu nie chodzi o żadne zdanie tylko o twoje złośliwe i głupawe komentarze,
            przybrałes taką maskę i myslisz że to ci na dobre wyjdzie? Bo wszystkich
            obrażasz? No co ty możesz wiedzieć o jakiejś dziewczynie która psize na forum,
            znasz wszystkich ludzi na swiecie? Że jej piszesz o tym ze ma brać jak leci i że
            ejst brzydka (w uogólnieniu), stara i nikt jej nei zechce w zwiazku z tym? Weź
            się człowieku puknij normalnie w czachę.
            I tyle.
            • mumuja Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 11:20
              to ma być chyba prowokacja.... (?)
              • zielonookirudzielec Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 11:21
                Dlaczego? To poczytaj sobie Pinka, lata po wszystkich forach i nigdzie nie pisze
                normalnie.
                • mumuja Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 11:24
                  ja mówię o nim. Ale nie chce mi się go specjalnie czytać, wystarczy mi to forum
                  • zielonookirudzielec Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 13:53
                    Wierz mi że mi sie też nie chce smile Tylko gdyby przestał wszędzie wciskac te
                    swoje "mondrości".
            • pomysl.po.wypiciu moze chodzi o to 26.07.07, 11:29
              zielonookirudzielec napisała:
              (...) No co ty możesz wiedzieć o jakiejś dziewczynie która psize na forum,
              > znasz wszystkich ludzi na swiecie? Że jej piszesz o tym ze ma brać jak leci i
              że jest brzydka (w uogólnieniu), stara i nikt jej nie zechce w zwiazku z tym?
              Weź się człowieku puknij normalnie w czachę.
              > I tyle.

              ze jak bedzie dziewczyna brac jak leci to moze w koncu trafi na niego
              • skandynawska.zorza.polarna hemm... 26.07.07, 11:34
                wiecie co? s.r.a.t.a.t.a.t.a. trochę sobie chyba niektóre osoby pomyliły wątki.
                • miszpat hol hola 26.07.07, 11:36
                  karabiny maszynowe zostawiamy w szatni "Aurora" wink
                  • skandynawska.zorza.polarna Re: hol hola 26.07.07, 11:43
                    zgodzę się.
                    • miszpat Re: hol hola 26.07.07, 11:48
                      to jeszcze pas z nabojami i ostre przedmioty wink
                      • skandynawska.zorza.polarna Re: hol hola 26.07.07, 11:51
                        skąd wiedziałeś?... wink
                        • miszpat Re: hol hola 26.07.07, 12:02
                          "Patrząc" na Twoja torebkę widać że nie tylko klucze i chusteczki w niej...
                          Co my tu mamy... nóżyczki" naboje (do pióra), plastik- (-owe przedmioty), dwie
                          parasolki! nie no to już za dużo! Proszę patrzeć prosto w oczy! big_grin
                          • skandynawska.zorza.polarna Re: hola hola 26.07.07, 12:14
                            To mi tak nie świeć do oczu tą latarką! ;D Co Ty, masz jakichś szpiegów w
                            mojej okolicy, a bardziej... w mojej torebce? ;P
                            • miszpat Re: hola hola 26.07.07, 12:24
                              No ba! Ie ma to jak szpiega komuś do torebki podrzucić. Nie dosyć że się on
                              naogląda to go poniosą, na zwiedza się a potem będzie jeszcze o czym gadać przy
                              piwie ;D
                              • skandynawska.zorza.polarna Re: hola hola 26.07.07, 12:44
                                Tylko pytanie-pod jaką postacią był/jest? Bo dziwne oko wynurzające się z
                                torebki to... to chyba nie chyba ten film co? wink I kiedyś Ty to zrobił
                                cwaniaku?! ;D
                                • miszpat Re: hola hola 26.07.07, 14:19
                                  Gdy byłaś zajęta pisaniem tego długiego listu do mnie ;D.
                                  • skandynawska.zorza.polarna Re: hola hola 26.07.07, 14:43
                                    Którego? Bo tyyyle ich było... ;D
                                    • miszpat Re: hola hola 26.07.07, 14:53
                                      No tego po ostatniej wizycie na kolacji, gdy w muszli małża znalazłaś perłę.
                                      pamiętasz?
                                      I przechodził tata Halinki gdy wrzucałaś list do skrzynki wink
                                      • skandynawska.zorza.polarna Re: hola hola 26.07.07, 15:06
                                        A tego! Co to pies sąsiada Beaty zaniósł go do Twojego taty! wink
                                        No, kolacyjka super, sam gotowałeś?
                                        • miszpat Re: hola hola 26.07.07, 15:26
                                          Sam samiuśki. Perłę też sam utoczyłem ;D.
                                          Mam nadzieję że pies nie miał za złe że kocica próbowała go poderwać. NIe mogła
                                          się oprzeć tej czerwonej obrożżży wink
                                          • skandynawska.zorza.polarna Re: hola hola 26.07.07, 15:51
                                            To Ty zdolny jesteś! No popatrzmy się... ;P
                                            Nie, nie, był zbyt zajęty zakopywaniem tej wielgachnej kości w Twoim ogródku,
                                            zapomniał o całej sytuacji od razu ;D
            • fleshless Zielona, zaprawdę powiadam Ci 26.07.07, 11:46
              spokój,
              tylko spokój może nas uratować


              ;-]
              • miszpat Re: Zielona, zaprawdę powiadam Ci 26.07.07, 11:58
                fleshless napisał:

                > spokój,
                > tylko spokój może nas uratować

                i dłuuugie kroki
              • zielonookirudzielec Re: Zielona, zaprawdę powiadam Ci 26.07.07, 13:54
                Gdzie mój karabin???
                big_grin
                • miszpat Re: Zielona, zaprawdę powiadam Ci 26.07.07, 14:18
                  Na ten "numerek" to oddano procę... wink
            • skandynawska.zorza.polarna Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 13:20
              Tak w ogóle to dzieki za wstawiennictwo smile
            • pink.freud Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 15:05
              zielonookirudzielec napisała:

              > Tu nie chodzi o żadne zdanie tylko o twoje złośliwe i głupawe komentarze,
              > przybrałes taką maskę i myslisz że to ci na dobre wyjdzie? Bo wszystkich
              > obrażasz? No co ty możesz wiedzieć o jakiejś dziewczynie która psize na forum,
              > znasz wszystkich ludzi na swiecie? Że jej piszesz o tym ze ma brać jak leci i że ejst brzydka (w uogólnieniu), stara i nikt jej nei zechce w zwiazku z tym?
              Weź
              > się człowieku puknij normalnie w czachę.
              > I tyle.

              Ale się przyssałaśsmile
              To nie był post do Ciebie a Zorza nie wygląda na obrażoną.
              Nie chce mi się wszystkiego łopatą ale trudno..
              Autorka wątku narzeka, że nikt jej nie chce. Zgodnie z jej logika, którą zastosowała do facetów jest wybrakiem. Następnie stwierdza, że jednak nie jest, trzeba w niej tylko poszukać urokuwink To całkiem trafna rada i powinna sama z niej skorzystać. W przeciwnym razie jej koleżanki wyłapią rzekome wybraki a ona bedzie się dziwić, gdzie miała oczysmile
              20 lat to akurat najlepszy wiek, żeby złapać faceta, który jest akurat bez kasy i mało pewny siebie ale za to dobrze rokuje, trochę w niego zainwestowaćwink i mieć partnera na całe życie. Za parę lat ten wybrak będzie miał atrakcyjną pracę i zrobi właśnie odkrycie, że żeby napić się mleka nie trzeba kupować krowy a laska będzie wtedy latać za nim jak kot z pęcherzemsmile
              Niby ma jeszcze sporo czasu ale jak zaśpi to obudzi się jako zdesperowana 30tka. Stąd moja rada, żeby zrobiła sobie remanent wśród znajomych i przyjrzała im się trochę dokładniej zamiast liczyć na cud i stwierdzać, że z kazdym rokiem wybór jest mniejszy.
              Zamiast się czepiać udziel jej lepszejwink))
              • skandynawska.zorza.polarna Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 15:15
                Remanent już dawno zrobiony, starania poczynione i zero efektów. Ale dzięki za
                rady smile
                A każdy ma swoje zdanie i nie obrażam się za to, że ktoś myśli inaczej niż ja.
                Jesli oczywiście w wystarczająco neutralny sposób je wypowiada. Każdy ma prawo
                do wypowiedzenia się na dany temat, byle by tylko wypowiedzi nie były zbyt
                agresywne, szczególnie na forach i czatach-można wszystko opacznie zrozumieć. smile
                • pink.freud Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 15:20
                  A jakie starania?smile
                  • skandynawska.zorza.polarna Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 16:03
                    starania pt.:
                    1. Były chłopak - może spróbujemy raz jeszcze? - nie potrafił się zdecydować i
                    tak juz zostało, trudno.
                    2. Dobry kolega, który już raz do mnie startował - smsy, propozycje spotkań,
                    wspólnych wypadów, odwiedzanie, wspólne imprezy - bez efektu (chyba myśli, że
                    drugi raz nie będzie próbował, a szkoda w sumie).
                    3. Znajomy, z którym mamy dużo wspólnego i chodziliśmy do jednego liceum - jak
                    już dostałam jego numer telefonu i mieliśmy okazję poimprezować razem, to
                    koleżance, która mnie z nim chciała wyswatać, coś tam nie spasowało i wyszła z
                    tego ogólnie qpa. Numer dalej mam, może napiszę.
                    4. Jeszcze inny były chłopak - zdradził mnie, zerwał ze mną i mimo tego, że go
                    bardzo kochałam i chciałam mu wybaczyć on nie wrócił. Ale teraz jest jednym z
                    moich najlepszych qmpli smile
                    Więcej grzechów nie pamiętam wink
                    • pink.freud Re: Pink, kiedy ty 26.07.07, 18:39
                      No to został Ci już tylko kurs kravmagii albo żeglarskiwink
                      • skandynawska.zorza.polarna Re: Pink, kiedy ty 27.07.07, 08:48
                        Co to jest kravmagia?
                        Na żeglarstwo bardzo chętnie-jak mi ktos za niego zapłaci tongue_out
                        • zielonookirudzielec Re: Pink, kiedy ty 29.07.07, 14:39
                          Kravmaga to brutalny sport, taka samoobrona, chodzą kobiety i faceci. Tylko nie
                          wiem po co ci to.
                          Jak nie masz deprechy ani desperacji w szukaniu faceta to się po prostu
                          rozejrzyj. Popytaj znajomych, a może znają jakiegoś do wzięcia, może cię z nim
                          poznają lub zrobia jakąś impreze czy spotkanie grupowe aby był pretekst.
                          Wszelkie kursy też sa fajne na poznanie kogoś. Faccei podobno chodzą dużo grac w
                          siatkówkę czy koszykówkę smile Poszukaj hali sportowej w okolicy i się wybierz z
                          kolezanką. Możesz zacząć od koleżeństwa czy przyjaźni jak ci się ktoś spodoba
                          jeśli boisz się angażować i odstraszasz jak piszesz. Jak pomyślisz że to
                          koeżeństwo to bedziesz swobodniejsza i mniej na nie smile A dalej juz pójdzie.
                          Jestes młoda to dasz sobie rade. I tyle moich rad, Pinka nie słuchaj bo ci
                          namąci w głowie bzdurnymi schematami. Każdy człowiek jest inny i na każdego
                          patrz indywidualnie.
                          • skandynawska.zorza.polarna Re: Pink, kiedy ty 30.07.07, 09:29
                            Dzięki za rady.
                            Tak się stało przez ten weekend, że poznałam kogoś i... On jest ze Stanów, w
                            piątek wyjeżdża, przyjedzie znowu za rok... Ale tak zauroczona już dawno nie
                            byłam, aż sama nie mogę w to uwierzyć. Obiecał mi kontakt i zaoferował
                            przyjaźń, bo fakt, że mieszka na drugiej półkuli jest jednak ograniczający...
                            C.h.o.l.e.r.a... Powtórka z rozrywki.
              • zielonookirudzielec Re: Pink, kiedy ty 29.07.07, 14:18
                Ja się nie "przyssałam" (fuj) tylko mam na ciebie już alergię smile We wszystkich
                prawie postach piszesz wiecznie to samo, nie wiem czy to taka poza czy naprawdę
                tak jesteś ograniczony ale uważam że nie szanujesz kobiet i masz dosyć wypaczone
                spojrzenie na rzeczywistość. Dla ciebie ludzie dzielą się w szufladki wg
                schematów: ta ma 20 to jest fajna dupa i moze sobie przebierac, ta 30 to na
                pewno jest stara i brzydka i ma brać jak leci bo nikt jej nie zechce, 40latka
                wolna to powinna już na trumnę zbierać albo wyjechać do Zimbabwe na wolontariat,
                a faceci po 40stce to sobie mogą przebierac w młodkach bo oni tacy hiper super a
                te 30stki i starsze to najlepiej do gazu smile Takie jest twoje myślenie mocno
                ograniczone i wyłazi z każdego postu. Moze się przyjrzyj sobie to lepiej
                zrozumiesz świat.
                A autorką watku się nie przejmuj, da sobie radę bez ciebie.
                Dużo zdrowia.
    • fleshless koń się topi, grzywa pływa... n/txt 26.07.07, 11:41
      ;-]
    • artur128 Re: Tak czasem w życiu bywa... 29.07.07, 23:10
      zorza ty chyba nie jestes samotna , raczej niecierpliwa ..
      Poużywaj sobie troche singlowskiego stanu i docen jego zalety (jest ich wbrew
      pozorom dużo - pomyśl jakie), a w miedzyczasie stanie się to czego pragniesz smile
    • artur128 Re: Tak czasem w życiu bywa... 29.07.07, 23:13
      ...i jeszcze jedno , który z singli myśli sobie : eeech gdybym to ja miał/miała
      20 lat smile
      • sorrento_8 Re: Tak czasem w życiu bywa... 29.07.07, 23:34
        artur128 napisał:

        > ...i jeszcze jedno , który z singli myśli sobie : eeech gdybym to ja
        miał/miała
        >
        > 20 lat smile


        ja!!! smile
        ale to były fajne czasy
        eeeeechhhhh wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka