Jest 34 st.C w cieniu, grecka wyspa,
gdy schodzisz na plażę, niedojrzałe
jeszcze oliwki, pachną zioła, rozcierasz
chyba-rozmaryn w palcach.
Rozgrzane kamyki pod stopami, kurczę,
aż parzą. Na ramiona i uda faktor 40,
bo słońce aż pali. Wypala smutek, zabie
ra ewentualne zmęczenie. Gdy zamkniesz
oczy i wsłuchasz się w fale, szybko
zaśniesz.
Kąpiel w czyściutkim morzu. Pod stopami
algi, wyciagasz je czasem spomiędzy palców.
bardzo słona woda, nieprzyjemna, gdy się
jej napijesz, ale to detal.
W nocy zaś będzie koncert cykad.
Uwielbiam. Zimny imiglikos i...
(jeszcze nie wiem
Poproszę następne marzenie