Dodaj do ulubionych

Kawały II

    • condziu Re: Kawały II 12.02.08, 12:19
      lawira.pl/jozinz.jpg
    • condziu Re: Kawały II 12.02.08, 12:21
      www.youtube.com/watch?v=AuGrqVQZhZk
      • yes22 Re: Kawały II 13.02.08, 12:46
        Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.- Dzień dobry!-
        Co, dzień dobry!? Własnej dupy nie poznajesz?...

        Troje dzieci zdaje egzamin, który ma zdecydować czy
        zostanąprzepuszczone z pierwszej klasy do drugiej. Nauczyciel
        zaczyna jeprzepytywać:- Jasiu, przeliteruj słowo: TATA.- T-A-T-A.-
        Świetnie Jasiu, zdałeś. A teraz ty Moniko, przeliteruj słowo MAMA.-
        M-A-M-A.- Świetnie Moniko, zdałaś. A teraz ty Ahmed. Przeliteruj:
        DYSKRYMINACJAOBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH PRZEPISÓW
        KONSTYTUCYJNYCH.

        Przychodzi facet do lekarza.Panie doktorze, jak się leczy owsiki ?-
        A co, kaszlą ?
    • 9b9 Re: Kawały II 13.02.08, 15:47
      Pewna rozwódka dosyć puszysta
      Nie miała męża, rzecz oczywista
      Lecz miała za to dwie głupie córki
      Co malowały ciągle pazurki
      Nie myły garów, nie słały łóżka
      Wiec wynajęły sobie Kopciuszka
      Była to całkiem-całkiem dzieweczka
      Figurka owszem, biuścik czwóreczka
      Kopciuszek często przycinał oko
      Bo krzywą cukru miał dość wysoką
      Wtedy Kopciuszka niewiasty wredne
      Kopały celnie w nocy i we dnie
      Raz w swojej willi wydawał party
      Sam król sedesów - Cichopuk Czwarty
      Bo Sedesowicz, syn Cichopuka
      Od lat dziewicy na żonę szukał
      A był to łysy przystojny młodzian
      W czarne gustowne dresy przyodzian
      - Słuchaj, Kopciuszku - rzekły babsztyle -
      Masz nam usmażyć z powietrza filet
      I trzy puszyste rozchichotane
      Wyszły na party w tiule ubrane
      Sen chwilę potem zmorzył Kopciuszka
      We śnie zjawiła się Dobra Wróżka
      Masz tu, Kopciuszku, niecałą stówkę
      Jedź na przyjęcie i weź taksówkę
      Nie dam ci więcej, bo nie mam kasy
      Takie na wróżki przyszły dziś czasy
      Wróć przed taryfą nocną, idiotko,
      Później drałować będziesz piechotką
      Tam na przyjęciu młody Cichopuk,
      Wyznał jej miłość, w takim był szoku
      Tutaj się wytnie sceny z prywatki
      Ze względu na was, kochane dziatki
      Ale do rzeczy. Wróćmy do chwili
      Kiedy Kopciuszek wybiega z willi
      Wersja dla dzieci o tym nie mówi
      Co tak naprawdę Kopciuszek zgubił.
      Zgubił on bowiem biegnąc z imprezki
      Czerwone stringi, w dodatku "eski"
      Papa Cichopuk wysłał nazajutrz
      Emisariuszy po całym kraju
      Żeby znaleźli jedną z dzieweczek
      Która pasuje do tych majteczek
      Tysiące panien doznało stresu
      Przy naciąganiu ciasnego desu
      Założyć stringów nie dały rady
      Bo wszystkie miały za tęgie wkłady
      Ale zdębieli emisariusze
      Kiedy założył stringi Kopciuszek
      Potem odbyło się weselisko
      Gdzie wielu gości upadło nisko
      Były prezenty i czek od papy
      I noc poślubna - całkiem od czapy
      Bo choć pan młody był nie wyżyty
      Śpiący Kopciuszek spał jak zabity
      Teraz, dziewczęta, nadeszła pora
      Na cos mądrego, czyli na morał
      Niech was nie zwiedzie przykład Kopciuszka
      Kiedy wskoczycie komuś do łóżka
      Bo nie wystarczy gdzieś majtki zgubić
      By księcia z bajki zaraz poślubić.
      • raknor Re: Kawały II 13.02.08, 22:59
        powaliło mnie ;D
    • condziu Re: Kawały II 17.02.08, 18:07
      Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła mała
      zielona żabka i mówi:

      - Czym się tak martwisz?

      - A, bo życie jest do dupy. Dom się wali, żona brzydka, auto w rozsypce, kasy
      brak... Ogólnie lipa.

      - Nie martw się. Idź do domu i wszystko będzie OK.

      Facet zachodzi, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak Cindy
      Crawford, pod bramą garażu stoi Maybach a w skrzynce na listy wyciąg z konta,
      który po prostu powalił go na kolana.

      Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego
      zrobiła i wrócił się do lasu? W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi:

      - Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce?

      - Nigdy nie kochałam się z nikim...

      - Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to zrobić?

      - Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej zużyłam na
      dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią
      dziewczynkę.

      - Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to
      przeszkadzać...

      ...... i tak to było wysoki sądzie, a nie tak, jak gada ta gówniara!
    • dwajezyki Re: Kawały II 27.02.08, 15:19
      zabawne przejęzyczenia:

      www.farmacja.pl/serwis/cms-act-show-site-4.html
      • yes22 Re: Kawały II 17.03.08, 13:36
        Mamo, mamo chce mi się jeść i pić.
        Obok stoi facet i mówi:
        -Niech mu pani kupi arbuza to zje i się napije,na co matka:
        -Zwal se pan konia nogami to se pan poruchasz i potańczysz
    • 9b9 Liściki pewnego małżeństwa: 18.03.08, 16:26
      Drogi Mężu,
      Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre.
      Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic dobrego. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową,piękną i kuszącą bieliznę. Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty, i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę..
      P.S.
      Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja
      przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe wspaniałe życie!
      Twoja Była Małżonka.

      Droga Była Małżonko,
      W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć. Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!".
      Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso,musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną.
      Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić.
      Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć
      milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku. Zatem trzymaj się.

      P.S.
      Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina. Mam nadzieję, że to nie problem.
      Podpisano
      - Bogaty Jak Chuj i Wolny !!!
    • condziu Re: Kawały II 18.03.08, 17:02
      Wraca zawiany facet z imprezy, a żeby było krócej poszedł
      przez cmentarz. Idzie patrzy, a tam grabarz kopie grób.
      Podchodzi od tyłu i zaczyna UUUHHHUUU, a grabarz nic
      I tak z pięć razy.
      W końcu się znudził i postanowił iść do domu.
      Dochodzi do bramy i jak nie dostanie w łeb łopatą .
      Padając słyszy gos grabarza:
      - Drzeć mordę można, straszyć można, ale na zewnątrz nie wychodzimy!
    • fleshless Re: Kawały II 20.03.08, 19:45
      Mama do Jasia:
      - Jasiu! Nie huśtaj dziadziusia!
      - Jasiu słyszysz?!
      - Jasiu, przestań natychmiast!!!
      - Jasiu, nie po to dziadziuś się wieszał, żebyś go teraz huśtał!

      Czym się różni kobieta od Boga?
      Bóg jest nieograniczenie miłosierny, a kobieta niemiłosiernie ograniczona.

      Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, a bydło przynajmniej się nie rozłazi, gdzie nie powinno.

      - Janie, kiedy to ostatnio polowaliśmy na jelenia?
      - Wczoraj, Jaśnie Panie.
      - No widzisz! To dlaczego dziś na obiad znowu jest konina?
      - Proszę wybaczyć, ale kucharz serwuje tylko to, co Jaśnie Pan raczy trafić!

      Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widzą jelenia. Hrabia wypalił i nie trafil. No towypili jeszcze raz. Znów widzą jelenia. Hrabia znów wypalił i nietrafił. Znowu wypili. Jadą dalej i widzą jelenia.
      - Hrabio, może teraz ja spróbuję?
      - Dobrze Janie. Jan strzelił i jelen padł.
      - Jak to zrobileś?
      - Trzeba celować w środek stada.

      Hrabia puka do drzwi Hrabiny:
      - Hrabino azaliż mogę wejść?
      Hrabina na to:
      - A wejdź, a zaliż!

      Hrabina pyta sługi:
      - Janie, co robi Hrabia?
      - Leży i nie oddycha.
      Na to hrabina:
      - A tak, on zawsze był leniwy.

      Hrabia i Hrabina płyną łódka po jeziorze. Hrabina spostrzega kochająca się parę łabędzi i z rozmarzeniem zwraca się do Hrabiego:
      - Też bym tak chciała...
      Na to hrabia, nie przestając wiosłować:
      - Eee, nie chce mi się dupy moczyć.

      Icek przychodzi do rabina.
      - Rabbi, mam straszny problem z moją żoną, wszystkie pieniądze przepuszcza...
      - To nie dawaj jej pieniędzy.
      - Rabbi, tak będzie jeszcze gorzej, wtedy będzie cały dzień narzekać i lamentować...
      - To dawaj jej tylko tyle pieniędzy, ile potrzebuje na codzienne sprawunki.
      - Rabbi, ale wtedy ona wyda je na stroje, a dzieci głodne będą chodzić...
      - To wiesz Ty co, Icek? Przechrzcij się.
      Żyd zaskoczony.
      - I to pomoże?!
      - Nie, ale będziesz zawracał głowę księdzu, nie mnie.

      Kramarz Jechiel leży w agonii i pyta ledwo słyszalnym głosem:
      - Małko, moja żono, jesteś przy mnie?
      - Jestem, mężu.
      - Dwojro, moja córko, jesteś przy mnie?
      - Jestem ojcze.
      - Jojlik, mój synu, jesteś przy mnie?
      - Jestem, ojcze.
      - Binem, mój synu, jesteś przy mnie?
      - Jestem, ojcze.
      - Chajka, moja córko, jesteś przy mnie?
      - Jestem, ojcze.
      Konający zrywa się i wykrzykuje ostatkiem sił:
      - A kto siedzi w sklepie?!!!

      W salonie Rotszyldów wystąpił młody, obiecujący pianista. Po skończonym koncercie podszedł doń baron Louis i oświadczył:
      - Słyszałem Karola Lafite...
      Młodzieniec ukłonił się nisko.
      - Słyszałem Artura Rubinsteina..
      Młodzieniec ukłonił się jeszcze niżej.
      - Słyszałem Ignacego Paderewskiego...
      Młodzieniec ukłonił się najniżej jak mógł.
      - Ale żaden z nich nie pocił się tak, jak pan!

      Do Goldberga czytąjacego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi Silberstein i mówi z niesmakiem:
      - Izaak! Dziwię się, że czytasz tę szmatę!?! Na co Golberg:
      - Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam antysemityzm, tu zbezcześcili synagogę... A jak czytam to - to od razu: Żydzi opanowali banki! Żydzi rządzą na rynku budowlanym! Żydzi rządzą swiatem! Aż przyjemnie się to czyta!



      Nie módl się, żeby się skończyły twoje kłopoty, bo wraz z nimi kończy się życie.
    • candycandy wakacyjnie;P 20.03.08, 23:49
      pewien facet mial kiedys dziewczyne imieniem Wendy. bardzo ja kochal
      i w dowod
      uczucia kazal sobie wytatuowac na penisie jej imie. poszedl raz do
      szaletu i
      sika. przy sasiednim pisuarze stanal facet i tez sika. spojrzal ten
      pierwszy i
      widzi, ze ten drugi tez ma wytatuowane na penisie "WENDY"
      - o! widze, ze tez kazales sobie wytatuowac imie swojej dziewczyny -
      mowi
      pierwszy facet.
      - nie - odpowiada drugi facet. - caly napis jest widoczny w stanie
      wzwodu i
      brzmi:
      "WELCOME TO JAMAICA AND HAVE A NICE DAY!"
    • raknor Re: Kawały II 26.03.08, 19:42
      - Dlaczego prezydent nie chce podpisać traktatu lizbońskiego?
      - Bo obawia się że jego brat wyjdzie za mąż.
    • altu Re: Kawały II 31.03.08, 21:57


      Jasio podglądał swoich rodziców, gdy tato właśnie ruszał tyłkiem.
      PóŹniej zaczepił tatę i pyta:
      - Tato, a co ty robiłeś mamusi?
      - Widzisz synku, niedługo jedziemy na wakacje nad morze i dmuchałem
      mamusię, żeby nie zatonęła.
      - O to zupełnie niepotrzebnie - odpowiada Jasiu - wczoraj był pan
      listonosz i dmuchał mamę z przodu, z tylu i jeszcze sprawdzał
      językiem czy nie puszcza....

    • altu Re: Kawały II 31.03.08, 21:58

      Ogrodnik zauważył, że do jego ogrodu co nocy zakrada się złodziej
      jabłek. Wkurzony postanowił złapać delikwenta. Zaczaił się w nocy i
      czeka. W końcu złodziej zjawił się. Gdy był już na drzewie nasz
      ogrodnik szybko podbiegł i złapał biednego złodzieja za jaja.
      Zapanowała błoga cisza, co bardzo zdumiało ogrodnika.
      Spytał on:
      - Ktoś ty?
      Nie uzyskał jednak odpowiedzi. Zacisnął mocniej jaja złodzieja
      - też cisza.
      Zdziwiony i zdenerwowany zacisnął ręce z całej siły, jak tylko
      potrafił najmocniej, i jeszcze raz pyta:
      - Kim ty, u diabła jesteś?!
      Na to cichy głos odpowiedział mu:
      - Jasiu...
      - Który? We wsi dużo Jaśków!
      - To ja, Jasiu niemowa...
    • altu Re: Kawały II 31.03.08, 21:58
      Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim
      nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwoloną
      prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne
      czerwono-niebieskie migające światełka. Pewien mocy swojego
      samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za
      wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może
      przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze.
      Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i
      powiedział:
      - To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej
      zmiany, na dodatek jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej
      roboty,więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie to może
      Pan odjechać bez mandatu.
      Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział:
      - W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś
      policjanta.
      Bałem się, że chciał mi ją pan oddać.
      - Życzę miłego weekendu - powiedział policjant
    • altu Re: Kawały II 31.03.08, 21:59

      Są różne dni...

      dzień dziecka,

      dzień strażaka,

      i.... dzieńcioła...
    • altu Re: Kawały II 31.03.08, 21:59
      Dlaczego niewidomi lubią bułki z makiem?
      Bo na każdej jest inna historyjka!
    • condziu Re: Kawały II 02.04.08, 22:47
      Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych

      1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt
      produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

      1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt
      produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

      1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T tarcicy na zbiór
      P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach kardynalnych wyniosła 100, przy
      czym każdy z jego elementów jest wart 1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100
      punktów, aby przedstawić graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji
      zawiera 20 elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i
      odpowiedz na pytanie : jaka jest moc zbioru Z zysku wyrażona w liczbach
      kardynalnych ?

      1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna
      wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

      2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany
      drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ? W podgrupach
      postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne
      ptaszki i dzika zwierzyna.

    • condziu Re: Kawały II 02.04.08, 22:56
      Wchodzi pacjent do dentysty i mówi:
      - Panie doktorze wydaje mi się, że jestem ćmą.
      - Naprawdę? - To powinien Pan pójść do psychiatry, nie do stomatologa.
      - Tak, ale tylko u Pana paliło się światło.

      ---------------------

      - Co to jest miłość?
      - Miłość jest światłem.
      - Co to jest małżeństwo?
      - Rachunek za światło.

      ---------------------

      Ilu prawdziwych mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki?
      - Ani jednego, bo prawdziwy mężczyzna nie boi się ciemności.

      ---------------------

      Z jaką szybkością porusza się ciemność?
      - Ciemność porusza się z prędkością światła, ale w przeciwnym kierunku.

      ---------------------

      Policjanci legitymują Panią spotkaną o późnej porze na ulicy.
      - Czym się Pani zajmuje?
      - A, tak chodzę sobie od latarni do latarni.
      - Pisz zawód: elektromonter.


      ---------------------

      Idzie trzech wariatów po torach kolejowych.
      - O, jakie te schody długie.
      - I jaka poręcz niska.
      - Nie martwcie się. Widzę światła, winda już jedzie.

      ---------------------

      Przychodzi stożek do lekarza,
      a lekarz mówi: coś pan taki ścięty?

      Przychodzi zbiór do lekarza,
      a lekarz mówi: jest pan skończony!

      Przychodzi rozkład do lekarza,
      a lekarz mówi: czy pan jest normalny?

      Przychodzi i do lekarza,
      a lekarz mówi: coś się pani uroiło!

      Przychodzi funkcja nieciągła do lekarza,
      a lekarz mówi: co, nikt nie chce pani zróżniczkować?

      Przychodzi iloraz do lekarza,
      a lekarz pyta: a gdzie reszta?


      Przychodzi liczba do lekarza,
      a lekarz mówi: jest pani pierwsza!


      Przychodzi wektor do lekarza,
      a lekarz mówi: kto pana tu skierował?

      Przychodzi zmienna do lekarza,
      a lekarz mówi: pani tu nie stała!
    • raknor Re: Kawały II 03.04.08, 22:46
      - Słyszałeś? Zenek się ożenił!
      - Co ty! Przecież on dopiero 30 lat ma. Co się stało?
      - Poszedł odprowadzić koleżankę do domu. Wskoczył do niej na herbatkę,
      posiedzieli, pogadali, jakoś tak czas zleciał,
      ciemno się zrobiło, późno, do domu wracać - strach, został przenocować. Zbudził
      się - dziewictwa nie ma...
      Wykorzystała go! Dobrze, że chociaż dziewczyna porządna się okazała i wyszła za
      niego za mąż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka