Kawały II

20.10.07, 00:36
Oto instrukcja wyjazdowa dla pracownikow pewnej firmy.
Podobno autentyk wink
Drodzy Koledzy!
W związku z bardzo bliskim już szkoleniem w Rowach, czuję się w obowiązku podjąć kolejny raz tą syzyfową pracę i zaapelować do Waszego człowieczeństwa, resztek instynktu samozachowawczego i sumienia (trudny wyraz, zjawisko sumienia nie jest wśród Was powszechne, wiem).
Jak wiecie szkolenie jest przeznaczone dla pracowników działów sprzedaży ze wszystkich spółek grupy APATOR. Znaczy to, że oprócz nas będą tam również normalni ludzie.Dlatego proszę o przestrzeganie paru zasad, które pozwolą nam przebrnąć jakoś przez ten kolejny ciężki życiowy egzamin:
- nie awanturujemy się zaraz po przyjeździe o warunki zakwaterowania czy miejsce przy stole. Delikatnie zwracamy uwagę
osobom odpowiedzialnym za zaistniałą sytuację i grzecznie proponujemy zmianę.
- nie upijamy się do nieprzytomności.
- nie wolno w żadnym wypadku publicznie bić lub lżyć Jarka W.
- nie przewracamy stołów, krzeseł i ław.
- nie zasypiamy na krześle, ławce, fotelu ani na stole w trakcie
trwania szkolenia cy integracji. Zakaz te dotyczy również pleneru.
- Pilnujemy sie nawzajem i jak kogoś ogarnie słabość grzecznie,
spokojnie i dyskretnie ewakuujemy kolegę na z góry upatrzone pozycje.
- nie używamy cały czas wyrazów wulgarnych (np. zamiast powiedzieć
"k..a czy masz jeszcze te w dupę jebane papierosy, bo mi właśnie
k..a wyszły do ch..a zaje...ego" można powiedzieć "czy mógłbyś mnie
poczęstować papierosem albo zamiast powiedzieć "do ch..a! Widziałeś tę su..ę z..., na pewno wali się jak dzika, o ja pier..." można powiedzieć "widziałeś jaka fajna dziewczyna przyjechała z firmy..."
- nie bijemy sie między sobą, a ewentualne kłótnie należy
przeprowadzać cicho i nie wołać nikogo na arbitra.
- nie ryczymy jak dzikie zwierzęta
- nie wycieramy podłogi kolegami z pracy ani ze spółek
- nie pytamy kolegów, którzy mówią rzeczy, które WYDAJĄ się nam
absolutnie bezsensowne "głupi się robisz?"
- nie opowiadamy nikomu głupot i nie zanudzamy opowieściami o
naszych pijackich bądź seksualnych osiągnięciach
- z Zarządem rozmawiamy TYLKO na trzeźwo !!! Staramy się podczas
rozmowy nie opowiadać głupot o naszych niesłychanych możliwościach,
umiejętnościach i osiągnięciach- przyszłych jak i minionych. W
żadnym wypadku nie roztaczamy przed Zarządem wizji pojemności rynku w
poszczególnych grupach asortymentowych. Podczas rozmowy nie należy trzymać rąk w kieszeniach, palić i wydmuchiwać dymu prosto w twarz rozmówcy, ani drapać się po genitaliach (ani swoich ani cudzych). Nie należy również obejmować rozmówcy ramieniem. Pamiętamy, że Członek Zarządu naszej firmy nie jest
"luźnym spoko ziomem".
- w żadnym wypadku nie kiwamy ręką na Członka Zarządu Naszej
Firmy.
- nie zmieniamy, klnąc na czym świat stoi, regulaminu gier i
konkursów przygotowanych dla nas prze pracowników firmy szkolącej.
- jeżeli któryś z uczestników szkolenia nie będzie chciał pić
każdej kolejki, nie ryczymy na całą salę "nie chlasz? - to po ch..j żeś tu przyjechał"
- nie gwiżdżemy na obsługę, nie domagamy się gromkim głosem
wódy,żarcia czy usługi seksualnej.
- nie wolno uniemożliwiać wejścia/ wyjścia z zajmowanego wspólnie
z kolegami domku/ pokoju poprzez odbywanie tam długotrwałego
stosunku płciowego.
- nie wolno oddawać moczu do umywalek ani pojemników na śmieci.
Można to uczynić do klozetu lub pisuaru.
- jeżeli w trakcie zabawy ktoś wyłączy prą, bo już najwyższy czas
iść spać, należy jak najszybciej podać mi szklankę zimnej wody.
- przed pytanie "czy jest tu coś do wypier..nia?", przed
wykonaniem "tąpnięcia w Bytomiu" bądź "pionizacji" sprawdzamy czy jesteśmy we właściwym domku/pkoju. Nie wyłamujemy drzwi wejściowych do w/w obiektów "bo tam na pewno się schował!"
- szkody powstałe podczas kretyńskich, pijackich wybryków będą
pokrywane z Waszego uposażenia, bez dyskusji.
- będąc pod silnym wpływem alkoholu nie przechadzamy się środkiem
ośrodka wczasowego i nie informujemy całego otoczenia, że jest
luźno
- chcąc odbić partnerkę w tańcu ( o ile dojdzie do zabawy
tanecznej) nie przypalamy nikogo papierosem ani nie odpychamy jak chłopca.
- to nieprawda, że wszystkie kobiety, które będą na szkoleniu mają
ochotę pobzykać się z Wami i nie należy również wygłaszać
komentarzy w stylu: "ku..a! Tą to bym je..ł..."
- zabraniam łażenia i robienia setek zdjęć w trakcie szkolenia i
integracji. W szczególności zakaz ten dotyczy Sebastiana. Jemu nie
wolno dotykać aparatu w ogóle!
- nie odbywamy długotrwałych i głośnych stosunków płciowych w
pomieszczeniu, w którym przebywają jeszcze inne, postronne osoby,
które pragną odpocząć.
- nie obrażamy się wzajemnie i nie snujemy głupawych opowieści o
rezultatach nieudanych eksperymentów niemieckich na ludności
polskiej.
- przed rozpoczęciem darcia mordy z treścią, która ma zachęcić
napotkaną kobietę do natychmiastowego odbycia stosunku płciowego
należy się rozejrzeć i oszacować audytorium. Naprawdę nie wszyscy mają ochotę tego słuchać.
Zdaję sobie sprawę z faktu, iż powyżej podjęte sprawy nie
wyczerpują bardzo szerokiego wachlarza Waszych możliwości. Jednakże jeżeli narobicie sobie i mi wstydu, i zaprezentujemy się w obliczu koleżanek i kolegów z grupy APATOR, nie jako zgrany kolektyw sympatycznych ludzi, lecz jako banda wyzutych z resztek człowieczeństwa, zezwierzęconych skurwy..ów i pijaków to długo nie będzie żadnego wyjazdowego szkolenia.




Dziękujemy Ci, cafe.
    • cafe_girl Re: Kawały II 20.10.07, 22:45
      ależ proszę smile
    • czarny.onyks Re: Kawały II 21.10.07, 21:57

      Kiciu, zjedz kawałeczek tortu!
      - Dziękuję, Jareczku, nie chcę.
      - No spróbuj, bardzo smaczny !
      - Nie, dziękuję. Ja po osiemnastej już nie jem nic słodkiego
      - Kiciu, proszę, proszę, proszę .
      - Jareczku, ja deserów w ogóle nie jadam ...
      - Żryj ten Kurrrwa Tort !!! ...
      Pierscionek w nim jest, żenić się z Toba chcę !!!


      ps.choć ślubu raczej nie będziewink
      • tapatik Re: Kawały II 22.10.07, 14:20
        czarny.onyks napisała:

        > Kiciu, zjedz kawałeczek tortu!
        > - Dziękuję, Jareczku, nie chcę.
        > - No spróbuj, bardzo smaczny !
        > - Nie, dziękuję. Ja po osiemnastej już nie jem nic słodkiego
        > - Kiciu, proszę, proszę, proszę .
        > - Jareczku, ja deserów w ogóle nie jadam ...
        > - Żryj ten Kurrrwa Tort !!! ...
        > Pierscionek w nim jest, żenić się z Toba chcę !!!

        Zjadłaś? smile))
        • czarny.onyks Re: Kawały II 29.10.07, 13:14
          lody to rozumiem,ale za tortem nie przepadam;P
    • condziu Re: Kawały II 25.10.07, 12:36
      Bardzo bogata kobieta z zamiłowania kucharka kupiła na targu żywą rybę.
      Przyniosła do domu, położyła na stole, wzięła tasak i już ma odrąbać rybie łeb,
      gdy ta odzywa się ludzkim głosem:
      - Nie zabijaj mnie, proszę, a spełnię każde Twoje życzenie.
      Kobieta zdębiała. Ale zaczęła myśleć. Po chwili mówi:
      - Wiesz co, ja tam niczego nie potrzebuję.
      Ryba na to:
      - Ale zastanów się. Może chcesz nowego mercedesa?
      - Po co? Ja się nie znam na samochodach. Moi kierowcy dobierają mi limuzyny i
      jestem zadowolona - i zamachnęła się tasakiem.
      - Zaczekaj - wrzasnęła rybka - A może chcesz willę na Wyspach Kanaryjskich?
      - Co Ty. Mam tam trzy. Nawet nie chce mi się tam jeździć - i znowu zamachnęła
      się tasakiem.
      W tym momencie do kuchni wszedł okazały kot. Kobieta go zobaczyła, pomyślała
      chwilę i mówi do rybki:
      - Wiesz co? W zasadzie jest jedna rzecz którą mogłabyś zrobić.
      - Tak. Oczywiście - ucieszyła się rybka. - Co Tylko chcesz.
      - Widzisz tego kota? Chcę, żebyś go zmieniła w super przystojnego mężczyznę,
      żebym nie musiała już być sama.
      Rybka popatrzyła na kota i powiedziała ucieszona:
      - Nie ma sprawy. Dla mnie to pestka.
      W kuchni huknęło, buchnęło, błysnęło a gdy się wszystkie kanonady i fajerwerki
      skończyły w miejscu kota stał facet. Ale nie był to zwykły facet. Wysoki.
      Przystojny jak George Clooney i Brad Pitt w jednym, barczysty jak Arnold
      Schwarzenegger, o przenikliwym spojrzeniu i pięknym uśmiechu. Ubrany jak model z
      najnowszego katalogu Armaniego.
      Kobieta z wrażenia wypuściła tasak z rąk. Kolana zaczęły się jej trząść a oczy w
      jednym momencie zaszły mgłą i zmieniły władcze spojrzenie businesswoman na
      cielęcy wzrok nastolatki przeżywającej pierwsze zauroczenie.
      Facet podszedł do kobiety. Popatrzył jej głęboko w oczy, pogładził po policzku i
      powiedział:
      - No i co, Mała? Po co Ci było kota kastrować?


      • koss.ania Re: Kawały II 29.10.07, 15:58
        Wyraz jej twarzy - bezcennewink

        Choc z drugiej strony to pech jak cholera, hehesmile
        • jedzoslaw Re: Kawały II 30.01.08, 13:04
          koss.ania napisała:

          > Wyraz jej twarzy - bezcennewink
          >
          > Choc z drugiej strony to pech jak cholera, hehesmile

          Nie taki znów pech. Kastracja kota oznacza tylko usunięcie jąder, nie
          zaś penisa. Przynajmniej nie potrzeba byłoby antykoncepcji smile choć słyszałem że
          śpiewający kastraci mieli przez swoją ułomność fatalny charakter.
    • condziu Re: Kawały II 29.10.07, 13:00
      Święta. Dwie Blondynki błądzą już od kilku godzin po zasypanym śniegiem lesie...
      nagle jedna z nich mówi:
      - Wiesz co? Mam już dosyć! Weźmy pierwszą lepszą choinkę, nawet jeśli nie będzie
      na niej bombek!
      • notoryczny.spioch Re: Kawały II 29.10.07, 13:03
        Zaczęło się świątecznie... Lada chwila pojawią się rozliczni pseudo- mikołajowie
        i będą reklamować to i owo.. ech..
    • condziu Re: Kawały II 29.10.07, 13:08
      Koleżanka Blondynki dostaje od niej faks. Po chwili kolejny. I jeszcze jeden...
      Po dwudziestej kopii dzwoni do koleżanki na komórkę:
      - Dlaczego wysyłasz mi wciąż tą samą kartkę?!!!
      - Bo mi dołem wraca...
    • 9b9 Re: Kawały II 30.10.07, 11:58
      Żona mówi do męża:
      - Kochanie, nasza służąca mówi, że jest w ciąży.
      - Bredzi. Nie ma takiego lekarza, który by to stwierdził już na
      trzeci
      dzień.

      Restauracja na plaży nudystów.
      - Przepraszam - zwraca się do nagiego kelnera klient - czy mógłby pan
      odpowiadać bardziej wyraźnie? Nie rozumiem ani słowa.
      - Chciałbym, plosse pana, ale mam pełne usta dlobnych.

      Na lekcji chemii nauczycielka objaśnia uczniom temat: alkohole:
      - Nazwy alkoholi tworzymy od nazwy węglowodoru, dodając
      końcówkę "ol", na
      przykład: metanol, etanol, butanol...
      Jasio:
      - Jabol!
    • cafe_girl A o rybkach było? 30.10.07, 12:24
      Pływają dwie rybki w akwarium i nad czymś mocno dyskutują.
      Dyskusja jest coraz bardziej zażarta, w końcu dochodzi do kłótni
      i rybki obrażone na siebie nawzajem odpływają przeciwległe kąty
      swojego akwarium.
      Mija jakiś czas, widać, że jedna z rybek mocno się zastanawia, po
      czym podpływa do drugiej i mówi:
      - No dobrze, przyjmijmy, że nie ma Boga, w takim razie: KTO
      zmienia wodę w akwarium???
    • 9b9 Re: Kawały II 30.10.07, 13:41
      Dlaczego kobieta ma w domu tak duzo do roboty?
      Spi w nocy to i sie jej zbiera...

      Alkohol nie rozwiaze twoich problemów... A z drugiej strony, mleko w
      sumie tez nie..

      Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
      mozesz smialo zapomniec.

      Biblia uczy nas kochac.
      Kamasutra uczy jak.

      Co to jest, gdy iluzjonista wyciaga z kapelusza to co chcial?
      Sztuczka
      ;kiedy kobieta wyciaga ze swej torebki to czego wlasnie potrzebuje?
      Cud!

      W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwalkach odwolano
      koncert grupy "ICH TROJE". Który to juz raz przyroda staje w obronie
      ludzi...

      Nie jestem leniwy. Mam zawyzone wymagania motywacyjne.

      Jaka jest róznica miedzy granatem recznym a Krzysztofem Krawczykiem?
      Nie ma zadnej. Gdy go uslyszysz jest juz za pózno...

      Kto to jest psychiatra?
      - Jest to czlowiek, który zadaje ci dziesiatki pytan za pieniadze,
      pytan, które zona zadaje ci za darmo.

      Terrorysci, którzy zajeli fabryke wódek i likierów piaty dzien nie
      moga sformulowac żądań

      Tato, a ile trwa okres?
      - Widzisz, synu. To zalezy od kobiety. U kochanki - 2 do 3 dni, a u
      zony - prawie caly miesiac.
      Jak brzmi najmilszy zwrot w jezyku polskim?
      - Zwrot podatku

      Badania wykazaly, ze 40% mezczyzn mialo pierwszy kontakt seksualny
      pod prysznicem. Pozostalych 60% w wojsku nie sluzylo.

      Czy film, w którym glówny bohater ginie moze koczyc sie happy end'em?
      - Moze, jesli glównym bohaterem byla tesciowa.

      Nie tyle grozny jest rosyjski czolg, co jego pijana zaloga.

      Jesli masz przepiekna zone, odlotowa kochanke, super bryke, nie masz
      klopotów z urzedem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na
      ulice swieci sloce i wszyscy sie do ciebie usmiechaja - narkotykom
      powiedz NIE!

      Pewne francuskie pismo dla mezczyzn oglosilo konkurs na najlepszy
      opis poranka. Pierwsze miejsce zajal autor takiej
      wypowiedzi: "Wstaje, jem sniadanie, biore prysznic, ubieram sie i
      jade do domu".

      Przychodzi do terapeuty babeczka. Fajna laska, inteligentna, dobra
      praca,superbryka, ale kobitka skarży się na depresję. Lekarz
      proponuje:
      - Niech pani spróbuje zmienić otoczenie... pojechać gdzieś, spotykać
      się z nowymi ludźmi, panią przytłacza monotonia...
      - Doktorze, próbowałam... znalazłam nowego chłopaka, awansowałam,
      spotykam się z ludźmi z zupełnie innego kręgu - nie pomaga.
      - A może spróbuje pani poprzestawiać ikonki na pulpicie?

      Między ojcem i synem:
      - Mama skarży się, że zachowujesz się jakbyś w ogóle nie słyszał. co
      ona do ciebie mówi.
      - Ale tato...
      - Nie tłumacz się, mój chłopcze, powiedz, jak ci się udało to
      osiągnąć...

      „Jak już będziemy małżeństwem” – mówi dziewczyna do narzeczonego - „
      będziemy mieli trzy śliczne dzieciaczki. Słodką blondyneczkę z
      dołkiem w brodzie i dwóch zabawnie sepleniących urwisów”
      „Skąd ty to tak dokładnie wiesz!?” – dziwi się narzeczony. „Kobieca
      intuicja?”
      Dziewczyna uśmiecha się tajemniczo i dodaje: „Na razie są u moich
      rodziców...”

      Godzina 6.01, piękny wrześniowy poranek w IV RP:
      - Wstawaj!
      - Ale jeszcze chwilkę...
      - Wstawaj!
      - Już, już...
      - Wstawaj i na ziemię!
      - Co?
      - Wstawaj k**wa i na ziemię z rękami na karku! Tu CBA!

      Znany operator GSM wprowadza na rynek nową taryfę "Mordo ty moja".
      Rozmowy
      do 5 wybranych numerów nie są odnotowywane w billingach.
      <ubu> wszyscy tak najeżdżają tak na ten PiS
      <ubu> a ja jednak jestem im za coś wdzięczny
      <ubu> przez wszystkie poprzednie rządy miałem mnóstwo dylematów
      <ubu> teraz został mi jeden
      <ubu. Irlandia czy Londyn?

      Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek? Bo panna wraca do domu,
      patrzy, co ma w lodówce i idzie do łóżka. Mężatka wraca do domu,
      patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki

      - Co wy robicie na tych próbach chóru? - pyta żona. - Pijemy wódkę i
      gramy w karty - odpowiada
      mąż.
      - To kiedy śpiewacie? - Dopiero jak wracamy do domu
      • salatka-warzywna Re: Kawały II 30.10.07, 23:30
        dzięki smile zwłaszcza za CBA i ikonki wink
      • tapatik Re: Kawały II 07.11.07, 12:30
        9b9 napisał:

        > Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
        > mozesz smialo zapomniec.

        Mówisz? A mnie właśnie do spełnienia jednego z marzeń jest potrzebna kobieta.
        Najlepiej żywa.
    • 9b9 Re: Kawały II 30.10.07, 13:44
      Przedszkole. Jasio zaczyna zwalać na podłogę wszystkie zabawki z
      półek.
      Pani go pyta:
      -Co robisz Jasiu?
      - Bawię się
      - W co?
      - W "kurwa mać, gdzie sa klucze do samochodu"

      - Tato, a kto to jest alkoholik?
      - Widzisz synu te cztery brzozy? Alkoholik widzi osiem.
      - Tato, ale tam sa dwie...

      Para w łóżku:
      - To twoje piersi, czy gęsia skorka?
      - A ty się kochałes, czy trzasłes z zimna?

      Na lekcji, na której jest sprawdzian, nauczycielka mówi:
      - Wydaje mi się, że słyszę jakieś dźwięki A na to Krzysio:
      - Mi też, ale ja się leczę.
    • 9b9 Już to gdzieś czytałem... 05.11.07, 12:39
      Cytaty z babskiego forum..
      ***** Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie
      dwa lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój mąż
      potrafi: Pierdnąć bez żenady niby niechcący ale wcześniej mu to się
      nie zdarzało a teraz bardzo często. - Dłubie cały czas w nosie - to
      już bez krępacji - muszę się drzeć na niego żeby przestał i to na
      chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę dłubie znowu. - Miesza
      sobie w jajkach i drapie się po tyłku długo i namiętnie). Rano wącha
      skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia. - Nie myje zębów
      wieczorem tylko rano. Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu
      ale bywało że tylko raz na tydzień). Nie wiem czy mój facet jest
      jakimś wyjątkiem czy wszyscy Tak z czasem mają że przestają dbać
      o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...

      Mój mąż: 1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod
      kołdrą, fuuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie.
      2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko(jak mu o tym
      mówię to się wypiera, aż raz mnie tak wkurwił że mu Pokazałam jego
      suszki i kazałam je zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar
      odkurzać). 3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle
      mnie wkurwia od dłuższego czasu.

      Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie
      śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali
      śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na
      niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja
      reakcja i wachluje np. poduszką tak żeby do mnie doleciało

      Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie
      grzał pod kołdrą.

      Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w dużym
      supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie: Nagle zrywa się z
      wózkiem i szepce do mnie: - Zwiewamy stąd, pierdnąłem. ***** Kolega
      mojego faceta ma manię puszczania Bąków zawsze i wszędzie. Ostatnio
      wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie wpuścili
      nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega odwrócił
      się i puścił ochroniarzowi na pożegnanie bąka, którego chyba
      słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.


      A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło siusiu. Że
      zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
      -Prawdziwy facet jak sika to pierdzi. ***** Mój mąż to już w ogóle
      niezły talent. - Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3
      poduszki. - Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj! - Śpi w
      koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał przy
      aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na dodatek
      poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza. - Jak ściąga
      skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami. - Drapie się po
      głowie strzepując łupież z głowy. - Zapomina do czego służy
      szczoteczka i pasta do zębów, często ma resztki jedzenia na
      zębach ten biały nalot. - Na tyłku ma dziury na slipkach, dość
      często muszę kupować nowe, chociaż on woli te z dziurami. - Jak już
      idzie się wykapać tozostawia po sobie dużo włosów i tych i tamtych.
      Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.

      Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili
      znajomi,zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu
      ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam
      klapę. Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej
      zamknął piano, niż je otwierał. Od tej pory miałam spokój - wrzucał
      skarpetki za lóżko.

      Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze przed ślubem mój mąż zaczął
      sobie bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na
      szczęście ich nie wącha) znalazłam fajny sposób: Wrzucam mu je do
      aktówki i potem się musi wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej
      je zostawia. Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć,
      tak jak jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart. A
      jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu wejść do lóżka i
      do niego się przytulam. Jak on tego nie lubi!!! Zawsze wtedy wstaje
      i idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka.

      E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę, żona pierdzi. A od
      niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo. I nikt nie
      narzeka ani ja, ani żona ani pies. Więc dajcie spokój. Swojski
      smrodek nie zaszkodzi. A nie bądźcie zbyt wymagające, bo Enriqe
      Iglesias by nawet na was nie spojrzał.
      Więc cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się, żeby nie
      zamienili was na młodsze egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę i
      będzie płacz i zgrzytanie zębów.

      Ja przed każdym pierdem wsuwam sobie palec w okrężnice i sprawdzam
      czy jest pusto, ostatnio chciałem puścić pierdka a puściłem kupacza.
      Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w słoiku po dżemie
      który właśnie się skończył(!!!) Mamusia wyjechała i wszystkie
      naczynia były brudne w zlewie.
      To mnie zmusiło do myślenia. A zaproponowałam że może fajniej by
      było jakby ją wlał do jednej z puszek po piwie stojących licznie na
      stoliku. Nic nie załapał. Po chwili zastanowienia powiedział ze do
      puszki Się kiepsko nalewa...

      Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej
      połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio
      rozciągnięte).
      Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego trzewi nie
      pozwalają mi zasnąć. Godzinami zajmuje WCet, musi czytać siedząc na
      tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta naklejki na
      środkach czystości.
    • 9b9 Kowalski 06.11.07, 10:51
      Matka miała trzy córki i, ponieważ była wścibska,
      za każdym razem na ślubie prosiła każdą z nich,
      żeby napisała do niej o życiu płciowym.
      Pierwsza z córek napisała list zaraz na drugi dzień po ślubie.
      W liście było tylko jedno słowo: "Nescafe".
      Zdziwiona matka w końcu znalazła reklamę w gazecie:
      "Nescafe - satysfakcja do ostatniej kropli.".
      I była szczęśliwa, że córka tak wspaniale trafiła.
      Druga z córek napisała dopiero tydzień po ślubie.
      W liście było słowo: "Marlboro".
      Matka nauczona doświadczeniem poszukała reklamy w gazetach.
      Znalazła zdanie: "Marlboro - Extra Long, King Size".
      I znowu była szczęśliwa.
      Trzecia córka napisała dopiero po czterech tygodniach.
      W liście było napisane: "British Airways".
      Matka przeglądała gazety nie mogąc się doczekać poznania prawdziwej
      treści listu, aż w końcu znalazła. W reklamie było napisane:
      "British Airways - trzy razy dziennie, siedem dni w tygodniu, w obie
      strony.
      --------------------------------------------

      W szkole Pani zadała dzieciom pracę domową - napisać kilka zdań ze
      słowem "pięknie".
      Jaś napisał:
      - "Wczoraj moja siostra przyszła do domu i powiedziała, że jest w
      ciąży. Mój tata powiedział: pięknie, kurwa, pięknie".
      --------------------------------------------------------

      Jedzie kobieta windą, otwierają się drzwi i wpada zamaskowany koleś z
      bronią i mówi do niej:
      - Na ostatnie piętro naciskaj!
      Kobieta nacisnęła, na co on dalej:
      - Na kolana i rób mi "loda"!
      Przerażona kobieta robi, co karze.
      Drzwi się otwierają na ostatnim piętrze, on zdejmuje maskę i mówi:
      - No i co kochanie, dało się?!
      ----------------------------------------
      - Dlaczego blondynka poprzestała na trzecim dziecku?
      - Bo słyszała, że co czwarty urodzony człowiek to Chińczyk
      -------------------------------------------------
      Facet przychodzi do lekarza. Dowiaduje się, że zostało mu 6 miesięcy
      życia, gdyż jest nieuleczalnie chory.
      - Musi pan rozplanować sobie ten czas, spisać testament, dopilnować
      pogrzebu. Co pan zrobi najpierw? - pyta lekarz.
      Facet myśli, myśli, w końcu mówi:
      - Zamieszkam z teściową.
      - Z teściową? Dlaczego?
      - Bo to będzie najdłuższe 6 miesięcy w moim życiu.
      ----------------------------------------------------------
      Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad.
      - Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
      - Oczywiście, ale przecież ty masz własną studnię!
      - Tak oczywiście ale do niej wpadła teściowa i woda sięga jej tylko
      do brody...
      ------------------------------------------------
      Teściowa leży na łożu śmierci, stan agonalny, zamknięte oczy. Przy
      łóżku siedzi milczący zięć. Nagle do pokoju wpada mucha i zaczyna
      latać z kąta w kąt. Teściowa nieoczekiwanie zaczyna wodzić za nią
      oczami. Zięć pochyla się nad leżącą i szepcze:
      - Się mamusia nie rozprasza.
      -----------------------------------------------------------
      Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką, wracają z kościoła wozem
      ciągnionym przez kilka koni, kiedy najstarszy z koni się potknął,
      rolnik powiedział:
      - Raz.
      Kawałek dalej koń znów się potknął, rolnik powiedział:
      - Dwa.
      Po chwili koń potyka się po raz trzeci, tym razem rolnik nie mówi
      nic, sięga pod siedzenie i wyjmuje strzelbę i zabija konia.
      Widząc to małżonka zaczęła wydzierać się na męża:
      - To było okropne, jak mogłeś to zrobić!
      Rolnik na to:
      - Raz.
      --------------------------------------------
      Przychodzi facet do domu publicznego. A tam na samo przywitanie dwa
      wejścia. Nad jednym widnieje napis "bogaty" a nad drugim "biedny"
      Zastanawia się i myśli, że nie warto kłamać i wchodzi do biednych.
      Wchodzi a tam kolejny wybór. Nad jednym wejściem pisze "kawaler" nad
      drugim "żonaty". Patrzy na swoją obrączkę i uznaje, że nie można się
      tego wstydzić i wchodzi do żonatych. Wchodzi a tam pokój, łóżko,
      wszystko gra. Kładzie się na łóżku i patrzy a tam widnieje
      napis: "Jesteś biedny i żonaty, zwal sobie konia i idź do chaty".
      ------------------------------------------------------
      Na budowie Kowalski lata w te i z powrotem z pustą taczką. Widząc to
      kierownik, pyta:
      - Co tak z tą pustą taczką latacie?
      - Panie kierowniku - mówi Kowalski - taki zapierdol, że nie ma kiedy
      załadować.
      ---------------------------------------------------------

      Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go
      szef i pyta:
      - Nie lepiej byłoby na taczce?
      - Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie...
      --------------------------------------
      Jack i Tom piją piwo w saloonie, a tu wchodzi kowboj z głową
      Indianina pod pachą. Wręcza ją barmanowi, a ten daje mu pieniądze.
      Barman zwraca się do nich:
      - Nienawidzę Indian. W ostatnim tygodniu spalili mi stodołę i zabili
      żonę i dzieci. Kto mi przyniesie głowę Indianina, daję mu tysiąc
      dolców.
      Jack i Tom wypijają swoje piwo i idą polować na Indian. Po chwili
      zauważają jednego. Jack rzuca kamieniem, trafia w głowę i Indianin
      spada z konia w głęboki wąwóz. Obydwaj idą w ślad za nim, a Tom
      wyciąga nóż, by zabrać trofeum. Jack mówi:
      - Tom, spójrz na to.
      - Nie teraz, jestem zajęty.
      - Myślę, że naprawdę powinieneś to zobaczyć.
      - Dupku, nie widzisz, że jestem zajęty? Mam tysiąc dolarów w ręku.
      - Proszę, Tom, popatrz.
      Tom patrzy w górę wąwozu, a tam stoi pięć tysięcy Indian. Tom woła:
      - O kur..., będziemy milionerami!
    • 9b9 takie sobie 06.11.07, 14:13
      Po 15 latach małżeństwa, z powodu narastających nieporozumień, para
      postanowiła udać się do poradni małżeńskiej. Zaraz po zadaniu pytania
      przez terapeutę żona rozpoczęła pełen pasji i uniesień bolesny
      wywód na temat tego co jej się nie podoba w ich związku.
      Cały czas mówiła o braku intymności w ich związku, odrzuceniu i
      zaniedbaniu, samotności i pustce, poczuciu bycia nie kochaną,
      ciągłych obowiązkach domowych jak sprzątanie czy pranie i innych
      swoich potrzebach nie spełnionych podczas małżeństwa. Wreszcie, po
      długim okresie czasu, terapeuta nie wytrzymał, wstał z miejsca,
      obszedł swoje biurko, poprosił żonę by wstała, poczym objął ja i
      namiętnie pocałował.
      Kobieta zamilkła i cicho usiadła. Terapeuta odwrócił się do męża i
      powiedział:
      - I właśnie tego potrzebuje Pana żona 3 razy w tygodniu.
      Mąż pogrążył się przez chwilę w zadumie a następnie odparł:
      - Hmm. mogę ją tu podrzucać w poniedziałki i środy, ale piątek
      definitywnie odpada bo jeżdżę na ryby.
    • condziu Re: Kawały II 06.11.07, 15:29
      Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej
      zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
      - Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego...
      • ta_ann Re: Kawały II 07.11.07, 08:50
        smile) chyba najlepszy
    • 9b9 Dzisiaj nic mnie już nie zasmuci:) 07.11.07, 08:35
      Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów:
      Amerykanin, Rosjanin, Polak.
      Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie
      mogli się podsłuchiwać i podpatrywać.
      Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:
      - Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około
      5 minut.
      Drugi Rosjanin:
      - Job twoju mać, blać, chuj wam w żopu... itp. itd..
      Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka.
      Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
      - O żesz ty w mordę pierdolona mać, w dupe ruchana kozia dupo,
      pierdole cię i twoja matkę też... itp. itd.

      Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i
      mówi:
      - Dobra, mogę zaczynać.
      Komisja na to:
      - Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!
      - To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie
      jak chuj i nie mogłem kurwy zawiązać...
      • yes22 Re: Dzisiaj nic mnie już nie zasmuci:) 07.11.07, 13:28
        Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup
        w drzwi.
        Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
        "Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się
        z powrotem.
        Słychać głośniejsze łup łup łup.
        - Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.
        No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku).
        Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
        - Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
        - Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka-
        warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
        - No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy
        zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam
        musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało,
        gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?
        - Ale kochanie, on był pijany!
        - Nieważne, potrzebuje pomocy.
        No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na
        dol.
        Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła:
        - Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
        Z ciemności dochodzi glos:
        - Taaaa...
        Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
        - Gdzie pan jest?
        - W ogrodzie, na huśtawce...
        • yes22 Re: Dzisiaj nic mnie już nie zasmuci:) 07.11.07, 13:45
          Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś
          napisał na tablicy słowo penis bardzo małymi literami. Odwraca się w
          poszukiwaniu sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz
          i rozpoczyna zajęcia.
          Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz penis
          napisany większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie
          znajdując winnych rozpoczyna zajęcia. I tak przez około tydzień,
          zawsze po wejściu do klasy znajdowała to okropne słowo napisane
          coraz większymi literami. W końcu pewnego dnia, wchodząc do klasy
          spodziewała się zostać przywitaną tym samym słowem napisanym na
          tablicy, jednak tym razem zauważyła napis:
          - Im więcej go trzesz, tym większy się staje.
    • 9b9 Stare, ale może ktoś nie zna 14.11.07, 19:46
      Egzamin w szkole agentów CIA.
      Do sali wchodzi student. Instruktor mówi:
      - W pokoju obok znajduje się twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz
      ją zabić w 30 sekund!
      Po 30 sekundach student wraca i mówi:
      - Sorry, nie mogłem tego zrobić.
      Kolejny student
      - W pokoju obok znajduje się twoja narzeczona. Masz tu pistolet.
      Rozkaz:
      Zastrzel ją. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor.
      Mija pół minuty, student wraca, prowadząc za rękę narzeczoną.
      - Sorry, nie mogłem tego zrobić...
      Następny student.
      - W pokoju obok czeka twoja żona. Tu masz pistolet. Masz ja zabić w
      ciągu 30 sekund! - mówi instruktor.
      Student wchodzi do pokoju obok. Słychać kilka strzałów, a potem
      niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mówi:
      - Jakiś kretyn wpakował mi ślepaki do pistoletu. Musiałem ją zabić
      taboretem .
      >>
      >> **************************
      >>
      Pewna kobieta czekała na przystanku na autobus.
      Była ubrana w skórzaną, obcisłą mini spódniczkę, skórzane buty aż
      za kolana i również skórzaną, dopasowaną kurteczkę.
      Gdy podjechał autobus i była jej kolej do wsiadania, zdała sobie
      sprawę, że jej spódniczka może być za ciasna, by pozwolić jej
      podnieść nogę na tyle wysoko, by postawić ją na pierwszym stopniu
      autobusu.
      Nieco zakłopotana, uśmiechnęła się do kierowcy, sięgnęła do tyłu,
      by nieco rozpiąć suwak w swojej mini, myśląc, że to da jej
      wystarczająco luzu, by podnieść nogę wystarczająco wysoko.
      Znowu podjęła próbę podniesienia nogi, ale nadal spódniczka była za
      ciasna.
      Więc nieco bardziej zakłopotana, znowu uśmiechnęła się do kierowcy
      i znowu sięgnęła do suwaka, by odpiąć go jeszcze bardziej.
      Ale niestety wszystko to było mało i nadal nie mogła wsiąść.
      Zatem z jeszcze większym zakłopotaniem znowu uśmiechnęła się do
      kierowcy i zaczęła rozpinać suwak jeszcze bardziej, ale nadal nie
      mogła dać kroku.
      W tym samym czasie stojący za nią słusznej postury mężczyzna
      chwycił ją delikatnie za biodra, podniósł i delikatnie postawił na
      stopniu autobusu.
      Zachowanie to strasznie rozzłościło ową panienkę, odwróciła się do
      niego i krzyczy:
      - Jak pan śmie dotykać mojego ciała? Nawet nie wiem, kim pan jest!!!
      Na to niedoszły bohater odparł ze spokojem:
      - Hmm, Proszę Pani, nawet bym się z Panią zgodził, ale po tym jak
      Pani trzy razy rozpięła mi rozporek, doszedłem do wniosku, że
      jesteśmy przyjaciółmi.
    • mort_subite Definicja odwaznego mezczyzny: 15.11.07, 13:54
      To facet, ktory wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie
      pokryty na calym ciele szminka roznych kolorow, pachnacy damskimi
      perfumami, ktory podchodzi do zony, daje jej soczystego klapsa w
      tylek, a potem mowi:
      - Ty jestes nastepna, grubasku...

      PS. Nie wiem, czy kiedyś już tego tekstu nie było - nie chce mi się
      szukać ;-P
    • raknor Re: Kawały II 15.11.07, 15:04
      Ludzie mówią że daje z siebie w pracy ponad 100%, ale czy tak jest
      rzeczywiście?
      Co to znaczy osiągnąć 100% w pracy?
      Z pomocą przychodzi nam matematyka:

      Jeżeli za
      A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
      podstawimy
      1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26
      To:
      H-A-R-D-W-O-R-K (ciężka praca)
      8+1+18+4+23+15+18+11 = 98%
      a
      K-N-O-W-L-E-D-G-E (wiedza)
      11+14+15+23+12+5+4+7+5 = 96%
      ale,
      B-U-L-L-S-H-I-T (pieprzenie głupot)
      2+21+12+12+19+8+9+20 = 103%
      zaś,
      A-S-S-K-I-S-S-I-N-G (włazi-w-dupsko)
      1+19+19+11+9+19+19+9+14+7 ! = 118%

      Tak więc jedynym, popartym matematycznie, wnioskiem jest to że chociaż
      ciężka praca i wiedza zbliżą cię do ideału,
      to tylko pieprzenie głupot i włażenie w tyłek wyniosą cię ponad normę.
    • 9b9 Re: Kawały II 15.11.07, 15:38
      Trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej - sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze żona, już nie kochanka) wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
      Sędzia pyta męża, co on ma do powiedzenia. Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się i rzekł:
      - Panie sędzio, kiedy wrzucam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie czy do automatu?
    • mmilky11 Re: Kawały II 15.11.07, 20:08
      Za dwa lata...Polska kwitnie, premier Tusk ma 69% poparcie narodu,
      fundusze osiagaja rekordowe zyski..Polacy zaczynają wracac z
      Anglii...u nas sa lepsze płace...
      Wraca syn na wies
      Ojciec mowi-Witaj ,synu! Wynieś gnój!
      Syn pyta-What???
      Ojciec odpowiada-Łot kunia i łot krowy...
    • 9b9 Stare, ale prawdziwe 21.11.07, 14:57
      Facet miał trzy przyjaciółki i w którymś momencie musiał się
      zdecydować którą z nich poślubić. Dlatego postanowił zrobić test.
      Każdej dał po 4 tysiące złotych i czekał co będzie. Pierwsza
      przyjaciółka poszła do sklepu, kupiła sobie suknie, buty, piękny
      kapelusz. Poszła do fryzjera, solarium i kosmetyczki. Wraca i mówi:
      - Chce być najpiękniejsza, ponieważ cię kocham!
      Druga przyjaciółka poszła do sklepu. Kupiła strój piłkarski,
      telewizor, wideo i tysiąc puszek piwa. Wraca i mówi:
      - To moje prezenty dla ciebie, ponieważ cię kocham!
      Trzecia przyjaciółka wzięła pieniądze, zainwestowała. W krótkim
      czasie zarobiła 250 procent. Pieniądze znów zainwestowała i tak je
      pomnożyła, że dorobiła się wielkiego majątku. Wraca i mówi:
      - Ja te pieniądze zainwestowałam i zarobiłam tyle, aby wystarczyło
      na naszą wspólną, szczęśliwą przyszłość, ponieważ cię kocham. Facet
      był zachwycony wszystkimi przyjaciółkami. Przemyślał wszystkie za
      i przeciw i... ożenił się z tą, która miała największe cycki.

      Morał:
      Mężczyźni, w przeciwieństwie do kobiet, nie lecą na kasę.
    • 9b9 Re: Kawały II 21.11.07, 14:58
      Staje nagi facet przed lustrem. Dlugo oglada wymieta, nieogolona
      twarz, spoglada na zarosniety jak u malpy tors, patrzy w swoje
      czerwone oczy...
      Katem oka rzuca na swój mocno wystajacy brzuch, okryty warstwa
      tluszczyku...... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widac
      odbicie lezacej w lózku pieknej dziewczyny. Facet jeszcze raz
      spoglada na siebie i mruczy:- Kurwa, jak mozna do tego stopnia
      kochac pieniadze...."
      • margie Re: Kawały II 21.11.07, 15:16
        oplulam sie ze smiechusmile)
      • pomysl.po.wypiciu Re: Kawały II 28.11.07, 23:23
        zycie nasladuje kawaly czy na odwrot?
        www.manageria.pl/manageria/1,85811,4693268.html
    • sottobosco Re: Kawały II 22.11.07, 13:54
      1.. Penis jest jak pies:
      - plącze się miedzy nogami
      - lubi jak się go głaszcze
      - cieszy się razem z panem
      2.. Dlaczego mężczyźni pragną ożenić się z dziewicami?
      -Aby uniknąć krytyki.
      3.. Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swej inteligencji?
      - Wdowiec.
      4.. Po czym można poznać, ze facet jest podniecony?
      - Oddycha.
      5.. Jak wyglądałby świat bez mężczyzn?
      - Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet
      6.. Co wspólnego maja chmury i mężczyźni?
      - Jak znikają za horyzontem - nastaje piękny dzien.
      7.. Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu?
      - Eunuch.
      8.. W czym jedzenie jest lepsze od seksu?
      - Godzinami nie trzeba czekać na kilka sekund przyjemności.
      9.. Po co na końcu członka znajduje się dziurka?
      - Aby mózg właściciela nie zginął z braku tlenu.
      10.. Kiedy mężczyzna jest wart 5 zl?
      - Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy.
      11.. Dlaczego faceci mówią o swoich członkach "mój przyjaciel"?
      - Bo pragną Wierzyc, ze ten kto kieruje ich życiem - jest ich
      przyjacielem
      12.. Dlaczego tak mało jest kawałów o mężczyznach?
      - Bo to nie ładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych
      inaczej".
      13.. W jaki sposób mężczyźni przygotowują sobie kąpiel z bąbelkami?
      -Jedzą wcześniej dużo fasolki...
      14.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzną a E.T.?
      -E.T. dzwonił do domu...
      15.. Co dla mężczyzny oznacza posiłek z 7 dań?
      -hot-dog i szesciopak...
      16.. Co dla mężczyzny oznacza pomoc przy sprzątaniu?
      -podniesienie nogi, żebyś mogła poodkurzać...
      17.. Jak należy rozumieć zachowanie mężczyzny, który każe Ci
      przestać odkurzać i trochę odpocząć?
      -prawdopodobnie przez odkurzacz nie słyszy telewizora...
      18.. Czym różni się mężczyzna od kota?
      -koty zawsze trafiają do kuwetki
      19.. Po czym poznać, ze mężczyzna jest dobrze wychowany?
      -wychodzi z basenu gdy musi się załatwić...
      20.. Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja męskość:
      -dwa centymetry więcej i byłbym królem...
      Na to jego żona zwraca mu uwagę:
      -dwa centymetry mniej i byłbyś królowa...
      21.. Dlaczego mężczyźni tak lubią kawały o blondynkach?
      -bo mogą je zrozumieć...
      22.. Czym różni się mężczyzna od komputera?
      -w komputerze wystarczy wydać JEDNO polecenie....
      23.. Dlaczego psychoanaliza mężczyzn zabiera mniej czasu niż
      psychoanaliza kobiet?
      -kiedy trzeba się cofnąć do dzieciństwa oni już tam są...
      24.. Co ma wspólnego mężczyzna w łóżku i jedzenie z mikrofalówki?
      -30 sekund i gotowe...
      25.. Ilu mężczyzn potrzeba do wkręcenia żarówki?
      -dowiemy się jak tylko któryś wstanie z kanapy...
      26.. Jaka jest różnica pomiędzy barem a łechtaczką?
      -większość mężczyzn nie ma problemu ze znalezieniem baru...
      27.. Dlaczego mężczyźni nigdy nie pokazują prawdziwych uczuć?
      -nie można pokazać czegoś, czego się nie ma...
      28.. Kobieta: -czy kochasz mnie tylko dlatego, ze mój ojciec
      zostawił mi fortunę?
      Mężczyzna: -ależ skąd, skarbie, kochałbym Cię tak samo, bez względu
      na to, kto zostawiłby Ci fortunę...
      29.. Jak sprawić, żeby mężczyzna był szczęśliwy w sypialni?
      -przenieść tam telewizor...
      30.. Po czym poznać, ze mężczyzna ma orgazm?
      -przewraca się i zaczyna chrapać...
      31.. Jaka jest różnica miedzy mężczyzna a lekarzem?
      -lekarz jest uprzejmy gdy prosi, byś się rozebrała,
      -lekarz słucha, gdy narzekasz,
      -lekarz myje ręce zanim Cię dotknie.
      32.. Dlaczego puszki z piwem tak łatwo się otwiera?
      -przyjrzyj się, KTO je otwiera...
      33.. Co to oznacza, gdy jesteś w domu a mężczyzna okazuje Ci nagle
      zainteresowanie i sympatie?
      -pomyliłaś domy...
      34.. Jaka jest różnica pomiędzy mężczyzna a wielbłądem?
      -wielbłąd może pracować 8 dni bez picia, podczas gdy mężczyzna
      może pić 8 dni nie pracując...
      smile
      • ratzfatz ;D dodaję: 22.11.07, 14:13
        Dlaczego mężczyźni są jak plemniki?
        Bo tylko jeden na milion jest użyteczny.

        i klasyk:

        Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie
        niż myślenie. - Stanisław Jerzy Lec.
    • sottobosco Re: Kawały II 22.11.07, 14:25
      Rodzaje pensji:
      1. Pensja cebula: bierzesz i zaczynasz plakac.
      2. Pensja lajdaczka: przychodzi pózno, cierpisz,
      ale nie mozesz bez niej zyc
      3. Pensja czarny humor: smiejesz sie, zeby nie
      plakac.
      4. Pensja prezerwatywa: pozbawia cie zarówno
      inspiracji jak i checi.
      5. Pensja impotentka: opuszcza cie w momencie
      gdy najbardziej jej potrzebujesz
      6. Pensja dietetyczna: jesz coraz mniej.
      7. Pensja ateisty: watpisz w jej istnienie.
      8. Pensja miesiaczka: przychodzi co miesiac i
      trwa 3 dni.
      9. Pensja burza.: nie wiesz kiedy przyjdzie i ile
      bedzie trwala.
      10. Pensja telefon komórkowy: kazda nastepna
      jest mniejsza.
      11. Pensja Walt Disney: taka sama od 30 lat.
    • raknor Re: Kawały II 29.11.07, 09:27
      Wiszą trzy bycze nietoperze w jaskini, nadchodzi wieczór, jeden się zrywa i leci
      na łowy, po jakimś czasie wraca cały upaprany krwią.
      - Ty coś ty robił?
      - Widzieliście to wzgórze?
      - Widzieliśmy
      - A drzewo na nim?
      - Widzieliśmy
      - A owcę pasącą się pod nim?
      - Widzieliśmy
      - No to już jej nie zobaczycie
      Minął jakiś czas , drugi się zrywa na łowy, wraca do połowy upaprany krwią
      - Co zrobiłeś?
      - Widzieliście to wzgórze?
      - Tak
      - A następne?
      - Tak
      - A drzewo na nim?
      -Tak
      - A krowę, która sie pasła pod nim?
      - Tak
      - To już jej więcej nie zobaczycie
      Po jakimś czasie trzeci poleciał na łowy, wraca z całą mordą we krwi
      - Co zrobiłeś?
      - Widzieliście to wzgórze?
      - Tak
      - A następne?
      -Tak
      - A słup telegraficzny między nimi?
      -Tak
      - A ja właśnie kurwa nie widziałem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja