fleshless
22.10.07, 21:21
Czy w kraju tym, w kraju dziedziców Tradycji Najstarszych; w kraju pod wezwaniem od dziada pradziada (i prababy); potomków Rzeczypospolitej Obojga Narodów; kraju bohaterów i geniuszy; kraju, gdzie gryka i świerzop; kraju cudu na Wisłą (niejednego zresztą); kraju Prymasa i Jana Pawła II; kraju, gdzie hart i niefart, gdzie wojna i pokój i walka i krew; czy w kraju tym,
kraju u progu trzeciego tysiąclecia, w dobie komputerów, odrzutowców, amfetaminy; w dobie podróży kosmicznych, w kraju najbardziej żywotnych na świecie Ikarusów; w dobie prężnie rozwijającej się telewizji, skwapliwie dbającej o wtórną analfabetyzację, kraju niebieskiego lasera i planet Wolszczana,
można jeszcze gdzieś dostać męskie kalesony?
O, Losie, Losie…
Najlepiej błękitno-szare,
ale w sumie kolor nie ma takiego znaczenia…