effi23
05.11.07, 14:52
Spotkalismy sie kilka razy, mi było bardzo dobrze, jemu...?
Od dwoch dni telefon milczy, zdawkowy sms, cisza... A ja nie moge
jeść, spać i wciąż latam do łazienki poprawić makijaż (wiecie od
czego). I nie moge tez wytrzymać swojej głupoty, która aż boli i
smutku, który mnie przywalił jak wielki głaz... Ta idiotka, ktora
zakochuje się po tygodniu to ja.. I po co mi ta miłość, po co? Zeby
tylko raz za razem po dupie dostawać. Najgorzej, ze wlasciwie moge
plakać tylko po niespelnionych nadziejach, na wiecej nie starczyło
czasu.
A teraz poprosze o kopa w tylek na pozbieranie sie. Wiem, wyda wam
sie to smieszne.