Dodaj do ulubionych

Codzienność

03.03.08, 12:09
Mój problem jest może dziwny, ale założyłam niemo, że nie wyśmiejecie
go, że potraktujecie poważnie. Teraz jestem sama, ale może za jakiś
czas... I boję się codzienności. Powiecie, że boję się na zapas,
niepotrzebnie. Nie zawsze lubię być oglądana, rano raczej nie smile
w filmie "Persepolis" jest to ładnie powiedziane - łatwo jest kochać
kogoś widząc go 3 h w tygodniu. Nie lubię też sprzątać, gdy ktoś na
mnie patrzy (w ogóle sprzątać dość lubię, porządek porządkuje chaos
we mnie). Paradoksalnie, uwielbiam przygladać się facetowi, kochanemu
facetowi (tu korzystam z niedawnej pamięci) w niemal każdej okoliczności...Patrzenie przez pryzmat uczucia?

Bzdurny może problem, jednak problem.
Obserwuj wątek
    • pomysl.po.wypiciu Re: Codzienność 03.03.08, 14:21
      masz racje 3h na tydzien to latwizna. ale nie da sie spedzac z kims
      24h na dobe na dluga mete. sadze ze mozna sfiksowac.

      a na dzis polecam beirut
      wlaczamy dzwiek i klikamy w jakies foto
      flyingclubcup.com/spip.php?rubrique1
    • 9b9 Boisz się na zapas n/t 03.03.08, 14:31

    • chinsk.i.smok 24H to chyba jak się przywiążecie n/t 03.03.08, 14:33

    • dwajezyki Re: Codzienność 03.03.08, 14:48
      Szukam cyferek i w swoim poście znalazłam 3 h... Antonimem nie jest
      24 łamane przez 7 smile Może i na wyrost, nie wiem. Może to niewiara
      w siłę uczuć.
    • aretah Re: Codzienność 03.03.08, 14:56
      Ja tez się boję. I niby z jednej strony chcę, ale obserwując znajome
      związki ta codzienność własnie mnie przeraza.
      To moze syndrom długotrwałego singla? Przygotowana jestem do
      solowego zycia. Sprzątanie, gotowanie tylko wtedy gdy mamna to
      ochotę. Wychodze dokąd chcę z kim chcę. NIe chcę? Siedzę w domu,
      zalegam w łóżku z ksiażką. Związek to kompromisy. Do przeżycia gdy
      widuję się z tym Kimś krótko. Gorzej, gdy trzeba przestawic się na
      codzienne funkcjonowanie. Tak, tego się obawiam.
      A moze gdy spotkam tą ukochaną osobę, to ta codzienność nie będzie
      aż taka straszna? Nie umiem odpowiedziec na to pytanie. Brak
      doświadczenia...
      • dwajezyki Re: Codzienność 03.03.08, 15:43
        Cholerasmile spróbuję dosłownie: człowiek jest bardziej saute,
        gdy zgadza się na wejście kogoś "do siebie", jeszcze bardziej
        dosłownie - nie boję się, jak ktoś będzie spostrzegał mnie
        choćby bez makijażu, bo nie mam z tym problemu, mogę być umalowana
        albo nie. Jeszcze inaczej: boję się, że codzienność zabija uczucia.
        Chyba mam coś z głowąwink
        Dopóki są to 3 h kilka x w tygodniu plus 2 nocesmile można siebie do
        jakiegoś stopnia kreować, później - nie. Niewykreowany człowiek
        jest taki sobie. Widać w nim też poważne czasem usterki. Nie
        chciałabym, aby ktoś zwiał ze słowami "Miałaś być inna..."
        Niech spada na bambus od razusmile
        • eclectric Re: Codzienność 03.03.08, 16:47
          jest na to prosta odpowiedź - nie należy i nie warto się kreować.
          w takim sensie, że udawać kogoś, kimś się nie jest.
          wtedy niegdy nie będzie takiego rozczarowania, bo niby dlaczego.

          a jeszcze a propos codzienności - to jest właśnie najlepsza miara,
          czy ludziom jest dobrze ze sobą. wtedy tka zwykła normlaność jest w
          prosty sposób fajna, a o to między innymi chodzi smile
          • mumuja Re: Codzienność 03.03.08, 17:02
            i przy okazji wiedzieć kim się jest
            • dwajezyki Re: Codzienność 03.03.08, 17:32
              Czy jest tylko jedna Mumuja? Pogodna, z uśmiechem budząca się
              rano, inteligentna, empatyczna etc.?

              Wiem, kim jestem. Albo nie wiem (obie odpowiedzi są jednako
              prawdziwe) I taka dwoistość odpowiedzi nie jest niczym niezwykłym.

              --
              Nie chodzi mi o jakąś kreację, gdy jest się z kimś, ale zdaje się
              `brak wykreowania` nie jest czymś do końca pożądanym. Takiego
              mnie panie boże stworzyłeś, takiego mnie (inni) masz (macie)?
              Dla mnie bycie obok kogoś oznacza szczęście, bliskość, ale i
              swego rodzaju ograniczenia. Słodycz z domieszką goryczy.
              • mumuja Re: Codzienność 03.03.08, 18:03
                rano jest tylko jedna Mumuja: wściekła i żądna krwi! wink I nie da się tego ukryć
                przed nikim - prędzej czy później to wychodzi, inna sprawa czy ktoś ma sposób na
                złagodzenie, i właśnie o to chodzi.

                Kilka dni goryczy i jeden dzień słodyczy, tak w założeniu wyglądają związki smile
                • dwajezyki Re: Codzienność 03.03.08, 18:09
                  chyba to chciałam przeczytać smile
                  • mumuja Re: Codzienność 03.03.08, 20:07
                    smile właśnie wróciłam z jogi i jestem miła i przyjazna światu. I ten właśnie
                    wieczorny stan ma osłodzić komuś mój poranny wkurw. Oczywiście to w dużej
                    przenośni.
                    Nie zapominać jednak można, że to działa w dwie strony i drugi człowiek może
                    mieć też swoje dziwaczne dla Ciebie dziwactwa. I wtedy człowiek dopiero zaczyna
                    się zastanawiać smile
    • bazakkbal Re: Codzienność 03.03.08, 21:41
      dwajezyki napisała:

      > Nie lubię też sprzątać, gdy ktoś na
      > mnie patrzy

      O co chodzi z tym sprzątaniem? Mam to samo (świadomość, że nie tylko
      ja - bardzo pomocne). Muszą być jakieś przyczyny tego stanu rzeczy,
      tylko gdzie ich szukać (oczywiście w umyśle)?
      • dwajezyki Re: Codzienność 04.03.08, 13:41
        Gdyby sięgnąć do teorii emancypacji - to nie ja mam sprzątaćsmile
        Może obrazek z dzieciństwa - odkurzająca mama, siedzący w fotelu
        ojciec, który miał podnieść nogę, aby nie pożarł go odkurzacz?smile

        Na faceta, podkreślam, w sytuacji podległości (??) patrzeć uwielbiam.
        Może sprzątać nago.
    • mmilky11 Re: Codzienność 03.03.08, 22:32
      ciekawy temat
      ja tez sie boje wstawac czasami z luzka
      ogarnia mnie wtedy niemoc
      jestem singlem totalnym
      i niemoc mnie ogarnia
      i wstaje tylko po to zeby zarobic na moje totalne singlostwo
      smutne nie?
      tak ze napisalem zeby cie pocieszyc
      • dwajezyki Re: Codzienność 04.03.08, 13:43
        Lubię długo spać, ale o niemocy nie było nic...
    • sorrento_8 Re: Codzienność 03.03.08, 23:05
      Myślałam ostatnio o tym.
      Chyba już nie umiałabym wejść tak z marszu, bez problemu w tą
      codzienność. Mam coraz więcej głupich nawyków, coraz więcej czasu
      spędzam samotnie. Chyba musiałabym się powoli z tą codziennością
      oswajać. Powoli użyczałabym swojej przestrzeni.
      • boruta_wwa Re: Codzienność 04.03.08, 21:25
        a ja bym umiał wejść w czyjąś codzienność i z chęcią wpuściłbym do
        siebie...
        b.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka