Dodaj do ulubionych

sylwester dla singla

18.09.08, 21:20

wiem, że to temat stary jak świat i regularnie powracający każdej jesieni, ale
chciałabym zapytać, czy komuś (a w zasadzie którejś) z Was udało się spędzić
jako singielce powyżej powiedzmy 25 - 27 roku życia ostatni wieczór w roku
znośnie na jakiejś imprezie sylwestrowej.
Przekonałam się już, że siedzenie w domu przed telewizorem jest lepsze od:
- imprezy, gdzie wszyscy poza mną przyszli w parach,
- imprezy, gdzie wszyscy faceci są ze swoimi żonami/ukochanymi i tylko z nimi
tańczą, a kilka singielek może najwyżej głupio podrygiwać na parkiecie.
Być może są panie, które potrafią dobrze się bawić w takiej sytuacji, ale ja
mam dość takich wieczorów.

Czy jest coś jeszcze ?
czy jest sens iść samotnie na sylwestrowy seans filmowy / teatralny ? - tj.
czy nie okaże się, że wszyscy tam są w parach ?
a może jakaś wycieczka - ale czy tam nie będzie tego samego ?
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: sylwester dla singla 18.09.08, 21:23
      o mamusiu ....we wrześniu?????
    • singielka_1976 Re: sylwester dla singla ? 18.09.08, 22:00
      Ale mamy dopiero połowę września, do 31 grudnia może już nie
      będziesz singlem?
      • niemoge Re: sylwester dla singla ? 18.09.08, 22:30
        mnie niestety też przeszedł już pierwszy nieprzyjemny dreszcz z
        sylwestrem w tle
        • singielka_1976 Re: sylwester dla singla ? 18.09.08, 22:45
          To jeszcze przecież 3 miesiące! Przez ten czas może się wiele
          zdarzyć, a poza tym czy ten 31.12 nie jest za bardzo wyolbrzymionym
          dniem?
          • czarny.onyks Re: sylwester dla singla ? 19.09.08, 21:33
            ja wolę się tak nie łudzić...
            bo może się zdarzyć, ale nie musi...
            i wtedy deprecha sylwestrowa murowanawink
            wyolbrzymiony czy nie wolę byc wtedy z ludzmi i dobrze się bawić niż siedzieć sama i udawać, że to zwykły dzień...

            lepiej skrzyknąć parę fajnych znajomych osób wink
            i umówić się na domówkę...
            • melila Re: sylwester dla singla ? 19.09.08, 22:45
              czarny.onyks napisała:
              > ja wolę się tak nie łudzić...
              > bo może się zdarzyć, ale nie musi...
              > i wtedy deprecha sylwestrowa murowanawink
              No właśnie. Jeśli jestem sama od lat, to oczekiwanie, że akurat teraz coś się
              zmieni jest trochę naiwne. Jakoby się zdarzyło , to super, ale na razie trzeba
              planować wersję singlową.

              > wolę byc wtedy z ludzmi i dobrze się bawić niż siedzieć
              > sama i udawać, że to zwykły dzień...
              A jesteś w stanie bawić się dobrze w gronie innych par ?
              To trochę zazdroszczę, bo ja niestety nie.

              > lepiej skrzyknąć parę fajnych znajomych osób wink
              > i umówić się na domówkę...
              Próbowałam i kończyło się tak samo. Ewentualnie można upić się przed TV w kilka
              singielek.
              • czarny.onyks Re: sylwester dla singla ? 19.09.08, 23:00
                alez w żadnym wypadku!!!nie mówię o imprezie z samymi parami...
                nieeee to byłoby dręczenie siebie;D

                tak samo? czyli jak?
                może chodzi o podejście....
                nie by się użalać nad własnym losem i zapijać staropanieństwo w sylwestrową noc....
                wiem, nie jest łatwo...

                ale cieszyć się ....a czym? zawsze coś się znajdziesmile
    • lacido Re: sylwester dla singla 18.09.08, 23:03
      już sie zaczęło
      zazwyczaj dopiero w okolicach świąt łapałam doła na myśl o sylwku
    • melila Re: sylwester dla singla 18.09.08, 23:54
      wiem, że dopiero wrzesień, ale oferty sylwestrowe już się zaczynają pojawiać, a
      nic nie wskazuje na to, że do końca roku przestanę być singlem.

      Także drogie pani (i panowie) czy macie jakieś konstruktywne propozycje czy
      lepiej (i taniej) upić się w domu przed TV.
    • dzika_zdzicha Re: sylwester dla singla 19.09.08, 07:57
      kochana, nie panikuj! czemu sie martwisz na zapas? moze wtedy juz nie bedziesz
      singlem. big_grin

      a czy te wszystkie kluby singla itepe nie organizuja jakichs imprez dla singli?
      i wpuszczaja ludzi na zasadzie proporcjonalnosci? zeby bylo mniej-wiecej tyle
      samo facetow i babek? nigdy nie bylam w takim klubie, nie wiem jak to jest.

    • czarna.kotka.psotka Re: sylwester dla singla 19.09.08, 08:34
      Byłam kiedyś w Teatrze Wielkim - uroczysty, transmitowany przez TVP,
      spektakl "Zemsty nietoperza", kończył się przed 24.00 - o północy
      szampan w foyer - wróciłam zadowolona, chociaż nad operetkę
      zdecydowanie przedkładam operę. Ale oczywiście chodziło o oprawę,
      nie tylko muzykę.
      Innego roku - wyjazd na Europejskie Spotkanie Młodych (Taize) do
      Wiednia. Niezależnie od przekonań religijnych (w końcu to spotkanie
      ekumeniczne, a myślę, że i niechrześcijanie znaleźliby coś
      interesującego dla siebie) można było ciekawie spędzić czas, nawet
      trochę pozwiedzać miasto.
      Po raz kolejny stwierdzam, że wcale mi nie przeszkadzało, że nie
      byłam tam w parze.
      Gdyby świnka-skarbonka nie jęczała, że (udane!) wakacje bardzo
      osłabiły jej wnętrzności, chętnie wybrałabym się do Niemiec lub
      Austrii. Może w następnym roku wink.
      • anula36 Re: sylwester dla singla 19.09.08, 20:12
        ech lza sie w oku kreci tez bywalam na tych spotkaniach wspolnoty z Taize.Mozna bylo bardzo intensywnie zwiedzac i to wlasnie glownie robilismy - w Wiedniu byly nawet wolne wejscia do muzeow na karte uczestnika.
        Chociaz nie lubie spedow, przekonalam sie ostatnio do grupowego sylwestrowania na krakowskim rynku - zwlaszcza ze zawsze jacys pozakrakowscy znajomi nadciagaja na taka imprezke.
        • czarny.onyks Re: sylwester dla singla 19.09.08, 21:38
          przypomniałaś mi anula stare czasy...też się kręci łzawink
          też byłam dawno, dawno temu będąc dziecięciem na wyjeżdzie z Taize;D
          1 raz w Paryżu....
          było cudownie..
          sylwester w pociagu -niezapomniana sprawawink
          Pola Elizejskie wśród płatków śniegu....
          wśród takiej ilości światełek...
          a w Polsce wtedy....szaro, buro....
          ech sie działo...
          • anula36 Re: sylwester dla singla 19.09.08, 21:49
            a ja w Pradze Czeskiej i WiedniusmileFakt to juz prawie 2 dekady...
            • czarny.onyks Re: sylwester dla singla 19.09.08, 21:55
              PRAWIE....;DDDD
              bez przesady z tymi dwiema dekadami;DDDDD
              • anula36 Re: sylwester dla singla 19.09.08, 22:19
                Praga Czeska byla w grudniu 1990. Zbliza sie pelnoletnia rocznica;P
      • melila Re: sylwester dla singla 19.09.08, 22:48
        czarna.kotka.psotka napisała:
        > Innego roku - wyjazd na Europejskie Spotkanie Młodych (Taize) do
        > Wiednia.
        Ale to jest jednak europejskie spotkanie MŁODYCH. Moi znajomi jeździli w liceum
        i na studiach (mnie się jakoś nigdy nie zdarzyło).
        A ja już jestem po trzydziestce i głupio bym się czuła w towarzystwie osób
        dziesięć - piętnaście lat młodszych.
        • anula36 Re: sylwester dla singla 19.09.08, 22:59
          no dla staruchow to obowiazkowy bal emeryta w papciach z pomponemsmile
          • czarny.onyks Re: sylwester dla singla 19.09.08, 23:02
            ale wiesz jakie rwanie ma się u takich staruchów;DD
            • anula36 Re: sylwester dla singla 19.09.08, 23:11
              tak, cos wiem o tymtongue_out
    • joannab36 Re: sylwester dla singla 20.09.08, 15:09
      Byłam na sylwestrowej imprezie w Multikinie.
      Byłam jedyną osobą, która była sama. Reszta w parach. Nigdy więcej.
      Czasem bywam też na przedstawieniach sylwestrowych w Teatrze - ale
      wtedy zabieram przeważnie Mamę, która jest wdową.
      Na inne imprezy też już przestałam chodzić - głupio być samej wśród
      par.
      Jestem za opcją picia przed TV.
      Ale w tym roku być może pojadę z innymi singielkami po prostu na
      wakacje do Egiptu. Miejmy nadzieję, że się uda.
      • czarny.onyks Re: sylwester dla singla 20.09.08, 15:13
        pary idące na sylwestra do kina???
        żenada;P

        można tyle rzeczy robić we dwoje....a ci do kina...
        czyżby żadne z nich nie umiało tańczyć?wink
      • czarny.onyks Re: sylwester dla singla 21.09.08, 20:52
        zawsze możnaby coś zorganizowaćwink
        wynając domek w górach...
        zebrać towarzystwo...
        i bawić się, zamiast pojękiwać samotnie w domuwink

        tylko komu się będzie chciało....
    • juliadruzylla Re: sylwester dla singla 20.09.08, 20:12
      Zaczyna się szaleństwo pod tytułem: "jak ja spędzę sylwestra?!"smile
      Dwa lata temu w okolicach sylwestra byłam akutat sama, spędziłam
      bardzo miły wieczór czytając ciekawą książkę którą dostałam na
      gwiazdkę. Skończyłam ok drugiej w nocy z wypiekami na twarzy
      (książka była naprawdę bardzo ciekawa, poza tym cały wieczór
      popijałam szampana z butelkismile. Rok temu, już sparowana, 31grudnia
      spędziłam z moim M i jego rodziną, był szampan o północy a potem
      oglądaliśmy telewizję. Fajnie byłosmile Imprezami sylwestrowymi
      ekscytowałam się jako nastolatka, później już nie.
      • szyszkasosny Re: sylwester dla singla 20.09.08, 21:38
        Może za wcześnie o tym myśleć?
        Ostatniego sylwestra spędziłam na tańcach i śpiewach do 5 rano. Zadzwoniła
        kuzynka,że przyjechali Włosi, jej córka przywiozła ekipę narciarzy do Polski.
        Pięciu chłopa zrobiło tradycyjne sylwestrowe potrawy włoskie. Śpiewaliśmy
        piosenki włoskie, które my znamy i ludowe polskie, coby się oni nauczyli.
        Zebrałam się w ciągu godziny, choć planowałam łóżko z książką. Nie wiadomo, co
        przyniesie chwila, trzeba się tylko szybko zdecydować, a nie myśleć z góry, że
        źle się będę bawić, bo jestem singlem.

        Jak ktoś lubi planować wcześniej - byłam na wyjazdowym sylwestrze dla singli w
        Iwoniczu. Wyjazd był trzydniowy, nawet nie bardzo drogi. Była nauka tańca,
        wycieczka wieczorna z pochodniami, no i zabawa. Udana zabawa, bo wcześniej
        poznaliśmy się na nauce tańca. Był też dyżurny wróżbiarz - młody chłopak,
        którego wróżba dla mnie spełniła się. Poznałam tam fajnych ludzi.
        • czarna.kotka.psotka Re: sylwester dla singla 22.09.08, 09:01
          szyszkasosny napisała:

          > Może za wcześnie o tym myśleć?
          Nie powiedziałabym, że to za wcześnie. Wybieram się w styczniu do
          Zakopanego i już w połowie sierpnia miałam duże kłopoty, aby
          zarezerwować nocleg w "moim" ośrodku, do którego jeżdżę od kilku lat.
          A wracając jeszcze do wieku uczestników "Taize". Nie wiem, czy
          pamiętacie, ale w roku 1999/2000 takie spotkanie było w Warszawie.
          Ja zaangażowałam się trochę do pomocy (m. in. przy zakwaterowaniu
          gości) i miałam okazję zauważyć, że niektórzy z nich byli już dawno
          po podwójnej pełnoletniości. Zatem - wszystko przed nami!
    • aretah Re: sylwester dla singla 22.09.08, 06:42
      A ja w ubieglym roku byłam ze znajomymi w gejowskim klubie i było
      czadersko. Zero stresu. Wybalowałam się jak nigdy smile
    • sorrento_8 Re: sylwester dla singla 24.09.08, 20:19
      Najmilej wspominam sylwestry planowane tuż po Bożym Narodzeniu smile
      poszukaj imprezy zorganizowane dla singli, ale raczej przez portal
      randkowy, niż przez biuro podróży, na tej pierwszej powinno być
      więcej mężczyzn
      Ja na ten rok mam taki plan... koc, butelka czerwonego wina i
      muzyka...
      • czarny.onyks Re: sylwester dla singla 25.09.08, 07:16
        eeeee.......sama?
        jak starsza pani??

        a gdzie hulanki, swawole?;DDDD
        • sorrento_8 Re: sylwester dla singla 25.09.08, 21:06
          czarny.onyks napisała:

          > eeeee.......sama?
          to wiesz jak ktoś będzie chciał pod ten koc, to przyjmę biedaka, co
          by mu zimno nie było, ale musi przynieść własną butelkę wina smile

          > jak starsza pani??
          a tak się bawią starsze panie? chyba nie tylko starsze, młode
          singielki też smile
    • mojave777 Re: sylwester dla singla 25.09.08, 09:26
      Proponuję samotny wyjazd zagraniczny na Sylwestra.
      I to najlepiej jakiś zorganizowany na własną rękę.

      Kilka lat temu poleciałem sobie na 8 dni do Pragi ( miałem w sumie
      wyjechać z kumplem i niewiastą, którą wówczas się spotykałem - ale
      obie te osoby "zrobiły mnie w trąbkę" kilka tygodni przed wyjazdem).
      No i spędziłem te kilka dni na szlajaniu się po mieście trasami
      nieprzewidywalnymi, odwiedzaniu ciekawych i mniej ciekawych zabytków
      i nocnym odwiedzaniu najsłynniejszych klubów techno.
      I czasem bolała mnie głowa od wypitego w nadmiarze piwa, czasem
      czułem się kur.ewsko samotny, czasem też czułem wyjątkowo intensywny
      entuzjazm. A co najważniejsze po przyjeździe czułem się jakbym
      zrobił skuteczną defragmentację umysłu i udało mi się rozwiązać
      kilka zaległych problemów w wyjątkowo łatwy sposób..


      A zgugienie się o 4 rano w Pradze, nieopodal stacji tramwajowej
      Krematorium Strasnice to coś, czego nie zapewni Ci nawet karta Visasmile

      eM.

      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
      • anula36 Re: sylwester dla singla 25.09.08, 11:38
        mysle ze im mniej typowa impreza i im wiekszego zaangazowania
        organizacyjnego wymaga, tym lepiej sie singiel na niej bawismile
        Tradycyjne bale sa jednak przyjemniejsze dla par.
      • sorrento_8 Re: sylwester dla singla 25.09.08, 21:09
        Zawsze chciałam spędzić sylwestra gdzieś daleko... ale kurcze, ja
        nigdy nie dostanę urlopu w tym terminie!
        Będzie czas na emeryturze ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka