parweniuszom-saturator
15.09.09, 09:07
W każdym programie lojalnościowym zasada jest podobna: zebrane
punkty wymienia się na nagrody lub rabaty. Rabaty te są minimalne
(często poniżej jednego procenta), nagrody często śmieszne, a za to
używając karty podczas płacenia zdradzamy swoje przyzwyczajenia i
nawyki i po jakimś czasie sklepy wiedzą już o nas wszystko: gdzie i
jakie towary kupujemy, oraz ile ich kupujemy i jak często! Big
brother is watching you...
A te dane da się nieźle wykorzystać do stwarzania profili
psychologicznych klientów i bombardowania ich jeszcze większą i
celniejszą w stosunku do naszych potrzeb ilością reklam. Albo
sprzedać. Tak, bo wiele koncernów chciałoby przecież dokładnie
poznać nasze nawyki jako klientów, i skłonnych jest za to nieźle
zapłacić! Jeśli więc chcemy być prześwietlani i chcemy zdradzać
pazernym koncernom nasze przyzwyczajenia, wystarczy, abyśmy tylko
codziennie korzystali z kart lojalnościowych. Miłych snów...