Dodaj do ulubionych

Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.10, 17:15
deweloperzy to poczuja, miliony lemingow nie dostana kredytu na
apartamenta, a starzy wyjadacze juz sobie mieszkania kupili.Jakos
tych emigrantow wracajacych z radosna mina do kraju tez nie
widac.Ida dla deweloperki ciezkie czasy.Nie wiem czy podobne szykany
dotycza kredytow na auta, bo dla dilerni to tez bylby krach.
Obserwuj wątek
    • Gość: zastępcaKierownika to od jutra cenki 1% w dół tygodniowo IP: *.opera-mini.net 21.06.10, 17:19
      stopniowo aż do 2200 zł / metr kw. w Warszawie
      • opinia_publiczna_online Re: to od jutra cenki 1% w dół tygodniowo 21.06.10, 21:46
        > Gość portalu: zastępcaKierownika napisał(a):
        > stopniowo aż do 2200 zł / metr kw. w Warszawie

        Jest to możliwe. Rynek będzie musiał dostosować ceny do mniejszej ilości pieniędzy.
        • Gość: asdf Mniejszych mieszkań!? IP: 195.82.180.* 22.06.10, 00:20
          Czyli jak dobrze pójdzie to młodzi będą mogli sobie pozwolić co
          najwyżej na kawalerki. Świetnie! Może jeszcze mają od razu rodziny
          zakładać?

          Pocałujta wujta w ch....ta.

      • gadery Re: to od jutra cenki 1% w dół tygodniowo 22.06.10, 08:51
        Kredyt + remont (z wykończeniem) to tak na oko 130% wartości
        mieszkania. Wymóg 20% wkładu własnego wycina też tych którzy brali
        kredyt na remont. Teoretycznie powinno to wpłynąc na tempo spadku
        cen. Z drugiej strony jak ostatnio sprawdziłem ceny ofertowe w Łodzi
        to mi wyszło, że przez ostatnie dwa lata cena spadła o jakieś 500
        zł. Mieszkania praktycznie kosztują 2.5-3 razy tyle co przed
        początkiem wzrostów.
    • Gość: a Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 17:39
      Stado baranow prowadzone na rzez.
      Ludzie biora kredyty, a potem nie maja z czego splacic. Dlatego trzeba myslec za baranow.
      • Gość: yvr Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.06.10, 08:44
        Tak, wymaganie 20% wkładu własnego na pewno wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo
        finansowe młodych ludzi biorących kredyt. Kasa która miała zostać na koncie jako
        rezerwa na czarną godzinę, będzie przeznaczona na podniesienie wkładu.
        Zastanów się chwilę.
        • hank_m Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 09:00
          Znam wśród znajomych przykłady ludzi którzy brali kredyt pod korek i wierz mi -
          typowy kredytobiorca na 100% wartości nie ma nic na czarną godzinę...
          A jeśli mówimy o tych rozsądnych którzy wiedzą, że kasa na czarną godzinę to
          rzecz konieczna - wierz mi, oni są i tak zbyt mądrzy by brać kredyt na 100% i
          wolą sami z siebie mieć duży wkład własny. Już nie wspominając o przeczekaniu
          chorych cen.
          • Gość: ehh Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: 91.198.246.* 22.06.10, 10:59
            Oho, nie ma to jak znawca... Panie madry to w jakim dom/mieszkaniu mieszkasz i
            ile masz lat pracy? Madrzy ludzie to nie generalizuja. Wzialem kredyt na 110%
            wartosci mieszkania wtedy rata zjadala ok 35-40% moich dochodow. Minelo kilka
            lat i teraz jest to mniej wiecej 10% dochodu. Jakbym przeczekiwal to za to samo
            dzis mialbym 20-25% zjedzone.
            Zamiast czekac wolalem zajac sie czyms innym - powiekszeniem rodziny czy
            pomnazaniem majatku pod kontem budowy domu.

            Jedyna rzecz na jaka warto czekac to ew. na lepsze dochody jesli jest taka
            perspektywa..

            Milego czekania...
            • hank_m Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 13:16
              No tak, kolejny, który nie rozumie... Sam przyznajesz, że wziąłeś kredyt kilka
              lat temu, czyli PRZED BAŃKĄ! Wtedy relacja zarobki/cena metra była zupełnie
              inna, wtedy opłacało się kupować. My mówimy co warto zrobić TERAZ, a nie co BYŁO
              WARTO zrobić KIEDYŚ. Teraz rozumiesz?
              • Gość: ehh Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: 91.198.246.* 22.06.10, 13:41
                W punktach, to moze zaskoczysz
                1) Kupno nie bylo przed tylko w trakcie banki
                2) Nie uwazam zeby ceny mialy spasc - mialy na to (prawie) dwa lata
                dekoniunktury i jedyny efekt to kilka bankructw i kilku procentowe spadki cen
                nieatrakcyjnych nieruchomosci
                3) Czarnowidzow sporo i kazdy jak dotad sie myli bo ceny za cholere nie chca
                poddac sie zakleciom i nie poddadza. Taniec moga nieruchomosci w wielkiej plycie
                na rynku wtornym i tylko takich (ale to akurat zawsze) nie oplaca sie kupowac
                • steady_at_najx Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 17:40
                  Kolego

                  Jak chcesz dyskutowac to uzywaj argumentow a nie wodolejstwa w stylu

                  "nie uwazam", "wydaje mi sie" "mysle" i "nie widze spadkow".

                  Kupiles na gorce i uwazasz ze zrobiles dobrze ? Masz do tego pelne
                  prawo. Tylko po co przekonujesz do tego samego siebie ?

                  Naturalnie spadkow nie ma a deweloperzy sprzedaja w cenie z gorki...

                  Jest na Deweloperzy Warszawa taki platny naganiacz. Nazywaja go
                  rumunem. On tez jest slepy na ceny transakcyjne a wyrocznia sa dla
                  niego ceny z ulotek.

                  Tylko ze jemu za naganianie placa.
                  • Gość: ehh Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: 91.198.246.* 23.06.10, 08:46
                    1) Nie kupilem na gorce a na zboczu zyskalem na tym, mimo ze komentarze juz
                    wtedy byly takie zeby czekac, potem walnela banka. W tym czasie sprzedano chyba
                    3 albo cztery mieszkania u mnie w bloczku, ostatnia transakcja byla za 6k m2 za
                    parterowe mieszkanko pozna jesienia 2009

                    2)Obserwuje sobie "Rynek Dolnoslaski" gdzie mam oferty z rynku pierwotnego i
                    moje "nie uwazam", "wydaje mi sie" "mysle" i "nie widze spadkow" pisze na tej
                    podstawie bo od czasu do czasu przegladam.

                    3) Nie jestem naganiaczem, zwisa mi to, co kto robi ale zdaje sie to jest forum,
                    a takie sa moje wnioski. Rownie dobrze mozna napisac ze jestes naganiaczem firm
                    wynajmujacych mieszkania.

        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 11:40
          Nie - te 20% będą musieli odłożyć. Zapewniam Cię, że po zapracowaniu na te 20%
          część z nich będzie rozsądniej je wydawać. Bo pieniądze będą mniej wirtualne...
    • Gość: gosc Koniec z lawina golodupcow? IP: 94.254.241.* 21.06.10, 17:40
      nareszcie nie trzeba sie bedzie scigac z lawina golodupcow bioracych pod korek, wszyscy skorzystaja, ludzie beda placic mniejsze raty, ceny nie pojda w gore, spasc juz duzo raczej nie spadna, a banki beda mialy mniej zlych kredytow. Jazda na dopingu zawsze wychodzi bokiem - ameryka juz to przerobila.
      • Gość: sarthran Re: Koniec z lawina golodupcow? IP: *.range86-163.btcentralplus.com 21.06.10, 20:55
        Chyba nie masz pojecia o czym piszesz. W Polsce jest mega-banka na
        nieruchomosciach, ktora jak peknie to moze urwac leb gospodarce a juz
        napewno bankom (porownj sobie zdolnosc nabywcza polskiej pensji/m2 z
        zachodnioeuropejska) W krajach baltyckich juz im walnelo w dol... Sami
        ja sobie zafundowalismy. Pytanie jaki jest koszt dlugoterminowy dla
        gospodarki z powodu obnizonej konsumcji i spadku inwesycji zwiazanej z
        kosztami finansowymi...
        • bezzebnypirat Gadanie... 21.06.10, 22:36
          Ile ma wyniesc to tapniecie? 500zl na metrze?

          Zobacz sobie ile kosztuja nieruchomosci w miastach Holandii, UK itp. Zobacz
          jakie nieruchomosci sie przecietnie kupuje (to duzo zmienia, w roznych miejscach
          ludzie maja rozne upodobania) i tak dalej. Wcale nie jest u nas tak
          przeszacowane wszystko.
          • steady_at_najx Re: Gadanie... 21.06.10, 23:51
            > Ile ma wyniesc to tapniecie? 500zl na metrze?

            W jeden kwartal 500, drugi 500 i juz jest 1000.

            > Zobacz sobie ile kosztuja nieruchomosci w miastach Holandii, UK

            No ile kosztuja geniuszu ? Tam tez ludzie zarabiaja po 300-500 Euro
            na miesiac ?


            >Wcale nie jest u nas tak
            > przeszacowane wszystko.

            Naturalnie a wzrost cen o 200% w ciagu 2 lat jest naturalnych
            mechanizmem rynkowym na zdrowym rynku. Powodzenia w naciaganiu.
            • klaun.szyderca Re: Gadanie... 22.06.10, 08:39
              > No ile kosztuja geniuszu ? Tam tez ludzie zarabiaja po 300-500 Euro
              > na miesiac ?

              Widać u nas rónież jest wystarczająco dużo takich, co zarabiają 3000-5000 Euro i
              moga kupować te nieruchomości.
              • steady_at_najx Re: Gadanie... 22.06.10, 09:53
                > Widać u nas rónież jest wystarczająco dużo takich, co zarabiają
                3000-5000 Euro
                > i
                > moga kupować te nieruchomości.


                Jak rozumiem "blaznujesz" ? Bo jak rozumiem to wlasnie ci 5000 Euro
                brali kredyty na 120%/40 lat i wytworzyli banke ? Bez jaj.

                A ja zawsze myslalem ze to lemingi braly udzial w tym wyscigu a
                teraz slysze ze to jednak ci 20 tysiecy / m.
    • 12jarek12 wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale banku 21.06.10, 17:47
      wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale banku. Dopiero wtedy
      młody człowiek jest spełniony i dowartościowany buuuuhahahahahaha
      • Gość: gość Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 00:52
        Dzieciaku...a jakie mają młodzi wyjście - wynajmować i płacić to samo, tylko
        jakiemuś cwaniakowi i jeszcze nie być na swoim? A tak, to przynajmniej dzieci
        coś odziedziczą...
        • Gość: 4g63 Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.10, 03:22
          zapewniam cię że znacznie lepiej jest wynajmować, znacznie więcej zostawi się wtedy dzieciom, ale żeby to zrozumieć, trzeba umieć chociaż liczyć...
          • hollowcat masz mieszkanie na wynajem? :D 22.06.10, 10:25
            > trzeba umieć chociaż liczyć...

            Trzeba umieć liczyć to fakt. płącąc 1200zł za wynajem, a 1200zł kredytu wole kredyt bo po 30 latach mam nieruchomość. A z wynajmu nic nie mam.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: masz mieszkanie na wynajem? :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 11:30
              > Trzeba umieć liczyć to fakt. płącąc 1200zł za wynajem, a 1200zł kredytu wole
              > kredyt bo po 30 latach mam nieruchomość. A z wynajmu nic nie mam.

              Tylko, nie ma takiego wyboru... Masz zazwyczaj 1200 zł za wynajem, albo za
              podobne ok 1800 zł raty + opłaty....
        • Gość: JK Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.54.189.6.spray.net.pl 22.06.10, 08:12
          A jaka jest różnica między wynajmowaniem mieszkania
          a "wynajmowaniem" pieniędzy od banku?
          Liczy się jedynie koszt tego wynajmu.
          • tomek_3m Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 08:32
            Taka, że jak skończysz wynajmować od banku, to zostaje Ci mieszkanie. Co nie
            zmienia faktu, że za nie przepłacisz i najprawdopodobniej jego wartość będzie w
            przyszłości nieporównywalnie mniejsza do zapłaconej przez te 30 lat, a to przez
            kilka czynników, które i mnie wku*wiają...
            • hank_m Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 08:44
              Taaaak...mityczne własne mieszkanie za 30 lat...tylko zapomniałeś o tym, że cena
              wynajmu jest obecnie mniejsza od ceny kupna, czyli jeśli miesięcznie
              zdecydowałbyś się przeznaczyć tyle samo na "mieszkanie", to wynajmując przez 30
              lat miałbyś odłożoną całkiem pokaźną sumkę za którą i tak kupiłbyś sobie
              mieszkanie...NOWE. Może nawet jeszcze wcześniej jak ceny się urealnią, pewnie
              też i większe. A do tego czasu żyłbyś beztrosko ze świadomością, że nie nie
              przepłaciłeś i nie masz pętli kredytowej na szyi.
              • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 11:03
                A na kij mi kupowac mieszkanie w wieku 60 lat?
                • hank_m Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 13:17
                  Gość portalu: ehh napisał(a):

                  > A na kij mi kupowac mieszkanie w wieku 60 lat?

                  A na kij odmawiać sobie wszystkiego przez pierwsze 30 lat, skoro potem w wieku
                  60 lat i tak to mieszkanie jest na kij? ;P
                  • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 13:30
                    A kto pisal o odmawianiu sobie wszystkiego... jak cie na cos nie stac(mieszkanie
                    czyli kredyt plus normalne zycie) to nie kupujesz wogole i nie ma dyskusji, tego
                    nie ureguluje rekomendacja T.

                    Ja swoje mieszkanie wtedy sprzedam i kupie mniejsze, blizej pogotowia (albo
                    cmentarza).

                    Swoja droga nie wiem o co ten caly placz skoro znamienita wiekszosc zlych
                    kredytow to kredyty gotowkowe i karciane. Polskie banki akurat zawsze byly
                    restrykcyjne co do kredytow hipotecznych.
                    • steady_at_najx Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 17:42
                      Swoja droga nie wiem o co ten caly placz skoro znamienita
                      wiekszosc zlych
                      kredytow to kredyty gotowkowe i karciane


                      Kredyty hipoteczne zaczynaja sie psuc dopiero po kilku latach.
                      Wszystko jeszcze przed nami.
                      • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 23.06.10, 08:47
                        Na jakiej podstawie to piszesz jestes z pionu windykacji jakiegos banku?
                        • eustachy.s Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 23.06.10, 11:02
                          Może na podstawie obserwacji bardziej dojrzałych gospodarek. Ponieważ mieszkanie
                          nie jest jedynym zabezpieczeniem kredytu ludzie zrobią wszystko byle by spłacać
                          kredyt, bo nie mogą jak w USA oddać kluczy do domu/mieszkania i powiedzieć żeby
                          teraz bank się martwił co zrobić z przewartościowanym domem.
                          • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 23.06.10, 11:33
                            Otoz nie bardzo, kilku kumpli pracowalo w dzialach kredytow a jeden w dziale
                            windykacji (w roznych bankach). I prawda jest taka, ze byla przepasc (pewnie
                            nadal jest) miedzy weryfikacja kredytow hipotecznych i pozostalych form. Wbrew
                            pozorom niewielu jest samobojcow kredytowych w kraju, ktorych jest stac na
                            nieruchomosci. Wiekszosc utopionych kredytow hipotecznych faktycznie wynika z
                            cholernego pecha kredytobiorcow.

                            Wprowadzanie sztucznej granicy 50% netto dochodu jest smieszne i nic nie zmieni
                            procz utrudnienia zycia srednio i troszke zamoznym.

                            Nie ma co porownywac do sytuacji w USA bo tam hipoteczne przyznawano jak u nas
                            gotowkowe "na gebe" - gdzie byle menel z dowodem mogl zebrac 3 tysiace.
                            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.10, 11:41
                              > Otoz nie bardzo, kilku kumpli pracowalo w dzialach kredytow a jeden w dziale
                              > windykacji (w roznych bankach). I prawda jest taka, ze byla przepasc (pewnie
                              > nadal jest) miedzy weryfikacja kredytow hipotecznych i pozostalych form.
                              > Wbrew pozorom niewielu jest samobojcow kredytowych w kraju, ktorych jest
                              > stac na nieruchomosci.

                              buhahahaha... Wiesz, gdybym nie miał znajomych wśród pracowników banków
                              (różnych) i niektórych pracujących wręcz przy kredytach hipotecznych, może bym
                              był skłonny uwierzyć... Ale prawda jest inna...

                              > Wprowadzanie sztucznej granicy 50% netto dochodu jest smieszne i nic nie
                              > zmieni procz utrudnienia zycia srednio i troszke zamoznym.

                              Jeśli jest zamożny to na prawdę nie powinno dla niego być to problemem... Chyba,
                              że wydaje mu się, że jest zamożnym...
                              • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 23.06.10, 12:04
                                Nie musisz wierzyc, nie jestem prorokiem napisalem co wiem. Wiec jaka jest
                                prawda panie znawco? Zauwaz, ze nie napisalem ze hipoteczne sa sprawdzane
                                wystarczajaco pisalem o relacji.

                                Wlasnie dlatego napisalem o srednich i troche zamoznych. Zamozni (dla mnie to
                                tacy ktorzy zarabiaja w okolicy 25k+ pln netto na rodzinke 2+ 2 poza Wawa) nie
                                zaprzataja sobie glowy kredytem na nieruchomosci - chyba ze celuja w odpowiednio
                                drogie chalupy.
                                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.10, 12:17
                                  > Wiec jaka jest prawda panie znawco?

                                  Prawda jest taka, że często przychodziły osoby, którym trzeba było naciągać
                                  zdolność kredytową. Teraz jest z tym trochę (tylko trochę) trudniej i nagle
                                  ilość kredytobiorców znacznie spadła.

                                  > Wlasnie dlatego napisalem o srednich i troche zamoznych. Zamozni (dla mnie
                                  > to tacy ktorzy zarabiaja w okolicy 25k+ pln netto na rodzinke 2+ 2 poza
                                  > Wawa) nie zaprzataja sobie glowy kredytem na nieruchomosci - chyba ze
                                  > celuja w odpowiednio
                                  > drogie chalupy.

                                  Zamożny to taki co dużo ma, a nie taki co dużo zarabia. Tu tkwi błąd w twoim
                                  rozumowaniu. Źle identyfikujesz takowe osoby.
                                  • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 23.06.10, 12:54
                                    > Prawda jest taka, że często przychodziły osoby, (...) spadła.
                                    Tak tyle ze przy kartach i kredytach gotowkowych nie bylo mowy o naciaganiu bo
                                    wystarczyl dowod i "slowo honoru".
                                    Rekomendacja T (linia odciecia na poziomie 50%, 20% wkladu wlasnego) nic tutaj
                                    nie zmieni jesli bankier nagina fakty.


                                    > Zamożny to taki co dużo ma, a nie taki co dużo zarabia. Tu tkwi
                                    > błąd w twoim rozumowaniu. Źle identyfikujesz takowe osoby.
                                    Przyznaje Ci racje uzylem zlego slowa.
                                    W takim razie w poscie gdzie wstawilem slowo zamoznych nalezy podstawic "duzo
                                    zarabia", "srednio".
            • Gość: LemingiHipoteczne A samochód wolałbyś wynajmować? IP: 81.219.151.* 22.06.10, 09:20
              A samochód wolałbyś wynajmować za 250 zł/mc czy spłacać raty po 500 zł/mc by za 10 lat był twój. Twój Wyeksploatowany Wrak.

              Te mieszkania w blokowiskach po 30, 40 latach będą jak stare auta, guzik warte.
            • Gość: Kaczus (Tomek) Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 11:44
              Tylko robisz założenie, że te koszty są takie same, ale od dłuższego czasu już
              nie są... Wynajem od właściciela od dłuższego czasu jest tańszy niż pieniędzy od
              banku...
              • Gość: rty Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 11:58
                Tak ale zeby to rzeczywiscie bylo oplacalne roznica musialaby byc nie mniejsza
                niz czesc kapitalowa raty. W przeciwnym razie stoisz w miejscu
          • Gość: radwoj Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 83.18.147.* 22.06.10, 08:57
            Różnica wynika z takiego pojęcia jak "wartość pieniądza w czasie". Polecam
            zgooglować wszystkim osobą, które twierdzą ze opłaca się wynajmować. W
            uproszczeniu płacąc dzisiaj 1500 zł kredytu albo 1500 czynszu wychodzi na to
            samo. (czasami udaje się wynająć taniej niż kredyt). Ale za 20 lat nadal
            będziesz płacić 1500 zł kredytu, przy czym wtedy będzie to kwota porównywalna do
            kwoty kieszonkowego dla nastolatka, a czynsz będziesz miał co kilka lat
            aktualizowany i będzie wyższy o 20 letnią inflacje itp. Więc w perspektywie 30
            lat ostatnie 10 lat będziesz płacić kilka razy mniej niż za wynajem mieszkania i
            jeszcze na koniec mieszkanie zostanie. Ze względu na zmianę wartości pieniądza w
            czasie nie można liczyć "za mieszkanie wartę 350 tyś zapłacę w kredycie 750 tyś"
            bo zapłacisz to w przeciągu 30 lat i wtedy to 750 tyś będzie inną kwotą (niższą
            pod kątem wartości nabywczej) i to mieszkanie będzie miało prawdopodobnie
            wartość około 750 tyś. Kto nie wierzy niech sobie przypomni jakim gigantycznym i
            niewyobrażalnym majątkiem przed denominacją był miliard złotych (dzisiejsze
            raptem 100 tyś) a to było chyba z 15 lat temu? Dodatkowo argument o spłacie
            kredytu przez 30 lat nie jest do końca prawdziwe, w Polsce kredyt hipoteczny
            jest spłacany średnio w 7 lat (częściowo tą średnią zaniżają sprzedaże
            mieszkania i zaciąganie kredytu na nowe większe) ale średnia jest zdecydowanie
            odległa od 30 lat. Zwłaszcza, że średnia ma wartość najczęściej wyższą niż
            dominanta (śr. pensja) Nie twierdzę, ze kupowanie to na pewno lepsze rozwiązanie
            niż wynajem, ale jak ktoś chce dyskutować to niech sobie to policzy dokładnie i
            przedstawi konkretne wyliczenia a nie powtarza oklepany frazesy z forum.
            • hank_m Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 09:39
              Jeśli wprowadzasz takie pojęcia jak "wartość pieniądza w czasie" warto też
              zastanowić się nad "wartością mieszkania w czasie". Także dorzucić możliwość
              skoku oprocentowania i nadchodzący niż demograficzny...ciekawe co Ci wyjdzie po
              uwzględnieniu tych czynników ;)

              PS. Co do spłacania kredytu w 7 lat - te dane na pewno dotyczą okresu przed
              boomem, gdzie ludzie mieli duży wkład własny. I im się nie opłacało brać
              dłuższego kredytu...pod tym względem sytuacja w ostatnich latach mocno się
              zmieniła i jakoś strasznie trudno to ludziom zauważyć...ciekawe czemu...
            • Gość: antyHipokryta Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 09:40
              wartosc pienaidza w czasie.... i myslisz ze w banku nie wzieli pod uwage tego
              kosztu inflacji przy twoim kredycie? myslisz ze nie placisz za niego ? ciekawe...
              • Gość: radwoj Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 83.18.147.* 22.06.10, 10:08
                Właśnie o tym mówię, żeby się nie wypowiadać ogólnikowo, tylko policzyć. Przy
                twojej wypowiedzi zabrakło jakichkolwiek argumentów i wyliczeń.

                Bank bierze to pod uwagę. Ale osoba biorąca kredyt tez powinna, bo wtedy
                wychodzi, że przy kredycie 350 tyś zł na 30 lat na 7% płaci około 480 tyś
                odsetek, ale po uwzględnieniu wartości pieniądza przy założeniu inflacji na
                poziomie 3% (średnia 2000-2010) to wychodzi, że realny koszt jest o połowę
                niższy. tak pobieżnie licząc, bo oddaje się po części co miesiąc.

                Nadal jest to spory zarobek dla banku, i koszt dla kredytobiorcy ale jednak
                drastycznie inny niż powtarzane na forum "w banku przepłacisz za to mieszkanie
                2x więcej, lepiej wynajmować". Chodziło mi tylko o to, że nie można porównywać
                kwoty na dzisiaj i za 30 lat bez przeliczenia jej wartości.

                Prosty przykład gdybym obiecał Ci teraz 1tyś zł albo 2tyś zł za 30 lat to którą
                opcje byś wybrał? Ze względu Bardziej opłaca się zwiać teraz 1 tyś. Przy
                kredycie na mieszkanie działa ta zasada tak samo.

                I nikt mi nie wmówi, ze przez 30 lat najemca Ci czynszu nie podnieniesie.

                A co do wartości mieszkanie w czasie, znowu frazes z forum bez potwierdzenia.
                Poza ostatnim kryzysem, wartość nieruchomości zawsze rosła i w dłuższej
                perspektywie czasu (30 lat) będzie rosła, nawet jeśli przez kilka lat będzie
                dołek. Wystarczy porównać sobie ceny z jakiegokolwiek kraju w perspektywie 20-30
                lat. Nawet jak porównasz to z cenami po krachu to okaże się, że wartość mieszkań
                jest o wiele większa.


                • Gość: antyHipokryta Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 11:26
                  jaja sobie robisz??

                  banki maja zabezpieczenie wartosci pieniadza w czasie w postaci stop procentowych...

                  oczywista oczywistoscia jest to ze jak kupisz mieszkanie to ci czynsz nie
                  wzrosnie przez 30 lat...

                  daj spokoj.


                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 11:52
                  > Nadal jest to spory zarobek dla banku, i koszt dla kredytobiorcy ale jednak
                  > drastycznie inny niż powtarzane na forum "w banku przepłacisz za to
                  > mieszkanie 2x więcej, lepiej wynajmować".

                  Pomijając już co to jest ten mityczny "tyś"

                  Jeśli bierzesz kredyt na 100% albo i więcej to płacisz za to nawet więcej niż
                  2x. Kredyty są dla ludzi, ale rozumnych, którzy potrafią liczyć.

                  > I nikt mi nie wmówi, ze przez 30 lat najemca Ci czynszu nie podnieniesie.

                  Tak jak i opłaty płacone za własne mieszkanie, też wzrosną i co z tego?

                  > A co do wartości mieszkanie w czasie, znowu frazes z forum bez
                  > potwierdzenia. Poza ostatnim kryzysem, wartość nieruchomości zawsze rosła
                  > i w dłuższej perspektywie czasu (30 lat) będzie rosła, nawet jeśli przez
                  > kilka lat będzie dołek.

                  Pisałeś na początku coś o argumentach, a ja tu widzę pobożne życzenia i hasła
                  typu "nikt mi nie wmówi"...

                  Dodatkowo - rozmowa nie jest brać/nie brać kredytu, tylko jak wziąć rozsądnie
                  kredyt. Kredyt jest jak młotek - narzędziem, ale nieumiejętnie używany może
                  wyrządzić szkodę....
                  • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 12:09
                    Dlatego bierze sie kredyt na 100% albo 110% ale na tyle niski, zeby go splacic
                    przed czasem np po 10-15 latach.

                    Sztywne wprowadzenie jak w rekomendacji T, ze nie mozna sie zadluzyc na wiecej
                    niz 50% dochodow netto, nie jest sensowne bo co innego jak masz dochody netto
                    4000, a co innego jak 12000.

                  • Gość: radwoj Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 83.18.147.* 22.06.10, 12:14
                    > Pomijając już co to jest ten mityczny "tyś"

                    tyś to skrót od tysiąc

                    > Tak jak i opłaty płacone za własne mieszkanie, też wzrosną i co z tego?

                    Ale przy wynajmowaniu te opłaty też płacisz, czasami sam bezpośrednio czasami są
                    już w czynszu i jeśli wzrosną to w obu przypadkach.

                    > Pisałeś na początku coś o argumentach, a ja tu widzę pobożne życzenia i hasła
                    > typu "nikt mi nie wmówi"...

                    A właśnie, że przytaczam argumenty - odwołuje się do danych w przeszłości. Jeśli
                    dotychczas mimo różnych kryzysów (raz na 10 lat jest światowy kryzys mniejszy
                    lub większy) ceny nieruchomości w długiej perspektywie rosły to mogę przyjąć, ze
                    tak będzie w przyszłości. Za to przyjęcie, że od dzisiaj będą już tylko spadać
                    jest niczym nie uzasadnione.


                    > Dodatkowo - rozmowa nie jest brać/nie brać kredytu, tylko jak wziąć rozsądnie
                    > kredyt. Kredyt jest jak młotek - narzędziem, ale nieumiejętnie używany może
                    > wyrządzić szkodę....

                    Dokładnie.


                    • Gość: Kaczus (Tomek) Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 12:39
                      > tyś to skrót od tysiąc

                      skrótem od tysiąc jest tys.

                      > > Tak jak i opłaty płacone za własne mieszkanie, też wzrosną i co z tego?
                      >
                      > Ale przy wynajmowaniu te opłaty też płacisz, czasami sam bezpośrednio
                      > czasami są już w czynszu i jeśli wzrosną to w obu przypadkach.

                      O tym właśnie pisałem, więc o co chodzi?

                      > A właśnie, że przytaczam argumenty - odwołuje się do danych w przeszłości.
                      > Jeśli dotychczas mimo różnych kryzysów (raz na 10 lat jest światowy kryzys
                      > mniejszy lub większy) ceny nieruchomości w długiej perspektywie rosły to
                      > mogę przyjąć, ze tak będzie w przyszłości. Za to przyjęcie, że od dzisiaj
                      > będą już tylko spadać jest niczym nie uzasadnione.

                      No to masz dane z tak zwanego tyłka - bo spójrz choćby na przykład Japonii.
                      Przykład Polski jest niereprezentatywny, to tak jakbyś opierając si na tym, że
                      wartość aut w PRL-u rosła, przyjął, że auto nie traci na wartości....
                    • eustachy.s Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 12:43
                      Zapominasz, że mieszkanie trzeba remontować co jakiś czas oraz wymieniać
                      sprzęty, wiele osób w swoich wyliczeniach nie bierze tego pod uwagę, ja płacę za
                      wynajem 1800 zł ale właściciele mieszkania płacą 600 zł raty, więc nawet po
                      odjęciu czynszu nieco im zostaje w kieszeni.
            • steady_at_najx Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 09:50
              > Różnica wynika z takiego pojęcia jak "wartość pieniądza w czasie


              Kolego zanim zaczniesz uzywac frazesow najpierw musisz sie douczyc.


              Ale za 20 lat nadal
              > będziesz płacić 1500 zł kredytu, przy czym wtedy będzie to kwota
              porównywalna d


              Rozumiem ze kredyty w Polsce to kredyty o stalym oprocentowaniu ?
              Nie zawierajace -BOROW ktore "przypadkiem" sa zawsze wieksze od
              inflacji a ktore to -BORY sa tym wieksze im wieksza inflacja
              (wieksza premia za ryzyko)

              > czasie nie można liczyć "za mieszkanie wartę 350 tyś zapłacę w
              kredycie 750 tyś


              Te obliczenia dotycza _dzisiejszych stop_ jesli stopy procentowe
              pojda w gore to i ta suma pojdzie w gore.

              Jak rozumiem inflacja "gryzie" wylacznie rate kredytu ? Nie gryzie
              natomiast pensji ani innych oplat ? A nie jest przypadkiem tak ze
              jak rosnie inflacja to rosnie WSZYSTKO a pensje NA SAMYM KONCU na
              oczekiwania ludzi od pracodawcow ?

              Dodatkowo argument o spłacie
              > kredytu przez 30 lat nie jest do końca prawdziwe, w Polsce kredyt
              hipoteczny
              > jest spłacany średnio w 7 lat (


              pokaz mi chlopcze rodzine zakredytowana "pod korek" ktora 30 letni
              kredyt splaci w 7 lat. Wez sobie dowolny kalkulator kredytowy i
              policz sobie wysokosc raty przy kredycie na 7 zamiast 30 lat
              (podpowiem rata rosnie 3 krotnie)- a w miedzyczasie przestan plesc
              banialuki z folderow w ktorych jest tez napisane ze na
              nieruchomosciach sie nigdy nie traci.
              • Gość: radwoj Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 83.18.147.* 22.06.10, 10:23
                > Rozumiem ze kredyty w Polsce to kredyty o stalym oprocentowaniu ?
                > Nie zawierajace -BOROW ktore "przypadkiem" sa zawsze wieksze od
                > inflacji a ktore to -BORY sa tym wieksze im wieksza inflacja
                > (wieksza premia za ryzyko)

                Następny wypowiadający się bez pomyślenia i policzenia sobie chociaż trochę.
                Marżę banku jest określona w umowie i jest stała, więc proporcje inflacji do
                wysokości oprocentowania pozostają cały czas na podobnym poziomie. Jeśli
                inflacja jest wyższa to najem i pensje też będą rosły troszkę szybciej (pamiętać
                o 30 letniej perspektywie, może pensje reagują z opóźnieniem, ale wystarczy
                spojrzeć na śr. pensje polaków z ostatnich 10 lub 20 lat). Zaraz odezwie się
                ktoś kto nie dostał podwyższki od 10 lat, ale o patologiach nie mówię, trzeba
                zmienić w takim wypadku pracę.

                > Jak rozumiem inflacja "gryzie" wylacznie rate kredytu ? Nie gryzie
                > natomiast pensji ani innych oplat ? A nie jest przypadkiem tak ze
                > jak rosnie inflacja to rosnie WSZYSTKO a pensje NA SAMYM KONCU na
                > oczekiwania ludzi od pracodawcow ?

                No właśnie o tym mówię, Że inflacja wpływa na wysokość raty (pozytywnie, będzie
                ona relanie coraz niższa) a negatywnie na wysokość czynszu bo będzie on w
                perspektywie 30 lat aktualizowany o inflacje. Wartość mieszkania w tak długiej
                perspektywie też będzie aktualizowana o inflacje, bo wartość mieszkań jest
                zawsze powiązana z możliwościami nabywczymi (dlatego kredyty podniosły cenę).
                A pensja w perspektywie 30 lat też będzie aktualizowana o inflacje.

                > pokaz mi chlopcze rodzine zakredytowana "pod korek" ktora 30 letni
                > kredyt splaci w 7 lat.

                Znalazłem, ja mój spłaciłem w 5 lat. Nie wolno tylko brać kredytu pod korek, tak
                aby można było jeszcze odkładać. Nie mówiłem nigdzie, że należy brać kredyt na
                siłę, na 50% pensji (według mnie nie powienien przekraczać 30%). Chodziło tylko
                o to, ze ludzie niczego nie liczą a się wypowiadają co sie opłaca a co nie.


                • steady_at_najx Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 12:11
                  > Marżę banku jest określona w umowie i jest stała, więc
                  proporcje inflacji do
                  > wysokości oprocentowania pozostają cały czas na podobnym poziomie



                  Widze jaka wiedze prezentujesz i lapie sie za glowe.

                  Ja pisze o kosztach kredytu ktore rosna wraz z inflacja a Ty mi
                  piszesz jakims "pseudo-madrym" jezykiem w stylu proporje inflacji do
                  oprocentowania. To oczywiscte ze inflacja spowoduje wzrost BOROW bo
                  jest ona ich czescia skladowa.

                  Nie ma stalych proporcji. Jesli inflacja wzrosnie 2 krotnie to -BORY
                  zwykle rosna duzo wiecej gdyz zawieraja premie za ryzyko dla bankow.
                  Jesli inflacja osiagnie 10% to BORY beda spokojnie ponad 15%.

                  A to powoduje nagly wzrost raty i w efekcie splacanie duzo wyzszej
                  sumy.


                  a negatywnie na wysokość czynszu bo będzie on w
                  > perspektywie 30 lat aktualizowany o inflacje

                  A guzik prawda. Sytuacja pokazuje ze mimo inflacji wynajem wcale nie
                  rosnie gdyz rynek jest wynajmujacego. Wbrew temu co wieszczyli
                  naganiacze na zakupy.

                  Wartość mieszkania w tak długiej
                  > perspektywie też będzie aktualizowana o inflacje, bo wartość
                  mieszkań jest
                  > zawsze powiązana z możliwościami nabywczymi

                  Nie. Problem w tym ze w ostatnich latach byla oderwana. Wlasnie
                  przez naciagane kredyty.


                  > Znalazłem, ja mój spłaciłem w 5 lat

                  Czyli cala jedna osobe. Na kazda taka jak Ty mozna znalez 10 ktore
                  braly pod korek.

                  Nie mówiłem nigdzie, że należy brać kredyt na
                  > siłę, na 50% pensji (według mnie nie powienien przekraczać 30%).

                  Problem w tym, ze w Polsce na skutek nagonki na 50% zakredytowana
                  jest ogromna rzesza ludzi.
                  • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 12:18
                    Poszlo to juz troszewyzej ale powtorze:
                    Sztywne wprowadzenie jak w rekomendacji T, ze nie mozna sie zadluzyc na wiecej
                    niz 50% dochodow netto, nie jest sensowne bo co innego jak masz dochody netto
                    4000, a co innego jak 12000.
                  • Gość: radwoj Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 83.18.147.* 22.06.10, 12:24
                    > Nie ma stalych proporcji. Jesli inflacja wzrosnie 2 krotnie to -BORY
                    > zwykle rosna duzo wiecej gdyz zawieraja premie za ryzyko dla bankow.
                    > Jesli inflacja osiagnie 10% to BORY beda spokojnie ponad 15%.

                    Są proporcje i to na korzyść biorącego kredyt. Według twojej teorii
                    oprocentowanie zależy od inflacji i marży. np.
                    - inflacja 4% + marża banku 4% = oprocentowanie 8%
                    - inflacja 8% (+100%) + marża 4% = oprocentowanie 12% (+50%)
                    - inflacja 12% (+200%) + marża 4% = oprocentowanie 16% (+100%)

                    Dla wyliczeń trzeba przyjąć jakieś stałe i nie ma co wróżyć z fusów, można
                    przyjąć jakąś średnią inflacje dla 30 lat i średnie oprocentowanie kredytu.

                    > Wartość mieszkania w tak długiej
                    > > perspektywie też będzie aktualizowana o inflacje, bo wartość
                    > mieszkań jest
                    > > zawsze powiązana z możliwościami nabywczymi
                    >
                    > Nie. Problem w tym ze w ostatnich latach byla oderwana. Wlasnie
                    > przez naciagane kredyty.

                    A właśnie, ze była bardzo dobrze powiązana. Ludzie mieli większą możliwość
                    nabywczą przez kredyty. A czy powinni mieć możliwość brania takich kredytów to
                    inna sprawa.
                    • steady_at_najx Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 17:34
                      Kolego.

                      Szkoda mi czasu na dyskusje z Toba bo albo jestes ignorantem
                      ekonomicznym (obstawiam to) albo naganiasz.


                      A o to krotkie dwa dowody (inne byly poprzenio)



                      > Są proporcje i to na korzyść biorącego kredyt.

                      BORY sa zawsze wieksze od inflacji ale jak ktos mowi ze inflacja
                      jest przyjacielem kredytobiorcy... to faktycznie nie ma pojecia o
                      czym mowi .....

                      Radze porownac wykresy np WIBOROW i inflacji a szybko przekonasz sie
                      ze WIBOR od inflacji nigdy mniejszy-rowny nie jest.

                      - inflacja 4% + marża banku 4% = oprocentowanie 8%

                      jak inflacja jest 4 % to WIBOR kolego bedzie np. 7% a nie 4 co
                      spowoduje ze oprocentowanie bedzie =12%. Taka malutka roznica.
                      WIBOR jest pozyczka miedzybankowa ale jak rozumiem banki pozyczaja
                      sobie pieniadze za koszt inflacji ?:)) heh...

                      > przyjąć jakąś średnią inflacje dla 30 lat

                      Srednia to mozesz liczyc pensje w regionie a nie inflacje dla 30 lat.

                      Co z tego ze inflacja bedzie przez 10 lat np 3% jak pozniej przez 5
                      lat bedzie 15 ? Uwazasz ze kredytobiorca poradzi sobie z rata 3
                      krotnie wyzsza przez 5 lat ? A moze srednia mu w tym pomoze ?

                      > A właśnie, ze była bardzo dobrze powiązana. Ludzie mieli
                      większą możliwość
                      > nabywczą przez kredyty


                      No i widzisz jak znow sobie strzelasz w kolano. To zdanie ladnie
                      obnaza Twoja niewiedze. Definiujesz sile nabywcza spoleczenstwa
                      przez pryzmat kredytow przydzielanych na podstawie naciaganych
                      danych. Jak rozumiem od 2005 sila nabywcza spoleczenstwa wzrosla 2-3
                      krotnie w ciagu kilku miesiecy ? Nagle przecietnie zarabiajaca osoba
                      mogla dostac kredyt na po miliona ?
                      Jednak mialem racje. Ignorant.

                      EOT z mojej strony.
              • hollowcat Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 10:43
                > Rozumiem ze kredyty w Polsce to kredyty o stalym oprocentowaniu ?
                > Nie zawierajace -BOROW ktore "przypadkiem" sa zawsze wieksze od
                > inflacji a ktore to -BORY sa tym wieksze im wieksza inflacja
                > (wieksza premia za ryzyko)

                ale cena mieszkania też wrasta wraz z inflacją i o tym zpaomniałes napisać...
                • hank_m Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 11:02
                  > ale cena mieszkania też wrasta wraz z inflacją i o tym zpaomniałes napisać...

                  Tak, ale relatywnie powinna mocno spaść. Teraz mieszkanie przykładowe 50m
                  kosztuje 7k/m czyli 350tyś. A cena powinna wynosić max 4k/metr, czyli 200tyś.
                  Licząc, że rynek się unormuje, czyli od teraz będzie drożeć tylko o inflację
                  (przyjmijmy 3%), to owo mieszkanie 50m będzie kosztowało za 30 lat ok 500tyś.

                  Do tego dolicz remonty co 10lat i wyposażenie...

                  A dwa - nawet jeśli ceny najmu wzrastają, to pensje też, czyli proporcjonalnie
                  tyle samo oszczędza się wynajmując, tylko w między czasie kupno mieszkania staje
                  się coraz bardziej opłacalne.
                • steady_at_najx Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 12:19
                  >> ale cena mieszkania też wrasta wraz z inflacją i o tym
                  zpaomniałes napisać...


                  Tylko przy normalnym wzroscie cen, w okresie poza banka.
            • Gość: radwoj Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 83.18.147.* 22.06.10, 12:02
              Pod linkiem poniżej znajduje się arkusz porównujący najem i kupno na kredyt w 3
              wariantach dla różnych wysokości średniego oprocentowanie kredytu przez 30 lat:
              A) 7%
              B) 4%
              C) 1,5%

              Wariant A to kredyt z PLN, pozostałe dwa dostępne są raczej dla walut obcych.
              Wariant C był dostępny w latach boom'u kredytowego we franku szwajcarskim (mam
              taki kredyt oprocentowany na około 1% aktualnie, bo stopy spadły)

              Założenia:
              - Inflacja wynosi średnio 3% rocznie
              - Wartość mieszkania od dzisiaj wzrasta przez cały okres poniżej inflacji,
              przyjąłem wzrost 2%
              - Wartości pokazane jako podsumowanie to wartość za 30 lat, więc należy brać pod
              uwagę, że będzie to mniejsza siła nabywcza niż dziś.
              - Czynsz jest podnoszony o inflacje
              - Czynsz wybrałem na podstawie Trójmiasta, jest to bardzo atrakcyjna stawka
              - Zawsze trzeba gdzieś mieszkać, więc alternatywy są tylko dwie najmujemy albo
              spłacamy kredyt.

              Porównałem przy wyliczeniach stan posiadania po 30 latach, czyli w momencie
              spłaty kredytu. Porównałem cały koszt najmu w tego okresu z całym kosztem
              kredytu i wartością mieszkania, które pozostaje własnością kredytobiorcy lub
              jego spadkobierców.

              We wszystkich wariantach osoba kupująca na kredyt była kilkaset tysięcy do przodu.


              spreadsheets.google.com/pub?key=0AulUhfCT7GdydERpN3RjSmNCZ1Z4MWFtR0ZYeHlUQVE&output=html
              Pewnie można by poszczególne parametry różnie przyjąć, ale jakieś musiałem
              wybrać, jak ktoś się nie zgadza niech sobie podstawi swoje i policzy dla siebie.

              PS. Nie reklamuje banków, najlepiej kupować za gotówkę, ceny są aktualnie
              przegięte, wolałbym mniejsze bo wtedy będę musiał w przyszłości mniej dopłacić
              przy zmianie mieszkania na większe ale wynik jest oczywisty i niestety w
              perspektywie bardziej opłaca się kupić niż wynająć.
              • eustachy.s Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 12:53
                Zapominasz o kosztach remontu oraz wyposażenia mieszkania, na dodatek szacujesz
                że mieszkanie będzie drożało cały czas ale porównaj sobie obecnie ceny mieszkań
                z lat 70-80 oraz nowo budowanych. I to pomimo tego że tzw wielka płyta jest
                często w lepszej lokalizacji, ma infrastrukturę i budynki nie są na siłę
                upchnięte na jak najmniejszej przestrzeni.
                • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 13:14
                  Z drugiej strony porownaj sobie kamienice z lat 20, 30 zeszlego wieku powinny
                  byc w takim razie o wiele tansze...
                  • eustachy.s Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 17:36
                    I w wielu wypadkach są tak tanie jak przysłowiowa wielka płyta, a w niektórych
                    np: wyremontowana kamienica w ścisłym centrum ceny są abstrakcyjne dla
                    przeciętnego zjadacza chleba.
              • hank_m Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 13:24
                Fajny ten arkusz, podoba mi się takie podejście.

                A mógłbyś zamiast kwoty wyjściowej 350k dać kwotę 200k, która gdyby nie bańka
                spekulacyjna byłaby rzeczywistą wartością mieszkania? Bo widzisz, założenie, że
                bańka będzie się utrzymywała przez 30 lat jest mocno naciągane...w perspektywie
                tak długiego czasu cena musi wrócić do normy.
                • hank_m Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 13:25
                  Jeszcze jedno - strasznie drogi wynajem policzyłeś! Tak przynajmniej o 40% za dużo.
                  • Gość: radwoj Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 83.18.147.* 22.06.10, 13:41
                    Fakt, że ceny są przeszacowane wziełem pod uwagę, bo cena rośnie cały czas niżej
                    inflacji mimo, że ogólnie wątpię aby tak było przez cały okres.

                    > Jeszcze jedno - strasznie drogi wynajem policzyłeś! Tak przynajmniej o 40% za d

                    Tak jak pisałem użyłem trójmiejskich stawek dla 50m mieszkania w nowym
                    budownictwie w ładnym stanie. Tak samo cena mieszkania. odpowiada mniej więcej
                    50m2 w nowym budownictwie. Może uda się wynająć trochę taniej, ale w centrum
                    stawki są nawet 2x wyższe.
              • Gość: slowo odpowiedz do wyliczeń radwoja IP: *.chello.pl 22.06.10, 17:22
                Odniosę się tylko do wariantu I:
                czyli do kredytu złotówkowego (kredyty walutowe mają w siebie wbudowane ryzyko,
                które obecnie jest nie do oszacowania, a kredyty CHF z marżą na 1% nie występują
                obecnie w przyrodzie).

                Posługując się przedstawionymi wyliczeniami stwórzmy sobie inny wariant:
                1) przez 9 lat wynajmuję mieszkanie i zaoszczędzoną kwotę wpłacam na lokatę 4,5%
                rocznie,
                2) po 9 latach mam 83.000 PLN,
                3) mieszkanie warte jest obecnie 410.081 PLN, ponieważ posiadam wkład własny w
                wysokości 83.000 PLN muszę uzyskać kredyt na 327.000 PLN,
                4) biorę kredyt na 21 lat (mój wkład własny wynosi 20% wartości nieruchomości).
                Rata wynosi 2.500 PLN (kredyt 7%).

                -----------------
                a) biorąc kredyt na 21 lat z wkładem własnym bank da niższe oprocentowanie,
                b) przez 9 lat nie trzeba remontować mieszkania (problem właściciela),
                c) .... 350.000 to nowe mieszkanie? Jeśli tak, to po 9 latach kupuję nowe
                mieszkanie za 410.000 PLN i jestem w lepszej sytuacji niż jakbym kupił je na
                początku
                ....
                n) podobnie wygląda sprawa jeśli wstrzymamy się 5 lat z kupnem.
                z) innych wątków nie dodaję do wyliczeń.
            • franz.joseph Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 20:01
              A jak ci niby miało wyjść, że kredyty zaciągnięte w latach 2000-2010
              (najwięcej kredytów hipotecznych) są spłacane w dwadzieścia parę lat?
              Poczekaj se do roku 2050 i wtedy podaj, ile czasu trwała przecięte
              spłata kredytu zaciągniętego w roku 2005.
        • steady_at_najx Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 09:59
          > Dzieciaku...a jakie mają młodzi wyjście - wynajmować i płacić
          to samo, tylko
          > jakiemuś cwaniakowi i jeszcze nie być na swoim? A tak, to
          przynajmniej dzieci
          > coś odziedziczą...


          co odziedzicza tatusiu ? 40 letnia klitke 35 m2? Swietny posag.

          A nie lepiej kupic 5 lat pozniej i za polowe ceny ?

          Jak rozumiem niektorzy z was mysla tylko czarno-bialo. Albo teraz
          albo za 30 lat ?

          Ja osobiscie jak bym mial teraz kupic to bym wolal wlozyc ta kase w
          edukacje dziecka. I raczej bym nie musial zostawiac mu wtedy
          taaakiego 35 metrowego posagu.
          • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 11:19
            Lol 4 lata temu tez mi mowiono, ze lepiej poczekac bo ceny z pewnoscia spadna, a
            najlepiej odlozyc na mieszkanie i ze swoich kupic. Tyle ze ja mam duze
            mieszkanie, a doradcy jeszcze czekaja..
            • eustachy.s Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 12:50
              4 lata temu to ceny dopiero rosły i były niemal o 50% niższe niż w 2007 kiedy
              osiągnęły szczyt.
              • Gość: ehh Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: 91.198.246.* 22.06.10, 13:20
                Tak to byl srodek zbocza, co nie zmienia faktu ze juz wtedy rozni wroze wrozyli
                ze beda 30-40% spadki i tak przez cale 4 lata. Od czasu walniecia banki niewiele
                sie zmienilo spadki w interesujacym mnie segmencie czyli, nie w wielkiej plycie,
                nie na terenie zalewowym, sa okolo 5% nizsze. Zbyt wiele ludzi nie ma mieszkan i
                zbyt malo sie buduje zeby pojawila sie jakas wieksza korekta.
                • Gość: Kaczus (Tomek) Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 13:40
                  Wszystko zależy gdzie mieszkać chcesz... Są miejsca, gdzie spadło dużo bardziej...
                • eustachy.s Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 17:42
                  Z tego co ja widzę, to w okolicy gdzie wynajmuję mieszkania ceny spadły o prawie
                  20%, co nie zmienia faktu że nadal są absurdalne bo ludzie chcą sprzedawać
                  mieszkanie kupione za 2000-3000 za metr za 9000.
                  Choć na szczęście pojawiają się jaskółki czyli mieszkania w cenie około 7500.
                • eustachy.s Re: wziąść kredyt na 30 lat i harować ku chwale b 22.06.10, 20:27
                  Zaraz zaraz, miało spaść 30-40% w 4 lata, szczyt bańki był w połowie 2007 do
                  mniej więcej połowy 2008. Od tego czasu nie minęło 4 lata, wnioski najwcześniej
                  będziemy mogli wyciągnąć latem w 2011.
                  Swoją drogą znam osoby które wstrzymują się ze sprzedażą mieszkania do 2012 bo w
                  Warszawie będzie EURO 2012 i przed mistrzostwami sprzedadzą drożej.
    • Gość: rikiss by klienci się nie denerwowali gdy bank prosi IP: 85.14.109.* 21.06.10, 17:53
      "Ważne, żeby klienci się nie denerwowali, jeśli bank poprosi ich o dodatkowe
      zabezpieczenie"

      hahaha bank tylko poprosi ... czyli będzie można te prośbę odrzucić ;)
      skoro to tylko będzie grzeczna prośba to klient będzie mógł tej prośbie
      odmówić i się nic nie stanie ,kto nie miał kredytu ten dostanie jak dotąd
      mimo że prośby nie spełni, a ten kto ma już kredyt nie dostanie wypowiedzenia
      umowy... tak naprawdę niema się czym denerwować
    • Gość: mmis4167 Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T IP: *.gxeb1.ken.bigpond.net.au 21.06.10, 17:53
      wiec jesli teraz sprzedaja sie w 99% mieszkanai 50 metrowe, to rozumie, ze
      mniejsze znaczy ile? 30? 20 metrow?
      • Gość: sdfdsfasd mają poczucie humoru :) IP: *.warszawa.mm.pl 21.06.10, 19:02
        i tak ludzie mieszkają w jednych z najmniejszych klitek w Europie
      • aramco1 Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 21.06.10, 19:44
        Fakt, nieciekawa wizja, ale ostatecznie młode małżeństwo może być szczęśliwe na
        30-40 m kw. Potem, jak pojawia się dziecko, ewentualnie drugie, to życie w
        takiej klitce robi się nie do wytrzymania. Więc byłoby ok gdyby 30-40 m kw było
        PIERWSZYM mieszkaniem, ale... skoro mowa jest od razu o "młodym małżeństwie
        które bierze kredyt na 400 000" to raczej będzie ich JEDYNE mieszkanie spłacane
        do emerytury. Mała klitka bez szans na coś lepszego + zadłużenie do starości =
        takie młode małżeństwo zafunduje sobie 1 dziecko maksymalnie...


    • Gość: ZiomisławPaliblant Dlaczego ku... tak późno ?! IP: *.e-wro.net.pl 21.06.10, 17:57
      To powinno być natychmiast (albo nawet szybciej) wprowadzone!
    • hooligan1414 to raczej niewiele zmieni 21.06.10, 18:00
      choć zaznaczam - uważam, że ceny w Polsce, podobnie jak wszystko co
      związane z tzw. gospodarką mieszkaniową są CHORE. Banki jak zwykle
      znajda jakieś obejście itp. Jak tu mozna pisać o jakichkolwiek
      spadkach, skoro w umysłach tzw. młodego pokolenia zakonotowało się,
      że kredyt na całe życie jest nie tyle nieodzowny, co wspaniały,
      dający mozliwość spełnienia, szczęście itp. to swego rodzaju
      wyznacznik dorosłości i dojrzałości. Ci którzy nie dostali kredytu
      są gorsi, głupi brzydcy i gęby im jedzie. Więc raczej nie ma szans
      na spadki - a i o spłatę raczej się nie martwcie - będa wsuwali tynk
      ze ścian swoich apartamentów, a beda płacić. Poza tym sa jeszcze
      rodzice, dziadkowie etc. Dopóki ZUS będzie w stanie pożyczać (o
      będzie jeszcze przez dłuuuuugi czas) na łatanie swego gigantycznego
      deficytu, a co za tym idzie wypłacać emeryturki i renty antenatów
      współczesnej kredytowej hołoty możecie być pewni, że status quo
      będzie zachowane
      • steady_at_najx Re: to raczej niewiele zmieni 21.06.10, 23:58
        > spadkach, skoro w umysłach tzw. młodego pokolenia zakonotowało
        się,
        > że kredyt na całe życie jest nie tyle nieodzowny, co wspaniały,

        Nie, to przeswiadczenie pokutuje w umyslach 30 i wiecej latkow. Ci
        wchodzacy w zycie 20 latkowie wychowani na MTV i majacy swiadomosc
        otwartych granic nie maja takiej presji.

        >Poza tym sa jeszcze
        > rodzice, dziadkowie etc

        I co ? Oni dadza na 20% wkladu ?

        Ci którzy nie dostali kredytu
        > są gorsi, głupi brzydcy i gęby im jedzie. Więc raczej nie ma szans
        > na spadki

        I z przeswiadczenia wezma na wklad ?

        Dlaczego ten mechanizm nie dzialal np w 2001,2002 ? Odpowiem, bo nie
        bylo kredytow typu "Kazdy Leming dostanie pol melona". I tu jest
        cala tajemnica.
    • Gość: expert Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T IP: 194.11.24.* 21.06.10, 18:36
      Jak żelazny Karzeł coś powie to na prawde debilizm z niego wychodzi ....
    • ulanzalasem Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T 21.06.10, 19:40
      Rekomendacja T wchodzi za późno o jakieś 2 lata...
      • Gość: xXx Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.chello.pl 21.06.10, 20:26
        raczej 4 lata powinna wejsc na poczatku 2006r
        • Gość: sarthran Powinno to wjesc przed wejsciem do EU IP: *.range86-163.btcentralplus.com 21.06.10, 20:44
          poczekajmy troche zobaczymy co zrobia banki jak im portfele kredytow
          wejda w negative equity... Ciekawe kiedy NBP sie z tego wycofa, qrwa
          przez nieodpowiedzialnosc RPP i NBP ukrecilismy sobie stryczek na
          sketor bankowy...
    • Gość: 123 Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 20:19
      Kto spłaci mój kredyt ?
      • mpp29 Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 21.06.10, 21:24
        Jak kupowac to za gotowke, lub w kredycie dlugoterminowym na nie wiecej niz 50%
        wartosci inwestycji.
        Tak ze bardzo dobrze ze owa "rekomendacja" istnieje - gorzej, bo zaczna sie
        mniejsze badz wieksze problemy dla a. "developerki", b. klienteli (i tu akurat
        bardzo dobrze....), c. samych bezposrednio zainteresowanych czyli bankow, ktore
        z czegos zyc musza.

        Niestety nijak nie widze chetnych do zakupow mieszkan za gotowke w ilosci
        wiekszej niz 10% transakcji:)
    • 4v mieszkanie za 400 tyś? 21.06.10, 22:02
      wytłumaczcie mi po co komuś młodemu (bo ja rozumiem kasiastych 60-latków, czy
      w ogóle majętnych ludzi) mieszkanie za 400tyś? przecież za taką sumę to można
      wielki dom pobudować.

      kredyt na 400tyś. i bez wkładu własnego. nie no ja wiem, że takie... istoty...
      chodzą po tym świecie. warszawa. tarchomin, białołęka, a 2-3 lata wcześniej
      jakieś zapadłe wiochy na mazowszu. i obowiązkowo 2-3 dzieci jeszcze przed 25
      rokiem życia, bo przecież wsiowe nawyki obowiązują....

      to że rekomendacja T oszczędzi życia takim sierotom, to się trzeba cieszyć. a
      że paru dew przy tym zapłacze, to jeszcze lepiej.
      • Gość: gość Re: mieszkanie za 400 tyś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 00:59
        A po co 60-latkowi taki dom? To młodym potrzebna przestrzeń, żeby dzieci miały
        własny pokój i rodzice mogli po pracy w spokoju odpocząć. W kawalerce, czy
        małych dwóch pokojach tego nie zrobisz. A jeśli mowa tu o młodych, to nie takich
        przed 25 tylko po 25 - 30-40-latkach.
        Dziwi mnie też, dlaczego ciągle mówi się o pomocy rodziców - a jak nie ma
        rodziców, to co już kredytu nie dostanę?
        • klaun.szyderca Re: mieszkanie za 400 tyś? 22.06.10, 08:35
          Bla bla bla, wielki dom za 400 tysięcy? Działka w sensownej lokalizacji kosztuje
          połowę tego.
    • Gość: czerwonatarantula Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T IP: 109.243.8.* 21.06.10, 22:06
      czyli to Twoja ostatnia chwila (która to już z kolei ??)NA ZAKUP WłASNEJ KUPKI GRUZU ,bo poteeeemmmm ..............................
      jeden je sprzedaje z marżą 100 % ,drugi obkupił się spekulacyjnie w kilkanaście klitek ( akurat są to politycy),trzeci wziął łapówki ,czwarty w banku dostał milion premii ,a teraz piąty czyli p. Bęcwał IM to sfinansuje. Ciekawe kiedy te stado zacznie coś kumać ? Rzeźbią te młode stada strasznie,Jakoś w to nie wierze że będą to wszystko spłacać.Raczej będą zadymy jak kiedyś Lepper i jego koledzy z kredytami rolniczymi ,a prawda o naszej Polsce zacznie się materializować już niedługo,rok dwa lata góra .


      • Gość: ref Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.lanet.net.pl 21.06.10, 22:38
        Jakoś w to nie wierze że będą to wszystko spłacać.Raczej będą zadymy jak kiedyś
        Lepper i jego koledzy z kredytami rolniczymi ,a prawda o naszej Polsce zacznie
        się materializować już niedługo,rok dwa lata góra .
        >>>>
        z ust mi to wyjales kolego....tez nie widze tego, ze te kredyty zostana
        splacone. Ciekawe co to bedzie teraz
    • 444a Do jakich k.. mniejszych mieszkań? 21.06.10, 22:23
      Kupują świeżo upieczone studenciny 2 pokoje z kuchnią (włączoną w pokój) a
      mają kupować jeszcze mniejsze?

      Niestety nie będzie rewolucji. Młodzi po prostu wyjadą.
    • Gość: diplodok Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.2a.pl 21.06.10, 22:45
      Mam 29 lat i od 4 lat wynajmuje mieszkanie.
      Nie dałem się skusić reklamom i hasłom "kto nie kupił przegrał życie" choć przyznam iż był taki okres że i mnie bardzo kusiło aby pobiec po kredyt.
      Przez ten czas odłożyłem całkiem niezłą sumkę i spokojnie poczekam 2-3 lata aby móc sfinansować ze srodków własnych conajmniej 3/4 mieszkania.
      Cieszy mnie ta rekomendacja. Czekam jeszcze na likwidację RnS i w końcu będę miał szanse kupić mieszkanie po przyzwoitych cenach a nie tych dyktowanych łatwym kredytem branym przez baranów którzy po otrzymaniu pierwszej pracy i jako takich zarobków biegli do banku z wywieszonym językiem po 30-letni kredyt na przewartościowane mieszkanie.
      • Gość: popieram Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.ipgum.pl 22.06.10, 08:06
        szkoda, że mało takich w narodzie głupców, którzy dali sobie uformować
        największą bańkę mieszkaniową ostatnich lat
    • Gość: gosc Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 23:16
      Jasne lepiej niech młodzi siedzą u rodziców, bo w dużych miastach, to wynajem
      się nie opłaca - koszt prawie tyle co rata kredytu, a teraz jeszcze wzrośnie -
      więc gadanie o możliwości odłożenie na wkład własny, jak się wynajmuje to bzdura.
      W związku z tym, Ci co już wzięli po 5 kredytów będą sobie spłacać, za wynajem
      od tych co ich teraz Państwo ugotuje.
      A tak by Młodzi mogli skromnie, ale jednak "u siebie" żyć, "wynajmując" od
      banku, ale mając szanse po pewnym czasie zostać prawdziwymi właścicielami
      swoich mieszkań.
      Totalna bzdura te 20% wkładu własnego
      • eustachy.s Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 21.06.10, 23:34
        Totalna bzdura to twoje wypociny. Duże miasto, rata kredytu jest o blisko połowę
        wyższa niż wynajem mieszkania, do tego należy doliczyć tzw. czynsz, koszt
        urządzenia mieszkania i wszystkie dodatkowe opłaty związane z jego zakupem. Ja
        na samej różnicy pomiędzy wynajem a zakupem oszczędzam miesięcznie 1200 zł. A na
        dodatek ceny mieszkań spadają, fakt że nie tak szybko jak się spodziewałem ale
        niezaprzeczalnie idą w dół. Dla mnie 20% wkładu własnego to nie będzie problem w
        momencie brania kredytu.
        • franz.joseph Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 00:17
          Święta racja. Ja bym jeszcze zwrócił uwagę na fakt, że osoba, która
          mieszkanie wynajmuje, może w przypadku pogorszenia się sytuacji
          finansowej przeprowadzić się do mieszkania tańszego (mniejszego, mniej
          atrakcyjnie zlokalizowanego...). Ktoś, kto spłaca kredyt, tak łatwo nie
          ma...

          Pozdrawiam serdecznie,
          FJ
        • hollowcat Podaj takie miasto cwaniaczku 22.06.10, 10:35
          > Totalna bzdura to twoje wypociny. Duże miasto, rata kredytu jest o blisko połowę wyższa niż wynajem mieszkania,

          Chyba w Łodzi albo innej dziurze. W Gdańsku wynajem 40metrowej klity w centrum to 1400zł + opłaty, a rata w walucie lub RnS to niecału tysiąc.

          Bądźmy szrzeczy - masz mieszkanie i chcesz je komuś wynająć tak? Czy masz możliwość mieszkać u rodziców i zbierasz na wkład? Nie wsyzscy mają taką możliwość.
          • eustachy.s Re: Podaj takie miasto cwaniaczku 22.06.10, 12:33
            Miasto Warszawa, wynajem z czynszem (w którym jest woda i ogrzewanie) 1800, cena
            metra w tej okolicy w przypadku mieszkań 2 pokojowych 9000. Kilka razy widziałem
            okazje za 7000. Cena za mieszkanie wychodzi 400000 przy cenie 7000 za m2 + 30000
            za garaż. Przy kredycie na 100% rata wynosi 2360 w najtańszym banku, czyli 600
            zł więcej niż wynajem, a do raty trzeba dodać czynsz. Wychodzi prawie 1200 zł
            różnicy, niedawno kiedy banki miały ciut wyższą marżę było to ponad 1200 zł
            różnicy. Przy kredycie w euro najniższa rata to 1850, czyli już znacznie lepiej
            ale jestesmy narażeni na wachania waluty oraz musimy jeszcze zapłacić spread, a
            na dodatek nie każdy dostanie kredyt w EURO. I to są wyliczenia dla mieszkania
            które ktoś chce szybko sprzedać i dlatego wystawia je znacznie poniżej cen w
            okolicy. Kredytu RNS nie biorę pod uwagę bo dopłaty są przez 8 lat, a kredyt
            jest brany na 30. I nie pisz że po kilku latach można sprzedać to mieszkanie i
            kupić inne większe bardziej dostosowane do wymogów bo po 10 latach spłacania
            kredytu do banku wpłacamy około 80% wartości mieszkania, a spłacamy w tym czasie
            tylko około 20%.
            Tak umoczyli niektórzy moi znajomi, kupili mieszkania w 2007-2008 takie na jakie
            było ich stać, teraz zarabiają nawet 2x więcej ale nie mogą zmienić mieszkania
            bo musieliby się pogodzić ze stratą bo obecnie mogą wykończone sprzedać po
            niższej cenie niż zapłacili za stan deweloperski, a wynajem nie pokrywa raty
            (wynajem 1800 - czynsz) rata ponad 2000.
            Aha i rozumiem że porównujesz wynajem klity w centrum z kosztem zakupu tej klity
            w centrum a nie gdzieś na obrzeżach województwa.
      • steady_at_najx Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 21.06.10, 23:49
        > Jasne lepiej niech młodzi siedzą u rodziców, bo w dużych miastach,
        to wynajem
        > się nie opłaca - koszt prawie tyle co rata kredytu, a teraz
        jeszcze wzrośnie -

        Jak juz bedziesz duzy i przyjedziesz na wycieczke do miasta to
        przekonasz sie ze to co mowia w remizie na zabawie niekoniecznie
        sie sprawdza.

        > a teraz jeszcze wzrośnie -

        tak tak wiemy, ceny rosly, nieruchomosci brakowalo - wynajem
        wzrosnie, ceny spadaja nieruchomosci od groma - wynajem rosnie, w
        tej waszej gwarze spiewka wciaz ta sama.

        > W związku z tym, Ci co już wzięli po 5 kredytów będą sobie
        spłacać, za wynajem
        > od tych co ich teraz Państwo ugotuje.

        Ci co maja 5 kredytow to sami sa ugotowani bo za wynajem splaty raty
        i czynsz nie maja chetnych.

        > Totalna bzdura te 20% wkładu własnego

        Tak tak, zwlaszcza dla braci deweloperskiej, ktorej odetna zrodlo
        lemingow licytujacych sie o mieszkanie przy pomocy zafalszowanej
        zdolnosci kredytowej.
      • Gość: fafiak Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.ip.netia.com.pl 21.06.10, 23:57
        1. Opłaca to się inwestycja a nie konsumpcja
        2. Jeśli rata = wynajem i nie stać Cię na oszczędności, to tym bardziej nie stać
        Cię na kredyt. Poza tym warunek 1) (rata = wynajem) to przy ltv<=80% osiągniesz.
        Nie mówiąc już o tym, że jeśli po opłaceniu raty/najmu nie możesz nic odłożyć,
        to Cię na kredyt nie stać.
        3. Rekomendacja jest do d..y. Pokomunistyczne myślenie - uregulujemy szczegółowo
        - zamiast stworzyć warunki/zasady(!) takie, aby w interesie decydentów było iść
        w określonym kierunku. Prościej: rekomendacja T będzie skutkowała próbami jej
        obchodzenia (kredyty dwuwalutowe, gotówki na "wkład własny" itp). A gdyby tak
        hipoteka była jedynym zabezpieczeniem kredytu hipotecznego? Nie stać gościa na
        spłatę kredytu - oddaje dom/mieszkanie bankowi i "mi to lotto". Kto wtedy dbałby
        o rzetelną ocenę kredytobiorcy?
        • nessie-jp Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 02:02
          > . A gdyby tak
          > hipoteka była jedynym zabezpieczeniem kredytu hipotecznego?

          Popraw mnie, jeśli się mylę, ale na tym chyba właśnie upadł rynek w USA? Bo
          wartość zaciągniętego kredytu nie miała się nijak do wartości rynkowej
          mieszkania...

          Hipoteka mogłaby być jedynym zabezpieczeniem tylko wtedy, gdyby ceny mieszkań
          miały jakiekolwiek realne umocowanie. A nie są. I jeśli zrobi się bęc i te ceny
          w Warszawie spadną np. do poziomu cen w takim Lubuniu Przylaskim, to w jaki
          sposób bank miałby odzyskać kwotę udzielonego kredytu na podstawie samej hipoteki?
          • Gość: alandy Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 07:16
            no i własnie o to chodzi - banki nie byłyby już tak skore do
            finansowania nieustannego wzrostu cen, bo kręciłyby w ten sposób bat
            na siebie

            wycenę mieszkań musiałyby robićmaksymalnie ostrożnie - ato
            suktkowałoby duuużo niższymi kwotami kredytów - co z punktu widzenia
            społecznego oraz ogólnego rozwoju kraju byłoby bardzo na plus, z
            punktu widzenia "marżowców"(dew.), "prowizjowców"(pośrednicy)
            i "premiowców"(banki) in minus ale chyba z tego powodu większość z
            nas by nie płakała, prawda rumunku ;) ?
          • hank_m Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 07:40
            > Hipoteka mogłaby być jedynym zabezpieczeniem tylko wtedy, gdyby ceny mieszkań
            > miały jakiekolwiek realne umocowanie. A nie są. I jeśli zrobi się bęc i te ceny
            > w Warszawie spadną np. do poziomu cen w takim Lubuniu Przylaskim, to w jaki
            > sposób bank miałby odzyskać kwotę udzielonego kredytu na podstawie samej hipote
            > ki?

            Właśnie w tym rzecz - banki wiedzą, że ceny są mocno przeszacowane, ale tak
            naprawdę to nie one ponoszą ryzyko, tylko pożyczkobiorca, który w razie czego
            musi dopłacić brakującą różnicę choćby i nerki sprzedając. A w tym momencie
            banki nauczone historią w USA już niechętnie udzielałyby ryzykownych kredytów
            wiedząc, że coś jest mocno przeszacowane...same chciałyby się dodatkowo
            zabezpieczyć, żądać wkładu własnego i same ograniczą rozdawnictwo kredytów.
          • Gość: P. Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: *.insert.net.pl 22.06.10, 10:54
            Gościu zastanów się co piszesz!!! Gdzie jest napisane, że bank nie może stracić ? Gdzie !!!???
            To taka sama działalność gospodarcza jak każda inna, a to = ryzyko, tak było zawsze i tak musi być. System bankowy z USA jest sprawiedliwszym dla kredytobiorcy.
      • Gość: .. znasz się jak świnia na gwiazdach IP: *.ipgum.pl 22.06.10, 08:08
        prymitywny naganiacz, czy ciemniak?
    • Gość: eh Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T IP: *.range86-151.btcentralplus.com 22.06.10, 07:16
      namioty i lopaty do kopania ziemianek Tanio! sprzedam. buahahhahhahaha
    • Gość: LemingiHipoteczne Przy kredycie 40 lat nie można "zaczynać" IP: 81.219.151.* 22.06.10, 09:07
      Przy kredycie 40 lat nie można "zaczynać" od mniejszych mieszkań, jak twierdzi Szanowny Pan Prezes.

      Przy kredycie na 40 lat w apartamencie "2 klitki z kuchnią" siedzi się do śmierci.
    • Gość: STA Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 09:30
      Stawiam na pół na pół. Mieszkania stanieją o 10% i potrzeba
      dozbierać 10%.
    • y3k Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T 22.06.10, 09:47
      Może od razu zamiast mówić ile to można zaoszczędzić na wynajmowaniu
      zamieszczajcie "swoje" oferty, będzie prościej. Oczywiście nie podniesiecie
      ceny wynajmu i "leming" nadal będzie mógł oszczędzić 1000zł albo i więcej na
      wynajmie, jeśli nie będzie już tak łatwo kupić mieszkanie? I 10 lat mieszkania
      w apartment w bejsmencie (tak jak "Szczęśliwego Nowego Jorku")?
      I kto na was będzie pracował wy moim wspaniali "pasterze" którzy "wyrżniecie"
      te lemingi i barany?
      Prezes pewnie da wam jakąś premie jak leming nie kupi nic, albo i po premii a
      potem zaproponuje za porozumieniem albo dyscyplinarnie ;) potem właściciel od
      którego wynajmujecie mieszkanie, odkładając na wkład własny, też wam
      zaproponuje wypowiedzenie, albo gorzej leming przestanie od was wynajmować i
      co wtedy?
      • steady_at_najx Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 09:55
        > Może od razu zamiast mówić ile to można zaoszczędzić na
        wynajmowaniu
        > zamieszczajcie "swoje" oferty,


        Ojejej. To sie leming oburzyl. I na konkretne argumenty sypie jakims
        potokiem slow o "wynajmujacych".
      • eustachy.s Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 13:00
        Ja wynajmuję od kogoś. Mieszkanie które chcę kupić ma być moim docelowym
        mieszkaniem, więc musi mieć minimum 4 pokoje i ponad 80m2, obecnie nie
        potrzebuję tak dużego mieszkania bo moja rodzina składa się z 2 osób i
        przynajmniej przez 1.5 roku to się nie zmieni.
        Wypisujecie że ceny mieszkań będą rosły podczas gdy ja widzę że idą w dół, jedno
        mieszkanie w mojej okolicy staniało o ponad 130000 w kilka miesięcy.
    • gronostaj8 NIE warto wynajmować, lepiej kupić na kredyt 22.06.10, 11:19
      1. w dużych miastach cena wynajmu jest równa cenie kredytu, lub kredyt jest tańszy (walutowy, albo rns).

      2. po 10 latach wynajmu płacąc tyle ile byśmy płacili za kredyt nie mamy NIC. Jeśli mamy nieruchomość to jej cena rośnie przynajmniej zgodnie z inflacją - kupujemy za 300tys. zł po 10 latach nieruchomosć jest warta 400tys.zł. A my dalej bankowi wisimy już tylko 250tys.zł.

      3. po 20 latach płacimy dalej te same 1000zł kredytu na miesiąc. W przypadku wynajmu płącimy powiedzmy 2000zł (zakładam małą inflacje 3% co roku od dzisiaj)

      4. po 30 latach mamy nieruchomość na własność - jesli wyjamowaliśmy dalej nie mamy nic i płacimy coraz wyższy wynajem. Cena nieruchomości to powiedzmy milion (kupiona dzisiaj za 300 tys. zł).

      5. po 40 latach jesteśmy na emeryturze (głodowe 300zł/ms...) i jeśli mamy mieszkanie to mamy gdzie mieszkać, jeśli wynajmowaliśmy całe życie to albo opieka społeczna, albo eutanazja.

      Pomijam że bedziemy w stefie euro za parę lat, zamiast WIBORu będzie EURIBOR który z zasady jest o wiele niższy, więc i raty będą niższe.
      • steady_at_najx Re: NIE warto wynajmować, lepiej kupić na kredyt 22.06.10, 12:13
        5 punktow i 5 dowodow na naganiacza.

        Sio.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: NIE warto wynajmować, lepiej kupić na kredyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.10, 13:13
        > 1. w dużych miastach cena wynajmu jest równa cenie kredytu, lub kredyt jest
        > tańszy (walutowy, albo rns).

        O- które to Polskie duze miasta?
    • Gość: napływ z Grójca Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji T IP: 194.181.92.* 22.06.10, 14:25
      Zastanowmy sie nad konkretną sytuacją (moją).
      Wynajmuję 2 pokoje (niecale 50m2) w jednej z lepszych dzielnic Warszawy. koszt
      2000 plus zużycie wody, prądu itd). Czyli drogawo. A minimum potrzebne do
      wygodnego, lub tylko wygodniejszego, życia to 65m2 i 3 pokoje
      • eustachy.s Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 14:53
        Wynajmujesz w jednej z lepszych dzielnic i płacisz 2000, czy to mieszkanie za
        440000 jest w tej samej dzielnicy i w budynku o choćby podobnym standardzie?
        Ja za wynajem płacę 1800 + prąd i woda jeśli zużyję więcej niż to co jest w
        czynszu, w tym samym budynku ludzie chcą za mieszkania 9000 za metr. Porównaj
        sobie koszt zakupu i wynajmu w przypadku mieszkania które ma prawie 60m2. Jeśli
        chcesz coś porównywać to porównuj przynajmniej podobne rzeczy, na Białołęce
        można kupić mieszkania za 4500 za metr. Gdyby w moim przypadku różnica pomiędzy
        wynajmem a zakupem wynosiła 300-400 miesięcznie to bym się nie zastanawiał.
        • Gość: napływ z Grójca Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: 194.181.92.* 22.06.10, 15:23
          @eustachy
          "Wynajmujesz w jednej z lepszych dzielnic i płacisz 2000, czy to mieszkanie za
          440000 jest w tej samej dzielnicy i w budynku o choćby podobnym standardzie?"

          W tej samej dzielnicy. Budynek o trochę lepszym standardzie. Wyremonotowane
          mieszkanie na osiedlu, gdzie mam zamiar kupic poszło zimą za około 9000/m2.

          • eustachy.s Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji 22.06.10, 15:40
            To jak to jest możliwe że wyremontowane idzie za 9000, a do remontu za 6700,
            skoro urządzenie mieszkania jest liczone na 1000 zł za m2.
            Może 6700 jest bardziej realną ceną i Ci ludzie którzy je sprzedają po prostu
            chcą je sprzedać. W każdy razie dla mnie nawet 6700 to za dużo, ja mogę zapłacić
            6000 i uważam że więcej nie ma sensu bo przepłacę, a na RNS się nie załapię bo
            szukam mieszkania > 80m2.
          • Gość: napływ z Grójca Re: Banki odliczają czas do wejścia Rekomendacji IP: 194.181.92.* 22.06.10, 15:42
            pomyłka: poszło za 8500.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka