Dodaj do ulubionych

Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer...

14.09.11, 18:15
Bardzo dobrze. Nie dawac kredytow golodupkom.
Obserwuj wątek
    • Gość: 4g63 Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.play-internet.pl 14.09.11, 18:17
      acha, teraz chcą ograniczyć ryzko.... hehehe dobry żart, dobrze o nich ten żart nie świadczy bo to znaczy że doradcy finansowi tam pracujący nie są zbyt inteligentni

      • Gość: grosik Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.icpnet.pl 14.09.11, 18:24
        Oszustwo w biały dzień ! Jest jasne że frank jest mocno przewartościowany i bedzie w dłuższej perspektywie czasowej znacznie tańszy. Banki nie chcą dawać kredytów we frankach bo mogłoby się okazać że przy obecnym kursie gdy pożyczymy np 300 tys. zł, to będziemy musieli oddać tylko 200 ! a banki muszą przecież zarobić... sk**wysyny
        • Gość: słaby złoty Frank jest przewartościowany ale w stosunku do Eur IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 18:36
          > Oszustwo w biały dzień ! Jest jasne że frank jest mocno przewartościowany i bed
          > zie w dłuższej perspektywie czasowej znacznie tańszy.

          Frank jest przewartościowany ale w stosunku do Euro.
          Złoty jeszcze się wobec Franka osłabi.
          • Gość: Mojito Re: Frank jest przewartościowany ale w stosunku d IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.09.11, 20:21
            To ja widzę, że Ty potrafisz wróżyć z fusów. Ciekawe jaką kawę pijasz? Założę się, że nie espresso :)
          • Gość: Zenon Re: Frank jest przewartościowany ale w stosunku d IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:20
            Złoty osłabia się w relacjo do wszystkich możliwych waluta, łącznie z ukraińską hrywną i rupią indyjską, od wielu miesięcy. Niedługo (rok, może dwa) zobaczymy franka za 4,00 - 4,50 zł.
            Szwajcarzy muszą w końcu kiedyś podnieś stopy, no i wtedy będzie niewesoło.
            • arfer Re: Frank jest przewartościowany ale w stosunku d 14.09.11, 21:27
              jasne, zwłaszcza przy tak silnym franku będą je podnosić

              prędzej zobaczysz ujemną stopę procentową, jeśli Szwajcarski Bank Narodowy nie będzie w stanie bronić sztywnego kursu - to będzie jedno z ostatecznych rozwiązań, które im pozostanie
              • Gość: Zenon Re: Frank jest przewartościowany ale w stosunku d IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:33
                Muszą podnieść, gdyż:
                1) rośnie inflacja,
                2) tani kredyt (dla Szwajcarów) wywołał wzrost cen nieruchomości i powoli zaczyna rosnąć bańka spekulacyjna u Helwetów,
                3) nieudana akcja osłabiania franka spowodowała olbrzymią nadpłynność, którą trzeba "wyssać" z rynku.

                Poza tym w przypadku chf nie działa relacja: wyższe stopy -> umocnienie waluty, co widział cały świat przez ostatnie 2 lata: im bardziej Szwajcarzy ścinali stopy, tym frank był droższy. Taka waluta -;))
                • arfer Re: Frank jest przewartościowany ale w stosunku d 14.09.11, 21:46
                  Bzdura, rosnące stopy przełożyłyby się na dodatkowy impuls wzrostowy

                  póki co szanse na istotne podwyżki stóp w CHF są równie duże, jak to, że z nieba zaczną lecieć żaby
                  • Gość: finansista Jasne kiedy sie oplaca brac IP: 193.111.166.* 15.09.11, 10:27
                    to banki nie daja. Jak sie nie oplacalo to dawaly chetnie ...

                    finanse-dla-kazdego.blogspot.com
        • balajanek Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 18:37
          @grosik
          10/10 to samo chciałem napisać.Przy tak przewartościowanym franku,kredyt w CHF jest korzystny ale dla klienta a nie dla banku.Nic dodać nic ująć.
          Nie od dzisiaj wiadomo,że banki chcą wydoić klienta a nie pomóc mu.
          • michael_1971 Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 20:50
            He, he, dobre. Teraz kiedy warto wziąc kredyt w CHF, bo jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że złoty w stosunku do CHF osłabi się, to szansę zarobku otrzymają tylko najbogatsi.
        • sselrats Nie oszustwo tylko inteligentne dzialanie 14.09.11, 18:43
          W odroznieniu od tych co brali kredyty we frankach.
          • penible4 Lamentowali raczej politycy, a nie kredytobiorcy! 14.09.11, 19:33
            I po to, zeby ugrac cos dla siebie! Masz gdzies dane o tym ilu "frnakowcow" zalega z kredytami i jak sie to ma w proporcjach do "PLNowców"?
        • Gość: sss Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.internetia.net.pl 14.09.11, 19:00
          oj grosik. Dla banku to nie ma zadnego znaczenia.
        • sammler Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 19:41
          Gość portalu: grosik napisał(a):

          > Banki nie chcą dawać kred
          > ytów we frankach bo mogłoby się okazać że przy obecnym kursie gdy pożyczymy np
          > 300 tys. zł, to będziemy musieli oddać tylko 200 ! a banki muszą przecież zarob
          > ić... sk**wysyny

          Banki akurat mają w głębokim poważaniu kurs, po jakim udzielają ci nowego kredytu. No chyba że masz na myśli zarządzanie portfelem kredytowym już po jego udzieleniu albo koszty finansowania pozycji... Tu mógłbym się z tobą zgodzić...

          S.
          • Gość: impertynent Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.11, 01:54
            a ja nie zgodzę się z tą logiką i chcę jakichś przykładów z realnego świata, bo to co napisałeś oczywiście odnosi się do ekonomii i zasad w niej rządzących, tyle tylko, że jest inaczej.

            Podobnie jak jakiś buc napisał powyżej lub poniżej, że wysoki kurs franka jest ryzykiem dla banku, że nieruchomość się przewartościuje - toć to dokładnie na odwrót - jak ktoś brał kredyt gdy frank był tani i mieszkanie kosztowało przykładowo 200 franków, to teraz to samo mieszkanie kosztuje 360 franków więc jest przewartościowane. W drugą stronę to nie zajdzie - ewentualnie nadpodaż gotówki na rynku zmiecie rynek albo zrobi bańkę (co kto woli, jaki mu scenariusz pasuje).

            Banki nie chcą dawać kredytów we frankach, bo marża jest procentowa od pewnej stałej kwoty. Im ta kwota realnie niższa (np osłabiający się frank) tym mniejsza gotówkowo (a nie procentowo) marża.

            Zamiast więc zarabiać po 200 pln na kredycie za 200 franków to za chwilę będzie wyglądało tak, że na kredycie za 200 franków da się zarobić 50 pln z marży (bo frank spadnie) a to dla banku jest nie do przyjęcia.... oni mają wyliczony konkretny zysk z każdego kredytu i koniec.

            Nie chce dywagować czy frank się jeszcze umocni, czy nie i będzie spadał. Mówię tylko realnie - tak to działa w życiu, warto sobie czasami przełożyć te magiczne procenty od procentów na rzeczywiste kwoty i zobaczyć, czy jest różowo. Sporo firm w polsce zakłada, że zysk w postaci 2% da im rentowność - gdyby miały obroty rzędu miliona zł i do tego obsługę finansową gratis to pewnie tak, ale niestety - większość firm w początkowym okresie działalności ma obroty rzędu 20-50 tys zł i 2% z tej sumy nie wyżywią nawet pazernego ZUSu, o rentowności nie mówiąc.

            Nierealne założenia bez odniesienia do realiów muszą powodować negatywny efekt i tak było zawsze. Trzeba myśleć głową, a nie tyłkiem i trzeba sobie wszystko policzyć. Jak się nie zna całek, logarytmów, nie orientuje w zawiłościach systemów bankowych i kredytów w obcych walutach to nie trzeba też wierzyć ślepo doradcy, a jedynie trochę się douczyć na ten temat w wolnym czasie. Oczywiście - na początku będziemy impertynentem i gołodupcem, co mu się wydaje, że pozjadał wszystkie rozumy, ale z czasem uda się nabrać wystarczająco dużo doświadczenia i połączyć go z wiedzą, aby był dobry efekt.

            Sam jestem impretynentem ekonomicznym i moje 'krowie na rowie' nieraz uratowało mi skórę (w przeciwieństwie do znajomych).
            • sammler Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 15.09.11, 10:06
              Gość portalu: impertynent napisał(a):

              > Banki nie chcą dawać kredytów we frankach, bo marża jest procentowa od pewnej s
              > tałej kwoty. Im ta kwota realnie niższa (np osłabiający się frank) tym mniejsza
              > gotówkowo (a nie procentowo) marża.

              Prawie trafiłeś w sedno. Dla banku ważne jest to, po jakim koszcie się finansuje oraz ile zarabia na twoim kredycie. Tym bardziej, że często finansuje się środkami krótkoterminowymi, a kredytu udziela na wiele lat. Kosztem dla banku jest koszt pozyskania pieniądza, czyli ogólnie rzecz biorąc stopa procentowa (np. stawka swapowa). Zarabia zaś na marży. Może zdarzyć się tak (choć zasadniczo nie powinno), że bank sfinansował się drożej niż ty mu przynosisz co miesiąc (bank do twojego kredytu okresowo dopłaca! choć nawet o tym nie wiesz). I tu jest clue problemu. Kurs, po jakim bank udziela ci kredytu, jest sprawą drugorzędną. Co innego spread - tu bank może sobie "dorobić", choć normalnie nie musiałby się na to łasić.

              > Sam jestem impretynentem ekonomicznym i moje 'krowie na rowie' nieraz uratowało
              > mi skórę (w przeciwieństwie do znajomych).

              Chyba raczej ignorantem? ;)

              S.
              • rydzyk_fizyk Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 15.09.11, 10:24
                Co innego spread - tu bank może sobie "dorobić", choć normalnie nie musiałby się na to łasić.

                Przede wszystkim znaczącą część zysków ze spreadu bank inkasuje na dzień dobry - wypłacając kredyt po kursie kupna danej waluty.
                • sammler Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 15.09.11, 10:32
                  rydzyk_fizyk napisał:

                  > Przede wszystkim znaczącą część zysków ze spreadu bank inkasuje na dzień dobry
                  > - wypłacając kredyt po kursie kupna danej waluty.

                  Niekoniecznie. Od jednego zainkasuje, drugiemu "dopłaci" (w stosunku do kursu, po którym sam walutę pozyskał). I ok - do tego zasadniczo spread powinien służyć (pokrycie ryzyka kursowego w krótkim terminie). Z punktu widzenia samego kredytu to nie ma wielkiego znaczenia (tzn. nie musi to być dla banku źródłem dodatkowego zysku i nie tak jest postrzegane).

                  S.
        • Gość: asd Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.adsl.inetia.pl 14.09.11, 19:46
          ech nawet nie wiesz o czym piszesz - dla banku nie ma roznicy po ile stoi aktualnie np. frank, bo oni i tak zarobia swoje. Pozyczaja franka w Szwajcarii na libor, a tobie pozyczaja go po libor+wlasna marża, ty splacasz a oni nastepnie oddają szwajcarom to co pozyczyli + libor - zachowując dla siebie marże, wiec bank zarabia zawsze. Przestali pozyczac, bo sie wystraszyli ze ludzie przestana splacac kredyty we franku i bank zostanie z przewartosciowanymi mieszkaniami
          • nannek Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 20:30
            Gość portalu: asd napisał(a):

            > ech nawet nie wiesz o czym piszesz - dla banku nie ma roznicy po ile stoi aktua
            > lnie np. frank, bo oni i tak zarobia swoje. Pozyczaja franka w Szwajcarii na li
            > bor, a tobie pozyczaja go po libor+wlasna marża, ty splacasz a oni nastepnie od
            > dają szwajcarom to co pozyczyli + libor - zachowując dla siebie marże, wiec ban
            > k zarabia zawsze. Przestali pozyczac, bo sie wystraszyli ze ludzie przestana sp
            > lacac kredyty we franku i bank zostanie z przewartosciowanymi mieszkaniami

            Nie tylko to jest jeszcze jeden ważny czynnik , nowa rekomendacja .
          • Gość: Zenon Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:24
            I ja tak sądzę. Bankierzy jako pierwsi i z najlepszego źródła wiedzą, jaki los czeka naszą walutę w najbliższych 5-10 latach, więc nie otwierają nowych pozycji. Ci, którzy już mają kredyt we frankach, i tak są zdani na samych siebie, dla nich nie ma już ratunku (vide dramat frankowców na Węgrzech). The lemings nic nie przeczuwają, bo wierzą w zieloną wyspę, bogacącą się i solidarną Unię, i różne takie dziwne rzeczy, o których naprawdę mądrym ludziom nigdy się nie śniło...
            • arfer Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 21:33
              Widzisz, dramat franciszkowców na Węgrzech wynikał nie tyle ze wzrostu kursu (który u nas był zbilansowany spadkiem LIBORu - z ponad 3 % do poziomu 0,2-0,3, a teraz praktycznie do 0), ale tym , że tamtejsze kredyty nie miały konstrukcji zmienny LIBOR np.3M + sztywna marża banku, ale - oprocentowanie ustalane przez bank, jak u nas kiedyś PTF, Raiffeisen, m/Multi - gdzie na przełomie 2008/9 powstał na malutką skalę ten sam problem - rynkowe stopy poleciały na łeb, na szyję, a oprocentowanie kredytu symbolicznie, co przy rosnącym kursie przełożyło się na drastyczny wzrost raty

              warto wiedzieć, o czym się pisze
              • Gość: Zenon Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:39
                Osłabienie forinta miało jednak jakiś minimalny choćby wpływ na dramat frankowców.
                W roku 2008 frank kosztował 141 forintów, trzy lata później już 225 forintów (+ 60 %). Ich pensje nie wzrosły w tym samym tempie, stąd udział raty w budżecie rodziny wzrósł dramatycznie i wzrósłby nawet wtedy, gdyby rata wyrażona w chf była nieczuła na zmianę LIBOR-u.
                • arfer Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 22:16
                  niekoniecznie

                  przykład - 2008 LIBOR 3M 3,20 %, dziś 0,005 %, marża załóżmy 1,5 % (jak pisałem, tam przeważała inna konstrukcja kredytów), weźmy spread 4,50 %

                  100.000 CHF = wówczas rata ok. 542 CHF, więc wg Twoich danych 76.422 forinty,
                  dziś - rata ok. 361 CHF, więc 81.225 forintów

                  rata wzrosła nominalnie o 6,3 % - w ciągu 3 lat sama inflacja powinna powodować, że realnie rata byłaby na zbliżonym (bądź niższym) poziomie

                  jak pisałem - gdyby kredyty były oparte o LIBOR+marżę, problem byłby ograniczony - w Polsce franciszkowcy spłacają kredyty idealnie, bo realna rata jest niższa niż w 2008 r.

        • Gość: pucek Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: 208.68.62.* 14.09.11, 19:47
          Jeden z madrzejszych komentarzy. Dziwi mnie tylko ze na taki komentarz trzeba czeka miesiacami. Polacy nie maja zadnego pojecia o ekonomii a potem tylko placza ze zydy ich wyruchaly. Oczywiscie ze frank w dluzszej perspektywie bedzie kosztowal nie wiecej niz 2 zlote a banki nie sa od filantropi ale od ru...ia idiotow.
          • Gość: rg Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.zone3.bethere.co.uk 15.09.11, 01:06
            ahahahaa best comment ever
    • Gość: br00net Informacja ta jest najgorsza dla tych co już mają IP: *.pruszcz.mm.pl 14.09.11, 18:22
      Informacja ta jest najgorsza dla tych co już mają kredyt we CHF.
      Tak biorący kredyt w CHF musieli wymienić je na PLN aby kupić nieruchomość. Dzięki temu skromnie aczkolwiek jednak wspierali podaż CHF.
      • Gość: Alek Re: Informacja ta jest najgorsza dla tych co już IP: *.tvk.torun.pl 14.09.11, 19:29
        Chyba nie wiesz co piszesz. Banki to mistrzowie manipulacji - przykladow nie trzeba szukac patrz USA.
        Wyobraz sobie taka sytuacje: pozyczam komus złotówki, a on mi oddaje wg przleicznika waluty obcej. Im wyzej waluta stoi tym wiecej złotoweczek dostaje.

        Banki nigdy nie pozyczaly CHF!!! Bo musialby: 1) kupic franki, 2) pozyczyc je klientowi 3) odkupic 4) przy splacie znowu przyjac zlotowki 5) zamienic na franki. Po co tyle kosztownych operacji - wystarczy po prostu pozyczyc złotowki,a na papierze wpisac kwote w CHF. Papier cierpliwy wszystko przyjmie.

        Po prostu stalo sie to co przewidzialem pare m-cy temu - banki na kredytach w CHF nie zarobia wiec nie sprzedaja.

        • Gość: Tomek Re: Informacja ta jest najgorsza dla tych co już IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.09.11, 19:53
          Słyszysz dzwony, ale nie wiesz w którym kościele. Ciekawe skąd banki wzięłyby złotówki oprocentowane tak jak franki? Rzeczywiście banki nie muszą fizycznie franków pożyczać, ale muszą zająć odpowiednią pozycję przy użyciu innych instrumentów finansowych.
          • olafwrocek Re: Informacja ta jest najgorsza dla tych co już 14.09.11, 21:05
            Dokładnie. Co nie zmienia faktu, że obecne decyzje o odejściu od kredytów we frankach są dziwne. Przy poziomie 1 CHF = 2 PLN ryzyko, że wzrośnie mi rata jest większe, niż obecnie, przy 3,60. No chyba, że większość bankowców popiera słowa naszego ministra finansów i boją się spadku PLN Bóg wie gdzie...
            • sammler Re: Informacja ta jest najgorsza dla tych co już 15.09.11, 11:26
              olafwrocek napisał:

              > Dokładnie. Co nie zmienia faktu, że obecne decyzje o odejściu od kredytów we fr
              > ankach są dziwne.

              Skala zaangażowania (która miałaby szansę znacznie wzrosnąć przy tak wysokim kursie CHF/PLN)? Sytuacja na rynku nieruchomości (taniejące dziś i w dalszej perspektywie mieszkania)? Nadchodzące w Polsce spowolnienie gospodarcze? I pewnie parę innych powodów... Czy uważasz, że banki funkcjonują w próżni i ich sytuacja nie jest uzależniona od stanu całej gospodarki, że patrzysz wyłącznie na wartość jednego parametru?

              5 lat temu wielkość pozycji walutowych banków z tytułu kredytów denominowanych w walutach obcych wynosiła 0 (pi razy drzwi, były oczywiście kredyty w dolarach, później w euro, ale na nieporównanie mniejszą skalę). Dziś już jest czym zarządzać (w sensie ryzyka takich portfeli), a przyszłość złotego nie jest pewna (nie patrz tylko na samego franka - nikt nie będzie go wiązał ze złotym, by ulżyć polskim kredytobiorcom, którzy zarabiają w PLN).

              S.
      • Gość: Igor Re: Informacja ta jest najgorsza dla tych co już IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 22:02
        To prawda, głównym czynnikiem osłabiającym franka z 3,30 zł (2002) do 1,96 zł (2008) był ogromna liczba realizowanych przez polskie banki transakcji zamiany franka na złote.
        Całkowity zanik tych transakcji będzie dodatkowo zawyżał kurs franka w Polsce, i to jest kolejny gwóźdź do trumny frankowców. Mówiąc żargonem maklerów, trend na forexie odwrócił się...

        Tak zawsze kończy się zabawa w currency trade w wykonaniu dyletantów.
        • Gość: forex Re: Informacja ta jest najgorsza dla tych co już IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 10:33
          czlowieku o czym ty piszesz? kurs chf/pln=eur/pln podzielic przez eur/chf i sobie to zapamietaj. tak samo jak usd/pln= eur/pln podzielic przez eur/usd, a nie piszesz, ze: " To prawda, głównym czynnikiem osłabiającym franka z 3,30 zł (2002) do 1,96 zł (2008) był ogromna liczba realizowanych przez polskie banki transakcji zamiany franka na złote. "

          bosz co za imbecyl
    • tommyline Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... 14.09.11, 18:23
      15 tyś to też może być mało, bo gościu może jutro lub za miesiąc stracić pracę. Ryzyko takie samo. Najlepiej żeby zarabiał dwa razy tyle, ile chce pożyczyć. w 1998 chciałem pożyczyć w PKO 2000, powiedzieli że muszę zarabiać powyżej 1600.
      • terrtt Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 19:11
        W 1998 roku polska bankowość stała na głowie, przeżarta komunistyczną mentalnością, układzikami i inflacją.
        • Gość: gnago Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.147.177.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 15.09.11, 10:07
          chyba spekulacją i złodziejstwem przed prywatyzacją.Bo do tego sprowadza się ograniczanie klientòw .Po prywatyzacji cud wzrost zysków kilkunastokrotny po zmianie prawa bankowego
    • Gość: DeweloperKid Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 18:25
      Za co teraz klienci mojego taty kupią apartamenty?
    • z_uk Niech tylko spadnie w okolice 2.50PLN a zobaczycie 14.09.11, 18:40
      jak banki beda laskawie wprowadzac CHF do swojej oferty...
      • sselrats Chyba chciales napisac 5,20 PLN 14.09.11, 18:44
        za CHF
        • Gość: z_curychu Re: Chyba chciales napisac 5,20 PLN IP: *.static.cablecom.ch 14.09.11, 18:53
          Masz gały tak nabiegłe krwią, że nawet nie doczytałeś co ten nad tobą napisał w poście
          • Gość: bogactwo2011 Re: Chyba chciales napisac 5,20 PLN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 19:11
            Ja się na ekonomii nie znam, ale skoro banki wycofały się z oferty to chyba coś jest nie tak. Nie sądze że robią to dla klienta, bo nigdy tak nie było. Cwaniactwo i tyle, bo prognozy są jakie są.
            • sselrats Nie cwaniactwo tylko inteligentne dzialanie 14.09.11, 19:38
              ...
          • sselrats Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza 14.09.11, 19:11
            oferte w nadziei, ze w ciagu kilku lat bedzie 7,50 PLN. Bo 2,50 PLN to juz nigdy nie bedzie. Koniec polskiej wydmuszki.
            • nikodem_73 Re: Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza 14.09.11, 20:36
              Słuchaj - a nie mógłbyś podać jeszcze numerów na najbliższe notowanie lotto?

              Bo widzisz - "nigdy" to jest trochę czasu.
              • Gość: nevermore Re: Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza IP: *.centertel.pl 14.09.11, 23:38
                > Słuchaj - a nie mógłbyś podać jeszcze numerów na najbliższe notowanie lotto?
                >
                > Bo widzisz - "nigdy" to jest trochę czasu.

                to kiedy oczekujesz franka poniżej 3,00? w 2025 czy w 2035? by the way postrzeganie rozwoju wypadków na zasadzie lottomatu świadczy o poważnym zawężeniu horyzontów

                • Gość: ciekawski W 2012-13 ? IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 00:00
            • Gość: Igor Re: Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:29
              The end of the Polish bąbel on real estates ....
              • arfer Re: Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza 14.09.11, 21:34
                szkoda tylko, że większość transakcji obywa się bez kredytu, a spośród tych z kredytem w przeważającej części jest wkład własny

                śmieszą mnie historie, czytane od 2004-5 roku, jak to już za chwilę ceny mieszkań wrócą do lat 90-tych
                • Gość: Igor Re: Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:44
                  Nie zgadzam się. W Polsce 80-90 % transakcji na rynku nieruchomości odbywa się z udziałem kredytu. Oczywiście, kiedyś ten udział był znacznie niższy, ale tak było w latach 90., kiedy z uwagi na oprocentowanie 35 % p.a. właściwie nie istniały kredyty hipoteczne.
                  Z gotówkę kupuje się w BUŁgarii, a w Polsce gł. na licytacjach komorniczych.
                  • arfer Re: Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza 14.09.11, 22:17
                    polecam statystyki, nie wyobrażenie - jak napisałem, znaczna część transakcji odbywa się bez kredytu lub z jego ograniczonym udziałem
                    • Gość: statystyk Re: Jak CHF bedzie po 5,20 PLN to banki wprowadza IP: *.centertel.pl 14.09.11, 23:43
                      > polecam statystyki, nie wyobrażenie - jak napisałem, znaczna część transakcji o
                      > dbywa się bez kredytu lub z jego ograniczonym udziałem

                      jak znaczna? odsetek mieszkań kupowanych za gotówkę znacznie wzrósł? z 0,1% do 5%? z jak ograniczonym udziałem kredytu? ze 120% LTV do 110% LTV?
                • Gość: pamiętliwy E tam, 90-tych. Do lat 70 tych. IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 23:01
                  Za 4.000 USD będzie można kupić dwupokojowe mieszkanie. A za 1.200 USD samochód. Problem polega na tym, że większość komentarzy piszą osoby o wykształceniu ekonomicznym z paru lekcji czy wykładów i doświadczeniu życiowym sięgającym najdalej Teletubisiów.
            • Gość: pamiętliwy Jak funt był po 7 zł to też taniej nie miało być. IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 22:56
              Ot, sami ekonomiści i wróże w naszym kraju.
    • aboutblank >>> 50 tys. zł wypłaty? 14.09.11, 19:10
      Wg mnie to lekki bezsens - kto z takimi dochodami potrzebowałby kredytu. Miesiąc pracy i ma samochód, rok pracy i ma dom. To na co kredyt? Chyba na lot w kosmos.
      • sammler Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? 14.09.11, 19:38
        aboutblank napisał:

        > Wg mnie to lekki bezsens - kto z takimi dochodami potrzebowałby kredytu. Miesią
        > c pracy i ma samochód, rok pracy i ma dom. To na co kredyt? Chyba na lot w kosm
        > os.

        Zdradzę ci coś w tajemnicy, tylko nie spadnij z krzesła! Kredyty są dla tych, którzy w zasadzie mogliby się bez nich obejść, ale chcą przyspieszyć nieco konsumpcję i zamiast odkładać rok na dom, kupić go już dziś, a następnie przez 3-5, max 10 lat spłacać. To, że banki w Polsce udzielały kredytów na lat 30-40 nie jest rzeczą normalną, choćby tak twierdziła cała rzesza "doradców" z Open Finance, Home Broker itd.

        Ludzi, którzy muszą brać taki kredyt na 30-40 lat po prostu na mieszkanie nie stać. I właśnie dlatego przepłacą za nie kilkukrotnie...

        S.
        • nikodem_73 Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? 14.09.11, 20:47
          Nie do końca się z Tobą zgodzę.

          Naprawdę istnieje niemało krajów. gdzie niczym dziwnym jest kupno domu z hipoteką obciążoną na 25-30 lat. Tyle, że tam często robi się to po to aby tej raty po prostu nie odczuwać.

          No i jest jeszcze jedna zajefajna różnica pomiędzy np. USA, a Polską. W USA, jeżeli przestajesz spłacać kredyt hipoteczny, to bank może zająć Ci nieruchomość pod zastaw której udzielił kredytu. I koniec. U nas - mogą zająć nieruchomość, samochód, pensję, cnotę córki i budę dla psa. I wciąż będziesz ich dłużnikiem do końca swych dni.

          Asymetria prawa bankowego w Polsce jest po prostu powalająca.
          • Gość: fru Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? IP: *.toya.net.pl 14.09.11, 21:13
            o to to własnie...
          • Gość: Igor Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:50
            Naprawdę istnieje niemało krajów. gdzie niczym dziwnym jest kupno domu z hipote
            > ką obciążoną na 25-30 lat. Tyle, że tam często robi się to po to aby tej raty
            > po prostu nie odczuwać.

            Zgoda, przykładem takiego kraju były zawsze USA. Ale tam zadłużano się w walucie krajowej (usd) i przy stałej stopie oprocentowania. Do tego w przypadku kłopotów zostawiano bankowi dom i na tym się kończyła sprawa. Ostatnią ratę hipoteki spłacano zwykle tuż przed odejściem na emeryturę. Ten model skończył się jednak 10-20 lat temu, wraz z hossą na nieruchomości.
          • sammler Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? 15.09.11, 09:49
            Co nie zmienia faktu, że dawanie kredytów na 30-40 lat wtedy, gdy wiadomo, że mniej więcej przez tak długi czas będą spłacane, nie jest czymś normalnym. Na Zachodzie kredyty udzielane na lat nawet 20, spłacane są po 7-8 latach (a np. w Australii podobno 4-5). W Polsce w olbrzymiej większości przypadków tak nie będzie. A koszty obsługi kredytu rosną drastycznie właśnie przy wydłużaniu zapadalności kredytu powyżej 10 lat (stąd uwaga, że ci, których za mieszkania nie stać, przepłacą za nie - drugi powód, to cena, po jakiej je kupowali, oderwana od wartości mieszkania).

            W Polsce nie masz kredytów o stałym oprocentowaniu (albo "schodkowym", tzn. stałym w dłuższych okresach, np. 5-letnich, tak że stopa jest przeszacowywana dopiero po tym okresie na kolejny okres odsetkowy). Dużą część kredytów udzielono też nie w walucie krajowej, a w walutach obcych...

            Wszystkie te zabiegi (wybór walut o niższym oprocentowaniu, wydłużanie okresu kredytu) miały sztucznie podnieść twoją zdolność kredytową (której po prostu byś nie miał, gdyby liczyć ją dla kredytu w złotym). Rozumiesz różnicę, którą chciałem podkreślić? Nie masz zdolności (czyli nie stać cię na kredyt), gdy trzeba się odwoływać do zabiegów takich, jak wyżej wymienione.

            S.
            • nikodem_73 Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? 15.09.11, 22:16
              Ależ ja to wszystko rozumiem. I co więcej - ja się z tym nawet zgadzam :)

              Po prostu chciałem tylko podkreślić, że długoletnie kredyty jako-takie nie są ani niczym dziwnym, ani wyjątkowym, ani nawet złym.
        • Gość: Wizir Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? IP: *.centertel.pl 14.09.11, 23:50
          >którzy w zasadzie mogliby się bez nich obejść, ale chcą przyspieszyć nieco konsumpcję

          zamożni ludzie są znudzeni konsumpcją. Kredyty są dla spragnionych konsumpcji biedaków.
          • Gość: uyh po prostu zakladasz ze IP: *.zone3.bethere.co.uk 15.09.11, 01:23
            ktos zarabiajacy 50 tys kupi sobie m3 w bloku i wv borę.bzdura

            apetyt rosnie w miare jedzenia.takiej osobie bardziej jest potrzebny kredyt niz tobie poniewaz stac ja na luksusy i chce z nich kozystac
      • Gość: leszek Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? IP: *.icpnet.pl 14.09.11, 22:28
        > Wg mnie to lekki bezsens - kto z takimi dochodami potrzebowałby kredytu. Miesią
        > c pracy i ma samochód, rok pracy i ma dom. To na co kredyt? Chyba na lot w kosm
        > os.


        przedstawiasz myslenie staszka z kazia wolki,
        ktoś kto tyle zarabia, nie kupuje mieszkania za 300 tys, czy Skody za 50 tys

        przeanalizuj ceny dobrze zlokalizowanych domów w dużych miastach,
        i wyjdzie że w takiej wawie to braknie 3mln za malo luksusowy dom,
        a w Poznaniu to minimum 2 mln
      • Gość: ogórek Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? IP: *.internetia.net.pl 14.09.11, 22:39
        aboutblank napisał:
        > Wg mnie to lekki bezsens - kto z takimi dochodami potrzebowałby kredytu. Miesią
        > c pracy i ma samochód, rok pracy i ma dom. To na co kredyt? Chyba na lot w kosm
        > os.

        To tak nie działa. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wyższe zarobki to zazwyczaj z automatu większe wydatki. Nie twierdzę, że zawsze i u wszystkich, ale często. Droższe jedzenie, bo nie w Biedronce a w drogich delikatesach. Droższe ciuchy, bo Gucci a nie H&M. Droższe wakacje, bo nie last minute w Turcji tylko 5* hotel na Malediwach. Droższa szkoła dla dziecka, lepszy samochód itp, itd.
        I wtedy łatwiej jest płacić te 5 tys. raty, niż oszczędzać na "standardzie życia", do którego się przywykło. :)


      • Gość: walasia Re: >>> 50 tys. zł wypłaty? IP: *.barn.cable.virginmedia.com 15.09.11, 07:02
        > Wg mnie to lekki bezsens - kto z takimi dochodami potrzebowałby kredytu. Miesią
        > c pracy i ma samochód, rok pracy i ma dom. To na co kredyt? Chyba na lot w kosm
        > os.

        jak ktoś zarabia np 15 tys miesięcznie wydaje inaczej pieniądze niż osoba zarabiająca 2 tys ...
        Nie kupi sobie samochodu za 15 tys, tylko 150 tys przynajmniej => kredyt.
        Nie kupi mieszkania za 150 tys tylko dom za milion => kolejny kredyt.

        Trzeba widzieć troszkę więcej niz dno własnego portfela. ;P
    • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Tak, ale zarabiając 15 tyś może spokojnie pół roku IP: *.jmdi.pl 14.09.11, 19:40
      szukać nowej pracy i spłacać kredyt. Przy 5 to już trudniej.
      • Gość: J-33 Re: Tak, ale zarabiając 15 tyś może spokojnie pół IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 20:07
        Kredyt dla najelpiej zarabiających nie służy - tak jak napisał przedmówca - temu żeby mogli kupić coś na co nie mogą zebrać , tylko przyspieszeniu konsumpcji i - co najważniejsze - posiadaniu dużej płynności finansowej. Osoba która zarabia 15.000 PLN netto nie kupujea partamentu za klika milionów złotych za gotówkę, bo zazwyczaj wie że lepiej jest wziąć kredyt, a swoje własne oszczędności inwestować.
        • Gość: Ja Re: Tak, ale zarabiając 15 tyś może spokojnie pół IP: 78.133.249.* 15.09.11, 09:42
          Zacznijmy od tego, że osoba zarabiająca 15tys. netto nie jest milionerem, więc raczej nie kupi apartamentu za kilka milionów. Owszem, mając takie dochody (jeszcze jak żona dokłada swoje 5tys. netto) stać mnie na lepszy samochód ale wciąż jest to klasa średnia (mimo kosztu zbliżającego się do 200tys. zł). Prawdziwe limuzyny kosztują grubo ponad pół miliona zł. Stać mnie na dom ale też nie kosztuje on iluś milionów ale kilkaset tys. zł. Nie opowiadajcie bzdur, że to takie wysokie dochody. Być może dla wielu to jest kosmiczna kasa ale tak jak już ktoś wcześniej wspomniał - więcej zarabiasz, więcej wydajesz. I na żywność i na wycieczki i na elektroniczne gadżety ale w zasadzie żyjesz tak samo (tylko jakość się zwiększa) jak wcześniej. Nikt zarabiając 15 czy nawet 20tys. zł nie ma 500-metrowych willi ze złotymi klamkami. Aby do tego dojść musiałyby zostać spełnione pewne warunki - np. kilka pokoleń w ten sposób zarabiających i spadek po dziadkach/rodzicach albo wygrana w toto lotka.
    • Gość: kroolik Kompletna głupota! IP: 77.236.28.* 14.09.11, 20:05
      Jak CHF był po 2 zł i każdy ekonomista wiedział że to padnie w cholerę, banki udzielały tych kredytów jeden przed drugim. Teraz jak ryzyko spadło prawie do zera, a marże wzrosły 2-3 razy, wszyscy się wycofują. Gdzie tu sens? Jak ludzie kupowali akcje na górce i sprzedawali na spadkach, to "analitycy" śmiali się w kułak. Ręce opadają. Za co oni biorą taką kasę?
      • Gość: m Re: Kompletna głupota! IP: *.wroclaw.mm.pl 14.09.11, 20:36
        Ale dali kredyt za 2,5 a teraz spłaca się po 3,5 :) więc nie takka głupota. A teraz jak majądać kredyt przy takim kursie a niech kurs spadnie i ktoś zamiast 2 tys pln odda 1200 to się im nie kalkuluje :) to i kredytu nie daja :) poczekaja na spadek
    • Gość: gosc Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 20:33
      Jestem za ale goło-mózgom jak ty nie dawać dostępu do netu!!! Wtedy będzie sprawiedliwie!
    • Gość: lord wader Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 20:53
      tylko glupim polakom oferowano kredyt na mieszkanie w CHF, w zadnym innym kraju, nawet u Niemców go nie bylo, a nam wciskali ile wzlezie...
      • arfer Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 21:03
        A jaki był sens udzielania kredytów CHF w Państwach EUR?
        • Gość: lord vader Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:33
          jesli gdzies oprocz Polski udzielano kredytów w CHF, to bardzo rzadko a napewno nie na taką skalę jak u nas. Nie bylo ich nawet w USA i Niemczech, czyli w krajach mądrzejszych od nas, a tu juz pownno naszym glupkom dac do myslenia.
          • arfer Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 21:38
            Udzielano na skaę proporcjonalnie większą nawet w praktycznie wszystkich krajach Europy środkowo-wschodniej

            po kija Jankesi mieliby przy swoich niskich stopach i cenach kredytów (i dostępności "na puls") brać kredyt w walucie jakiegoś - w ich ocenie - państewka - gdzieś na końcu świata za wielką wodą - wyłumacz mi proszę
            • Gość: lord vader Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 22:17
              no wlasnie, w srodkowo-wschodniej czyli w Polsce i na Wegrzech udzielano...., a w zachodniej nie, bo tam banki dbają o swojego obywatela. A u nas? po pierwsze własnych banków nie mamy, a jesli ostał sie jeden to i tak Polak Polaka bez sentymentów orżnie.
              • arfer Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 22:22
                BOŻE DOPOMÓŻ

                udzielały w ograniczonym stopniu, gdyż tam mieli Euro, a więc jedną z kluczowych walut światowych, ponadto LIBOR od EURIBORU był niższy tylko o ok. 1,5 %, więc gra nie była warta świeczki
    • Gość: amx a ja sobie bardzo chwalę kredyt w CHF IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 21:49
      jak brałem w 2005 płaciłem ratę niemal równiutkie 500 PLN

      dzisiaj płacę niecałe 720 PLN

      w tym czasie zarobki wzrosły mi ponad trzykrotnie... jak bym nie liczył, to na złotowym bym duuuużo gorzej wyszedł :)
      • Gość: praktyk A ja z odsetek na lokacie mam znacznie więcej niż IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 23:06
        odsetki od kredytu - prawie tyle ile wynosi rata wraz z odsetkami. Więc jaki sens jest spłacić wcześniej kredyt przy takim kursie i oprocentowaniu ?
    • Gość: tm Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.telnet.krakow.pl 14.09.11, 21:54
      I bardzo dobrze się stało. Popieram decyzję banków. Kredyty w obcych walutach są zawsze ryzykowne. Moim zdaniem produkty bankowe powinny być bezpieczne.

      tomvis.systempartnerski.pl
      • Gość: wizir Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.centertel.pl 15.09.11, 00:10
        > I bardzo dobrze się stało. Popieram decyzję banków. Kredyty w obcych walutach s
        > ą zawsze ryzykowne. Moim zdaniem produkty bankowe powinny być bezpieczne.

        Nareszcie znalazł się adresat komunikatu banków o rezygnacji z udzielania kredytów frankowych ze względu na bezpieczeństwo klientów. Przynajmniej jeden :)

        Dla pełnego bezpieczeństwa należałoby przywiązać lemingi pasami do łóżek i karmić kroplówką.

    • Gość: chf Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.122.c83.petrotel.pl 14.09.11, 21:58
      Do wszystkich, którzy tu pie... głupoty, że kredyt w CHF to był zły kredyt. Liczyc nie potraficie!!! Buraki! Przecież każdy kredyt we frankach (nawet przy kursie 3,6 i większym) ma ratę niższą od niż ten sam kredyt w zł. Kazdy barany. Nawet przy takim kursie, bo oprocentowanie jest znikome i szybko nie będzie wieksze. Tego jakoś nikt nie zauwazył? Gadanie, że rata wzrosła, bo kurs jest wyższy jest chore, bo i tak rata takiego kredytu w zł jest wższa a kiedyś CHF i tak będzie bliżej 2 niż 5 zł. Oczywiste jest to, ze teraz jeszcze bardziej opłoca się (dla klieta)otrzymać kredyt w CHF, dlatego banki w trosce o "ryzyko" (własnych strat) wycofały się...
      Nie mam sentymentu do banów- jak mi coś nie pasuje to zmieniam i wybieram lepszy dla siebie.
      • Gość: rock Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 22:22
        Szkoda tylko, ze gdybys chcial sprzedac mieszkanie to musisz doplacic okolo 80% wartosci, i niestety musisz sie z nim bujac przez 30 lat....buahahaha
        • arfer Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 22:34
          tylko jeśli kupowało się na blisko 100% w latach 2007-2008, wcześniej ceny mieszkań były sporo niższe niż dziś, a i kurs nieco wyższy
        • Gość: chf Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.122.c83.petrotel.pl 14.09.11, 23:04
          Jak masz takie pojęcie rocku jak o tym temacie to juz rozumiem, dlaczego taki bezsensowny wpis;) Buuuhaha
          Moje mieszkanie jest 2 razy drozsze teraz niż w tedy, gdy brałem na nie kredyt w CHF!!!!!
          Na przewalutowaniach zarobiłem już kilka tyś CHF i na szczęście mam dalej teraz kredyt w CHF. Kiedyś znów może zrobię przewalutowanie...(kiedy? Dla Ciebie rock jest to chyba zbyt trude, więc i tak nie zakumasz:))
          Nie mam zamiaru sprzedawać ani spłacać teraz całości, więc o co chodzi? Nie po to brałem kredyt (tani), żeby go teraz szybko spłacić.
        • Gość: praktyk Wiesz, że ludzie kupowali je aby w nich mieszkać ? IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 23:12
          Przez lat kilkanaście, 20, 30, a niektórzy do końca życia. Ale na to pewnie nie wpadłeś. Bo dla Ciebie to jest paranauka zwana ekonomią, a dla ludzi życie.
          • Gość: Embryo Re: Wiesz, że ludzie kupowali je aby w nich miesz IP: *.centertel.pl 15.09.11, 00:23
            >Bo dla Ciebie to jest paranauka zwana ekonomią, a dla ludzi życie.

            chętnie dowiedziałbym się czegoś o życiu i ludziach, jednak moim zdaniem żyć można także bez kredytu w wysokości 150 tys. franków, co więcej, brak zadłużenia nie wyklucza Cię spośród ludzi. Chociaż w środowisku młodych wykształconych z wielkich miast nie jest to popularny pogląd :)
            • Gość: praktyk Ależ życie bez kredytu jest pewnie lepsze, IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 00:38
              a z pewnością może być spokojniejsze niż to z kredytem. Ja niestety nie miałem takiego komfortu, by bez kredytu zapewnić rodzinie własne locum i dach nad głową. Więc w kwestii franka interesuje mnie czy stać mnie na spłatę comiesięcznej raty i czy bank nie będzie próbował wywinąć mi jakiegoś numeru. A te komentarze, jak to zmarnowałem życie ... Szkoda gadać.
    • Gość: szeldon Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.etlink.pl 14.09.11, 22:19
      pierdu pierdu pani wodnik (rzecznik), po prostu kiedy franca była tania waliliście oknami i drzwiami do każdego, dawaliście kredycik prawie na dowód bo wiedzieliście że jest w dołku. Teraz gdy frank u góry to oczywiście kasyno co zawsze wygrywa bankiem zwane nie chce już ryzyka że straci.... Jak traci klient to jest cacy, tak jak trzeba. To się nazywa u nas instytucja zaufania publicznego. Tfu. Gdzie są Ci sprzedawcy (doradcy) kredytowi co w 2008 roku ludziom wodę z mózgu robili jaki to chf super hiper na kredyt sie nadaje? No gdzie? A teraz ludzi na spredach rąbiecie ile fabryka dała. Zwykłe draństwo jest to, powiadam Wam.
      • kloszu Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 14.09.11, 23:18
        W trosce o bezpieczeństwo klienta. Chyba w trosce o własny interes.
    • Gość: Dżordi Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 23:24
      Z jednej strony - dobrze, bo klient bezpieczniejszy, a i bank może mieć mniej kłopotów. Z drugiej - żeby ubiegać się o kredyt, trzeba udowodnić, że się go nie potrzebuje ;)
    • Gość: osozo Ale o co chodzi ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 23:32
      Tak sie wszyscy pastwicie nad "frankowcami". To moze ktos mi wyjasni gdzie popelnilem blad i gdzie trace, bo nie moge tego pojac. Sytuacja jest taka:

      Wzialem kredyt we frankach na 30 lat, frank byl po 2,45. Wybudowalem dom, przeprowadzilem sie do niego, a mieszkanie wynajalem. Za wynajem biore 1000zl +oplaty miesiecznie (po oplaceniu ryczaltu zostaje mi 915zl), na poczatku placilem 850zl raty (wiec wychodzilem 65zl do przodu). Gdybym wzial kredyt w zlotych placilbym 1200 zl (tracilbym miesiecznie 285zl). Aktualnie moja rata wzrosla do 1150zl (w zlotych placilbym cos kolo 1300). Zostalo mi do konca 27 lat. Wiele sie w tym czasie zapewne wydarzy, ale puki co caly czas jestem zdecydowanie "na plus" w stosunku do "zlotowkowcow". W razie czego moge podniesc lokatorom czynsz (ceny najmu od dluzszego czasu rosna i patrzac na to jak sie buduje w Polsce, beda rosly). Raty kredytu praktycznie nie odczuwam, jestem szczesliwym posiadaczem wymarzonego domku oraz mieszkania, ktore mi na ten domek pracuje. Troche mnie smieszy jad wylewany przez zawistnych ludzi mieszkajacych katem u mamy, bez perspektyw na wlasne lokum. Jakos nie wydaje mi sie aby takie niedojdy zyciowe mialy prawo wyzywac mnie od "glupkow".
      • Gość: Zefir Re: Ale o co chodzi ?! IP: *.centertel.pl 15.09.11, 00:42
        >W razie czego moge podniesc lokatorom czynsz (ceny najmu od dluzszego czasu rosna i >patrzac na to jak sie buduje w Polsce, beda rosly).

        Nie możesz im podnieść czynszu. Jak nie wierzysz, to spróbuj. Wynajęli od Ciebie, bo zaproponowałeś odpowiadającą im cenę. Ciesz się, że są zamożni i że są leniwi - nie chce im się zmieniać mieszkania na tańsze. Ceny najmu od dłuższego czasu idą w dół. I będą szły w dół, nie patrząc na to, jak się buduje w Polsce ;) Co prawda dość powoli, ale za to inflacja weszła w znakomite tempo, a złotówka ssie.

        >Troche mnie smieszy jad wylewany przez zawistnych ludzi mieszkajacych katem u mamy, bez perspektyw na wlasne lokum.

        Nie każdy musi mieć taką opinię jak Twoja, a postrzeganie opinii różniących się od Twojej jako "wylewania jadu" oraz "zawiści" świadczy przede wszystkim o Twojej mentalności. Podobnie jak przekonanie, że wszyscy oprócz kredyciarzy mieszkają "kątem u mamy". Litości ;)
        • Gość: osozo Re: Ale o co chodzi ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 07:35
          Mam podpisana umowe na rok. Gdy wynajmowalem, robilem casting tylu bylo chetnych. Od biedy zawsze moge w trzech pokojach umiescic 6 studentow i braz 1500 zl miesiecznie, tyle ze wypadaja miesiace wakacyjne (placa tylko oplaty) no i znajomi opowiadaja, ze strasznie trzeba sie uzerac. Wole 1000zl, ale ze spokojna glowa.


          No ale nawet przy zalozeniu, ze nie podwyzsze czynszu, to ponawiam pytanie gdzie trace ???
      • Gość: mike Re: Ale o co chodzi ?! IP: 89.126.45.* 15.09.11, 02:33
        Gość portalu: osozo napisał(a):

        > Wzialem kredyt we frankach na 30 lat, frank byl po 2,45.
        na poczatku placilem 850zl raty
        Zostalo mi do konca 27 lat.
        jestem szczesliwym posiadaczem
        > wymarzonego domku

        No to ile tego kredytu wziales? 120-160 tys PLN?
        Faktycznie, za 160 kola to musi byc wymarzony domek, chyba w Mołdawii...

        Sam mam kredyt w CHF ale nie lubie jak ktos pisze brednie.



        • Gość: osozo Re: Ale o co chodzi ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 07:31
          Nie, 250tys. 50tys z wlasnej kieszeni, 20tys ze sprzedanego garazu, domek wybudowany systemem gospodarczym (150m^2 uzytkowe podasze plus garaz, rodzina pomogla, sam tez sporo zrobilem) i nawet na pompe ciepla wystarczylo.

          A co do domku za 120-160 tys, to znajomi nie maja wielkich potrzeb i pare dzialek dalej wybudowali domek uzytkowym poddaszem o calkowitej powierzchni uzytkowej 89m^2 za niecale 110.000 zl. Wyobraz sobie, ze oni w 2007 roku za porotherm placili niecale 5zl brutto, ja juz 7zl brutto, a w tej chwili jest po 14zl brutto. Jak widac budujac sie w 2008 roku na samych materialach oszczedzalem polowe. To, ze teraz sie nie da wybudowac nie oznacza, ze kiedys nie mozna bylo. Zreszta za 150k mozna postawic calkiem ladny domek z ... drewna. Wystarczy sie rozejzec.
    • Gość: as Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.09.11, 00:20
      ojej, koniec ery franka? czy już genewa o tym wie?
      ile samobójstw?
      jak oni to zniosą?
    • Gość: Gość Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z ofer... IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 06:56
      Ciekawe. Jak frank był tani to udzielali, nie przejmując się za bardzo bezpieczeństwem produktów. Teraz się nim tak przejmują.
      A !
      Chodzi przecież o bezpieczeństwo dla banków.
      • Gość: Gość Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.play-internet.pl 15.09.11, 10:48
        Fakt. Może jeszcze chodzić o nadzór bankowy. Chyba im więcej kredytów w walutach obcych tym mniej stabilny system.
    • bratstrach Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of 15.09.11, 07:51
      Kredyt powinno sie dostawac w tej walucie w jakiej sie zarabia. To dodatkowe bezpieczeństwo.
      • Gość: praktyk A ja myślałem, że w tej w której to korzystniejsze IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 00:44
        Tak by nakazywał rozsądek i wyrachowanie.
    • Gość: Mark Re: Koniec ery kredytów we frankach. Znikają z of IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 08:47
      Teraz gdy klientom naprawdę opłaca brać się kredyty we Franku banksterzy takich kredytów już nie dają.
    • Gość: hm Banki powinno się wziąć za mordę IP: *.reverse.destiny.be 15.09.11, 08:56
      Bank to nie jest zwykły biznes. Dlaczego przyjmą ode mnie każdą ilość CHF w depozyt ale kredytu nie dadzą ? W prawie bankowym powinna zostać wprowadzona symetria - jeżeli przyjmujesz depozyt w CHF musisz udzielać kredyty. Czy oprocentowanie jest problemem ? Nie. Powinien być prawny zapis, że maksymalne oprocentowanie kredytu w danym banku nie może być większe niż np. 3x minimalne oprocentowanie oferowanego depozytu. Czyli - przyjmujesz depozyty z min. oprocentowaniem 3% to maks. kredyt nie może przekroczyć 9%. Do tego prawne zastrzeżenie, że oferty nie mogą być ograniczane podmiotowo i ilościowo. Taki system byłby sprawiedliwy. Bank swoje zawsze zarobi, a przy okazji spełniałby swoja gospodarczą funkcję. Teraz jedziemy na łasce i niełasce "centrali" z Berlina albo Londynu. Kurs CHF im się nie podoba to nie ma kredytów (!) ale jak spadnie do 2,1 zł to i owszem, kredyty wrócą !!!
    • Gość: finansista Az sie lezka w oku kreci ... IP: 193.111.166.* 15.09.11, 10:27
      a tera byloby bardzo atrakcyjnie brac taki kredyt

      finanse-dla-kazdego.blogspot.com
    • jedrek490 Banki robią w balona 15.09.11, 10:46
      Jak fr był po 2 zł, to wciskali kredyty bo wiedzieli, że kiedyś fr będzie droższy. Teraz w złotych do spłacenia jest ok 2,5 razy tyle. Natomiast teraz nie chcą dawać kredytów we fr, bo mogą tyko na tym stracić. Gdyby teraz wziąć kredyt, to po spadku fr do 2 zł (teoretycznie), kredyt wyrażony w zł topnieje 2,5 raza.
    • Gość: kredyciarz Armageddon IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.09.11, 10:58
      Po prostu banki wiedzą, że CHF nadal będzie rósł do PLN i wiedzą, że będą się ci z 2007 i 2008 pierwsi wysypywać, a potem kolejne roczniki. Nie ryzykują. Ale o 4 lata za późno. Bankowi jest obojętny kurs CHF - nie ma na tym zysku, ma tylko zysk w postaci większego spreadu, gdy kurs jest wyższy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka