Dodaj do ulubionych

podzyrowanie kredytu

28.02.13, 19:58
Witam
moja sprawa przedstawia sie nastepujaco,podzyrowalam komus w rodzinie kredyt hipoteczny,bedac w banku kredytobiorca wypelniajac wniosek kredytowy z pomoca pani w banku wpisal cel kredytu ,min splata kredytow zyranta w wysokosci 50tys,czyli moich dlugow.Moje pytanie brzmi nastepujaco,czy ja jako zyrant musze teraz oddac kredytobiorcy te pieniadze ktore mi splacil?bo zaczyna sie tego domagac,oczywiste jest ze przy wysokim kredycie jakos trzeba udokumentowac cel kredytu i wlasnie zeby ten kredyt dostac musial splacic tez i moje dlugi.tylko czy ja musze mu oddawac teraz te pieniadze?co jesli powiem,ze nie oddam poprostu

z gory dziekuje za odp
Obserwuj wątek
    • agulha Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 00:50
      Bardzo dziwny ten cel kredytu i dziwne wzięcie za żyranta osoby z obciążeniami...Pamiętaj, że kredytobiorca ma Cię w ręku/na widelcu. W każdej chwili może po prostu przestać spłacać swój kredyt, a wtedy komornik przyjdzie do Ciebie.
    • Gość: Zbyszko Re: podzyrowanie kredytu IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.13, 09:26
      Człowiek z rodziny wziął kredyt, żeby m.in. pospłacać twoje długi (50 tys. zł) a ty teraz kombinujesz, jak mu tej kasy nie oddać? Wal sie
      • jagoda660 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 17:20
        Gość portalu: Zbyszko napisał(a):

        > Człowiek z rodziny wziął kredyt, żeby m.in. pospłacać twoje długi (50 tys. zł)
        > a ty teraz kombinujesz, jak mu tej kasy nie oddać? Wal sie


        ten ktos brał kredyt bo potrzebowal kasy,ja podzyrowalam,nie kombinuje jak mu tej kasy nie oddac,tylko ta osoba teraz chce mnie dodatkowo wykrecic,podpisujac umowe kredytu poprostu ten ktos musial,bo tak nakazal bank z kwoty kredytu pozplacac kredyty zaciagniete przez zyranta czyli moje i tak sie stalo,czyli ja zrobilam komus przysluge a ten ktos mi,ale to tylko dlatego ze tak potoczyly sie zprawy,akurat mialam kredyt i juz,gdybym nie miala to kredytobiorca wcale by nie musial go splacac,bo poprostu by go nie bylo.,ale ze byl to sprawa wyglada tak a nie inaczej,wiec ja sie pytam gdzecznie,czy teraz kredytobiorca ma prawo domagac sie odemnie oddania tych pieniedzy,uczciwie zgadzam sie ,ze powinnam oddac,ale z drugiej strony przed podpisaniem umowy nie bylo na ten temat rozmowy.Kredytobiorca prosil mnie o podzyrowanie kredytu,bo bardzo mu potrzebna kasa,a ze zdobyl ja kosztem tego ze musial splacic moje dlugi to czy to akurat teraz moj problem?problem dla mnie to bedzie jesli kredytobiorca przestanie splacac kredyty
        • jagoda660 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 17:25
          to nie bylo tak,ze ktos do mnie przyszedl i zaproponowal układ typu''hej wezmy razem kredyt,ja Ci splace dlugi,a kiedy bedziesz miala to mi oddasz'' poprostu lepszego zyranta nie znalazl,wiec zostalam nim ja,a ze mialam dlugi no to nie moja wina,dalej placila bym swoj kredyt i juz,ja zrobilam komus przysluge na 30 lat,wiem glupia bylam,ale teraz juz nic na to nie poradze
          • wandotroll2 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 18:26
            Przecież na te pytania odpowiedzieć może jedynie umowa kredytowa. Gdyby to było tak, że ta osoba biorąc kredyt ma po prostu spłacić Twoje długi to uzyskałabyś dochód w wysokości tej spłaty. Czy opodatkowałaś go w PIT podatkiem dochodowym? Pewnie nie. Natomiast mogła to być też forma pożyczki, która jest do spłacenia. Ale to Ty posiadasz umowę kredytową, a nie my.
            • jagoda660 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 19:29
              w umowie kredytowej jest napisane na co kredytobiorca przeznacza pieniadze,czyli jaki jest cel kredytu,czyli na zakup dzialki budowlanej,splate swoich kredytow w wysokosci 35 tys i splate kredytow zyranta 50,a wiec bank automatycznie splacil moje 50 tys 35 tys kredytobiorcy,oraz reszte pieniedzy przelal do osoby ktora sprzedawala dzialke budowlana..wiec ja nie widzialam na oczy pieniedzy ktorymi bank splacil moje kredyty,czy to jest moim dochodem ktory mam wykazac w zeznaniu podatkowym??
              • wandotroll2 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 19:41
                Nie ma darmowych obiadów. Jest to dochód.
                • jagoda660 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 20:55
                  a szlak by to trafil eh,jeszcze mam podatek zaplacic od pieniedzy,ktorych na oczy nie widzialam?
                  zawsze wiedzialam ,ze najgorsza instytucja w Polsce jest skarbowka:)
                  • wandotroll2 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 21:06
                    Może precyzyjniej. Jeśli z umowy wynika, że ktoś za Ciebie spłacił kredyt i koniec to jest to dochód, a jeśli te pieniądze masz zwrócić to może to być pożyczka lub jeszcze coś innego. Naprawdę wszystkie tajemnice tkwią w umowie i radzę Ci ją skonsultować z prawnikiem.

                    W jakim sensie nie widziałaś pieniędzy? Jak masz -50000 PLN i nagle masz 0 PLN to nie widzisz, że ktoś Ci sprezentował 50000 PLN?
                    • jagoda660 Re: podzyrowanie kredytu 11.03.13, 21:25
                      no fakt,sory,faktycznie na papierku wyglada to inaczej,ze jednak ktos mi dal kase na splate dlugow,ale to tak boli jak sie nie widzi pieniedzy w realu a jeszcze Ci kaza sie z tego rozliczac :))
                      dzieki za odpowiedz:)chociaz problem istnieje nadal,w umowie jest napisane,ze jest to kwota na splate kredytow wspolkredytobiorcy,osoba ktorej zyrowalam kredyt po 4 miesiaca od wziecia kredytu pyta mnie kiedy oddam mu te 50 tys haha,a wczesniej nawet o tym slowem nie wspomnial,myslalam ze w zamian za podzyrowanie nie bedzie sie niczego domagac,czasami tak bywa,ze zeby dostac wlasnie np.kredyt musimy cos poswiecic,w jego przypadku byl to moj kredyt 50tys,wiedzial na co sie pisze,mogl mnie do kredytu nie brac,w umowie nie ma nic wspomniane o tym,ze jets to pozyczka,wiec teoretycznie moge powiedziec''spadaj'' tez ryzzykuje ,ze moge zostac nagle sama z tym kredytem

                      • agulha Re: podzyrowanie kredytu 15.03.13, 02:35
                        Uczciwie byłoby chyba powiedzieć: będę Ci spłacać w takim tempie, jak spłacałabym normalnie.
                        Jeżeli miałaś kredyt i np. spłacałaś po 500 zł miesięcznie, to możesz spłacać jemu po 500 zł miesięcznie. Ewentualnie trochę mniej a dłużej: przysługa za przysługę.
                        W końcu, jeżeli miałaś kredyt (a nie nóż na gardle i ultimatum od bandytów), to miałaś czas na jego spłacenie, więc chyba ten członek rodziny nie spodziewa się, że nagle wytrzaśniesz całą kwotę ot tak od razu?
    • ambro113 Re: podzyrowanie kredytu 15.03.13, 07:47
      Boże ja nie wiem jak możan w ogóle byc takim ignorantem? a co ktoś ma za Ciebei spłacic te 50 tys???
      • jagoda660 Re: podzyrowanie kredytu 15.03.13, 11:39
        nie,ze ktos ma za mnie spłacic te pieniadze,ja wiem ze powinnam je oddac(chociaz tak jak mowie,rozmowa przed podpisaniem kredytu byla zupelnie inna) juz powiedzialam,ze moge splacac to w ratach,ale ten ktos mysli,ze wlasnie wytrzasne nagle 50tys i mu oddam,ale ja juz przemyslalam sprawe i chce placic w ratach,bo co jesli ja powiedzmy zdobede te pieniadze i oddam,a ten ktos nagle przestanie splacac kredyt?tez musze sie jakos zabezpieczyc,problem tylko w tym,ze teraz kredytobiorca wymyslil sobie,ze jesli mam mu splacac w ratach,czyli tak jakby dokladac do rat to razem ,ale z odsetkami haha
        chyba musze udac sie do jakiegos prawnika:(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka