Dodaj do ulubionych

Chyba zakończę przygodę z ING

01.02.26, 19:15
Pomijam, dokonaną już lata temu przebudowę ich tzw. salonów z przyzwoicie wyposażonych w boksy z krzesłami dla klientów na coś w typie wystroju przedszkola gdzie klient stoi przy słupku. Salonik z eleganckim stołem i krzesłami jest, ale widocznie wyłącznie dla klientów typu VIP. Tę przemianę osobiście traktowałem i nadal traktuję jako profilowanie klienta Ale nie to mnie ostatnio wku...ło. Już od dłuższego czasy gdy wchodzę na stronę banku by się zalogować, widzę na ich reklamowej fotce fizjonomię debila z wytrzeszczem oczu obok białego stworzenia i jako tako normalnie wyglądającej kobiety . Jeśli włodarze tego banku tak postrzegają swoich klientów, to ja się wypisuję.
Po sprawiedliwości dodam, że do profesjonalnej obsługi moich pieniędzy, zastrzeżeń nie mam.
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Chyba zakończę przygodę z ING 01.02.26, 19:49
      Z ciekawości obejrzałam tę reklamę.
      Faktycznie, Wojciech Mecwaldowski ma na zdjęciu niespecjalną minę.
      Obstawiam, że to jest skierowane do ludzi, którzy nie chcą kojarzyć banku ze sztywniactwem
      Reklama ma trafiać do luzaków. Chyba...

      A na serio. Jak ci bank odpowiada, to olej obrazki :)
      • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 02.02.26, 09:38
        > Obstawiam, że to jest skierowane do ludzi, którzy nie chcą kojarzyć banku ze sztywniactwem
        > Reklama ma trafiać do luzaków. Chyba...

        Nie chyba, lecz zdecydowanie masz rację. Banki na luzakach o mentalności "zastaw się a postaw się", finansowo lepiej wychodzą niż na posiadających u nich tylko konta typu portfel.

        > A na serio. Jak ci bank odpowiada, to olej obrazki :)

        EEEE, zostanę, obrażalski nie jestem, a też dlatego zostanę, bo taki ruch byłby decyzją w rodzaju "zamienił stryjek siekierkę na kijek".
        Miłego bankowania.
        • koziorozka Re: Chyba zakończę przygodę z ING 02.02.26, 13:06
          Akurat w ING konta już dawno nie mam :)
          Dziękuję i miłego dnia!
    • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 08.02.26, 20:59
      białego stworzenia

      To jest alpaka. Też nie wiem, jaki ma związek z jakimkolwiek bankiem. Może ma być milutka?
      • koziorozka Re: Chyba zakończę przygodę z ING 10.02.26, 17:19
        taki-sobie-nick napisała:
        > To jest alpaka. Też nie wiem, jaki ma związek z jakimkolwiek bankiem. Może ma być milutka?
        ----------------------
        Spokojna, przyjazna, łagodna :)
        Choć jak się wkurzy, to pluje tak jak jej kuzynka lama.
        • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 13.02.26, 00:58

          > Spokojna, przyjazna, łagodna :)

          Mimo to ni cholery nie kojarzy mi się z bankowością.
      • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 16.02.26, 10:00
        taki-sobie-nick napisała:

        > Też nie wiem, jaki ma związek z jakimkolwiek bankiem. Może ma b
        > yć milutka?

        Możliwe, że bank bezwolnie ostrzega. Ta milutka symbolizuje miłe usposobienie dla miłych, grzecznych, pokornych i posłusznie wiernych. Niech klientela wie, że względem tych niegrzecznych przestaje być milutka i niegrzecznych siarczyście opoluje.
        Ostatnio otrzymałem info o zmianie karty. Postanowiłem że gdy na nowej karcie ujrzę opisany w tym wątku wytrzeszcz (po nich wszystkiego można się spodziewać), definitywnie wypisuję się z tego ich interesu.
        • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 16.02.26, 22:43
          ktos_z_kosmosu napisał:

          > taki-sobie-nick napisała:
          >
          > > Też nie wiem, jaki ma związek z jakimkolwiek bankiem. Może ma b
          > > yć milutka?
          >
          > Możliwe, że bank bezwolnie ostrzega.

          Tu pasuje słowo nieświadomie.


          Ta milutka symbolizuje miłe usposobienie d
          > la miłych, grzecznych, pokornych i posłusznie wiernych.

          Ja się obawiam, że ona symbolizuje bank. A bank to nie alpaka, ale całkiem inne zwierzę. Takie wodne, drapieżne.
          • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 13:42
            taki-sobie-nick napisała:

            > Ja się obawiam, że ona symbolizuje bank. A bank to nie alpaka, ale całkiem inne
            > zwierzę. Takie wodne, drapieżne.

            Może nie aż tak krwiożerczo.
            Kiedyś krążył dowcip.
            - Wchodzisz do banku i nad wejściem widzisz transparent z napisem WITAMY WAS. Kończysz rozmowę z doradcą, podpisujesz to i owo, wychodzisz, a na odwrocie transparentu widzisz napis MAMY WAS.
        • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 16.02.26, 22:44
          ktos_z_kosmosu napisał:

          > taki-sobie-nick napisała:
          >
          > > Też nie wiem, jaki ma związek z jakimkolwiek bankiem. Może ma b
          > > yć milutka?
          >
          > Możliwe, że bank bezwolnie ostrzega. Ta milutka symbolizuje miłe usposobienie d
          > la miłych, grzecznych, pokornych i posłusznie wiernych. Niech klientela wie, że
          > względem tych niegrzecznych przestaje być milutka i niegrzecznych siarczyście
          > opoluje.
          > Ostatnio otrzymałem info o zmianie karty. Postanowiłem że gdy na nowej karcie u
          > jrzę opisany w tym wątku wytrzeszcz (po nich wszystkiego można się spodziewać),
          > definitywnie wypisuję się z tego ich interesu.

          Grafikę karty chyba można samemu wybrać (spośród oferowanych)?
          • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 14:04
            taki-sobie-nick napisała:

            > Grafikę karty chyba można samemu wybrać (spośród oferowanych)?

            Raczej nie, przysyłają pocztą.
            Widocznie zakładają, że oni wiedzą lepiej w czym masz gustować. W ogóle, to ostatnio na YouTube nieustannie walą mnie po oczach tym udającym idiotę facetem. Stąd moja obawa, że uraczony zostanę tym wizerunkiem na karcie, czego już zdzierżyć nie mogę.
            • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 14:12
              ktos_z_kosmosu napisał:

              > Stąd moja obawa, że uraczony zostanę tym wizerunkiem na karcie, czego już zdzier
              > żyć nie mogę.

              Właśnie, zaraz zadzwonię do banku i się upewnię.
              • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 14:54
                Dodzwoniłem się i upewniłem, że wzornictwo karty będzie standardowe. Żadnych gęb z wybałuszonymi oczami.
                W ogóle, to w ING istnieje możliwość zamówienia karty według swoich gustów i pomysłów.
                • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 22:23
                  Tak, tu jest oferta, ale możesz zaprojektować samodzielnie.

                  www.ing.pl/indywidualni/karty/karty-do-konta/moja-karta-ing#galeria=6

                  Wybałuszonych oczu wprawdzie nie ma, ale duża część oferty jak dla... dzieci z przedszkola.
                  • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 23:02
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > Tak, tu jest oferta, ale możesz zaprojektować samodzielnie.
                    > www.ing.pl/indywidualni/karty/karty-do-konta/moja-karta-ing#galeria=6

                    Dotarłem.

                    > Wybałuszonych oczu wprawdzie nie ma,

                    Nie ma i nie będzie. Po czasie się zorientowałem, że to zbyt duży wydatek dla banku płacić aktorowi przez pięć lat za fotki na wszystkich kartach.

                    > ale duża część oferty jak dla... dzieci z
                    > przedszkola.

                    Co zaś tyczy przedszkoli, to ich pomysł przebudowania całkiem przyzwoitych "salonów" na lokale przypominające przedszkola, nieszczególnie uważam za trafny. Tym bardziej, że projektował je jakiś szalony dizajner. Kiedyś gdy jeszcze nie miałem bankowości w necie, w "salonie" wpłacałem pieniądze dla biura podróży za imprezę. Babka się uwinęła i by wydrukować potwierdzenie wpłaty, otworzyła umieszczoną na wysokości jej czoła szafkę, wysunęła półkę z drukarką, też ulokowaną na wysokości jej czoła i podstawiwszy pod nogi coś wyższego wyciągnęła wydruk.
                    Nie wiem kto to projektował. Pewnie też jakiś szalony wytrzeszcz.
                    • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 18.02.26, 00:42

                      >
                      >
                      > > ale duża część oferty jak dla... dzieci z
                      > > przedszkola.
                      >
                      > Co zaś tyczy przedszkoli, to ich pomysł przebudowania całkiem przyzwoitych "sal
                      > onów" na lokale przypominające przedszkola, nieszczególnie uważam za trafny.

                      Tu mi takie wyszło, któreś obrazuje salon?

                      careers.ing.com/pl/pl-bank-nasze-biura
                      Najlepsza jest salka konferencyjna - pierwsza fota. Takie trendy.
            • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 20:12
              ktos_z_kosmosu napisał:

              > taki-sobie-nick napisała:
              >
              > > Grafikę karty chyba można samemu wybrać (spośród oferowanych)?
              >
              > Raczej nie, przysyłają pocztą.
              > Widocznie zakładają, że oni wiedzą lepiej w czym masz gustować. W ogóle, to ost
              > atnio na YouTube nieustannie walą mnie po oczach tym udającym idiotę facetem.

              Miałeś na polskim ideały różnych epok?

              Ideałem naszej epoki jest osobnik idealnie przeciętny plus obowiązkowe zachowania głupawe.
              • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 20:12
                Jest to moja refleksja.
              • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 22:09
                taki-sobie-nick napisała:

                > Miałeś na polskim ideały różnych epok?

                Za wysokie progi. Moja edukacja to technikum plus matura. Na moje szczęście od dekad żyję z miss ogólniaka. Ona do związku wniosła kulturę, ja też fizycznie niczego sobie, wniosłem umiejętność rozpoznawana na milę szachraja i dbanie o bezpieczeństwo naszej kasy.

                > Ideałem naszej epoki jest osobnik idealnie przeciętny plus obowiązkowe zachowania głupawe.

                To już nie moja bajka. To są ludzkie wybory.


                • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 22:20

                  > To już nie moja bajka. To są ludzkie wybory.
                  >
                  > Częściowo ludzkie wybory. W ogromnym stopniu praca mediów.
                  • ktos_z_kosmosu Re: Chyba zakończę przygodę z ING 17.02.26, 22:29
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > > Częściowo ludzkie wybory. W ogromnym stopniu praca mediów.

                    Zgadza się, dlatego mój nick symbolizuje kogoś kto nie pasuje do dzisiejszych (i nie tyko dzisiejszych) standardów ziemian.
                    • taki-sobie-nick Re: Chyba zakończę przygodę z ING 18.02.26, 00:25
                      ktos_z_kosmosu napisał:

                      > taki-sobie-nick napisała:
                      >
                      > > > Częściowo ludzkie wybory. W ogromnym stopniu praca mediów.
                      >
                      > Zgadza się, dlatego mój nick symbolizuje kogoś kto nie pasuje do dzisiejszych (
                      > i nie tyko dzisiejszych) standardów ziemian.

                      Przyznam, że nie wpadłabym.

                      Nie lubię i nie używam zwrotu z kosmosu w znaczeniu ceny z kosmosu, wymagań z kosmosu.


                      Cena, jak absurdalna by nie była, nie jest jednak z kosmosu, a ktoś z kosmosu to po prostu alien. Bez urazy.
    • emilyslark Re: Chyba zakończę przygodę z ING 08.03.26, 17:13
      ktos_z_kosmosu napisał:

      > Pomijam, dokonaną już lata temu przebudowę ich tzw. salonów z przyzwoicie wypos
      > ażonych w boksy z krzesłami dla klientów na coś w typie wystroju przedszkola gd
      > zie klient stoi przy słupku. Salonik z eleganckim stołem i krzesłami jest, ale
      > widocznie wyłącznie dla klientów typu VIP. Tę przemianę osobiście traktowałem i
      > nadal traktuję jako profilowanie klienta Ale nie to mnie ostatnio wku...ło. Ju
      > ż od dłuższego czasy gdy wchodzę na stronę banku by się zalogować, widzę na ich
      > reklamowej fotce fizjonomię debila z wytrzeszczem oczu obok białego stworzenia
      > i jako tako normalnie wyglądającej kobiety . Jeśli włodarze tego banku tak pos
      > trzegają swoich klientów, to ja się wypisuję.
      > Po sprawiedliwości dodam, że do profesjonalnej obsługi moich pieniędzy, zastrze
      > żeń nie mam.
      Rozumiem twoją frustrację. Banki mają tendencję do podejmowania decyzji marketingowych, które kompletnie mijają się z oczekiwaniami ich klientów. Przerabianie placówek na open space bez miejsc siedzących to klasyczny przykład myślenia kategoriami oszczędności, a nie komfortu. Klient ma stać jak w urzędzie, bo tak taniej. A potem się dziwią, że ludzie wolą bankowość elektroniczną.

      Ta reklama, o której mówisz, też brzmi jak totalne niewspółmierne do rzeczywistości. Ktoś w agencji reklamowej pewnie dostał wytyczne "postawmy na różnorodność i przyjazność", a wyszło jak wyszło. Problem w tym, że takie obrazki zostają w głowie i budują irytację, nawet jeśli sama obsługa merytoryczna jest OK.

      I tu jest pies pogrzebany. Banki często zapominają, że pieniądze to sprawa poważna. Owszem, można mieć uśmiechniętą obsługę, ale nie kosztem godności klienta. Stanie przy słupku i oglądanie infantylnych reklam nie buduje zaufania, tylko irytację.

      Jeśli masz zastrzeżenia do wizerunku, a nie do samej obsługi, to może warto napisać do nich skargę? Albo chociaż maila z uwagami. Czasem takie sygnały docierają do odpowiednich osób. Albo po prostu zagłosować nogami, jak mówisz. Na rynku jest sporo banków, które może mają gorsze oprocentowanie, ale lepsze podejście do klienta. Wybór należy do ciebie.
    • emilyslark Re: Chyba zakończę przygodę z ING 09.03.26, 14:48
      Jeszcze jedna rzecz mi umknęła. To poczucie, że bank traktuje cię jak petenta, a nie klienta. Kiedyś wizyta w banku wiązała się z rozmową z życzliwym człowiekiem przy biurku, kawą i spokojnym załatwieniem sprawy. Dziś często jesteś kierowany do maszyny, a jak już trafisz do okienka, to słyszysz "proszę zapoznać się z ofertą na stronie". To buduje dystans i irytację.

      Ta zmiana wystroju z boksów na open space to też sygnał, że bank nie chce z tobą gadać, tylko chce cię szybko obsłużyć i wypchnąć. A jak masz problem, to stoisz w kolejce, bo wszystkie stanowiska są zajęte przez ludzi, którzy też stoją.

      I najważniejsze, te wszystkie infantylne kampanie reklamowe i "przyjazne" obrazki są jak plaster na ranę po amputacji. Mają udawać, że bank jest fajny i nowoczesny, podczas gdy realnie obsługa jest gorsza niż 10 lat temu. To takie pudrowanie rzeczywistości, które działa tylko wtedy, gdy nie musisz z tym bankiem realnie rozmawiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka