Dodaj do ulubionych

Pytanie o alimenty

08.01.06, 22:24
Witajcie

Sytuacja jest następująca : znajomy prowadzący działalność gospodarczą (i
wiadomo, że wykazujący część dochodów) płaci alimenty (kilkaset zł). Eks-żona
wyszła za mąż po raz drugi, pracuje w banku i zarabia kilka tys. , ale na
wieść o budowie domu wygraża wnioskiem o podwyższenie alimentów.

Czy fakt budowy domu (środki będą w ok.80 % pochodzić z kredytu) może
spowodować, że sąd podwyższy wysokość alimentów (jak pisałem - wysokości
ok.400 zł, płacone terminowo) ?

Czekam na info i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: z Re: Pytanie o alimenty IP: *.chello.pl 10.01.06, 01:25
      Jak najbardziej!!! Sądy podwyższają alimenty np. na życzliwy donosik, że się
      posiada domek letniskowy nad morzem itp.

      Rozumowanie sądu - skoro stać go na zaciągnięcie wysokiego kredytu na budowę
      domu, znaczy, że kasę ma. A więc trzeba dowalić podwyżkę alimentów. Była żona
      wie, co mówi.

      Na miejscu znajomego byłbym bardzo milutki dla Byłej, zwłaszcza, że 400 PLN to
      tak czy siak mało.
    • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 11.01.06, 17:10
      A nie wydaje ci się, że ukrywanie dochodów i unikanie odpowiedzialności za
      swoje dziecko to draństwo?
      Tylko drań ostatni próbuje uniknąć płacenia pieniędzy na swoje dziecko, a 400
      zł to żadne przecież pieniądze.
      Weź i się utrzymaj za 400 zł miesięcznie.
      To jest ok 13 zł dziennie.
      Kpina. Zwłaszcza, że dziecko wymaga ciągłej zmiany ubrań i dobrego jedzenia.
      Żona powinna biegiem lecieć do sądu i zmusić takiego gnojka do płacenia
      większych pieniędzy.
      • arfer Re: Pytanie o alimenty 11.01.06, 19:15
        Wiesz, była żona zarabia obecnie ok.6 tys., więc głodem nie przymiera, a i
        nowego męża ma całkiem majętnego. Sąd zasądził 400 zł, ojciec z dzieckiem się
        spotyka i nie ogranicza się do owych 400 zł. Problem leży w tym, że ex-żonka
        najchętniej puściłaby go bez grosza. Nie chodzi tu o dobro dziecka, ale
        porachunki.

        Pytanie : skoro Pan X formalnie zarabia nie za wiele i spłaca ratę kredytu, z
        czego sąd ma zasądzić wyższe alimenty. Pytanie do znających prawo rodzinne,
        nie - "mi się zdaje, że".

        Dzięki
        • Gość: z Re: Pytanie o alimenty IP: *.chello.pl 12.01.06, 01:30
          prawo rodzinne nie ma tu nic do rzeczy, to właśnie sądy rodzinne w Polsce
          działają na zasadzie "bo mi się zdaje, że Pan może więcej zarobić".

          Najlepsze zdanie o jakości sądownictwa mają ludzie, którzy nigdy się z nim nie
          zetknęli
        • 50v1 Re: Pytanie o alimenty 27.01.06, 18:30
          Jak będzie chciała to i tak puści go bez grosza tylko musi ładnie nakłamac w
          sądzie nikt i tak tego nie będzie sprawdzał jest facetem więc automatycznie
          jest w pozycji przegranej, chyba że się mylę, znam sprawę gdzie kobieta zarabia
          podobne kwoty tylko w innej walucie ale ukrywa( poprostu nie zgłasza
          działalności i żadnych dochodów, nieoficjalnie pracuje), dla uwierygodnienia
          pobiera jeszcze zasiłki z pomocy społecznej ale jak to udowodnisz, kogo to
          obchodzi. Nawet nioemożliwe może być możliwe kwestia podejścia do sprawy a jak
          się mna gigantyczną kasę to świat u stóp i wszystko na temat. Niech mi ktoś
          spróbuje wyjaśnić czy trochę racji w tym nie ma? najlepiej facet w podobnej
          sytuacji do opisywanej.Amiało tyle się zmienić na szcycie góry wywają sobie
          pieniąchy takie dzielenie skóry na niedżwiedziu, a na dole odnowa
          Polska "ludowa" od rodziny do polityki, a tak dokładniej jak nie wiadomo o co
          chodzi to najczęściej o sex albo pieniądze, a sex jest motorem życia, a Zycie
          takie piękne tylko......
      • Gość: znawca Re: Pytanie o alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 08:57
        A wklad mamusi w utrzymanie dziecka? Alimenty to nie jedyne pieniadze, ktore na
        wydatki zwiazane z dzieckiem powinny byc przeznaczone.
        • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 09:22
          Owszem, a więc opieka, mieszkanie, woda, światło... itp.
          Ubrania, komitet w szkole, wyjazdy na ferie, na wycieczki szkolne.
          Basen, teatr, zajęcia poza lekcyjne.
          Książki, zeszyty, ubrania.
          No i jedzenie.
          Masz w 100% rację, że z tych 400 zł alimentów nie starczy...
          • Gość: znawca Re: Pytanie o alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:23
            Owszem. Nikt nie neguje, ze nie. Ale alimenty z ZALOZENIA pokrywac maja CZESC
            KOSZTOW utrzymanai dziecka. Na szczescie.
          • Gość: znawca Re: Pytanie o alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:24
            Poza tym, jak zapewne wiesz, ceny w roznych czesciach Polski sa rozne. Tak samo
            zarobki. Nie mozna wiec jednoznacznie powiedziec, ze 400 zl to zawsze za malo.
            • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 09:42
              Jeżeli do tej pory było więcej, to za mało.
              Dziecko nie moze być pokrzywdzone przez rozwód rodziców.
              Nie powinny mu się pogorszyć warunki.
              Jeżeli przed rozwodem tatuś wydawał więcej, bo i zarabiał jakoś więcej, to po
              rozwodzie nie powinno być inaczej.
              Z punktu widzenia dziecka.
    • Gość: znawca Re: Pytanie o alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 08:56
      Alimenty sa zasadzane na podstawie mozliwosci zarobkow, nie faktycznych
      zarobkow. Wiec teoretycznie mozna miec zasadzone wiecej, niz sie zarabia (bo
      kiedys zarabialo sie rewelacyjnie, wiec i teraz, wg sadu, mozna).
      Przy zasadzaniu alimentow facet powinien wykazac swoje wydatki. I liczyc na
      normalnego sedziego...
      • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 09:24
        Cóż...
        Jeżeli buduje dom, na kredyt... to musi miec odpowiednią zdolnośc kredytową..
        prawda?
        Z pewością większą niż wykazuje w przypadku alimentów.
        • Gość: znawca Re: Pytanie o alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:25
          A moze ma partnerke, ktora podnosi te zdolnosc? Poza tym, z tego co wyczytalam,
          alimenty to nie jedyne pieniadze, ktore wydaje na dziecko.
          • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 09:40
            Może ma, może nie.
            Dom to wydatek kilkuset tyś zł.
            Niech ktos powie ile trzeba zarabiać by dostać kredyt w wysokości powiedzmy 350
            tyś zł?
            Co do alimentów i tego, że to nie jedyne pieniądze. Może i tak, ale prędzej
            uwierzę, ze on specjalnie wykazuje mniejsze dochody, by płacić jak najmniej,
            niż w to, że żona, która sporo zarabia chce go przez alimenty puścić z torbami.
            Prędzej stara sioę pokazać, że były po prostu kłamie i oszukuje.
            • Gość: znawca Re: Pytanie o alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:52
              A moze z jakichs wzgledow nie chce placic do reki swojej eks wiecej, za to
              odklada dziecku kase na jakiejs lokacie, albo funduje mu super wakacje i oplaca
              fajne zajecia dodatkowe? Matki nie zawsze nie kieruja sie dobrem dziecka i nie
              zawsze na dziecko wydaja przeznaczone na nie pieniadze.
              • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 12.01.06, 09:59
                Wiesz.. Jeżeli ona podobno zarabia ponad 6 tyś miesięcznie, to te 400 to nie
                jest dużo. Jeżeli facet się boi, że sąd mu podniesie alimenty bedące teraz w
                wysokości około 400 zł, to nie sądzę, że odkłada coś jeszcze. Może mu kupuje
                loda jak się spotykają.
                Jak jest druga kobieta, to ona będzie naciskała z kolei na wydawanie na byłą
                jeszcze mniej, a więcej na siebie.
                Dla mnie zawsze facet, który broni się przed wydawaniem kasy na własne dziecko
                to śmieć.
                Sorry.
                Jakby było tak jak piszesz, to żona by się nie chciała bawić w procesy o 100
                czy 200 zł. Bo przecież on by przed sądem mógł bez problemu wykazać ile
                faktycznie wydaje na dziecko...
                • Gość: arfer Re: Pytanie o alimenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 14:20
                  Problem jest w tym, że facet faktycznie wydaje na to dziecko sporo więcej, ale
                  nie może tego formalnie łożyć jako alimentów, bo wtedy wedle banku nie będzie
                  miał zdolności kredytowej, a za jakiś czas zamierza kredyt refinansować. Tutaj
                  jest problem. Znam parę osobiście i uważam, że babka ma owo dziecko gdzieś,
                  generalnie dzieckiem zajmuje się opiekunka i jej matka, z matką widuje się
                  chwilkę rano i tyle, bo mamusia woli z nowym mężem balangować i robić sobie co
                  parę tygodni wakacje.

                  Rozsądna rozmowa tutaj nie wchodzi w grę, niestety. A w polskich sądach
                  rodzinnych z założenia ojciec jest w gorszej sytuacji.

                  Dzięki i pozdrawiam
                  • Gość: znawca Re: Pytanie o alimenty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 14:37
                    To niech udokumentuje te dodatkowe wydatki! Wtedy sad moze nie podniesc
                    alimentow - bo dobrowolne wydatki przemawiaja na korzysc faceta.
                • Gość: z Re: Pytanie o alimenty IP: *.chello.pl 13.01.06, 00:46
                  Gość portalu: M. napisał(a):

                  > Dla mnie zawsze facet, który broni się przed wydawaniem kasy na własne
                  > dziecko to śmieć.

                  Życie ma więcej barw niż czarną i białą.
                  • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 13.01.06, 10:49
                    Jednak te kolory występują w przyrodzie.

                    Jak coś wygląda jak koń, porusza się jak koń, je to co koń, wydaje końskie
                    odgłosy, to trudno to nazwać ptakiem.

                    Uważam jak uważam i tyle.
                    Wygodnie jest zostawić dziecko matce i wyliczać jej na co powinna a na co nie
                    wydawać pieniądze.
                    Karcić za opiekunkę, czy wychodzenie z domu...
                    Jednak to ona zajmuje się dzieckiem i my nie wiemy dlaczego nie ma jej w domu..
                    Może dlatego na przykład że pracuje???
                    Ba za darmo bank jej nie płaci 6tyś zł. W banku pracuje się teraz po 10-11
                    godzin... Czyli jak wyjdzie o 8 rano to o której wróci??

                    A facet, który nie chce płacić na dziecko to śmieć, I tyle...
                    • Gość: arfer Re: Pytanie o alimenty IP: *.kg.net.pl / 80.51.233.* 13.01.06, 16:06
                      jasne

                      Matka pracuje w banku, bo całe życie robiła karierkę kosztem rodziny, którą
                      miała dość głęboko gdzieś, dla dziecka czasu zazwyczaj nie miała, za to na
                      romanse i imprezki - owszem.

                      Więc nie piernicz , skoro nie wiesz, o czym piszesz. Facet na dziecko łoży
                      łącznie sporo więcej niż matka, tyle, że formalnie tych dochodów nie wykazuje.

                      I sorki, mając własną działalność często zapierncicza się więcej niż w banku.
                      Jeśli uważasz inaczej, to spróbuj, polecam.

                      Dzieki wszystkim za info.
                      • Gość: M. Re: Pytanie o alimenty IP: *.acn.waw.pl 13.01.06, 17:29
                        Akurat trafiłeś kulą w płot jeżeli chodzi o działalność. Mam spore
                        doświadczenie :-)))
                        A dodatkowo wiem jak się pracuje w banku.
                        Więc Ty mi tu nie piernicz głodnych kawałków z teorii.

                        Tego co było miedzy nimi też nie wiesz, bo pod ich łóżkiem nie siedziałeś.
                        Wychodzi na to, że pracowała, bo ktoś musiał dom utrzymywać.

                        A teraz...jeżeli facet daje więcej niż matka, to nie ma co się bać sądu
                        rodzinnego.
                        Niech się buduje, ta wstrętna hulaszcza baba nic mu nie zrobi, jak taki
                        święty...

                        • Gość: z Re: IP: *.chello.pl 13.01.06, 22:12
                          Dyskusja zeszła na boczny tor i robi sie lekko jałowa, jednak muszę wtrącic
                          swoje 3 grosze. Zdanie forumowicza (forumowiczki?) M., cytuję: "jeżeli facet
                          daje więcej niż matka, to nie ma co się bać sądu rodzinnego.> Niech się buduje,
                          ta wstrętna hulaszcza baba nic mu nie zrobi, jak taki święty... " jest głęboko
                          nieprawdziwe.

                          Sąd rodzinny w Polsce stosuje podwójną miarę: ilość pieniędzy łożonych przez
                          mężczyznę ocenia WYŁĄCZNIE na podstawie formalnie zasądzonych alimentów,
                          natomiast możliwość ich podwyższenia ocenia wedle mgławicowej i uznaniowej
                          możliwości zarobkowania przez tegoż chłopa. Więc ta "wstrętna hulaszcza baba"
                          może go zrobić w sądzie na cacy.

                          PS. Równie głębokie zastrzeżenia mam co do oceny działalności gospodarczej i
                          pracy w banku przez Pana/Panią M. , ale nie ma sensu tego rozwijać.
                          • arfer Re: 14.01.06, 01:52
                            uff, wielkie dzięki. Krótko i na temat.
    • jerrymaker Re: Pytanie o alimenty 13.01.06, 07:30
      moje zona dostaje od mnie 2200pln za miesac. wtym miesac
      chcialem redukowac z powodu ze zabralem dzieci na urlop. ona chce do sadu. czy
      jest lepiej ze ja przestaje placic az do sadu albo lepiej troche mniej placic.
      nie mamy nic oficialny pisane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka